Zupa buraczkowa

Są różne zupy w zależności od tego, z jakich produktów się je tworzy. I tak mamy np. zupę kalafiorową, brokułową, szczawiową, fasolową, grochową, grzybową itp. itd. A dlaczego nie ma zupy buraczkowej? Jest za to barszcz czerwony – powie ktoś, ale barszcz to jednak coś innego niż zupa buraczkowa, bo tą charakteryzuje to, że buraki są składnikiem jak i inne warzywa, lecz nie dominują jak w przypadku barszczu.
zupa buraczkowa

Składniki

3 średnie buraki
2 marchewki
1 pietruszka
kawałek selera
kawałek pora
3 ziemniaki
3 litry wody
1 kostka rosołowa
1 łyżka masła
sól,pieprz do smaku
koperek/natka pietruszki
2 łyżki śmietany 12%
gęsty jogurt

Wykonanie

Zagotować wodę z kostką rosołową. Dodać warzywa starte na grubych oczkach /buraki, marchew, pietruszka, seler/ bądź pokrojone w kostkę /ziemniaki/ lub półplasterki /por/.
uwaga: wszystkie warzywa możemy też pokroić po prostu w kostkę.
Dodać też łyżkę masła i gotować do momentu, aż warzywa będą miękkie.
Dodać śmietanę, doprawić do smaku solą i pieprzem.
Do każdego talerza zupy włożyć łyżkę gęstego jogurtu, posypać koperkiem/natką.

Zupa owocowa z jabłek zwana jabłczanką

Zupa w sam raz na upalne dni… szybko się ją robi, lekko schłodzona smakuje wybornie, a do tego jest to zupa niskokaloryczna… można jeść do woli, a nie przybędzie nam na wadze ani jedno deko, oczywiście pod warunkiem, że nie wzbogacimy jej dodatkami typu np. tłustej śmietanki.
Moja zupa jest bez takich dodatków, czyli bez śmietany i bez zagęstnika z mąki, zatem tylko jeść, jeść, jeść i… chudnąć?
zupa owocowa z jabłek

Składniki

1-1,5 kg jabłek
2 l wody
cukier do smaku
cynamon /do smaku – ok. ½ łyżeczki/
sok z cytryny – do smaku

dodatkowo – sucharki mini /do kupienia np. w Biedronce/

Wykonanie
zupa owocowa z jabłek

Jabłka obrać, wydrążyć gniazda nasienne, pokroić na ósemki bądź dowolnie, zalać wodą i gotować do czasu, aż zaczną się rozpadać, po czym całość zmiksować /przetrzeć przez sito/. Teraz zupę doprawić do smaku cukrem, sokiem z cytryny i cynamonem. Zupa powinna być dość gęsta od przetartych jabłek i nie trzeba jej dodatkowo zagęszczać.
Podawać z małymi sucharkami, wkładając je bezpośrednio do talerza.
Oczywiście zamiast sucharków można zrobić grzanki we własnym zakresie, ale po co, skoro zupa ma też odchudzać?

Wywar jako baza na barszcz czerwony

Dla nikogo kto mnie zna nie jest tajemnicą, że barszcz czerwony to ja mogę zawsze, wszędzie i w każdej postaci i odmianie. Stąd też jeśli tylko wpadnie mi w ręce jakiś nowy pomysł wymyślony przez innych, od razu go studiuję dokładnie i jeśli mi się spodoba jest mój.
Ten przepis wypatrzyłam u s_anka88 i już wiedziałam – muszę go wypróbować.
Trochę podobnie robię Barszcz czerwony czysty– też leżakuje w lodówce przez noc, ale potem robimy już barszcz i tyle. Ten jest bazą do przygotowania barszczu i co ma dodatkowe znaczenie – można go przygotować na zapas i mieć pod ręką w razie potrzeby, trochę jak Kiszony barszcz czerwony, ale ten kiszony nie jest i to może jego dodatkowy walor /przynajmniej dla tych, którzy kiszonego nie chcą, nie lubią, nie tolerują/.
wywar z buraków

Składniki

1 kg buraków (surowe)

na wywar

1,5 litra wody
0,5 szklanki cukru
mniej niż 0,5 szklanki octu
4-5 ząbków czosnku (zmiażdżony)
5 łyżek majeranku
garść ziela angielskiego
5 listków laurowych

Wykonanie

Składniki na wywar zagotować. Buraki obrać i pokroić w paski. Zalać gorącym wywarem i odstawić na noc.

