Ciastka maślano-cytrynowe

Planowałam dziś wyjście na działkę, bo przecież prac wiosennych sporo i dzisiejszy dzień był jedynym w tym przedświątecznym tygodniu, kiedy jeszcze mogłam się wyrwać i „naładować akumulatory”. Niestety, pogoda pokrzyżowała mi plany.
Zachciało mi się ciasteczek… nie jeść, ale upiec na święta… może moje wnuczki chętnie zjedzą?
Zaczęłam szperać w necie i szukać czegoś … sama nie wiedziałam, czego szukam…
i znalazłam takie oto ciasteczka – kruchutkie, bardzo maślane i bardzo aromatyczne… cytrynowe. W sam raz na Wielkanoc… takie orzeźwiające, takie wiosenne…
a tu źródło
ciastka maślano-cytrynowe

Składniki

250 g miękkiego masła
otarta skórka z 2 cytryn
łyżeczka soku z cytryny
100 g cukru pudru
1 jajko
1 łyżka zimnej wody
335 g mąki /2 i 1/4 szklanki/

ciastka maślano-cytrynowe

Wykonanie

Wszystkie składniki zagnieść, schłodzić w lodówce przez około pół godziny. Po tym czasie ciasto rozwałkować /około 4 mm grubości/, podsypując mąką. Wycinać ciasteczka. Układać na blasze w niedużych odstępach.
Piec około 5-7 minut w temperaturze 190 st. C.

Poniżej ciastka z wypieku Koroo. Cudne, to mało powiedziane.

 

Piwoszki pikantne z pieczarkami

Dobre jako samodzielna przegryzka, ale też fajny dodatek do barszczyku lub piwa.
Podobne do tych na słodko – Piwoszki – ciastka z marmoladą, jakkolwiek te zrobione są przy użyciu większej ilości mąki. W celu nadania fajniejszego koloru dodałam do ciasta odrobinę kurkumy.
piwoszki pikantne z pieczarkami

Składniki

3 szklanki mąki tortowej
1 kostka masła/dobrej margaryny
1 szklanka jasnego piwa
szczypta soli
szczypta kurkumy

Farsz – usmażyć
ok. 30 dkg pieczarek drobno pokrojonych
1 cebula drobno posiekana
sól + pieprz
piwoszki pikantne z pieczarkami

Wykonanie

Mocno schłodzone /nawet zmrożone/ masło posiekać z mąką przesianą razem ze szczyptą soli /można masło zetrzeć na tarce o grubych oczkach przesypując mąką/, dodać piwo i zagnieć. Odłożyć ciasto na kilka godzin /nawet na całą noc/ do lodówki. Następnie rozwałkować je podsypując troszkę mąką na grubość ok. 3-5 mm, kroić na kwadraty o dowolnym boku /ok. 5-6 cm/, na środek nakładać około 1/2 łyżeczki farszu, rogi zaginać do środka tak, aby powstała koperta, wcisnąć mocno palcem na środku.
Ciastka układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i piec około 20-25 minut w piekarniku nagrzanym do 180 st.C. /grzanie góra-dół/ na złoty kolor.

Piwoszki – ciastka z marmoladą

Ciastka znane od lat, wiele razy przeze mnie robione, choć ostatnio pojawiło się tyle nowości w wypiekach, że te pyszne ciasteczka poszły trochę w zapomnienie, ale tylko na krótko, bo oto i one.
piwoszki z marmoladą

Składniki

2 szklanki mąki tortowej
1 kostka masła/dobrej margaryny
1/2 szklanki jasnego piwa
szczypta soli
ew. 1 łyżka cukru pudru
marmolada wieloowocowa /raczej twarda/
kilka kropli aromatu śmietankowego – gdy użyjemy margaryny
piwoszki z marmoladą

Wykonanie

Mocno schłodzone /nawet zmrożone/ masło posiekać z mąką przesianą razem ze szczyptą soli /można masło zetrzeć na tarce – grube oczka, przesypując mąką/, dodać piwo i zagnieć. Odłożyć ciasto na kilka godzin /nawet na całą noc/ do lodówki. Następnie rozwałkować je podsypując troszkę mąką na grubość ok. 3-5 mm, kroić na kwadraty o dowolnym boku /ok. 4-5 cm/, na środek nakładać około 1/2 łyżeczki marmolady, rogi zaginać do środka tak, aby powstała koperta.
Ciastka układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i piec około 20-25 minut w piekarniku nagrzanym do 180 st.C. /grzanie góra-dół/ na złoty kolor. Przed podaniem posypać cukrem pudrem.

