Schab w sosie jogurtowym z serem feta i szpinakiem

Obiad był zaplanowany, a drugie danie w zamyśle dopracowane w detalach. Niestety, po rozmrożeniu schabu okazało się, że plastry są dość „mizerne” i nie bardzo nadają się na rozbicie do tego stopniu, by zrobić z nich roladki. No cóż, plany są po to, by je czasem zmieniać. Przyniosłam jednak świeży szpinak z ogródka, w lodówce zalegała resztka sera feta więc zaczęłam kombinować… wyszło coś dobrego, smacznego i… innego. I choć fotka tego nie oddaje, danie wyszło naprawdę smaczne, w smacznym sosie.

Składniki

4 plastry schabu
2 cebule
3-4 ząbki czosnku
250 ml bulionu
125 ml jogurtu naturalnego
125 g sera feta
2 łyżki maki pszennej
spora garść liści szpinaku nowozelandzkiego /można więcej/
sól i pieprz oraz sól czosnkowa do smaku
olej do smażenia

Wykonanie

Kotlety schabowe lekko rozbić, oprószyć solą i pieprzem z obu stron i usmażyć na rumiano.
Na tej samej patelni zeszklić posiekaną cebule i czosnek, po czym wlać bulion, dodać usmażony schab i pod przykryciem dusić do miękkości mięsa.
Wymieszać jogurt z mąką i wlać do mięsa, dodać również pokruszony ser feta, gotować razem kilka minut. Na koniec doprawić jeszcze do smaku, dodać całe liście szpinaku, wymieszać i gaz już wyłączyć /chodzi o to, by szpinak pozostał w całości i nie zrobiła się z niego ciapa/.

Zupa serowa

Skromna, z małej ilości składników, ale jakże pyszna zupa. Zupa iście letnia, lekka, nie jakaś zawiesista, ale delikatnie tylko zagęszczona za sprawą dodanych serków topionych, które nadały jej też super smaku. Do tego pływająca łódeczka-grzanka czosnkowa, a dookoła zielone cętki pietruszki … bajkowy widok i smak.

Składniki

1,5-2 l bulionu
1 mały por
1-2 łyżki masła
1 szklanka mleka
3 serki topione /o smaku szynki/ – każdy miał po 100 g
sól, pieprz, czosnek granulowany
natka pietruszki

grzanki czosnkowe

Wykonanie

W garnku, w którym będzie się gotować zupę podsmażyć por, pokrojony w cienkie plasterki. Zalać bulionem i chwilę gotować. Dodać mleko, a następnie serki topione i gotować jeszcze 5-10 minut – do czasu rozpuszczenia serków. Doprawić do smaku solą, czosnkiem i pieprzem. Można dodać troszkę słodkiej śmietany 12% /ja dodałam/. Posypać natką. Podawać z grzankami czosnkowymi.

Szpinakowe naleśniki z cukinią, szynką i serem – zapiekane

Robiłam kiedyś zielone naleśniki – Szpinakowe naleśniki z twarogiem.
Dziś przypomniałam sobie o nich zabierając się do smażenia placków naleśnikowych, a ponieważ miałam trochę liści szpinaku nowozelandzkiego, przyniesionego z ogrodu, pomyślałam żeby go wykorzystać. Jednak „leniuch” odezwał się we mnie… nie chciało mi się wyciągać sprzętu /czyt. blendera – co za wielki sprzęt?! ale lenistwo okazało się jeszcze większe/, więc szpinak tylko drobno pokroiłam /posiekałam/ i w tej postaci dodałam do ciasta. I powiem, że wyglądało to całkiem fajnie nawet.
A same naleśniki? no skoro są i ze szpinakiem, i z cukinią, i jeszcze kozim serem, to muszą być pyszne.

Składniki /na 9-10 naleśników/

2 szklanki mąki pszennej
1 szklanki mleka
2 szklanki wody mineralnej gazowanej
szczypta soli
szczypta proszku do pieczenia /będą mięciutkie/
2 łyżki oleju
garść pokrojonego drobno świeżego szpinaku

Farsz

1 młoda cukinia
1 roladka koziego sera /zamiennie serek camembert/
9-10 plasterków szynki /tyle ile naleśników/

Sos

3 łyżki majonezu
2 łyżka gęstego jogurtu naturalnego
1-2 ząbki czosnku
sól, pieprz, cukier

dodatkowo – ok. 50 g startego sera żółtego




Wykonanie

Naleśniki przygotować zgodnie z przepisem podstawowym.

