Budyniowe ciasto ucierane z brzoskwiniami

Ciasto zrobione trochę z przypadku, trochę z konieczności, bo musiałam zagospodarować jakoś końcówkę brzoskwiń. Wyszło bardzo puszyste i bardzo smaczne. Duża część pochłonięta niemal zaraz po upieczeniu, nawet nie zdążyło całkowicie wystygnąć… i takie było najlepsze.

forma 24×24 cm lub tortownica śr. 24 cm

wszystkie składniki w temperaturze pokojowej

Składniki

200 g masła
150 g cukru
200 g mąki
3 budynie waniliowe lub śmietankowe
6 łyżek śmietany 18%
4 jajka
2 łyżeczki proszku do pieczenia

400-500 g brzoskwiń /waga bez pestek/

Wykonanie

Brzoskwinie umyć i usunąć pestki, pokroić na mniejsze kawałki.
Mąkę, proszek do pieczenia i budynie wymieszać i przesiać do miseczki.

Miękkie masło utrzeć z cukrem na puch. Nie przerywając ucierania dodawać stopniowo po jednym jajku i dalej ucierać.
Do utartej masy maślanej dodawać teraz naprzemiennie po kilka łyżek przesianej mąki z dodatkami oraz po łyżce śmietany.

Do formy wyłożonej papierem do pieczenia wylać połowę ciasta, wyłożyć połowę owoców, następnie wylać resztę ciasta i wyłożyć resztę owoców.
Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 170 st.C ok. 40-45 minut /II poziom grzanie góra-dół/. Upieczone i ostudzone ciasto posypać cukrem pudrem.

Ciasto ucierane z malinami

To ciasto powstało na bazie mojego ulubionego ciasta nr 1 z owocami – patrz Ciasto z owocami nr 1 – szybkie i smaczne, zastąpiłam jednak margarynę olejem, co spowodowało, że jest ono bardziej wilgotne. Maliny można zastąpić równie dobrze innymi owocami. Moje maliny nie były zbyt duże, stąd też pozostały na górze ciasta /małe owoce, stąd też stosunkowo lekkie/, a lepiej byłoby, gdyby trochę się w nim zanurzyły. Propozycję zmian zamieszczę w przepisie.


tortownica kwadratowa 24×24 cm /lub forma 20×32 cm/

wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową

Składniki

2 szklanki mąki pszennej /u mnie tortowa/
3/4 szklanka cukru
3/4 szklanki oleju
4 jaja /gdy małe 5/
2 łyżeczki proszku do pieczenia
400 g malin
na wierzch cukier puder lub galaretka malinowa + 300 ml wrzątku

Wykonanie

Włączyć piekarnik, ustawiając temperaturę na 170-175 st.C grzanie góra-dół.

Całe jajka wbić do misy miksera, dodać cukier, wymieszać i zostawić na 5 minut /cukier trochę się rozpuści i potem szybciej się ubiją/, po czym ubić do białości, na puch.
Nie przerywając ubijania wlać cienkim strumieniem olej, po czym zmniejszyć obroty miksera do minimum, dodać mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i delikatnie, krótko wymieszać /można na tym etapie również wymieszać szpatułką/.

Tortownicą wyłożyć papierem do pieczenia /lub posmarować olejem i obsypać bułką tartą/, wylać do niej ciasto, wyrównać, na wierzchu ułożyć maliny /dziurką do góry/, lekko wciskając w ciasto.
Formę włożyć do nagrzanego piekarnika i piec ok. 40-45 min. /II poziom/.

