Surówka po żydowsku

Miałam wielką ochotę na łazanki z białą kapustą, taką świeżą, nie kiszoną. I zrobiłam je. Jednak pozostała mi do zagospodarowania znaczna część główki kapusty i musiałam ją też wykorzystać. Zrobiłam więc pyszną surówką do obiadu. Nie dość, że smaczna bardzo, to jeszcze można ją przyrządzić dzień wcześniej /lubię, gdy mogę prace kuchenne rozłożyć w czasie/, a nie skonsumowana może być przechowywana w lodówce przez kilka następnych dni i podjadana, niekoniecznie jako dodatek do dania głównego, ale ot tak, po prostu jako posiłek fit.

Składniki

ok. 1/3 główki białej kapusty
1 duża lub 2 średnie marchewki
kawałek pora /zamiennie mała cebula/
1/2 papryki czerwonej
1/2 papryki zielonej lub żółtej
2-3 ogórki kiszone
natka pietruszki
3 łyżki soku z cytryny lub octu winnego – wg smaku
6 łyżek oleju rzepakowego
sól, cukier, pieprz – do smaku

Wykonanie

Kapustę drobno poszatkować. Marchew zetrzeć na grubych oczkach.
Por oraz paprykę pokroić w kostkę, ogórki kiszone w półplasterki /gdy małe pokroić w plasterki/.
Natkę posiekać.
Wszystkie składniki włożyć do dużej miski, wymieszać.
W miseczce lub słoiku połączyć olej i sok z cytryny, dodać do smaku sól, cukier i pieprz.
Sos wlać do surówki, wymieszać. W razie potrzeby doprawić jeszcze do smaku. Przed podaniem schłodzić.

Surówka z młodej kapusty i brzoskwiń

Zostały mi brzoskwinie z przygotowywania udek w syropie brzoskwiniowym, to musiałam je jakoś zagospodarować. Padło na dodanie ich do surówki i nie powiem, trafny wybór.

Składniki

1/2 główki białej kapusty
5-6 połówek brzoskwiń w syropie
1 duże jabłko
1 cebula
sól, pieprz
1 łyżka oleju
3 łyżki jogurtu naturalnego /greckiego/
sok z cytryny/ocet owocowy

Wykonanie

Kapustę cieniutko pokroić, posolić, popieprzyć, wygnieść lekko ręką, odstawić na kilkanaście minut, aby zmiękła.
Brzoskwinie odsączyć dokładnie z syropu i pokroić w drobną kosteczkę.
Jabłko umyć, wyciąć tylko gniazdo nasienne i zetrzeć na tarce na grubych oczkach.
Cebulę posiekać.

Wszystkie składniki połączyć w misce, skropić sokiem z cytryny, doprawić do smaku solą i pieprzem.

Do surówki dodać teraz olej i wymieszać, dodać jogurt i znowu wymieszać. Schłodzić. Przed podaniem posypać posiekaną natką pietruszki.

Surówka z kapusty – ogrodniczki /nie moja/

Na blogu jest wiele przepisów na różne kapuściane surówki, ale lubię różnorodność w kuchni, a jak mówi przysłowie – od przybytku głowa nie boli; zatem będzie jeszcze jedna, tym razem wg przepisu „ogrodnika” czy raczej „ogrodniczki” /to nie ja!!!/, trochę przeze mnie zmodyfikowana, jako że nie używam majonezu.

Składniki

ćwiartka małej główki białej kapusty
2 czerwone papryki /mięsiste/ dałam też pół żółtej/
2 pomidory śliwkowe typu pasta lub inne twarde
1 łyżeczka czosnku granulowanego
1 łyżka miodu
1 łyżeczka octu jabłkowego /dałam 2 pigwowego/
sól, pieprz – do smaku
1 łyżka gęstego jogurtu greckiego /dałam 3 łyżki/
1 łyżeczka majonezu /dałam 1 łyżkę gęstej śmietany, 1 łyżkę oleju i 1 łyżeczkę musztardy miodowej/
dodatkowo dałam natkę pietruszki

Wykonanie

Kapustę drobno i cienko poszatkować. Pomidory i papryką pokroić w małą kostkę. Wszystko umieścić w misce i lekko wygnieść ręką, aż kapusta zmięknie. Dodać ocet, miód, czosnek, sól i pieprz do smaku, a na koniec majonez z jogurtem, wymieszać i odstawić na około 10 minut, aby wszystko się przegryzło. W razie potrzeby, można zwiększyć ilość przypraw /dla zaostrzenia smaku/.

