Biszkopt z kremem jogurtowym, owocami i galaretką

Ciasto na biszkopcie z delikatnym, lekkim kremem. Mój błąd popełniony przy jego przygotowaniu to to, że na kremie ułożyłam pierw truskawki, a potem borówkę, zamiast rozłożyć je równomiernie, albo pierw wyłożyć borówkę, a na nią truskawki. Nie wpłynęło to na smak, ale wygląd ciasta.
Poza tym zarówno kremu jak i galaretki jest sporo i spokojnie można zrobić je w większej formie /np.24×36 cm/, warunek upiec biszkopt nie z 3, a z 4 jaj.

tortownica śr. 24 cm

Składniki

Biszkopt

3 jaja
1/2 szklanki drobnego cukru
1/2 szklanki mąki tortowej
1/2 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka octu
2-3 łyżki oleju rzepakowego
szczypta soli

Owoce w galaretce

2 galaretki np. truskawkowe lub malinowe
3 szklanki wody /ok. 750 ml/
owoce świeże lub mrożone /u mnie świeże truskawki i mrożona borówka amerykańska/

Krem jogurtowy

400 g jogurtu greckiego lub naturalnego /lub skyru/
330 ml śmietanki kremówki 30% /1 kubek/
3-4 łyżki cukru pudru
3 pełne łyżeczki żelatyny + 1/5 szklanki gorącej wody

50 g czekolady mlecznej, deserowej lub gorzkiej – do starcia na wierzch

Wykonanie

Biszkopt
Piekarnik nagrzać do temperatury 175-180 st. C.
Dno blaszki wyłożyć papierem do pieczenia, boki pozostawić wolne. Blaszki niczym nie smarować.

Ubić całe jaja z cukrem na puch, dalej ubijając dodać olej i ocet – krótko zmiksować.
Wsypywać stopniowo mąkę z proszkiem delikatnie mieszając łyżką.
Masę przełożyć do formy i natychmiast wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec bez termoobiegu ok. 25 minut – do suchego patyczka.

Po upieczeniu biszkopt wyjąć z piekarnika i pozostawić do ostudzenia.
Lekko ciepły odciąć nożem od brzegów blaszki i odwrócić. Zdjąć papier.

Owoce w galaretce
Galaretki rozpuścić we wrzącej wodzie, odstawić do stężenia.

Krem jogurtowy
Żelatynę rozpuścić w 1/5 szklanki gorącej wody.
Śmietankę ubić z cukrem pudrem. Jogurt wymieszać z lejąca jeszcze żelatyną.
Połączyć ubitą śmietankę z jogurtem.

Składanie ciasta

I sposób

Na biszkopt wyłożyć krem, na krem owoce /lub ich część/, wstawić do lodówki do stężenia, po czym wyłożyć ewentualnie resztę owoców  i wylać na wierzch galaretkę.

II sposób

Wystudzony biszkopt ułożyć w formie, posmarować cieniutko kremem, następnie wyłożyć owoce wymieszane z tężejącą galaretką. Wstawić do lodówki do lekkiego stężenia.
Następnie na owoce w galaretce wyłożyć krem, na wierzch zetrzeć czekoladę i odstawić do lodówki.

Zachciankowy „Rabarbarek” w galaretce

Prosty do wykonania, a jakiż smaczny, w sam raz do popołudniowej kawy, gdy mamy akurat taką zachciankę, a i rabarbar pod ręką. 

forma 24×24 cm

Składniki

Warstwa rabarbarowa:

400 g rabarbaru
½ szklanki wody
4 łyżki cukru
1 opakowanie suchej galaretki (np. malinowej, truskawkowej)

Ciasto:

4 jajka
1 szklanka mąki pszennej
1 opakowanie budyniu waniliowego (40 g, bez cukru)
100 ml oleju
100 ml mleka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
½ szklanki cukru (lub więcej, jeśli lubisz bardzo słodkie ciasta)

Krem 

200 g masła (w temperaturze pokojowej)
150 g serka homogenizowanego (waniliowego)
150 g cukru pudru
czekolada (do starcia na wierzch)


Wykonanie

Pierw przygotować rabarbar, który pokroić w kostkę /1 cm kawałki/.
W garnku zagotować wodę z cukrem, na gotującą dać rabarbar, gotować 10 min. Gaz wyłączyć, dodać galaretkę, mieszać do całkowitego rozpuszczenia. Odstawić do całkowitego ostudzenia.

Przygotować ciasto.
W misce ubić całe jajka z cukrem i szczyptą soli na puszystą masę. Następnie dodać olej, mleko, .cukier wg uznania, mąkę z proszkiem – dokładnie całość wymieszać mikserem na niższych już obrotach.
Ciasto przelać do formy /dno wyłożone papierem do pieczenia/ i piec w piekarniku nagrzanym do 170 st.C przez ok. 30-35 min.
Po upieczeniu ostudzić i przekroić na pół /na 2 blaty/.

