Ciasto ze śliwkami

Ciasto, które piekłam wiele lat temu, a przepis pochodził z WŻ. Niestety, autorka /chyba Iwona/ opuściła potem to forum, zabierając też przepisy. U mnie przepis uchował się w zapiskach, z adnotacją WŻ. Po latach wróciłam do niego. Ciasto dobre, wyrosło pięknie, jednak na przyszłość trzeba go będzie jednak upiec w większej tortownicy lub innej formie, lubię wprawdzie ciasta wysokie, ale to wyszło jednak trochę za wysokie i śliwki nie są wystarczająco zaakcentowane i wyczuwalne.
 

forma u mnie tortownica 24 cm /lepiej użyć 26-27 cm lub formę 20×32 cm/

Składniki

wszystkie składniki w temp. pokojowej

2 jajka całe + 1 żółtko
3/4 szklanki cukru
1 cukier wanilinowy
1/2 kostki masła
3/4 szklanki mleka
1 i 1/2 szklanki maki
1 łyżka mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżki kaszy manny
1 łyżka octu
ok. 12-15 sztuk śliwek pociętych w cienkie paseczki /dać 400-500 g/
1/4 szklanki cukru

Lukier
1/2 szklanki cukru pudru
1 i 1/2 łyżki mleka

Wykonanie

Rozgrzać piekarnik do 175-180 st.C.

Ubić masło z cukrem, cukrem wanilinowym na puszystą masę, dodać jajka i żółtko. Wszystko dobrze ubić.
Dodać obie mąki wymieszane z proszkiem do pieczenia oraz mleko i ubijać nadal.
Na koniec dodać kaszę manny i ocet, wymieszać już łyżką.

Ciasto przełożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej masłem. wyrównać.
Pocięte w paseczki śliwki wymieszać z cukrem i wyłożyć na wierzch ciasta.
Piec ok. 40-45 minut, aż będzie złociste /koniecznie sprawdzić patyczkiem/.
Ostudzone ciasto polać lukrem lub posypać cukrem pudrem.

Budyniowe ciasto ucierane z brzoskwiniami

Ciasto zrobione trochę z przypadku, trochę z konieczności, bo musiałam zagospodarować jakoś końcówkę brzoskwiń. Wyszło bardzo puszyste i bardzo smaczne. Duża część pochłonięta niemal zaraz po upieczeniu, nawet nie zdążyło całkowicie wystygnąć… i takie było najlepsze.

forma 24×24 cm lub tortownica śr. 24 cm

wszystkie składniki w temperaturze pokojowej

Składniki

200 g masła
150 g cukru
200 g mąki
3 budynie waniliowe lub śmietankowe
6 łyżek śmietany 18%
4 jajka
2 łyżeczki proszku do pieczenia

400-500 g brzoskwiń /waga bez pestek/

Wykonanie

Brzoskwinie umyć i usunąć pestki, pokroić na mniejsze kawałki.
Mąkę, proszek do pieczenia i budynie wymieszać i przesiać do miseczki.

Miękkie masło utrzeć z cukrem na puch. Nie przerywając ucierania dodawać stopniowo po jednym jajku i dalej ucierać.
Do utartej masy maślanej dodawać teraz naprzemiennie po kilka łyżek przesianej mąki z dodatkami oraz po łyżce śmietany.

Do formy wyłożonej papierem do pieczenia wylać połowę ciasta, wyłożyć połowę owoców, następnie wylać resztę ciasta i wyłożyć resztę owoców.
Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 170 st.C ok. 40-45 minut /II poziom grzanie góra-dół/. Upieczone i ostudzone ciasto posypać cukrem pudrem.

Owocowa fantazja pod kruszonką

To prawdziwy „spontan” jak mawia młodzież… miałam nadmiar owoców, za dużo na skonsumowanie w krótkim czasie, za mało, żeby to jakoś sensownie przetworzyć /tak naprawdę, to sposób na przetwórstwo może by się i znalazł, ale z chęciami to już gorzej, nijak nie mogę ich odnaleźć/. No i powstało ciasto, takie wymyślane na bieżąco, w trakcie przygotowania, co mi tam moja fantazja podpowiadała i co miałam pod ręką, a na koniec tak też je nazwałam.
Efekt końcowy? – pełna ekstaza dla podniebienia… przyznam bez zbędnej skromności.

