Tosty z jajkiem

Przygotowałam je dzisiaj na śniadanie, takie niedzielne śniadanie, bez pośpiechu, bez myślenia o jakichś znowu obowiązkach, sprawach do załatwienia. O ich „istnieniu” przypomniał mi wczoraj syn, kiedy opowiadał, co dzieci chętnie jedzą. Mówił o tostach tzw. francuskich, a ja przypomniałam sobie, że można w nich również „posadzić” jajo.
Znam bowiem dwa sposoby przygotowania tostów z jajkiem, nie wiem, może jest ich więcej.

Składniki

4 kromki chleba tostowego /u mnie pełnoziarnistego/
4 jajka
posiekany szczypiorek
sól, pieprz lub dżem/konfitura
masło i olej do smażenia

Wykonanie

Przygotowałam po 2 tosty każdego rodzaju.

tosty tzw, francuskie

Wbić do miseczki 2 jajka, dodać odrobinę mleka i rozkłócić widelcem. Gdy będą podane w wersji wytrawnej, dodać sól i pieprz, zaś gdy będą podane z dżemem pominąć te przyprawy.
Kromki chleba tostowego /dwie/ zanurzać z obu stron w masie jajecznej i smażyć z obu stron na rumiano na patelni z rozgrzanym masłem i olejem. Podawać tak, jak lubimy.

tosty z sadzonym jajkiem

W każdej kromce chleba tostowego /w dwu/ wyciąć na środku otworek /np. za pomocą kieliszka/. Kromki kłaść następnie na rozgrzany tłuszcz i smażyć na rumiano z jednej strony, po czym odwrócić, w wycięty otworek wbić jajko i smażyć do momentu, gdy jajko ładnie się zetnie. Oprószyć solą i pieprzem.
Na talerzu posypać szczypiorkiem.

Placek drożdżowy z brzoskwiniami i borówkami

Piekłam nie tak dawno Kruche ciasto z pianą „olejową”, śliwkami i borówkami…. wyszło bardzo dobrze to połączenie. Tym razem przyniosłam z działki brzoskwinie i pomyślałam, a czemu nie można także ich połączyć z borówką? Ale żeby nie było to ciasto bardzo podobne do poprzedniego, postanowiłam upiec je na spodzie z ciasta drożdżowego, a do tego kruszonka i może jeszcze jakiś lukier… najlepiej biały, albo po prostu cukier puder?
Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Uruchomiłam robot i w mig powstało ciasto drożdżowe, potem niecała godzina wyrastania, potem godzina lekcyjna na włożenie wszystkiego do formy i upieczenie i jest… oto ono… wyszło bardzo wysokie, puchate, tylko zajadać takie świeżutkie, pachnące… Ale co zrobić z kaloriami? nie liczyć!

forma 24×34 cm /odpinane boki/

Ciasto

650 g mąki pszennej /4 niezbyt pełne szklanki/
2 op. drożdży instant
1 szklanka mleka
100 g masła
2 jajka
szczypta soli
1/3 szklanki cukru
1 op. cukru waniliowego

Kruszonka

50 g masła
10 łyżek mąki
4 łyżki cukru
1 łyżka cukru z wanilią

Dodatkowo

ok. 1 kg brzoskwiń /waga przed obraniem/
ok. 1 szklanki borówek

Lukier cytrynowy /opcjonalnie/

5 łyżek cukru pudru
2 łyżki soku z cytryny
1 łyżka mleka

Wykonanie

Do miski przesiać mąkę, dodać drożdże, cukier i szczyptę soli. Suche składniki wymieszać. Mleko podgrzać z masłem, aby się rozpuściło, ciepłe /ale nie gorące!/ wlać do miski z mąką, wbić jajka i zagnieść gładkie i elastyczne ciasto /zrobił to za mnie robot/. Ciasto przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 1 godz. /powinno podwoić objętość/.

W tym czasie masło roztopić, ostudzić, wymieszać z cukrem i mąką, rozetrzeć palcami na kruszonkę. Schłodzić.