Po upieczeniu i ostudzeniu posypać cukrem pudrem lub posmarować gęstniejącą galaretką /zabezpiecza przed wysychaniem ciasta – pisałam o tym w poradach/.
Można też dać grubszą warstwę galaretki /1 galaretkę rozpuścić w 300 ml wrzącej wody i tężejącą wyłożyć na ciasto/.

uwagi na przyszłość
– wyłożyć połowę ciasta, na to warstwę malin, drugą połowę ciasta i na wierzch znowu maliny /gdy użyjemy formy 24×24 cm, bo tu ciasto wychodzi wysokie//
ciasto z powodzeniem można upiec w formie prostokątnej /20×32 cm/ – wówczas wyłożyć ciasto w jednej warstwie i na wierzch maliny

 

 

Ciasto łaciate z truskawkami

Ciasto bardzo podobne w wykonaniu do ciasta pn. Zebra, też w dwu kolorach, w tym jedno z kakao, też z dodatkiem wody gazowanej, tylko technika wykładania ciasta inna. Robiłam już kiedyś podobne ciasto z jabłkami /o, zapomniałam o nim ostatnio!/, natomiast jakoś nie mogłam pokusić się o takie ciasto z truskawkami. Wiem nawet dlaczego… ja nie lubię w cieście łączenia koloru czekoladowego i czerwonego bądź różowego, tak jak też nie przepadam za bardzo kolorowymi masami /odpadają u mnie kremy intensywnie różowe, zielone czy niebieskie, chyba, że jest to specjalne życzenie którejś mojej kochanej wnuczki… ale to już przeszłość, jakby powiedziała jedna z nich… wyrosły już z „różowego”/.
Tym razem, wbrew i na przekór sobie, upiekłam ciasto w połączeniu kolorów mniej akceptowanych przeze mnie, bo przecież ma się podobać innym, a przede wszystkim ma smakować. A smakuje wybornie, bo ciasto jak puszek, a do tego owoce.
Na przyszłość upiekę je jednak w mniejszej nieco formie /lubię ciasta wysokie/.

forma 20×32 cm /na przyszłość zrobić w formie 24×24 cm/

Składniki

1,5 szklanki cukru /dałam troszkę mniej/
3 szklanki mąki
4 jaja
250 g masła lub 1 szklanka oleju /dałam masło roślinne/
1 szklanka oranżady lub wody gazowanej
3 łyżeczki proszku do pieczenia
zapach rumowy lub arakowy /można pominąć/
3 płaskie łyżki kakao
2 płaskie łyżki mąki pszennej

ok. 250 g truskawek /wybrać mniejsze/

Wykonanie

Jeśli będziemy piec ciasto z dodatkiem masła, należy je rozpuścić i ostudzić.
Całe jajka ubić z cukrem do białości. Mąkę wymieszać z proszkiem i powoli wsypywać do ubitych jajek, cały czas dalej ubijając. Dodawać też naprzemiennie stopione masło/olej i oranżadę, mieszać dalej.
Ciasto podzielić na 2 części. Do I dodać 3 łyżki kakao, do II 2 łyżki mąki.

Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Na dno wykładać na przemian po łyżce ciasta jasnego i ciemnego /jedna łyżka ciasta obok drugiej, w „szachownicę”/ – do wyczerpania całego ciasta. Można dodatkowo „przejechać” patyczkiem, robiąc esy-floresy.
Na wierzchu ciasta ułożyć truskawki,  miejscem po szypułce do góry.

Piec w nagrzanym piekarniku w temperaturze 170 st.C przez 40-45 min. /II poziom grzanie góra-dół/. Po upieczeniu posypać cukrem pudrem lub zrobić esy-floresy z białej czekolady.
Ciasto można też upiec z innymi owocami lub pominąć je w ogóle – będzie wtedy po prostu taki … łaciaty cielaczek?

 

Biszkopt z owocami III /z roztopioną, gorącą margaryną/

Sezon z owocami można już uznać za otwarty, bo rabarbar już jest dostępny, ale owoce w zamrażarce też trzeba jeszcze jakoś zagospodarować. To ciasto można upiec zarówno z owocami świeżymi, jak też mrożonymi /mrożonych nie należy przed pieczeniem rozmrażać/. Ciasto jest smaczne i długo zachowuje świeżość. Można je zrobić z kruszonką, ale bez niej równie dobrze smakuje.
To ciasto powstało na podstawie przepisu na  Biszkopt z owocami II, ale olej zastąpiłam roztopioną margaryną i do tego gorącą!

