Gołąbki z młodej kapusty z mięsem, ryżem i suszonymi pomidorami

Młoda kapusta jest już na tyle dorodna, że najwyższy czas przygotować gołąbki. Gołąbki lubimy wszyscy, a już z młodej kapusty, to bez żadnych wyjątków. Niektórzy w tym czasie robią nawet zapasy liści z takiej kapusty na okres zimowy, poprzez mrożenie. Przyznam się, że też często o tym myślałam, ale jakoś nigdy tego nie zrealizowałam /chyba jedyny powód to… moje lenistwo?/.

Postanowiłam zrobić tym razem gołąbki z przewagą mięsa i jeszcze z dodatkiem … suszonych pomidorów… a co?!  Widziałam gdzieś kiedyś taką wersję farszu, a ponieważ lubię nowości i różne kombinacje, postanowiłam je też zrobić. Moje zdanie – wolę jednak gołąbki z większym udziałem ryżu czy kaszy, ale te są równie dobre.
Można je podać z dodatkiem ziemniaków, bo są bardziej mięsne niż jarskie… ale to już jak kto woli.

Składniki

1 główka młodej kapusty

0,5 kg mięsa wieprzowego mielonego /karkówka, łopatka/
2 torebki ryżu /ok. 200 g/
1 duża cebula
2 ząbki czosnku /zamiennie granulowany/
7-8 suszonych pomidorów
sól, pieprz czarny i ziołowy
majeranek, papryka słodka
zielony koperek / czosnek niedźwiedzi
olej z zalewy suszonych pomidorów

0,5 l bulionu
puszka krojonych pomidorów
1 liść laurowy
3-4 ziarenka ziela ang.

Wykonanie

Ryż ugotować nieco krócej niż jest to przewidziane przepisem /nie może być całkiem miękki/.
Kapustę sparzyć kilka minut /3-5 min./ w osolonym wrzątku z dodatkiem 1 łyżki octu i oleju /oczywiście uprzednio wyciąć głąb/. Usunąć nerwy i zgrubienia.
Cebulę i czosnek pokroić w drobną kostkę i zeszklić na 2-3 łyżkach oleju z suszonych pomidorów.
Suszone pomidory pokroić w kostkę.
Ugotowany i ostudzony ryż połączyć z mielonym mięsem, suszonymi pomidorami i podsmażoną cebulą, przyprawić i wymieszać.
Na przygotowane wcześniej, jeszcze trochę ciepłe liście kapusty nakładać farsz i zawijać gołąbki.

Gołąbki ułożyć w naczyniu do zapiekania, wysmarowanym olejem, którego dno wyłożyć liśćmi kapusty /ewentualnie tymi uszkodzonymi/. Pod liście na dnie dać liść laurowy i ziele ang.
Na wierzch gołąbków wyłożyć krojone pomidory z puszki, całość zalać bulionem.
Przykryć nie wykorzystanymi liśćmi.
Zapiekać w piekarniku nagrzanym do temp. ustawionej na 150-160 st. C i włączonym termoobiegu ok. 1 godz. /180 st.C bez termoobiegu/.
Na koniec odkryć i zapiec jeszcze przez 10-15 min. Przykryć ponownie i zostawić tak w piekarniku już wyłączonym do ostygnięcia.
Podawać z czym kto lubi… u mnie Sos cebulowo-śmietanowy.

Pulpety w sosie… myśliwego

Kiedy zaczęłam przygotowywać te pulpety, nie taki był zamysł na sos do nich… ot, miałam iść po najmniejszej linii oporu i zrobić sos koperkowy, wykorzystując zamrożony koperek. Jednak… w zasięgu wzroku i ręki pojawiały się dodatkowe składniki, które postanowiłam również wykorzystać /część przyniesiona z działki z własnej już uprawy/. I tak dodawałam różności „upolowane”, że nie był to już sos koperkowy, a… no właśnie jaki, skoro było tam wszystko napotkane /upolowane/. I wtedy przyszedł mi do głowy pomysł – będą w sosie myśliwego! /nie mylić z sosem myśliwskim – vide Pulpety w sosie myśliwskim.

