Piersi kurczaka zapiekane w zupie cebulowej

Lubię od czasu do czasu poszperać w swoim zeszycie z przepisami i nawet przy tym trochę powspominać. Kartki zeszytu stają się coraz bardziej żółte, a zapisy w nim zawarte coraz bardziej wyblakłe. Tu i ówdzie jakaś plama, czasem odbity paluch, czasem inny ślad, ale wszystko uszeregowane w jakimś wymyślonym i ustalonym wówczas przeze mnie ładzie. Dziś zajrzałam do drugiemu tomu mojej „książki kucharskiej” /czyż nie brzmi to dumnie?/, zawierającej przepisy na dania obiadowe, przystawki, przekąski, sałatki i surówki oraz przetwory, czyli wszystko poza ciastami /te zajmują miejsce w pierwszym tomie, jako, że miłość do pieczenia była pierwsza, zaś jeśli chodzi o gotowanie to raczej wynikało z ,,,rozsądku? … z konieczności?/.
No, ale wracając do zeszytu… wpadł mi w oko przepis na piersi kurczaka zapiekane w zupie cebulowej, a uwagę moją zwrócił dlatego, że kartka zawierała wyjątkowo dużo śladów „bywania” w tym miejscu, czyli przepis był wielokrotnie w użyciu. Postanowiłam więc zrobić powtórkę.

Składniki

500 g piersi kurczaka
250 ml słodkiej śmietany /daję 18% ale może być też 30-36%/
1 torebka zupy cebulowej w proszku /dałam francuską Knorra/
2 łyżki cebuli prażonej /lub suszonej/
przyprawa do kurczaka
sól, pieprz
opcjonalnie – kilka pieczarek /można pominąć/

Wykonanie

Umyte i oczyszczone z błon piersi przekroić wzdłuż /na płasko/ na 2 części, tak aby z każdej powstały 2 kotlety, lekko je rozbić lub /lepiej/ nakłuć skruszaczem do mięsa, oprószyć przyprawą i pieprzem, ewentualnie delikatnie solą /ale uwaga – zupa cebulowa jest też słona/. U mnie piersi były duże i z boku miały jeszcze dość sporą „polędwiczkę”, stąd z każdej uzyskałam 3 kotlety. Odstawić na godzinę do lodówki /można nawet zostawić na całą noc/.
Po tym czasie ułożyć mięso w naczyniu żaroodpornym, jeśli będą dodawane pieczarki to ułożyć je teraz na mięsie /dodałam kilka, były bardzo duże, pokroiłam je na 6 części/, całość zalać śmietaną wymieszaną z zupą cebulową i cebulą prażoną/suszoną..
Zapiekać pod przykryciem w piekarniku nagrzanym do 180 st.C przez ok. 45-50 min. grzanie góra-dół na środkowym poziomie lub 150 st.C włączając termoobieg.

 

Sałatka z rzodkiewki, selera naciowego i … baaardzo wiosenna

Sałatka bardzo wiosenna, bardzo zdrowa, zwłaszcza, że większość składników z własnego ogródka i … bardzo… fit.
Składniki można mieszać w dowolnych proporcjach, wg uznania. U mnie dominowała rzodkiewka, seler naciowy i szpinak.

Składniki

1 pęczek rzodkiewki wraz ze środkowymi młodymi listkami
1 większe jabłko
2-3 łodygi selera naciowego
po kilka liści szpinaku, rukoli, czosnku niedźwiedziego
szczypior z cebuli /u mnie 7-latka/

sos – wymieszać:
3 kopiate łyżki jogurtu typu greckiego 0% tłuszczu
2 łyżki soku z cytryny
cukier, sól, pieprz – do smaku

Wykonanie

Umyte rzodkiewki pokroić w plasterki. Łodygi selera pokroić w cienkie paseczki /plasterki/.
Jabłko obrać i pokroić w kostkę, skropić troszkę cytryną, aby nie ściemniało.
Wszystkie dodatki zielone, a więc liście rzodkiewki, szpinaku, rukoli, czosnku niedźwiedziego pokroić na drobniej.
Szczypior pokroić w paski ok. 1 cm.
Wszystkie składniki włożyć do miski, wymieszać. Polać sosem. nie mieszać, chwilę schłodzić. Mieszać przed podaniem.

