Bigos po cygańsku

Wiele osób gotuje bigos na święta, ja nie! Miałam teraz, czyli już po świętach robić typowy bigos, ale kiedy zastanawiałam się czy zrobić gotowany, czy może taki z piekarnika, a jednodniowy czy może zapiekany przez kilka dni, wpadł mi do głowy inny pomysł – a taki „bigos” cygański będzie, czyli inny niż zazwyczaj. Mnie smakuje bardzo… z pajdą chleba wyśmienity w mojej ocenie.

Składniki

1 kg kapusty kiszonej
3 duże cebule
0,5 kg kiełbasy wiejskiej
1 spora papryka czerwona
1 spora papryka żółta
1 średnia marchew
10 średnich pieczarek
3-4 ząbki czosnku
10-12 łyżek oleju
woda do podlewania
5-6 łyżek śmietany do zup i sosów (18% kwaśnej)
5-6 łyżek przecieru pomidorowego
sól i pieprz do smaku

Wykonanie

Cebulę pokroić w piórka, zeszklić na oleju, oprószając solą. Dodać kiełbasę pokrojoną w półplasterki oraz pieczarki pokrojone w plasterki. Dusić razem pod przykryciem kilka minut.
Kapustę odsączyć z soku i lekko posiekać (jeśli jest bardzo kwaśna, wcześniej ją wypłukać), dodać do cebuli z kiełbasą i smażyć razem ok.10 minut, mieszając. Dodać startą na grubych oczkach marchew, podlać wszystko lekko wodą i pod przykryciem dusić do momentu, aż kapusta będzie miękka (w międzyczasie od czasu do czasu mieszać i w razie potrzeby uzupełniać wodę). Obie papryki oczyścić, pokroić na niewielkie kawałki i dodać do miękkiej już kapusty. Posiekać czosnek i również go dodać. Dusić jeszcze 10-15 minut, by papryka zmiękła. Na koniec dodać śmietanę wymieszaną z przecierem pomidorowym, wymieszać, doprawić do smaku solą i pieprzem.

inspiracja u Moniki

Zapiekanka ziemniaczana na kolorowo

Inspiracją do przygotowania tej zapiekanki była moja pierwsza w życiu Zapiekanka ziemniaczana Tosi, jednak zrobiłam ją „na bogato” /hihi, ależ bogactwo z niej bije…/. Dodałam do niej jeszcze pieczarki. no i kolorową paprykę, którą nabyłam bez jakichś konkretnych planów /lubię kupować takie zestawy – 3 papryki w różnych kolorach… a nuż się przyda/. Wyszło smacznie, kolorowo, dla poprawienia jeszcze jesiennego nastroju.

Składniki

1 kg obranych ziemniaków
3 kiełbaski śląskie lub innej cienkiej kiełbasy/ok.30 dkg/
100 g boczku
1 średnia cebula /biała lub czerwona/
ok. 200 g pieczarek
po 1 papryce czerwonej, żółtej i zielonej
sól, przyprawa do ziemniaków, pieprz, papryka słodka
100-150 g sera żółtego
szczypiorek, koperek lub natka pietruszka

Wykonanie

Oczyszczone ziemniaki pokroić w grubsze plasterki, wrzucić na lekko solony wrzątek i gotować 5 min. Odcedzić.

Cebulę pokroić w półplasterki, wrzucić na rozgrzany olej, dodać kiełbasę i boczek pokrojone w paseczki, całość przesmażyć.

Pieczarki pokroić na półplasterki, podsmażyć na niewielkiej ilości oleju. Doprawić pod koniec solą, pieprzem i mieloną papryką.

Paprykę pokroić w paseczki i też krótko przesmażyć.

Na dnie natłuszczonego naczynia żaroodpornego rozłożyć dachówkowo plasterki ziemniaków, oprószyć je przyprawą do ziemniaków, na to wyłożyć pieczarki, potem kiełbasę z boczkiem i cebulą, na koniec paprykę wymieszaną z zielonym dodatkiem. Wierzch posypać startym na grubych oczkach serem.

Zapiec pod przykryciem w piekarniku nagrzanym do 170 st.C. przez około 20 minut, po czym odkryć i na 5 min. włączyć jeszcze termoobieg.

Gulasz z cukinii i brokuła z dodatkiem kiełbasy

Jestem w swoim żywiole, bo czyż może być inaczej, gdy w zasięgu ręki moje ulubione cukinie i kabaczki, a także cała gama innych pięknych, świeżutkich warzyw? Jest cudnie, kolorowo, to i smacznie być musi. I jest!
Dziś proponuję gulasz z cukinii i brokuła, aby danie było bardziej treściwe można dodać kiełbasę, ale można też z niej zrezygnować, też będzie smacznie. Danie wypatrzone u Moniki /to nie dziewczyna ratownika, ale przyrządza pyszne potrawy/.

