Sernik lwowski

No najwyższy czas powrócić do „normalności” w sferze wypieków… bo ileż można piec pierniki, makowniki, ciasteczka czy też znowu smażyć pączki i chrusty. Mnie już się znudził ten repertuar…
No to na początek będzie oczywiście sernik, moje ulubione ciasto. Pomyślałam, że skoro mam kilka serników wiedeńskich, jest też nowojorski, to może tym razem lwowski? Skąd taka nazwa? nie wiem… Może stąd, że to taki tradycyjny sernik. Bardzo prosty, ale bardzo smaczny, wilgotny, ciężkawy nieco, a nie żaden tam puszek…. zresztą dla mnie każdy sernik jest dobry.
Upiekę go w mniejszej tortownicy, żeby było choć trochę mniej tych kalorii.

Tortownica śr. 20 cm

Składniki

750 g tłustego białego sera /tym razem dałam półtłusty/
5 jajek
1 szklanka cukru
150 g masła
skórka otarta z 1 cytryny
1,5 łyżki kaszy manny
garść rodzynek + łyżka mąki

Wykonanie

Rodzynki zalać świeżo zaparzoną herbatą, odstawić na 20 minut, po czym dobrze odsączyć i oprószyć mąką.

Ser zmielić dwukrotnie przez maszynkę, gdy mamy sitko do maku wystarczy zmielić
1 raz. Można też rozdrobnić za pomocą blendera /ja użyłam malaksera/.

Żółtka oddzielić od białek i utrzeć z cukrem do białości. Dodać miękkie masło, skórkę otartą z cytryny i utrzeć. Dodać kaszę manną i zmielony ser, wymieszać mikserem na wolnych obrotach. Na koniec dodać pianę ubitą z białek ze szczyptą soli oraz rodzynki oprószone mąką, delikatnie wymieszać szpatułką lub drewnianą łyżką.

Masę serową przełożyć do tortownicy /dno wyłożone papierem do pieczenia, boki także wyciętym paskiem papieru/, wyrównać.
Piec w piekarniku nagrzanym do 180 st. C przez ok. 50 min.
Na przyszłość upiekę jednak swoją metodą, praktykowaną ostatnio z dobrym efektem, czyli:
Ciasto piec łącznie przez 60 min. pierw w temp. 180 st.C /grzanie góra-dół/, a gdy już urośnie /po ok. 20-30 min./ zmniejszyć temperaturę do 150 st.C. Po tym czasie /po 60 min./ grzanie wyłączyć, zostawiając jednak piekarnik zamknięty jeszcze przez 30 min. a następnie uchylić drzwiczki i tak pozostawić do całkowitego ostygnięcia.

Przestudzony sernik posypać cukrem pudrem, polać lukrem lub polewą czekoladową.

Sernik wiedeński Marty

Sernik powinien raczej nazywać się „Agnieszki”, bo przepis dostałam właśnie od bratanicy Agnieszki, ale już nie chcę zmieniać nazwy otrzymanej wraz z przepisem, a poza tym, sama już też go tak właśnie zapamiętałam.

Sernik wiedeński powinien być bez spodu, ja jednak dorzucę na dno herbatniki, bo jakoś tak wolę, ale można je pominąć. W przepisie ich nie ma.
Sam sposób pieczenia to oczywiście mój czyli taki, w jaki sposób i w jakiej temperaturze w moim piekarniku ja piekę.
Moje zmiany w składnikach zapisałam kursywą.

A sernik – pychota. Wysoki,, wilgotny, opadł minimalnie po upieczeniu. Jedynie co, to pękł mi przez środek, bo zapomniałam wstawić na spód piekarnika naczynia z gorącą wodą, a to m.in. zapobiega pękaniu. Ale z tym sobie poradziłam i ,,, sprytnie to zamaskowałam.
Agnieszko, dziękuję za przesłanie przepisu.

forma 24×36 cm /u mnie z wyjmowanym dnem/

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.

Składniki

1,5 kg sera /twaróg w kostce/
15 jaj
1 op. skórki pomarańczowej /dałam swoją/
2,5 szklanki cukru /wg mnie wystarczą 2 szklanki/
sok z 1 cytryny /dodaję też otartą skórkę/
1 margaryna /masło/
1 cukier waniliowy
2 łyżki mąki ziemniaczanej i 1 duży budyń śmietankowy – rozpuścić w
2 szklankach ciepłego mleka

Polewa

2 czekolady mleczne /dałam 1 mleczną i 1/2 deserowej/
4 łyżki śmietanki – rozpuścić /dałam słodką 18%/


Wykonanie

Ser zmielić w maszynce, używając sitka z małymi oczkami do maku. Zgodnie z sugestią użyłam również sera półtłustego w kostkach 500 g z „Biedry” – sprawdził się znakomicie..