Zupa kapuściana z papryką

Była już Zupa kapuściana z kiełbasą, dziś będzie zupa kapuściana z papryką, wszak i kapusty i papryki akurat teraz nie brakuje.
Zupę przygotowałam, podsmażając uprzednio warzywa – uważam, że zdecydowanie poprawia to smak zupy. Znacznie lepiej jest warzywa podsmażać w naczyniu, w którym potem zupa będzie się gotować, jednak w tym przypadku nie miałam takiej możliwości /brak odpowiedniego naczynia, aby podsmażyć od razu warzywa razem z dużą objętościowo ilością kapusty/. Zupa dobrze smakuje i…mam nadzieję… odchudza, a przynajmniej nie idzie w tzw. boczki.

Składniki

1/2 średniej główki białej kapusty
1 duża papryka czerwona
1/2 papryki zielonej
1/2 papryki żółtej
1-2 marchewki
6-8 szt średnich ziemniaków
2-3 ząbki czosnku
2 łodygi selera naciowego
ok. 3 l bulionu warzywnego lub chudego rosołu
sól, pieprz ziołowy, majeranek, papryka ostra – do smaku
świeży lubczyk
natka pietruszki
szczypiorek czosnkowy /jeśli nie mamy, można pominąć/
olej i masło do smażenia

Wykonanie

Kapustę drobno poszatkować. Papryki i łodygi selera pokroić w paski, ziemniaki w kostkę, zaś marchew i czosnek w plasterki.

Na patelni rozgrzać olej z dodatkiem masła i podsmażyć wszystkie składniki, za wyjątkiem kapusty, po czym przełożyć do garnka.
Uzupełnić nieco tłuszcz i na tej samej patelni podsmażyć kapustę, również przełożyć do garnka. Teraz warzywa zalać bulionem i gotować do miękkości, dodając do smaku przyprawy, a pod koniec również posiekany lubczyk i szczypiorek czosnkowy. Gotową zupę posypać natką pietruszki.

Gołąbki babci Ali

A to dopiero… szkoda, że dziś nie 1 kwietnia czyli nie prima aprilis, bo cóż to znaczy „gołąbki babci Ali”??? to przecież moje gołąbki, a wyznacznik po to, żeby kiedyś, kiedyś /na razie nigdzie się nie wybieram!/ moje wnuczki mogły bez trudu znaleźć przepis na te moje gołąbki. Przepis jest taką reasumpcją całej mojej wiedzy o gołąbkach, zasłyszanej kiedyś od mojej Mamy, Ciotek i Babci w czasach, kiedy jeszcze gotowanie nie leżało w polu moich zainteresowań, ale od czasu do czasu jakaś informacja w tym temacie wpadała do ucha i jak się okazuje, niektóre z nich nawet przetrwały. Część tej zdobytej, a właściwie zasłyszanej wiedzy /bo wszak nie podsłuchanej/ już wykorzystałam przy innych gołąbkach, ale te, to będzie taki misz-masz, taki groch z kapustą, a farsz taki jaki robiła Babcia, z dodatkami jakie stosowała Ciocia, dosmaczany jak robiła to Mama /a może w innej kolejności?/… A może powinnam je nazwać gołąbki babci Pauliny, Frani i Ali? i jeszcze cioci Broni i Zosi?
E, za długa nazwa by z tego wyszła, więc będzie taki skrót myślowy… a cytując słowa piosenki Kazimierza Grześkowiaka – „… bo nieważne, czyje co je, ważne to je, co je moje”… czyli teraz są to moje gołąbki.

