Sernik świąteczny z cytrusową nutą

Na moim blogu przepisów na sernikiem pod dostatkiem, bo nie może być inaczej u „wielbicielki” tego ciasta. Jest też pyszny Sernik świąteczny oraz Sernik świąteczny z pianą „olejową” i mandarynkami. Nieskromnie dodam, że ten pierwszy znalazł się nawet wśród 15 najlepszych serników świątecznych /patrz 15 najlepszych przepisów na świąteczny sernik! – KOBIETA TO JA/. Jednak lubię na specjalne okazje, a święta BN do takich należą, przygotować zawsze coś nowego i to jak chodzi o wypieki jak też inne potrawy. Oczywiście zawsze powinny i są też pozycje „żelazne”, takie, bez których święta by się nie odbyły, ale też jest to okazja, aby przygotować coś nowego i może zaskoczyć gości?
Zatem jak się rzekło – sernik też musi być dotąd nie serwowany i tym razem będzie to sernik bardzo cytrusowy… z pomarańczową, cytrynową i limonkową nutą.
 

Składniki /forma 24×36 cm/

Ciasto kruche

2 szklanki mąki tortowej
150 g masła lub dobrej margaryny
1 kopiata łyżka smalcu
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżki cukru pudru
1 cukier waniliowy
2 łyżki zimnej /lodowatej/ wody
1 jajko

dżem z pigwy lub powidło/marmolada do posmarowania spodu pod serem – zapomniałam dać

Masa Serowa

1 kg dobrego sera z wiaderka /polecam Trzebownisko/
250 g twarogu tłustego /kostka lub klinek/
8 jajek /L/
szczypta soli
100 g masła lub dobrej margaryny
1,5 szklanki cukru
2 kisiele cytrynowe /proszek/
1 cytryna
1 limonka
1 pomarańcza
aromat cytrynowy i śmietankowy /po kilka kropli/

Polewa

1 tabliczka białej czekolady – 100 g
1 łyżka oleju rzepakowego
2 łyżki śmietanki 30%


Wykonanie

Ciasto
Masło i smalec pokroić w kostkę i bardzo dobrze schłodzić. Wrzucić do malaksera, dodać pozostałe składniki i krótko zmiksować. Gdy składniki się połączą /powstanie jednolita kula/, ciasto włożyć do woreczka foliowego i dobrze schłodzić przez ok. 0,5 godz. po czym wylepić nim spód blachy wyłożonej papierem do pieczenia, nakłuć widelcem i podpiec przez 12 min. w piekarniku nagrzanym do 175 st.C. Ostudzić i posmarować dżemem/powidłami/marmoladą.

Masa serowa
Masło roztopić i ostudzić. Dodać skórkę otartą z cytrusów, wymieszać.
Z owoców wycisnąć sok.
Ser w kostce rozdrobnić np. widelcem.
Białka oddzielić od żółtek.

Żółtka utrzeć z 0,5 szklanki cukru na puch, dodać ser z wiaderka i rozdrobniony twaróg z kostki, kisiel, sok z owoców oraz roztopione i przestudzone masło, całość krótko zmiksować /tyko do połączenia składników/.
Białka ubić ze szczyptą soli, usztywnić 1 szklanką cukru.
Sztywną pianę wmieszać delikatnie szpatułką/drewnianą łyżką do masy serowej.
Masę przełożyć do formy na podpieczony spód.
Piec ciasto w nagrzanym do 175 st.C piekarniku łącznie przez ok.1 godzinę /II poziom grzanie góra-dół/, przy czym gdy już podrośnie /po ok.20 min./, zmniejszyć temp. do 150 st.C.i piec nadal /ok. 40 min./. Studzić w piekarniku pierw 15 min. przy zamkniętych drzwiczkach, potem przy uchylonych drzwiczkach przez ok. godzinę, po czym już wyjąć i pozostawić do całkowitego ostygnięcia. Na noc zaleca się włożyć sernik do lodówki lub wynieść w chłodne miejsce np. balkon.
Uwaga – oczywiście wkładając sernik do piekarnika należało włożyć na spód naczynie z gorącą wodą /naczynie wyjąć po zakończeniu pieczeniu/; ja tym razem o tym zapomniałam i sernik troszkę mi pękł na środku.