forma 20×32 cm lub 24×24 cm

Składniki

4 jajka
1 szklanka cukru
1,5 szklanki mąki pszennej /tortowa lub krupczatka/
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 cukier waniliowy
125 g /pół kostki/ margaryny tortowej
szczypta soli
owoce /ok. 400-500 g/ *)– u mnie 500 g mrożony rabarbar i garść czarnej porzeczki
garść bułki tartej lub 2-3 łyżki mąki ziemniaczanej do posypania pod owoce

Kruszonka /można pominąć/ – zagnieść:

1 szklanka mąki
100 g masła/margaryny
1/2 szklanki cukru pudru
1 cukier waniliowy
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Wykonanie

Ubić białka ze szczyptą soli na sztywno, dalej ubijając dodawać po łyżce cukru, potem po 1 żółtku – ubić dobrze, piana powinna być sztywna i lśniąca.
Teraz delikatnie mieszając dodawać po łyżce mąkę przesianą razem z proszkiem /obroty miksera wolne lub łyżka/, na koniec wlać cienkim strumieniem roztopioną, gorącą margarynę.

Ciasto przełożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia, wyrównać, wierzch posypać bułką tartą i ułożyć owoce .  Na owoce wyłożyć kruszonkę /gdy wybierzemy wariant ciasta z kruszonką/.
Piec ok. 50 min. w temp. 160-170 st.C. /ponieważ dałam owoce mrożone przez pierwsze 10 min. włączyłam dodatkowo termoobieg, potem już grzanie góra-dół – II poziom/.
Po upieczeniu posypać cukrem pudrem.

*) po upieczeniu okazało się, że ciasto wyszło wysokie, a owoce pozostały na górze /obawiałam się, że w dużej części opadną/ ; mój wniosek – następnym razem dać znacznie więcej owoców do tego ciasta, być może to „zasługa” posypki z bułki tartej?

Babka z owocami na kefirze

Ta babka powstała na bazie innego przepisu – Babka malinowa na kefirze. Jest jednak jego uproszczeniem, bo po powrocie z działki, gdzie wiosną jest ogrom prac, a człowiek czuje się jakby po nim czołg przejechał, nie chce się za duże kombinować przy wypieku, a jednak coś by się przydało do niedzielnej kawy. Tak więc to  ciasto zrobiłam tylko z mąki pszennej i wymieszałam coś na wzór muffinek. A wyszło smaczne, wilgotne, więc warto przepis zapamiętać.

keksówka 11×35 cm

wszystkie składniki mają mieć temperaturę pokojową

Składniki

suche
2,5 szklanki mąki tortowej
2/3 szklanki cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
mokre
3 jajka /L/
1 szklanka kefiru
1/2 szklanki oleju

1 szklanka owoców np. maliny, borówki, porzeczki, agrest, wiśnie /mogą być mrożone, dajemy bez uprzedniego rozmrażania/ – u mnie maliny i borówka

Wykonanie

W jednej misce wymieszać wszystkie suche składniki, w drugiej mokre. Wlać mokre do suchych, wymieszać. Ciasto przełożyć do foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzch wyłożyć owoce obsypane mąką, lekko je wciskając.
Piec w piekarniku nagrzanym do 170 st.C przez 45-50 min. /do suchego patyczka/ II poziom grzanie góra-dół. Po upieczeniu zostawić w piekarniku przy uchylonych lekko drzwiach przez 10-15 min.
Ostudzone posypać cukrem pudrem.

Ciasto ucierane z owocami – z wodą gazowaną

Podobny przepis na blogu już jest – Ciasto ze śliwkami – z wodą gazowaną. Jednak to dziś prezentowane jest jeszcze bardziej proste – bez odrębnego ubijania piany i bez dodatku śmietany. Robi się migiem, smakuje dobrze i co ważne, można stosować różne kombinacje z owocami.