Masło o temperaturze pokojowej utrzeć z cukrem na puch, po czym ucierając dalej dodawać po łyżce serka i utrzeć na gładką masę.
2 łyżki kremu odłożyć, resztę podzielić na 2 części.

Składanie ciasta /dobrze jest układać.ciasto w formie/.
Oba blaty ciasta od strony przecięcia posmarować kremem /każdy jedną częścią kremu/. Na jednym posmarowanym blacie będącym spodem ciasta rozprowadzić wystudzony, tężejący rabarbar, przykryć drugim posmarowanym blatem /częścią posmarowaną kremem zwróconą do rabarbaru/, lekko docisnąć.
Wierzch posmarować odłożonym kremem /2 łyżki/, na wierzch zetrzeć czekoladę.

Ciasto schłodzić w lodówce przez kilka godzin i dopiero kroić.

źródło

 

 

 

 

Biszkopt z bitą śmietaną, truskawkami i galaretką

Podobne ciasta już robiłam wiele razy w sezonie, przy czym truskawki były wykładane na kremie budyniowym lub kremie z serkiem mascarpone /patrz Biszkopt z truskawkami na kremie budyniowym lub Biszkopt z truskawkami na kremie z mascarpone/.
Tym razem ciasto nieco zmodyfikowałam i jest pyszniaste!

Forma 24×34 cm lub 20×32 cm z odpinanym bokiem

Biszkopt

4 jaja
2/3 szklanki drobnego cukru
2/3 szklanki mąki tortowej
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1 niepełna łyżka octu
3 łyżki oleju rzepakowego
szczypta soli

Masa śmietankowa

400 ml kremówki 36% – mocno schłodzonej
250 g mascarpone – mocno schłodzone
2 łyżki cukru pudru
1,5 łyżki żelatyny
ok. 80 ml wody dla żelatyny

Warstwa truskawkowa

1 kg truskawek – pokrojonych  na mniejsze kawałki
3 opakowania galaretki truskawkowej
750 ml gorącej wody do rozpuszczenia galaretki

Dodatkowo

do nasączenia – ok. pół szklanki przegotowanej, zimnej wody + łyżeczka cukru + sok z połowy cytryny
ok. 200 g dżemu truskawkowego /dałam marmoladę wieloowocową miękką/

Wykonanie

Biszkopt wykonać i upiec zgodnie z przepisem podstawowym – Biszkopt jasny – na blaty pod kremy, galaretki, owoce.
Ostudzony biszkopt nasączyć, następnie posmarować cieniutko dżemem.

Truskawki umyć i pokroić na mniejsze części.
Galaretki rozpuścić w gorącej wodzie i odstawić do ostudzenia.

Żelatynę zalać wodą, wymieszać i odstawić do napęcznienia, a kiedy napęcznieje podgrzać do całkowitego rozpuszczenia /użyjemy potem takiej mocno ciepłej żelatyny/.

Do miski wlać kremówkę, dodać  mascarpone i puder i ubijać na wysokich obrotach miksera. Kiedy masa śmietanowa będzie ubita tak na 3/4 , wlać od razu całą dobrze ciepłą żelatynę i jeszcze krótko ubić, żeby dobrze żelatyna się rozprowadziła w masie śmietanowej.
Od razu wyłożyć na biszkopt nasączony już i posmarowany cienko dżemem i szybko rozsmarować równą warstwą. Wyłożyć na masę śmietanową truskawki i wstawić do lodówki.
Po schłodzeniu /masa śmietanowa powinna stężeć/, na truskawki wylać lekko tężejącą już galaretkę i ponownie wstawić do lodówki.
Ciasto przechowywać w lodówce…

Rabarbarowa pokusa z galaretką

Miało nie być pieczenia na ten weekend, zwłaszcza, że jeszcze jest kawałek ciasta z poprzedniego wypieku. Jednak naszła mnie taka ochota na ciasto z galaretką, że musiałam coś zrobić. Wykorzystałam przy tym zalegające w lodówce pozostałości jak 400 g rabarbaru, 200 truskawek i 250 ml śmietanki 30. No  powstało takie ciasto, a co ważne, zużyłam niezagospodarowane resztki.

forma 24×24 cm /z wyjmowanym dnem/

Składniki

Biszkopt

3  jaja
1/2 szklanki drobnego cukru
1/2 szklanki mąki tortowej
1/2 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka octu
3 łyżki oleju rzepakowego
szczypta soli

Masa rabarbarowa

600 g rabarbaru pokrojonego w kostkę /u mnie 400 g rabarbaru + 200 g truskawek/
1/2 l wody
1 budyń z cukrem /u mnie malinowy/
2 galaretki /u mnie malinowe/

Bita śmietana

250 ml śmietanki kremówki 30%
2 łyżki cukru pudru
1 łyżeczka żelatyny
trochę mniej niż 1/4 szklanki wrzącej wody

dodatkowo – ok.1/3 paczki jasnych herbatników

Wykonanie

Biszkopt upiekłam z połowy porcji wg przepisu Biszkopt jasny – na blaty pod kremy, galaretki, owoce.

