Porzeczkowiec – bezowiaczek na ucieranym cieście

Miało być ciasto z porzeczkami Porzeczkowiec – bezowiaczek w kruchym cieście, ale nie chciało mi się robić ciasta kruchego, więc zrobiłam ucierane… zawsze to część roboty wykona maszyna… No i jest ciasto takie, jakiego oczekiwałam – z porzeczkami, ukrytymi pod bezową pierzynką, przygotowane małym nakładem pracy, a jednak smaczniutkie i takie … letnie. A sam spód ciasta – puszek wprost.

forma u mnie 20×32 cm /z wyjmowanym dnem/

Składniki 

Ciasto

200 g mąki pszennej
100 g mąki ziemniaczanej
250 g masła/dobrej margaryny
175 g cukru
2 całe jajka
4 żółtka /białka pójdą do bezy/
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli

Beza

4 białka
200 g drobnego cukru
szczypta soli
1 łyżeczka soku z cytryny

Dodatkowo

700 g porzeczek /u mnie czerwona, czarna i biała/
bułka tarta

Wykonanie

Masło/margarynę utrzeć z cukrem, 2 całymi jajkami i 4 żółtkami oraz szczyptą soli na puszystą masę. Dodać obie mąki i proszek do pieczenia, wymieszać.
Ciasto przełożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia, wyrównać szpatułką. Podpiec w temperaturze 150º C przez około 15 minut /II poziom grzanie góra-dół/ .

W międzyczasie ubić białka na sztywno ze szczyptą soli.
Ubijać nadal, dodając cukier – łyżka po łyżce, powoli i stopniowo, cały czas ubijając. Powinna powstać gęsta i błyszcząca piana bezowa. Dodać sok z cytryny.

Podpieczone ciasto wyjąć z piekarnika. Na wierzch wyłożyć porzeczki, obsypane obficie bułką tartą i wymieszane.
Na porzeczki wyłożyć pianę bezową. Wstawić do piekarnika, zmniejszyć temperaturę do 140º C i piec przez około 30 minut (bez termoobiegu). Następnie obniżyć temperaturę do 120º C i piec kolejne 20 minut lub krócej, jeśli piana bezowa wcześniej będzie chrupka z wierzchu. Piekarnik wyłączyć, pozostawiając jednak przez 3 min. zamknięty, po czym drzwiczki lekko uchylić i tak wystudzić całkowicie ciasto.

Ciasto owocowe pod bezową pierzynką

Zobaczyłam to ciasto u Danusi i od razu wiedziałam, że w niedalekiej przyszłości muszę je też upiec. Wszystkie składniki miałam w zasięgu ręku, nawet zamrożone maliny mam /z czystego lenistwa maliny w tym roku zamroziłam/, więc nie było argumentów, żeby ciasta nie upiec. Jedynie bezę na wierzchu ciasta przygotowałam inaczej, a co za tym idzie piekłam też „po swojemu” /jak zwykle robiłam parę rzeczy w tym samym czasie i … beza trochę zbyt się „zarumieniła”/.
Ciasto jest pyszne i efektownie się prezentuje i co ważne, nawet w zimie można mieć trochę „lata” do kawy czy herbaty.

Składniki /forma 24×36 cm/

Ciasto

3 szklanki mąki krupczatki ( szklanka o poj. 250 ml )
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3/4 szklanki cukru
4 żółtka ( białka zachować )
150 g masła – stopionego i letniego

Masa owocowo-budyniowa

1,20 kg jabłek /u mnie odmiana boskop/
1 litr soku Multiwitamina – malina, jabłko, marchewka
2 budynie waniliowe bez cukru*
250 g malin świeżych lub mrożonych
* gdy jabłka bardzo soczyste lub sok bardzo „cienki” /rzadki/, dla bezpieczeństwa dodać jeszcze kopiatą łyżkę mąki ziemniaczanej

Beza

4 białka
180 g cukru
1 łyżka budyniu waniliowego bez cukru lub mąki ziemniaczanej

Wykonanie

Całą formę /boki też/ wyłożyć papierem do pieczenia. Wymieszać mąkę, proszek do pieczenia i cukier. Dodać żółtka, stopione masło i zagnieść luźną kruszonkę. Wysypać na blaszkę i równomiernie rozprowadzić, po czym lekko ugnieść. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 st.C i podpiec przez ok. 12 minut na lekko złoty kolor.

Obrane i pokrojone jabłka krótko rozgotować, ale tak, żeby pozostały kawałki owocu – bez wody i cukru.
Z soku odlać 3/4 szklanki i rozrobić budynie. Pozostały sok zagotować, wlać zawiesinę z budyniami i całość zagotować. Dodać jabłka, wymieszać i wyłożyć na podpieczony spód. Posypać malinami.

Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli.
Ubijać nadal, dodając cukier – łyżka po łyżce, powoli i stopniowo, cały czas ubijając. Powinna powstać gęsta i błyszcząca piana bezowa. Wsypać suchy budyń i wymieszać dokładnie. Wyłożyć na masę owocową.
Wstawić do piekarnika nagrzanego już do temperatury 170 st.C i piec ok. 45 minut na złoty kolor /II poziom grzanie góra-dół/.
Kiedy ciasto jest upieczone, wyłączyć piekarnik, ale przez 3 min. pozostawić go jeszcze w zamkniętym piekarniku. Po tym czasie uchylić drzwiczki – robimy małą szczelinkę i tak ciasto spokojnie stygnie, beza z pewnością nie klapnie.
Ważne – ciasto musi być całkowicie ostudzone żeby można było kroić, najlepiej po paru godzinach.