Kotlety ziemniaczane – ruskie

Wreszcie je zrobiłam, bo tyle się o nich nasłuchałam od … od jednego z domowników… wspomnienia z okresu dzieciństwa…nie moje, ja takich nie znałam, tzn. takich kotletów. U mnie były pierogi z ruskim farszem, ale taki zamiennik, czemu nie, wszak znacznie szybciej można je zrobić niż pierogi, a poza tym zawsze to jakaś odmiana…
 

Z tej porcji wychodzi ok. 20-25 kotlecików.

Składniki

1 kg ziemniaków /przed obraniem/
0,5 kg sera białego
1 duże jajko
1-2 cebule /można pominąć/
1 łyżka masła + 1 łyżka oleju do usmażenia cebuli
3-4 łyżki bułki tartej – do ziemniaków /zamiennie mąka krupczatka/
sól, pieprz czarny, pieprz ziołowy
bułka tarta – do obtoczenia
olej z masłem do smażenia

Wykonanie

Do ugotowanych i utłuczonych /przeciśniętych przez praskę – takie wolę/ dodać rozdrobniony/przeciśnięty przez praskę ser, cebulę pokrojoną w kostkę i usmażoną na rumiano oraz wszystkie pozostałe składniki, dokładnie zagnieć /ilość bułki tartej zależy od konsystencji ziemniaków i sera – masa ma być podobna do ciasta na kopytka/.
Masę odstawić do lodówki na ok. 1 godziny.
Po tym czasie formować z masy wałeczki, kroić na części i formować kotlety /jak mielone/. Obtaczać w bułce tartej.
Na patelni rozgrzać olej z masłem, smażyć kotlety na rumiano.

Podawać z ulubionym ciepłym sosem np. pieczarkowym /patrz tutaj/ lub sosem zimnym np. czosnkowym /patrz tutaj/. Dobrze też smakują bez sosu, a z dodatkiem ulubionej sałatki/surówki.

Pasta sałatkowa z awokado, pomidora i ogórka małosolnego

Ostatnio przerzuciłam się z różnych past z dodatkiem awokado na pasty sałatkowe… w czym tkwi różnica? dla mnie pasta to dokładnie rozgniecione czy zmielone składniki, zaś pasta sałatkowa to składniki drobno pokrojone tylko, widoczne kawałeczki tego czy owego, a ponieważ lubię „widzieć” co mam na talerzu, to ten rodzaj nawet bardziej mi odpowiada. Nie oznacza to jednak, że z past jako takich rezygnuję całkowicie, ale… może będzie taka przeplatanka, czasem pasta, a czasem pasta sałatkowa.

Składniki

1 dojrzałe awokado
2 łyżki soku z cytryny
1 średni ogórek małosolny
1 pomidor
sól czosnkowa, pieprz – do smaku
świeża kolendra – ilość wg uznania

Wykonanie

Awokado przekroić na pół, usunąć pestkę i skórkę, pokroić w kostkę i skropić cytryną.
Pomidor i ogórek także pokroić w drobną kostkę, kolendrę posiekać na drobno.
Wymieszać wszystkie składniki, doprawić do smaku, nakładać na kanapki i… zajadać.