Piekarnik nagrzać, ustawiając temperaturę na 170-180 st. C /grzanie góra-dół/.

Żółtka utrzeć z cukrem do białości, nie przerywając ucierania dodawać miękką margarynę/masło, ser, mąkę z mlekiem i budyniem oraz sok z cytryny.
Na koniec dodać ubite białka, garść skórki pomarańczowej oraz startą skórkę z cytryny, wymieszać delikatnie już łyżką/szpatułką..
Masę serową przełożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia /u mnie dodatkowo herbatnikami maślanymi/.

Blachę wstawić na II poziom nagrzanego już piekarnika /170-180 st.C/ i piec łącznie przez 60 minut, przy czym gdy tylko wyrośnie zmniejszyć grzanie do 150 st. C /mniej więcej po 20-30 min./. Po upływie czasu /łącznie ok. 60 min./ wyłączyć piekarnik, pozostawiając jednak w nim sernik do całkowitego ostudzenia, pierw 30 min. przy zamkniętych, potem już przy lekko uchylonych drzwiczkach /włożyć drewnianą łyżkę między drzwiczki/.

Ostudzony sernik polać polewą, posypać resztą skórki, po czym włożyć na noc do lodówki /bez przykrycia/.

Sernik na delicjach z kwaśną śmietaną

Powoli kończy się okres wypieków z sezonowymi owocami i nadchodzi czas na ciasta bardziej wymyślne, często skomplikowane w realizacji, ale jakże efektownie prezentujące się potem na stole. To wszystko prawda, ale ja mimo wszystko wolę piec i konsumować także serniki. Bo czy jest lepsze ciasto od sernika? Oczywiście od czasu do czasu z przyjemnością zje się w towarzystwie dobrej kawy jakieś cisto z kremem np. tortowe, ale to przy specjalnych okazjach. A sernik? sernik jest pyszny i odpowiedni tak z okazji, jak też bez okazji.
Tym razem „wyszperałam” u Orchideli przepis na sernik pieczony na delicjach… czyż to nie rarytas? nie dość, że sernik, to jeszcze na delicjach… delicja w całej krasie!
   

tortownica śr. 24 cm

Składniki

1 kg sera twarogowego (może być dobry ser wiaderkowy – u mnie Trzebownisko)
2 szklanki kwaśnej, gęstej śmietany 18% (ok. 600 g)
1 szklanka drobnego cukru (200 g)
cukier wanilinowy duży (32 g)
6 jajek
2 budynie waniliowe (2 x 40g)

dodatkowo

1 opakowanie delicji wiśniowych

Polewa do sernika

150 g mlecznej czekolady
50 g śmietanki 30%

Wykonanie

Wszystkie składniki na sernik wyjmujemy z lodówki co najmniej 1 godzinę przed pieczeniem.
Dno przygotowanej blaszki wykładamy papierem do pieczenia i układamy delicje.
Piekarnik nagrzewamy do 170 st.C, grzałka górna i dolna, bez termoobiegu.

W misie miksera umieszczamy ser, śmietanę, cukier i cukier wanilinowy. Całość mieszamy mikserem na najniższych obrotach i tylko do wymieszania się składników (nie napowietrzamy niepotrzebnie masy serowej, aby sernik nie opadł).
Następnie dodajemy po jednym jajku, za każdym razem dokładnie miksując masę na niskich obrotach.
Na koniec dosypujemy jeszcze budynie i całość ponownie mieszamy.

Na tym etapie można skosztować masę serową i ewentualnie skorygować jej smak, dosypując nieco cukru, bądź dodając soku z cytryny.

Gdy masa jest gotowa wylewamy ją ostrożnie na ułożone delicje. Na początku najlepiej za pomocą dużej łyżki lub chochelki, aby delicje nie wypłynęły do góry.
Sernik wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez około 1 godzinę. (Najlepiej jest ustawić go w piekarniku poziom niżej niż zazwyczaj pieczemy ciasta, dzięki czemu sernik ładnie się upiecze, a jego wierzch pozostanie jasny.)
Po godzinie pieczenia wyłączamy piekarnik i zostawiamy sernik na 2-3 godziny (lub dłużej) w wyłączonym piekarniku, bez uchylania drzwi.
Potem można nieco uchylić drzwi piekarnika, aby sernik całkowicie wystygł.
Gdy już będzie zimny wstawiamy go na kilka godzin do lodówki, aby dobrze zastygł, a zimny polewamy przygotowaną polewą.