Składniki

500 g mielonego mięsa mielonego /wieprzowe, drobiowe, mieszane/
1 cebula szalotka /lub mała biała, czerwona/
1 jajko
3-4 łyżki kaszy manny /zamiennie bułki tartej/
sól, pieprz czosnkowy /zamiennie pieprz i czosnek granulowany/
papryka słodka
na czubek łyżeczki papryki ostrej lub innej ostrej przyprawy
mąka pszenna do obtoczenia pulpecików
1 l bulionu

spora garść szpinaku
szczypior czosnkowy /ok. 10 szt/
szczypior z cebuli dymki /ok 7-8 szt/
pół pęczka koperku
kilka gałązek natki pietruszki
1/2 cukinii
1/2 papryki czerwonej
kawałek kapusty pekińskiej /grubsza część liści/
1/3 szklanki słodkiej śmietany
sól, pieprz do smaku

Wykonanie

Wszystkie dodatki zielone pokroić – szpinak grubiej, szczypior drobniej, cukinię w ćwierć plasterki, paprykę i kapustę pekińską w dowolną kostkę.

Do miski włożyć mielone mięso, dodać drobniutko pokrojoną cebulę oraz jajko, kaszę manną i przyprawy, po czym dokładnie wyrobić.
Z mięsnej masy formować kuleczki wielkości orzecha włoskiego i obtaczać delikatnie w mące.
Następnie wrzucać je na gotujący bulion, gotować ok. 20 min. licząc od momentu ponownego zawrzenia.
Po tym czasie do garnka dorzucić wszystkie pokrojone już dodatki, gotować jeszcze ok. 10 min. po czym dodać słodką śmietankę, doprawić do smaku solą, pieprzem czosnkowym i zagotować.
Jeśli trzeba, zagęścić dodatkowo mąką /rozpuścić 1 łyżkę mąki w małej ilości zimnej wody, dodać do sosu i zagotować/.

Kotlety mielone z marchewką i płatkami owsianymi

Kotlety mielone… kto ich nie zna? ale warto czasem i w tej tradycyjnej potrawie coś zmienić, urozmaicić. W moich przepisach zgromadzonych już na stronie jest wiele pomysłów w tym zakresie, a dziś jeszcze jeden.
Kotlety przygotowałam z dodatkiem płatków owsianych, bardzo zdrowych zresztą, które wyśmienicie zastępują również dodatek jajka /dowiedziałam się tego z programu  Z gruntu zdrowo/, ale można je też zastąpić kaszą jaglaną, która również ma wiele wartości odżywczych i ostatnio znowu wróciła do łask. Piszę znowu, bo kiedy była dzieckiem często serwowano ją w różnych postaciach i szczerze jej nie nawidziłam, ale dziś… ja równie szczerze uwielbiam ją, podobnie jak … cukinię, barszcz czerwony, sernik czy szarlotkę /przy okazji moja kulinarna „lista przebojów”/.

Składniki

ok. 0,5 kg mięsa wieprzowego mielonego /łopatka, karkówka, od szynki/
1 cebula
2 ząbki czosnku
3 czubate łyżki płatków owsianych błyskawicznych
1 marchewka /raczej mniejsza/
zielenina do wyboru – cebulka, czosnek, koperek, natka /ja preferuję zieloną część czosnku lub cebuli/
sól, pieprz, kminek mielony, majeranek
2 łyżki śmietany
1/4 szklanki zimnej wody /obowiązkowo!/

Wykonanie

Cebulę drobniutko posiekać lub zetrzeć, czosnek przecisnąć przez praskę, marchew zetrzeć na grubych oczkach.
Płatki owsiane zalać wrzątkiem /ok. pół szklanki powinno wystarczyć/ i odstawić na pół godziny, aby namokły i ostygły. Gdy mamy inne niż błyskawiczne, należy wcześniej je rozdrobnić/zmielić.

W misce wymieszać wszystkie składniki łącznie z przyprawami, dodać stopniowo zimną wodę i dokładnie wyrobić /masa powinna zrobić się kleista/.
Formować kotlety, obtaczać delikatnie w drobno zmielonej bułce tartej i smażyć na smalcu/oleju na rumiano z jednej strony , odwracać na drugą stronę i smażyć, ale już pod przykryciem.