Brzoskwinie wypestkować, obrać i pokroić na mniejsze części /ćwiartki, plastry – w zależności jak są duże/. Borówki umyć i osuszyć.

Wyrośnięte ciasto przełożyć do wysmarowanej tłuszczem lub wyłożonej papierem formy, wyrównać powierzchnię.
Na wierzchu ułożyć owoce i posypać kruszonką.
Wstawić ciasto do zimnego piekarnika i piec ok. 35-40 minut, w 180 st. C. lub do tzw. suchego patyczka /uwaga – czas pieczenia liczy się od momentu osiągnięcia przez piekarnik wymaganej temperatury/.

Do kubka wsypać cukier puder, dodać sok z cytryny i mleko, wymieszać.
Polać ostudzone już ciasto.
Można też zrezygnować z lukru i posypać cukrem pudrem, albo…. nic już nie robić, tylko zajadać.

Kasza kuskus z warzywami

Ależ pyszności dziś stworzyłam sobie na obiad /sobie, bo mięsożercom takie specjały nie odpowiadają/. Było smacznie, lekko, zdrowo i kolorowo. Z uwagi na upał, więcej nie jestem w stanie pisać i zachwalać.

Składniki

1 cebula
1 marchewka
pół czerwonej papryki
1 ząbek czosnku
1-2 pieczarki
mała zielona cukinia
mała żółta cukinia
2 łyżki posiekanego szczypiorku
dużo posiekanej natki pietruszki
0,5 szklanki kaszy kuskus
ok. 0,5 szklanki mleka (ewentualnie może być bulion lub woda)
2 łyżki oleju

Wykonanie

Cebulę pokroić w cienkie półplasterki, marchewkę podobnie – wrzucić je na patelnię z rozgrzanym olejem i pod pokrywką smażyć 2-3 minuty. Dodać pokrojone w małą kostkę pieczarki, cienko pokrojone cukinie (półplasterki), paprykę (tę w krótkie paseczki) i posiekany czosnek. Dusić dalej wszystko razem pod przykryciem ok. 5 minut, by warzywa zmiękły, ale dalej były jędrne. Na koniec całość posypać kaszą, wlać mleko/bulion/wodę, dodać posiekaną pietruszkę i szczypiorek, wymieszać i dusić jeszcze kilka minut. Doprawić lekko do smaku solą i pieprzem – gotowe, gdy kasza jest miękka.

 

źródło

Zapiekanka ziemniaczano-brokułowa w szpinakowym sosie

Robiłam już kiedyś zapiekankę z brokułem- patrz Zapiekanka ziemniaczano-brokułowa.
Tamta była jednak z dodatkiem kiełbasy i innych bardziej kalorycznych składników. Dziś proponowana jest lekka i taka bardziej letnia. Jest bardzo smaczna, jakkolwiek trochę niesforna… nie chciała pozować do zdjęcia i przed „pstryknięciem” wywinęła koziołka zamiast grzecznie stać… na baczność. Ale smaku to nie zmieniło ani trochę,

Składniki

1 brokuł
1 kg ziemniaków
2 duże cebule
2 ząbki czosnku
200 g szpinaku
200 g pieczarek
1 młoda żółta cukinia
200 ml jogurtu greckiego
sól, pieprz, kurkuma
olej

Wykonanie

Obrane ziemniaki pokroić w grubsze plasterki, wrzucić na lekko osolony wrzątek, gotować 5-8 min. odcedzić.
Brokuł podzielić na różyczki i również ugotować na półmiękko w lekko osolonej wodzie, potem przelać zimną wodą.

Cebulę pokroić w półplasterki i zeszklić na oleju razem z pokrojonymi w plasterki pieczarkami, nadmiar płynu odparować.
Osobno podsmażyć cukinię, pokrojoną w cienkie plastry-wstążki /za pomocą obieraczki do warzyw/, z dodatkiem 1 ząbka drobno pokrojonego czosnku.