Piekarnik nagrzać do temperatury 175-180 st. C.
Dno blaszki  wyłożyć papierem do pieczenia, boki pozostawić wolne. Blaszki niczym nie smarować.
Mąkę  wymieszać z proszkiem do pieczenia, przesiać przez sito z wysokości ok. 20 cm, żeby napowietrzyć.

Białka ubić na sztywną pianę z odrobiną soli. Stopniowo dodawać po łyżce cukru. Piana z cukrem musi być bardzo dobrze ubita.
Do piany dodawać po jednym żółtku i miksować na wysokich obrotach. Dodać ocet i po łyżce oleju – krótko zmiksować.
Wsypywać stopniowo mąkę z proszkiem delikatnie mieszając łyżką, zagarniając od brzegu miski do środka.
Masę przełożyć na blaszkę  i natychmiast wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec bez termoobiegu ok. 25 minut – do suchego patyczka.

Po upieczeniu biszkopt wyjąć z piekarnika i pozostawić do ostudzenia.
Lekko ciepły odciąć nożem od brzegów blaszki i  odwrócić. Zdjąć papier.

Rabarbar pokroić w 1 cm paski i przełożyć do garnka o grubym dnie. Dodać też truskawki.
Z pół litra zimnej wody odlać pół szklanki z przeznaczeniem do rozpuszczenia budyniu, resztę wlać do rabarbaru i  gotować kilka minut na małym gazie, aż rabarbar zmięknie, ale nie zrobi się papka.
Teraz wlać rozrobiony w pół szklanki wody budyń i zagotować
Gaz wyłączyć, a do garnka wsypać 2 galaretki i dokładnie wymieszać. Masę odstawić do całkowitego wystudzenia

Wystudzony biszkopt odwrócić  tak, aby wierzch był teraz spodem, nasączyć lekko kilkoma łyżkami herbaty z cytryną /można to pominąć/, na wierzch wyłożyć tężejącą galaretkę rabarbarową.
Wstawić do lodówki.

W tym czasie przygotować bitą śmietanę.
Żelatynę rozpuścić we wrzątku, dokładnie wymieszać i ostudzić /ma być chłodna, ale lejąca/.
Schodzoną dobrze śmietanę ubić z cukrem, na koniec nie przerywając ubijania małym strumyczkiem wlać żelatynę, mieszać do połączenia. Odstawić, a gdy zacznie tężeć. wyłożyć na ciasto /na galaretkę/.
Wstawić do lodówki, a w tym czasie zmielić lub zgnieść przy pomocy wałka herbatniki, po czym oprószyć nimi ciasto. Ciasto przechowywać w lodówce.

Dodatkowe uwagi
– przepis ten może być wykorzystany do przygotowania ciasta w formie tortu, ale należy wówczas :
=== upiec biszkopt z 6 jaj i przekroić na 2 blaty
=== przygotować porcję bitej śmietany z 500 ml kremówki
=== składać : 1 blat biszkoptu – galaretka z rabarbarem – cienka warstwa bitej śmietany – drugi blat biszkoptu – bita śmietany – dowolna dekoracja np. z połówek lub plasterków truskawek

Ciasto z truskawkami i budyniem na kakaowym spodzie

Szybkie, tanie i smaczne… czego chcieć więcej?

forma 27×17 lub tortownica śr. 24 cm

Składniki na ciasto:

1 ½ szklanki mąki pszennej
1 duża łyżka kakao
100 g masła – stopione, ostudzone3 łyżki cukru pudru
3 łyżki kwaśnej śmietany
1 jajko
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli

Składniki na krem budyniowy:

2 budynie waniliowe lub śmietankowe
3 szklanki mleka
100 g masła
¾ szklanki cukru

dodatkowo

2 galaretki truskawkowe + 3 szklanki wody
½ kg truskawek

Wykonanie

Wszystkie składniki na ciasto przełożyć do misy, wymieszać i wyrobić ciasto.
Następnie ciasto przełożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 st.C przez 25 minut.Wyjąć i ostudzić na kratce.

Przygotować krem budyniowy.
2 szklanki mleka wlać do garnka i zagotować razem z masłem, zaś w 1 szklance rozprowadzić budyń. Teraz budyń wlać do gotującego się mleka i mieszając gotować przez 2 minuty, a  na koniec dodać cukier i dokładnie wymieszać.

Na ostudzone ciasta przelać lekko przestudzony budyń /jeszcze lekko ciepły/, wyrównać.. Ciasto pozostawić do ostudzenia, a następnie na budyń wyłożyć pokrojone truskawki. i zalać tężejącą galaretką. Ciasto wstawić do lodówki do całkowitego stężenia.