forma 20×32 cm

Składniki

4 jaja
0,5 kg mąki /3 szklanki/
1 szklanka oleju
1 szklanka wody gazowanej
3 łyżeczki proszku do pieczenia
1 i 1/3 szklanki cukru /1 szklanka wystarczy też/
cukier waniliowy
sok z cytryny /jeśli duża to z 1/2/
ok.1 kg owoców /u mnie będą to jabłka i śliwki – waga przed obraniem i usunięciem pestek/ ; drobnopestkowych ok. 500-600 g

 Wykonanie

Ubić całe jajka z cukrem, dodać sok z cytryny, cukier waniliowy, ubić, dodać mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia, olej i wodę gazowaną, wymieszać. Ciasto przełożyć na wyłożoną papierem blaszkę, na wierzchu ułożyć pokrojone jabłka i śliwki /przekrojonym do góry/, piec ok. 45-50 min. temp. 170 st.C. grzanie góra-dół na II poziomie,
Po upieczeniu posypać cukrem pudrem lub „popisać” lukrem.

Można użyć śliwek mrożonych – wówczas wykładamy je na ciasto zamrożone.
Owoce można mieszać dowolnie, jednak raczej  nie powinny być zbyt soczyste. Myślę, że dobre będą jabłka, gruszki, śliwki, wiśnie, zielony agrest czy rabarbar.

Tort bezowy wieloowocowy „Babie lato”

Dlaczego taka nazwa? a tak jakoś mi się skojarzyły te różne owoce z końcem lata, początkiem jesieni, snująca się już tu i ówdzie pajęczynką… Wiem, wiem, prawdziwe babie lato to okres wczesnej, pięknej, złotej jesieni, czyli gdzieś na przełomie września i października, czasem jednak zdarza się to wcześniej, już w sierpniu. W tym roku lato jest piękne i gorące i nikt nie myśli o jesieni, ani też o babim lecie, a ja już tak… ot, taki odmieniec ze mnie…
A skąd tort ot tak, akurat dzisiaj? a są dwie okazje – pierwsza to mój mały??? duży!!! jubileusz, więc sama sobie „strzeliłam” takie…Babie Lato… a druga – to jest 2000 przepis wstawiony /opublikowan
y/ na tym blogu.  Ale się porobiło…


Beza

230 g białek /miałam zamrożone, ilości nie znałam/
460 g cukru drobnego
2 łyżeczki budyniu waniliowego/mąki ziemniaczanej
1 łyżka soku z cytryny/octu

Krem

500 ml śmietany 30%
250 g serka mascarpone
3-4 łyżki cukru pudru
1 śmietan-fix /opcjonalnie – nie jest niezbędny/

dodatkowo-różne owoce – u mnie
borówka amerykańska
winogrona zielone i czerwone
nektarynka

Wykonanie

Beza

Rozgrzać piekarnik do temperatury 110 st. C /dodatkowo włączyć termoobieg, dzięki czemu upieczemy od razu 2 krążki bezy na dwóch poziomach piekarnika/.
2 blachy z wyposażenia piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia i na każdej narysować okrąg o  średnicy ok. 23-24 cm /najlepiej odrysować od dna tortownicy, talerza lub pokrywki/.

Białka ubić na najniższych obrotach ze szczyptą soli do białości, a kiedy już zbieleją i zaczną sztywnieć dodać ocet, zwiększyć obroty na maksymalne i nie przerywając ubijania stopniowo dosypywać po 1 łyżce cukru  /każdą następną porcję dodawać, gdy poprzednio dodana już się rozpuści w białkach/ – cały czas ubijać do chwili, aż masa zacznie błyszczeć, a w pianie nie będą wyczuwalne nawet ślady po kryształkach cukru /sprawdzimy to, rozcierając odrobinę piany między palcami/. Piana powinna być gęsta i mieć sztywną konsystencję. Teraz do piany dodać mąkę ziemniaczaną  i delikatnie wymieszać np. szpatułką.
Masę wyłożyć na blaszki z odrysowanymi okręgami, wyrównać /krążki mają być podstawą do tortu, zatem nie potrzeba jakichś fantazyjnych zdobień na blatach/.