Składniki /forma 20×32 cm/

Ciasto

300 g mąki krupczatki
75 g cukru
180 g masła
1 łyżka smalcu
3 żółtka
3 łyżki mleka
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli /ciasto będzie elastyczne/
cukier waniliowy lub kilka kropli aromatu wanilinowego

Kruszonka

1 szklanka mąki pszennej
0,5 szklanki cukru
0,5 kostki masła /100 g/
szczypta proszku do pieczenia

Dodatkowo – różne owoce wg fantazji – u mnie w sumie ok. 1 kg, a dałam:
śliwki i brzoskwinie /głównie/ oraz troszkę borówek i malin
płatki migdałowe /ok. 4-5 łyżek/

Wykonanie

Zrobić kruszonkę – zagnieść wymienione składniki i schłodzić w lodówce.
Owoce oczyścić, z brzoskwiń i śliwek usunąć pestki, krojąc je od razu – śliwki na pół, brzoskwinie na cztery części.

Ze składników na ciasto zrobić ciasto kruche. Mąkę z proszkiem do pieczenia, cukrem, masłem i smalcem posiekać. Dodać żółtka, mleko, aromat i jak najszybciej zagnieść. /robię wszystko w malakserze/.
Ciastem wykleić blachę, wyłożoną papierem do pieczenia, nakłuć widelcem i podpiec w piekarniku nagrzanym do 170 st. C przez 15 min.
Lekko ostudzić, posypać bułką tartą /3-4 łyżki wystarczą/.

Teraz na ciasto wyłożyć owoce, pierw połówki śliwek skórką do ciasta, potem między śliwki powtykać kawałki brzoskwiń, dalej wyłożyć maliny i borówki, a na koniec wszystko posypać płatkami migdałowymi.

Na wierzch owoców dać teraz kruszonkę, ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego już do 170 st. C – I poziom grzanie góra-dół i piec przez 40-45 min.
Przed podaniem można oprószyć cukrem pudrem.

Placek drożdżowy z brzoskwiniami i borówkami

Piekłam nie tak dawno Kruche ciasto z pianą „olejową”, śliwkami i borówkami…. wyszło bardzo dobrze to połączenie. Tym razem przyniosłam z działki brzoskwinie i pomyślałam, a czemu nie można także ich połączyć z borówką? Ale żeby nie było to ciasto bardzo podobne do poprzedniego, postanowiłam upiec je na spodzie z ciasta drożdżowego, a do tego kruszonka i może jeszcze jakiś lukier… najlepiej biały, albo po prostu cukier puder?
Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Uruchomiłam robot i w mig powstało ciasto drożdżowe, potem niecała godzina wyrastania, potem godzina lekcyjna na włożenie wszystkiego do formy i upieczenie i jest… oto ono… wyszło bardzo wysokie, puchate, tylko zajadać takie świeżutkie, pachnące… Ale co zrobić z kaloriami? nie liczyć!

forma 24×34 cm /odpinane boki/

Ciasto

650 g mąki pszennej /4 niezbyt pełne szklanki/
2 op. drożdży instant
1 szklanka mleka
100 g masła
2 jajka
szczypta soli
1/3 szklanki cukru
1 op. cukru waniliowego

Kruszonka

50 g masła
10 łyżek mąki
4 łyżki cukru
1 łyżka cukru z wanilią

Dodatkowo

ok. 1 kg brzoskwiń /waga przed obraniem/
ok. 1 szklanki borówek

Lukier cytrynowy /opcjonalnie/

5 łyżek cukru pudru
2 łyżki soku z cytryny
1 łyżka mleka

Wykonanie

Do miski przesiać mąkę, dodać drożdże, cukier i szczyptę soli. Suche składniki wymieszać. Mleko podgrzać z masłem, aby się rozpuściło, ciepłe /ale nie gorące!/ wlać do miski z mąką, wbić jajka i zagnieść gładkie i elastyczne ciasto /zrobił to za mnie robot/. Ciasto przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 1 godz. /powinno podwoić objętość/.

W tym czasie masło roztopić, ostudzić, wymieszać z cukrem i mąką, rozetrzeć palcami na kruszonkę. Schłodzić.

