Gulasz szegedyński po mojemu /z dodatkiem kapusty kiszonej/

Chodził za mną taki gulasz od dawna, a spotkałam go gdzieś kiedyś w necie i od razu poczułam w wyobraźni jego smak i zapach. Natychmiast przypomniały mi się też wyjazdy na Węgry w celach turystyczno-wypoczynkowych i pyszne jedzonko, ostre zawsze, … Czytaj dalej

Konserwa mięsna ze słoika

Ach, co to był za smak, co za zapach… rozmarzyłam się i … prawie zdziecinniałam… nie zupełnie… w myślach „odleciałam” w czasy dzieciństwa. Wspominałam już kiedyś, że w czasach mojego dzieciństwa to nie było tak dostatnio jak teraz. Wędliny jadało … Czytaj dalej

Soczysty schab /i nie tylko/ na kanapki

Po rozpoczętej przygodzie z pieczeniem chleba, przyszedł czas na wędliny. Dziś serwuję schab. Przepis w całości jest autorstwa megi65. Megi, dziękuję za udostępnienie recepturki. Schab wyszedł bardzo smaczny, wilgotny, no i co najważniejsze – bez dodatku „chemii”. Wg mojego smaku muszę … Czytaj dalej

Gulasz wieprzowo-warzywny II

Po zrobieniu surówki zostały mi grube części „pekinki” i trzeba było je jakoś zagospodarować… nie lubię marnować niczego, z czego można jeszcze coś zrobić… tak mam… Dodałam je więc do gulaszu i to był dobry strzał – powstała fajna odmiana … Czytaj dalej

Gulasz wieprzowo-warzywny

Pyszny gulasz, wielobarwny, wielowarzywny, wieloskładnikowy… można by powiedzieć, że jest to gulasz na pożegnanie lata, bo ma w sobie wszystkie  dobrodziejstwa z letniego ogrodu. Polecam też Gulasz wieprzowy i Gulasz wieprzowy na zimowe chłody.    Składniki 0,5 kg łopatki wieprzowej … Czytaj dalej

Łopatka pieczona w piwie

łopatka pieczona w piwie

Łopatka to mięso wykorzystywane głownie na wszelkie „cuda” z mielonego, jak kotlety, pulpety, zrazy czy pieczenie, bądź też jako składnik różnych mięsnych farszów. Na blogu jest już Łopatka duszona w całości z ciemnym sosem. Dziś propozycja przyrządzenia łopatki nieco inaczej … Czytaj dalej

Rumsztyk wieprzowy po mojemu

rumsztyk

W czasach mej młodości, kiedy korzystałam z zakładowej stołówki, zapamiętałam danie nazywane „rumsztykiem”. Było to coś w rodzaju kotletów, ale grubo zmielonych i nieco grubszych niż tzw. sznycle, a na wierzchu miały położoną cebulkę usmażoną. Były trochę twardawe, więc należy … Czytaj dalej