Sernik Wielkanocny

Sernik stanowi obowiązkową pozycję menu świątecznego, choć nie tylko. W mojej ocenie to ciasto nr 1 i nada się na każdą okazję. A na świąteczny stół wystarczy go tylko ubrać w „świąteczną szatę” odpowiednią do okoliczności, jak ten.

Składniki /tortownica śr. 24 cm/

Kruche ciasto

260 g mąki pszennej
130 g zimnego masła
2 płaskie łyżki cukru pudru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 żółtko
1 łyżka zimnej wody

Masa serowa

1 kg twarogu z wiaderka np. Wieluń lub Piątnica
80 g miękkiego masła
1 szklanka cukru drobnego
6 dużych jajek
1 białko /od kruchego ciasta/
1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
1 budyń waniliowy (40g)
opcjonalnie 1/2 łyżeczki przyprawy do sernika
opcjonalnie odrobina skórki pomarańczowej

Polewa

100 g czekolady mlecznej
50 ml śmietanki kremówki 30%

Dodatkowo
czekoladowe lub cukrowe jajeczka do dekoracji
płatki kokosowe lub migdałowe
małe beziki itp.

 
 

Wykonanie

Kruche ciasto

Do miski wsypać mąkę pszenną, cukier puder, proszek do pieczenia, dodać zimne masło, żółtko oraz zimną wodę (1 łyżka).
Zagnieść gładkie ciasto. Włożyć je do lodówki na 20-30 minut.

Dno i boki tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia – wskazane najpierw ją delikatnie natłuścić masłem, aby papier się dobrze trzymał.

Schłodzone ciasto wyłożyć na spód foremki, nakłuć za pomocą widelca. Podpiec przez około 15-17 minut w temperaturze 180 st. C.

Masa serowa

Zmiksować miękkie masło oraz cukier  /gdy chcemy uzyskać bardziej mleczny smak masy serowej, to zamiast szklanki cukru należy dodać 200 g mleka zagęszczonego słodzonego z puszki i tylko pół szklanki cukru np. drobnego/. Miksować przez 2-3 minuty.
Po tym czasie dodać twaróg , krótko zmiksować.
Można użyć twaróg z wiaderka lub samodzielnie zmielić dwukrotnie tłusty twaróg w kostce.

Następnie stopniowo dodawać po jednym jajku (łącznie 6 dużych sztuk i nie trzeba ubijać osobno białek!). Po dodaniu każdego kolejnego delikatnie miksować masę przez około 15 sekund. Dodać też jedno białko, które nam zostało z kruchego ciasta.

Na koniec dodać cukier z prawdziwą wanilią, a także budyń waniliowy lub skrobię ziemniaczaną (3 łyżeczki). Opcjonalnie można dodać przyprawę do sernika oraz skórkę pomarańczową. Całość tylko delikatnie zmiksować, jedynie do połączenia się składników.

Masę serową przełożyć na podpieczony spód.
Blaszkę wstawić na II poziom piekarnika, niżej wstawić naczynie napełnione wodą do 3/4 wysokości.

Piec sernik najpierw przez 30 minut w temperaturze 170-180 st.C, a następnie przez 45-50 minut w temperaturze 150 st.C (grzanie góra-dół).

Po tym czasie wyłączyć grzanie i studzić sernik w zamkniętym piekarniku przez 20 minut. Następnie lekko uchylić drzwiczki i zostawić tak sernik do całkowitego wystudzenia.

Gdy sernik całkowicie przestygnie, przygotować polewę.
W małym garnuszku podgrzać śmietankę (nie doprowadzać do wrzenia). Dodać posiekaną czekoladę i od razu zdjąć z palnika. Mieszać do momentu powstania jednolitej polewy czekoladowej.
Polać nią sam wierzch sernika. Udekorować wg własnej inwencji twórczej.
Ja nie dostałam nigdzie jajeczek do dekoracji, więc wykorzystałam maleńkie beziki.