Składniki

1 główka białej kapusty /tym razem kapusta młoda/

Farsz:
400 g ryżu
100 g kaszy /jęczmienna lub gryczana biała/
500 g mięsa wieprzowego lub wieprzowo-wołowego
500 g kiełbasy np. podwawelskiej
250 g boczku
2 cebule
2 ząbki czosnku
smalec do usmażenia cebuli
sól, pieprz,
1-2 łyżeczki Vegety
maggi

Sos pomidorowy:
1 l soku pomidorowego /użyłam z kartonu/
1-2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
sól, pieprz, szczypta cukru
papryka mielona słodka, ostra lub wędzona /u mnie wędzona/
majeranek lub zioła prowansalskie
2 łyżki mąki + pół szklanki zimnej wody – do zagęszczenia sosu

siekany koperek

Wykonanie

Kapustę sparzyć w osolonej wodzie,  z dodatkiem 2 łyżek oleju i 2 łyżek octu /wyciąć głąb, wkładać główkę kapusty do gotującej wody, obgotować, usuwać stopniowo liście już elastyczne/, następnie usunąć zgrubienia.

Kaszę i ryż ugotować /osobno/ na sypko, zgodnie z przepisem na opakowaniu /pamiętając, że bierzemy zawsze podwójną ilość wody osolonej w stosunku do ryżu/kaszy/. Zamiast soli, do gotowania można użyć Vegety.  Ostudzony ryż i kaszę przełożyć do dużej miski.

Cebulę drobno posiekać i usmażyć na złoty kolor na smalcu, dodając pod koniec drobno pokrojony boczek oraz czosnek. /tak, tak, zawsze smalec był używany do smażenia, a do tego sporo tego smalcu… jak mawiała Babcia – groch i kapusta lubią dobrze nasiąknąć smalcem, żeby oddać potem swój smak/.
Zawartość patelni przełożyć do ryżu.

Mięso zmielić, kiełbasę pokroić w drobniutką kosteczkę  lub też zmielić /wg mojej babci dodatek kiełbasy znacząco poprawiał smak gołąbków, a ja też tak uważam/. Na tej samej patelni, na której smażona była cebula z boczkiem przesmażyć teraz krótko mielone mięso i kiełbasę. Przełożyć do miski z ryżem. /Babcia mięso drobno kroiła i smażyła-dusiła, Mama już dawała pierw zmielone/

Połączyć wszystkie składniki farszu, doprawić do smaku solą, pieprzem i maggi.
Farsz nakładać na liście kapusty, zawijać jak to robiła moja Babcia, czyli zwinąć w rulon jak naleśnik, następnie każdy bok – zamiast zawijać – wcisnąć za pomocą kciuka do środka gołąbka. Babcia twierdziła, że ten sposób gwarantuje, że „gołąbki się nie rozwalą, nawet gdyby nimi rzucać”…kto miałby nimi rzucać? i po co? nie wiem, Babcia nie mówiła…bo to była tylko „przenośnia”

Dno szerokiego rondla wyłożyć pozostałymi liśćmi kapusty.
Zawinięte gołąbki przed pieczeniem obsmażyć z obu stron na oleju /gdy mam „lenia” czynność tą pomijam/, po czym układać je ciasno w rondlu, na wierzch dać w kilku miejscach po łyżeczce masła, wlać 1/2 szklanki przygotowanego sosu – jeszcze nie zagęszczonego, przykryć wierzch liściem i nałożyć pokrywkę. Zapiekać w piekarniku w temp. 150 st. C + włączony termoobieg ok. godziny, potem piekarnik wyłączyć.
Podawać gołąbki z sosem lub zostawić jeszcze /nawet na noc/ i podawać np. odsmażone /takie lubię najbardziej/.