Barszcz po nocy odcedzić od buraków, podgrzać – nie doprowadzić do zagotowania, połączyć z ciepłym rosołem, doprawić do smaku według własnego uznania solą, majerankiem, pieprzem czosnkiem, octem.

Wywar nie wykorzystany od razu do przygotowania barszczu /nie łączony od razu z rosołem/, można przechowywać w zamkniętym /zakręconym/ słoiku w lodówce ok. 3 miesięcy.

Zupa – krem szpinakowy

Szukałam czegoś odpowiedniego na tegoroczne święta, bo wprawdzie mamy wiosnę i Wielkanoc, to za oknem pada śnieg. Za chwilę pewnie przykryje wszystkie wiosenne akcenty, więc niech choć na talerzu będzie wiosennie czyli…zielono.
Podobną zupę, ale z brokułami  gotował w jakimś programie Okrasa. Moja zupa nie wyszła w pięknym, zielonym kolorze… lepszy jest szpinak mrożony tzw. brykiet, a ja takiego nie miałam.
zupa krem szpinakowy

Składniki

ok.2 l rosołu/wywaru
450-500g mrożonego szpinaku /zalecany „brykiet”/
1 spora cebula
3 ząbki czosnku
4 ziemniaki
przyprawa do ziemniaków
2-3 łyżki masła klarowanego
sól, pieprz
1/3 szklanki słodkiej śmietanki lub prostokątny serek topiony

Wykonanie

Przygotować rosół /może być z kostki/.

Zamrożony szpinak wyłożyć na sitko i pozostawić do rozmrożenia /niech nadmiar płynu zostanie odsączony/.
Ziemniaki obrać, pokroić w kostkę i obsypać przyprawą do ziemniaków.
Cebulę i 2 ząbki czosnku drobno posiekać.
Na rozgrzanym maśle /2 łyżki/ obsmażyć na rumiano ziemniaki, po czym przełożyć je do gotującego się rosołu.
Na tej samej patelni /ewentualnie dodać 1 łyżkę masła/ przesmażyć cebulę i czosnek, po czym dodać szpinak i chwilę smażyć. Zawartość patelni przełożyć również do gotującego się wywaru. Gotować do miękkości ziemniaków. Doprawić do smaku solą, pieprzem i trzecim ząbkiem czosnku, przeciśniętym przez praskę. Gaz już wyłączyć, zupę zagęścić śmietanką lub serkiem, a następnie zmiksować.

Zupę można podać z małymi grzankami, grzanką z chleba tostowego, groszkiem ptysiowym lub tylko z kleksem śmietany. Można już na talerzu posypać natką z pietruszki.

Flaczki z boczniaków

Flaczki uwielbiam, niestety tylko ja i nikt więcej z domowników.
Od dawna czekały jednak na realizację flaczki z boczniaka, przepis wycięty z jakiejś gazety, skrzętnie przechowywany w moim wysłużonym zeszycie z przepisami.
Trochę go zmieniłam, dostosowując do moich „wyobrażeń” smakowych. Wyszły pyszne.
Na blogu jest już Zupa boczniakowa a’la flaczki… te flaczki są trochę podobne, ale jednak inne, bo są bardziej gęste i zawierają dodatek mięsa drobiowego.

zupa flaczki z boczniaka

Składniki

30 dkg boczniaków
1 cebula
1 duży ząbek czosnku
1 większa marchew
1 mała pietruszka
kawałek  selera
2 łyżki masła/oleju
0,5 l bulionu /może być z kostki/
listek laurowy, ziele angielskie
majeranek, sól, pieprz
1 łyżka mąki
natka z pietruszki
rozdrobnione mięso drobiowe np. po ugotowanym rosole /u mnie obrane mięso ze skrzydełek/

Wykonanie

Podsmażyć na maśle/oleju cebulę pokrojoną w piórka, dorzucić pokrojony w plasterki czosnek, po czym dodać pokrojone w paski boczniaki /jak flaczki – smażyć chwilę. Następnie dodać warzywa pokrojone w słupki i jeszcze chwilkę smażyć.
W osobnym garnku przygotować bulion, na gotujący wrzucić zawartość patelni, dodać przyprawy i gotować do miękkości /ok.pół godziny/. Dodać rozdrobnione częściowo mięso /postrzępione/. Zagęścić mąką rozpuszczoną w zimnej wodzie. Dodać natkę pietruszki.