Sernik z jabłkami

Szalejąca wichura pokrzyżowała mi plany cukiernicze. Miałam upiec sernik z makiem i brzoskwiniami. Nabyłam wszystkie niezbędne składniki, za wyjątkiem brzoskwiń, bowiem byłam pewna na… 200%, że mam w zapasie dużą puszkę tych owoców. Rozczarowałam się jednak wielce, bo niestety …tylko mi się wydawało. Musiałam zatem zmodyfikować mój planowany wypiek i padło na sernik z jabłkami.
Sernik ten można upiec zarówno na spodzie kruchym /wystarczy ciasto na 1 jajku, 250 g mąki, 125 g masła i 60 g cukru pudru – typowe kruche z proporcji 3:2:1/, jak też na spodzie „ciasteczkowym”. Ja poszłam po najmniejszej linii oporu i zrobiłam sernik bez spodu.

tortownica śr. 24 cm

Składniki

1 kg białego sera /u mnie tłusty/
3 jajka /oddzielnie białka i żółtka/
200 g cukru /niepełna szklanka/
100 g masła /pół kostki/
100 g kaszy manny /4-5 łyżek/
szczypta soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 budyń waniliowy lub śmietankowy 40 g
3-4 średnie jabłka
1 łyżka soku z cytryny
mała garstka rodzynek /można pominąć/

Wykonanie

Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne, pokroić na ćwiartki, a następnie w cienkie plasterki lub w kostkę, po czym skropić sokiem z cytryny by nie ściemniały.
Żółtka, cukier, masło i szczyptę soli utrzeć w malakserze na kremową masę. Dodać twaróg, kaszę mannę, proszek do pieczenia i budyń w proszku, zmiksować krótko do połączenia.
Do masy serowej dodać jabłka i ewentualnie rodzynki oraz ubitą na sztywno pianę z białek.
Wymieszać delikatnie szpatułką.
Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia.
Wyłożyć masę serową, wyrównać.
Włożyć do nagrzanego piekarnika II poziom, grzanie góra-dół.
Piec łącznie przez 60 min. pierw w temp. 175-180 st.C /grzanie góra-dół/, ale gdy już podrośnie /po ok. 20-30 min./ zmniejszyć temperaturę do 150 st.C.
Po tym czasie /po 60 min./ grzanie wyłączyć, zostawiając jednak piekarnik zamknięty jeszcze przez 10 min. a następnie uchylić drzwiczki i tak pozostawić do całkowitego ostygnięcia.    Przestudzony sernik posypać cukrem pudrem

Sernik w piernikowym cieście

Jest Sernik w ciemnym cieście oraz Sernik w pstrokatym cieście, ale żeby jeszcze w piernikowym cieście? Wielbicielką pierników to ja nie jestem, ale serników to i owszem. Są jednak osoby lubiące jedno i drugie. To dla wielbicieli serników i pierników ten przepis będzie strzałem w „10”…a do tego jeszcze, wypiek idealny na święta Bożego Narodzenia.

forma 20×32 cm

Składniki /wszystkie w temperaturze pokojowej/

Ciasto

400 g mąki
200 g masła lub dobrej margaryny
1 łyżka smalcu
2 żółtka
5 łyżek cukru pudru
1 łyżka przyprawy do piernika
3 łyżki kakao
1 łyżka śmietany 18 %

Masa serowa

1 kg twarogu sernikowego z wiaderka /np. Trzebownisko/
1 szklanka cukru
50 g masła
1 budyń śmietankowy /40 g/
200 g śmietanki 30% /może być śmietanka 18%/
4 całe jajka + 2 białka pozostałe od ciasta
po kilka kropli aromatu śmietankowego, cytrynowego i pomarańczowego

Wykonanie

Wszystkie składniki na ciasto wysiekać i zagnieść na stolnicy lub wyrobić kruche w malakserze/robocie.
Podzielić ciasto na dwie nierówne części, zawinąć je w folię spożywczą i większą włożyć na godzinę do lodówki, zaś mniejszą do zamrażalnika.