Jogurt wymieszać z rozdrobnionym szpinakiem, posiekanym drugim ząbkiem czosnku, dodać do smaku sól, pieprz, kurkumę /miałam szpinak świeży i wszystko „potraktowałam” blenderem/.

W naczyniu żaroodpornym ułożyć warstwami:
– 1/3 ziemniaków
– 1/2 pieczarek z cebulą
– brokuły
– 1/3 ziemniaków
– 1/2 pieczarek z cebulą
– cukinię
– 1/3 ziemniaków
Całość zalać sosem jogurtowo-szpinakowym.
Włożyć do piekarnika nagrzanego do 170 st.C i zapiekać ok. pół godziny.

Karkówka we własnym sosie pieczeniowym

Karkówka to chyba najlepsze – wg mnie oczywiście – mięso wieprzowe, pod warunkiem, że nie jest przesadnie poprzerastane tłuszczem. Taką właśnie udało mi się kupić, więc bez specjalnych „udziwnień” zrobiłam ją po prostu we własnym sosie. I jak smakowała? Odpowiedzią niech będzie też pytanie – i jak tu dbać o linię?

Składniki

ok. 600-700 g karkówki wieprzowej /pokrojona w cienkie plastry/
sól i pieprz – do smaku
mąka pszenna – do panierowania
2 cebule
3 ząbki czosnku
2 liście laurowe
po 3 ziarenka ziela angielskiego i czarnego pieprzu
2 łyżki sosu sojowego
1 łyżeczka wędzonej papryki
1 łyżeczka cukru
ok.1-1,5 szklanki wrzątku
opcjonalnie – 1 łyżka sosu pieczeniowego ciemnego /proszku/

Wykonanie

Plastry mięsa oprószyć solą i pieprzem, a następnie obtoczyć w mące i obsmażyć z obu stron na dobrze rozgrzanym oleju na rumiano /lekko brązowo/.
Usmażone przekładać do rondla.
Na tą samą patelnię wrzucić teraz drobno posiekaną cebulę, lekko potrzepać ją cukrem i smażyć na małym ogniu mieszając od czasu do czasu, by cebula się zeszkliła, a cukier lekko skarmelizował. Pod koniec smażenia dodać też posiekany czosnek. Cebulę przełożyć do rondla.
Na patelnię wlać teraz szklankę wrzątku, zagotować /woda ma zebrać z patelni wszystkie „smaki”/, przelać do rondla. Dodać też sos sojowy, przyprawy i na małym ogniu dusić pod przykryciem do miękkości mięsa /ok. 30-35 min/.
Po tym czasie doprawić jeszcze sos do smaku solą i pieprzem /opcjonalnie sosem pieczeniowym/ i już odkryte dusić ok. 5-10 min. w celu ewentualnego zredukowania sosu do pożądanej gęstości.

Kruche ciasto z pianą „olejową”, śliwkami i borówkami

Kiedyś ciasto z pianą z dodatkiem oleju zauroczyło mnie do tego stopnia, że piekłam je kilka razy w różnych wersjach – Szarlotka z „olejową” pianą oraz Kruche ciasto z pianą „olejową” i malinami. Potem o nim zapomniałam. Aż do dzisiaj. Przyszło mi na myśl, kiedy przyniosłam z działki śliwki o wdzięcznej nazwie Opal, nie za duże, czerwono-fioletowe i nie bardzo wiedziałam, jakie ciasto z nich upiec. Do tego miałam jeszcze trochę borówki amerykańskiej, a jeszcze na dodatek, wpadło mi w oko ciasto na blogu Takie tam moje pomysły, z tym, że tam autorka zastosowała połączenie moreli i jagód.

forma 24×36 cm

Składniki

3 szklanki mąki /0,5 kg/
1 kostka masła /20 dkg/
2 łyżki smalcu /5 dkg/
5-6 łyżek cukru pudru
5 żółtek
5 łyżek zimnej /lodowatej/ wody
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Piana