Barszcz 2w1 /biało-czerwony/

Znajoma opowiadała mi kiedyś /też wielka miłośniczka barszczu czerwonego/, że w jej rodzinie gotuje się barszcz czerwony na bazie barszczu białego. Barszcz biały to barszcz na bazie mąki pszennej razowej /w przeciwieństwie do żurku, który robi się na bazie mąki żytniej/.
Przypomniałam sobie dziś o tym, kiedy zabierałam się do ugotowania jakiejś zupy /bo u mnie w domu zupa musi być zawsze… dla niektórych… wszak nie wszyscy są tak wymagający/.
Zaczęłam więc kombinować na bazie gotowych buraczków i barszczu białego w torebce – to akurat miałam pod ręką … i wyszła super zupa tzn. barszczyk.
Nazwałam go 2w1, bo jak mówi się czasem o dwóch grzybach w barszczu, to tu są dwa barszcze w zupie /biały i czerwony/.

barszcz 2w1

Składniki

2,5 l rosołu /może być z kostki – 1-2 kostki wystarczą/
1 torebka barszczu białego Winiary /mój preferowany/
1 opakowanie buraczków – wiórka /500 g/
gałązka selera /może też być lubczyk/
liść laurowy, 2 ziarenka ziela ang. 3 ziarenka pieprzu
ok. 3-4 łyżki śmietany
koperek

Wykonanie

Do rosołu dodać liść laurowy, ziele ang. i pieprz oraz gałązkę selera /dałam mrożony/, chwilę pogotować, po czym dodać rozprowadzony osobno barszcz biały /wymieszać w zimnej wodzie, potem dodać trochę gorącego rosołu/ – gotować ok.10-15 min.
Dodać śmietanę uprzednio zahartowaną oraz buraczki – zagotować i już…Można teraz zmiksować blenderem, zwłaszcza, gdy będziemy podawać z ziemniakami tak jak u mnie na zdjęciu /ja nie zmiksowałam bo…. zapomniałam po prostu/.
Posypać posiekanym koperkiem.

Podałam ten barszcz w towarzystwie ziemniaków okraszonych smażoną cebulką.

Zupa z kaszą jaglaną

W moim sklepie był tydzień tematyczny dotyczący kasz. Były kasze przeróżne, ale w oko wpadła mi kasza jaglana. Od razu przywołała mi wspomnienia z dzieciństwa, bo w okresie zimy często „kazano” nam ją konsumować, nam… czyli dzieciom.
Serdecznie mieliśmy dość tej kaszy, jakoś tak kłuła w zęby i mimo naszych protestów w formie „o, znowu ta kasza” i tak była często, za często naszym zdaniem /moim i brata ma się rozumieć, a przede wszystkim moim, bo jako starsza byłam zawsze głównie dowodzącą w takich sytuacjach/. Głównie zapadła mi w pamięć ugotowana na gęsto i polana sokiem.
Nigdy niczego w swym dorosłym życiu z kaszy jaglanej nie robiłam, ale teraz… jakieś „sentymenta” chyba się odezwały i nabyłam.
Ale jakoś ochoty na ugotowanie jej na gęsto i podanie z sokiem nie miałam, więc tak sobie leży i leży. Dziś jednak postanowiłam ją wykorzystać… do zupy.
zupa z kaszą jaglaną

Składniki

3 l wody
1 udko /lub 2 skrzydełka/ kurczaka
2 marchewki
1 pietruszka
kawałek selera
lub gotową włoszczyznę mrożoną – ja tak zrobiłam
kilka ziemniaków /4 średnie lub 5-6 małych/
9 łyżek pełnych kaszy jaglanej
1 cebula
1-2 ząbki czosnku
6 ziaren czarnego pieprzu
5 ziaren ziela angielskiego
2 liście laurowe
sól do smaku
po szczypcie chilli i kurkumy
natka lubczyku
natka z pietruszki
3 l wody