W czasie gdy ciasto się chłodzi przygotować masę serową.
Do misy miksera włożyć ser, cukier, masło oraz budyń. Zmiksować do połączenia. Miksując dalej dodać cienkim strumieniem śmietankę, a następnie stopniowo po 1 jajku i białka. Na koniec dodać aromaty.
Mieszać tylko do uzyskania gładkiej, jednolitej konsystencji.

Schłodzoną, większą część ciasta wyjąć teraz z lodówki i wyłożyć nią dno formy, wyłożonej papierem do pieczenia. Na ciasto wyłożyć masę serową. Na wierzch zetrzeć na grubych oczkach mniejszą część ciasta z zamrażalnika.
Ciasto włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 st.C /II poziom grzanie góra-dół/ i piec łącznie ok. 60–70 minut, ale gdy już urośnie /po ok. 20-30 min./ zmniejszyć temperaturę do 150 st.C. Po tym czasie /po 60 min./ grzanie wyłączyć, zostawiając jednak piekarnik zamknięty jeszcze przez 30 min. a następnie uchylić drzwiczki i tak pozostawić do całkowitego ostygnięcia.

Upieczony sernik można posypać delikatnie cukrem pudrem.

Sernik Ojca Św.

Skąd taka nazwa? nie mam pojęcia, nawet zielonego? którego Ojca Św.? też nie wiem, wszak przepisy na sernik papieski krążyły już w necie.
Ja przepis dostałam od mojej Agaty, ona od koleżanek w pracy, a ponieważ jest zachwalany, należało upiec.
Sernik lekki jak puszek, taki trochę  jak… ptasie mleczko??? nie jest to typowy,  troszkę ciężkawy sernik,  bo i też nie jest z prawdziwego sera na serniki, tylko z sera, przeznaczonego głównie na serniki na zimno. Ale kto lubi takie serniki-puszki z pewnością będzie zadowolony.
Z tego sera piekłam też kiedyś Sernik Bounty.


forma u mnie 20×32 cm,   może też być 24×34 cm /z wyjmowanym dnem/

Składniki

1 kg twarogu z wiaderka (Vitello)
1/2 l śmietany kremówki 30%
8 jajek
5 łyżek mąki pszennej
5 łyżek mleka w proszku
3/4 szklanki cukru pudru – do ubicia ze śmietaną
1 szklanka cukru kryształu – do utarcia z żółtkami
Sok z połowy cytryny

duża paczka herbatników (lub innych ulubionych ciasteczek np. oreo) na wyłożenie blaszki

Wykonanie

Żółtka ubić z cukrem na puch w dużej misce (najpierw ubić same żółtka, aż zmienią kolor na kremowy, później dodawać cukier).
Następnie dodawać po łyżce sera i ubijać.

Śmietanę schłodzić i ubić z 3/4 szklanki cukru pudru.

Mąkę wymieszać z mlekiem w proszku.

Białka ubić ze szczyptą soli.

Wszystko razem wymieszać drewnianą łyżką, dodać soku z cytryny. Powstałą masę przelać na herbatniki ułożone w blaszce na papierze do pieczenia.
Piec 1 godzinę w 180 stop. C. z termoobiegiem ( piekłam bez włączonego termoobiegu, pod koniec pieczenia obniżyłam temp. do 160 st.).