Składniki

2 nieduże cukinie
1 duża cebula
mały brokuł
3 łyżki oleju
ok. 100 g. cienkiej kiełbasy
3-4 łyżki: łagodnego ajwaru lub pasty paprykowej
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
odrobina wody
do smaku: sól i pieprz /dodatkowo dodałam ostrą przyprawę paprykową/

Wykonanie

Cebulę pokroić w piórka, cukinie (ze skórką) w kostkę, a brokuła podzielić na małe różyczki – łodygę odrzucić.
Rozgrzać olej w głębokiej patelni, wrzucić cebulę, odrobinę ją posolić i pod przykryciem dusić do zeszklenia i lekkiego zarumienienia. Następnie do cebuli dołożyć różyczki brokuła i dalej pod pokrywką smażyć na średnim ogniu mniej więcej 5 minut. Następnie dodać cukinię – również smażyć 5 minut – ma pozostać chrupiąca. W międzyczasie pokroić w cieniutkie plasterki kiełbasę, dorzucić ją na patelnię, wymieszać i smażyć kolejne 5 minut. Na koniec całość podlać odrobiną wody (niecałe pół szklanki), dodać ajwar/pastę, wymieszać, doprawić do smaku solą i pieprzem. Chwilę smażyć już bez przykrycia. Przed podaniem dodać posiekaną natkę pietruszki.

Bigos z cukinii z innymi warzywami i pieczarkami

Jak szaleć to szaleć… z warzywami oczywiście… a dokładniej – z cukinią.
Lubię cukinię, a jeszcze bardziej lubię ciągle nowe potrawy z jej udziałem, stąd ciągle poszukuję, odkrywam, gotuję, smażę, duszę i smakuję… i na nowo się zachwycam. Stąd nie ma co się dziwić i krzywić – dań z cukinią będzie tego lata co niemiara.
Dziś serwuję bigosik, nieco inny niż Bigos /leczo/ z cukinii, doprawiłam go na ostro, jest bardzo pikantny, ale pyszny… dla mnie bardzo smaczny.

Składniki

1 duża cukinia /lub 2 małe/
1-2 cebule
500 g pieczarek
250-300 g kiełbasy /jedna laska/
3-4 marchewki
2 pietruszki
1 średni seler
1 papryka czerwona lub zielona
przecier pomidorowy lub koncentrat – wg upodobania
pieprz, sól, vegeta
papryka w proszku słodka i ostra, przyprawa chilli
rozmaryn

Wykonanie

Poszczególne składniki smażyć/dusić osobno, a dopiero potem połączyć.

Cebulę pokroić w kostkę, wrzucić na rozgrzany olej /1 łyżka wystarczy/, poddusić, dodać kiełbasę i paprykę również pokrojoną w kostkę, chwilę podsmażyć.

Marchew, pietruszkę i seler zetrzeć na grubych oczkach i na 1 łyżce oleju poddusić na wolnym ogniu.

Cukinię obrać, zetrzeć na grubych oczkach i poddusić do miękkości.

Pieczarki pokroić w plasterki, podsmażyć.

Na koniec wszystkie osobno duszone, pół miękkie warzywa oraz pieczarki i świeży rozmaryn połączyć, dodać przyprawy i przecier pomidorowy i dusić razem ok. 10 min.

Gołąbki babci Ali

A to dopiero… szkoda, że dziś nie 1 kwietnia czyli nie prima aprilis, bo cóż to znaczy „gołąbki babci Ali”??? to przecież moje gołąbki, a wyznacznik po to, żeby kiedyś, kiedyś /na razie nigdzie się nie wybieram!/ moje wnuczki mogły bez trudu znaleźć przepis na te moje gołąbki. Przepis jest taką reasumpcją całej mojej wiedzy o gołąbkach, zasłyszanej kiedyś od mojej Mamy, Ciotek i Babci w czasach, kiedy jeszcze gotowanie nie leżało w polu moich zainteresowań, ale od czasu do czasu jakaś informacja w tym temacie wpadała do ucha i jak się okazuje, niektóre z nich nawet przetrwały. Część tej zdobytej, a właściwie zasłyszanej wiedzy /bo wszak nie podsłuchanej/ już wykorzystałam przy innych gołąbkach, ale te, to będzie taki misz-masz, taki groch z kapustą, a farsz taki jaki robiła Babcia, z dodatkami jakie stosowała Ciocia, dosmaczany jak robiła to Mama /a może w innej kolejności?/… A może powinnam je nazwać gołąbki babci Pauliny, Frani i Ali? i jeszcze cioci Broni i Zosi?
E, za długa nazwa by z tego wyszła, więc będzie taki skrót myślowy… a cytując słowa piosenki Kazimierza Grześkowiaka – „… bo nieważne, czyje co je, ważne to je, co je moje”… czyli teraz są to moje gołąbki.