źródło – YouTube/HeniaFoksprzepismamypl

Biszkopt z truskawkami i galaretką

Chciałam rozpocząć sezon z truskawkami ciastem zawierającym w swym składzie truskawki, ale też jeszcze rabarbar. To miało być takie łagodne przejście od rabarbaru do truskawek.
Niestety, nie udało mi się już nabyć rabarbaru i plany musiałam zmienić.
I wtedy przypomniały mi się wakacji na wsi, w moich rodzinnych stronach, kiedy gościłam u Taty i Brata. Był akurat sezon truskawkowy, a dzieciakom /moje i brata, więc była w sumie mała gromadka/ zachciało się czegoś słodkiego. Na prędce wymyśliłam takie właśnie ciasto.
Upiekłam biszkopt w dużej blaszce, po ostudzeniu nałożyłam na wierzch truskawki i zalałam galaretką. Dzieciaki musiały trochę poćwiczyć cierpliwość, aby galaretka zastygła, ale potem… rzuciły się wprost na ciasto, a ja stałam i nie nadążałam wprost z krojeniem następnych porcji. Nie minęło wiele czasu gdy ciasto się skończyło i nie zostały po nim nawet okruszki.
I wtedy w kuchni pojawił się mój „połówek”, łasuch nad łasuchy… jego mina na widok pustej blachy była bezcenna i z grymasem na ustach jęknął – nawet nie spróbowałem.
No, kto późno przychodzi, sam sobie szkodzi.
Nie pamiętam czy jeszcze kiedyś potem robiłam to ciasto, zapewne tak, ale dziś łasuch może nadrobić stratę sprzed lat… dostanie 2 kawałki ciasta.
Tym razem ciasto upiekłam w małej tortownicy, bo dzieci już wyrosły i pieką swoje łakocie, a dla starszyzny tyle wystarczy, a i jeszcze pozostanie na poczęstunek dla niespodziewanych gości.

tortownica 21-22 cm

Biszkopt:

2 jajka L
1/3 szklanki cukru (drobnego do wypieków)
1/3 szklanki mąki
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka oleju
szczypta soli

dodatkowo
300-350 g truskawek
1 galaretka truskawkowa + 450 ml gorącej wody


Wykonanie

Białka oddzielić od żółtek. Białka ze szczyptą soli ubić na sztywną pianę, dodać cukier i ubijać, aż się rozpuści. Dodać żółtka i jeszcze chwilę razem ubijać.
Mąkę przesiać razem z proszkiem, dodać do masy jajecznej i wymieszać szpatułką do dokładnego połączenia składników (już nie miksować). Na koniec dodać łyżkę oleju i wymieszać.
Gotową masę przełożyć do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia (wykładam tylko dno, boków formy niczym nie smaruję).
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st.C i piec około 20 minut do tzw. suchego patyczka. Biszkopt wyciągnąć z formy, ostudzić na kratce.

Ostudzony biszkopt włożyć ponownie do formy wyłożonej folią spożywczą /ułożyć spodem do wierzchu czyli „do góry nogami”/, na wierzchu ułożyć pokrojone truskawki i zalać dobrze już tężejącą galaretką. Odstawić do całkowitego zastygnięcia.

P.S.
Smaczniej, ale i kaloryczniej będzie, gdy na wyciągnięty z piekarnika gorący biszkopt wyłożymy kubek kwaśnej śmietany 18%, rozsmarujemy, a gdy wystygnie wyłożymy owoce i galaretkę.

Piernik kanadyjski z… herbatą

Przepis stary jak… nie, nie napiszę jak ja, bo może jeszcze starszy, więc co będę się postarzać. Jedno jest pewne – odkąd zaczęłam cokolwiek w kuchni tworzyć, to przepis już istniał. Podejrzewam, że któryś z koleżanek „pracowych” przytaszczyła go kiedyś do pracy po świętach razem z kawałkiem ciasta. Tak to się na ogół działo, że starsze koleżanki przynosiły często jakieś smakołyki na spróbowanie, często uprzedzając prośby tych młodych „a dasz przepis”, przynosiły od razu i przepis.

Wracając do piernika … czemu on kanadyjski? nie mam zielonego pojęcia, bo że z herbatą to widać z receptury… W zasadzie powinien chyba nazywać się „piernik herbaciany”, ale może wtedy ktoś myślałby, że z Batumi? że nazwa od „herbaciane pola Batumi”?
Zatem niech nazwa zostanie jak zapisano kiedyś w zeszycie, nie będę niczego zmieniać w starym przepisie,
Dodam tylko jeszcze, zgodnie zresztą z moimi zapiskami w zeszycie, że piernik można upiec jako piernik i polać go polewą, bądź też upiec trzy oddzielne placki i przełożyć masą grysikową lub budyniową. Ja tą wersję właśnie wybrałam tym razem, a masa będzie grysikowa. Na marginesie – mam 3 jednakowe blachy, bardzo też już leciwe i nie mogę wykluczyć, że kiedyś nabyłam je właśnie po to, by piec ten piernikowy placek… jestem prawie pewna.