Sernik z malinami /bez jaj/

Sernik czekał na realizację dość długo, bo albo inne ciasta wypychały go z kolejki, albo nie było dojrzałych malin jesiennych. Kiedy wreszcie uznałam, że najwyższa pora go upiec, nabyłam nawet ser, okazało się, że malin w ogrodzie bardzo malutko, a nawet kiedy chciałam kupić, już nie było. Z tego też względu dorzuciłam nieco mrożonej borówki amerykańskiej, dając ją w środek masy serowej i nie był to najlepszy pomysł. Sam przepis jest wart spróbowania i dlatego mimo wszystko zamieszczam go podkreślając, żeby upiec sernik jednak ze świeżymi malinami. Przepis podpatrzyłam tutaj.

tortownica śr. ok. 24-25 cm lub kwadratowa 24×24 cm

Spód

200 g ciasteczek maślanych – zbożowych
60 g roztopionego masła
2 łyżeczki ciemnego kakao
lub
200 g ciasteczek maślanych kakaowych
60 g roztopionego masła
lub
okrągłe biszkopty /ta wersja tym razem u mnie/

Masa serowa

1 kg zmielonego twarogu lub dobrego sera wiaderkowego np. Piątnica
250-300 ml kwaśnej śmietany 18%
50 g masła – roztopionego
1 czubata szklanka cukru pudru /lub drobnego do wypieków/
1 budyń śmietankowy
1 łyżka mąki ziemniaczanej
po kilka kropli aromatu waniliowego i śmietankowego
ok. 350 g malin /świeżych/

Wykonanie

Pokruszone ciastka, kakao i roztopione masło włożyć do malaksera i zmiksować na masę o konsystencji mokrego piasku. Tortownicę wysmarować masłem, dno tortownicy dodatkowo wyłożyć papierem /położyć arkusz papieru i zamknąć obręczą/, po czym dno wylepić „ciasteczkową” masą /dokładnie wklepać w dno i trochę w boki – świetnie robi się to przy użyciu dna szklanki/, a następnie schłodzić przez pół godziny w lodówce.

Włączyć piekarnik i nagrzać do 175-180 st.C. /grzanie góra-dół/.

Do misy miksera włożyć zmielony ser, dodać cukier, śmietanę, aromat i utrzeć. Dodać budyń, krótko wymieszać, po czym dodać stopione masło i całość zmiksować.
Masę serową połączyć z malinami, delikatnie mieszając /część malin odłożyć do dekoracji na wierzch sernika/, następnie przełożyć do tortownicy na schłodzony spód.

Na dno piekarnika nagrzanego już do 175-180 st. C wstawić naczynie napełnione do 2/3 wysokości gorącą wodą, następnie na kratkę umieszczoną wyżej /II poziom/ włożyć sernik.
Piec przez 15 minut. Następnie zmniejszyć temperaturę do 130 st.C i piec jeszcze przez 60-70 minut.
Piekarnik wyłączyć, a po 10 minutach lekko uchylić drzwi i powoli ostudzić /ok. 1 godz./.
Ostudzony sernik dobrze schłodzić w lodówce /odkryty/ przez kilka-kilkanaście godzin, a najlepiej przez całą noc. Podawać ozdobiony świeżymi malinami, oprószony cukrem pudrem.

Sernik weselnej kucharki

Robiłam porządki w swych „książkach kucharskich”, czyli w zeszytach z przepisami skrzętnie gromadzonymi i spisywanymi przez lata. I napotkałam pożółkły zeszycik, liczący może 30-40 kartek, a w nim jakieś przepisy, z których pewnie nigdy nie skorzystałam…..podejrzewam, że wtedy kuchnią nie byłam w ogóle zainteresowana, a i jeszcze nie musiałam….. byłam człowiekiem wolnym jak ptak polny.Tam też był przepis na owy sernik, z dopiskiem „wesele”.
Nawet sobie przypominam, jak uczestniczyłam trochę w przygotowaniach i bez przerwy podpytywałam kucharkę o różne rzeczy i ukradkiem zapisywałam /niechętnie dzieliła się przepisami, ale czasem podyktowała składniki, a resztę już sama dopisałam, widząc co i jak robi. Po co mi to wtedy było? może intuicja podpowiadała mi, że kiedyś czeka mnie „panowanie” w kuchni”, a ona pewnie widząc młodą dziewczynę nie obawiała się jakiejś konkurencji z mej strony, więc czasem uchylała rąbka tajemnicy. Myślę też, nieskromnie powiem, że mnie trochę polubiła.
No i proszę, ileż to wspomnień przy okazji znalezionego zeszytu i chęci skorzystania z przepisu na sernik.