Cukinię –  bez obierania, pokroić w cieniutkie plastry /zrobiłam to obieraczką do warzyw i uzyskałam coś w rodzaju wstążek/, lekko posolić i odstawić na chwilę, po czym odlać wytworzony płyn i krótko podsmażyć na łyżce oleju.
Na każdym naleśniku ułożyć po 1 plasterku szynki, kilka plasterków/wstążek  cukinii oraz kilka plasterków sera koziego. Zwinąć każdy w rulon i ułożyć w naczyniu żaroodpornym, wysmarowanym cienką warstwą masła/oleju.

Składniki sosu wymieszać, doprawić przyprawami wg własnego smaku i polać nim naleśniki. Całość posypać startym, żółtym serem i zapiec odkryte w piekarniku nagrzanym do 175 st.C do czasu rozpuszczenia sera i ścięcia się zalewy /około 20 minut + 5 minut termoobieg/.

Cukinia faszerowana parówkami

„Plątały” mi się w lodówce parówki z indyka, które nabyłam, żeby kiedyś skonsumować, ale tyle fajnych warzyw jest teraz dostępnych, że na takie jedzenie jak owe parówki zabrakło miejsca /znam zdanie na temat parówek, ale prawdę mówiąc, mało mnie obchodzi, bo parówki lubię i od czasu do czasu jem… z wielkim smakiem zresztą/.
Przez przypadek wpadłam jednak na stronę smaczny /kiedyś bywałam tam często, nawet więcej, to była chyba pierwsza kulinarna strona, którą poznałam wiele lat temu/ i natrafiłam na przepis Doroty na cukinię faszerowaną parówkami właśnie. I ten przepis zainspirował mnie do zrobienia w ten sposób cukinii i wykorzystania moich parówek.
  

Składniki

1 cukinia
1 cebula
5-6 cienkich parówek /miałam 5 z indyka waga 160 g/
1 duży pomidor
2-3 ząbki czosnku
po 3 łyżki posiekanej natki pietruszki, bazylii i szczypiorku
sól, pieprz, kurkuma
ser żółty do starcia na wierzch /mały kawałeczek ok. 50 g/

Wykonanie

Cukinie obrać, przekroić wzdłuż na pół, wydrążyć środek /miąższ zachować/, a następnie powstałe „łódeczki” wrzucać na osolony wrzątek na 3-4 min. aby zmiękły – szybciej się później zapieką. Ostudzić.

Cebulę pokroić w kostkę, parówki w cienkie plasterki i przesmażyć razem na rozgrzanym oleju, dodać pomidor oraz wydrążony miąższ pokrojone w kostkę i chwilę smażyć. Dodać czosnek przeciśnięty przez praskę oraz przyprawy. Dusić, aż cały płyn odparuje. Teraz dodać posiekane dodatki zielone, wyłączyć już gaz i wymieszać.
Napełnić farszem cukiniowe „łódeczki”, ułożyć w naczyniu do zapiekania, posypać startym serem i zapiec w temp. 175 st. C przez ok. 20 min.

Bigos z cukinii z innymi warzywami i pieczarkami

Jak szaleć to szaleć… z warzywami oczywiście… a dokładniej – z cukinią.
Lubię cukinię, a jeszcze bardziej lubię ciągle nowe potrawy z jej udziałem, stąd ciągle poszukuję, odkrywam, gotuję, smażę, duszę i smakuję… i na nowo się zachwycam. Stąd nie ma co się dziwić i krzywić – dań z cukinią będzie tego lata co niemiara.
Dziś serwuję bigosik, nieco inny niż Bigos /leczo/ z cukinii, doprawiłam go na ostro, jest bardzo pikantny, ale pyszny… dla mnie bardzo smaczny.

Składniki

1 duża cukinia /lub 2 małe/
1-2 cebule
500 g pieczarek
250-300 g kiełbasy /jedna laska/
3-4 marchewki
2 pietruszki
1 średni seler
1 papryka czerwona lub zielona
przecier pomidorowy lub koncentrat – wg upodobania
pieprz, sól, vegeta
papryka w proszku słodka i ostra, przyprawa chilli
rozmaryn

Wykonanie

Poszczególne składniki smażyć/dusić osobno, a dopiero potem połączyć.

Cebulę pokroić w kostkę, wrzucić na rozgrzany olej /1 łyżka wystarczy/, poddusić, dodać kiełbasę i paprykę również pokrojoną w kostkę, chwilę podsmażyć.

Marchew, pietruszkę i seler zetrzeć na grubych oczkach i na 1 łyżce oleju poddusić na wolnym ogniu.