forma 24×36 cm

Składniki

Ciasto

3 szklanki mąki
1 szklanka miodu
1 szklanka cukru /wystarczy pół, gdy nie chcemy zbyt słodkiego/
1 szklanka oleju
1 szklanka mocnej herbaty /2 torebki lub 3 łyżeczki na szklankę wody/
4 jajka
2 pełne łyżeczki sody
1 przyprawa do piernika /2-3 czubate łyżeczki/
szczypta soli

Masa grysikowa

6 łyżek błyskawicznej kaszy manny
1/2 l mleka 3,2%
1 szklanka cukru pudru
1 kostka margaryny lub masła /250 g/
sok z 1/2 cytryny

dodatkowo

polewa czekoladowa lub czekoladowo-śliwkowa /tutaj/
słoik powideł śliwkowych
lub
poncz śliwkowy: wymieszać:
4-5 łyżeczek powideł śliwkowych
pół szklanki wody (lub więcej)
2-3 łyżki spirytusu

Wykonanie

Do misy miksera wbić całe jajka, dodać cukier i zmiksować na najwyższych obrotach.
Następnie zmniejszyć obroty miksera na najmniejsze i dodawać po kolei: herbatę, miód, olej i suche składniki /wymieszane ze sobą: mąka, soda, przyprawa do piernika i szczypta soli/. Mieszać mikserem tylko do połączenia składników.
Otrzymane ciasto podzielić na 3 równe części /po około 550 g/ i upiec oddzielnie 3 jednakowe placki – każdy piec w blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w piekarniku nagrzanym do 150-160 st. C po ok. 15-18 min.

Szklankę mleka zagotować. Pozostałe mleko wymieszać z kaszą manną, wlać do gotującego się mleka, cały czas mieszając ponownie zagotować. Ostudzić.
W misce zmiksować margarynę/masło z cukrem pudrem, nie przerywając miksowania dodawać sukcesywnie po łyżce ostudzonej kaszy manny. Kiedy już masa jest utarta i gładka dodać do niej sok z cytryny i wymieszać.

Masę podzielić na pół.
Każdy placek smarować teraz powidłem lub ponczem śliwkowym i przekładać masą. Ciasto schłodzić w lodówce.
Na drugi dzień polać polewą lub tylko posypać cukrem pudrem /można zrobić świąteczne wzorki i dekoracje/.

Ciasto KILIMANDŻARO

Ciasto to, tak powszechnie występuje w necie, że już nawet nie wiadomo, gdzie jego początek, czyli kto go wymyślił. Myślę, że to nic innego jak jabłecznik w ciemnym biszkopcie, tyle że wzbogacony jeszcze warstwą masy budyniowej.
Nazwa  nawet mi się podoba… KILIMANDŻARO*) – nazwa ciasta dość tajemnicza, ale budząca zarazem ciekawość nie byle jaką…
A samo ciasto?  trochę pracochłonne, ale efekt końcowy wart tego trudu.
Ciasto zrobiłam w dużej mierze wg własnego pomysłu, choć inspiracją były przepisy krążące w necie.

Skusiłam się na ciasto przekładane masą, żeby było tak bardziej uroczyście, wszak dziś 13 urodziny mojej Kochanej Wnuczki. Tort już zrobiła sobie sama, a ponieważ „koronka” nie pozwala się spotkać, to choć ciasto bardziej świąteczne babcia „popełniła”.  

forma 24×36 cm

Składniki

Biszkopt ciemny

5 dużych jaj (lub 6 szt. mniejszych)
1 szklanka mąki pszennej
1 szklanka cukru /3/4 wystarczy, jeśli wolimy mniej słodkie/
2 łyżki ciemnego gorzkiego kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
1 łyżka octu
1 łyżka oleju
szczypta soli

Masa jabłkowa

1,5 kg jabłek /waga już obranych i oczyszczonych/
2 galaretki cytrynowe
1 łyżeczka żelatyny /płaska/ – dałam trochę galaretki przezroczystej smak cytrynowy
1/4 kostki masła /50 g/
kilka łyżek wody + łyżka soku z cytryny

Masa budyniowa

500 ml mleka
2 żółtka
2 łyżki mąki ziemniaczanej /kopiate/
2 łyżki mąki pszennej /kopiate/
4 łyżki cukru zwykłego
200 g masła /kostka/ + 1 łyżka cukru pudru

Polewa czekoladowa

150 g czekolady /dałam 100 g mlecznej i 50 g deserowej/
50-70 g śmietanki kremówki 30 %

dodatkowo do dekoracji

płatki migdałowe do posypania lub
1/2 białej czekolady


Wykonanie

Biszkopt

Piekarnik nagrzać do temperatury 175-180 st. C.
Dno blaszki wyłożyć papierem do pieczenia, boki pozostawić wolne. Blaszki niczym nie smarować.