Polewa
Czekoladę połamać, dodać olej i śmietankę, rozpuścić w kąpieli wodnej /pierw ogrzać, a gdy czekolada zmięknie wymieszać wszystko na gładką polewę, przestudzić i wylać na zimny sernik lub zrobić esy-floresy.
Można też dodatkowo zrobić zdobienia polewą czekoladową – ja użyłam polewy z mlecznej czekolady, która została mi z makowca z serem.

 

 

Sernik ze śliwkami, kruszonką i migdałami

Trochę długo czekał ten sernik na publikację, a to dlatego, że ciągle nie miał fotografii. Wreszcie przyszła na niego kolej… To tak na powitanie jesieni, mojej „ulubionej” pory roku /to powiedziane oczywiście z przekąsem, bo jesieni wprost… no, nie przepadam za nią/.
  

tortownica śr. 24 cm

Spód

250 g herbatników maślanych pełnoziarnistych
90 g miękkiego masła

Masa serowa

1 kg gotowego twarogu na sernik /dobrego wiaderkowego/
300 g naturalnego jogurtu typu greckiego
3 jajka
200 g cukru
1 cukier wanilinowy
1 budyń śmietankowy bez cukru
skórka otarta z 1 cytryny lu aromat cytrynowy

Kruszonka

6 łyżek mąki pszennej
3 łyżki cukru kryształ
3 łyżki masła

dodatkowo
100 g płatków migdałowych
500-600 g śliwek /waga z pestkami/


Wykonanie

Piekarnik nastawić na 160 st.C na funkcji góra – dół.
Ze śliwek usunąć pestki.
Z podanych składników zagnieść kruszonkę.

Herbatniki przełożyć do blendera i zmiksować na piasek, dodać miękkie masło i krótko jeszcze razem  zmiksować, aż powstaną wilgotne okruchy /miksować pulsacyjnie/. Masę ciasteczkową przełożyć do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia /tylko dno/, wyrównać i docisnąć /dobrze się to robi uciskając dnem szklanki/. Schłodzić w lodówce.

Ser przełożyć do miski,  dodać cukier, cukier wanilinowy, jogurt, skórkę z cytryny, budyń i wymieszać mikserem na gładką masę. Następnie dodawać po jednym jajku, po każdym dodaniu wymieszać mikserem do połączenia składników.

Gotową masę serową przełożyć na przygotowany spód w formie i wyrównać. Na wierzchu ułożyć wypestkowane śliwki skórką do masy serowej. Całość posypać kruszonką i płatkami migdałowymi.

Blaszkę wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez około 70-75 minut /I poziom piekarnika  grzanie góra-dół/. Po upieczeniu zostawić jeszcze na chwilę w piekarniku, przy uchylonych lekko drzwiach.
Po wyjęciu z piekarnika odstawić do ostygnięcia, potem sernik można wstawić do lodówki na parę godzin.

 

Sernik z agrestem

Od kilku lat przymierzałam się do upieczenia sernika z agrestem, ale… ale zawsze kiedy sobie o nim przypominałam i chciałam się zabrać do roboty, okazywało się, że agrest jest już baaardzo dojrzały, miękki, a jego pesteczki bardzo twarde i niekoniecznie zjadliwe w cieście. Ale wreszcie się udało i jest sernik z agrestem.

Składniki /tortownica śr. 27 cm lub forma 24×36 cm/

Ciasto

2 i 3/4 szklanki mąki pszennej
1/3 szklanki mąki ziemniaczanej
250 g masła /może być masło roślinne/
3/4 szklanki cukru
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
3-4 łyżki wiórek kokosowych /można pominąć/

Ser

1 kg sera twarogowego zmielonego /może być dobry wiaderkowy – patrz tu/
300 g naturalnego jogurtu typu greckiego /zamiennie serek mascarpone 250 g/
3 jajka
3 łyżki mąki ziemniaczanej lub pszennej
250 g cukru
2 łyżeczki cukru waniliowego

350-400 g agrestu

Wykonanie

Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia.
Piekarnik nastawić na 160 st.C na funkcji góra – dół.

