Śledzie proboszcza

Kiedyś te śledzie były hitem. Na blogu mam bardzo podobne Śledzie z grzybami marynowanymi, jednak tamte są z dodatkiem koncentratu pomidorowego, zaś śledzie proboszcza są bardziej delikatne, bo z olejem.

Składniki

400-500 g śledzi /u mnie wiejskie, mogą być też solone/
200-250 gramów marynowanych grzybków /mogą być pieczarki/
ok. 250 g cebuli
ok. 1/2 szklanki oleju /u mnie rzepakowy/
mały pęczek natki pietruszki
ok. 1 łyżka soku z cytryny
sól, pieprz grubo mielony – do smaku

Wykonanie

Cebulę pokroić w cienkie pół- lub ćwierć-plasterki, przełożyć na sito i sparzyć wrzątkiem, po czym odstawić do ostudzenia.

Osączone z zalewy śledzie /solone pierw wymoczyć/ pokroić na mniejsze kawałki i przełożyć do miski.

Większe grzybki pokroić na pół, małe zostawić w całości, dodać do śledzi.

Natkę pietruszki drobno pokroić i też dodać do śledzi.

Na koniec dodać też odsączoną i ostudzoną cebulę, a także olej, sok z cytryny, doprawić solą i pieprzem i dokładnie wymieszać.
Miskę ze śledziami przykryć folią spożywczą i odstawić na kilka godzin do lodówki, żeby przeszły smakiem.

Śledzie z pomarańczą z czosnkową nutą

Były planowane na Wigilię, ale plany uległy zmianie, więc są teraz. Na śledzie każda pora i każda okazja jest dobra. A te…są trochę czosnkowe, trochę egzotyczne i dość ostre. Mnie smakują bardzo.

Składniki

5-6 płatów śledziowych /u mnie marynowane w oleju – wiejskie/
1 papryczka chilli /dałam pół małej/
4 ząbki czosnku
1 cebula
1 pomarańcza
starty imbir (około 3 cm)
ziele angielskie ( 5 ziarenek)
pieprz (według smaku)
0,5 szklanki oleju
77

Wykonanie

Śledzie osuszyć, pokroić w paseczki o szerokości 2 cm i odstawić na bok.
Papryczkę pokroić w cienkie paseczki, czosnek przecisnąć przez praskę, cebulę pokroić w piórka, pomarańczę w większą kostkę.
Wszystkie składniki połączyć z olejem i wstawić na 2 dni do lodówki…

Śledzie z suszonymi pomidorami i orzechami

Robiłam już Śledzie z suszonymi pomidorami, ale dodatkiem są tu rodzynki. Z orzechami dotąd nie próbowałam, ale nie mogłam się na nie nie skusić, skoro moja bratanica Jagusia tak je zachwalała, a zazwyczaj wie co dobre. Akurat nabyłam słój śledzi po wiejsku marynowanych i w oleju /uwielbiam je, a te z „owada” są dla mnie najlepsze/, więc zrobiłam. Wyszły bardzo dobre, choć moja ocena nie jest dostatecznie obiektywna, bo… jestem „pies” na wszystkie śledzie, na suszone pomidory również.

Składniki:

5 filetów śledziowych w oleju (lub wymoczonych matiasów)
1 cebula
2 łyżki koncentratu pomidorowego
1 łyżka miodu
1 słoiczek suszonych pomidorów w oleju
2 łyżki octu winnego
1/2 szklanki orzechów włoskich

Wykonanie

Śledzie pokroić w kostkę lub w paski.
Cebulę pokroić w piórka, posypać odrobiną cukru /lub soli/, żeby zmiękła. Niektórzy zalecają sparzać cebulę wrzątkiem na sicie, ja jednak tej metody nie preferuję, bowiem wg mnie cebula /tudzież sparzany por/ traci swój smak.
Do lekko miękkiej już cebuli dodać koncentrat pomidorowy wymieszany uprzednio z miodem i wymieszać.

Suszone pomidory pokroić w kostkę.
Orzechy włoskie grubo posiekać /można je wcześniej uprażyć przez chwile na suchej patelni/.

Teraz do cebuli dodać pokrojone w kostkę suszone pomidory razem z olejem ze słoika, ocet, orzechy oraz śledzie, wymieszać. Schłodzić przez kilka godzin w lodówce i już… zajadać!

źródło

Śledzie z jajkiem i rzodkiewką

Kupiłam słoik śledzi marynowanych w oleju, bo ilekroć spotkam je w…”owadzie”, to nie mogę przejść obojętnie obok, tylko muszę kupić… bardzo mi smakują z tego właśnie sklepu, są akurat „pod mój smak”. No więc znowu je nabyłam i już miałam się na nie rzucić /zamiast obiadu – to tak na marginesie/, kiedy pomyślałam, że może by tak zrobić je jakoś…. a co to, tylko zimą można robić cuda ze śledziami w roli głównej?
Moje oczęta pobiegły nagle w stronę pęczka czerwonej rzodkiewki i zielonej cebulki i od razu przypomniała mi się Wielkanoc, i jaja w różnych wersjach, w tym z rzodkiewką właśnie…. hm, pomyślałam i zanuciłam pod nosem /o ile można to nuceniem nazwać, bo ponoć słoń z dużą łapą nadepnął mi na ucho/:
Trochę wiosny jesienią
Tobie, miły, dać chcę
Gdy się snują nad ziemią
Chmury szare we mgle….

Na przekór jesieni, będą śledzie w wiosennej oprawie – żółte jajko, czerwona rzodkiewka i zielona cebulka…. ot, trochę wiosny na talerzu.
I na marginesie – pożarłam je zamiast obiadu, co oznacza, że chyba były dobre?

Składniki

3 płaty śledziowe
6 sztuk rzodkiewek
pół pęczka zielonej cebulki
1 jajko na twardo
2-3 łyżki jogurtu/śmietany
sól, pieprz

Wykonanie

Śledzie pokroić na dowolne kawałki /raczej mniejsze/.
Rzodkiewkę pokroić w plasterki, jajko w grubszą kostkę, cebulkę drobno.
Połączyć wszystkie składniki, przyprawić solą i pieprzem, wymieszać, schłodzić.