Ubić białka ze szczyptą soli, gdy zbieleją i zaczną sztywnieć, dodawać po łyżce cukru i ubijać, aż cukier się rozpuści.
Nie przerywając ubijania dodawać teraz po jednym żółtku i dalej ubijać, na końcu dodać ocet i olej..

Mikser odłożyć. Wymieszać mąkę, kakao, sodę i proszek, po czym przesiewać stopniowo do masy jajecznej i mieszać delikatnie szpatułką lub drewnianą łyżką.

Masę przełożyć na blaszkę i natychmiast wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec bez termoobiegu ok. 30 minut – do suchego patyczka.
Po upieczeniu biszkopt wyjąć z piekarnika i pozostawić do ostudzenia.
Lekko ciepły odciąć nożem od brzegów blaszki i odwrócić. Zdjąć papier
Po całkowitym ostudzeniu wyjąć z blaszki i przekroić na 2 blaty.

Masa jabłkowa

Jabłka obrać, zetrzeć na grubych oczkach.
Do rondla o grubym dnie wlać kilka łyżek wody z sokiem z cytryny, dodać masło, podgrzać, włożyć jabłka i dusić pod przykryciem ok. 10 min. mieszając od czasu do czasu. Na koniec wsypać obie galaretki i żelatynę, dokładnie mieszamy i już odstawiamy do wystygnięcia.

Masa budyniowa

Z 500 ml mleka odlać ok. 150 ml, dodać obie mąki i żółtka, dokładnie wymieszać.
W garnku zagotować pozostałe ok. 350 ml mleka z dodatkiem cukru.
Do gotującego się mleka wlać rozrobioną mąkę z żółtkami i ugotować budyń. Wierzch masy przykryć folią spożywczą tak, by dotykała masy i wystudzić całkowicie.

Miękkie masło utrzeć do białości, po czym ciągle ucierając dodawać po łyżce masy budyniowej i ucierać do uzyskania puszystego kremu.

Składanie ciasta

Biszkopt przekroić na dwa blaty.
Na dno formy wyłożonej papierem ułożyć:
– pierwszy blat biszkoptu
– zimną, tężejącą już masę jabłkową
– masę budyniową
– drugi blat biszkoptu.
Delikatnie docisnąć.

Wierzch ciasta polać polewą czekoladową /rozpuścić czekoladę i śmietankę w mikrofali lub kąpieli wodnej/ i dowolnie udekorować.
Ciasto schłodzić przez kilka godzin w lodówce.

Zamiast masy budyniowej można z powodzeniem zastosować krem z bitej śmietany 30-36% /500 ml/ + serek mascarpone /250 g/

*) Kilimandżarogóra w Tanzanii, leżąca przy granicy z Kenią. Jest najwyższą górą Afryki i jednym z najwyższych samotnych masywów. W jego skład wchodzą trzy szczyty będące pozostałością po trzech wulkanach:
–  Uhuru na wulkanie Kibo (Kilimandżaro) – 5895 m n.p.m.
– Mawenzi – 5150 m n.p.m.
– Shira – 3940 m n.p.m.

/źródło – Wikipedia/

Piernik staropolski – ciasto dojrzewające na pierniki i pierniczki

Osobiście za piernikami nie przepadam, choć by tradycji stało się zadość przeważnie piekę na święta Bożego Narodzenia jakieś piernikowe ciasto, wybierając zawsze takie najmniej pracochłonne i najszybsze w wykonaniu, takie… upieczone nawet w ostatniej chwili, gdy zostanie coś wolnego czasu w tej przedświątecznej krzątaninie.

Przepis prezentowany niżej na piernik staropolski jest przepisem pochodzącym z książki Marii Lemnis i Henryka Vitry pod tytułem ” W staropolskiej kuchni i przy polskim stole” wydanie V pochodzi z 1989 r. Wydawnictwo Interpress. W internecie jest wiele identycznych przepisów, a i podawanych źródeł  też wiele. Poniższy przepis pochodzi ze strony, a osobą, która go zamieściła jest holly.
Przeczytałam mnóstwo komentarzy, pełnych zachwytów na temat tego ciasta, ale też wiele istotnych uwag co do jego wykonania.
Zdjęć efektu końcowego na razie nie zamieszczę, chcę bowiem już udostępnić przepis, aby ewentualni chętni na jego zrobienie mogli już rozpocząć przygotowania.
Przepis umieszczę w wersji podanej przez holly, zaś zebrane dodatkowe informacje znajdą się pod przepisem.
Przepis zamieszczam na prośbę i z dedykacją dla mojej wnuczki Julii.