Klopsiki drobiowe z warzywami w sosie własnym

Pulpeciki, klopsiki, zraziki… czyż nie można dostać mętliku w głowie? czy to wszystko jedno, czy może jednak czymś się różnią? Moim zdaniem różnią się zdecydowanie, o czym dowodziłam już w poradach /czyt. tutaj/.
Zatem kiedy mamy już problem wyjaśniony i rozróżnienie dokonane, dziś proponuję klopsiki. U mnie będą z mięsa z piersi indyka, ale równie dobrze mogą być z kurczaka.
Inspiracją były dla mnie Pulpeciki drobiowe ze szpinakiem  oraz  Pulpety z selerem konserwowym w warzywnym sosie, przy czym zmieniłam dodatki i, jako się rzekło, kulki mięsne przed duszeniem lekko obsmażyłam. Ot, takie małe „kuchenne rewolucje”.

Składniki

Klopsiki

400-500 g mielonego mięsa drobiowego /u mnie z indyka/
1 cebula czerwona
1 marchew /średnia/
1 pietruszka /mała/
kawałek selera /mały/
szczypior czosnkowy lub czosnek niedźwiedzi
1 jajko
3 łyżki kaszy manny /zamiennie bułki tartej/
sól, pieprz i czosnek granulowany
mąka pszenna do obtoczenia klopsików
olej do smażenia

Sos

1 l bulionu
1 duża cebula biała
1 gałązka rozmarynu/tymianku
1 łyżka mrożonego lubczyku /jeśli mamy to świeżego/
sól, pieprz do smaku
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej do zagęszczenia sosu /może być też pszenna/
1 łyżeczka koncentratu pomidorowego
koperek/natka pietruszki

Wykonanie

Do miski włożyć mielone mięso drobiowe, dodać drobniutko pokrojoną cebulę i szczypiorek oraz starte na drobnych oczkach i dodatkowo trochę posiekane warzywa oraz jajko, kaszę manną, czosnek, sól i pieprz, po czym dokładnie wyrobić.
Z mięsnej masy formować kuleczki wielkości mandarynki, można delikatnie spłaszczyć, po czym obtaczać w mące i delikatnie obsmażyć.

W rondlu zeszklić drobniutko pokrojoną białą cebulę, włożyć podsmażone klopsiki, dodać lubczyk i rozmaryn, podlać bulionem /tak, by mięso było przykryte/ i dusić ok. 40 min. Po tym czasie klopsiki wyjąć na talerz, sos delikatnie zblendować, doprawić solą i pieprzem, dodać koncentrat pomidorowy i zagęścić mąką rozpuszczoną w niewielkiej ilości zimnej wody. Do rondla włożyć ponownie klopsiki, zagotować. Dodać koperek/natkę pietruszki.

Gołąbki w boczku z sosem musztardowym Mariety Mareckiej

Lubię oglądać w wolnych chwilach telewizyjne programy kulinarne, w tym na antenie Kuchni+. Mam tam nawet swoich ulubionych prowadzących. Jedną z nich jest Marieta Marecka i jej program „365 obiadów Mariety Mareckiej”. To właśnie w tym programie zachwyciły mnie gołąbki przez nią przygotowywane w wersji dotąd mi nie znanej, zatem postanowiłam zrobić.
Przepis zamieszczam bez jakichkolwiek zmian. Moje zmiany w wykonaniu to 1 szklanka ryżu /użyłam specjalnego do gołąbków/ oraz kapusta zwykła na gołąbki
/płaska, specjalna na gołąbki/.

Składniki:

1-1,5 l wywaru warzywnego lub lekkiego drobiowego
1 kapusta włoska
500 g mielonego mięsa wieprzowo-wołowego
12-14 cienkich plastrów wędzonego boczku
1 cebula
¾ szklanki ryżu
1 łyżeczka majeranku
1 ząbek czosnku
1 łyżeczka musztardy
½ łyżeczki ostrej papryki
sól
pieprz
olej

Sos:

ok. 200 ml śmietany 18-22%
1 łyżka mąki
1 łyżeczka musztardy Dijon
1 łyżka musztardy francuskiej
1 łyżeczka miodu

Do podania:

puree ziemniaczane, koperek

Wykonanie

Ryż gotujemy ok. 12 minut, tak by nie był całkowicie dogotowany.