Wykonanie

Skrzydełka/udko dokładnie umyć, zalać wodą i chwilę pogotować, zdjąć „szumy”, dodać warzywa pokrojone w kostkę lub w zapałkę /cebulę lepiej dodać w całości, można nawet opiec jak do rosołu/ oraz przyprawy czyli liść laurowy, pieprz i ziele ang.
Gotować na wolnym ogniu ok. 30 min. po czym dodać pokrojone w kostkę ziemniaki, czosnek i lubczyk, doprawić do smaku solą i gotować, aż wszytko będzie miękkie. Teraz dodać kaszę, przyprawić chilli i kurkumą /po szczypcie tylko/ i pogotować jeszcze ok. 10 min.
Podawać posypaną natką pietruszki.

Ekspresowy barszcz czerwony na rosole

Wspominałam już wiele razy, że barszcz czerwony uwielbiam, mogłabym go jeść każdego dnia, a nawet powiem więcej – przez jakiś czas mogłabym jeść tylko barszcz.
Barszcz ten lubię w każdej wersji i odsłonie.
Dziś planowałam zupę pomidorową na rosole, ale będąc w sklepie /Biedronka/, wpadły mi w oko buraczki w postaci wiórek, zapakowane w woreczki foliowe, takie prawie gotowe do spożycia. I nagle… będzie barszcz… ekspresowy.

Zastanawiałam się, czy w ogóle taki przepis wrzucać na bloga, bo co w ogóle za przepis, ale pomyślałam, że skoro ja /w końcu już trochę wiosenek mam/ nigdy nie wpadłam, aby szybko na takiej bazie zrobić barszcz, to może będą też inni, którzy znajdą w tym akurat inspirację, kiedy będzie im głowa wysychać nad myśleniem „co by tu ugotować”.
Wykorzystałam więc rosół do barszczu, gotowe buraczki, trochę Kiszonego barszczu czerwonego /zawsze mam butelkę gotowego w lodówce/ oraz mrożone dodatki, jak liść selera i koperek i powstał pyszny, aromatyczny barszczyk w 10 minut.
Sama będę wracać do tego przepisu, kiedy będzie potrzebna zupa /u mnie w domu zupa musi być zawsze… dla niektórych/, a nie będzie czasu… albo ochoty… na siedzenie w kuchni i pichcenie.
barszcz ekspresowy na rosole

Składniki

2-2,5 l rosołu
1 opakowanie buraczków – wiórka /500 g/ *)
gałązka selera /może też być lubczyk/
ok. 1 szklanki barszczu kiszonego /domowego/
ok. 3/4 szklanki śmietany
2 łyżki mąki
koperek/natka pietruszki

*) zamiennie można użyć buraki w formie wiórków w słoiku – też do nabycia /np. w Biedronce

Wykonanie

Zagotować rosół z dodatkiem gałązki selera.
Śmietanę rozrobić z mąką, zahartować gorącym rosołem, dodać do garnka, zagotować. Teraz dopiero dodać buraczki /są już ugotowane, a poza tym chciałam, aby gotowały się ja najkrócej – chodzi o kolor, stąd taka, trochę odwrotna kolejność/, doprowadzić do wrzenia, dodając równocześnie barszcz kiszony /ilość wg własnego smaku, raczej dodawać stopniowo i próbować/. Dodać koperek.

Barszczyk gotowy, w zasadzie nie trzeba go już doprawiać, wszak rosół i dodany barszcz kiszony zawierają już wszystko co potrzeba. Ale jeśli ktoś będzie musiał jeszcze „dosmaczyć” nie ma przeszkód.