Blaszki z bezami wstawić do piekarnika /nagrzany już do temp. 110 st. C – II i III poziom i piec 10 min. po czym obniżyć temperaturę do 80 st.C. i piec /suszyć/ jeszcze ok. 1-1,5 godz. Teraz piekarnik już wyłączyć i przez 10 min trzymać jeszcze zamknięty, a następnie lekko uchylić drzwiczki i niech beza powoli w piekarniku stygnie /dobrze jest upiec ją wieczorem i pozostawić tak w piekarniku do rana/.

Krem

Dobrze schłodzoną śmietanę kremówkę i serek mascarpone włożyć do misy miksera, dodać cukier puder i ubić na sztywny, puszysty krem /uważać, aby nie przebić i nie zrobić masła – ubijać ok. 5 min/.
Krem podzielić na 2 części, jedną większą ok. 2/3 i drugą ok. 1/3.

Na paterę położyć blat bezowy, po czym wyłożyć większą część kremu /2/3/, na to część owoców i przykryć drugim blatem bezowym, lekko docisnąć.
Odłożoną mniejszą częścią kremu /1/3/ posmarować wierzch i dowolnie udekorować pozostałymi owocami. Schłodzić i podawać.

Kajmakowa Pavlova

Trochę z przypadku, trochę z konieczności powstała ta oto Pavlova. Krem z dodatkiem kajmaku, jeszcze dekoracja powinna też być z akcentem kajmakowym, ale miałam pod ręką świeże owoce i grzechem byłoby ich nie wykorzystać w środku lata. Zatem wykorzystałam, ale plan dekoracji w opisie będzie… kto ma dobrą wyobraźnię „ujrzy” torcik karmelowy w całej okazałości.

Beza

1 miarka białek /u mnie ok. 200 ml/
2 miarki cukru drobnego w tym 2 łyżki trzcinowego
szczypta soli
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżka soku z cytryny

Krem

300-330 ml śmietany 30% /dobrze schłodzona/
250 g serka mascarpone /dobrze schłodzony/
4 łyżki masy kajmakowej
2 śmietan-fixy

Dekoracja
4-5 łyżek kajmaku /podgrzany w kąpieli wodnej/
garść płatków migdałowych lub orzechów
lub
owoce sezonowe

Wykonanie

Rozgrzać piekarnik do temperatury 160 st. C.
Na drugim poziomie od dołu umieścić kratkę do pieczenia, na której potem umieścimy blaszkę z bezą.
Na tortownicy lub innej formie odwróconej do góry dnem /u mnie forma do tarty/ położyć papier do pieczenia, na środku narysować okrąg o  średnicy ok. 20 cm /u mnie okrąg odrysowany przy pomocy talerzyka deserowego/.

Białka ubić na najniższych obrotach ze szczyptą soli do białości, a kiedy już zbieleją i zaczną sztywnieć, zwiększyć obroty na maksymalne i nie przerywając ubijania stopniowo dosypywać po 1 łyżce cukru /każdą następną porcję dodawać, gdy poprzednio dodana już  się rozpuści w białkach/ – cały czas ubijać. Kiedy masa będzie już szklista i podwoi swoją objętość, dodać mąkę, a potem ocet. Jeszcze chwilę miksować do połączenia się składników.
Masa powinna mieć gęstą i sztywną konsystencję.

Ubitą  masę wyłożyć na przygotowany już papier do pieczenia i uformować bezę.
Włożyć bezę do nagrzanego już do 160 st.C piekarnika, piec 15 min. po czym zmniejszyć temperaturę do 130 st. C i dalej piec przez następne 15 min. Teraz zmniejszyć temperaturę do 100 st.C i piec dalej /suszyć/ przez 60 min. Po tym czasie piekarnik już wyłączyć, pozostawiając jednak bezę w zamkniętym piekarniku przez 10 min. a następnie uchylić minimalnie drzwi piekarnika /drewniana łyżka/ i pozostawić tak bezę do całkowitego wystudzenia /najlepiej na całą noc/.

Mascarpone wymieszać z kajmakiem.
Dobrze schłodzoną śmietanę kremówkę ubić na sztywno ze śmietan-fixem i mascarpone.