Brzoskwinie wypestkować, obrać i pokroić na mniejsze części /ćwiartki, plastry – w zależności jak są duże/. Borówki umyć i osuszyć.

Wyrośnięte ciasto przełożyć do wysmarowanej tłuszczem lub wyłożonej papierem formy, wyrównać powierzchnię.
Na wierzchu ułożyć owoce i posypać kruszonką.
Wstawić ciasto do zimnego piekarnika i piec ok. 35-40 minut, w 180 st. C. lub do tzw. suchego patyczka /uwaga – czas pieczenia liczy się od momentu osiągnięcia przez piekarnik wymaganej temperatury/.

Do kubka wsypać cukier puder, dodać sok z cytryny i mleko, wymieszać.
Polać ostudzone już ciasto.
Można też zrezygnować z lukru i posypać cukrem pudrem, albo…. nic już nie robić, tylko zajadać.

Kruche ciasto z pianą „olejową”, śliwkami i borówkami

Kiedyś ciasto z pianą z dodatkiem oleju zauroczyło mnie do tego stopnia, że piekłam je kilka razy w różnych wersjach – Szarlotka z „olejową” pianą oraz Kruche ciasto z pianą „olejową” i malinami. Potem o nim zapomniałam. Aż do dzisiaj. Przyszło mi na myśl, kiedy przyniosłam z działki śliwki o wdzięcznej nazwie Opal, nie za duże, czerwono-fioletowe i nie bardzo wiedziałam, jakie ciasto z nich upiec. Do tego miałam jeszcze trochę borówki amerykańskiej, a jeszcze na dodatek, wpadło mi w oko ciasto na blogu Takie tam moje pomysły, z tym, że tam autorka zastosowała połączenie moreli i jagód.

forma 24×36 cm

Składniki

3 szklanki mąki /0,5 kg/
1 kostka masła /20 dkg/
2 łyżki smalcu /5 dkg/
5-6 łyżek cukru pudru
5 żółtek
5 łyżek zimnej /lodowatej/ wody
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Piana

5 białek
1 szklanka cukru pudru
1 cukier waniliowy
2 budynie waniliowe /małe/
1/2 szklanki oleju

oraz
ok. 1 kg śliwek
1 szklanka borówek amerykańskich

Wykonanie

Ciasto zrobić zgodnie z przepisem podstawowym – Ciasto kruche – mój podstawowy przepis.
Gotowe ciasto podzielić na dwie części – 2/3 i 1/3, zapakować do woreczków foliowych i włożyć na zamrażarki /schłodzić w stopniu pozwalającym starcie go na tarce/.
Po schłodzeniu większą część ciasta /2/3/ zetrzeć na grubych oczkach na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, dodać cukier i cukier waniliowy i nadal ubijać /piana powinna być sztywna i gęsta/.
Nie przerywając miksowania wsypać budynie, a następnie cieniutką strużką wlewać olej.
Teraz ubitą pianę wyłożyć na ciasto w blaszce, na pianie ułożyć połówki śliwek /przecięciem do góry/, pomiędzy śliwkami rozsypać borówki, zaś na wierzch zetrzeć pozostałą /1/3/ część zmrożonego ciasta.

Piec w temp. 160-170 st.C ok. 45 minut II poziom grzanie góra-dół /na ostatnie 5 min. można włączyć termoobieg – ładnie się przyrumieni/. Po upieczeniu wyłożyć na kratkę, można posypać cukrem pudrem.

Moje uwagi po upieczeniu:
Zasugerowałam się robionym już kiedyś ciastem z malinami /wspomnianym na wstępie/ i śliwki dałam na pianę. Myślę jednak, że w przypadku śliwek, czy innych owoców, bardziej ciężkich, lepiej owoce ułożyć na cieście, a pianę dać na owoce, podobnie jak to zrobiłam z jabłkami.

