Bułeczki z koperkiem i czarnuszką od Anety

Bułeczki wykonane przez Anetę na podstawie przepisu z książki Stambuł do zjedzenia – autor Bartek Kieżun i tak mi posmakowały, że postanowiłam przepis umieścić również tutaj, aby mieć go pod ręką oraz by ktoś jeszcze upiekł i rozsmakował się tak jak ja.

Składniki na 8-10 bułeczek

400 g mąki tortowej
90 ml oliwy extra vergin
250 g jogurtu greckiego
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka cukru
pęczek koperku
1 łyżeczka soli

Dodatkowo
jajko małe „O”
czarnuszka do posypania

Wykonanie

Oliwę wymieszać z jogurtem.
W misce połączyć mąkę, proszek do pieczenia, sól i cukier. Dodać posiekany koperek.
Zagnieść ciasto łącząc składniki suche i mokre.

Z ciasta formować kulki, pod koniec rozciągając je nieco, aby przypominały
kształtem wrzeciono.

Jajko rozkłócić z odrobiną wody. Za pomocą pędzelka posmarować bułeczki i posypać czarnuszką.
Piec w temperaturze 185 st.C na złoty kolor.

Poniżej piękny wypiek Agaty

Piernik staropolski – ciasto dojrzewające na pierniki i pierniczki

Osobiście za piernikami nie przepadam, choć by tradycji stało się zadość przeważnie piekę na święta Bożego Narodzenia jakieś piernikowe ciasto, wybierając zawsze takie najmniej pracochłonne i najszybsze w wykonaniu, takie… upieczone nawet w ostatniej chwili, gdy zostanie coś wolnego czasu w tej przedświątecznej krzątaninie.

Przepis prezentowany niżej na piernik staropolski jest przepisem pochodzącym z książki Marii Lemnis i Henryka Vitry pod tytułem ” W staropolskiej kuchni i przy polskim stole” wydanie V pochodzi z 1989 r. Wydawnictwo Interpress. W internecie jest wiele identycznych przepisów, a i podawanych źródeł  też wiele. Poniższy przepis pochodzi ze strony, a osobą, która go zamieściła jest holly.
Przeczytałam mnóstwo komentarzy, pełnych zachwytów na temat tego ciasta, ale też wiele istotnych uwag co do jego wykonania.
Zdjęć efektu końcowego na razie nie zamieszczę, chcę bowiem już udostępnić przepis, aby ewentualni chętni na jego zrobienie mogli już rozpocząć przygotowania.
Przepis umieszczę w wersji podanej przez holly, zaś zebrane dodatkowe informacje znajdą się pod przepisem.
Przepis zamieszczam na prośbę i z dedykacją dla mojej wnuczki Julii.

Składniki

0,5 kg miodu – prawdziwego
2 niepełne szklanki cukru
kostka margaryny (250g) – lepiej masło
1 kg + 1 szklanka mąki tortowej
3 jajka – niezbyt duże
3 łyżeczki sody
1/2 szklanki mleka /zimne/
szczypta soli
2 lub 3 opakowania przypraw do piernika – 2×40 g powinna mieć w składzie imbir np. firmy Kotanyi lub Appetite

1 łyżka kakao – opcjonalnie do pierniczków
bakalie – opcjonalnie

Poniżej fotorelacja z poszczególnych etapów w wykonaniu Julii i Agaty… i Natalii

    
 
 


Wykonanie

Miód +  cukier + margaryna – ogrzewamy w garnku do rozpuszczenia /nie zagotować/.. Zostawiamy do ostudzenia. Potem dodajemy mąkę wymieszaną z przyprawami, szczyptę soli, jajka, sodę wymieszaną w mleku. Wyrabiamy ciasto. Na końcu dodajemy bakalie.
Takie ciasto powinno stać 3 tygodnie (do 4) w chłodnym miejscu – w piwnicy, komórce itp., raczej nie w lodówce. (W szklanym, emaliowanym, lub kamionkowym naczyniu, przykryte folią i ściereczką)
Po 3 tygodniach – upiec – 40 – 45 minut w 160-180 C.