Sernik bez jaj z polewą jogurtowo-pomarańczową

Nabyłam sernik z Piątnicy w wiaderku /jak mogłam nie kupić, kiedy był w promocyjnej cenie, a serniki to u mnie ciasto nr 1/ i postanowiłam upiec sernik bez jaj. Przepis wygrzebałam w starym zeszycie. Mam w nim 2 przepisy pod podobną nazwą, w tym jeden „Sernik bez jaj”, a drugi „Sernik bez żółtek” – o nim pisałam we wstępie do przepisu Sernik Biały Puch.
Postanowiłam zatem wypróbować owo „cudo” bez jaj, bo jakoś nie pamiętam, jaki był końcowy efekt wypieku wtedy, gdy go piekłam /mam prawo nie pamiętać, bo było to chyba …dzieści lat temu/. Aby go trochę „unowocześnić”, zamiast spodu z ciasta kruchego zrobiłam spód z herbatników,  zamiast tłustego twarogu użyłam sera wiaderkowego 18% tłuszczu i dodałam ser mascarpone, proces ucierania odbył się w misie miksera zamiast w makutrze, no i na wierzch „machnęłam” mu polewę jogurtową… miała być śmietanowa, jak w przepisie na Sernik cytrynowy z polewą śmietanowo-cytrynową,  ale śmietana „wyszła”, więc zastąpił ją jogurt grecki.
Sernik wyszedł rewelacyjnie… ale ja nie jestem obiektywna w ocenie serników, trzeba więc upiec i się przekonać.

tortownica śr. ok. 24-25 cm lub kwadratowa 24×24 cm

Spód

250 g ciasteczek maślanych – zbożowych
100 g roztopionego masła

Masa serowa

1 kg dobrego twarogu wiaderkowego np. Piątnica
250 g serka mascarpone
200 g masła*)
1 czubata szklanka cukru pudru /lub drobnego do wypieków/
1/3 szklanki mąki ziemniaczanej
po kilka kropli aromatu cytrynowego i pomarańczowego

*)w starym przepisie była kostka masła, co dawniej oznaczało 250 g, teraz kostka ma 200 g, ale zupełnie to wystarczy

Polewa /wymieszać/:

400 g gęstego jogurtu naturalnego /dałam typu greckiego/
4 łyżki cukru drobnego lub pudru
4 łyżki soku z pomarańczy

do ozdoby – opcjonalnie
czekolada
karmelizowana skórka pomarańczowa lub świeża pomarańcza

Wykonanie

Pokruszone ciastka i roztopione masło włożyć do malaksera i zmiksować na masę o konsystencji mokrego piasku. Tortownicę wysmarować masłem, dno tortownicy dodatkowo wyłożyć papierem /położyć arkusz papieru i zamknąć obręczą/, po czym dno wylepić „ciasteczkową” masą /dokładnie wklepać w dno i trochę w boki – świetnie robi się to przy użyciu dna szklanki/, a następnie schłodzić przez pół godziny w lodówce.

Włączyć piekarnik i nagrzać do 175-180 st.C. /grzanie góra-dół/.

W rondelki rozpuścić masło z cukrem i lekko ostudzić.
Ser włożyć do misy miksera, dodać mąkę ziemniaczaną i na małych obrotach krótko zmiksować, dodać lekko ciepłe masło z cukrem i również na małych obrotach utrzeć tylko do połączenia składników /oczywiście można to zrobić bez użycia miksera. za pomocą szpatułki/.
Masę serową przełożyć na schłodzony spód ciasteczkowy.

Na dno piekarnika nagrzanego już do 175-180 st. C wstawić naczynie napełnione do 2/3 wysokości gorącą wodą, następnie na kratkę umieszczoną wyżej /II poziom/ włożyć sernik.
Piec przez 15 minut. Następnie zmniejszyć temperaturę do 130 st.C i piec jeszcze przez 60 minut.
Sernik wyjąć z piekarnika, delikatnie wylać masę jogurtową i znowu wstawić do piekarnika, grzanie już wyłączyć i zostawić tak jeszcze przez ok. 15 minut w piekarniku zamkniętym, potem lekko uchylić drzwi i pozostawić tak do ostudzenia /ok. 1 godz./.

Ostudzony sernik dobrze schłodzić w lodówce /odkryty/ przez kilka-kilkanaście godzin, a najlepiej przez całą noc. Dowolnie udekorować … lub nie… i się delektować.

Sałatka ze szpinaku, ogórka i pomidora

Co można zrobić z niewielką ilością szpinaku, za to świeżutkiego, prosto z grządki we własnym ogródku? Można niewiele, ale i wiele np. dodać do sałatki. W ten sposób można wyczarować różne jej wersje i kombinacje. Tak i ja dziś zrobiłam. Użyłam tym razem świeżego ogórka i zwykłych pomidorów, dodając też orzechy włoskie i parmezan. Wyszło smacznie i kolorowo i… zdrowo.