Składniki

1 główka białej kapusty /tym razem kapusta młoda/

Farsz:
400 g ryżu
100 g kaszy /jęczmienna lub gryczana biała/
500 g mięsa wieprzowego lub wieprzowo-wołowego
500 g kiełbasy np. podwawelskiej
250 g boczku
2 cebule
2 ząbki czosnku
smalec do usmażenia cebuli
sól, pieprz,
1-2 łyżeczki Vegety
maggi

Sos pomidorowy:
1 l soku pomidorowego /użyłam z kartonu/
1-2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
sól, pieprz, szczypta cukru
papryka mielona słodka, ostra lub wędzona /u mnie wędzona/
majeranek lub zioła prowansalskie
2 łyżki mąki + pół szklanki zimnej wody – do zagęszczenia sosu

siekany koperek

Wykonanie

Kapustę sparzyć w osolonej wodzie,  z dodatkiem 2 łyżek oleju i 2 łyżek octu /wyciąć głąb, wkładać główkę kapusty do gotującej wody, obgotować, usuwać stopniowo liście już elastyczne/, następnie usunąć zgrubienia.

Kaszę i ryż ugotować /osobno/ na sypko, zgodnie z przepisem na opakowaniu /pamiętając, że bierzemy zawsze podwójną ilość wody osolonej w stosunku do ryżu/kaszy/. Zamiast soli, do gotowania można użyć Vegety.  Ostudzony ryż i kaszę przełożyć do dużej miski.

Cebulę drobno posiekać i usmażyć na złoty kolor na smalcu, dodając pod koniec drobno pokrojony boczek oraz czosnek. /tak, tak, zawsze smalec był używany do smażenia, a do tego sporo tego smalcu… jak mawiała Babcia – groch i kapusta lubią dobrze nasiąknąć smalcem, żeby oddać potem swój smak/.
Zawartość patelni przełożyć do ryżu.

Mięso zmielić, kiełbasę pokroić w drobniutką kosteczkę  lub też zmielić /wg mojej babci dodatek kiełbasy znacząco poprawiał smak gołąbków, a ja też tak uważam/. Na tej samej patelni, na której smażona była cebula z boczkiem przesmażyć teraz krótko mielone mięso i kiełbasę. Przełożyć do miski z ryżem. /Babcia mięso drobno kroiła i smażyła-dusiła, Mama już dawała pierw zmielone/

Połączyć wszystkie składniki farszu, doprawić do smaku solą, pieprzem i maggi.
Farsz nakładać na liście kapusty, zawijać jak to robiła moja Babcia, czyli zwinąć w rulon jak naleśnik, następnie każdy bok – zamiast zawijać – wcisnąć za pomocą kciuka do środka gołąbka. Babcia twierdziła, że ten sposób gwarantuje, że „gołąbki się nie rozwalą, nawet gdyby nimi rzucać”…kto miałby nimi rzucać? i po co? nie wiem, Babcia nie mówiła…bo to była tylko „przenośnia”

Dno szerokiego rondla wyłożyć pozostałymi liśćmi kapusty.
Zawinięte gołąbki przed pieczeniem obsmażyć z obu stron na oleju /gdy mam „lenia” czynność tą pomijam/, po czym układać je ciasno w rondlu, na wierzch dać w kilku miejscach po łyżeczce masła, wlać 1/2 szklanki przygotowanego sosu – jeszcze nie zagęszczonego, przykryć wierzch liściem i nałożyć pokrywkę. Zapiekać w piekarniku w temp. 150 st. C + włączony termoobieg ok. godziny, potem piekarnik wyłączyć.
Podawać gołąbki z sosem lub zostawić jeszcze /nawet na noc/ i podawać np. odsmażone /takie lubię najbardziej/.

Sos – składniki sosu zagotować, doprawić do smaku, odlać 1/2 szklanki do podlania gołąbków w trakcie zapiekania, resztę sosu zagęścić, zagotować, polewać gołąbki na talerzu, posypując zielonym koperkiem.