Upieczone ciasto powinno także poleżeć – 7-10 dni – aby zmiękło. (zawinąć w ściereczkę)

Można go przełożyć powidłami, masą orzechową, a na wierzch – lukier, lub polewa czekoladowa.

Zebrane spostrzeżenia i uwagi z licznych komentarzy

1/
piernik zacząć robić co najmniej 5 tygodni wcześniej, z czego co najmniej 3 tygodnie powinny być przeznaczone na „leżakowanie” ciasta, zaś 2 tygodnie na tzw. „starzenie się” ciasta już upieczonego /”leżakowanie może trwać 4 tygodnie, ale podobno i znacznie dłuższe mu również nie zaszkodzi/

2/
wyrobione ciasto przykryć folią, a następnie ściereczką i wynieść w chłodne miejsce np. piwnica, garaż, gdy nie ma mrozu może być balkon, taras, weranda, niektórzy wobec braku innych możliwości trzymają na dolnej półce lodówki, a nawet na parapecie, przy lekko uchylonym oknie; w trakcie „leżakowania” ciasto w zasadzie nie rośnie, zatem w naczyniu może go być prawie po brzegi

3/
surowe ciasto po odleżeniu 3-4 tygodni staje się bardzo gęste, raczej nie da się go już mieszać, należy odrywać je po kawałku, a jak będzie go już odpowiednia ilość /tego oderwanego od całości w naczyniu/, to dopiero wtedy wałkować, podsypując ewentualnie odrobiną mąki. 
Na blaty czy też do wykrawania pierniczków, ciasto wałkować jak się trochę ogrzeje, najlepiej przy pomocy folii.
Gdy ma być po prostu piernik, ciasto upychać palcami równomiernie w całej blaszce, wtedy upieczone jest równiutkie /bez wybrzuszeń/.

4/
Z ciasta można formować pierniki, blaty pod piernik przekładany /lepiej upiec oddzielne placki, niż potem kroić/, czy wykrawać ciasteczka-pierniczki. Pamiętać, że w trakcie pieczenia ciasto bardzo wyrasta.
piernik – najlepiej zrobić go w keksówkach – wyjdą 2-3 foremki ; ciasto w trakcie pieczenia rośnie dość sporo, dlatego nakładać go do formy na wysokość ok. 5 cm;
piec w temperaturze 150-160 st.C przez 45-60 min /II poziom grzanie góra dół, pamiętając, że każdy piekarnik piecze inaczej, dlatego sprawdzić to na swoim/
piernik przekładany – najlepiej z jednej porcji upiec 4 jednakowe blaty  dzieląc ciasto na 4 równe części /można skorzystać z wagi/ i wylepiając nim dno formy prostokątnej wyłożonej papierem do pieczenia /forma rozmiar ok. 21×37, 24×36 czy nawet 20×32 cm, bo zawsze można wykroić jeszcze klika pierniczków dodatkowo /;
grubość ciasta ok. 1,5-2 cm, piec w temperaturze 150-160 st.C, przy czym włączając dodatkowo termoobieg można piec po 2 placki jednocześnie przez ok. 7 min.            Przy braku termoobiegu piec placki pojedynczo przez ok. 10-12 min.
pierniczki /ciasteczka/ – wałkować ciasto na grubość  ok. 0,5 cm i wykrawać pierniczki. Pierniczki tuż przed włożeniem do piekarnika można posmarować jajkiem rozmąconym z mlekiem.Piec w temperaturze 150-160 st.C grzanie góra dół przez ok. 9-10 min.

5/
Upieczone ciasto zaraz po upieczeniu jest mięciutkie, ale kiedy wystygnie zamienia się w sucharek.
Dlatego też jeszcze lekko ciepłe:
pierniki /z keksówki/ zawinąć w ściereczkę bawełnianą, włożyć do worka foliowego i odstawić w chłodne miejsce na ok. 2 tygodnie
pierniki /blaty/ do przekładania – przełożyć podgrzanym, ciepłym powidłem śliwkowym /do powidła można dodać w trakcie podgrzewania gorzką czekoladę/, po czym również zawinąć w bawełnianą ściereczkę, włożyć do worka foliowego i odstawić w chłodne miejsce na 2 tygodnie
pierniczki /ciasteczka/ – jeszcze ciepłe włożyć do zamykanej, szczelnej puszki i odstawić na 2 tygodnie; pod koniec można dodać skórki jabłek – pierniczki szybciej zmiękną.