Faworki, inaczej chrusty

By tradycji stało się zadość, są faworki. Zrobiłam nawet 2 rodzaje, drugie z piwem, ale te piwne jakieś niezbyt udane, zbyt chrupiące /czytaj – zbyt twarde wyszły/, stąd nie będę ich publikować i zamieszczam tylko jedne.

faworki

Składniki

1,5 szklanki mąki pszennej /+0,5 szklanki do posypywania/
4 żółtka
na czubek łyżeczki proszku do pieczenia /spora szczypta/
1 łyżka spirytusu lub octu
4 łyżki kwaśnej śmietany
1 łyżka miękkiego masła
1 łyżeczka cukru pudru

Wykonanie

Z wymienionych składników zagnieść ciasto /ma być elastyczne, o zwięzłej konsystencji/. Urywać po kawałku ciasta i wałkować bardzo cienko /prawie jak pergamin/, po czym wycinać radełkiem faworki i od razu wkładać na średnio gorący tłuszcz /tłuszcz jest odpowiedni kiedy wrzucony nań faworek od razu wypłynie na wierzch i przybierze złotawą barwę/.
Smażyć na złoty kolor. Usmażone i ostudzone posypać cukrem pudrem.
faworki

Uwagi:
– dobrze jest – czego ja nie robiłam – „wybić” ciasto wałkiem przez ok. 10 min. /hihihi, można dać upust nerwom na „chłopa”,  albo uwolnić się od zbytniej energii….
– podobno to „wybijanie” ciasta znakomicie zastąpi przemielenie ciasta przez maszynkę – trzeba to zrobić dwukrotnie, używając sitka o największych otworach

Ciastka siekane maślane – prawie francuskie

W ciasteczkowym szale wyszukałam w starym zeszycie przepis na ciastka, które piekła Mama.
Wtedy /a byłam wówczas małą dziewczynką/ szczerze tych ciastek nienawidziłam. Były bez cukru, tylko tyle co na wierzchu jakby posypka, za to były jakieś takie grubaśne, spuchlaki wprost… i tak je właśnie nazywałam. I te kształty… ukośniki? romby?
Postanowiłam więc je upiec i przypomnieć sobie…dzieciństwo? młodość?
ciastka siekane francuskie

Składniki

25 dkg mąki
25 dkg smalcu lub margaryny /ja dałam margarynę tortową/
200 ml kwaśnej śmietany /1 szklanka/

białko lub woda
gruby cukier

Wykonanie

Długim, szerokim nożem wysiekać  mąkę z masłem, a gdy już się połączą dodać śmietanę i szybko zagnieść ciasto. Wynieść w chłodne miejsce na godzinę, po czym wałkować /na ok. 0,5 cm/ i radełkiem wykrawać ciastka. Smarować rozmąconym białkiem z dodatkiem wody lub samą wodą i moczyć w cukrze. Piec 7-8 min. w temp. 180-190 st. C.

U mnie miały być inne niż „tamte” tzn. inne kształty i nieco cieńsze może?
Może kółeczka z dziurką?
Ale dopadł mnie już”leń” /w końcu to był już czwarty rodzaj ciastek w ciągu dwóch dni, więc miało prawo ogarnąć mnie już…zniechęcenie/ i zrobiłam takie jak „tamte”… prawie takie, bo jednak cieńsze… ale ich smak nie ten….jednak muszą to być trochę „spuchlaki”.

 

Kruche różyczki z różaną marmoladą

Różyczki Agnieszki, to do towarzystwa dorzucę jeszcze inne różyczki
A co, jak szaleć z ciastkami to szaleć!
kruche różyczki

Składniki    

40-45 dkg mąki pszennej
20 dag masła /lub margaryny/
1 łyżka smalcu
2/3  szklanki cukru pudru
3 żółtka
1 białko lub 1 kopiata łyżka kwaśnej śmietany
szczypta soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia

cukier puder lub lukier do dekoracji

Wykonanie

kruche różyczki   kruche różyczki   I sposóbkruche różyczki   II sposóbkruche różyczki   kruche różyczki

Wszystkie składniki na ciasto posiekać, a następnie szybko zagnieść. Zawinąć w folię i włożyć na godzinę do lodówki. /Ja sobie uprościłam pracę, włożyłam wszystko do malaksera i „wysiekałam” do momentu powstania jednolitej kuli ciasta. Także z pośpiechu ciasto włożyłam do zamrażalnika i tylko na pół godziny /.