Składniki

2 spore garści świeżego szpinaku
9-10 pomidorków koktajlowych /zamiennie pół słoika pomidorów suszonych/
1 świeży średni ogórek zielony /zamiennie ogórek konserwowy/
1 mała czerwona cebula
zielona cebulka /można pominąć/
4-5 łyżek ziaren słonecznika łuskanego /zamiennie lub łącznie orzechy/
2-3 łyżki startego parmezanu /zamiennie kostki sera feta/

sos:

3 łyżki oleju /oleju z suszonych pomidorów/
3 łyżki soku z cytryny
2 łyżki miodu
2 łyżki musztardy /francuska, miodowa/
sól, pieprz – do smaku

Wykonanie

Ziarna słonecznika namoczyć wcześniej /kilka godzin/.
Składniki sosu dokładnie wymieszać /dobrze się miesza w zakręconym słoiczku/.

Szpinak umyć, osuszyć, większe liście porwać na kawałki, małe zostawić w całości.
Ogórek tylko umyć, nie obierać, pokroić w plasterki.
Pomidorki koktajlowe pokroić na pół /dobrze, żeby były w różnych kolorach/, zaś cebulę pokroić w pół plasterki.
Gdy będą używane pomidory suszone – pokroić je w paseczki.

W pierwszej kolejności wymieszać sam szpinak z sosem, potem dodać pozostałe składniki, wymieszać, schłodzić w lodówce i dopiero podawać. Na wierzch zetrzeć parmezan.

 

Pierogi ruskie z ciasta ziemniaczanego

Miały być pierogi ruskie, te tradycyjne, ale… ale przypomniał mi się przepis na takie pierogi, gdzie do ciasta dodawało się ziemniaki… ugotowane ziemniaki. Trochę czasu mi zajęło zanim odkopałam w swych zapiskach przepis /przepis gdzieś chyba z netu, sama nie wiem, bo „nabazgrałam” na jakiejś karteczce pismem „receptowym”/.
Zrobiłam zatem pierogi w cieście ziemniaczanym, okrasiłam je usmażoną czerwoną cebulką z boczkiem, do tego posypałam je posiekanym szczypiorkiem i powiem Wam… jestem zachwycona. Pyszne, mięciutkie, mniam…

Składniki /na 40 szt./

Ciasto

0,5 kg ziemniaków /lepsze bardziej sypkie/
2 szklanki mąki pszennej
1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej
2 jajka /dałam M/
1 łyżeczka soli

farsz

750-800 g ziemniaków
400-500 g sera białego
1-2 cebule
1-2 łyżki masła
sól, pieprz

Wykonanie

Przygotować farsz.
Ziemniaki ugotować, pognieść lub przecisnąć przez praskę, dodać ser, usmażoną na maśle cebulę oraz sól i pieprz.

Ciasto ziemniaczane przygotować zgodnie z przepisem podstawowym.
Robić pierogi podobnie jak pierogi tradycyjne i gotować w lekko osolonym wrzątku 3-5 min. od wypłynięcia.
Podawać z czym kto lubi – u mnie cebula czerwona usmażona z boczkiem i posiekany szczypiorek.

Ciasto ziemniaczane na pierogi. knedle

Ciasto będzie wykorzystane do zrobienia pierogów z ruskim nadzieniem. Uważam jednak, że ciasto jest bardzo dobre bo mięciutkie, elastyczne, dobrze się klei i nadaje się również, a może nawet jeszcze bardziej na pierogi z owocami oraz na knedle, stąd zapisuję go również jako odrębny przepis w przepisach podstawowych, aby był łatwiej dostępny i szybszy do odszukania.

Z poniższej porcji wyszło mi 40 szt pierogów – kółka wycinałam szklanką 250 ml.

Składniki

0,5 kg ziemniaków /lepsza odmiana bardziej sypkich/
2 szklanki mąki pszennej
1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej
2 jajka /dałam M/
1 łyżeczka soli

Wykonanie

Ziemniaki ugotować, odcedzić, przecisnąć przez praskę, ewentualnie bardzo dokładnie ugnieść, aby nie było żadnych grudek. Ostudzić.