A sernik… no cóż, pamiętam nawet dokładnie jak wyglądał i smakował, taki prawdziwy sernik, w dużej formie, podzielny, posypany obficie cukrem pudrem, i co ważne, z prawdziwego, wiejskiego sera i prawdziwie wiejskiej śmietany i świeżutkich jajek.
Mój będzie w wersji nieco uboższej, bo produkty „sklepowe”, ale ręczę, że też bardzo dobry, podzielny, w sam raz na święta, imieniny, urodziny czy inne spotkania rodzinne i towarzyskie. Oczywiście dodałam tu i ówdzie swoje „pięć groszy”, bo nie mogło być inaczej, wszak w swym życiu upiekłam już mnóstwo serników, a do tego serniki to moje ulubione wypieki. Tak więc przepis jest w części także mojego autorstwa.

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.

Składniki forma 24×36 cm /u mnie z wyjmowanym dnem/

Ciasto

1 szklanka mąki tortowej
1/2 kostki masła/dobrej margaryny
4 łyżki cukru pudru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
1 jajko

zamiennie użyłam biszkoptów paryskich z nadzieniem morelowych /Biedronka/
– zużyłam 2 opakowania

Ser

1,5 kg tłustego sera
8 jajek
1,5 szklanki cukru /zalecany drobny/
400 ml śmietany kremówki /daję 30%/
sok z 1 cytryny /daję też startą skórkę/
szczypta soli


Wykonanie

Ze składników na spód zagnieść kruche ciasto /robię to w malakserze/.
Formę wyłożyć papierem do pieczenia, dno wylepić ciastem, nakłuć widelcem i włożyć do lodówki w celu schłodzenia.
Uwaga – ja tym razem poszłam trochę na skróty i spód blaszki wyłożyłam biszkoptami – a’la markizy z nadzieniem morelowym. Na zdjęciu wygląda to nawet ciekawie, ale przy krojeniu spód niechętnie „trzyma fason”…

Piekarnik nagrzać, ustawiając temperaturę na 170-180 st. C /grzanie góra-dół/.

Ser zmielić w maszynce, używając sitka z małymi oczkami do maku. Można też zrobić to w malakserze lub blenderze.

Utrzeć żółtka z 1 szklanką cukru do białości, dodać w 3 rzutach zmielony ser oraz sok i startą skórkę z cytryny. Nie przerywając ucierania wlewać cienką strużką śmietanę. Zmiksować wszystko na jednolitą masę.

W drugiej misce ubić na sztywno białka ze szczyptą soli. Gdy zbieleją powoli dosypywać pozostały cukier /0,5 szklanki/ i ubijać, aż masa będzie lśniąca.
Ubite białka dodać do masy serowej również w 3 rzutach, delikatnie mieszając.
Masę serową wyłożyć na schłodzony kruchy spód /w moim przypadku na spód ciasteczkowy/..

Blachę wstawić na II poziom nagrzanego już piekarnika /170-180 st.C/ i piec łącznie przez 60-70 minut, przy czym gdy tylko wyrośnie zmniejszyć grzanie do 150 st. C /mniej więcej po 20 min./. Po upływie czasu /łącznie ok. 60-70 min./ wyłączyć piekarnik, pozostawiając jednak w nim sernik do całkowitego ostudzenia, pierw 30 min. przy zamkniętych, potem już przy lekko uchylonych drzwiczkach /włożyć drewnianą łyżkę między drzwiczki/.

Ostudzony sernik posypać obficie cukrem pudrem.