Ciasto cienko rozwałkować i wykrawać kółka szklanką.
Teraz układać po trzy kółka tak, aby na siebie zachodziły, posmarować marmoladą różaną /moim zdaniem lepszy II sposób/, zwijać i przekrajać po środku na dwie części, po czym odwijać zewnętrzne płatki.  W ten sposób z każdej 1 porcji z 3 kółek, powstaną dwie różyczki. Ułożyć na blasze i porządnie schłodzić w lodówce – 2-3 godz.
kruche różyczki

Piec ok 15-20 min. w temp. 180-190 st. C. /temperatura musi być wysoka, bi inaczej ciastka utracą swe cudne kształty/.
Po ostudzeniu udekorować lukrem lub posypać cukrem pudrem.
kruche różyczki   jeszcze bez „makijażu”

Z powyższej porcji wyszło mi 36 różyczek /kółka wycinane zwykłą szklanką/.
ciastka

Różyczki Agnieszki

Czekały te ciastka bardzo długo na wykonanie, a wszystko dlatego, że jakoś nie byłam w stanie pojąć, jak należy je kształtować. Ot, starość nie radość…
W tym roku jednak się uparłam. Na moje szczęście bratanica /bo to od niej pochodzi przepis/, miała zdjęcie owych ciasteczek… wystarczyła droga mailowa i już wszystko było jasne…a na marginesie, też chyba nie potrafię opisać sposobu ich wykonania, ale zdjęcia wskażą drogę. Ciastek wyszło dość sporo, część zrobiłam w formie gwiazdek. Nie ma chyba „gwiaździstych” róż, ale inne kwiatuszki i owszem są, a róża to przecież też kwiatuszek.
I oto one.
różyczki Agnieszki

Składniki

4 surowe żółtka
1 całe jajko
1 szklanka smalcu (kopiata) – dałam ok. 30 dkg
1 szklanka cukru pudru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
mąki tyle ile zabierze ciasto – dałam ok. 50 dkg
miękka marmolada /wskazana z różą/

Wykonanie
różyczki Agnieszki   różyczki Agnieszki   różyczki Agnieszki

Zagnieść ciasto, rozwałkować, literatką wycinać kółeczka. W każdym kółeczku naciąć w sześciu miejscach brzeg /powstanie jakby 6 płatków/, ściskać delikatnie palcami powstałe płatki, aby nadać im bardziej owalny kształt, przypominający płatki róży.
Na środek każdego ciasteczka dać marmoladę – dobrze zrobić to przy pomocy szprycy do dekoracji ciast, bo wtedy ładnie wygląda.
Piec w temperaturze 150 st. C ok.12-15 min. na złoty kolor /termoobieg – 7-8 min./.
Po upieczeniu można posypać cukrem pudrem.
różyczki Agnieszki

A to jeszcze moje gwiazdki:
różyczki Agnieszki   różyczki Agnieszki

Ekspresowe ciasteczka z ciasta francuskiego

Nawet nie zauważyłam, że ten wpis jest 1000 wpisem na moim blogu. No, no…
********************************************************************************************

Są czasem takie momenty, że przydałoby się coś do kawusi, albo ot tak, do schrupania, a tu w domu pustki, wszystkie zapasy wyjedzone. Albo – jak obecnie – przed nami święta, a w ich perspektywie szeroko zakrojona akcja wypiekania i całe stosy ciast i ciasteczek, i co? piec coś jeszcze teraz? no nie brzmi to zachęcająco, ale może coś na szybko, coś „na ząb”…

Te ciasteczka spełnią wszystkie oczekiwania – będzie coś na „już”, będzie z gotowego ciasta, będzie szybko, no i będzie tanio, co w związku ze zwiększonymi wydatkami świątecznymi też nie jest bez znaczenia.
ciasteczka z ciasta francuskiego

Składniki

opakowanie gotowego ciasta francuskiego
miękka marmolada
cukier puder

Wykonanie

Ciasto rozpakować i rozłożyć, wycinać różne kształty ciastek i piec w piekarniku nagrzanym do 190-200 st. C kilka minut /6-8 min./ – do uzyskania złotego koloru. Posypać cukrem pudrem.

Propozycje:

1/ wiatraczki

Ciasto podzielić na kwadraty o dowolnym boku /ja kroję na 24 kwadraty/, każdy kwadrat naciąć od wierzchołka-rogu do środka /nie do końca/, zaginać co drugi róg do środka i sklejać. Na środek wcisnąć za pomocą szprycy marmoladę.

wiatraczki   wiatraczki

2/ Joulutorttu, czyli fińskie ciasteczka

Ciasto podzielić na kwadraty o dowolnym boku /u mnie j.w./. W rogu każdego kwadratu zrobić nacięcie w kształcie litery L /raczej przypomina to przekrój „kątownika”/, po czym rogi pozostające na zewnątrz zaginać do środka, zostawiając te wewnętrzne na swoim miejscu. Na środek wcisnąć przy użyciu szprycy miękką marmoladę.