Sos – składniki sosu zagotować, doprawić do smaku, odlać 1/2 szklanki do podlania gołąbków w trakcie zapiekania, resztę sosu zagęścić, zagotować, polewać gołąbki na talerzu, posypując zielonym koperkiem.

Zupa kapuściana z kiełbasą

Kiedy tak czasem buszuję w necie bez określonego celu, w oko wpada mi niekiedy przepis na jakąś potrawę i wiem, czuję to, że będzie mi smakować, że muszę to zrobić, że to jest to!
Tak właśnie było z tą zupą kapuścianą, bo choć na blogu jest już kilka zup z kapustą, to nagle zapragnęłam spróbować jeszcze tej, a spróbować oznaczało, że muszą ją pierw sobie ugotować. Ugotowałam, posmakowałam i polecam. Od siebie dodałam jeszcze przyprawy, wyróżnione w składnikach. A zupa… w mojej ocenie pyszna.

Składniki

ok. 450 g kiełbasy /dałam wiejskiej/
ok. 450 g ziemniaków /4-5 szt/
1 cebula
6 szklanek bulionu drobiowego, warzywnego lub wody
1/2 średniej główki białej kapusty
2 ząbki czosnku
1 łyżka ostrej musztardy (dijon, rosyjska lub inna ostra )
1 łyżka białego octu winnego
sól, pieprz
szczypiorek i koperek do podania ( opcjonalnie)
dodałam jeszcze kminek mielony, majeranek i pieprz ziołowy

Wykonanie

W dużym garnku, w którym będzie się gotować potem zupa, na niewielkiej ilości tłuszczu podsmażyć na rumiano kiełbasę, pokrojoną w plasterki, półplasterki lub w kostkę /uważam, że najlepiej wyglądają plasterki, o ile oczywiście kiełbasa jest dość cienka/. Następnie dodać do niej posiekaną cebulę, podsmażyć, aż zmięknie. Teraz dodać czosnek przeciśnięty przez praskę, przesmażyć krótko – 1-2 min.

Ziemniaki obrać, pokroić w kostkę, dodać do garnka. Dodać również ocet, musztardę, wymieszać. Wlać bulion, dodać poszatkowaną kapustę, doprawić solą i pieprzem oraz kminkiem, majerankiem i pieprzem ziołowym

Całość doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć gaz i dalej gotować już na średnim ogniu ok.15-20 minut, aż ziemniaki będą ugotowane.
Doprawić ewentualnie jeszcze do smaku. Na talerzu posypać zieleniną.

Pierogi z kapustą słodką i ziemniakami

Czas jesienno-zimowy to czas przygotowywania potraw, wymagających więcej czasu, Do takich należą m.in. pierogi. W latach ubiegłych starałam się, aby przy okazji robienia pierogów ruskich zrobić jeszcze jakieś inne, czyli krótko mówiąc – przemycić jakieś nowości, skrzętnie wymyślane bądź wyszukiwane. A skoro zima zapukała już do drzwi, wróciłam do tradycji i dziś są pierogi z kapustą słodką i ziemniakami.
Zachęcam też do zrobienia pierogów ze słodką kapustą w innych wersjach np.
Pierogi ze słodką kapustą
Pierogi z kapustą słodką i białym serem
Pierogi z kapustą słodką i grzybami .

 

Składniki /na ok. 50 szt. pierogów/

Ciasto

0,5 kg mąki /3 szklanki/
1 szklanka  maślanki / wody
1 łyżka masła / oleju
½ łyżeczki soli
majeranek suszony /ok. 2-3 łyżeczki/ lub troszkę kurkumy

Farsz

ok.0,8 kg słodkiej białej kapusty (mała główka)
0,5 kg ziemniaków /waga po obraniu/
1-2 cebule
łyżeczka masła
2 łyżki oliwy
sól, pieprz czarny i ziołowy
natka pietruszki

Wykonanie

Najpierw przygotować farsz.

Ziemniaki ugotować i dokładnie pognieść.