Do miski malaksera wsypać mąkę pszenną i ziemniaczaną, cukier, proszek do pieczenia, dodać zimne masło, pokrojone w kostkę, wyrobić ciasto do momentu powstania mokrej kruszonki.
2/3 kruszonki wyłożyć do formy i lekko przyklepać ręką. Można podpiec krótko 10-15 min. /ja tym razem podpiekłam/.
Do pozostałej kruszonki dodać wiórka kokosowe, wymieszać delikatnie, wstawić na razie do lodówki.

Do misy miksera włożyć wszystkie składniki na sernik i krótko zmiksować /tylko do połączenia się składników/. Masę serową wyłożyć na podpieczony spód, posypać po całej powierzchni odszypułkowanym agrestem. Na wierzch wyłożyć schłodzoną kruszonkę.

Blaszkę wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez około 60-70 minut
/I poziom piekarnika grzanie góra-dół/. Po upieczeniu zostawić jeszcze na chwilę w piekarniku, przy uchylonych lekko drzwiach.
Po wyjęciu z piekarnika odstawić do ostygnięcia, potem sernik można już wstawić do lodówki na parę godzin.

 

 

Sernik zebra

Ciasto „Zebra” ma swoich wielbicieli, w tym w moim domu jednego, wielkiego amatora też. W przeszłości robiłam już kiedyś również sernik zebrę, ale potem zapomniałam o nim, a i przepis gdzieś zniknął z mojego pola widzenia. Ale tak całkiem nie przepadł i nie poszedł w zapomnienie. Sernik upiekłam na spodzie z biszkoptów dwukolorowych z kakao. Tak, by pasowały kolorystycznie do zebry, ale mogą być biszkopty zwykłe.

forma śr. 24-25 cm

Składniki

1 kg dobrego, zmielonego sera twarogowego /może być dobry z wiaderka/
1 serek mascarpone 250 g /zamiennie serek homogenizowany/
1 budyń śmietankowy lub waniliowy
1 szklanka cukru
1 cukier waniliowy
5 jajek
3 łyżki kakao

paczka biszkoptów /użyłam okrągłe DUO z kakao/


Wykonanie

Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, a następnie biszkoptami. Ja obłożyłam biszkoptami także boki tortownicy, ale nie jest to konieczne.

Piekarnik nastawić na 180 st.C na funkcji góra – dół.

Ser przełożyć do miski, dodać cukier, cukier wanilinowy, serek, budyń i wymieszać mikserem na gładką masę /małe obroty/. Następnie dodawać po jednym jajku, po każdym dodaniu wymieszać mikserem do połączenia składników.

Masę podzielić na 2 równe części. Do jednej części dodać kakao i dokładnie wymieszać.
Masę twarogową wylewać analogicznie jak w przypadku ciasta Zebra, czyli na środek wylewać naprzemiennie po 2 łyżki sera – raz masa jasna, raz ciemna – do całkowitego zużycia wszystkich składników. Poruszać formą na boki, aby powierzchnia się wyrównała.
Sernik włożyć do nagrzanego do 180 st.C piekarnika /I poziom piekarnika grzanie góra-dół/ i piec tak przez 15 minut, po czym zmniejszyć temperaturę do 140-150 st.C. i piec jeszcze przez ok. 65-70 min. Po upieczeniu zostawić sernik w piekarniku do ostygnięcia, przy uchylonych lekko drzwiach na ok. 1 godz. potem już wyjąć.
Ostudzony można delikatnie oprószyć cukrem pudrem.