5 białek
1 szklanka cukru pudru
1 cukier waniliowy
2 budynie waniliowe /małe/
1/2 szklanki oleju

oraz
ok. 1 kg śliwek
1 szklanka borówek amerykańskich

Wykonanie

Ciasto zrobić zgodnie z przepisem podstawowym – Ciasto kruche – mój podstawowy przepis.
Gotowe ciasto podzielić na dwie części – 2/3 i 1/3, zapakować do woreczków foliowych i włożyć na zamrażarki /schłodzić w stopniu pozwalającym starcie go na tarce/.
Po schłodzeniu większą część ciasta /2/3/ zetrzeć na grubych oczkach na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, dodać cukier i cukier waniliowy i nadal ubijać /piana powinna być sztywna i gęsta/.
Nie przerywając miksowania wsypać budynie, a następnie cieniutką strużką wlewać olej.
Teraz ubitą pianę wyłożyć na ciasto w blaszce, na pianie ułożyć połówki śliwek /przecięciem do góry/, pomiędzy śliwkami rozsypać borówki, zaś na wierzch zetrzeć pozostałą /1/3/ część zmrożonego ciasta.

Piec w temp. 160-170 st.C ok. 45 minut II poziom grzanie góra-dół /na ostatnie 5 min. można włączyć termoobieg – ładnie się przyrumieni/. Po upieczeniu wyłożyć na kratkę, można posypać cukrem pudrem.

Moje uwagi po upieczeniu:
Zasugerowałam się robionym już kiedyś ciastem z malinami /wspomnianym na wstępie/ i śliwki dałam na pianę. Myślę jednak, że w przypadku śliwek, czy innych owoców, bardziej ciężkich, lepiej owoce ułożyć na cieście, a pianę dać na owoce, podobnie jak to zrobiłam z jabłkami.

Kotlety z cukinii z ziemniakami

„Cukiniowego” szaleństwa  ciąg dalszy.
Cukinia… moja ulubiona… W tym roku tylko ona króluje u mnie na grządce, bo kabaczek, jak dotąd, wydał tylko jeden owoc. Jest zatem i zielona, i żółta, a nawet pasiasta… to odmiana „tapir”, bardzo dobra zresztą. Zatem skoro tak dużo tego „dobra” urosło, kto ma ochotę zostaje obdarowany, a co z resztą? szkoda, żeby się zmarnowało, więc poszukuję nowych przepisów, kombinuję, wymyślam. Nie ukrywam, że mam z tej „radosnej twórczości cukiniowej” frajdę ogromną.

Pomyślałam więc, że skoro robiłam już kotlety z cukinii w różnym wydaniu, a także różne placki z cukinii, w tym także Placki z cukinii i ziemniaków, dlaczego nie spróbować kotletów z cukinii z dodatkiem ziemniaków? takie 2w1, taka trochę odwrotność placków.
No i są… dla mnie pyszne, jak zresztą wszystko z cukinii. Wystarczy dorobić do nich jakąś ulubioną surówkę i obiad gotowy.
Polecam też:
Kotlety z cukinii
Kotlety z cukinii z papryką, marchewką i szczypiorkiem
Kotlety z cukinii z pieczarkami i marchewką
Kotlety z cukinii z szynką, papryką i białym serem

z podanych składników otrzymałam 14 kotletów

Składniki

1 cukinia średnia /nie przerośnięta, z miękką skórką/
1-2 marchewki
2-3 ziemniaki
1 cebula
1 ząbek czosnku
2 jajka
1 kopiata łyżka mąki ziemniaczanej lub pszennej
1 szklanka bułki tartej
pęczek szczypiorku lub natki pietruszki lub obydwa składniki
olej do smażenia
bułka tarta do obtoczenia kotletów

Wykonanie

Cukinię i ziemniaki zetrzeć na grubych oczkach, lekko posolić, po chwili wrzucić na sito i dobrze odsączyć, na koniec odcisnąć w dłoniach.
Marchew również zetrzeć na grubych oczkach, ale dać do osobnej miseczki, Cebulę
drobno pokroić, czosnek przecisnąć przez praskę.
Szczypiorek/natkę drobno posiekać.
Jajka rozkłócić widelcem.