Młoda kapusta z kiełbasą zagęszczana kaszą manny

Przepis przeznaczony jest głównie na przygotowanie kapusty młodej, ale o tej porze nie jest dostępna, ja zaś nabyłam dość sporą główkę kapusty białej z myślą o przygotowaniu zupy – patrz Zupa kapuściana z kiełbasą   i musiałam jakoś zagospodarować znaczną część. Przypomniałam sobie o tej właśnie kapuście, którą niegdyś robiła moja ciocia /podobno to był sposób babci, ale moja Mama jakoś go nie stosowała i robiła kapustę inaczej, o tak: Młoda kapusta ze śmietaną /. Ciekawy jest tu przede wszystkim sposób zagęszczenie kapusty i myślę, że warto spróbować. Poza tym dodatek kiełbasy też ma swoje znaczenie dla smaku kapusty.

Składniki

1 młoda kapusta
100-150 g cienkiej, chudej kiełbasy
1 cebula średnia
1 liść laurowy
2 ziarnka ziela ang.
1 pęczek koperku
1 płaska łyżka vegety
2 płaskie łyżki cukru
2 łyżki octu
3 łyżki kaszy manny
1 szklanka wody
pieprz, sól – do smaku

Wykonanie

Kapustę poszatkować, dodać pokrojoną w kosteczkę kiełbasę i cebulę oraz liść laurowy, vegetę i połowę koperku. Do garnka z kapustą wlać 1 szklankę wody i dusić pod przykryciem 15-20 min. Dodać cukier i ocet. a także kaszę manny wymieszaną z pół szklanki wody, gotować jeszcze 5-10 min. /kasza ma się rozgotować, dzięki czemu zagęści całość/. Na koniec dodać resztę koperku.

 

 

 

Zupa kapuściana z kiełbasą

Kiedy tak czasem buszuję w necie bez określonego celu, w oko wpada mi niekiedy przepis na jakąś potrawę i wiem, czuję to, że będzie mi smakować, że muszę to zrobić, że to jest to!
Tak właśnie było z tą zupą kapuścianą, bo choć na blogu jest już kilka zup z kapustą, to nagle zapragnęłam spróbować jeszcze tej, a spróbować oznaczało, że muszą ją pierw sobie ugotować. Ugotowałam, posmakowałam i polecam. Od siebie dodałam jeszcze przyprawy, wyróżnione w składnikach. A zupa… w mojej ocenie pyszna.

Składniki

ok. 450 g kiełbasy /dałam wiejskiej/
ok. 450 g ziemniaków /4-5 szt/
1 cebula
6 szklanek bulionu drobiowego, warzywnego lub wody
1/2 średniej główki białej kapusty
2 ząbki czosnku
1 łyżka ostrej musztardy (dijon, rosyjska lub inna ostra )
1 łyżka białego octu winnego
sól, pieprz
szczypiorek i koperek do podania ( opcjonalnie)
dodałam jeszcze kminek mielony, majeranek i pieprz ziołowy

Wykonanie

W dużym garnku, w którym będzie się gotować potem zupa, na niewielkiej ilości tłuszczu podsmażyć na rumiano kiełbasę, pokrojoną w plasterki, półplasterki lub w kostkę /uważam, że najlepiej wyglądają plasterki, o ile oczywiście kiełbasa jest dość cienka/. Następnie dodać do niej posiekaną cebulę, podsmażyć, aż zmięknie. Teraz dodać czosnek przeciśnięty przez praskę, przesmażyć krótko – 1-2 min.

Ziemniaki obrać, pokroić w kostkę, dodać do garnka. Dodać również ocet, musztardę, wymieszać. Wlać bulion, dodać poszatkowaną kapustę, doprawić solą i pieprzem oraz kminkiem, majerankiem i pieprzem ziołowym

Całość doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć gaz i dalej gotować już na średnim ogniu ok.15-20 minut, aż ziemniaki będą ugotowane.
Doprawić ewentualnie jeszcze do smaku. Na talerzu posypać zieleniną.

Zapiekanka ziemniaczano-brokułowa

Zapiekanka powstała z braku pomysłu na obiad, ale też braku pomysłu na zagospodarowanie brokuła, zakupionego tak na wszelki wypadek, a nuż się przyda. No i się przydał. Do zapiekanki podałam sałatkę „słoikową” warzywną /wyrób własny/, bo pasuje do niej jakiś dodatek „na ostro”.