Sernik z rabarbarem w kruszonkowym cieście

Uparłam się na taki sernik i mimo, że na polu skwar i nie ma mowy o wyjeździe na działkę, gdzie rabarbar sobie spokojnie rośnie, to dokonałam zakupu w sklepie i sernik upiekłam. Smak bardzo dobry, słodki ser, mój bardzo kremowy i aksamitny /aż za bardzo nawet kremowy, ale to sprawa sera/, a do tego kwaskowaty rabarbar tu i ówdzie. No po prostu dobry.

Składniki /forma 24×36 cm lub tortownica śr. 27 cm/

Ciasto

3 szklanki mąki pszennej /0,5 kg/
250 g margaryny lub masła
1 cukier waniliowy 8 g
1/2-3/4 szklanki cukru
1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki cynamonu /można pominąć/

Masa serowa

1 kg sera twarogowego zmielonego /może być dobry wiaderkowy – patrz tu/
2 serki waniliowe po 150 g każdy /lub 300 g naturalnego jogurtu typu greckiego/
3 jajka
200 g cukru
2 łyżeczki cukru wanilinowego
1 budyń śmietankowy bez cukru
skórka otarta z 1 cytryny

600-700 g rabarbaru

Wykonanie

Piekarnik nastawić na 160 st.C na funkcji góra – dół.

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i cynamonem, dodać cukier, cukier waniliowy i zimne, pokrojone w kostkę masło. Rozetrzeć masło palcami z suchymi składnikami, aby powstała kruszonka.
Blaszkę posmarować lekko tłuszczem i wyłożyć papierem do pieczenia (na wysmarowanej lepiej będzie przylegał papier). Wysypać 3/4 kruszonki i lekko przyklepać ręką. Można podpiec krótko 10-15 min.
Pozostałą kruszonkę wstawić na razie do lodówki.

Ser /zmielony/ przełożyć do miski, dodać cukier, cukier wanilinowy, serek/jogurt, skórkę z cytryny, budyń i wymieszać mikserem na gładką masę. Następnie dodawać po jednym jajku, po każdym dodaniu wymieszać mikserem do połączenia składników.
Gotową masę serową przełożyć na przygotowany spód w blaszce i wyrównać. Na wierzchu ułożyć rabarbar pokrojony w 2-3 cm kawałki i równomiernie posypać go kruszonką. Blaszkę wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez około 70-75 minut
/I poziom piekarnika grzanie góra-dół/. Po upieczeniu zostawić jeszcze na chwilę w piekarniku, przy uchylonych lekko drzwiach.
Po wyjęciu z piekarnika odstawić do ostygnięcia, potem sernik można już wstawić do lodówki na parę godzin. Przed podaniem można oprószyć cukrem pudrem.

 

Sernik z wiśniami i kruszonką

Sernik z wiśniami czekał już w kolejce od dawna, wszak serniki to wg mnie ciasto naj,,,naj… po prostu nr 1. Inne mogą być, ale nie muszą, natomiast sernik – ten musi być obowiązkowo na stole podczas wszystkich świąt i uroczystości, a bez okazji też … czemu nie?!
Sernik z wiśniami był ciągle planowany, jednak ciągle wypychany przez inne ciasta. Doszło nawet do tego, że ten, który czekał w kolejce został zastąpiony swoim sernikiem „bliźniakiem”, ciut odmiennym, czyli nie jest to bliźniak jedno-jajeczny /o kurczaki, brzmi prawie jak nazwa makaronu czasem/.
Kiedy bowiem zobaczyłam ten wypiek w Małej Cukierence, musiałam taki zrobić, pokusa była zbyt silna by się jej oprzeć. No i dobrze się stało. Serniczek wyszedł, że „palce lizać”.

 

Składniki /tortownica śr. 24 cm/

Spód

220 g herbatników w czekoladzie /u mnie maślane pełnoziarniste/
90 g miękkiego masła

Masa serowa

1 kg gotowego sera na sernik /dobrego wiaderkowego/
300 g naturalnego jogurtu typu greckiego
3 jajka
200 g cukru
2 łyżeczki cukru wanilinowego
1 budyń śmietankowy bez cukru
skórka otarta z 1 cytryny
1 słoik wiśni w kompocie /wiśnie bez pestek; waga po osączeniu 360 g/

Kruszonka

150 g mąki pszennej /użyłam tortowej/
70 g cukru
90 g masła
2 garści płatków migdałowych

Wykonanie

Piekarnik nastawić na 160 st.C na funkcji góra – dół.
Wiśnie osączyć na sitku i odstawić.