Polewa

Czekoladę łamiemy lub siekamy na drobne kawałki.
Następnie dodajemy śmietankę i całość podgrzewamy w mikrofalówce lub nad gorącą wodą.
Gdy czekolada się rozpuści i polewa stanie się jednolita, polewamy nią sernik.
Dodatkowo dekorujemy wg uznania (ciastka, bakalie).

Moje uwagi
1/ ciasto piekłam wstawiając dodatkowo naczynie z gorącą wodą na dno piekarnika
2/ polewę wystarczy w zupełności zrobić ze 100 g czekolady, ale gdy chcemy „na bogato”, zrobić jak w przepisie
3/ na przyszłość będę jednak piekła swoim sposobem tzn, jak dla przykładu Sernik cytrynowy a’la tort serowy

Sernik z mlekiem w proszku II

Oj, chodził za mną sernik, chodził… już od dwóch tygodni miałam na niego ochotę… w planie był jakiś z owocami, bo sezon owocowy w pełni, ale … nie będę się powtarzać, że ulegałam zachciankom i protestom innych… ale przyszedł czas na sernik.
Owoców akurat pod ręką nie miałam, jako że zostały przerobione na soki, więc padło na sernik z mlekiem w proszku.
Sernik upiekłam z sera wiaderkowego z Trzebowniska, który jest „czystym” zmielonym twarogiem, czyli bez żadnych dodatków,
Polecam też Sernik z mlekiem w proszku .

Składniki /forma 24×36 cm/

1 kg sera sernikowego
6 jajek
1 szklanka cukru
1,5 szklanki mleka w proszku
3/4 szklanki oleju
2 budynie śmietankowe lub waniliowe
1,5 szklanki zimnego mleka
cukier waniliowy
szczypta soli

duża paczka herbatników kakaowych
opcjonalnie – rodzynki, żurawina

Polewa

ciemna – 100 g czekolady mlecznej i 100 ml śmietanki 30%
jasna – 50 g czekolady białej i 35-40 ml śmietanki 30%


Wykonanie

Formę /blachę/ wyłożyć papierem do pieczenia, na dno dać warstwę herbatników.
Piekarnik nagrzać, ustawiając temperaturę na 170 st. C /grzanie góra-dół/.

Do miski miksera włożyć ser, żółtka, cukier waniliowy i proszek budyniowy i zmiksować na gładką masę. Miksując nadal dolewać powoli olej, a kiedy już olej połączy się z masą serową porcjami wsypywać mleko w proszku i dalej miksować na gładką masę.

W drugiej misie ubić białka ze szczyptą soli i kiedy już zbieleją i się spienią, dodawać porcjami cukier, cały czas miksując, aż piana zrobi się sztywna i lśniąca.
Do masy serowej dodawać teraz stopniowo i na przemian po trochę mleka i piany z białek, mieszając delikatnie już łyżką/szpatułką.
Masę serową wyłożyć na herbatniki w przygotowanej już formie.

Blachę wstawić na II poziom nagrzanego już piekarnika /170 st.C/ i piec łącznie przez 60 minut, przy czym gdy tylko wyrośnie zmniejszyć grzanie do 150 st. C /mniej więcej po 20-30 min./. Po upływie czasu /łącznie ok. 60 min./ wyłączyć piekarnik, pozostawiając jednak w nim sernik do całkowitego ostudzenia, przy lekko uchylonych drzwiczkach /włożyć drewnianą łyżkę między drzwiczki/.

Ostudzony sernik polać polewą ciemną i jasną, robiąc ozdobne esy-floresy, po czym włożyć na noc do lodówki /bez przykrycia/.

