Makaron smażony z warzywami i jajkiem

Przy okazji przygotowywania innych dań, pozostały mi końcówki różnych warzyw, które postanowiłam wykorzystać i połączyć z… makaronem. Makaron może być dowolny, jaki lubimy lub jaki np. pozostał z dnia poprzedniego. Aby wzbogacić wartość odżywczą dania wzbogaciłam go jeszcze przez dodanie jajka. I tak wyszło całkiem pyszne danie obiadowe, bezmięsne, ale bogate w składniki odżywcze, A objadłam się jak … jak co?

Składniki

200 g dowolnego makaronu

1 cebula /u mnie czerwona/
2-3 łodygi selera naciowego
1/2 małej cukinii
1 papryka /dałam po kawałku czerwonej, żółtej i zielonej/
pęczek zielonej cebulki lub czosnku /u mnie suszony czosnek niedźwiedzi/
1/2 łyżeczki czosnku granulowanego
1/4 łyżeczki płatków chili
sól, pieprz do smaku
natka pietruszki lub kolendry
2 jajka

Wykonanie

Ugotować makaron zgodnie ze wskazówką na opakowaniu.
Warzywa pokroić dowolnie w kostkę lub w paski.

Na patelni rozgrzać 2 łyżki oleju, dodać cebulę, zeszklić. Dodać pokrojone łodygi selera, dusić ok. 8-10 min. po czym dodać pozostałe warzywa i smażyć, aż trochę zmiękną i zaczną się rumienić. Dodać ugotowany makaron oraz przyprawy i razem chwilę smażyć – makaron też powinien nabrać nieco „rumieńców”. Teraz na patelnię wbić jajka, wymieszać i chwilkę razem przesmażyć, aby jajka się ścięły. Całość posypać posiekaną natką pietruszki lub kolendry i podawać.

Roladki z szynki wieprzowej z kolorowym nadzieniem

Chętnie wracam do mięsa przygotowywanego w formie roladek. Zawsze można coś pokombinować z farszem i za każdym razem otrzymać coś innego, acz smacznego i efektownego.
Dziś roladki zrobię z mięsa szynki wieprzowej, którą nabyłam już w formie pokrojonej na plastry, choć oczywiście może to być mięso w kawałku, do pokrojenia we własnym zakresie. Znakomicie też sprawdzą się w tej wersji roladki ze schabu.

Składniki

ok.0,5 kg szynki wieprzowej /zamiennie schabu/
pół średniej czerwonej papryki
pół średniej żółtej papryki
pół pora – zielona część
100 g boczku wędzonego
1 kulka sera mozzarella
300 ml bulionu
1 płaska łyżka koncentratu pomidorowego
1 łyżka sosu sojowego
sól, pieprz, słodka i ostra papryka mielona
opcjonalnie: mąka lub śmietanka do zagęszczenia sosu

mąka – do obtoczenia roladek
olej do smażenia

Wykonanie

Mięso pokroić w plastry, cienko rozbić, przyprawić solą i pieprzem /u mnie 5 roladek/.

Paprykę i pora pokroić w kosteczkę. Boczek również pokroić w drobną kosteczkę. Wymieszać.

Ser mozzarella odsączyć z zalewy i pokroić na tyle części, ile mamy kotletów.

Na każdym plastrze mięsa ułożyć porcję sera oraz po 1-2 łyżki mieszanki papryki, pora i boczku /do nadziewania nie będzie wykorzystany cały farsz/. Zwinąć ciasno w roladkę.
Roladki obtoczyć dokładnie w mące i obsmażyć na rumiano ze wszystkich na rozgrzanym oleju.
Mięso zdjąć na chwilę na talerz, a na patelnię włożyć pozostały farsz i podsmażyć przez chwilę, po czym ponownie włożyć roladki, podlać bulionem i dusić pod przykryciem na małym ogniu do miękkości – ok. 45-50 minut, co jakiś czas obracając mięso.
W razie potrzeby uzupełnić wodą ilość płynu.
Gdy mięso jest już odpowiednio miękkie dodać koncentrat pomidorowy oraz sos sojowy, doprawić do smaku mieloną papryką, solą oraz pieprzem.
W razie potrzeby sos jeszcze zagęścić.