Joulutorttu   Joulutorttu   Joulutorttu

3/ ruloniki

Ciasto pokroić w pasy, każdy posmarować np. jajkiem i posypać cynamonem, albo marmoladą, albo makiem, albo słodkim serem. Zwijać brzegi z obu stron do środka, aż się zejdą, po czym pokroić na mniejsze kawałki /dowolnie/.

ruloniki   ruloniki   ruloniki

 

 

Ciastka bardzo kruche czyli „Szplitry”

Zaciekawiła mnie nazwa ciastek, na które natrafiłam na blogu  CO MI W DUSZY GRA, a jak podaje autorka bloga /i stąd spisałam przepis/, skorzystała ona z przepisu  Tomka Klimczaka .
Wpadłam więc i ja do Tomka i wykonanie też mi przypadło do gustu. Nazwa jest wprost rozkoszna… moim zdaniem… bo dotąd była mi po prostu nieznana.
szplitry

 Składniki

– 250 gram masła o temperaturze pokojowej
– 250 gram mąki pszennej /plus mąka do podsypania/
– 1 żółtko
– 50 ml kefiru
– 1 cukier waniliowy lub 2 łyżeczki swojego z laską wanilii
– marmolada
– cukier puder

Wykonanie
szplitry  szplitry

1) Masło dobrze napowietrzyć mikserem , dodać żółtko, cukier waniliowy, kefir i jeszcze zmiksować. Wsypać mąkę i króciutko zmiksować na wolniejszych obrotach przy pomocy odpowiednich haków lub posiekać i zagnieść  krótko ręcznie. Ciasto przełożyć do miski, przykryć i wstawić na ok. 40 minut do lodówki.
2) Włączyć piekarnik na 200 stopni C. Dwie blaszki z wyposażenia piekarnika wyścielić papierem do pieczenia. Ciasto wyjąć z lodówki, podzielić na 3 części i każdą wałkować podsypując mąką ( tyle ile potrzeba, żeby się nie kleiło) na grubość 2- 3 mm i wycinać kwadraty 4- 5 cm- nie ma to znaczenia.
3) Na każdy kłaść łyżeczką kleksa  marmolady- wcześniej marmoladę rozgnieść widelcem. Sklejać po przekątnej zakładając jeden rożek na drugi  dociskając palcem do marmolady i ciasta na spodzie.
4) Ciasteczka piec w temp. 200 st. /u mnie 180 st.C / ok. 15 minut – bez termoobiegu, by końce ciasteczek zbyt się nie zarumieniły.
Można polukrować, posypać cukrem pudrem lub pozostawić takie jakie są po upieczeniu.
szplitry

Ciasteczka serowe z dziurką

Okazało się, że jedna z wnuczek „nie jada” ciastek z nadzieniem, więc na szybko zrobiłam podobne ciastka ale z dziurką. Ciasto na nie jest bardzo podobne do tych pn. Serowe całuski, ale inaczej się je wycina i piecze.
Przy okazji tej „dziurki” przypomniało mi się, jak to kiedy byłam małym dzieckiem Mama przekomarzała się ze mną i młodszym bratem. Kiedy bowiem tylko zobaczyliśmy, że Rodzice udają się do miasta na jakieś większe zakupy, już ich nękaliśmy pytaniami – a co nam kupicie? Wtedy słyszeliśmy odpowiedź – a dziurkę z obwarzanka wam kupimy…
Hm, niby nic, ot takie wspomnienie dziurki z obwarzanka, a zrobiło mi się tak… błogo na serduchu?
ciastka serowe z dziurką

Składniki    

25 dag mąki
25 dag sera białego mielonego
20 dag masła
5 dkg smalcu

cukier kryształ do maczania lub puder do posypania

Wykonanie

Dobrze schłodzone masło, ser i mąkę posiekać, a następnie szybko zagnieść /ja zrobiłam to w malakserze/.
Ciasto zawinąć w folię i schłodzić w lodówce przez minimum godzinę.

Schłodzone ciasto wałkować na grubość ok. 2-3 mm, wycinać foremką lub literatką kółka, robiąc równocześnie w każdym dziurkę na środku /można wycinać inne dowolne kształty/. Każde ciastko maczać w grubym cukrze, jeśli mają być w takiej formie pieczone, lub pozostawić bez cukru, a dopiero po upieczeniu posypać cukrem pudrem.
Układać na blasze z piekarnika wyłożonej papierem i piec ok. 12-13 min. w temp. 170-180 st. C.