Dziś miałam dzień „lenia” i naszło mnie na wspominki. Myślami odleciałam w czasy dzieciństwa, a więc czasy bardzo odległe, a jednak ciągle bliskie i pozostające w pamięci. Lubię tak czasem oddać się wspomnieniom i powrócić do tych moich „pagórków leśnych”…
I w tych rozmyślaniach przypomniał mi się okres wczesnowiosenny, okres tzw, przednówka, kiedy to zapasy ubiegłoroczne już się kończyły /czasem nawet skończyły/, a na nowe trzeba było jeszcze trochę poczekać. Dodam, że nie były to czasy, gdzie co krok stał market, w którym przez okrągły rok było wszystko dostępne, a i nadmiarem gotówki nikt nie grzeszył.
Menu codzienne było więc oparte na tym, co jeszcze się ostało w spiżarni czy piwnicy, proste, ale zdrowe i jakże smaczne, te smaki czuje się do dziś. I tym sposobem w moich myślach dotarłam do prostego, ale bajecznie smacznego sosu na bazie cebuli usmażonej ze śmietaną, taką prawdziwą, którą można było nożem kroić. Ziemniaki polane takim sosem to był rarytasik, a i makaron z nim smakował wyśmienicie.
U mnie dziś będzie z makaronem.

Składniki
pół paczki makaronu np. penne /ok. 200-250 g/
ok.100 g tartego sera (np.mozzarella) – opcjonalnie
sos
3 małe lub 2 średnie cebule
100 ml śmietanki słodkiej
2 łyżki masła
kilka ząbków czosnku /opcjonalnie/
1/2 łyżeczki świeżo mielonego pieprzu
sól
Wykonanie
Cebulę obrać i pokroić w cieniutkie piórka lub półplasterki .
Na patelni rozgrzać masło, wrzucić cebulę i smażyć ją na bardzo małym ogniu przez 20-30 minut, regularnie mieszając, aż stanie się miękka, słodka i złocista.
Gdy będziemy dodawać czosnek, posiekać go i teraz dodać do złocistej już cebuli, krótko przesmażyć. Gaz jeszcze zmniejszyć do minimum i dodać śmietankę. dokładnie wymieszać, doprawić do smaku solą i pieprzem i pogotować jeszcze chwilę, aż sos trochę zgęstnieje.
Makaron ugotować w osolonym wrzątku, odcedzić. troszkę wody z gotowania zostawić. Makaron przełożyć na patelnię do sosu, dodać troszkę wody z jego gotowania, energicznie wymieszać, aby sos dokładnie oblepił makaron, chwilę całość podgrzewać, po czym zdjąć z ognia i podawać.
Można ewentualnie posypać jeszcze startym serem lub dodać batkę, jak u mnie.
Sosem można też polać potłuczone ziemniaki..
- W osobnym garnku ugotuj makaron al dente w osolonej wodzie.
- Odcedź makaron (ale zachowaj odrobinę wody z gotowania) i przełóż go na patelnię z sosem.
- Dodaj trochę zachowanej wody z makaronu obficie posyp startym serem.
- Przykryj patelnię na 1-2 minuty, aby ser się rozpuścił i lekko zapiekł.


