Kapuśniak ze słodkiej kapusty na wędzonce

Zima, a więc taki kapuśniaczek na rozgrzanie będzie w sam raz. Do tego można wykorzystać poświąteczne resztki czegoś wędzonego /obojętnie co to będzie, chodzi jedynie o smak i zapach/, u mnie będzie to boczek.
Zachęcam też do ugotowania kiedyś innej wersji, z kapusty kiszonej Kapuśniak Lutka
kapuśniak ze słodkiej kapusty

Składniki

ćwiartka dużej lub pół małej główki białej kapusty
kawałek wędzonki /ok. 20 dkg/ np. boczek, żeberka
2 marchewki
1 pietruszka
kawałek selera
4-5 ziemniaków
mała cebulka
liść laurowy
ziele ang.
1 łyżeczka ziaren kminku
2-3 łyżki przecieru pomidorowego
2 łyżki mąki
vegeta, sól, pieprz, kminek mielony, majeranek
koperek, natka pietruszki
kapuśniak ze słodkiej kapusty

Wykonanie

Wędzonkę zalać wodą, dodać liść laurowy i ziele ang. chwilę gotować. Dodać poszatkowaną kapustę i pokrojone dowolnie warzywa /oprócz ziemniaków/ oraz vegetę i kminek w ziarnach. Gotować tak długo, aż kapusta trochę zmięknie. Następnie dodać pokrojone w kostkę ziemniaki i gotować jeszcze do ich miękkości, po czym dodać przecier pomidorowy i mąkę /wymieszane i zahartowane gorącą zupą/, zagotować, doprawić jeszcze do smaku solą, pieprzem i kminkiem mielonym oraz majerankiem.
Na talerzu posypać koperkiem lub natką pietruszki.

Barszcz czerwony wigilijny z uszkami, choć nie tylko – na bazie barszczu kiszonego

To jest barszcz, głównie do serwowania z uszkami, choć nie tylko, zrobiony na bazie zakwasu domowego.
Pozytywną stroną tego przepisu jest to, że za jednym podejściem możemy mieć barszczyk oraz jarzyny na sałatkę jarzynową tradycyjną /a ta przecież na święta być musi obowiązkowo/ i ugotowane grzyby do uszek czy pierogów z kapustą.
barszcz na rosole       barszczyk na rosole

Składniki

3 l wody
3 marchewki
2 pietruszki
pół selera
kawałek pora
1 mała cebula
sól, pieprz czarny i ziołowy, cukier – do smaku
3 średnie buraki czerwone lub wywar na barszcz czerwony /przepis tu klik/.
ok. 1,2-1,5  l barszczu kiszonego /przepis tu klik lub tu klik/ – dodajemy wg własnego smaku, najlepiej stopniowo i próbować smak.

20 g grzybów suszonych
0,5 l wody

uszka z grzybami – /przepis tu klik/

Wykonanie

Grzyby wypłukać, zalać czystą wodą i odstawić do namoczenia na kilka godzin, po czym ugotować w wodzie w której się moczyły do miękkości /25-30 min./.
Gdy ostygną przecedzić przez sito, wywar będzie później dodany do barszczu, zaś grzyby można wykorzystać np. do zrobienie uszek lub dodać do farszu na pierogi z kapustą.

Cebulę pokroić i podsmażyć na rumiano na oleju.

Warzywa /marchew, pietruszkę, seler, por/ oczyścić, zalać wodą i ugotować do miękkości /ale nie mogą być zbyt miękkie/, a następnie wyjąć je z wywaru i odłożyć /będą wykorzystane do przygotowania tradycyjnej sałatki jarzynowej.
Teraz do gotującego wywaru dodać obrane i pokrojone buraki, dodać po szczypcie soli i cukru i chwilkę podgrzewać na małym ogniu /nie gotować już, bowiem tu chodzi jedynie o pozyskanie intensywnego czerwonego koloru/. W miejsce buraków można dodać wywar z buraków.
Połączyć wszystko, czyli do wywaru warzywnego dodać podsmażoną cebulę i wywar z grzybów, całość zagotować króciutko /1 minutę/ i przecedzić przez sito. Doprawić do smaku solą, pieprzem, ewentualnie sokiem z cytryny.

Jeśli chcemy ugotować barszcz na inną okazję niż Wigilia, możemy zrobić go na rosole, pomijając oczywiście również wywar z grzybów.
Ja do 1,5 l rosołu dodałam /wg mojego smaku/ 0,6 l barszczu kiszonego /czyli 40% podstawy – rosołu/.