Prażonki-duszonki z piekarnika

O tej potrawie słyszałam wiele. Niektórzy czekają wręcz na odpowiednią porę roku i pogodę, by ją przygotowywać na ognisku, w specjalnym kociołku. Są też tacy, którzy robią ją w piekarniku, a nawet i tacy, którzy ją po prostu duszą na małym gazie.
Osobiście nigdy tej potrawy nie robiłam, nie jadłam, nawet nie oglądałam w realu. Ale czas wziąć przysłowiowego byka za rogi i zrobić.
Moja prażonka została wykonana wg wskazówek Mariolan76 z WŻ.
I powiem krótko – pyszota w mojej ocenie oczywiście.
Mariola, bardzo dziękuję za instruktaż.

Składniki /u mnie tym razem/

1 kg ziemniaków
2 cebule /biała i czerwona/
2 marchewki
2 czerwone buraki
300-400 g cienkiej kiełbasy
200 g wędzonego boczku
4 łyżki oleju
pieprz czarny
sól , przyprawa do ziemniaków
2-3 liście kapusty pekińskiej

Wykonanie

Ziemniaki, marchewkę i czerwone buraki obrać i pokroić w plasterki. Ziemniaki dodatkowo posolić i posypać przyprawą do ziemniaków oraz pieprzem.
Cebulę pokroić w piórka.
Kiełbasę pokroić w plasterki, zaś wędzony boczek w większą kostkę.

Naczynie żaroodporne posmarować olejem i układać w nim warstwami: ziemniaki, boczek, kiełbasę, cebulę, marchew, buraki i ponownie ziemniaki, skropić jeszcze olejem, przykryć liśćmi kapusty pekińskiej i przykrywką do naczynia żaroodpornego. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 st.C przez ok. 1 godzinę.
Podawać gorące z maślanką, kefirem lub kwaśnym mlekiem.

Placki ziemniaczane z dodatkiem suszonych pomidorów

Ktoś nie lubi placków ziemniaczanych? chyba nie ma takiej osoby. U mnie wszyscy lubimy, stąd i na blogu jest parę propozycji ich przygotowania:
Placki ziemniaczane
Placki ziemniaczane po bieszczadzku
Placki ziemniaczane po chińsku
Placki ziemniaczane po węgiersku
Placki ziemniaczane po włosku a’la Paolo

Na bazie tych pierwszych, czyli placków ziemniaczanych po prostu, przygotowałam dziś placki z dodatkiem suszonych pomidorów, bo taki dodatek podpatrzyłam u Ani.
Mnie smakowały równie dobrze, więc zachęcam też do spróbowania.

Składniki

1 kg ziemniaków
1 mała cebula lub kawałek pora
1 jajko
1 malutki ząbek czosnku
4-5 kawałków suszonych pomidorów
3 łyżki mąki pszennej
1 łyżka ziemniaczanej
1 łyżka kwaśnej śmietany
dużo zieleniny /dałam zieloną cebulkę, natkę pietruszki i koperek/
sól, pieprz, papryka słodka i ostra – wg smaku
szczypta kurkumy

olej do smażenia /u mnie rzepakowy i z zalewy suszonych pomidorów/

Wykonanie

Obrane ziemniaki, cebulę i czosnek ścieramy  na tarce o najdrobniejszych oczkach /lub za pomocą odpowiedniej tarczy w malakserze/.
Suszone pomidory kroimy w drobną kosteczkę, zaś zieleninę drobno siekamy.
Wszystkie składniki dokładnie mieszamy, przyprawiamy solą, pieprzem, papryką, kurkumą, posypujemy mąką i dokładnie mieszamy.
Jeśli chcemy, aby placki były pulchne, dodajemy szczyptę proszku do pieczenia.
Na patelni rozgrzewamy olej /u mnie mieszanka/ i kładziemy niewielkie ilości masy ziemniaczanej. Smażymy na złoty kolor z obu stron.