Kapustę drobno poszatkować, zalać wrzątkiem /aby ją przykrył/, wsypać 1 łyżeczkę soli i gotować do miękkości.
Następnie kapustę odcedzić /wodę zachować/, ostudzić, dobrze odcisnąć wodę, posiekać drobno.

Cebulę drobno posiekać,  przesmażyć na oliwie z masłem. Dodać posiekaną kapustę, podlać odrobiną zachowanej wody z jej gotowania i chwilę dusić pod przykryciem, po czym odkryć i smażyć do odparowania płynu.

Teraz połączyć ziemniaki z kapustą i cebulą, wymieszać, dodać pieprz czarny i ziołowy, posiekaną natkę, a także ewentualnie sól.

Ciasto wykonać zgodnie ze wskazówkami podanymi przy pierogach ruskich.
Ciasto rozwałkować, wycinać kółka, nakładać farsz i lepić pierogi. Gotować we wrzątku z dodatkiem soli.
Podawać z ulubioną omastą np. usmażona cebulka z dodatkiem słodkiej papryki lub bułki tartej lub odsmażone.

Kapusta biała zasmażana z dodatkiem boczku

Idealny dodatek do dań mięsnych smażonych, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. Jest podobna do tej – Kapusta biała zasmażana, ale wzbogacona o boczek.

Składniki

1 mała główka kapusty
1 cebula
150-200 g boczku wędzonego
1-2 łyżki koncentratu pomidorowego
sól, pieprz czarny i ziołowy, cukier
kminek, majeranek
liść laurowy, ziele ang.
papryka ostra, czosnek granulowany
2 łyżki mąki
koperek /świeży, mrożony lub suszony/

Wykonanie

Kapustę poszatkować, zalać  szklanką wrzącej  wody /woda nie powinna przekraczać poziomu kapusty, może być ciut poniżej/. Dodać również liść laurowy, ziele ang. kminek /ok. 1 łyżeczki/ i gotować do miękkości /ok. 20-25 minut/. Nadmiar wody zlać, ale odrobinę zostawić na dnie /ok. 1 cm/.

Boczek i cebulę pokroić w kostkę, podsmażyć na oleju, oprószyć mąką i znowu krótko przesmażyć, dodać przecier pomidorowy, wymieszać, zdjąć z ognia i dodać do kapusty.
Wszystko razem wymieszać, doprawić do smaku solą, cukrem, czosnkiem, papryką i pieprzem. Dodać też majeranek /sporo/  i chwilę dusić.
Na koniec dodać koperek.

Krężałki

Biała kapusta kiszona na wzór ogórków małosolnych… moje wspomnienie z dzieciństwa… Ileż razy zastanawiałam się, jak to ją Mama robiła, ileż osób z moich rodzinnych stron przepytałam, czy znają taką kapustę… i nikt nie znał… nawet internet mnie zawodził, bo szukałam trochę „na oślep”, nie znając funkcjonującej nazwy tej potrawy… a tamtej, z czasów dzieciństwa oczywiście też nie pamiętałam. Aż wreszcie przez przypadek trafiłam kiedyś na owe krężałki… patrzę i oczom nie wierzę – pod nazwą „krężałki” wypisz wymaluj kapustka mojej Mamy. Jakby tego było mało, w czasie ostatniego pobytu w moim rodzinnym domu co widzę? stoją sobie paradnie słoje zapełnione kawałkami białej kapusty w zalewie i na pytanie – co to? moja bratowa odpowiada – krężałki!
Moje zaskoczenie było ogromne… Są, znalazły się, choć ja z pewnością nie znałam ich pod taką nazwą, a skąd bratowa powzięła metodę ich kiszenia nie dopytałam jakoś.

Po powrocie do domu zaczęłam gorączkowo szukać malutkich główek kapusty, co nie było rzeczą prostą, ale wreszcie dopadłam je, płacąc dość słono /gospodyni sprzedająca kapustę zorientowała się, że jestem na maksa napalona na jej zakup, to i odpowiednio sobie policzyła za 1 główkę, mimo, że kapustę w ogóle sprzedawała na wagę, a nie na sztuki/. Ale co tam… nabyłam od razu 10 szt… będzie na zapas.
Zresztą takie przypomnienie sobie smaku z dzieciństwa jest chyba bezcenne.