Składniki

0,5 kg miodu – prawdziwego
2 niepełne szklanki cukru
kostka margaryny (250g) – lepiej masło
1 kg + 1 szklanka mąki tortowej
3 jajka – niezbyt duże
3 łyżeczki sody
1/2 szklanki mleka /zimne/
szczypta soli
2 lub 3 opakowania przypraw do piernika – 2×40 g powinna mieć w składzie imbir np. firmy Kotanyi lub Appetite

1 łyżka kakao – opcjonalnie do pierniczków
bakalie – opcjonalnie

Poniżej fotorelacja z poszczególnych etapów w wykonaniu Julii i Agaty… i Natalii

    
 
 


Wykonanie

Miód +  cukier + margaryna – ogrzewamy w garnku do rozpuszczenia /nie zagotować/.. Zostawiamy do ostudzenia. Potem dodajemy mąkę wymieszaną z przyprawami, szczyptę soli, jajka, sodę wymieszaną w mleku. Wyrabiamy ciasto. Na końcu dodajemy bakalie.
Takie ciasto powinno stać 3 tygodnie (do 4) w chłodnym miejscu – w piwnicy, komórce itp., raczej nie w lodówce. (W szklanym, emaliowanym, lub kamionkowym naczyniu, przykryte folią i ściereczką)
Po 3 tygodniach – upiec – 40 – 45 minut w 160-180 C.

Upieczone ciasto powinno także poleżeć – 7-10 dni – aby zmiękło. (zawinąć w ściereczkę)

Można go przełożyć powidłami, masą orzechową, a na wierzch – lukier, lub polewa czekoladowa.

Zebrane spostrzeżenia i uwagi z licznych komentarzy

1/
piernik zacząć robić co najmniej 5 tygodni wcześniej, z czego co najmniej 3 tygodnie powinny być przeznaczone na „leżakowanie” ciasta, zaś 2 tygodnie na tzw. „starzenie się” ciasta już upieczonego /”leżakowanie może trwać 4 tygodnie, ale podobno i znacznie dłuższe mu również nie zaszkodzi/

2/
wyrobione ciasto przykryć folią, a następnie ściereczką i wynieść w chłodne miejsce np. piwnica, garaż, gdy nie ma mrozu może być balkon, taras, weranda, niektórzy wobec braku innych możliwości trzymają na dolnej półce lodówki, a nawet na parapecie, przy lekko uchylonym oknie; w trakcie „leżakowania” ciasto w zasadzie nie rośnie, zatem w naczyniu może go być prawie po brzegi

3/
surowe ciasto po odleżeniu 3-4 tygodni staje się bardzo gęste, raczej nie da się go już mieszać, należy odrywać je po kawałku, a jak będzie go już odpowiednia ilość /tego oderwanego od całości w naczyniu/, to dopiero wtedy wałkować, podsypując ewentualnie odrobiną mąki. 
Na blaty czy też do wykrawania pierniczków, ciasto wałkować jak się trochę ogrzeje, najlepiej przy pomocy folii.
Gdy ma być po prostu piernik, ciasto upychać palcami równomiernie w całej blaszce, wtedy upieczone jest równiutkie /bez wybrzuszeń/.

4/
Z ciasta można formować pierniki, blaty pod piernik przekładany /lepiej upiec oddzielne placki, niż potem kroić/, czy wykrawać ciasteczka-pierniczki. Pamiętać, że w trakcie pieczenia ciasto bardzo wyrasta.
piernik – najlepiej zrobić go w keksówkach – wyjdą 2-3 foremki ; ciasto w trakcie pieczenia rośnie dość sporo, dlatego nakładać go do formy na wysokość ok. 5 cm;
piec w temperaturze 150-160 st.C przez 45-60 min /II poziom grzanie góra dół, pamiętając, że każdy piekarnik piecze inaczej, dlatego sprawdzić to na swoim/
piernik przekładany – najlepiej z jednej porcji upiec 4 jednakowe blaty  dzieląc ciasto na 4 równe części /można skorzystać z wagi/ i wylepiając nim dno formy prostokątnej wyłożonej papierem do pieczenia /forma rozmiar ok. 21×37, 24×36 czy nawet 20×32 cm, bo zawsze można wykroić jeszcze klika pierniczków dodatkowo /;
grubość ciasta ok. 1,5-2 cm, piec w temperaturze 150-160 st.C, przy czym włączając dodatkowo termoobieg można piec po 2 placki jednocześnie przez ok. 7 min.            Przy braku termoobiegu piec placki pojedynczo przez ok. 10-12 min.
pierniczki /ciasteczka/ – wałkować ciasto na grubość  ok. 0,5 cm i wykrawać pierniczki. Pierniczki tuż przed włożeniem do piekarnika można posmarować jajkiem rozmąconym z mlekiem.Piec w temperaturze 150-160 st.C grzanie góra dół przez ok. 9-10 min.