Zimny śledź w śmietanie z gorącymi ziemniakami – danie obiadowe

Często spotykałam się z takim sposobem podania śledzi jako dania obiadowego. W moim regionie z takim połączeniem się osobiście nie spotkałam, ale przecież wszystkiego trzeba spróbować w końcu, zwłaszcza, że wiele osób zachwyca się takim zestawem. Moje wyobraźnia też mi podpowiadała, że to musi być dobre. Więc dziś, przy Środzie Popielcowej, postny obiad proponuję.

Składniki

5-6 płatów śledzi marynowanych
pęczek szczypiorku
1 cebula
300 g /duży kubek/ kwaśnej śmietany 18% lub gęstego jogurtu naturalnego
2-3 łyżki octu lub soku z cytryny
sól, pieprz – do smaku

ziemniaki

Wykonanie

Cebulę pokroić w cieniutkie piórka lub półplasterki, włożyć do miski, potrzepać troszkę solą i cukrem oraz skropić octem, odstawić, aby zmiękła.
Płaty śledziowe pokroić w paski ok. 1,5 cm i przełożyć do miski.
Szczypiorek pokroić na grubość ok. 0,5 cm i również wrzucić do  miski.
Teraz do miski dodać śmietanę/jogurt, odrobinę zalewy ze śledzi, oprószyć pieprzem, wymieszać, ewentualnie troszkę posolić. Odstawić na 1-2 godziny, aby smaki się połączyły.

Ziemniaki ugotować i takie gorące podawać od razu z zimnymi śledziami.

Kluski gumowe

No tego jeszcze nie było… gumowe kluski… czyżby były z gumy? Nie, nie, nie są z gumy, ale… zresztą sami spróbujcie je ugotować. Są bardzo smaczne, trochę wyglądem przypominają kluski śląskie, ale to zupełnie co innego.
A zaletą ich jest jeszcze to, że do ich przygotowania wykorzystacie mięso po ugotowanym rosole.
Polecam też:
Kluski śląskie
Kluski nadziewane kiełbasą lub mięsem rosołowym
Kluski nadziewane szpinakiem i fetą


z połowy porcji wyszło mi 14 szt.

Składniki

1 kg ugotowanych ziemniaków
250 g ugotowanego mięsa (z rosołu)
ok. 250 g mąki ziemniaczanej
2 żółtka
sól, ½ łyżeczki pieprzu
od siebie – szczypta kurkumy

Wykonanie

Ziemniaki i mięso przepuścić przez maszynkę, doprawić solą i pieprzem, dodać żółtka i mąkę. Dokładnie wyrobić ciasto.
Dłońmi oprószonymi mąką formować niewielkie kluski, wrzucać je do osolonego wrzątku. Gotować ok. 2 minuty od momentu wypłynięcia na powierzchnię.
Podawać z sosem grzybowym lub pieczarkowym i dowolną surówką.

(źródło: H. Szymanderska  „Lane, leniwe, śląskie” )

Sałatka śledziowa po chłopsku

Po chłopsku bo co? bo z ziemniakiem? no może, choć ziemniaki są zajadane przez wszystkich… no prawie przez wszystkich. A sałatka, bez względu na nazwę, jest bardzo dobra.

Składniki

6 płatów śledzi w oleju /u mnie po wiejsku/
2 średnie ziemniaki
2 jajka na twardo
2 ogórki kiszone
1/2 czerwonej cebuli
2 łyżki majonezu
2 łyżki śmietany 18 %
1 ząbek czosnku
szczypiorek
sól i pieprz

Wykonanie

Ugotować ziemniaki w mundurkach, ostudzić, obrać i pokroić w kostkę.
W kostkę pokroić też cebulę, jajka i ogórki, zaś szczypiorek drobno posiekać.
Śledzie pokroić w wąskie paseczki.
Wymieszać śmietanę z majonezem, dodać czosnek przeciśnięty przez praskę oraz sól i pieprz do smaku /uwaga – ostrożnie z solą, bo ogórki kiszone są słone/.
Połączyć wszystkie składniki w misce i schłodzić w lodówce przez min. godzinę, by składniki się „zaprzyjaźniły” ze sobą.