Gulasz z udźca indyka z papryką i pieczarkami

Propozycja obiadu na przedświąteczny czas, kiedy roboty co niemiara, a jeść by się coś przydało… szczególnie ci są głodni, którzy mają czas, bo raczej raczej biernie uczestniczą w przygotowaniach. Taki obiad można przygotować wcześniej, a potem tylko odgrzać. Poza tym nie potrzebuje towarzystwa ziemniaków, które trzeba obierać i dłużej gotować, bo znakomicie smakuje z makaronem np. penne, a do tego ogórek kiszony i już głodomorów mamy z głowy.

Składniki

400 g mięsa gulaszowego z indyka
200 g pieczarek
1-2 cebule
1-2 ząbki czosnku
po pół papryki czerwonej, zielonej i żółtej
1 łodyga selera naciowego /można pominąć/
1 łyżeczka tymianku
1 łyżeczka rozmarynu
1 łyżeczka słodkiej papryki wędzonej
1/2 łyżeczki ostrej papryki
sól, pieprz – do smaku
ok. 1/2 l bulionu drobiowego
1 łyżka przecieru pomidorowego
1 łyżka masła
2 łyżki śmietany /% obojętny/
1 łyżka mąki

1 łyżka oleju – do smażenia

Wykonanie

Mięso umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem, przełożyć do miski, dodać przyprawy, wymieszać i odstawić do lodówki na około 1-2 godziny. Pieczarki oczyścić i pokroić – małe na połówki, duże na ćwiartki.
Cebule i seler naciowy pokroić w kostkę, czosnek posiekać.
Paprykę pokroić w paski.

W rondlu rozgrzać tłuszcz i zeszklić na nim cebulę, po czym dorzucić mięso i obsmażyć na rumiano. Dodać pieczarki i seler naciowy, krótko przesmażyć.
Dodać paprykę i czosnek, zalać wszystko bulionem, aby zakrył składniki. Dusić do miękkości /ok. 30 minut/. Pod koniec duszenia dodać łyżkę przecieru pomidorowego, masło i śmietanę, wymieszać. Dodać mąkę rozpuszczoną w niewielkiej ilości zimnej wody, wymieszać i zagotować.

Szaszłyki z kiełbasy, ziemniaków i papryki

Przy sobocie…po robocie… coś by się też zjadło… coś smacznego, szybkiego, takiego coś z niczego…
Przeglądając zawartość bloga /muszę sama przyznać, że już trochę tych przepisów się nazbierało/ wpadłam na Szaszłyki z kiełbasy, cukinii i papryki. Cukinię zamieniłam na ziemniaki i wyszło fajne danko. Bardzo smaczne.

Składniki

500 g cienkiej kiełbasy
5 ziemniaków
1 cebula czerwona
po 1/2 papryki czerwonej, żółtej i zielonej
sól, pieprz, przyprawy ulubione
5-6 łyżek oleju

Wykonanie

Ziemniaki obrać i ugotować na pół miękko. Odcedzić i ostudzić.

Wszystkie składniki pokroić na mniej więcej podobnej wielkości części, w tym kiełbasę w plasterki też odpowiedniej grubości.

Pokrojone składniki włożyć do miski, skropić olejem, dodać przyprawy i delikatnie wymieszać, po czym nadziewać naprzemiennie na patyczki szaszłykowe.
Szaszłyki ułożyć na blasze lub w naczyniu żaroodpornym, blaszkę wstawić do piekarnika nagrzanego do temp. 170-175 st. C /II poziom grzanie góra-dół/ i piec przez ok. 30 min. W połowie pieczenia obrócić. Na koniec można na 5 min. włączyć termoobieg /w połowie opiekania na termo też obrócić/.
Szaszłyki można również przygotować na grillu.