Bezę przełożyć na paterę. Na wierzch /głównie we wgłębienie/ wyłożyć krem kajmakowy, na wierzchu zrobić dowolne zdobienia płynnym, ale ostudzonym kajmakiem /np. kółka, esy-floresy czy co tam kto wymyśli. Wskazane jest aby strużki kajmaku tu i ówdzie spływały po bokach bezy w dół. Posypać płatkami migdałowymi lub pokrojonymi orzechami..

 

Sernik z owocami i galaretką a’la tort serowy

Czasem zdarza się /mnie przynajmniej tak się zdarza/, że kupimy coś bez planu, ot tak, bo akurat towar wpadł nam w oko, albo w ręce, albo w oko wpadła nam jakoś akurat dobra cena. W taki oto sposób ja właśnie nabyłam wiaderko sera, pomimo tego, że nie planowałam znowu piec sernika /wszak poprzedni jeszcze dojadamy/, ale… cena owszem, prawie okazyjna i marka sera dotąd mi nieznana…. Często słyszałam o najlepszym serze na serniki „Mój Ulubiony”, ale nigdy nie udało mi się kupić /chyba nie sprowadzają w mój region/, ale czy to ten? tamten miał być z Wielunia, a ten jest skądinąd…Ale ciekawość wzięła górę.

Przytargałam więc wiaderko sera i dalej się zastanawiać, co z niego upiec? po głowie zaczęły łazić mi przedziwne nazwy wypieków… wiedeński, amerykański, rosyjski… a może londyński, wszak czeka taki w kolejce…e, nie…
I nagle przypomniała mi się p.Beatka /kiedy jeszcze pracowałam/ i jej opowieść i zachwyty na temat sernika pieczonego z dodatkiem sernixu, z galaretką na wierzchu.
To będzie to!!! decyzję podjęłam natychmiast. Wprawdzie będzie bez dodatku sernixu, ale będzie galaretka, a pod nią owoce. Cudo…
A inspiracją był mój Sernik kajmakowy a’la tort sernikowy.

Składniki /tortownica śr. 24 cm/

Spód

200 g herbatników /jasne lub kakaowe/
80 g masła
lub
paczka okrągłych biszkoptów

Ser

1 kg twarogu z wiaderka /u mnie Mój ulubiony/
2/3 szklanki cukru /ok. 140 g/
4 jajka
1 budyń waniliowy lub 2 łyżki mąki ziemniaczanej

Krem z mascarpone

250 g serka mascarpone
250 ml śmietany 30%
1 op śmietan-fixu
3 łyżk cukru pudru

Dodatkowo

2 galaretki przeźroczyste + 3 szklanki gorącej wody /3/4 l/
owoce świeże lub mrożone /u mnie świeże winogrona bezpestkowe i owoce z puszki koktajlu owocowego/
w specjalnej obręczy czeka na wjazd do lodówki
   już schłodzony

Wykonanie

Herbatniki połamać, wrzucić do malaksera i zmiksować na „piasek” razem z miękkim masłem.
Otrzymaną masą wylepić dno tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia /bok posmarować masłem i oprószyć lekko mąką /kaszą manną/, ugnieść dobrze np. uciskając dnem szklanki, a następnie dobrze schłodzić w lodówce.
Można sobie uprościć – spód tortownicy wyłożyć biszkoptami

Przy użyciu miksera zmiksować razem wszystkie składniki masy serowej tj. ser, cukier, jajka i budyń w proszku – miksować nie za długo, ma powstać gładka, jednolita masa. Masę serową przełożyć do tortownicy.
Sernik wstawić na dolną półkę piekarnika /najniższą/ i piec w piekarniku nagrzanym już do 120 st.C /grzanie góra-dół/ przez 80-90 minut /sernik nie powinien się rumienić, jeśli zacznie, to można go przykryć folią aluminiową/.
Po tym czasie piekarnik wyłączyć,  uchylić drzwiczki /włożyć drewnianą łyżkę/ i tak pozostawić ciasto do ostudzenia. Następnie wstawić sernik na parę godzin do lodówki.