Sernik z truskawkami

Sezon truskawkowy powoli dobiega końca, zatem może to już na jego zakończenie sernik z truskawkami.
Podany przepis przewidziany jest na tortownicę śr. 26 cm, ale ja zrobiłam go z 2/3 składników w tortownicy śr. 21 cm. Wszystkie składniki przeliczyłam oczywiście proporcjonalnie, z jednym wyjątkiem… do ciasta nie dałam w ogóle jaja, bo… zapomniałam…. miałam dać 1 małe jajo /bo 2/3 jajka to niby jak?/, jednak zapomniałam, a ciasto i tak wyszło bardzo dobre. A sam sernik naprawdę udany, mimo, że szybki i tani.

Składniki: tortownica śr. 26-27 cm /na śr. 21 cm wziąć 2/3 składników/

Ciasto

2,5 szklanki mąki tortowej
1 jajko
3/4 szklanki oleju
2 łyżki kwaśnej śmietany
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 szklanki cukru

Ser

1 kg sera – twarogu tłustego *)
4 małe lub 3 duże jajka
1 szklanka drobnego cukru /gdy chcemy mniej słodki 3/4 szklanki/
1 budyń waniliowy/śmietankowy
cukier waniliowy
300 g jogurtu greckiego *)

*) gdy mamy ser półtłusty, zamiast jogurtu dać ok. 200 ml śmietanki 30% – niepełna szklanka

Truskawki

400 g truskawek
1 łyżka mąki pszennej + 1 łyżka mąki ziemniaczanej
4 łyżki płatków migdałowych /można pominąć/

Wykonanie

Formę wyłożyć papierem do pieczenia.
Piekarnik nastawić na 160 st.C na funkcji góra – dół.

Składniki na ciasto zagnieść w luźną kruszonkę. Trochę tej kruszonki odłożyć do miseczki, jednak większą część wyłożyć na formę, delikatnie wyrównać.
Do odłożonej kruszonki dodać płatki migdałowe, wymieszać delikatnie, wstawić na razie do lodówki.

Wszystkie składniki masy serowej włożyć do malaksera i zmiksować na gładką masę. Wyłożyć na ciasto w formie.

Truskawki pokroić – duże na ćwiartki, małe na pół. Oprószyć mąką i wyłożyć na ser. Posypać odłożoną kruszonką.

Blaszkę wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez około 60-70 minut
/I poziom piekarnika grzanie góra-dół/. Po upieczeniu zostawić jeszcze na chwilę w piekarniku, przy uchylonych lekko drzwiach.
Po wyjęciu z piekarnika odstawić do ostygnięcia, potem sernik można już wstawić do lodówki na parę godzin.

Sernik z borówkami zatopionymi w mlecznej mgiełce – na zimno

Czasem, kiedy na polu są mgły, zwłaszcza te nad ranem, lubię patrzeć przez okno w tą niezmierzoną, a równocześnie nieodgadnioną białą dal… patrzeć tak bezmyślnie, a równocześnie beztrosko na tą rozlaną, mleczną przestrzeń, w której tylko tu i ówdzie na bliższym planie jawi się jakiś ciemny punkcik.
Z takim samych zachwytem patrzyłam na ten sernik, kiedy ujrzałam go po raz pierwszy u Ani. Zauroczył mnie i w tym zauroczeniu trwałam do dziś. Nie miałam wyjścia, musiałam go też zrobić. Czyż nie wygląda uroczo? o smaku nawet nie wspomnę!
Sernik zrobiłam trochę… po swojemu, w tortownicy o śr. 20 cm, a spód u mnie jest z okrągłych biszkoptów. Użyłam borówek amerykańskich mrożonych, co spowodowało, że galaretka błyskawicznie mi zastygała i nie ma ładnej, gładkiej powierzchni – przy owocach zamrożonych należało wylać galaretkę bardziej rzadką, moja już była chyba zbyt tężejąca/.