Frittata /omlet/ z pieczarkami i warzywami

Miałam go nazwać „omlet myśliwego”, wszak można w nim zmieścić różne resztki pozostające w lodówce, czyli… co kto upoluje. Jednak chyba są już u mnie przepisy z „przydomkiem” myśliwego, to żeby nie było zmyły, ostatecznie nazwałam go tak po prostu.

Danie powstało dziś z potrzeby chwili… po prostu w czasie obiadowej pory „odkryłam”, że ja nie mam nic na obiad. Należy to dobrze zrozumieć – ja nie mam… a to dlatego, że nie chce mi się jeść obiadów mięsnych i ciągle kombinuję dla siebie coś innego, a ja grymaśna dość jestem, lubię ciągle coś nowego, coś nietypowego, coś, co mnie zaciekawi nowym smakiem. Należy jednak podkreślić, że taki omlet może z powodzeniem być również podany na kolację, czy nawet na śniadanie, Całkowita dowolność.

Podane składniki są na omlet dla 1 osoby, ale to zależy, jaki ma apetyt i możliwości. Mnie wystarczyła połowa tej porcji i byłam nasycona.

Składniki /na 1 porcję/

2 jajka
2 łyżki mleka
sól, pieprz, papryka słodka i ostra

6 szt, pieczarek
1 mała czerwona cebula
1/2 papryki czerwonej
1/2 małej cukinii /wielkości ogórka/
1 łyżka startego sera żółtego /opcjonalnie/
masło/olej do smażenia
szczypiorek/natka pietruszki


Wykonanie

Cebulę pokroić w drobną kostkę.
Pieczarki pokroić w plasterki.
Paprykę i cukinią również pokroić w kostkę.
Dodatki zielone posiekać.

Na patelni rozgrzać tłuszcz, zeszklić cebulę, po czym dodać pieczarki i usmażyć. Dodać cukinię i paprykę i razem udusić. Przełożyć na talerzyk.

W kubku roztrzepać jajka z dodatkiem mleka, doprawić solą, pieprzem i papryką. Do masy jajecznej dodać usmażone wcześniej pieczarki z warzywami oraz zieleninę i wlać tą masę ponownie na patelnię i smażyć pod przykryciem na wolnym ogniu przez kilka minut.
Pomagając sobie pokrywką/talerzem odwrócić omlet na drugą stronę i jeszcze chwilkę podsmażyć.
Pod koniec smażenia można posypać startym serem.
Posypać szczypiorkiem bądź natką pietruszki i zajadać… z czym kto chce.

Makaron z duszonym selerem naciowym z dodatkami

Seler naciowy używałam dotąd jako składnik sałatek czy surówek, czyli w postaci surowej. Tym razem również nabyłam go z tą myślą, jednak w domu okazało się, że do przygotowania obmyślanej już sałatki zabrakło co nieco. Wykorzystałam zatem jego  część i udusiłam, łącząc potem z makaronem. Wyszło bardzo lekkie i smaczne danie.

Składniki

200-250 g makaronu /pół paczki/

5-6 łodyg selera naciowego
1/2 cebuli
2-3 ząbki czosnku
po 1/2 papryki czerwonej i żółtej
1/2 młodej cukinii /u mnie akurat żółta/
4-6 pomidorków koktajlowych
sól, pieprz, – do smaku
szczypta płatków chilli
natka pietruszki – można dać sporo

Wykonanie

Makaron ugotować zgodnie z przepisem na opakowaniu.

Cebulę pokroić w ćwierć plasterki i zeszklić na rozgrzanym maśle.
Seler pokroić w cienkie plasterki, dorzucić do cebuli, odrobinę posolić i dusić pod przykryciem do miękkości selera /ok, 10 min..
Po tym czasie do selera dodać pokrojoną w paseczki paprykę, cukinię w półplasterkach  oraz czosnek przeciśnięty przez praskę i dalej dusić ok. 5 min.
Na koniec dodać ugotowany makaron oraz połówki pomidorów koktajlowych, sól i pieprz do smaku oraz posiekaną natkę pietruszki, Wszystko wymieszać i chwilkę potrzymać jeszcze na gazie. Przed podaniem delikatnie potrzepać płatkami chilli /lub innymi ulubionymi ziołami/.