5/
Upieczone ciasto zaraz po upieczeniu jest mięciutkie, ale kiedy wystygnie zamienia się w sucharek.
Dlatego też jeszcze lekko ciepłe:
pierniki /z keksówki/ zawinąć w ściereczkę bawełnianą, włożyć do worka foliowego i odstawić w chłodne miejsce na ok. 2 tygodnie
pierniki /blaty/ do przekładania – przełożyć podgrzanym, ciepłym powidłem śliwkowym /do powidła można dodać w trakcie podgrzewania gorzką czekoladę/, po czym również zawinąć w bawełnianą ściereczkę, włożyć do worka foliowego i odstawić w chłodne miejsce na 2 tygodnie
pierniczki /ciasteczka/ – jeszcze ciepłe włożyć do zamykanej, szczelnej puszki i odstawić na 2 tygodnie; pod koniec można dodać skórki jabłek – pierniczki szybciej zmiękną.

6/
Na 2-3 dni przed świętami ./lub przed podaniem/
pierniki oblać polewą czekoladową i udekorować
pierniki przekładane – przekroić wzdłuż na 2 części lub w poprzek na 3 części /otrzymamy pierniki wielkości jak z foremek keksowych/ i każdą oblać polewą czekoladową
pierniczki-ciasteczka – udekorować wg własnego pomysłu /polewa, lukier, drobne cukiereczki itp./

Placek miodowy z masą budyniową i powidłem

Nie przepadam za piernikami, owszem, jak już jest, to zostaje skonsumowany, ale mogę się bez niego obejść. Jednak święta Bożego Narodzenia to m.in. pierniki i pierniczki w różnej formie. Zatem, by tradycji stało się zadość, będzie namiastka podobnego ciasta, a mianowicie będzie ciasto miodowe i do tego powidło będzie. Zawsze to coś, co ociera się o tradycyjne wypieki świąteczne.
Na marginesie dodam, że to już kolejne ciasto miodowe na moim blogu. Inne też polecam, a są to:
Placek miodowy z masą grysikową
Placek miodowy z masą orzechową
Placek miodowy z masą śmietanowo-budyniową
Orzechowiec z masą budyniową
Orzechowiec z masą kokosową

forma 24×36 cm

Ciasto

4 szklanki mąki
125 g smalcu /1/2 kostki/
5 łyżek miodu prawdziwego
1 jajo duże lub 2 małe
3/4 szklanki cukru pudru
1 łyżeczka amoniaku lub 2 łyżeczki proszku do pieczenia
1,5 łyżeczki sody
3 łyżki mleka

Masa budyniowa

1/2 l mleka /zalecane 3,2%/
20 dkg cukru
1 cukier waniliowy
10 dkg mąki ziemniaczanej /lub 2 budynie waniliowe na 0,5 l mleka +1 łyżka mąki ziemniaczanej/
20 dkg masła

dodatkowo
słoik powideł śliwkowych /duży/

Polewa czekoladowo-śliwkowa

3 czubate łyżki powideł śliwkowych
3 czubate łyżki masła
100 g gorzkiej czekolady 70 % /1 tabliczka/ lub 4 czubate łyżki ciemnego kakao
3 płaskie łyżki cukru – u mnie brązowy
3 łyżki słodkiej śmietanki /18-30 %/

Wykonanie

Mąkę wymieszać z cukrem pudrem, proszkiem i sodą. Smalec pokroić na mniejsze kawałki i dodać do mąki, a następnie wszystko razem posiekać /ja robię to za pomocą malaksera/.
Do kubka wbić jajka, dodać mleko i miód, dobrze wszystko wymieszać i wlać do mąki. Malakser włączyć  jeszcze na krótko /2 min./, aż powstanie gładkie ciasto.
Teraz ciasto podzielić na 4 równe części /można skorzystać z wagi/, formować placki i piec w temp. ok. 160 st.C , przy czym włączając dodatkowo termoobieg można piec po 2 placki jednocześnie przez 7-8 min./. Przy braku termoobiegu piec placki pojedynczo przez ok. 15 min.
Rada – placki dobrze piecze się na blaszce odwróconej do góry dnem, na to papier i ciasto – szybko się je potem wykłada /same zjeżdżają/ i nakłada się następny placek, ale można tradycyjnie.

Z mleka, mąki i cukru ugotować budyń, ostudzić. Utrzeć masło na puszystą masę, ucierać dalej stopniowo dodając budyń.
Przekładać zimne placki miodowe na przemian – budyniem, powidłem i budyniem.

Wierzch polać polewą, wykonaną następująco:
Do rondelka włożyć masło, czekoladę, cukier i powidła. Na malutkim gazie /lepiej nawet w kąpieli wodnej/ podgrzewać do czasu rozpuszczenia i połączenia się składników /nie dopuścić do zagotowania/. Dodać śmietankę i wymieszać do połączenia składników. Kiedy lekko przestygnie wylać na ciasto.

Ciasto dobre dopiero na drugi-trzeci dzień /wtedy zmięknie/.