Placuszki z jabłkami /bez spulchniaczy/

Placuszków, racuszków ci u mnie na blogu dostatek, ale zawsze są albo na drożdżach, albo z dodatkiem proszku do pieczenia, sody, czasem obu tych składników razem. Kiedy więc natknęłam się na recepturkę bez jakichkolwiek spulchniaczy, od razu postanowiłam wypróbować, zwłaszcza że są akurat papierówki. W tych placuszkach środkiem spulchniającym jest jedynie piana ubita z białek. A placuszki, cóż… smakowite!

Składniki

2 jajka
200 g mleka/maślanki/kefiru
200 g mąki
szczypta soli
spora szczypta cynamonu
25 g cukru
1 kilogram jabłek /waga przed obraniem/

olej do smażenia


Wykonanie

Oddzielić białka od żółtek.
Żółtka wymieszać z mlekiem, mąką, solą, cukrem i cynamonem na gładkie ciasto o konsystencji gęstej śmietany.
Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne, pokroić na spore cząstki /grubszą kostkę/ i wymieszać z ciastem. Na koniec wmieszać delikatnie pianę ubitą z białek.

Na patelnię wlać ok. 1 cm oleju i rozgrzać na średnim ogniu. Wylewać niewielkie placuszki z ciasta i jabłek i smażyć na niezbyt gorącym tłuszczy, by placuszki dobrze dosmażyły się wewnątrz, ale nie zrumieniły zanadto z wierzchu. Układać na talerzu wyłożonym ręcznikiem papierowym. Przed podaniem posypać każdą warstwę cukrem pudrem.
Podawać gorące lub mocno ciepłe, najlepiej ze szklanką zimnego mleka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*