6/
Na 2-3 dni przed świętami ./lub przed podaniem/
pierniki oblać polewą czekoladową i udekorować
pierniki przekładane – przekroić wzdłuż na 2 części lub w poprzek na 3 części /otrzymamy pierniki wielkości jak z foremek keksowych/ i każdą oblać polewą czekoladową
pierniczki-ciasteczka – udekorować wg własnego pomysłu /polewa, lukier, drobne cukiereczki itp./

Surówka z pora – z jabłkiem i marchewką

Jesienią czy zimą niechętnie sięgam po sałaty zielone tzw. sklepowe. W tym okresie raczej bazuję na kapuście świeżej lub kiszonej, burakach, marchwi czy porach.
Dziś też podałam do obiadu surówkę z pora, z dodatkiem kwaśnych jabłek i marchwi. W całej tej mieszance trochę smak pora się zagubił /a ja bardzo lubię jego smak/, ale w sumie smak mi odpowiadał, a ileż witamin było na talerzu

Składniki

2 średnie pory
2 jabłka /u mnie kwaśna Antonówka/
1 marchewka
sól, pieprz
1 łyżka oleju rzepakowego
1 łyżka soku z cytryny/octu owocowego
1 łyżka soku pigwowego /zamiennie 1/2 łyżki miodu/
2 łyżki jogurtu naturalnego /u mnie grecki/

Wykonanie

Oczyszczony por przekroić wzdłuż na pół, a następnie pokroić w plasterki /w zasadzie będą to półplasterki/. Delikatnie posolić, wymieszać i odstawić, na 30 min.by zmiękł.
Marchewkę obrać i zetrzeć na grubych oczkach, dodać do pora.
Jabłka obrać i również zetrzeć na grubych oczkach, skropić cytryną, po czym dodać do pora. Dodać olej, całość wymieszać.
Do  miski z surówką dodać teraz jogurt i pozostałe składniki wg własnego smaku, wymieszać i gotowe.

Szarlotka z kruszonką i prażonymi jabłkami

Widok tej szarlotki, wypatrzonej u Kasi, tak mnie zauroczył, że… zakochałam się w niej od pierwszego spojrzenia. A skoro tak i skoro jesień w pełni i jabłek dostatek, to i szarlotka jest. A jaka jest? pyszna, mięciutka, kruchutka, z dużą ilością jabłek pełnych aromatu i kruszonki. Czego chcieć więcej?
W przepisie Kasi nie zmieniłam niczego i tak jest dobrze.

Składniki /forma 24×28 cm, u mnie 20×32 cm/

Ciasto kruche

200 g maki pszennej
50 g cukru
100 g masła
1 żółtko
1 łyżka śmietany 18 %

Masa jabłkowa

1,5 kg obranych jabłek /waga po obraniu/
sok i skórka z 2 cytryn
0,5 szklanki cukru
0,5 szklanki wody
1 łyżka masła
2 łyżki mąki ziemniaczanej,
3 łyżki kaszy manny

Kruszonka

140 g mąki pszennej
100 g cukru
100 g masła



Wykonanie

Należy zacząć od przygotowanie kruchego ciasta czyli zagnieść dokładnie wszystkie składniki na ciasto /ja robię to w malakserze/.
Kulkę ciasta owinąć folią spożywczą i włożyć do lodówki na 30 minut.

W tym czasie obrać i wydrążyć jabłka oraz pokroić je w grubą kostkę.

Zetrzeć skórkę z cytryn i wycisnąć z nich sok.
2/3 soku z cytryny i skórkę cytrynową wlać do jabłek i wymieszać.
W dużym garnku połączyć wodę, cukier i resztę /1/3/ soku ze skórką cytrynową, wrzucić połowę jabłek i zagotować, po czym zmniejszyć ogień, dodać łyżkę masła i prażyć jabłka przez 20 min. następnie dodać pozostałe jabłka i prażyć jeszcze ok. 10 min. Po tym czasie wyłączyć gaz, a masę ostudzić.

