Kapuśniak z pomidorami i boczkiem

Kapuśniak z kiszonej kapusty to taka jesienno-zimowa zupa czyli na obecną porę w sam raz. Ma wyrazisty, kwaskowy smak, co lubię, a w zupach szczególnie. Ale żeby nie było już tak całkiem smutno i jesiennie, dodatek zielonego, świeżego koperku przywoła nieco letnich wspomnień.

Składniki

0,5 kg kiszonej kapusty
1 cebula
1 marchew
2 łyżki masła i 1 łyżka oleju
1,5 l bulionu warzywnego
1 puszka pomidorów bez skórki
100 g boczku
1 łyżeczka wędzonej słodkiej papryki
sól, pieprz, pieprz ziołowy, majeranek, kminek – do smaku
koperek

Wykonanie

W garnku, w którym będzie się gotować zupa rozgrzać masło z olejem.
Obraną cebulę drobno posiekać i zeszklić na nim cebulę, po czym dodać szczyptę soli, pieprzu i papryki, przemieszać.
Następnie dodać startą na grubych oczkach marchew i chwilkę razem przesmażyć.
Teraz dodać kapustę odciśniętą z soku i pokrojoną na drobniej /sok zachować/, całość zalać bulionem i gotować ok. 25 min. W między czasie boczek lekko podsmażyć, po czym dodać go do kapusty razem z pomidorami z puszki, zagotować, doprawić jeszcze do smaku, w razie potrzeby dodać odciśnięty i zachowany sok z kapusty i gotować kolejne ok. 15 min.
Na koniec dodać posiekany koperek.

Zupa kapuściana z papryką

Była już Zupa kapuściana z kiełbasą, dziś będzie zupa kapuściana z papryką, wszak i kapusty i papryki akurat teraz nie brakuje.
Zupę przygotowałam, podsmażając uprzednio warzywa – uważam, że zdecydowanie poprawia to smak zupy. Znacznie lepiej jest warzywa podsmażać w naczyniu, w którym potem zupa będzie się gotować, jednak w tym przypadku nie miałam takiej możliwości /brak odpowiedniego naczynia, aby podsmażyć od razu warzywa razem z dużą objętościowo ilością kapusty/. Zupa dobrze smakuje i…mam nadzieję… odchudza, a przynajmniej nie idzie w tzw. boczki.

Składniki

1/2 średniej główki białej kapusty
1 duża papryka czerwona
1/2 papryki zielonej
1/2 papryki żółtej
1-2 marchewki
6-8 szt średnich ziemniaków
2-3 ząbki czosnku
2 łodygi selera naciowego
ok. 3 l bulionu warzywnego lub chudego rosołu
sól, pieprz ziołowy, majeranek, papryka ostra – do smaku
świeży lubczyk
natka pietruszki
szczypiorek czosnkowy /jeśli nie mamy, można pominąć/
olej i masło do smażenia

Wykonanie

Kapustę drobno poszatkować. Papryki i łodygi selera pokroić w paski, ziemniaki w kostkę, zaś marchew i czosnek w plasterki.

Na patelni rozgrzać olej z dodatkiem masła i podsmażyć wszystkie składniki, za wyjątkiem kapusty, po czym przełożyć do garnka.
Uzupełnić nieco tłuszcz i na tej samej patelni podsmażyć kapustę, również przełożyć do garnka. Teraz warzywa zalać bulionem i gotować do miękkości, dodając do smaku przyprawy, a pod koniec również posiekany lubczyk i szczypiorek czosnkowy. Gotową zupę posypać natką pietruszki.

Zupa – krem pomidorowo-cukiniowy

Zupę planowałam przygotować na spotkanie rodzinne, które odbyło się niedawno, ale… no właśnie… jak pogodzić ulubione smaki wszystkich zebranych i dogodzić wszystkim? nie jest to łatwe zadanie, więc przynajmniej starałam się to zrobić /nie wiem do końca z jakim skutkiem i czy wszystkim dogodziłam/. Zrezygnowałam więc z planowanej pomidorowej /ponoć nie wszyscy lubią! jak można nie lubić pomidorowej ze świeżych pomidorów?/ i ugotowałam inną, ale teraz, już tylko dla domowników – będzie pyszna, kremowa zupa ze świeżych pomidorów i mojej ulubionej cukinii, z bazyliową nutą w tle. Pomidory i cukinia – duet wyśmienity i smakowity.
Zupa okazała się tak pyszna, że żadne słowa nie wyrażą jej zalet. Zrezygnuję zatem ze słów komentarza i zachęcam szczerze do jej ugotowania. Naprawdę warto!
  