Zapiekanka ziemniaczana z cukinią i pomidorami

Kiedy nadchodzi okres jesienno-zimowy, wraz z nim radykalnie zmienia się menu.
Z dań lekkich, w których królują warzywa sezonowe, przechodzimy do dań bardziej  treściwych, sycących, a równocześnie bardziej czasochłonnych.
Aby jednak w kuchni nie było szoku, dobrą propozycją do jesienno-zimowego kucharzenia są zapiekanki. Tym razem będzie to zapiekanka lekka, bezmięsna, no i z warzywami aktualnie dostępnymi, czyli z cukinią i pomidorami.

Składniki

1 cebula czerwona /może być też biała/
2-3 ząbki czosnku
1-2 mniejsze cukinie /zalecana żółta i zielona/
3 pomidory /Lima lub śliwkowe/
4 ziemniaki
świeże lub suszone zioła /u mnie bazylia i tymianek/
sól, pieprz, przyprawa do ziemniaków

10 dkg sera żółtego
masło do wysmarowania formy
 



Wykonanie

Ziemniaki obrać i pokroić w plasterki. Cukinię /razem ze skórką/ pokroić również w cienkie plasterki /można pokroić wszerz lub wzdłuż/. Pomidory pokroić w plasterki.
Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na oleju razem z czosnkiem.

Naczynie żaroodporne wysmarować masłem, na dno wyłożyć cebulę, następnie ułożyć naprzemiennie plasterki cukinii, ziemniaków i pomidorów.  Oprószyć przyprawami.
Naczynie przykryć.
Zapiekać przez ok. 40 min. w temp. 180 st. C. /pod przykryciem/, następnie odkryć, posypać startym żółtym serem i zapiec jeszcze chwilę – do rozpuszczenia sera /ok. 15 min. już odkryte/.

Zapiekanka ziemniaczana myśliwego

 Po świętach lub innych okolicznościowych imprezach, nasze lodówki są „zaśmiecone” różnymi resztkami jedzenia, z którymi nie wiadomo co zrobić. Oprócz tego zdarza się, że w szale zakupów zrobimy nadmierne zapasy a potem … terminy do spożycia biegną nieubłaganie i trzeba coś z tym zrobić. Wtedy taka zapiekanka da nowe życie wszystkim resztkom, nie dopuszczając równocześnie do zmarnowania jedzenia.
Nazwałam ją „myśliwego”, bo można do niej włożyć wszystko, co upolujemy w lodówce i poza nią. Ja tym razem upolowałam…

Składniki

1 kg ziemniaków
2-3 kiełbaski różne /śląska, wiejska – w sumie ok.30 dkg/
1 cebula /biała lub czerwona/
kilka pomidorków koktajlowych /u mnie z zalewy – własne przetwory/
2 jajka
1 opakowanie sera mozzarella mini /kulki/
kawałek sera żółtego – mała resztka starta na grubych oczkach
1 szklanka śmietany /% obojętny/
sól, przyprawa do ziemniaków, pieprz, papryka słodka
po szczypcie oregano i tymianku
szczypiorek, koperek, natka pietruszki, lubczyk – sporo różnych posiekanych

Wykonanie

Ziemniaki wyszorować i ugotować w mundurkach w lekko osolonej wodzie. Ostudzić, obrać i pokroić w cienkie plasterki /można na szatkownicy/. Ułożyć dachówkowo w naczyniu żaroodpornym, wysmarowanym masłem lub olejem. Polać połową śmietany po ziemniakach /połową szklanki/, potrzepać delikatnie przyprawą do ziemniaków, tymiankiem i oregano.

Jajka rozkłócić w misce z dodatkiem odrobiny soli i pieprzu. Dodać do nich pokrojoną w kostkę kiełbasę i cebulę.
Pomidorki pokroić na pół, dodać do miski.
Serki mini mozzarelli osączyć z zalewy i też dorzucić do miski.
Dodać też sporo posiekanej zieleniny oraz resztę śmietany. Wszystko wymieszać i wyłożyć na ziemniaki.