Ciasto ucierane z malinami

To ciasto powstało na bazie mojego ulubionego ciasta nr 1 z owocami – patrz Ciasto z owocami nr 1 – szybkie i smaczne, zastąpiłam jednak margarynę olejem, co spowodowało, że jest ono bardziej wilgotne. Maliny można zastąpić równie dobrze innymi owocami. Moje maliny nie były zbyt duże, stąd też pozostały na górze ciasta /małe owoce, stąd też stosunkowo lekkie/, a lepiej byłoby, gdyby trochę się w nim zanurzyły. Propozycję zmian zamieszczę w przepisie.


tortownica kwadratowa 24×24 cm /lub forma 20×32 cm/

wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową

Składniki

2 szklanki mąki pszennej /u mnie tortowa/
3/4 szklanka cukru
3/4 szklanki oleju
4 jaja /gdy małe 5/
2 łyżeczki proszku do pieczenia
400 g malin
na wierzch cukier puder lub galaretka malinowa + 300 ml wrzątku

Wykonanie

Włączyć piekarnik, ustawiając temperaturę na 170-175 st.C grzanie góra-dół.

Całe jajka wbić do misy miksera, dodać cukier, wymieszać i zostawić na 5 minut /cukier trochę się rozpuści i potem szybciej się ubiją/, po czym ubić do białości, na puch.
Nie przerywając ubijania wlać cienkim strumieniem olej, po czym zmniejszyć obroty miksera do minimum, dodać mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i delikatnie, krótko wymieszać /można na tym etapie również wymieszać szpatułką/.

Tortownicą wyłożyć papierem do pieczenia /lub posmarować olejem i obsypać bułką tartą/, wylać do niej ciasto, wyrównać, na wierzchu ułożyć maliny /dziurką do góry/, lekko wciskając w ciasto.
Formę włożyć do nagrzanego piekarnika i piec ok. 40-45 min. /II poziom/.

Po upieczeniu i ostudzeniu posypać cukrem pudrem lub posmarować gęstniejącą galaretką /zabezpiecza przed wysychaniem ciasta – pisałam o tym w poradach/.
Można też dać grubszą warstwę galaretki /1 galaretkę rozpuścić w 300 ml wrzącej wody i tężejącą wyłożyć na ciasto/.

uwagi na przyszłość
– wyłożyć połowę ciasta, na to warstwę malin, drugą połowę ciasta i na wierzch znowu maliny /gdy użyjemy formy 24×24 cm, bo tu ciasto wychodzi wysokie//
ciasto z powodzeniem można upiec w formie prostokątnej /20×32 cm/ – wówczas wyłożyć ciasto w jednej warstwie i na wierzch maliny

 

 

Babka z porzeczkami – z kruszonką

Lubię ciasta pieczone w wąskich formach, bo potem fajnie się je kroi w „kromeczki” i fajnie się prezentują. Oczywiście, nie wszystkie ciasta się do tego nadają, ale takie ucierane z owocami – czemu nie…. Nie tak dawno zachwyciła mnie Babka z rabarbarem na jogurcie…. dziś będę zachwycać nieco inną babką… z porzeczkami. Ciasta te nazywam „babkami”, aby wyróżnić je w ten sposób i by było od razu wiadomo, że skoro babka z owocami, to musi być pieczona w wąskiej formie.

keksówka 11×35 cm

wszystkie składniki mają mieć temperaturę pokojową

Składniki

2 szklanki mąki krupczatki
1/2 szklanki cukru
1/2 margaryny/masła
1/2 szklanki mleka
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 duże jajko

dodatkowo

ok. 200-250 g porzeczek /kolor dowolny – u mnie czerwona i czarna/
2 łyżeczki cukru pudru
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej


Wykonanie

Owoce umyć, osuszyć, wymieszać z cukrem pudrem i mąką ziemniaczaną.

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, dodać cukier i zimne, pokrojone w kostkę masło. Rozetrzeć masło palcami z suchymi składnikami, aby powstała kruszonka. Odsypać ok.1/2 szklanki, będzie do posypania ciasta po wierzchu.

Do pozostałej kruszonki dodać jajko i mleko, wymieszać dokładnie na gładką masę np. trzepaczką lub mikserem.

Formę keksową wyłożyć papierem do pieczenia lub wysmarować masłem i wysypać bułką tartą. Przełożyć ciasto do formy, na wierzch wyłożyć owoce, posypać kruszonką.

Piec w piekarniku nagrzanym do 160 st.C przez ok. 35-40 minut, II poziom grzanie góra-dół /sprawdzić patyczkiem czy upieczone/.