Cukinię obrać, zetrzeć na grubych oczkach i poddusić do miękkości.

Pieczarki pokroić w plasterki, podsmażyć.

Na koniec wszystkie osobno duszone, pół miękkie warzywa oraz pieczarki i świeży rozmaryn połączyć, dodać przyprawy i przecier pomidorowy i dusić razem ok. 10 min.

Gulasz z bakłażana i pomidorów

Lato to dla mnie raj… raj w kuchni, raj w jadłospisie, raj na talerzu… i tyle w temacie, bo cóż można pisać po raz n-ty na temat uwielbienia dla warzyw i potraw z nich przyrządzanych? wszystkie są równie zdrowe, smaczne i lekkie.

Składniki

1 bakłażan
1 większa cebula
1 puszka krojonych pomidorów
2-3 ziemniaki
parę listków świeżej bazylii
1 łyżeczka curry łagodnego
1 łyżeczka cukru – płaska
1/2 łyżeczki cynamonu – płaskiej /pominęłam/
1/2 łyżeczki mielonego kuminu – płaskiej
szczypta chilli
sól do smaku
1 ząbek czosnku lub 1/2 łyżeczki granulowanego
olej do smażenia

Wykonanie

Bakłażan pokroić w średniej wielkości kostkę, posolić, wyłożyć na sito przynajmniej na 20 minut do odcieknięcia, co zapewni pozbycie się goryczki, typowej dla źle przyrządzonego bakłażana.
Ziemniaki obrać i pokroić w kostkę (taką jak bakłażan), cebulę pokroić w cienkie ćwierć plasterki.

Na patelni podsmażyć ziemniaki razem z cebulką, a kiedy ziemniaki złapią lekko złoty kolor, przełożyć je do garnka.
Na tej samej patelni podsmażyć teraz bakłażan i po usmażeniu również przełożyć do garnka.
Teraz na patelnię wyłożyć pomidory z puszki i krótko podsmażyć (dosłownie 5 minut), przełożyć też do garnka.
Dodać przyprawy, czosnek i sól oraz cukier, przykryć garnek pokrywką i dusić na małym ogniu około 30 minut, od czasu do czasu mieszając. Posypać siekaną bazylią.

 

źródło

Fasolka szparagowa w śmietanie

Robiąc tą fasolkę na myśl przyszły mi wspomnienia, letnie wspomnienia z okresu mojego dzieciństwa, a wraz z nimi … kurki smażone w śmietanie. Oj, jakież to były pyszności. Wyskakiwało się do lasu /a las był tuż, tuż, „rzut beretem”, uzbierało się trochę kurek, pięknych, świeżutkich, malutkich, zgrabniutkich, a potem… potem już Mama brała je w swe władanie… kurki były duszone w słodkiej, świeżutkiej śmietance, z dodatkiem odrobiny młodej, białej cebulki do czasu, aż wchłonęły ową śmietankę. Takie „opite” tej słodkiej śmietanki i wysmażone, smakowały znakomicie. I nie potrzeba było do nich nic więcej, oprócz pajdy świeżego, domowego chleba. Ech, ślinotoku dostałam…
Ale ten wątek nie dotyczy kurek, tylko zwykłej fasolki szparagowej. Zwykłej, choć chyba jednak niezwykłej, skoro przywołuje takie wspomnienia… bo ta fasolka jest również trochę „opita” śmietanki i pięknie wysmażona, i… nawet smakuje podobnie? a może to puszczone wodze wyobraźni?

Składniki

1 kg fasolki szparagowej
4 ząbki czosnku
1 szklanka słodkiej śmietany 12-18%
sól, cukier, pieprz

Wykonanie

Fasolkę oczyścić, wrzucić na gotującą wodę, lekko posoloną i z dodatkiem odrobiny cukru i ugotować na miękko /ok. 15 min./. Odcedzić, a do garnka z fasolką dodać śmietanę, przeciśnięty czosnek, pieprz i sól do smaku. Dusić pod przykryciem ok. 5-7 min.

 

 

Kotleciki drobiowe siekane z cukinią i serem feta

Kotleciki drobiowe siekane to bardzo dobra propozycja na letni obiad dla mięsożerców, bo to i trochę mięsa, ale też trochę warzywnych „dobroci” lata zawartych w jednym daniu. Takich propozycji jest już na blogu kilka, zarówno z mięsa drobiowego /szukaj tutaj – klik/, jak też wieprzowego /klik/. Wszystkie pyszne… moim skromnym zdaniem.
Dziś w wersji uproszczonej, szybkiej, bez wcześniejszego podsmażania warzyw.