Składniki /tortownica śr. 20 cm/

Masa serowa

500 g sera mascarpone /zamiennie ricotta lub ser z wiaderka/
1 szklanka śmietanki 30 % /250 ml/
4 łyżki drobnego cukru
2 torebki jasnej galaretki /u mnie cytrynowa/
500 ml wrzątku – 2 szklanki

Galaretka z borówkami

1 galaretka jasna lub krystaliczna
400 ml wrzątku – 2 niecałe szklanki
2 łyżki mleka /wystarczyłoby chyba dać 1 łyżkę/
1-1,5 szklanki borówek /dałam mrożone/

dodatkowo – biszkopty okrągłe na spód

Wykonanie



Masa serowa

We wrzącej wodzie rozpuścić galaretkę, mieszając do całkowitego rozpuszczenia się żelatyny. Odstawić do przestudzenia na minimum 20 minut.

W dużej misce umieścić ser. Wlać przestudzoną galaretkę i całość wymieszać – można zmiksować blenderem.

Dobrze schłodzoną śmietankę 30% ubić pierw na niskich, a potem już na wyższych obrotach, dodając po chwili stopniowo po łyżce cukru. Ubijać do momentu całkowitego rozpuszczenia się cukru.

Teraz, delikatnie, łyżka po łyżce, do masy serowej dodawać ubitą śmietankę. Całość delikatnie wymieszać.

Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia. Na dnie ściśle ułożyć biszkopty. Wyłożyć masę serową i wyrównać powierzchnię. Sernik umieścić w lodówce.

Galaretka z borówkami

W trakcie wstępnego tężenia sernika należy przygotować galaretkę na wierzch i borówki.

Po 30 minutach tężenia sernika wyłożyć na wierzch umyte i osuszone borówki /mrożone dałam w stanie zamrożonym/, lekko dociskając je do sera, co pozwoli uzyskać ładniejszy efekt, gdy tylko kilka sztuk wypłynie na powierzchnię. Sernik ponownie umieścić w lodówce.

Galaretkę rozpuścić we wrzącej wodzie.
Aby uzyskać efekt mlecznej galaretki wystarczy użyć galaretki jasnej lub bezbarwnej i po wymieszaniu z wrzątkiem i lekkim przestudzeniu dodać mleko, w tym przypadku dałam 2 łyżki mleka.
Gdy galaretka całkowicie przestygnie, należy wylać ją na borówki i ser. Sernik pozostawić w lodówce na minimum 2 godziny do całkowitego stężenia.

Sernik gotowany przekładany ciemnym biszkoptem

Długo czekał w kolejce na zaprezentowanie, ale się doczekał. Dawniej serniki gotowane robiłam dość często, choćby dla przykładu:
Sernik gotowany przekładany ciastem kruchym lub herbatnikami
Sernik gotowany zamknięty w jasnym biszkopcie.
Ostatnio inne wersje wyparły te gotowane, ale w zamyśle jeszcze kilka mam. Dziś będzie w ciemnym cieście biszkoptowym. Biszkopt wyszedł mi bardzo puszysty, może nawet za bardzo, ale daje radę utrzymać masę serową. Warto upiec w miejsce tradycyjnego serownika, bo zawsze to inny smak i efekt końcowy również.

PS. Muszę dopisać ważne spostrzeżenie – sernik osiąga właściwe walory smakowe na trzeci dzień,a z każdym następnym jest coraz lepszy. Biszkopt również „przejmuje” część wilgoci z masy serowej i już nie jest taki przesadnie puszysty jak na drugi dzień.