Schłodzone ciasto wyjąć z lodówki, rozwałkować na spodzie blaszki i z powrotem włożyć do lodówki na ok 30 min.

W tym czasie przygotować kruszonkę, rozgniatając mąkę, cukier i masło między palcami, aż powstanie kruszonka.

Ciasto wyjąć z lodówki, posypać go kaszą manną.
Przestudzone jabłka wymieszać z mąką ziemniaczaną i wyłożyć na kaszę mannę, wygładzić, na wierzch wysypać kruszonkę.
Ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st. C /II poziom grzanie góra-dół/ i piec ok.50-60 min.
Ciasto musi porządnie wystygnąć zanim zaczniemy go kroić, a najlepiej jak postoi kilka godzin w lodówce,
Wierzch można jeszcze posypać cukrem pudrem lub polać lukrem .

Gyros wieprzowy /z dodatkami bądź nie/

Sposobów na zrobienie tego dania jest bardzo wiele.
Typowy gyros, podawany często w knajpach, nie zawiera żadnych dodatków warzywnych i jest podawany z frytkami oraz sosem czosnkowym.
Wiele osób robi go jednak, dodając różne warzywa np. paprykę, cukinię czy pieczarki.
Ja tym razem zrobiłam z dodatkiem papryki. Jednak chcę zwrócić uwagę, że kiedy już usmażymy całe mięso, możemy zrezygnować z papryki, pominąć etap jej smażenia, tylko przejść dalej w przygotowaniu dania. Można też na etapie smażenia cebuli włączyć pieczarki, a na etapie smażenia papryki dodać cukinię. Możliwości jest wiele, wszystko zależy od naszej pomysłowości i oczekiwanego efektu końcowego.
Moja koncepcja bardzo mi odpowiada, zarówno smakowo, jak też wizualnie, choć w końcowej fazie gdzież zatracił się kolor papryki żółtej i zielonej, a szkoda. Na przyszłość będę mieszać całość tuż przed wyłączeniem gazu.

Składniki

0,8-1,0 kg łopatki /zamiennie karkówka, szynka/
2 cebule /zalecana biała i czerwona/
2-4 ząbki czosnku
2 kopiate łyżki przyprawy gyros /kebab-gyros/
5 łyżek oleju
sól, pieprz
2-3 papryki /u mnie po 3/4 papryki czerwonej, zielonej i żółtej/


Wykonanie

Mięso pokroić w cienkie plastry, a następnie w paski.
Przyprawę gyros połączyć z olejem i przeciśniętym czosnkiem, zalać tą marynatą mięso, dokładnie wymieszać i odstawić na kilka godzin do lodówki /można nawet na całą noc/.

Na gorącym oleju podsmażyć cebulę pokrojoną w piórka, po czym przełożyć ją do rondla, a na patelnię wrzucać partiami mięso, podsmażać na dość dużym ogniu, zmniejszyć gaz i podsmażać jeszcze kilka minut. Usmażone kawałki przekładać do rondla z cebulą.

Uwagawskazane smażyć mięso partiami, by na rozgrzanym tłuszczu się smażyło na rumiano, a nie dusiło w płynie – własnym sosie.

Na koniec na patelnię wrzucić pokrojoną w paski paprykę i chwilę dusić, mieszać przy tym, aby przy okazje zebrać z patelni wszystkie smaki po smażeniu cebuli i mięsa.
Paprykę wyłożyć na mięso w rondlu, nie mieszać, potrzepać odrobiną soli i pieprzu, przykryć i dusić na małym gazie przez ok. 30 min. aż mięso będzie miękkie. Teraz wymieszać całość i jeszcze chwilkę razem poddusić już odkryte.

Cukinia w panierce z kefirem

To już chyba ostatnie „wyczyny” z tym jakże ulubionym przeze mnie warzywem. Dużo tych dań różnorakich powstało minionego lata z udziałem cukinii i zbiory jej dobiegają już końca, ale przy sprzyjającej pogodzie może jeszcze coś urośnie…..
Rzutem na taśmę jeszcze cukinia w panierce na bazie kefiru. Przepis zapożyczony od Ogrodnika, z tym, że moja cukinia nie wygląda tak „ponętnie” jak u autorki przepisu… muszę jeszcze popracować nad wykonaniem, ale przepis już zamieszczam, by nie przepadł w moich zbiorach, bo byłoby szkoda.