Zapiec całość w piekarniku nagrzanym do 180 st. C przez 20 min.

Pierogi ruskie „lazurowe”

Pierogi ruskie w nowej odsłonie, gdzie oprócz sera białego dodaje się ser typu lazur, spotkałam gdzieś w necie. Bardziej niż pierogi zaciekawił mnie autor przepisu, bo był nim Jan Kuroń /pochwalę się, że kiedyś byłam „czynną” bywalczynią strony prowadzonej przez Macieja Kuronia, nawet jestem w posiadaniu nagród w postaci Jego książek o tematyce kulinarnej… z dedykacją!/. Nazwisko Kuroń kazało mi się zatrzymać przy przepisie na chwilę, a tam…farsz do pierogów z dodatkiem sera typu lazur. Takiej wersji nie znałam…a że lubię nowości, musiałam je wypróbować.
I powiem Wam, że farsz bardzo ciekawy smakowo, a dodatek sera lazur dodał mu wyrazistości, takiego trochę „pazura”… mnie smakują bardzo.
Część skonsumowana, a część została zamrożona, może zaserwuję je na święta, obok tych z kapustą i grzybami.

Ciasto

0,5 kg mąki tortowej /3 szklanki/
1 szklanka maślanki /lub kefiru/jogurtu/
1 kopiata łyżka masła
1 łyżeczka soli

Farsz

500 g ugotowanych ziemniaków
400 g rozdrobnionego twarogu
125 g sera typu lazur
1 cebula
sól i pieprz

Wykonanie

Przygotować farsz.
Ziemniaki ugotować w lekko osolonej wodzie, pognieść lub przepuścić przez praskę, ostudzić.
Podobnie przez praskę przecisnąć ser. Ser lazur zetrzeć na tarce.
Cebulę pokroić w drobną kostkę i usmażyć na oleju do zeszklenia.
Wszystkie składniki dodać do ziemniaków, doprawić do smaku solą i pieprzem.

Przygotować ciasto.
Mąkę wsypać do misy malaksera, spulchnić, dodać sól i masło pokrojone w kosteczkę, chwilkę zmiksować, po czym nie przerywając miksowania wlewać powoli maślankę /lub jej zamienniki/ – miksować do czasu, gdy zrobi się gładkie ciasto /kula ciasta/.
Ciasto wyjąć teraz na talerz/miskę, przykryć ścierką bawełnianą i odstawić na ok. 15-20 min, aby odpoczęło.
Następnie ucinać kawałki ciasta, wałkować, wycinać kółka np. szklanką, nakładać farsz i robić pierogi.  Wrzucać na wrzącą, lekko osoloną wodę, gotować do momentu wypłynięcia i wyjmować.
Podawać np. polane palonym masłem lub usmażoną na maśle cebulką..

Pierniczki miękkie – na ziemniakach

Osobiście, o czym już kiedyś pisałam, nie przepadam za piernikami, ale aby tradycji stało się zadość, zaproponuję przepis na te łakocie, które można upiec nawet w ostatniej chwili i bez czekania już się nimi zajadać /kto je lubi oczywiście/.
Pierniczki z dodatkiem ziemniaków nie potrzebuję czasu na leżakowanie, po upieczeniu nie przypominają bowiem sucharków, a od razu są mięciutkie i pulchniutkie i trochę przypominają ciastka „Katarzynki” – kto je zna to wie…

Przepis będzie wyjątkowo umieszczony bez fotki efektu końcowego /na prośbę jednej z bywalczyń na tej stronie/, a wszystko też po to, by inni zainteresowani mogli z niego skorzystać w przygotowaniu tegorocznych wypieków świątecznych. Szczególnie polecam go wszystkim mamusiom z sugestią, by skorzystały z pomocy dziatwy przy wycinaniu i dekorowaniu pierniczków. Zapewniam, że zabawa przy tym będzie przednia.
A zdjęcie zamieszczę kiedy i ja się na nie skuszę i je ponownie upiekę, a wtedy je obfotografuję. No chyba, że ktoś je upiecze wcześniej i przyśle fotkę…

Są… upiekły i fotki przesłały Sylwia i Aneta...  

z tej porcji wychodzi ok. 110-120 szt.