Do miski wsypać mąkę, dodać cukier, masło i zagnieść kruszonkę.  Dodać płatki migdałowe i znów krótko zagnieść, odstawić.

Herbatniki przełożyć do blendera i zmiksować na piasek.
Zmielone herbatniki przełożyć do miski, dodać miękkie masło i zagnieść rękoma, aż powstaną wilgotne okruchy. Masę ciasteczkową przełożyć do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia (tylko dno), wyrównać i docisnąć (dobrze się to robi uciskając dnem szklanki).

Ser przełożyć do miski,  dodać cukier, cukier wanilinowy, jogurt, skórkę z cytryny, budyń i wymieszać mikserem na gładką masę. Następnie dodawać po jednym jajku, po każdym dodaniu wymieszać mikserem do połączenia składników.

Gotową masę serową przełożyć na przygotowany spód w blaszce i wyrównać. Na wierzchu ułożyć wiśnie i równomiernie posypać je kruszonką. Blaszkę wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez około 75 minut /I poziom piekarnika  grzanie góra-dół/. Po upieczeniu zostawić jeszcze na chwilę w piekarniku, przy uchylonych lekko drzwiach.
Po wyjęciu z piekarnika odstawić do ostygnięcia,potem sernik można wstawić do lodówki na parę godzin.

Sernik wiedeński Ani

To już piąty sernik wiedeński z moich zbiorów, a przepis autorstwa Ani właśnie /tak je wyróżniam – imię autora zamieszczam w nazwie/.
Ten sernik zachwycił mnie do tego stopnia, że mając świadomość, że wiedeńskich serników już kilka jest, nie miałam siły, aby odmówić sobie jeszcze jednego.
Serniki, podobnie jak szarlotki,  uwielbiam… wszystkie… nawet te klapnięte po upieczeniu.
Sernik wiedeński Ani pięknie wyrósł, myślałam nawet, że zechce uciekać z formy. Potem trochę opadł, ale i tak jest wystarczająco wysoki. Upiekłam go zgodnie z przepisem podanym przez Anię, ale na przyszłość zmienię co nieco /napiszę to w uwagach na końcu/, bo powtórki będą, choćby z uwagi na fakt, że ubija się w nim całe jaja, bez konieczności oddzielnego ubijania białek na pianę /zawsze to szybciej i mniej potem garów do zmywania/.

Składniki /tortownica 24 cm/

1 kg dobrej jakości tłustego twarogu
1 kostka masła – 200 g
8 większych jajek
1 łyżka mąki pszennej tortowej
1 łyżka mąki ziemniaczanej
niepełna szklanka drobnego cukru – 200 g
4 krople ekstraktu waniliowego

Wykonanie

Jajka oraz twaróg wyjąć wcześniej z lodówki, by osiągnęły temperaturę pomieszczenia.
Kostkę masła roztopić w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce i odstawić do przestudzenia.

Przygotowanie rozpocząć od sera.
Ser zmielić 3-krotnie w maszynce do mielenia /ja mielę 1 raz przy użyciu sitka do maku z małymi dziurkami/.
Do miski ze zmielonym twarogiem dodać również łyżkę mąki pszennej tortowej, łyżkę mąki ziemniaczanej, kilka kropli aromatu waniliowego. Dodać też roztopione i przestudzone masło. Masę serową bardzo dobrze wymieszać łyżką lub przy użyciu miksera ustawionego na niskie obroty.