Polewa
Czekoladę połamać, dodać śmietankę, rozpuścić w kąpieli wodnej, wymieszać wszystko na gładką polewę, przestudzić i wylać na zimny sernik.

inspiracja tu  z moimi zmianami

Sernik z białą polewą czekoladową

Dziwne będą te święta w tym roku, menu okrojone do minimum, goście całkowicie wyeliminowani, nawet najbliższa rodzina, dzieci, wnuczęta… no cóż, w tym roku rządzi koronawirus i nie ma na to rady. Ale Wielkanoc bez sernika? to nie wchodzi w rachubę.
Będzie zatem sernik w białej szacie, jak na świąteczny wypiek przystało, z dodatkiem bakalii, ozdobiony płatkami migdałowymi.
Poszłam trochę na skróty i zamiast twarogu zmielonego we własnym zakresie użyłam sera wiaderkowego /Pilos/. Masa serowa wyszła w swej konsystencji znakomicie, a sernik wyrósł ponad ściany tortownicy, jednak w końcowej fazie studzenia lekko opadł. Myślałam nawet, że wypiek okaże się całkowitą klapą, ale nie. Wysokość sernika jest wystarczająca /osobiście lubię ciasta wysokie/. A smak… pozytywnie mnie zaskoczył – odpowiednio słodki /nie za słodki/, wilgotny, puszysty, no nie przesadzę gdy powiem, że rozpływa się w ustach/

Składniki /tortownica śr. 24 cm/

Spód

200 g herbatników
100 g masła
2-3 łyżki płatków migdałowych /wskazane mielone/

Masa serowa

1 kg twarogu zmielonego dwukrotnie /dałam wiaderkowy Pilos/
6 jajek /żółtka i białka osobno/
2 łyżki mąki pszennej
300 g cukru
cukier waniliowy
1/2 kostki miękkiego masła /100 g/
garść suszonej żurawiny
garść rodzynek

Polewa czekoladowa biała

100 g białej czekolady
1 łyżeczka oleju rzepakowego
2 łyżki śmietanki 30%


Wykonanie

Spód
Składniki na spód zmiksować na „mokry piasek”, wylepić dno tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia, ugnieść i schłodzić w lodówce.

Masa serowa
Żółtka utrzeć na puch z 200 g cukru i cukrem waniliowym, po czym dodać miękkie masło i utrzeć do połączenia. Następnie dodać mąkę oraz zmielony ser. Wymieszać jeszcze przy użyciu mieszadeł miksera, po czym dodać bakalie i wymieszać już szpatułką.

Białka ubić teraz na sztywną pianę, dodając resztę cukru /100 g cukru/. Pianę wmieszać teraz do masy serowej w 2 rzutach – pierw ok. 1/3 piany, następnie resztę piany i wymieszać dokładnie, lecz bardzo delikatnie.

Masę przełożyć do tortownicy na przygotowany spód i wstawić do piekarnika, nagrzanego już do temp. 170 st.C – II poziom grzanie góra-dół.
Piec w tej temperaturze 30 minut, po czym zmniejszyć temperaturę do 120 st.C i piec jeszcze ok.60 min.
Sernika nie należy od razu wyjmować z piekarnika, lecz zostawić w zamkniętym, dopiero po ok.30 min. zrobić malutką szczelinkę i tak niech wystygnie.
Całkowicie ostudzony sernik polać polewą i schłodzić w lodówce /nawet przez całą noc/.
Na drugi dzień udekorować np. wiórkami kokosowymi lub prażonymi płatkami migdałowymi.

Polewa
Czekoladę połamać, dodać olej i śmietankę, rozpuścić w kąpieli wodnej – najpierw ogrzać, a gdy czekolada zmięknie wymieszać wszystko na gładką polewę, przestudzić i wylać na zimny sernik.

Sernik z żurawiną suszoną

Miałam zamrożony ser… wiaderkowy… prawdziwy twaróg rodem z Trzebowniska /nawet nie wiedzą, jaką reklamę im robię/. Miałam obawy, jak się zachowa /ser oczywiście/ po rozmrożeniu, ale zachował się bardzo dobrze i sernik udał się bez zastrzeżeń. Tym razem dodałam do sera, a i do polewy, żurawinę. Z braku świeżej użyłam suszonej.

tortownica śr. ok. 24-25 cm

Spód

180 g ciasteczek maślanych – zbożowych lub kakaowych
60 g roztopionego masła

Masa serowa

1 kg twarogu śmietankowego lub tłustego /może być dobry wiaderkowy/
250 ml śmietany 18%
5 jaj /L/
2/3 szklanki drobnego cukru
1 budyń waniliowy/śmietankowy
sok z 1 cytryny
100 g suszonej żurawiny
1 łyżka mąki