Składniki

1-1,5 kg dojrzałych pomidorów /u mnie Lima/
ok. 1 kg cukinii /waga po obraniu/ – część można zastąpić ziemniakami
3 duże ząbki czosnku
1 cebula
1 łyżka masła + 1 łyżka oliwy/oleju
1,5 l bulionu /drobiowy lub inny/
sól, pieprz,
1/2 łyżeczki kurkumy
1/2 łyżeczki papryki słodkiej
szczypta papryki ostrej
10-15 liści świeżej bazylii
kilka łyżek śmietanki 30 %

Wykonanie

Pomidory sparzyć, zdjąć skórkę, usunąć zgrubienia po ogonkach i pokroić na mniejsze kawałki.
Cukinię obrać, usunąć ewentualne pestki, pokroić w kostkę.
Czosnek lekko rozgnieść, pokroić w plasterki.
Cebulę pokroić w drobną kostkę.

W garnku, w którym będzie się gotować zupa rozpuścić masło i oliwę. Na rozgrzany tłuszcz wrzucić pokrojoną cebulę i czosnek i zeszklić do wydobycia z nich aromatu/zapachu. Następnie dodać pomidory – smażyć razem przez chwilę. Dodać cukinię i znów chwilkę smażyć. Wlać bulion, gotować do uzyskania miękkości cukinii. Na koniec dodać kurkumę i paprykę oraz śmietankę i pokrojone drobno liście bazylii, zagotować i już gaz wyłączyć.
Zupę zmiksować na krem, doprawić do smaku solą i pieprzem.
Podawać z grzankami bądź groszkiem ptysiowym albo też bez dodatków.
Ja podałam z gotowymi malutkimi grzankami /zdjęcie opakowania niżej/ i bardzo mi to połączenie odpowiadało.

Zupa pomidorowa letnia i ekspresowa

To jest zupa pomidorowa mojego dzieciństwa, przypominająca tą gotowaną latem, w czasie wakacji, w czasie żniw, kiedy nie było czasu na stanie przy garach, zresztą komu by się chciało, kiedy na polu gorące lato, a i czas zbierania grzybów /och, te cudne żółciutkie kurki, rosnące prawie „na wyciągnięcie ręki”, a te surojadki, potem pieczone na skraju płyty kuchennego pieca/, i sady pełne owoców, które też trzeba jakoś zagospodarować i „zachomikować” na zimę, i… no jednym słowem, na długie gotowanie czasu już nie zostawało. Mama jednak tak zawsze potrafiła zorganizować wszystko, że obiad musiał być. Krzątała się w kuchni od wczesnych godzin rannych i zawsze coś upichciła, kiedy myśmy jeszcze smacznie spali.
Zupa ze świeżych pomidorów powstawała niemal błyskawicznie. Nikt nie bawił się z dodawaniem do niej nie wiadomo czego… skoro pomidorowa, to wiadomo z pomidorów i tyle. Czy trzeba czegoś więcej, gdy mamy skąpane w słońcu, aromatyczne pomidory z własnego ogródka, bez chemii? Nie trzeba. Zupa robiła się prawie sama, bo pomidory pyrkały sobie na małym ogniu, a dodatek cebuli i czosnku sprawiał, że zapach drażnił nozdrza i „robił” niemal za budzik, wzywając do wstawania… A potem w takiej zupie pływały jeszcze cząsteczki pomidorów, które nie zdążyły się rozpaść do końca, tu i ówdzie pływały pestki z pomidorów, całość uzupełniały kluseczki z lanego ciasta i te oka pływające leniwie na wierzchu… oka z rosołu lub dobrej, tłustej śmietany. Ach, co to był za rarytas…
Moja zupa jest na wzór i podobieństwo tej „wspomnieniowej”, żniwnej chciałoby się rzec, tyle, że nie pływają w niej oka „dobrego” rosołu i została zmiksowana, więc żadnych cząstek pomidorów też nie uświadczysz… nawet ulubionych pesteczek jakoś nie widać, ale smak… prawie, prawie…

