Sałatka ziemniaczana ze śledziami i kapustą kiszoną

„Chodziła” za mną taka sałatka przez całą zimę, ale nie miałam weny, żeby ją zrobić. Skoro jednak dostrzegłam, że zima się kończy /mam nadzieję/, postanowiła ją zrobić, ot tak może na jej pożegnanie? A skąd wzięła mi się ta „chcica” … Czytaj dalej

Gulasz z cukinii, papryki i pieczarek

Jakoś ostatnio nie mam ochoty na mięso, stąd poszukuję nowych pomysłów na dania bezmięsne, głównie warzywne. Jakiś czas temu zachwalałam Gulasz jarzynowy w hinduskim stylu. Dziś polecam również gulasz warzywny, ale już w stylu…rodzimym. Dla mnie rewelacja. A, ostatnio dodaję … Czytaj dalej

Zapiekanka ziemniaczano-brokułowa

Zapiekanka powstała z braku pomysłu na obiad, ale też braku pomysłu na zagospodarowanie brokuła, zakupionego tak na wszelki wypadek, a nuż się przyda. No i się przydał. Do zapiekanki podałam sałatkę „słoikową” warzywną /wyrób własny/, bo pasuje do niej jakiś … Czytaj dalej

Ziemniaki z koperkiem i prażoną cebulą

To taka wersja trochę …”świąteczna”?… trochę „zimowa”?…. no może nie dosłownie, ale z pewnością nie na co dzień, a przynajmniej nie dla każdego /bo komu się zechce i ma czas myśleć i pamiętać, aby dodać koperek i masło do gotowania?/, … Czytaj dalej

Zupa – krem brokułowo-cukiniowy z mascarpone

Po prostu uwielbiam… uwielbiam brokuły, uwielbiam cukinie, nie może być inaczej z zupą. A do tego grzaneczki czosnkowe, lub kosteczki sera Feta, albo… co kto lubi. A skoro mam cukinię w ogrodzie, to cóż pozostaje? gotujemy zupę. Chciałoby się powiedzieć … Czytaj dalej

Pierogi z kapustą słodką i ziemniakami

Czas jesienno-zimowy to czas przygotowywania potraw, wymagających więcej czasu, Do takich należą m.in. pierogi. W latach ubiegłych starałam się, aby przy okazji robienia pierogów ruskich zrobić jeszcze jakieś inne, czyli krótko mówiąc – przemycić jakieś nowości, skrzętnie wymyślane bądź wyszukiwane. … Czytaj dalej

Pasztet z cukinii z ziemniakami

Wyrosła mi na grządce cukinia-olbrzym…Długie to-to, dość grube z jednej strony, pełne pestek… co z tego zrobić – myślałam. W pewnym momencie żałowałam nawet, ze zamiast rzucić ją na kompostownik przytargałam do domu. Ale… może pasztet? jak pomyślałam, tak zrobiłam…upiekłam … Czytaj dalej