Polewa – wymieszać
250 ml gęstej śmietany 18%
1 łyżka cukru pudru
2 łyżki soku z cytryny
opcjonalnie żurawina – część z przewidzianych w składnikach 100 g/



Wykonanie

Pokruszone ciastka i roztopione masło włożyć do malaksera i zmiksować na masę o konsystencji mokrego piasku. Tortownicę wysmarować masłem, dno tortownicy dodatkowo wyłożyć papierem /położyć arkusz papieru i zamknąć obręczą/, po czym boki obsypać delikatnie mąką, zaś dno wylepić „ciasteczkową” masą /dokładnie wklepać w dno i trochę w boki – świetnie robi się to przy użyciu dna szklanki/, a następnie schłodzić przez pół godziny w lodówce.

Włączyć piekarnik i nagrzać do 175-180 st.C. /grzanie góra-dół/.

Żurawinę namoczyć w ciepłej wodzie /lub rumie/ i odstawić

Ser wyłożyć do misy miksera i połączyć ze śmietaną i cukrem, miksując ok. 2 min.  Nie przerywając miksowania dodawać po jednym jajku i miksować dalej. Na koniec dodać sok z cytryny oraz budyń i miksować jeszcze około 2 min. tak, by wszystkie składniki dokładnie się połączyły.  Teraz do masy serowej dodać osączoną dobrze żurawinę, oprószoną dodatkowo mąką, żeby nie opadła na dno, wymieszać.
Masę serową przelać na ciasteczkowy spód.
/dodałam tylko ok. 2/3 żurawiny do sera, zaś 1/3 odłożyłam i dodałam później do polewy/

Na dno piekarnika nagrzanego już do 175-180 st. C wstawić naczynie napełnione do 2/3 wysokości gorącą wodą, następnie na kratkę umieszczoną wyżej /II poziom/ włożyć sernik.

Piec przez 15 minut. Następnie zmniejszyć temperaturę do 130 st.C i piec jeszcze przez 60 minut.
Sernik wyjąć z piekarnika, delikatnie wylać masę śmietanową i znowu wstawić do piekarnika, piekarnik już wyłączyć i zostawić tak jeszcze przez ok. 15 minut w piekarniku zamkniętym, potem lekko uchylić drzwi i pozostawić tak do ostudzenia /ok. 1 godz./.

Ostudzony sernik dobrze schłodzić w lodówce /odkryty/ przez kilka-kilkanaście godzin, a najlepiej przez całą noc.

Sernik bez jaj – klasyczny

Piekłam szarlotkę /przepis wstawię też/, ale uznałam, że jedno ciasto przy okazji większej ilości dni świątecznych to za mało, więc „popełniłam” dodatkowo sernik. Taki klasyczny sernik, ale bez jaj, co już klasyką w przypadku serników nie jest. Ponadto poszłam na skróty i spód zrobiłam z herbatników. Wyszło smaczne ciasto, choć mogłoby być nieco wyższe… zresztą było przez pewien czas, ale gdy zupełnie wystygło jakoś się zniżyło nieco. Warto je czasem upiec, zwłaszcza gdy mamy ochotę na ten wypiek, a nie mamy jaj.

tortownica śr. 24 cm lub kwadratowa 24×24 cm

Spód z herbatników

250 g herbatników maślanych lub kakaowych
100 g roztopionego masła

Ser

1 kg twarogu tłustego
200 g miękkiego masła
1 szklanka drobnego cukru
2/3 szklanki gęstego jogurtu naturalnego /u mnie grecki/
1 budyń waniliowy
4 łyżki kaszy manny
1 cukier waniliowy
1 łyżeczka proszku do pieczenia
otarta skórka i sok z 1 większej cytryny
olejek cytrynowy i śmietankowy /po kilka kropli/

Lukier

6 łyżek cukru pudru
2 łyżki wiórków kokosowych
troszkę zimnej wody

dodatkowo

dżem z czarnej porzeczki


Wykonanie

Pokruszone ciastka i roztopione masło włożyć do malaksera i zmiksować na masę o konsystencji mokrego piasku. Tortownicę wysmarować masłem, dno tortownicy dodatkowo wyłożyć papierem /położyć arkusz papieru i zamknąć obręczą/, po czym dno wylepić „ciasteczkową” masą /dokładnie wklepać w dno i trochę w boki – świetnie robi się to przy użyciu dna szklanki/, a następnie schłodzić przez pół godziny w lodówce.