Teraz kolej na puszysty krem jajeczny z cukrem.
Do dużej metalowej lub szklanej miski wbić całe jajka. Wsypać też niepełną szklankę cukru /zaleca się użycie cukru drobnego do wypieków/.
Jajka z cukrem ubijać na najwyższych obrotach przez minimum cztery minuty.
Powinny bardzo „urosnąć” i zamienić się w jasny puch.

Teraz pozostaje połączenie puchu jajecznego z kremem serowym.
Do miski z serem stopniowo dodawać krem jajeczny. Dodawać go w kilku partiach, mieszając delikatnie masę serową.

Przygotować formę do pieczenia.
Dno formy wyłożyć papierem i zapiąć obręcz. Z papieru wyciąć też pasek o szerokości trochę większej niż wysokość tortownicy /w razie, gdyby sernik chciał uciekać z formy/ i wyłożyć nim boki formy, uprzednio posmarowane masłem /lepiej się przyklejają/.
Całą masę serową przełożyć ostrożnie do tortownicy, po czym sernik umieścić w piekarniku nagrzanym do 150 st.C. Opcja pieczenia – grzanie góra/dół na środkowej półce. Piec równo 100 minut.
Przez cały czas pieczenia sernika wiedeńskiego nie zmieniać temperatury pieczenia. Temperatura 150 stopni jest idealna dla tego sernika. Sernik wyrasta stopniowo i równo. Nie otwierać też piekarnika.
Po upieczeniu nie otwierać piekarnika przez pełną godzinę. Sernik opadnie tylko nieznacznie. Będzie jednak sporo wyższy niż przed pieczeniem.

Po lekkim przestudzeniu odpiąć boki tortownicy i usunąć paski papieru do pieczenia. Sernik przełożyć na kratkę do studzenia. Sernik wiedeński po całkowitym przestudzeniu przechowywać w lodówce. Najsmaczniejszy jest po kilku godzinach chłodzenia. Przed podaniem sernik wiedeński można oprószyć dodatkowo cukrem pudrem lub polać czekoladą.

Moje uwagi:
– wyłożenie paskiem papieru także boków tortownicy to dobry „wynalazek” – do stosowania przy innych sernikach /dotąd nigdy tego nie robiłam piekąc w tortownicy
– w moim piekarniku należy piec sernik na II półce od dołu /poziom środkowy nie jest odpowiedni – góra ciasta zbyt się przypieka/
– po upieczeniu i wyłączeniu grzania postępować jednak jak robię to zawsze czyli 30 min. piekarnik zamknięty, potem już lekko uchylony /”drewniana łyżka” w drzwiach/

Żurek benedyktyński z twarogiem

Po świątecznej wyżerce różnych różności, miałam ogromną ochotę na żurek. Pierwszym zamysłem był  żurek z grzybami, taki, jaki w moim regionie w wielu domach podają w czasie wigilijnej kolacji, często z uszkami właśnie. Ja wprawdzie od wielu lat  tu zamieszkuję, ale nawyki i tradycje „przywlokłam” z moich stron rodzinnych i póki co, tym hołduję. Zatem na wigilijną wieczerzę obowiązuje barszcz czerwony czysty z uszkami, ale już po świętach… czemu nie. Ale gdy tak przymierzałam się do tego żurku, w ręce, a może w oczy, wpadł mi żurek… benedyktyński. Poczytałam tu i tam, uruchomiłam swoją wyobraźnię /zawsze tak robię i albo moja wyobraźnia coś akceptuje i to robię, albo nie/ i postanowiłam, że to ten żurek ugotuję, a żur z grzybami jeszcze poczeka. Żurek benedyktyński jest w zasadzie podobny do tego tradycyjnego, też gotowany z dodatkiem żurku kiszonego z mąki żytniej, ale jest bardziej łagodny w smaku dzięki dodaniu śmietany /ja do tradycyjnego śmietany nie dodaję/, no i zasadnicza sprawa – dodatkiem jest tylko ser biały w kostce, a nie jajko na twardo. Fajna taka odmiana, a żurek już zupełnie inaczej smakuje. Może to ta wielka chęć sprawiła, ale moje kubki smakowe oceniły żurek benedyktyński bardzo wysoko.