Składniki

1,5 – 2 kg dojrzałych pomidorów /dałam Limę/
1 duża cebula
5 ząbków czosnku
50 g masła /1/4 kostki/
kilka łyżek oleju
pieprz, sól, cukier /1 łyżeczka/
szczypta ostrej papryki /innej ostrej przyprawy/
świeża bazylia /liście/
natka pietruszki
2 l rosołu/bulionu

Wykonanie

Pomidory umyć, sparzyć i zdjąć skórkę /gdy mam swoje pomidory, świeżo zerwane nie robię tego/, pokroić na ćwiartki.
Cebulę i czosnek również pokroić na ćwiartki.
W garnku, w którym będzie się gotować zupa, rozpuścić masło z olejem, włożyć pomidory, cebulę i czosnek, dodać przyprawy i dusić pod przykryciem na małym gazie do czasu, aż warzywa zaczną się rozpadać, dodając pod koniec liście bazylii /czas duszenia ok. 30-40 min./.
Następnie ugotowaną zupę zmiksować na gładki krem. Połączyć z bulionem, zagotować.

Podawać z makaronem – najlepiej z naleśników pociętych w paski lub ciastem lanym, ale z innym ulubionym też będzie smakować, udekorować natką pietruszki bądź listkami bazylii.
Makaron „naleśnikowy” można przygotować z naleśników, pozostałych z obiadu z poprzedniego dnia, pokrojonych jak makaron krajanka.

 

Zupa – krem z zielonych warzyw

Skoro była Zupa – krem z białych warzyw, dla kontrastu musi być z zielonych, zwłaszcza, że lato mieni się kolorami, w tym też intensywną zielenią. W tej zupie zawarłam wszystkie moje ulubione smaki, bo to i cukinia, i brokuł, i fasolka szparagowa. Za groszkiem może mniej przepadam, ale wśród tych innych faworytów też się zmieści.
Zatem, co tu dużo gadać… pyszna, letnia, zielona zupa kremowa, aż chciałoby się zanucić…zielono mi…

Składniki

2 l rosołu lub bulionu warzywnego
1 biała cebula
3 ząbki czosnku
3 ziemniaki
1 por – tylko zielona część
1/2 brokuła świeżego
1 mała cukinia zielona
ok. 150 g fasolki szparagowej
ok. 150 g zielonego groszku
2 garści szpinaku
2 łyżki masła
sól i pieprz do smaku

do podania:
kilka łyżek kwaśnej śmietany 18% lub gęstego jogurtu
grzanki

Wykonanie

Do garnka, w którym będzie się gotować zupa wrzucić masło. Gdy się roztopi, dodać pokrojoną w kostkę cebulę oraz por, chwilę podsmażyć. Następnie dodać czosnek oraz pokrojoną na kawałki cukinię i ziemniaki – smażyć jeszcze wszystko razem przez kilka minut.
Teraz do podsmażonych warzyw dodać rosół/bulion, doprowadzić do wrzenia, a gdy już zacznie się gotować, do wrzącego dodać różyczki brokuła, pokrojoną na mniejsze części fasolkę szparagową oraz szpinak i groszek. Gotować na wolnym ogniu do miękkości warzyw – ok. 25-30 min.
Po tym czasie zupę zblendować na gładki krem. Doprawić do smaku solą i pieprzem.
Podać z grzankami i kleksem śmietany lub jogurtu lub jedną większą grzanką czosnkową, a dookoła zrobić szlaczek ze śmietany.

Zupa serowa

Skromna, z małej ilości składników, ale jakże pyszna zupa. Zupa iście letnia, lekka, nie jakaś zawiesista, ale delikatnie tylko zagęszczona za sprawą dodanych serków topionych, które nadały jej też super smaku. Do tego pływająca łódeczka-grzanka czosnkowa, a dookoła zielone cętki pietruszki … bajkowy widok i smak.