W misce połączyć wszystkie składniki, szybko wyrobić ciasto. Podzielić na części, każdą wałkować i wycinać szklanką krążki. Nakładać farsz, sklejać jak normalne pierogi, wrzucać na wrzącą, lekko posoloną wodę i gotować 3-5 min. od wypłynięcia.

Polędwiczki wieprzowe z suszonymi pomidorami

Kolejna odsłona przyrządzenia polędwiczek wieprzowych, tym razem przygotowanych z moimi ulubionymi pomidorami suszonymi i z dodatkiem… kolendry… tak, tak, z nie lubianą dotąd kolendrą, ale bardzo chcę się z nią „zaprzyjaźnić”, stąd dodaję ją dyskretnie tu i ówdzie i coraz bardziej zaczynam ją akceptować /dziś dodałam ją w towarzystwie natki pietruszki/ i… było bardzo smacznie.

 

Składniki

2 polędwiczki wieprzowe /ok. 1 kg/
1 słoik suszonych pomidorów w oleju /waga  270 g po odsączeniu 150 g   /
3-4 łyżki sosu sojowego ciemnego
0,5 l wody
0,5 szklanki słodkiej śmietany /dałam tylko 2 łyżki/
sól, pieprz
1 plaska łyżka mąki ziemniaczanej – opcjonalnie do zagęszczenia
natka pietruszki, kolendra lub świeży rozmaryn

Wykonanie

Polędwiczki umyć, osuszyć, pokroić w plastry o grubości ok. 1,5 – 2 cm, trochę rozbić dłonią, oprószyć z obu stron solą i pieprzem i krótko obsmażyć na oleju z pomidorów suszonych /po ok. 2 minuty z każdej strony/. Mięso przełożyć do garnka, dodać sos sojowy, podlać wodą i dusić pod przykryciem do miękkości /ok. 20-30 min./.
Pomidory suszone pokroić na mniejsze kawałki i dodać do mięsa. Dodać trochę pokrojonej natki/kolendry/rozmarynu. Chwilę razem dusić. Dodać zahartowaną śmietanę z mąką, zagotować, ewentualnie doprawić jeszcze do smaku. Podawać udekorowane natką pietruszki lub rozmarynem.

Surówka z czerwonej cebuli z jabłkiem i marchewką

Taka surówka wpadła mi w oko w czasie oglądania w tv jakiegoś programu kulinarnego… No, nie dosłownie taka, bo tam chyba były jeszcze oliwki, ogórek jakiś…nie pamiętam co jeszcze. Oliwki jakoś mi tu nie bardzo pasują, ogórka też nie chcę, więc będzie taka trochę w okrojonym składzie, ale jest smaczna. Nie pamiętam, czy tam była serwowana ze śmietaną czy oliwą, u mnie jest albo z jogurtem, albo z olejem rzepakowym, bo tak mi smakuje bardziej.

Składniki

3-4 średnie czerwone cebule
1 marchewka
1 duże jabłko
3 łyżki jogurtu naturalnego /zamiennie oleju roślinnego/
1 łyżka soku z cytryny
1/2 – 1 łyżeczka cukru
sól i pieprz do smaku
2 łyżki posiekanego szczypiorku

Wykonanie

Cebulę obrać i pokroić w cienkie piórka lub ćwierć plasterki, potrzepać cukrem i odrobiną soli, skropić cytryną, wymieszać i odstawić na kilka minut, aby zmiękła.
Marchew obrać i zetrzeć na drobnych wiórkach.
Obrane jabłko również zetrzeć, ale na grubych oczkach i od razu skropić też odrobiną soku z cytryny, aby nie ściemniało.
Teraz wszystkie składniki połączyć, dodać jogurt /lub olej/, doprawić do smaku solą i pieprzem, dodać posiekany szczypiorek, wymieszać.
Surówkę podałam do polędwiczek z suszonymi pomidorami /przepis wkrótce/.