Składniki

2 l wywaru z jarzyn /cebula, marchew, pietruszka, kawałek selera/
1 słoik zakwasu na żurek /0,5 l/
2-3 ząbki czosnku
1 laska kiełbasy podwawelskiej lub 2 kiełbaski śląskie
200 ml kwaśnej śmietany 18%
200-250 g twarogu typu krajanka /dość zbita kostka/
majeranek
sól, pieprz, maggi w płynie
ew. cukier do smaku

Wykonanie

Ugotować wcześniej wywar z jarzyn.
Do garnka wlać ok. 2 l wywaru i zagotować. Dodać kiełbasę pokrojoną w plasterki, przeciśnięty przez praskę czosnek oraz zakwas na żurek i gotować chwilę. Dodać śmietanę uprzednio zahartowaną gorącym żurkiem, doprawić do smaku i ponownie zagotować.
Już na talerzu dodać twaróg pokrojony w grubszą kostkę /po kilka kostek bezpośrednio do każdego talerza/.

 

Sernik świąteczny

Przepisów na serniki jest już dużo, ale jak ma ich nie być, skoro to moje najbardziej ulubione ciasto…. A skoro miało być świątecznie, to i sernik musiał być jakiś nowy. No i był i nawet dałam mu miano – świąteczny. Wyszedł smaczniutki, opadł niewiele, ale równiutko. Jak na świąteczny wypiek przystało zrobiłam mu piękną dekorację – polewa z białego lukru , a na niej ukośne wzory /paski/ z czekolady deserowej.
Wyglądał w całej swej okazałości uroczo i tak… dostojnie, jednak nie zdążyłam /a może zapomniałam/ zrobić mu zdjęcia w tej szacie przed pokrojeniem.

Składniki /forma 24×36 cm/

1,30 kg tłustego twarogu
1 3/4 szklanki – ok. 385 g cukru /najlepszy drobny do wypieków/
10 dużych jaj /temperatura pokojowa/
200 g masła /miękkie, w temperaturze pokojowej/
6 łyżek kaszy manny
1 budyń śmietankowy lub waniliowy /40 g/
250 ml śmietany kremówki 30%
cukier waniliowy z prawdziwą wanilią
szczypta soli
opcjonalnie ok. 1/2 szklanki bakalii /żurawina, rodzynki, skórka pomarańczowa/

Lukier – wymieszać

3/4 szklanki cukru pudru
1 łyżka gorącej wody
1 łyżka soku z cytryny
kilka kropli oliwy /lukier będzie lśniący i nie popęka/

ciemna czekolada – deserowa lub mleczna

Wykonanie

Twaróg przepuścić przez maszynkę 3 razy /tym razem miałam dobry tłusty ser kremowy i uprościłam sobie pracę – ser potraktowałam po prostu tylko blenderem i wyszło OK/.
Masło utrzeć na puch. Nie przerywając ucierania dodawać twaróg i dalej ucierać.
Osobno utrzeć żółtka z cukrem do białości i dodać do masy serowej. krótko zmiksować.
Teraz dodać kaszę manny i budyń i znów krótko zmiksować.

W dwu osobnych miskach ubić śmietanę kremówkę oraz białka ze szczyptą soli.
Do masy serowej wmieszać teraz bardzo delikatnie ubitą kremówkę, a następnie pianę z białek.
Jeśli będą dodawane bakalie dodać teraz – oprószone mąką.

Masę serową przełożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia i wstawić do nagrzanego już do 180 st,C piekarnika. Razem z blaszką z sernikiem na dół piekarnika wstawić naczynie z gorącą wodą.
Piec przez 60 min. – pierw w temp. 180 st.C /II poziom grzanie góra-dół/, a gdy już urośnie /po ok. 30 min./ zmniejszyć temperaturę do 150 st.C. Po całkowitym czasie pieczenia /po 60 min./ grzanie wyłączyć, zostawiając jednak piekarnik zamknięty jeszcze przez 30 min. a następnie uchylić drzwiczki i tak pozostawić do całkowitego ostygnięcia.
Całkowicie ostudzony włożyć na noc do lodówki. Przed podaniem udekorować /polukrować i ozdobić rozpuszczoną czekoladą/.