Składniki

1 duża lub 2 małe piersi z kurczaka /ok.500 g/
1 młoda cukinia /ok.400 g/
1 duży ząbek czosnku
1 cebula szalotka
kawałek czerwonej papryki /opcjonalnie/
ok. 100-125 g sera feta
1 łyżka jogurtu naturalnego
2 łyżki kaszy manny/mąki ziemniaczanej lub pszennej
1-2 jajka
pęczek natki pietruszki
pęczek szczypiorku
przyprawa do kurczaka
pieprz, ew. sól.
1/2 łyżeczki kurkumy

bułka tarta
olej do smażenia

Wykonanie

Pierś kurczaka posiekać w bardzo drobną kostkę, dodać przyprawę do kurczaka, czosnek przeciśnięty przez praskę oraz jogurt naturalny, wymieszać i odstawić w chłodne miejsce na min. 1 godzinę.
Cukinię /bez obierania/ zetrzeć na dużych oczkach tarki, lekko posolić, wyłożyć na sitko i odstawić na ok.pół godziny, aby odsączyć wytworzony sok.
Cebulę drobno posiekać.
Odsączoną cukinię wymieszać z cebulą i zamarynowanym mięsem z kurczaka, dodać jajka, ser feta, kaszę/mąkę i drobno posiekany szczypiorek i natkę pietruszki, ewentualnie pokrojoną w kosteczkę paprykę.  Przyprawić pieprzem i kurkumą /ew. solą – ser feta jest już słony/, dokładnie wyrobić masę.
Formować łyżką nieduże kotleciki, obtaczać w bułce tartej /trochę trudno się to robi, ale się da!/, smażyć na średnio rozgrzanym oleju na rumiano z obu stron. Odsączać z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku.

z tej porcji wyszło mi 15 kotlecików

Tort „Jagodowa Panienka” z kremem śmietankowo-jogurtowym

Dzisiaj nawet mały smoczek
przyszedł na Twój 4 roczek.
Przyjmij więc od niego kwiatka
na te Twoje 4 latka.
Wszystkiego najlepszego Natali!

tortownica śr. 24 cm

Biszkopt

6 jajek
1 szklanka drobnego cukru
3/4 szklanki mąki pszennej tortowej
3/4 szklanki mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki cukru waniliowego
1 łyżka oleju

Do nasączenia – wymieszać

1 szklanka ciepłej wody
3-4 łyżki cukru pudru
3-4 łyżki soku z cytryny

Krem do przełożenia

300 g borówek – umytych i obranych /można dać 500 g/
500 g śmietanki kremówki 36%
500 g naturalnego jogurtu /dałam grecki/
6 łyżek cukru pudru /lub wg smaku/
1 opakowanie cukru waniliowego /16g/
1 śmietan-fix do śmietany
6 łyżeczek żelatyny /ok. 18g/
12 łyżek mleka /wody/

Krem do obłożenia boków i dekoracji

600 g śmietanki kremówki 36%
3-4 łyżki cukru pudru
1-2 krople aromatu śmietankowego
2 śmietan-fix

Dodatkowo do ozdoby
150-200 g borówek
owoce granatu
małe listki mięty




Wykonanie

Biszkopt
Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, boków nie smarować. Piekarnik nagrzać do 170-180 st. C.

Wymieszać dokładnie mąkę pszenną, ziemniaczaną i proszek do pieczenia, a następnie przesiać.

Całe jajka ubić z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą, jasną masę.
Do ubitych jajek dodać łyżkę oleju i zmiksować.
Zmniejszyć teraz obroty miksera do minimum i nie przerywając ubijania dodawać powoli małymi partiami przesiane obie mąki z proszkiem do pieczenia.
Miksować ciasto tylko do połączenia składników.
Gdyby masa wydawała się bardzo gęsta, można dodać łyżkę gorącej wody.
Ciasto przelać do formy.

Biszkopt wstawić do nagrzanego piekarnika i piec około 40 minut /do suchego patyczka/ – II poziom grzanie góra-dół.
Po upieczeniu biszkopt wyjąć z piekarnika i razem z formą zrzucić z wysokości około 40-50 cm – zapobiegnie to późniejszemu opadaniu ciasta.
Odstawić do całkowitego wystygnięcia.
Dopiero teraz okroić nożem dookoła tortownicy, wyjąć biszkopt z tortownicy i wyłożyć na kratkę.
Przekroić na 3 blaty po całkowitym ostudzeniu, a najlepiej dopiero na drugi dzień.
Przed smarowaniem kremem każdy blat dobrze nasączyć.