Z kapusty wycinamy głąb, jeśli to możliwe dzielimy ją na liście i osobno, liść po liściu sparzamy w posłodzonym i osolonym wrzątku. Liście nie powinny się zbyt mocno rozgotować, ale też nie powinny być za twarde, bo będą pękać przy zwijaniu.

Cebulkę kroimy w kostkę i przesmażamy na 1-2 łyżkach oleju, pod koniec dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i krótko razem smażymy.

Mięso przekładamy do miski, dodajemy cebulę, majeranek, musztardę, paprykę, sól, pieprz i ryż. Całość dokładnie wyrabiamy dłońmi i ew. próbujemy, czy farszu nie należy doprawić.

Z liści wycinamy twarde rdzenie, nakładamy po sporej łyżce farszu i zwijamy. Każdy z gołąbków owijamy dodatkowo boczkiem. Gołąbki podsmażamy na patelni z olejem na lekko złoty kolor. Następnie układamy na dnie naczynia do zapiekania kilka liści kapusty, na nich dość ciasno zawinięte gołąbki, polewamy bulionem, przykrywamy i wstawiamy do pieca nagrzanego do 170 stopni na ok. 40 minut.

Po tym czasie przygotowujemy sos. Mieszamy ze sobą śmietanę, mąkę, musztardy i miód. Gołąbki wyciągamy z brytfanki, zlewamy płyn spod gołąbków do rondelka i dolewamy do niego mieszankę ze śmietaną. Podgrzewamy ciągle mieszając. Gołąbki serwujemy z sosem, puree ziemniaczanym i koperkiem.

 

Roladki z mięsa mielonego z warzywami w sosie… warzywnym

Dziś będą roladki z dużą ilością warzyw, bo warzywa będą w farszu i w sosie. Smacznie, kolorowo, zdrowo… lato w pełni w kuchni i na talerzu również.
Polecam też inne roladki z mięsa mielonego, zamieszczone wcześniej na blogu.
  

Składniki

ok. 0,5 kg  mielonego mięsa wieprzowego /u mnie łopatka/
1 jajko
1/2 szklanki bułki tartej
przyprawy: sól, pieprz, czosnek granulowany, kminek mielony, majeranek, papryka słodka oraz ostra

nadzienie

ok. 10 dkg wędzonego boczku
1/2 niedużej zielonej cukinii
1 papryka czerwona
1 papryka żółta
1 cebula /mała biała lub czerwona/

mąka do obtoczenia roladek
olej do smażenia
1-2 łyżki koncentratu pomidorowego
przyprawa pomidory z bazylią /lub inna/


Wykonanie

Składniki nadzienia /bez szpinaku/ pokroić w drobną kosteczkę i wymieszać.

Z mięsa, jajka, bułki tartej i przypraw wyrobić jednolitą masę. Podzielić na  6 porcji.
Formować na mokrych dłoniach placki, na każdy nakładać po 2 łyżki farszu, po czym zawijać i formować z nich roladki, obtaczać w mące i smażyć ze wszystkich stron na rozgrzanym oleju. Usmażone przełożyć do rondla, dodać pozostałą resztę nadzienia również podsmażoną na tej samej patelni, podlać szklanką wrzącej wody i dusić pod przykryciem ok. 25-30 min.mieszając od czasu do czasu, po czym dodać koncentrat pomidorowy, ewentualnie doprawić jeszcze do smaku i zagotować.

Podawać z ziemniakami lub kluskami śląskimi, z dodatkiem ulubionej sałaty/surówki.