Składniki

2-3 małe główki kapusty białej
3-5 ząbków czosnku
1,5-2 litry przegotowanej wody posolonej do smaku /ok. 2 łyżeczki/1 l wody /
opcjonalnie do wyboru – nie musi być jeśli nie mamy bądź nie lubimy:
– zielony koperek
– nasiona kopru
– nasiona kminku
– niewielki surowy burak ćwikłowy – dla koloru

tu krężałki i Krokiety z wafla dla zapracowanych   

Wykonanie

Do przygotowania krężałków wykorzystujemy małe główki kapusty, takie „niewydarzone”, które z jakichś powodów nie zdążyły urosnąć i wydawałoby się, że nie nadają się do niczego, a jednak… Można też wykorzystać środki kapusty pozostałe po oderwaniu liści na gołąbki.
Buraka dodajemy wtedy, gdy chcemy uzyskać różowy kolor kapusty. Można też zrobić w dwu kolorach – w jednym słoju zakisić różową burakiem, w drugim bez – będzie biała.

Kapustę oczyścić, pokroić na ćwiartki lub ósemki/głąba nie usuwać/ i ugotować w lekko osolonej wodzie /kapusta powinna być na wpół twarda, nie ugotowana do końca/, odcedzić i ostudzić.
Jeśli będziemy dodawać buraka należy go obrać i pokroić w plasterki.
Czosnek również oczyścić i pokroić w plasterki.

Wystudzoną kapustę układać warstwami w kamiennym garnku lub w szklanym słoju, przekładając warstwy plastrami buraka, czosnkiem, koperkiem i przyprawami.
Całość zalać zimną, przegotowaną wodą, lekko osoloną /2 łyżeczki na 1 l wody powinno wystarczyć, bowiem kapusta była gotowana też w lekko osolonej wodzie/.
Pozostawić w ciepłym miejscu na kilka dni do ukiszenia.

Podawać jako dodatek do obiadu zamiast surówki/sałatki.

Gulasz wieprzowy z białą kapustą

Gulasz taki, gulasz siaki, a może jeszcze z tym… lub z tym…? jadłam w różnych wariantach, w tym z dodatkiem różnych warzyw, ale z dodatkiem białej kapusty?

Zatem kiedy spotkałam taką wersję, nie mogłam przecież przejść obok i udawać że taki też znam… albo też, że mnie nie zainteresował… zainteresował i to jeszcze jak… do tego stopnia, że go zrobiłam, posmakował i owszem, jest taki oryginalny, taki… nie do podrobienia… więc dzielę się recepturką.

Składniki

0,5 kg mięsa z szynki wieprzowej – pokrojone w kostkę
kawałek białej kapusty – dałam 1/2 bardzo malutkiej główki
1 marchewka
1 mała pietruszka
1 cebula
1 łyżka mąki pszennej
1 płaska łyżeczka mąki ziemniaczanej
sól, pieprz
papryka słodka, kminek mielony
koperek zielony
olej do smażenia

Wykonanie

Kapustę, pietruszkę i cebulę pokroić w kostkę, marchew w plasterki.

Mięso lekko zmiękczyć /ja uderzam każdą kostkę 1 raz tłuczkiem, mięso szybciej się potem udusi i będzie mięciutkie/, podsmażyć na rumiano na oleju, dodać warzywa i przyprawy i smażyć razem przez chwilę. Podlać wodą /ok. 1 l/, przykryć i dusić do miękkości /ok.1-1,5 godz./.

Na koniec zagęścić sos rozrabiając mąkę pszenną i ziemniaczaną w niewielkiej ilości wody, ewentualnie jeszcze doprawić do smaku. Dodać zielony koperek.