Polecam również podobne dania z cukinii, które są już na blogu:
Cukinia w cieście piwnym
Cukinia a’la kanapki schabowe
Cukinia a’la schabowe

Składniki

1-2 cukinie wielkości ogórka szklarniowego
curry, granulowany czosnek, sól i chili do smaku

chrupiąca panierka:
2 szklanki gęstego kefiru /domowego lub kupnego, może być też maślanka/
3-4 szklanki mąki pszennej
2 łyżeczki granulowanego czosnku
2 łyżeczki curry
3 łyżeczki brązowego cukru
sól, chili do smaku
lub inne lubiane przez ciebie przyprawy


Wykonanie

Cukinie pokroić w niezbyt grube plastry o grubości około 0,5 cm. Doprawić mieszanką granulowanego czosnku, cukru, curry, soli i chili do smaku.

Mąkę zmieszać z przyprawami z listy panierka. To utrwali smak cukinii i nada jej jeszcze więcej aromatu.

Teraz każdy plaster cukinii zanurzyć w kefirze, a następnie wrzucić do mąki i delikatnie obtoczyć. Powtórzyć tą czynność dwukrotnie z każdym kawałkiem cukinii, aż panierka będzie ładnie pofałdowana i całkowicie przykryje warzywo.
Odłożyć na 20 minut na kratkę lub talerz posypany mąką, żeby panierka bardziej przyczepiła się do cukinii. Nie będzie wtedy odpadać podczas smażenia.
Smażyć na głębokim, mocno rozgrzanym oleju do czasu, aż panierka zrobi się złocista z obu stron. Odsączyć na papierowym ręczniku i serwować z dowolnymi dodatkami. Panierka pozostaje chrupiąca, nawet godzinę od usmażenia, dlatego tak przygotowana cukinia może być także świetną, zimną zakąską.

Sałatka z pomidora, ogórka i papryki z sosem jogurtowo-musztardowo-miodowym

Skoro za oknem buro i ponuro, to niech chociaż na talerzu będzie kolorowo… taka namiastka lata… do tego smaczne wspomnienie tej pory roku jeszcze.

Składniki

2 ogórki
2 pomidory
1 papryka /lub po 1/2 w różnych kolorach/
1 cebula czerwona lub biała
pęczek szczypiorku
pęczek koperku

sos:
200 ml jogurtu naturalnego
1 łyżka musztardy /u mnie miodowa/
1 łyżka niepełna miodu
sól, pieprz ziołowy i kolorowy, papryka słodka i ostra – do smaku

Wykonanie

Składniki sosu wymieszać, doprawić do własnego smaku.

Ogórki obrać i pokroić w plasterki. Pomidory, paprykę i cebulę również pokroić.
Szczypiorek i koperek posiekać.
Wszystko włożyć do miski i wymieszać. Tuż przed podaniem zalać sosem i wymieszać.

Chleb z majonezem

Wraz z nadejściem chłodów wracam do pieczenia chleba. Nie, nie, nie otwieram piekarni, ale od czasu do czasu jakiś chlebuś upiekę /np. na weekend/, albo coś innego drożdżowego. Już nawet zrobiłam zapas drożdży świeżych i suszonych, bo kiedy na dworze zimno i plucha, zapach w domu ciasta drożdżowego jest bezcenny.
Dziś chleb z majonezem,,, przepis czekał na realizację bardzo długo. A sam chleb – z piekarni obok jednak lepszy. Ale ten jest „mój”. Upiekłam z mąki typ 680, może z zalecanej typ 750 byłby lepszy?