Składniki

1,5-2 l bulionu
1 mały por
1-2 łyżki masła
1 szklanka mleka
3 serki topione /o smaku szynki/ – każdy miał po 100 g
sól, pieprz, czosnek granulowany
natka pietruszki

grzanki czosnkowe

Wykonanie

W garnku, w którym będzie się gotować zupę podsmażyć por, pokrojony w cienkie plasterki. Zalać bulionem i chwilę gotować. Dodać mleko, a następnie serki topione i gotować jeszcze 5-10 minut – do czasu rozpuszczenia serków. Doprawić do smaku solą, czosnkiem i pieprzem. Można dodać troszkę słodkiej śmietany 12% /ja dodałam/. Posypać natką. Podawać z grzankami czosnkowymi.

Zupa z zielonym groszkiem i ravioli

Pyszna, wiosenna w wyglądzie, smaczna, po prostu… zielono mi…/prawie jak w piosence/. Groszek jakoś skrył się na dnie talerza… ale zapewniam, on tam jest… widać nie lubi się fotografować…

Składniki

1 opakowanie zielonego mrożonego groszku /około 300 g/)
1/2 opakowania ravioli z serem /około 100 g/
1 spory por – tylko biała część
1 łodyga selera naciowego
1 korpus po kurczaku /lub inne części np. skrzydełka/
100 ml słodkiej śmietanki
1 ząbek czosnku /u mnie dodatkowo szczypiorek czosnkowo/
sól , pieprz do smaku
koperek
marchewka – dodałam od siebie – ugotowana w całości w zupie, dodana potem – już po zmiksowaniu zupy – pokrojona w plasterki

Wykonanie

Korpus kurczaka umyć dokładnie, włożyć do garnka z wodą /około 3 – 4 l/, zagotować, zebrać szumy. Dodać pokrojony por, złamaną łodygę selera, zmiażdżony czosnek i gotować ok. 30-40 minut /por powinien się rozpaść/.
Korpus już wyjąć, natomiast cały wywar wraz z dodatkami zmiksować /uzyskamy zielonkawy, mętny rosołek/.
Zmiksowany wywar ponownie zagotować, dodać groszek /dodany do wrzątku nie traci intensywnego koloru – tego nie wiedziałam/ i ravioli, gotować aż ravioli będzie miękkie /zgodnie z zaleceniem na opakowaniu – ok.10 minut/. Po tym czasie doprawić zupę pieprzem i solą, dodać ewentualnie mięsko obrane z korpusu. Już na talerzu dodać na środek troszkę śmietanki słodkiej i posypać świeżym koperkiem.

 

inspiracja tu

Zupa – krem z białych warzyw

Pyszna… i tyle… nie wymaga żadnego innego komentarza.

|

Składniki

3 duże pietruszki korzeniowe
1 mały lub pół większego selera
1 por – tylko biała część
1 biała cebula
3 ząbki czosnku
2 ziemniaki
1/2 kalafiora świeżego lub ok. 300-400 g mrożonego
2 łyżki masła
1 szklanka mleka
1,5 szklanki rosołu drobiowego
125 ml słodkiej śmietany lub 125 g mascarpone
1 łyżeczka startego imbiru
1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
1/2 łyżeczki pieprzu białego
1/2 łyżeczki mielonego kminku
sól do smaku
opcjonalnie – dla zaostrzenia smaku 1 łyżka chrzanu

do posypania:
kawałek fety lub parmezanu
posiekany szczypiorek, tymianek lub natka pietruszki
groszek ptysiowy

Wykonanie

Do garnka, w którym będzie się gotować zupa wrzucić masło. Gdy się roztopi, dodać pokrojoną w kostkę cebulę oraz pokrojony w plasterki por, chwilę podsmażyć. Następnie dodać pokrojoną na kawałki pietruszkę, seler i ziemniaki – posmażyć jeszcze wszystko razem, po czym dodać jeszcze różyczki kalafiora i posiekany czosnek, wymieszać i smażyć jeszcze przez chwilę.
Teraz do garnka wlać mleko i rosół, przykryć i gotować przez ok. 30 minut na wolnym ogniu.
Do zupy dodać przyprawy i całość zmiksować na gładki krem. Do kremu dodać teraz śmietanę /lub mascarpone/, ewentualnie doprawić jeszcze do smaku solą, zagotować /doprowadzić jedynie do wrzenia/.
Podawać z tartym parmezanem lub pokruszoną fetą , groszkiem ptysiowym oraz posiekanym szczypiorkiem, tymiankiem lub natką pietruszki.