Wszystkie składniki winny mieć temperaturę pokojową.
Ser zmielić w maszynce lub rozdrobnić w malakserze,
W misie miksera zmiksować masło i oba cukry na jednolitą masę. Dodać budyń, kaszę manny, proszek do pieczenia – zmiksować.
Nie przerywając miksowania dodawać stopniowo zmielony twaróg.
Na koniec dodać jogurt, olejek, sok i skórkę z cytryny. Miksować wszystko jeszcze do połączenia /krótko/.

Schłodzony spód z herbatników posmarować cienko dżemem z czarnej porzeczki, po czym wyłożyć masę serową.
Piec ciasto w nagrzanym do 175 st.C piekarniku łącznie przez ok.1 godzinę /II poziom grzanie góra-dół/, przy czym gdy już podrośnie, zmniejszyć temp. do 150 st.C. Studzić w piekarniku przy uchylonych drzwiczkach przez ok. godzinę, potem już wyjąć i pozostawić do całkowitego ostygnięcia.

Cukier puder utrzeć z odrobiną wody na lukier, dodać wiórka kokosowe, wymieszać i polukrować zimny sernik. Można jeszcze dodatkowo oprószyć wiórkami kokosowymi.

Sernik z borówkami i polewą śmietanową

Chodził za mną ten sernik, chodził i wreszcie go zrobiłam… ten, znaczy z borówkami, mógł być wszak także z innymi owocami letnimi, ale chodziło mi właśnie o sernik pieczony i z borówkami. Sernik wyszedł bardzo delikatny, wydaje się nawet, że można go jeść bezkarnie /to dla tych, którzy ciągle liczą kalorie/… no, może nie całkiem bezkarnie… I jeszcze jedno – z każdym dniem „leżakowania” w lodówce zyskuje bardzo na smaku!
  

tortownica śr. ok. 24-25 cm lub kwadratowa 24×24 cm

Spód

250 g ciasteczek maślanych – zbożowych
100 g roztopionego masła
lub
paczka biszkoptów

Masa serowa

1 kg twarogu półtłustego lub tłustego /może być dobry twaróg sernikowy wiaderkowy/
250 g serka mascarpone /zamiennie 250 g jogurtu greckiego, gdy np. damy ser tłusty/
5 jaj /L/
220 g drobnego cukru /1 szklanka/
1 budyń waniliowy/śmietankowy
1 łyżka mąki ziemniaczanej
sok i otarta skórka z 1 cytryny

Polewa /wymieszać/:
300 g śmietany 18% /gęstej/
3 łyżki cukru
3 łyżki soku z cytryny

dodatkowo
ok.150-200 g borówek + 1 łyżka mąki pszennej – do sera
ok. 50-100 g borówek do dekoracji – na wierzch

Wykonanie

Tortownicę wysmarować masłem, dno tortownicy dodatkowo wyłożyć papierem /położyć arkusz papieru i zamknąć obręczą/, po czym dno wyłożyć zmiksowanymi herbatnikami z masłem lub biszkoptami.

Włączyć piekarnik i nagrzać do 175-180 st.C. /grzanie góra-dół/.

Twaróg zmielić trzykrotnie w maszynce lub rozmiksować na gładko w malakserze.
W misie miksera zmiksować całe jajka z cukrem na puch, dodać budyń i mąkę ziemniaczaną i znowu zmiksować, aby nie było grudek, po czym dodać twaróg, ser mascarpone, otartą skórkę i sok z cytryny i zmiksować krótko na gładką masę. Na koniec dodać borówki wymieszane z mąką i delikatnie wymieszać.
Masę serową przełożyć do tortownicy wyłożonej biszkoptami.

Na dno piekarnika nagrzanego już do 175-180 st. C wstawić naczynie napełnione do 2/3 wysokości gorącą wodą, następnie na kratkę umieszczoną wyżej /II poziom/ włożyć sernik.
Piec przez 15 minut. Następnie zmniejszyć temperaturę do 130-140 st.C i piec jeszcze przez 60-70 minut.
Sernik wysunąć z piekarnika, delikatnie wylać masę śmietanową, posypać borówkami i znowu wstawić do piekarnika, piekarnik już wyłączyć i zostawić tak sernik przez ok. 15 minut w piekarniku zamkniętym, potem lekko uchylić drzwi i pozostawić tak do ostudzenia /ok. 1 godz./.

