Kapuścianka

Wiele razy w przeszłości gotowałam taką zupę… taką samą lub może podobną… pamiętam jakie miała powodzenie wśród osób odchudzających się… nosiła nawet charakterystyczną w owych czasach nazwę – zupa Kwaśniewskiego. Przepis też miałam, ale gdzieś się zawieruszył. Kiedy jednak spotkałam … Czytaj dalej

Zupa boczniakowo-kurczakowa z papryką i kurkumą

Taka zupa „mignęła mi” kiedyś gdzieś w necie. Nie zapisałam dokładnie, ale zapamiętałam, bo była bardzo prosta, ugotowana z niewielu składników i miała dodatek kurkumy, którą bardzo lubię. Zupa – w mojej ocenie – bardzo dobra. Moje smaki i do … Czytaj dalej

Zupa-krem brokułowo-szpinakowy z mascarpone

Lubię latem robić tradycyjne zupy ze świeżych warzyw, ale ciekawią mnie też nowości, wszelkie odkrycia nieznanych mi dotąd bądź nie wypróbowanych kombinacji połączeń składników i smaków. Ta zupa jest właśnie rezultatem „poznawczym” takich kombinacji, po przyrządzanych już: Zupa – krem … Czytaj dalej

Zupa jarzynowa – letnia

Skoro jest Zupa jarzynowa – jesienna, to letniej też nie może zabraknąć, a że lato w pełni, więc oto i ona. Z młodziutkich warzyw, najlepiej takich prosto z ogrodu, pełnych smaków i zapachów lata. Składniki 2,5-3 l wody 2-3 skrzydełka … Czytaj dalej

Zupa z fasolką szparagową

Lubię lato, lubię wykorzystywać te wszystkie „czary ogrodu” w kuchni. Może być coś wspanialszego i smaczniejszego, niż danie przygotowane z warzyw zerwanych i przyniesionych dopiero co z własnego ogródka? Dziś będzie zupa fasolkowa…tak, tak, to nie zdrobnienie fasolowej, a fasolkowa, … Czytaj dalej

Zupa cukiniowo-paprykowa z ogórkami kiszonymi po czarnomorsku

Bardzo lubię nowości kulinarne, stąd też skrzętnie zapisuję wszystkie nieznane moim kubkom smakowym połączenia, ale tylko takie, które już podczas czytania składników uruchamiają moją wyobraźnię, a ta podpowiada mi – to jest to! Tak też chyba było z ową zupą … Czytaj dalej

Żurek wielkanocny

Moje „wielkanocne reminiscencje” tak rozbudziły we  mnie wspomnienia z dzieciństwa, że postanowiłam przygotować żurek trochę na wzór i podobieństwo tego mojego z domu rodzinnego, przyprawiając go jednak szczyptą /a może nawet dwiema/ teraźniejszości, bo jednak teraz już trochę inaczej się … Czytaj dalej