Ciasto łaciate z truskawkami

Ciasto bardzo podobne w wykonaniu do ciasta pn. Zebra, też w dwu kolorach, w tym jedno z kakao, też z dodatkiem wody gazowanej, tylko technika wykładania ciasta inna. Robiłam już kiedyś podobne ciasto z jabłkami /o, zapomniałam o nim ostatnio!/, natomiast jakoś nie mogłam pokusić się o takie ciasto z truskawkami. Wiem nawet dlaczego… ja nie lubię w cieście łączenia koloru czekoladowego i czerwonego bądź różowego, tak jak też nie przepadam za bardzo kolorowymi masami /odpadają u mnie kremy intensywnie różowe, zielone czy niebieskie, chyba, że jest to specjalne życzenie którejś mojej kochanej wnuczki… ale to już przeszłość, jakby powiedziała jedna z nich… wyrosły już z „różowego”/.
Tym razem, wbrew i na przekór sobie, upiekłam ciasto w połączeniu kolorów mniej akceptowanych przeze mnie, bo przecież ma się podobać innym, a przede wszystkim ma smakować. A smakuje wybornie, bo ciasto jak puszek, a do tego owoce.
Na przyszłość upiekę je jednak w mniejszej nieco formie /lubię ciasta wysokie/.

forma 20×32 cm /na przyszłość zrobić w formie 24×24 cm/

Składniki

1,5 szklanki cukru /dałam troszkę mniej/
3 szklanki mąki
4 jaja
250 g masła lub 1 szklanka oleju /dałam masło roślinne/
1 szklanka oranżady lub wody gazowanej
3 łyżeczki proszku do pieczenia
zapach rumowy lub arakowy /można pominąć/
3 płaskie łyżki kakao
2 płaskie łyżki mąki pszennej

ok. 250 g truskawek /wybrać mniejsze/

Wykonanie

Jeśli będziemy piec ciasto z dodatkiem masła, należy je rozpuścić i ostudzić.
Całe jajka ubić z cukrem do białości. Mąkę wymieszać z proszkiem i powoli wsypywać do ubitych jajek, cały czas dalej ubijając. Dodawać też naprzemiennie stopione masło/olej i oranżadę, mieszać dalej.
Ciasto podzielić na 2 części. Do I dodać 3 łyżki kakao, do II 2 łyżki mąki.

Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Na dno wykładać na przemian po łyżce ciasta jasnego i ciemnego /jedna łyżka ciasta obok drugiej, w „szachownicę”/ – do wyczerpania całego ciasta. Można dodatkowo „przejechać” patyczkiem, robiąc esy-floresy.
Na wierzchu ciasta ułożyć truskawki,  miejscem po szypułce do góry.

Piec w nagrzanym piekarniku w temperaturze 170 st.C przez 40-45 min. /II poziom grzanie góra-dół/. Po upieczeniu posypać cukrem pudrem lub zrobić esy-floresy z białej czekolady.
Ciasto można też upiec z innymi owocami lub pominąć je w ogóle – będzie wtedy po prostu taki … łaciaty cielaczek?

 

Tarta z truskawkami i kremem budyniowo-serkowym

Jak zapowiadałam tak zrobiłam… z zakupionych truskawek, przeznaczonych głównie do konsumpcji ze śmietanką, uszczknęłam nieco i upiekłam tartę. Ciasto kruche do tarty zrobiłam na bazie kruchego do mazurków /patrz Ciasto kruche – na mazurki – przepis III/, zaś krem zrobiłam budyniowy, dając jednak zamiast masła serek mascarpone. Powiem, że ten krem w mojej ocenie jest rewelacyjny i wykorzystam go jeszcze nie jeden raz także do innych ciast.

Składniki /forma śr. 24 cm/

Ciasto

200 g mąki krupczatki
50 g cukru
125 g masła /zimnego/
1 jajko /lub 2 żółtka/
2 łyżki mleka
na czubek łyżeczki proszku do pieczenia

Krem budyniowo-serowy

1 opakowanie budyniu waniliowego bez cukru /na pół litra mleka/
250 ml mleka
3 łyżki cukru
250 g serka mascarpone /schłodzony/

Truskawki na wierzch

250-300 g truskawek
8 łyżek wody
2 łyżki galaretki krystalicznej lub truskawkowej w proszku

Wykonanie

Mąkę z proszkiem do pieczenia, cukrem i masłem posiekać /ja robię to przy użyciu malaksera/. Dodać jajko, mleko i jak najszybciej zagnieść /połączyć w malakserze/. Włożyć do woreczka i schłodzić dobrze przez minimum 1 godzinę. Rozwałkować do grubości ok.0,5 cm, wyłożyć spód i boki formy na tartę, wysmarowanej masłem. Ciasto włożyć jeszcze na chwilę do lodówki, a w tym czasie nagrzać piekarnik do temp.
170 st.C. Przed pieczeniem ciasto ponakłuwać widelcem.
Piec przez ok. 20 min – do zrumienienia.