Gyros wieprzowy /z dodatkami bądź nie/

Sposobów na zrobienie tego dania jest bardzo wiele.
Typowy gyros, podawany często w knajpach, nie zawiera żadnych dodatków warzywnych i jest podawany z frytkami oraz sosem czosnkowym.
Wiele osób robi go jednak, dodając różne warzywa np. paprykę, cukinię czy pieczarki.
Ja tym razem zrobiłam z dodatkiem papryki. Jednak chcę zwrócić uwagę, że kiedy już usmażymy całe mięso, możemy zrezygnować z papryki, pominąć etap jej smażenia, tylko przejść dalej w przygotowaniu dania. Można też na etapie smażenia cebuli włączyć pieczarki, a na etapie smażenia papryki dodać cukinię. Możliwości jest wiele, wszystko zależy od naszej pomysłowości i oczekiwanego efektu końcowego.
Moja koncepcja bardzo mi odpowiada, zarówno smakowo, jak też wizualnie, choć w końcowej fazie gdzież zatracił się kolor papryki żółtej i zielonej, a szkoda. Na przyszłość będę mieszać całość tuż przed wyłączeniem gazu.

Składniki

0,8-1,0 kg łopatki /zamiennie karkówka, szynka/
2 cebule /zalecana biała i czerwona/
2-4 ząbki czosnku
2 kopiate łyżki przyprawy gyros /kebab-gyros/
5 łyżek oleju
sól, pieprz
2-3 papryki /u mnie po 3/4 papryki czerwonej, zielonej i żółtej/


Wykonanie

Mięso pokroić w cienkie plastry, a następnie w paski.
Przyprawę gyros połączyć z olejem i przeciśniętym czosnkiem, zalać tą marynatą mięso, dokładnie wymieszać i odstawić na kilka godzin do lodówki /można nawet na całą noc/.

Na gorącym oleju podsmażyć cebulę pokrojoną w piórka, po czym przełożyć ją do rondla, a na patelnię wrzucać partiami mięso, podsmażać na dość dużym ogniu, zmniejszyć gaz i podsmażać jeszcze kilka minut. Usmażone kawałki przekładać do rondla z cebulą.

Uwagawskazane smażyć mięso partiami, by na rozgrzanym tłuszczu się smażyło na rumiano, a nie dusiło w płynie – własnym sosie.

Na koniec na patelnię wrzucić pokrojoną w paski paprykę i chwilę dusić, mieszać przy tym, aby przy okazje zebrać z patelni wszystkie smaki po smażeniu cebuli i mięsa.
Paprykę wyłożyć na mięso w rondlu, nie mieszać, potrzepać odrobiną soli i pieprzu, przykryć i dusić na małym gazie przez ok. 30 min. aż mięso będzie miękkie. Teraz wymieszać całość i jeszcze chwilkę razem poddusić już odkryte.

Sałatka z pomidora, ogórka i papryki z sosem jogurtowo-musztardowo-miodowym

Skoro za oknem buro i ponuro, to niech chociaż na talerzu będzie kolorowo… taka namiastka lata… do tego smaczne wspomnienie tej pory roku jeszcze.

Składniki

2 ogórki
2 pomidory
1 papryka /lub po 1/2 w różnych kolorach/
1 cebula czerwona lub biała
pęczek szczypiorku
pęczek koperku

sos:
200 ml jogurtu naturalnego
1 łyżka musztardy /u mnie miodowa/
1 łyżka niepełna miodu
sól, pieprz ziołowy i kolorowy, papryka słodka i ostra – do smaku

Wykonanie

Składniki sosu wymieszać, doprawić do własnego smaku.

Ogórki obrać i pokroić w plasterki. Pomidory, paprykę i cebulę również pokroić.
Szczypiorek i koperek posiekać.
Wszystko włożyć do miski i wymieszać. Tuż przed podaniem zalać sosem i wymieszać.