Zupa kapuściana z kiełbasą

Kiedy tak czasem buszuję w necie bez określonego celu, w oko wpada mi niekiedy przepis na jakąś potrawę i wiem, czuję to, że będzie mi smakować, że muszę to zrobić, że to jest to!
Tak właśnie było z tą zupą kapuścianą, bo choć na blogu jest już kilka zup z kapustą, to nagle zapragnęłam spróbować jeszcze tej, a spróbować oznaczało, że muszą ją pierw sobie ugotować. Ugotowałam, posmakowałam i polecam. Od siebie dodałam jeszcze przyprawy, wyróżnione w składnikach. A zupa… w mojej ocenie pyszna.

Składniki

ok. 450 g kiełbasy /dałam wiejskiej/
ok. 450 g ziemniaków /4-5 szt/
1 cebula
6 szklanek bulionu drobiowego, warzywnego lub wody
1/2 średniej główki białej kapusty
2 ząbki czosnku
1 łyżka ostrej musztardy (dijon, rosyjska lub inna ostra )
1 łyżka białego octu winnego
sól, pieprz
szczypiorek i koperek do podania ( opcjonalnie)
dodałam jeszcze kminek mielony, majeranek i pieprz ziołowy

Wykonanie

W dużym garnku, w którym będzie się gotować potem zupa, na niewielkiej ilości tłuszczu podsmażyć na rumiano kiełbasę, pokrojoną w plasterki, półplasterki lub w kostkę /uważam, że najlepiej wyglądają plasterki, o ile oczywiście kiełbasa jest dość cienka/. Następnie dodać do niej posiekaną cebulę, podsmażyć, aż zmięknie. Teraz dodać czosnek przeciśnięty przez praskę, przesmażyć krótko – 1-2 min.

Ziemniaki obrać, pokroić w kostkę, dodać do garnka. Dodać również ocet, musztardę, wymieszać. Wlać bulion, dodać poszatkowaną kapustę, doprawić solą i pieprzem oraz kminkiem, majerankiem i pieprzem ziołowym

Całość doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć gaz i dalej gotować już na średnim ogniu ok.15-20 minut, aż ziemniaki będą ugotowane.
Doprawić ewentualnie jeszcze do smaku. Na talerzu posypać zieleniną.

Zupa z zielonym groszkiem i kaszą manną

Może przywołam wiosnę tą zielenią groszku w zupie? Może… tymczasem zupa ugotowana, choć groszek zatopił się w zawiesinie bulionu z kaszą i prawie go nie widać.
Gotując zupę poszłam trochę na łatwiznę i po prostu kaszę wsypałam do niej pod koniec gotowania, co ułatwiło pracę, ale i zagęściło zupę, przez co stała się nieprzejrzysta. Jednak gdy chcemy podać ją w bardziej wyszukanej formie, radzę przygotować z kaszy kostkę i w tej postaci ją dodać. Zupa od razu będzie sprawiać wrażenie bardziej wykwintnej, a groszki w całej okazałości uświetnią jej wygląd.

Składniki

3 l lekkiego rosołu/bulionu drobiowego
1 biała cebula
kawałek pora
1 mała marchewka
4-5 ziemniaków
1,5 szklanki zielonego groszku /świeży lub mrożony/
5-6 łyżek kaszy manny lub kostka z kaszy manny /patrz Dodatki do zup /
sól, pieprz
natka pietruszki, lubczyk

Wykonanie

Do garnka z bulionem włożyć pokrojoną w kostkę cebulę, pora oraz marchewkę i chwilę gotować, po czym dodać ziemniaki i groszek i gotować do ich miękkości. Na wrzącą zupę wsypywać teraz powoli jednym ciągiem kaszę manną, równocześnie energicznie mieszając. Gotować jeszcze 5-7 min. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Na talerzu dodać posiekaną natkę.
Gdy zupa będzie podawana z kostką z kaszy manny, kostkę ugotować osobno i dać od razu na talerze.