Budyń ugotować z 3 łyżkami cukru według przepisu na opakowaniu, wykorzystując jednak tylko 250 ml mleka, przykryć folią spożywczą tak, by dotykała bezpośrednio powierzchni budyniu. Wystudzić, schłodzić w lodówce.

W misie miksera umieścić i krótko ubić zimny serek mascarpone, po czym nie przerywając ubijania dodać w 3-4 rzutach zimny budyń. Ubijać do momentu powstania gładkiego kremu, który następnie wyłożyć na upieczony, ostudzony spód.

Truskawki pokroić na plasterki i ułożyć na kremie.
Galaretkę rozpuścić w gorącej wodzie, ostudzić, a gdy będzie już lekko gęstnieć wylać na truskawki. Galaretka ma jedynie zrobić powłokę na owocach i zabezpieczyć je przed wysychaniem i ewentualnym psuciem.
Odstawić w chłodne miejsce do zastygnięcia.

Babka z rabarbarem na jogurcie

W sprzedaży są już dostępne truskawki, które z jednej strony fajnie współgrają z rabarbarem, z drugiej jednak stanowią dla niego konkurencję, bo jak inaczej można to określić, kiedy mając do wyboru jedno i drugie, raczej postawi się na to drugie, czyli na truskawki.
Kiedy więc przyniosłam z ogrodu rabarbar, a wcześniej nabyłam już koszyczek truskawek, jakoś niezbyt miałam ochotę na ciasto z tym pierwszym. Musiałam jednak coś wymyślić, bo szkoda mi było pierwszych  w tym roku truskawek wpakować do ciasta, zamiast skonsumować ze śmietaną /takie są najlepsze mimo wszystko/.
Uporczywie poszukiwałam inspiracji na ciasto z rabarbarem, wertując przepisy na blogu, jak też w necie  I wtedy napotkałam ciasto z rabarbarem na jogurcie, bardzo przypominające mi moje z malinami – patrz Babka malinowa na kefirze. Od razu zapadła decyzja – tak, to będzie to ciasto… a truskawek też troszkę uszczknę i zrobię coś z nimi… jeszcze nie wiem co…
Ciasto wyszło bardzo dobre, wilgotne, a użyty jogurt grecki spowodował chyba, że ma posmak ciasta serowego. No i w przekroju wygląda jak… keks? tylko zamiast bakalii zielone kosteczki rabarbaru /mój rabarbar był zielony i taki został, mimo, że dodatkowo oprószyłam go czerwonym kisielem/.

keksówka 11×35 cm

wszystkie składniki mają mieć temperaturę pokojową

Składniki

180 g masła
180 g cukru pudru
1 opakowanie cukru waniliowego
3 jajka
150 g jogurtu naturalnego /dałam jogurt typu greckiego/
300 g mąki pszennej /u mnie tortowa/
2 łyżeczki proszku do pieczenia

300 g rabarbaru
3 łyżki kisielu /proszek/ – dałam dodatkowo


Wykonanie

Rabarbar oczyścić, umyć, pokroić na 1 cm kawałki /przed dodaniem do ciasta oprószyłam dodatkowo kisielem, żeby nie opadł na dno/.

Masło ubić z cukrem pudrem i cukrem wanilinowym do momentu, aż będzie jasne i puszyste.
Następnie dodać jajka i jogurt i wszystko krótko zmiksować /masa może się rozwarstwiać, ale nie należy się tym przejmować/.
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i przesiać do ubitej masy, wymieszać lub krótko zmiksować do połączenia się składników /ciasto będzie gęste/. Na koniec dodać rabarbar i delikatnie wymieszać.
Przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia, wstawić do nagrzanego już do 175-180 st,C piekarnika. Piec przez ok. 55 minut na złoty kolor /II poziom grzanie góra-dół/. Sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest w środku upieczone.