Ostudzony sernik dobrze schłodzić w lodówce /odkryty/ przez kilka-kilkanaście godzin, a najlepiej przez całą noc.

Moje spostrzeżenia już po upieczeniu sernika – do rozważenia na przyszłość:
– lepiej będzie chyba wyłożyć do tortownicy połowę masy serowej, posypać połową borówek, następnie drugą połowę masy serowej i drugą połowę borówek /owoce ładniej się rozłożą/.
– lepiej może nie wykładać borówek na wierzch na polewę przed zapieczeniem /nie wyglądają potem dobrze/, ale udekorować nimi ciasto już po lekkim ostudzeniu?

Sernik bez jaj z polewą jogurtowo-pomarańczową

Nabyłam sernik z Piątnicy w wiaderku /jak mogłam nie kupić, kiedy był w promocyjnej cenie, a serniki to u mnie ciasto nr 1/ i postanowiłam upiec sernik bez jaj. Przepis wygrzebałam w starym zeszycie. Mam w nim 2 przepisy pod podobną nazwą, w tym jeden „Sernik bez jaj”, a drugi „Sernik bez żółtek” – o nim pisałam we wstępie do przepisu Sernik Biały Puch.
Postanowiłam zatem wypróbować owo „cudo” bez jaj, bo jakoś nie pamiętam, jaki był końcowy efekt wypieku wtedy, gdy go piekłam /mam prawo nie pamiętać, bo było to chyba …dzieści lat temu/. Aby go trochę „unowocześnić”, zamiast spodu z ciasta kruchego zrobiłam spód z herbatników,  zamiast tłustego twarogu użyłam sera wiaderkowego 18% tłuszczu i dodałam ser mascarpone, proces ucierania odbył się w misie miksera zamiast w makutrze, no i na wierzch „machnęłam” mu polewę jogurtową… miała być śmietanowa, jak w przepisie na Sernik cytrynowy z polewą śmietanowo-cytrynową,  ale śmietana „wyszła”, więc zastąpił ją jogurt grecki.
Sernik wyszedł rewelacyjnie… ale ja nie jestem obiektywna w ocenie serników, trzeba więc upiec i się przekonać.

tortownica śr. ok. 24-25 cm lub kwadratowa 24×24 cm

Spód

250 g ciasteczek maślanych – zbożowych
100 g roztopionego masła

Masa serowa

1 kg dobrego twarogu wiaderkowego np. Piątnica
250 g serka mascarpone
200 g masła*)
1 czubata szklanka cukru pudru /lub drobnego do wypieków/
1/3 szklanki mąki ziemniaczanej
po kilka kropli aromatu cytrynowego i pomarańczowego

*)w starym przepisie była kostka masła, co dawniej oznaczało 250 g, teraz kostka ma 200 g, ale zupełnie to wystarczy

Polewa /wymieszać/:

400 g gęstego jogurtu naturalnego /dałam typu greckiego/
4 łyżki cukru drobnego lub pudru
4 łyżki soku z pomarańczy

do ozdoby – opcjonalnie
czekolada
karmelizowana skórka pomarańczowa lub świeża pomarańcza

Wykonanie

Pokruszone ciastka i roztopione masło włożyć do malaksera i zmiksować na masę o konsystencji mokrego piasku. Tortownicę wysmarować masłem, dno tortownicy dodatkowo wyłożyć papierem /położyć arkusz papieru i zamknąć obręczą/, po czym dno wylepić „ciasteczkową” masą /dokładnie wklepać w dno i trochę w boki – świetnie robi się to przy użyciu dna szklanki/, a następnie schłodzić przez pół godziny w lodówce.

Włączyć piekarnik i nagrzać do 175-180 st.C. /grzanie góra-dół/.

W rondelki rozpuścić masło z cukrem i lekko ostudzić.
Ser włożyć do misy miksera, dodać mąkę ziemniaczaną i na małych obrotach krótko zmiksować, dodać lekko ciepłe masło z cukrem i również na małych obrotach utrzeć tylko do połączenia składników /oczywiście można to zrobić bez użycia miksera. za pomocą szpatułki/.
Masę serową przełożyć na schłodzony spód ciasteczkowy.