Serek mascarpone ubić ze śmietaną i cukrem, usztywnić śmietan-fixem. Wyłożyć na sernik, wyrównać, na wierzchu ułożyć owoce.

Galaretki rozpuścić w gorącej wodzie i ostudzić.
Kiedy już zaczną tężeć, zalać owoce. Sernik ponownie wstawić do lodówki, aby galaretka całkowicie zastygła.

Sernik świąteczny z pianą „olejową” i mandarynkami

Nie mogłam się zdecydować, który sernik upiec na święta. Miał być taki, żeby dogodzić podniebieniom wszystkich smakoszy tego wypieku… równocześnie miał być niecodzienny, a iście świąteczny.
Powstał więc taki, na bazie trzech innych przepisów, a to:
Sernik w ciemnym cieście
Sernik gotowany przekładany ciastem kruchym lub herbatnikami
Kruche ciasto z pianą „olejową” i malinami    

Składniki /forma 24×36 cm/

Ciasto

3 szklanki mąki tortowej – 500 g
1 kostka masła /margaryny/ – 200 g
3/4 szklanki cukru drobnego
5 żółtek /L/
2 łyżeczki proszku do pieczenia
na czubek noża amoniaku – niekoniecznie
1 pełna łyżka kakao gorzkiego
szczypta soli

Ser

1,20 kg tłustego białego sera
3 jaja /mogą być M/
1 kostka masła/margaryny /200 g/
1 szklanka cukru
1 budyń waniliowy lub 3 łyżki mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
po kilka kropli aromatu waniliowego i śmietankowego

Piana „olejowa”

5 białek /L/
1 szklanka drobnego cukru
3 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
1/3 -1/2 szklanki oleju
ulubiony aromat /np. migdałowy lub pomarańczowy/

2 małe puszki mandarynek
/zamiennie duża puszka brzoskwiń lub moreli/

Wykonanie

Ser

Przygotować pierwszej kolejności, aby miał czas na ostygnięcie.
Ser zmielić przez maszynkę /jeśli użyjemy sitka do maku wystarczy jeden raz/.
Do rondla włożyć tłuszcz i roztopić, dodać cukier i mieszać, aż się rozpuści, dodać pozostałe składniki, wymieszać i podgrzewać do czasu, aż powstanie jednolita masa i zagotuje się. Odstawić z gazu i trochę ostudzić.

Ciasto

Sypkie składniki wrzucić do misy miksera/malaksera, moment włączyć w celu wymieszania i spulchnienia, dodać masło pokrojone w mniejsze kostki, wysiekać na kruszonkę.
Teraz do kruszonki dodać żółtka, wysiekać niezbyt długo – ciasto powinno nadal zachować kruszonkową konsystencję.
1/3 kruszonki odłożyć do lodówki.
2/3 kruszonki wysypać na formę wyłożoną papierem do pieczenia, lekko uklepać. Na kruszonkę wyłożyć ostudzoną, ale lekko jeszcze ciepłą masę serową, a na niej równomiernie rozłożyć dobrze odsączone mandarynki /inne owoce pokroić w kostkę/.

Piana „olejowa”

Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, dodawać sukcesywnie cukier /po łyżce/ i nadal ubijać /piana powinna być lśniąca, sztywna i gęsta/.
Nie przerywając miksowania dodać mąkę ziemniaczaną i aromat, a następnie cieniutką strużką wlewać olej.
Teraz ubitą pianę wyłożyć na ser, na wierzch rozsypać pozostałą 1/3 kruszonki.

Ciasto piec łącznie przez 60 min. – pierw w temp. 180 st.C /II poziom grzanie góra-dół/, a gdy już urośnie /po ok. 30 min./ zmniejszyć temperaturę do 160 st.C. Po całym czasie pieczenia /po 60 min./ grzanie wyłączyć, zostawiając jednak piekarnik zamknięty jeszcze przez 30 min. a następnie uchylić drzwiczki i tak pozostawić do całkowitego ostygnięcia.