Zamiast lukru z cukru można zrobić białą polewę z czekolady.

Polewa
100 g białej czekolady
4 łyżki kremówki

Drobno połamaną czekoladę połączyć z kremówką i podgrzać w kąpieli wodnej do powstania gładkiej, jednolitej polewy, którą polać wierzch sernika.
Sernik wstawić do lodówki – do czasu, aż polewa stężeje.

Sernik puszysty – bez tłuszczu

Piekę czasem sernik bez żółtek /przepis tutaj/, dziś dla odmiany będzie sernik bez tłuszczu… taki prawie fit…  Sernik mimo to jest smaczny, puszysty, a równocześnie kremowy. fajna odmiana gdy mamy ochotę na kawałek serniczka, ale akurat wszystkie tłuszcze przydatne do jego upieczenia „wyszły” i w lodówce nie ma nawet ich zamienników. Bardzo dobra propozycja również dla osób dbających o linię.
 

Składniki /tortownica 24×24 cm/  *)

Spód

250 g herbatników kakaowych /duża paczka/
100 g roztopionego masła
/można dodać łyżeczkę ciemnego kakao/

Ser

1 kg sera z wiaderka /dobrego, sprawdzonego, bez dodatków/
250 g serka mascarpone
1 budyń waniliowy bez cukru /40 g/
1 budyń śmietankowy bez cukru /40 g/
8 jajek /L/
5 łyżek miodu
3 łyżki cukru
po kilka kropli aromatu cytrynowego i pomarańczowego

Polewa czekoladowa

100 g mlecznej czekolady /lub pół na pół z gorzką czekoladą lub deserową/
2 łyżki śmietanki kremówki
1 łyżka oleju

lub Lukier biały


Wykonanie

spód:
Herbatniki zmielić w malakserze z nożem, po chwili dolać masło, jeszcze chwilę razem zmiksować. Masę tą przełożyć do wyłożonej papierem formy, wygładzić równomiernie i docisnąć.
Spód można też wyłożyć herbatnikami, bez ich uprzedniego mielenia /często tak robię, idąc trochę „na skróty”/.

ser:
Utrzeć żółtka z cukrem na puszystą masę. Dodać budyń w proszku nadal ucierając. Następnie stopniowo dodawać ser /łyżka po łyżce/ cały czas ucierając. Jako ostatni dodać serek mascarpone oraz miód.

Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, przełożyć powoli do sera i delikatnie wymieszać drewnianą łyżką lub końcówką miksera /ja mieszam nawet za pomocą miksera, ale obroty najniższe/.
Masę przełożyć do formy na spód z herbatników.
Piec łącznie przez 60 min. pierw w temp. 180 st.C /II poziom grzanie góra-dół/, a gdy już urośnie /po ok. 30 min./ zmniejszyć temperaturę do 160 st.C. Po tym czasie /po 60 min./ grzanie wyłączyć, zostawiając jednak piekarnik zamknięty jeszcze przez 10-15 min. a następnie uchylić drzwiczki i tak pozostawić do całkowitego ostygnięcia.
Ostudzony już schłodzić dobrze przez kilka godzin w lodówce  /wskazane nawet zostawić go tam na całą noc/, nie przykrywać.
Przed podaniem polać polewą lub ozdobić lukrem.

polewa:
Czekoladę połamać na kostki, dodać kremówkę i olej, rozpuścić na parze. Wymieszać do uzyskania jednolitej, gładkiej masy. Polać wierzch sernika, rozprowadzając cienko na całej powierzchni.

Sernik można też ozdobić białym lukrem /jak u mnie/.

*) Sernik można też upiec w tortownicy okrągłej śr. 24 cm, pominąć wówczas serem mascarpone i dać tylko 4 jajka – też wyjdzie pyszny, a i tańszy.