Na dno piekarnika nagrzanego już do 175-180 st. C wstawić naczynie napełnione do 2/3 wysokości gorącą wodą, następnie na kratkę umieszczoną wyżej /II poziom/ włożyć sernik.
Piec przez 15 minut. Następnie zmniejszyć temperaturę do 130 st.C i piec jeszcze przez 60 minut.
Sernik wyjąć z piekarnika, delikatnie wylać masę jogurtową i znowu wstawić do piekarnika, grzanie już wyłączyć i zostawić tak jeszcze przez ok. 15 minut w piekarniku zamkniętym, potem lekko uchylić drzwi i pozostawić tak do ostudzenia /ok. 1 godz./.

Ostudzony sernik dobrze schłodzić w lodówce /odkryty/ przez kilka-kilkanaście godzin, a najlepiej przez całą noc. Dowolnie udekorować … lub nie… i się delektować.

Sernik idealny z kwaśną śmietaną i polewą kajmakową

Idealny, bo prosty w realizacji, z prawdziwego twarogu, który nie wymaga mielenia, bez nadmiaru tłuszczu i jaj, a jednak pyszny.
To było moje drugie podejście do tego sernika, bo… za pierwszym wyszła mi… masakra, szkoda mówić, bo nie było to podobne do niczego, a wszystko dlatego, że spaliła się dolna grzałka w piekarniku, czego w porę nie spostrzegłam… hm, dobre sobie „w porę”… dwa kolejne wypieki nie były udane, a ja niecnota nie sprawdziłam co się dzieje. No, ale po naprawie piekarnik już piecze jak należy, z tym, że tym razem nie chciało mi się robić ciasta i na spód dałam tylko herbatniki /słowo harcerza, że w tym nieudanym wypieku na spodzie było ciasto kruche jak w przepisie/.

Składniki /forma 24×36 cm/ lub tortownica 26-27 cm/

Składniki

1,5 szklanki mąki /0,25 kg/
1/2 kostki masła /10 dkg/
1 łyżka smalcu /25 g/
1/2 szklanki cukru pudru
2 żółtka
2-3 łyżki zimnej /lodowatej/ wody
1,5 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia

zamiennie na spód – herbatniki maślane pełnoziarniste

Ser

1,20 kg sera białego tłustego /półtłusty też będzie/
1 szklanka cukru + 1/2 szklanki do piany
2 budynie waniliowy /lub 1 duży/
4 czubate łyżki kaszy manny
5 jaj /żółtka i białka osobno/
1 duży kubek gęstej śmietany 18% /330 ml/
1 łyżka ekstraktu waniliowego /można pominąć/
skórka otarta z 1 cytryny

dodatkowo – polewa kajmakowa i płatki migdałowe

Wykonanie

Masło i smalec pokroić w kostkę i bardzo dobrze schłodzić. Wrzucić do malaksera, dodać pozostałe składniki i krótko zmiksować. Gdy składniki się połączą /powstanie jednolita kula/, ciasto włożyć do woreczka foliowego i dobrze schłodzić przez minimum 0,5 godz. lepiej dłużej – 2-3 godz.
Schłodzone ciasto rozwałkować, wyłożyć na formę, nakłuć widelcem i /wskazane!/ ponownie schłodzić /włożyć blaszkę wylepioną ciastem do lodówki na ok. 0,5 godz./.

Do misy miksera włożyć ser*) i śmietanę, dobrze rozbić. Dodać żółtka, cukier /1 szklankę/, kaszę, budyń i aromat – zmiksować.
Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, usztywnić resztą cukru /1/2 szklanki/ i połączyć w dwu rzutach z masą serową, delikatnie mieszając. Dodać skórkę cytrynową.
Masę wyłożyć na schłodzony spód i wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 st.C /grzanie góra-dół II poziom/. Na spód piekarnika wstawić naczynie z gorącą wodą. Piec w wymienionej /170 st.C/ temperaturze przez 30 min. po czym zmniejszyć grzanie do 120 st.C i piec dalej przez 75-80 min. Po upieczeniu piekarnik wyłączyć, jednak dopiero po 10 minutach uchylić drzwiczki i tak pozostawić sernik do całkowitego ostygnięcia.

Na zimny sernik wyłożyć lekko podgrzany kajmak /wystarczy zużyć pół puszki, czyli ok. 200 g/ i posypać płatkami migdałowymi.

*)jeśli mamy dobry ser, lekko wilgotny i rozpadający się, od razu bez mielenia wkładamy do ubijania, w innym przypadku należy ser wcześniej zmiksować w malakserze przy użyciu noży /ja miksuję wtedy ser w malakserze, a potem przekładam go do misy robota i dalej już ubijam jak w przepisie/