Składniki /keksówka 25×12 cm/

400 g mąki pszennej chlebowej /można ok. 1/3 dać żytniej
7 g drożdży instant /1 op./
1/2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka soli
2 kopiate łyżki majonezu
2 łyżki oleju rzepakowego
1 szklanka ciepłej wody /letniej/
mak, kminek lub czarnuszka do posypania chleba
masło/olej + bułka tarta do wysmarowania keksówki

Wykonanie

Do miski wsypać wszystkie suche składniki czyli mąkę, sól, drożdże i cukier – wymieszać. Dodać wodę, majonez oraz olej. Wymieszać dokładnie do połączenia składników. Miskę przykryć folią spożywczą/ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok. 50-60 min. /powinno podwoić objętość/.

Keksówkę wysmarować masłem/olejem, można lekko obsypać bułką tartą, przełożyć do niej wyrośnięte ciasto, wierzch wyrównać, skropić wodą i posypać makiem lub innymi ziarnami. Odstawić jeszcze w ciepłe miejsce na 30 min.
Piec w piekarniku nagrzanym do 180 st.C przez ok.40-45 min. /II poziom grzanie góra dół/.
Po tym czasie zostawić w wyłączonym już piekarniku przez 5 minut, następnie wyłożyć z formy i pozostawić do wystygnięcia na kratce.

Zupa brukselkowa

Nie mam pojęcia dlaczego zapomniałam zupełnie o brukselce, a przecież dawniej uwielbiałam ją np. z bułką tartą jako dodatek do obiadu, a kiedy robiłam zupę jarzynową z gotowej mieszanki, to moje dzieci wyławiały na wyścigi właśnie brukselkę.
Przypomniałam sobie w tym roku, a w zasadzie tej jesieni o brukselce. Jakoś trudno ją dostać u nas w sklepach. Odwiedziłam kiedyś nawet duże targowisko i tam była, ale opakowania min. 5 kg /sprzedaż hurtowa/. No, ale po trudach i znojach udało mi się kupić wreszcie brukselkę w ilości „detalicznej” .

Składniki

500 g świeżej brukselki
1 marchew
1 średnia cebula
3-4 średnie ziemniaki
2 l bulionu drobiowo-warzywnego
1 szklanka mleka lub słodkiej śmietanki 12%
2-3 łyżki oleju
sól, pieprz, szczypta cukru
koperek lub natka pietruszki

Wykonanie

Brukselkę oczyścić, pokroić na ćwiartki, a gdy chcemy aby „brukselki” zostały całe, naciąć jej końcówki „na krzyż” /”na cztery”/ – sposób na to, by uniknąć goryczki.
Marchew pokroić w talarki, cebulę i ziemniaki w kostkę.

W garnku, w którym będzie się gotowała zupa, rozgrzać olej, zeszklić cebulę, dodać marchew i ziemniaki – chwilę podsmażyć, dodać brukselkę i znowu podsmażyć razem. Teraz dodać bulion i gotować ok. 15 min. Na koniec dodać mleko, doprawić do smaku i posypać koperkiem/natką pietruszki.

Ziemniaki z „rękawa” jeszcze raz

Ten sposób przygotowania ziemniaków już prezentowałam , ale od nadmiaru możliwości głowa boleć nie będzie, więc… jeszcze jedna wersja.
Poprzednie również polecam:
Ziemniaki z „rękawa”
Ziemniaki z „rękawa” w jogurcie
Ziemniaki z „rękawa” z czosnkiem i natką pietruszki

Składniki

1 kg ziemniaków /w miarę jednakowych i mniejszych/
2-3 łyżki tłuszczu /oleju, masła lub smalcu/
3-4 ząbki czosnku
przyprawy – ulubione /u mnie przyprawa do ziemniaków, kurkuma,  sól, pieprz/
pęczek zielonego koperku

Wykonanie

Ziemniaki oczyścić, czosnek pokroić w drobną kostkę, koperek posiekać.

W dużej misce wymieszać ziemniaki z wszystkimi dodatkami i przełożyć do rękawa do pieczenia. Rękaw w kilku miejscach nakłuć.
Piec w temperaturze ok. 180 st.C przez ok. 1 godz. Po tym czasie worek rozciąć, włączyć termoobieg i przez 5 min. zrumienić dodatkowo ziemniaki.

Ziemniaki podaję jako dodatek do drugiego dania, ale bardzo dobrze będą też smakować podane z kefirem.