Składniki

1 brokuł
6-7 ziemniaków /ok. 1 kg/
1 duża cebula
2 ząbki czosnku
300 g kiełbasy
1 mała puszka kukurydzy
1 jajko
1/2 szklanki kwaśnej śmietany 12-18%
ok. 125 g sera żółtego /dobry będzie cheddar/
sól, pieprz, gałka muszkatołowa, papryka słodka
olej

Wykonanie

Obrane ziemniaki pokroić w w grubsze plasterki, wrzucić na lekko osolony wrzątek i gotować 5 min. odcedzić.
Brokuł podzielić na różyczki i również ugotować na półmiękko w lekko osolonej wodzie, potem przelać zimną wodą.

Cebulę pokroić w półplasterki i zeszklić na oleju razem z kiełbasą pokrojoną w plasterki i czosnkiem drobno posiekanym.

Ser zetrzeć, kilka łyżek odłożyć, resztę wymieszać ze śmietaną, jajkiem i przyprawami.
Kukurydzę odsączyć.

Wszystkie składniki włożyć do dużej miski, delikatnie wymieszać. Wyłożyć do naczynia żaroodpornego, na wierzch dać resztę odłożonego sera.
Włożyć do piekarnika nagrzanego do 150 st.C i zapiekać ok. pół godziny.

Zapiekanka ziemniaczana od Tomków

Słyszałam tyle zachwytów na jej temat, więc skrzętnie zapisałam składniki /nie wiem czy dokładnie/ i zrobiłam wreszcie. Nie jest to zapewne wierne odbicie zapiekanki Tomków, ale czego nie zapamiętałam to dodałam wg własnej intuicji, a może i mojego „widzimisię”. Resumując, mnie zapiekanka smakuje, ale drugiej połowie chyba mniej….stwierdzenie „jadłem lepsze” mówi chyba o tym.
Myślę też, że dodatek cebulki marynowanej poprawiłby znacznie jej smak. Niestety, w czasie kiedy ją robiłam, nie udało mi się jej kupić, stąd dodałam paprykę marynowaną, ale to już chyba nie to samo. Następnym razem będzie z cebulką, bo wprawdzie po czasie, ale nabyłam i mam.

Składniki

1 kg obranych ziemniaków
ok. 30 dkg dobrej, chudej kiełbasy
1 mały słoik cebulki marynowanej /zamiennie papryki marynowanej/
kilka ogórków konserwowych
1 małe opakowanie czarnych oliwek
1 mała puszka kukurydzy
1 szklanka śmietany /% obojętny/
2-3 jajka
sól, przyprawa do ziemniaków, pieprz, gałka muszkatołowa
10-15 dkg sera żółtego
szczypiorek lub koperek

Wykonanie

Oczyszczone ziemniaki pokroić w grubsze plasterki, wrzucić na osolony wrzątek i gotować 5-7 min. Odcedzić.

Kiełbasę pokroić w ćwierć plasterki i przesmażyć.
Składniki będące w zalewie osączyć i pokroić na drobniej. Wymieszać z ostudzoną kiełbasą.
Ser żółty zetrzeć na grubych oczkach.
Śmietanę wymieszać z jajkami, dodać przyprawy.

Naczynie żaroodporne posmarować lekko tłuszczem. Połowę ziemniaków ułożyć na dnie „dachówkowo”, na to dać przesmażoną kiełbasę wymieszaną z dodatkami, znowu warstwa ziemniaków, a na nią wylać śmietanę z jajkami. Na wierzch dać starty ser żółty. Zapiec przykrytą w piekarniku nagrzanym do 150 st.C + termoobieg przez 30 min., a następnie 5 minut już odkrytą, aby wierzch się zarumienił.

Jaja faszerowane kiełbasą i ogórkiem

Były już Jaja faszerowane kiełbasą wg Antosi, dziś zaproponuję z nieco odmienionym farszem – z dodatkiem ogórka… kiszonego lub konserwowego. Taka wersja jest również pyszna.

Składniki

5 jajek ugotowanych na twardo
10-15 dkg kiełbasy wiejskiej
4 ogórki kiszone lub konserwowe
garść kiełków rzodkiewki
2 łyżki majonezu lub serka smakowego np. chrzanowego
sól, pieprz

Wykonanie

Ugotowane na twardo jaja przekroić na pół, wyjąć żółtka.
Kiełbasę i ogórki pokroić w drobniutką kostkę, żółtka pognieść widelcem, połączyć, dodać kiełki i majonez, wymieszać.
Doprawić do smaku solą i pieprzem.
Białka napełnić farszem. Ułożyć na liściach sałaty, udekorować.
Nie miałam tym razem liści sałaty, zaś dekorację zrobiłam z kiełków rzodkiewki.