Pulpeciki drobiowe w sosie porowo-chrzanowym

Pulpety, pulpeciki… czym się różnią? a prawie niczym… nazywam je tak różnie, aby nazwa od razu sugerowała z jakiego mięsa zostały zrobione.
Pulpety – tu podstawą jest mielone wieprzowe, zaś w pulpecikach – mięso drobiowe, bardziej delikatne, dietetyczne, stąd i zdrobnienie zasłużenie przynależne chyba…
Nie oznacza to to jednak, że z mięsa wieprzowego nie można zrobić pulpecików, bądź z drobiowego – pulpetów. Zresztą nazwa jest mniej ważna, mają być smaczne!

Zatem jako się rzekło, dziś mielone drobiowe i pulpeciki… w sosie porowym… ale żeby sos nabrał charakteru, będzie z dodatkiem chrzanu. Całość lekka, smaczna i prawie fit.


Składniki

400-500 g mielonego mięsa drobiowego /u mnie 400 g z piersi kurczaka/
1 cebula
szczypiorek
1 jajko
3-4 łyżki kaszy manny /zamiennie bułki tartej/
spora szczypta soli
szczypta pieprzu
mąka pszenna do obtoczenia pulpecików
1 l bulionu

sos

1-2 nieduże pory /jasna część/
1 łyżka masła i 1 łyżka oleju – do podsmażenia porów
2 łyżki tartego chrzanu
1/4 szklanki słodkiej śmietany 12-18%
sól i pieprz
zielony koperek

Wykonanie

Do miski włożyć mielone mięso drobiowe, dodać drobniutko pokrojoną cebulę i szczypiorek, jajko, kaszę manną, sól i pieprz, po czym dokładnie wyrobić.
Z mięsnej masy formować kuleczki wielkości orzecha włoskiego i obtaczać delikatnie w mące.
Następnie wrzucać je na gotujący bulion, gotować ok. 20-25 min. licząc od momentu ponownego zawrzenia.
Ugotowane pulpeciki wyjąć na talerz.

Na patelni rozgrzać masło z olejem, dodać pokrojone w półplasterki pory, podsmażyć do zeszklenia, dodać śmietanę, sól i pieprz i przez chwilę dusić /pory powinny zrobić się miękkie/. Teraz połączyć zawartość patelni z wodą, w której gotowały się pulpeciki /część jej ubyło się w trakcie gotowania pulpetów/, dodać chrzan, wymieszać i zagotować. Na koniec do sosu włożyć ugotowane wcześniej pulpety. Przed podanie posypać świeżym, pokrojonym koperkiem.

Podawać wg uznania, ja lubię je w towarzystwie kaszy bulgur i ogórka małosolnego.

Pulpety w sosie śmietanowo-szpinakowym

Szpinak w kuchni to jednak fajna sprawa, zarówno świeży spożywany jako sałatka/surówka, ale też dodany do dań, przygotowywanych na gorąco. Ja w każdym bądź razie jestem w nim zakochana odkąd pamiętam. Tym razem przygotowałam z jego udziałem sos do pulpetów i wyszło cudownie smaczne danie, takie wiosenne, bo zdecydowanie dominował kolor zielony zarówno w sosie, jak też w sałatce – podałam sałatę zieloną z dodatkiem zielonej cebulki i czerwonej rzodkiewki, a całość w towarzystwie kaszy jaglanej z dodatkiem suszonych pomidorów i cukinii. Mniam, mniam… było pysznie, więc zachęcam również do wypróbowania.

Składniki

500 g mielonego mięsa mielonego /wieprzowe, drobiowe, mieszane/
1 cebula szalotka /lub mała biała, czerwona/
1 jajko
3-4 łyżki kaszy manny /zamiennie bułki tartej/
sól, pieprz czosnkowy /zamiennie pieprz i czosnek granulowany/
papryka słodka
na czubek łyżeczki papryki ostrej lub innej ostrej przyprawy
mąka pszenna do obtoczenia pulpecików
1 l bulionu

ok. 200 g szpinaku /dałam 3 spore garści/
szczypior czosnkowy
125 ml /pół szklanki/ słodkiej śmietany
sól, pieprz do smaku

Wykonanie

Do miski włożyć mielone mięso, dodać drobniutko pokrojoną cebulę oraz jajko, kaszę manną i przyprawy, po czym dokładnie wyrobić.
Z mięsnej masy formować kuleczki wielkości orzecha włoskiego i obtaczać delikatnie w mące.
Następnie wrzucać je na gotujący bulion, gotować ok. 20-25 min. licząc od momentu ponownego zawrzenia. Ugotowane pulpeciki wyjąć na talerz.