Teraz wszystkie składniki wrzucić do miski i dokładnie wymieszać – masa powinna być zwięzła.
Formować owalne kotlety, panierować w tartej bułce i smażyć na oleju na rumiano /smażyć na średnim gazie/.
Podawać z ulubioną surówką i ziemniaczkami /lub bez/, bądź też zajadać z chlebem i np. z sosem czosnkowym. Ja osobiście lubię dania z cukinii w towarzystwie sałatki z czerwonych pomidorów i cebuli.

Sernik z borówkami i polewą śmietanową

Chodził za mną ten sernik, chodził i wreszcie go zrobiłam… ten, znaczy z borówkami, mógł być wszak także z innymi owocami letnimi, ale chodziło mi właśnie o sernik pieczony i z borówkami. Sernik wyszedł bardzo delikatny, wydaje się nawet, że można go jeść bezkarnie /to dla tych, którzy ciągle liczą kalorie/… no, może nie całkiem bezkarnie… I jeszcze jedno – z każdym dniem „leżakowania” w lodówce zyskuje bardzo na smaku!
  

tortownica śr. ok. 24-25 cm lub kwadratowa 24×24 cm

Spód

250 g ciasteczek maślanych – zbożowych
100 g roztopionego masła
lub
paczka biszkoptów

Masa serowa

1 kg twarogu półtłustego lub tłustego /może być dobry twaróg sernikowy wiaderkowy/
250 g serka mascarpone /zamiennie 250 g jogurtu greckiego, gdy np. damy ser tłusty/
5 jaj /L/
220 g drobnego cukru /1 szklanka/
1 budyń waniliowy/śmietankowy
1 łyżka mąki ziemniaczanej
sok i otarta skórka z 1 cytryny

Polewa /wymieszać/:
300 g śmietany 18% /gęstej/
3 łyżki cukru
3 łyżki soku z cytryny

dodatkowo
ok.150-200 g borówek + 1 łyżka mąki pszennej – do sera
ok. 50-100 g borówek do dekoracji – na wierzch

Wykonanie

Tortownicę wysmarować masłem, dno tortownicy dodatkowo wyłożyć papierem /położyć arkusz papieru i zamknąć obręczą/, po czym dno wyłożyć zmiksowanymi herbatnikami z masłem lub biszkoptami.

Włączyć piekarnik i nagrzać do 175-180 st.C. /grzanie góra-dół/.

Twaróg zmielić trzykrotnie w maszynce lub rozmiksować na gładko w malakserze.
W misie miksera zmiksować całe jajka z cukrem na puch, dodać budyń i mąkę ziemniaczaną i znowu zmiksować, aby nie było grudek, po czym dodać twaróg, ser mascarpone, otartą skórkę i sok z cytryny i zmiksować krótko na gładką masę. Na koniec dodać borówki wymieszane z mąką i delikatnie wymieszać.
Masę serową przełożyć do tortownicy wyłożonej biszkoptami.

Na dno piekarnika nagrzanego już do 175-180 st. C wstawić naczynie napełnione do 2/3 wysokości gorącą wodą, następnie na kratkę umieszczoną wyżej /II poziom/ włożyć sernik.
Piec przez 15 minut. Następnie zmniejszyć temperaturę do 130-140 st.C i piec jeszcze przez 60-70 minut.
Sernik wysunąć z piekarnika, delikatnie wylać masę śmietanową, posypać borówkami i znowu wstawić do piekarnika, piekarnik już wyłączyć i zostawić tak sernik przez ok. 15 minut w piekarniku zamkniętym, potem lekko uchylić drzwi i pozostawić tak do ostudzenia /ok. 1 godz./.

Ostudzony sernik dobrze schłodzić w lodówce /odkryty/ przez kilka-kilkanaście godzin, a najlepiej przez całą noc.