Karkówka zapiekana – cesarska uczta

„Królowa”  mięs, jak niektórzy określają karkówkę… Też uważam ten rodzaj mięsa za jeden z lepszych i smaczniejszych, nie mówiąc już o bardzo szerokim wachlarzu potraw, które można z niej wyczarować. Na blogu jest już sporo przepisów na dania z karkówki, ale to nie koniec, obiecuję ich jeszcze wiele i to ciekawych, smacznych i efektownie się prezentujących potem.
Ta karkówka stanowy danie 2 w 1 /są już ziemniaki/, a nawet może być 3 w 1, bo są też warzywa.

Składniki

700-800 g karkówki
15 plastrów wędzonego boczku
700-800 g ziemniaków
1 cukinia zielona /młoda/
2 papryki /czerwona i żółta/
1 duża lub 2 małe cebule
ostra papryka /płatki chilli/
słodka papryka /może być wędzona/
przyprawa do ziemniaków
100 ml śmietany 30%
1/2 szklanki białego półsłodkiego wina
1 łyżeczka musztardy /u mnie miodowa/
sól do smaku
 przed pieczeniem
  po zapiekaniu

Wykonanie

Karkówkę pokroić w plastry, lekko rozbić, posypać przyprawami /obie papryki/, odstawić na godzinę, po czym obsmażyć na minimalnej ilości tłuszczu. Po ostudzeniu plastry przekroić na pół /powinny być wielkości dłoni/.

Ziemniaki obrać, pokroić na szatkownicy w cienkie plastry, oprószyć przyprawą do ziemniaków.
Podobnie poszatkować cukinię oraz cebulę, zaś paprykę po oczyszczeniu również pokroić w plasterki.

Naczynie do zapiekania wysmarować lekko olejem, a następnie układać naprzemiennie „dachówkowo” : ziemniaki, mięso, cebula,boczek,papryka,cukinia, i znowu ziemniaki, itd.… I tak do wyczerpania składników. Po wierzchu posolić całość wg smaku.

Na patelnię po smażeniu mięsa wlać wino i śmietanę, dodać musztardę i całość zagotować. Polać tą mieszanką mięso z warzywami.
Naczynie przykryć folią lub drugą częścią naczynia żaroodpornego. Wstawić do piekarnika nagrzanego do temp. 180’C i piec ok. 1.5 godziny./II poziom grzanie góra-dół/. Na 5 min. przed końcem zapiekania odkryć jeszcze, aby wierzch się lekko przypiekł.

inspiracja tu

Kotlety z kaszy jęczmiennej z papryką i serem

Nic nie może się zmarnować, niczego staram się nie wyrzucać, zawsze można zrobić „coś” z niczego.
Zalegała mi papryka, w lodówce leżakowała kulka mozzarelli, na którą też nie miałam pomysłu, no to… kotlety z kaszy jęczmiennej. Jedne już są /klik/, ale te są trochę inne, bo też inne surowce były do zagospodarowania. Wyszło lekkie danie, w sam raz jako przeciwwaga do zjadanej ostatnio szarlotki w ilościach niemal hurtowych.

z tej porcji wyszło mi 8 kotletów

Składniki

1 woreczek kaszy jęczmiennej, ugotowanej zgodnie z przepisem na opakowaniu
1 cebula
1 papryka czerwona
1 kulka sera mozzarella
spora garść „zieleniny” – u mnie mieszanka szczypiorku i natki pietruszki
1 jajko
2-3 łyżki kaszy manna
sól, pieprz do smaku
szczypta ostrej papryki

bułka tarta, olej – do smażenia

Wykonanie

Ugotowaną kaszę przełożyć do miski.

Cebulę i paprykę pokroić w drobniutką kosteczkę, ser w kostkę nieco większą, zieleninę posiekać. Dodać do kaszy. Dodać również kaszę manny oraz przyprawić do smaku. Dokładnie wymieszać. Na końcu dodać jajko, wymieszać. Odstawić na chwilę.

Mokrymi rękami nabierać porcje masy, formować kotlety, panierować w bułce tartej i smażyć na rozgrzanym tłuszczu z obu stron na rumiano na niezbyt dużym ogniu.
Od razu podawać z ulubionymi dodatkami. Ja podałam z surówką z białej kapusty.