Do bulionu dodać teraz pokrojony grubo szpinak oraz posiekany szczypior czosnkowy, gotować ok. 5 min. po czym dodać słodką śmietankę, doprawić jeszcze do smaku solą, pieprzem czosnkowym i zagotować. Jeśli trzeba, zagęścić dodatkowo mąką /rozpuścić 1 łyżkę mąki w małej ilości zimnej wody, dodać do sosu i zagotować/.
Dodać ugotowane wcześniej pulpety.

Gołąbki babci Ali

A to dopiero… szkoda, że dziś nie 1 kwietnia czyli nie prima aprilis, bo cóż to znaczy „gołąbki babci Ali”??? to przecież moje gołąbki, a wyznacznik po to, żeby kiedyś, kiedyś /na razie nigdzie się nie wybieram!/ moje wnuczki mogły bez trudu znaleźć przepis na te moje gołąbki. Przepis jest taką reasumpcją całej mojej wiedzy o gołąbkach, zasłyszanej kiedyś od mojej Mamy, Ciotek i Babci w czasach, kiedy jeszcze gotowanie nie leżało w polu moich zainteresowań, ale od czasu do czasu jakaś informacja w tym temacie wpadała do ucha i jak się okazuje, niektóre z nich nawet przetrwały. Część tej zdobytej, a właściwie zasłyszanej wiedzy /bo wszak nie podsłuchanej/ już wykorzystałam przy innych gołąbkach, ale te, to będzie taki misz-masz, taki groch z kapustą, a farsz taki jaki robiła Babcia, z dodatkami jakie stosowała Ciocia, dosmaczany jak robiła to Mama /a może w innej kolejności?/… A może powinnam je nazwać gołąbki babci Pauliny, Frani i Ali? i jeszcze cioci Broni i Zosi?
E, za długa nazwa by z tego wyszła, więc będzie taki skrót myślowy… a cytując słowa piosenki Kazimierza Grześkowiaka – „… bo nieważne, czyje co je, ważne to je, co je moje”… czyli teraz są to moje gołąbki.

Składniki

1 główka białej kapusty /tym razem kapusta młoda/

Farsz:
400 g ryżu
100 g kaszy /jęczmienna lub gryczana biała/
500 g mięsa wieprzowego lub wieprzowo-wołowego
500 g kiełbasy np. podwawelskiej
250 g boczku
2 cebule
2 ząbki czosnku
smalec do usmażenia cebuli
sól, pieprz,
1-2 łyżeczki Vegety
maggi

Sos pomidorowy:
1 l soku pomidorowego /użyłam z kartonu/
1-2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
sól, pieprz, szczypta cukru
papryka mielona słodka, ostra lub wędzona /u mnie wędzona/
majeranek lub zioła prowansalskie
2 łyżki mąki + pół szklanki zimnej wody – do zagęszczenia sosu

siekany koperek

Wykonanie

Kapustę sparzyć w osolonej wodzie,  z dodatkiem 2 łyżek oleju i 2 łyżek octu /wyciąć głąb, wkładać główkę kapusty do gotującej wody, obgotować, usuwać stopniowo liście już elastyczne/, następnie usunąć zgrubienia.

Kaszę i ryż ugotować /osobno/ na sypko, zgodnie z przepisem na opakowaniu /pamiętając, że bierzemy zawsze podwójną ilość wody osolonej w stosunku do ryżu/kaszy/. Zamiast soli, do gotowania można użyć Vegety.  Ostudzony ryż i kaszę przełożyć do dużej miski.

Cebulę drobno posiekać i usmażyć na złoty kolor na smalcu, dodając pod koniec drobno pokrojony boczek oraz czosnek. /tak, tak, zawsze smalec był używany do smażenia, a do tego sporo tego smalcu… jak mawiała Babcia – groch i kapusta lubią dobrze nasiąknąć smalcem, żeby oddać potem swój smak/.
Zawartość patelni przełożyć do ryżu.