Składniki

250 g ziemniaków ugotowanych bez soli
250 g miodu
100 g cukru
125 g masła
450-500 g mąki pszennej
1 łyżka przyprawy do piernika
1,5 łyżki kakao
1 łyżeczka sody
1 jajko


Wykonanie

Ugotowane, jeszcze gorące ziemniaki pognieść tłuczkiem do ziemniaków lub za pomocą praski i odstawić do ostudzenia.

Miód wlać do garnka, wsypać cukier, dodać masło i mieszając podgrzewać /prawie do wrzenia/. Uważać, aby masa nie skarmelizowała się. Gdy składniki już się ładnie połączą, włożyć do masy rozgniecione ziemniaki i zmiksować mikserem na gładką masę. Odstawić do wystygnięcia.

Do ostudzonej masy dodać mąkę /na początek dać 450 g/, przyprawę do piernika, kakao, sodę i jajko. Wyrobić jednolite ciasto. W przypadku gdy ciasto klei się do rąk, dodać resztę mąki /50g/. Ciasto powinno być elastyczne, ale nie klejące się do rąk.

Ciasto rozwałkować na grubość ok. 5 mm i wykrawać foremkami pierniczki. Dobrze jest rozwałkowywać ciasto wkładając je między dwa arkusze papieru do pieczenia, wtedy niepotrzebna jest nawet stolnica.
Wycięte pierniczki układać na blasze piekarnikowej wyłożonej papierem do pieczenia w 2-3 cm odstępach i piec w piekarniku nagrzanym do 160 st.C przez 10 min. Można włączyć termoobieg, a nawet piec wtedy 2 blachy od razu, ale to zależy od piekarnika.

Po upieczeniu dekorować wg własnych pomysłów – lukrem, polewą lub całe polać polewą czekoladową, zanurzając wówczas każdy pierniczek w polewie czekoladowej i odkładając go do zastygnięcia na papier do pieczenia – na nim nie kleją się i można je potem łatwo oderwać.

Szaszłyki z kiełbasy, ziemniaków i papryki

Przy sobocie…po robocie… coś by się też zjadło… coś smacznego, szybkiego, takiego coś z niczego…
Przeglądając zawartość bloga /muszę sama przyznać, że już trochę tych przepisów się nazbierało/ wpadłam na Szaszłyki z kiełbasy, cukinii i papryki. Cukinię zamieniłam na ziemniaki i wyszło fajne danko. Bardzo smaczne.

Składniki

500 g cienkiej kiełbasy
5 ziemniaków
1 cebula czerwona
po 1/2 papryki czerwonej, żółtej i zielonej
sól, pieprz, przyprawy ulubione
5-6 łyżek oleju

Wykonanie

Ziemniaki obrać i ugotować na pół miękko. Odcedzić i ostudzić.

Wszystkie składniki pokroić na mniej więcej podobnej wielkości części, w tym kiełbasę w plasterki też odpowiedniej grubości.

Pokrojone składniki włożyć do miski, skropić olejem, dodać przyprawy i delikatnie wymieszać, po czym nadziewać naprzemiennie na patyczki szaszłykowe.
Szaszłyki ułożyć na blasze lub w naczyniu żaroodpornym, blaszkę wstawić do piekarnika nagrzanego do temp. 170-175 st. C /II poziom grzanie góra-dół/ i piec przez ok. 30 min. W połowie pieczenia obrócić. Na koniec można na 5 min. włączyć termoobieg /w połowie opiekania na termo też obrócić/.
Szaszłyki można również przygotować na grillu.