Krem do przełożenia
Żelatynę zalać 12 łyżkami mleka i odstawić, aby napęczniała.
Następnie podgrzać ją mieszając, aż żelatyna się rozpuści /nie gotować!!/. Zdjąć z ognia i odstawić do przestygnięcia.

Śmietankę kremówkę ubić z fixem, cukrem pudrem i cukrem waniliowym.
Do jogurtu dodać żelatynę, wymieszać /bezpieczniej jest dodać pierw kilka łyżek jogurtu do żelatyny, wymieszać i dopiero połączyć z całym jogurtem/.
Ubitą śmietanę dodać w 2-3 rzutach do jogurtu, delikatnie wymieszać.
Dodać owoce, wymieszać. Masę podzielić na dwie części.

Na pierwszy nasączony blat biszkoptu wyłożyć połowę masy, wyrównać, przykryć drugą częścią biszkoptu, wyłożyć drugą połowę masy, wyrównać, przykryć trzecim blatem biszkoptu, lekko docisnąć.
Przełożony tort wstawić do lodówki na kilka-kilkanaście godzin /nawet na całą noc/.

Krem do obłożenia boków i dekoracji
Śmietanę ubić na sztywno z fixem i cukrem pudrem. Połączyć z aromatem śmietankowym.
Tort ostrożnie wyjąć z obręczy/tortownicy, ułożyć na paterze, posmarować boki oraz wierzch bitą śmietaną /przeznaczyć na to ok. 2/3 ubitej śmietany/. Pozostałą bitą śmietanę przełożyć do szprycy lub woreczka z metalową końcówką /używam tylki Wilton M1/ i dowolnie ozdobić/. Udekorować owocami i np. listkami mięty.
Tort podawać dobrze schłodzony /1-2 godz. w lodówce/.

inspiracja stąd

Biszkopt z 6 jaj – ubijane całe jaja

Biszkopty zawsze piekłam ubijając pierw pianę z białek, a żółtka dodając w następnej kolejności. Ileż to razy choćby ociupinka żółtka przedostała się do białek i trzeba było zaczynać zabawę od nowa?
Ten biszkopt nie wymaga oddzielania żółtek od białek. Czyż to nie piękna rzecz? A biszkopt równie urodziwy, nieprawdaż?
Składniki na tortownicę o śr. 24-25 cm, do 3-krotnego przecięcia.

Składniki

6 jajek
1 szklanka drobnego cukru
3/4 szklanki mąki pszennej tortowej
3/4 szklanki mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki cukru waniliowego
1 łyżka oleju

Wykonanie

Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, boków nie smarować. Piekarnik nagrzać do 170-180 st. C.

Wymieszać dokładnie mąkę pszenną, ziemniaczaną i proszek do pieczenia, a następnie przesiać.

Całe jajka ubić z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą, jasną masę.
Do ubitych jajek dodać łyżkę oleju i zmiksować.
Zmniejszyć teraz obroty miksera do minimum i nie przerywając ubijania dodawać powoli małymi partiami przesiane obie mąki z proszkiem do pieczenia.
Miksować ciasto tylko do połączenia składników.
Gdyby masa wydawała się bardzo gęsta, można dodać łyżkę gorącej wody.
Ciasto przelać do formy.

Biszkopt wstawić do nagrzanego piekarnika i piec około 40 minut /do suchego patyczka/ – II poziom grzanie góra-dół.
Po upieczeniu biszkopt wyjąć z piekarnika i razem z formą rzucić z wysokości około 40-50 cm  na podłogę/blat – zapobiegnie to późniejszemu opadaniu ciasta.
Odstawić do całkowitego wystygnięcia.
Dopiero teraz okroić nożem dookoła tortownicy, wyjąć biszkopt z tortownicy i wyłożyć na kratkę.
Przekroić na 3 blaty po całkowitym ostudzeniu, a najlepiej dopiero na drugi dzień.
Przed smarowaniem kremem każdy blat dobrze nasączyć.

Albo bardzo podobny, lecz bardziej prosty:
5 całych jaj
1 szklanka cukru
1 szklanka mąki

Całe jaja ubić a wysokich obrotach, dodając w trakcie sukcesywnie po trochu cukru /ubijać długo, ok. 15-20 min./. Po tym czasie w 3 rzutach przesiać mąkę, delikatnie za każdym razem mieszać.