Mięso zmielić, kiełbasę pokroić w drobniutką kosteczkę  lub też zmielić /wg mojej babci dodatek kiełbasy znacząco poprawiał smak gołąbków, a ja też tak uważam/. Na tej samej patelni, na której smażona była cebula z boczkiem przesmażyć teraz krótko mielone mięso i kiełbasę. Przełożyć do miski z ryżem. /Babcia mięso drobno kroiła i smażyła-dusiła, Mama już dawała pierw zmielone/

Połączyć wszystkie składniki farszu, doprawić do smaku solą, pieprzem i maggi.
Farsz nakładać na liście kapusty, zawijać jak to robiła moja Babcia, czyli zwinąć w rulon jak naleśnik, następnie każdy bok – zamiast zawijać – wcisnąć za pomocą kciuka do środka gołąbka. Babcia twierdziła, że ten sposób gwarantuje, że „gołąbki się nie rozwalą, nawet gdyby nimi rzucać”…kto miałby nimi rzucać? i po co? nie wiem, Babcia nie mówiła…bo to była tylko „przenośnia”

Dno szerokiego rondla wyłożyć pozostałymi liśćmi kapusty.
Zawinięte gołąbki przed pieczeniem obsmażyć z obu stron na oleju /gdy mam „lenia” czynność tą pomijam/, po czym układać je ciasno w rondlu, na wierzch dać w kilku miejscach po łyżeczce masła, wlać 1/2 szklanki przygotowanego sosu – jeszcze nie zagęszczonego, przykryć wierzch liściem i nałożyć pokrywkę. Zapiekać w piekarniku w temp. 150 st. C + włączony termoobieg ok. godziny, potem piekarnik wyłączyć.
Podawać gołąbki z sosem lub zostawić jeszcze /nawet na noc/ i podawać np. odsmażone /takie lubię najbardziej/.

Sos – składniki sosu zagotować, doprawić do smaku, odlać 1/2 szklanki do podlania gołąbków w trakcie zapiekania, resztę sosu zagęścić, zagotować, polewać gołąbki na talerzu, posypując zielonym koperkiem.

Pulpeciki drobiowe ze szpinakiem

Danie lekkie, prawie dietetyczne, prawie fit, a jednak smaczne. Dodatek szpinaku oraz świeżego szczypioru bardzo uatrakcyjnił pulpety i ich walory smakowe.

Składniki

400-500 g mielonego mięsa drobiowego /u mnie z indyka/
1 cebula czerwona
125 g szpinaku /miałam taką porcję swojego zamrożonego/
szczypiorek zielony
szczypior czosnkowy
1 jajko
3-4 łyżki kaszy manny /zamiennie bułki tartej/
sól, pieprz i czosnek granulowany
mąka pszenna do obtoczenia pulpecików
1 l bulionu

Sos beszamelowy

2 łyżki mąki
2 łyżki masła
szczypta soli
szczypta pieprzu
szczypta kurkumy
1 łyżka musztardy /dałam miodową/

Wykonanie

Do miski włożyć mielone mięso drobiowe, dodać drobniutko pokrojoną cebulę i szczypiorek oraz pokrojony szpinak,  jajko, kaszę manną, czosnek, sól i pieprz, po czym dokładnie wyrobić.
Z mięsnej masy formować kuleczki wielkości orzecha włoskiego i obtaczać delikatnie w mące.
Następnie wrzucać je na gotujący bulion, gotować ok. 20-25 min. licząc od momentu ponownego zawrzenia. Ugotowane pulpeciki wyjąć na talerz.

Z mąki i masła zrobić lekką, jasną zasmażkę, dodać małymi porcjami trochę bulionu, mieszać do połączenia, po czym połączyć z resztą bulionu /w którym gotowały się pulpeciki/, dodać szczyptę kurkumy, musztardę, doprawić ewentualnie jeszcze do smaku solą i pieprzem i zagotować. Dodać ugotowane wcześniej pulpety.