Moje spostrzeżenia już po upieczeniu sernika – do rozważenia na przyszłość:
– lepiej będzie chyba wyłożyć do tortownicy połowę masy serowej, posypać połową borówek, następnie drugą połowę masy serowej i drugą połowę borówek /owoce ładniej się rozłożą/.
– lepiej może nie wykładać borówek na wierzch na polewę przed zapieczeniem /nie wyglądają potem dobrze/, ale udekorować nimi ciasto już po lekkim ostudzeniu?

Bułeczki czosnkowe

Na ogół nie jadam bułek… jakoś tak… jeśli już, to wolę chleb, zwykły, najzwyklejszy /zwykły „razowiak” to bym lubiła, ale jakoś moje „podroby” go nie kochają/. Jest jednak jeden, jedyny wyjątek jeśli o bułki chodzi – uwielbiam bułeczki czosnkowe. Kupuję je czasem w „owadzie”… nacięte w poprzek, trochę na ukos, a w nacięciach czosnek i jeszcze coś, jakaś przyprawa. Ale koniec z tym, bo teraz będę zaspokajać ewentualną „chcicę” własnym wypiekiem.


Składniki /na 8-12 bułek/

Ciasto

500 g mąki pszennej
250-300 ml ciepłego mleka lub pół na pół z wodą
25 g świeżych drożdży
1 jajko
1 łyżka cukru
2 łyżeczki soli
4 łyżki oleju

Masło czosnkowe

50 g masła
3-4 ząbki czosnku
szczypta soli
drobno posiekana natka pietruszki
przyprawy – u mnie bazylia

Dodatkowo – do posmarowania
1 jajko + 2 łyżki mleka

Wykonanie

Do miski wlać 250 ml ciepłego mleka, wkruszyć drożdże i wymieszać.
Do rozpuszczonych drożdży dodać przesianą mąkę, sól, cukier, jajko oraz olej. Całość wyrabiać do uzyskania miękkiego, elastycznego ciasta.
Ciasto przełożyć do miski, przykryć folią spożywczą lub ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na około 1 godzinę do wyrośnięcia /powinno podwoić objętość/.

Wyrośnięte ciasto zagnieść raz jeszcze /odgazować/, wyłożyć na deskę, zrobić wałek i podzielić na 8-12 części – w zależności jakich rozmiarów mają być bułki/.
Z ciasta formować podłużne bułeczki i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Bułeczki przykryć ściereczką i odstawić ponownie do wyrośnięcia na około 20-30 minut.

W międzyczasie przygotować masło czosnkowe: do miękkiego masła dodać przeciśnięty czosnek, sól oraz posiekaną pietruszkę i dokładnie wymieszać.

Wyrośnięte bułeczki posmarować jajkiem rozmieszanym z 2 łyżkami mleka, a następnie zrobić na nich ukośne, dość głębokie nacięcia, w które nałożyć masło czosnkowe i  posypać bazylią .
Piec w temperaturze 200 st. C przez około 15 minut – do zrumienienia /II poziom grzanie góra-dół/.

Chleb z twarogu i płatków owsianych bez drożdży

Przepis spotkałam na , zaciekawił mnie bardzo, więc zrobiłam. Ciekawy smak, dużo zależy też od dodanych ziaren, sera nie czuć. Warto spróbować, fajna odmiana.
Zrobiłam z połowy porcji, stąd wyszedł mi dość niski, a piekłam w małej foremce aluminiowej. Składniki poniżej podane są na całą porcję.

Składniki

500 g twarogu półtłustego
6 jaj
1 szklanka mieszanki dowolnych ziaren np.słonecznik, dynia, siemię lniane, kminek,
1 szklanka płatków lub otrębów owsianych
sól
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Wykonanie

Twaróg zblendować razem z jajkami na gładką masę. Następnie dodać płatki owsiane/otręby, ziarna, sól i proszek do pieczenia, wszystko razem wymieszać łyżką. Piec 50 min w temp. 180 st. C.