Składniki

5 dużych jaj (lub 6 szt. mniejszych)
1 szklanka mąki pszennej
1 szklanka cukru /3/4 wystarczy, jeśli wolimy mniej słodkie/
2 łyżki ciemnego gorzkiego kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
1 łyżka octu
1 łyżka oleju
szczypta soli

Masa serowa

1 kg białego sera /zmielonego 3 razy lub dobrego z wiaderka/
200 g masła
1,5 szklani cukru
4 jajka
2 budynie jasne /każdy na 0,5 l mleka/
0,5 szklanki mleka
1 cukier waniliowy
sok z cytryny /jeśli duża to z połowy/
kilka kropli aromatu cytrynowego

Polewa z czekolady – podgrzać do rozpuszczenia
100 g czekolady deserowej lub gorzkiej
100 ml śmietanki 30%
1 łyżeczka masła


Wykonanie

Przygotować i upiec ciemny biszkopt zgodnie z przepisem podstawowym /klik/.

Budynie rozmieszać w mleku, dodać całe jajka i dokładnie roztrzepać.

Masło i cukier włożyć do rondla, rozpuścić na małym ogniu /na płytce/, dodać ser, podgrzewać ciągle mieszając, aż zacznie się gotować. Zdjąć z gazu, dodać mleko z roztrzepanym budyniem i jajkami, wymieszać i ponownie podgrzać, aż do zagotowania.

Biszkopt przekroić na 2 części /2 blaty/. Pierwszy blat posmarować cienko kwaśnym dżemem lub marmoladą, na to wyłożyć połowę jeszcze ciepłej masy serowej, przykryć drugim blatem, lekko docisnąć, po czym wyłożyć drugą część masy serowej, wyrównać i dobrze schłodzić. Udekorować polewą czekoladową wg uznania /np. kratka, kreski, esy floresy/.

Sernik niedzielny z czeko-wiśnią

Sernik bardzo podobny do proponowanego już – Sernik Iwci idealnie prosty z malaksera. Podobny, ale w jeszcze bardziej uproszczonej wersji, a wśród wielu które dotąd piekłam jest po prostu najprostszy, najszybszy, najtańszy czyli taki w sam raz do kawy na niedzielę. Stąd taką nazwę otrzymał. Żadna ocena w ustach miłośniczki serników nie zabrzmi wiarygodnie, trzeba zatem upiec i spróbować.

tortownica śr. 24 cm

wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową – wyjąć wcześniej z lodówki

Składniki

1 kg sera z wiaderku /polecam Trzebownisko, Piątnica/
4 jajka
3/4 szklanki cukru
1 cukier waniliowy
2 budynie waniliowe lub śmietankowe po 40 g
200 g rozpuszczonego masła
aromat cytrynowy

biszkopty okrągłe do wyłożenia formy

Polewa czeko-wiśnia

1 słoiczek frużeliny wiśniowej /mały – np. jak po chrzanie/
1/2 tabliczki gorzkiej czekolady
1 łyżeczka żelatyny


Wykonanie

Wszystkie składniki /w temperaturze pokojowej/ przełożyć do miski, wymieszać szybko – robię to przy użyciu miksera, ale wystarczy nawet zrobić to tylko łyżką np. drewnianą.

Tortownicę – spód i boki, wyłożyć papierem do pieczenia, spód dodatkowo biszkoptami, wylać masę serową, wyrównać.
Ciasto włożyć do piekarnika nagrzanego do temp.175 stop. C. /II poziom grzanie góra-dół/, piec 10-15 min. po czym zmniejszyć temperaturę do 150 C. i piec jeszcze ok. 60 min. Gdyby zaczął się zbyt rumienić, przełączyć grzanie tylko na grzałkę dolną.
Kiedy sernik zrobi się jasno złoty jest upieczony.

Sernika nie należy od razu wyjmować z piekarnika, lecz zostawić w zamkniętym, dopiero po ok.30 min. zrobić malutką szczelinkę i tak niech wystygnie.

Ostudzony sernik wstawić do lodówki na kilka godzin /nawet na całą noc/. Schłodzony polać polewą.

Podgrzać frużelinę prawie do wrzenia, dodać żelatynę, wymieszać, po czym dodać połamaną czekoladę, wymieszać do rozpuszczenia. Ostudzić i oblać sernik. Odstawić do stężenia polewy.