Pizza z patelni na cieście majonezowym

Uwielbiam takie „małe danka”, bo to może być i kolacja, i śniadanie, może stanowić mały poczęstunek, gdy wpadnie np. przyjaciółka na pogaduchy, ale może też być daniem obiadowym, gdy nie chcemy zbytnio się obżerać. Ja lubię właśnie coś takiego na szybko, zaspokoić głód i mieć jeszcze przy tym przyjemność zjedzenia czegoś nietypowego. A do tego, gdy można jeszcze pokombinować z dodatkami…

Składniki /na 1 pizzę z patelni o śr.26-28 cm/

2 łyżki majonezu
4 łyżki mąki
1 jajko
2 łyżki jogurtu greckiego/kefiru/maślanki
szczypta soli

Dodatki – przykładowo

szynka lub kiełbasa np. salami
1 op. mozzarelli w zalewie lub ser żółty
kilka pieczarek
keczup lub inny sos pomidorowy
zioła prowansalskie, przyprawa do pizzy lub inne ulubione

Wykonanie

Składniki na ciasto wymieszać do połączenia (powinno mieć konsystencję gęstej śmietany).

Ciasto wyłożyć na zimną patelnię /jeśli nie jest przeznaczona do beztłuszczowego smażenia należy posmarować ją niewielką ilością oleju/.
Rozprowadzić ciasto po całej jej powierzchni. Polać po wierzchu niewielką ilością ketchupu, posypać wybraną przyprawą, po czym wyłożyć dowolne dodatki .
Patelnię przykryć i smażyć pizzę na małym ogniu przez około 15-20 minut /do czasu aż ciasto na spodzie delikatnie się przyrumieni, a ser na wierzchu roztopi/.

Podałam z… keczupem i kubkiem czerwonego barszczu. Bardzo sycąca propozycja.
źródło


Udka kurczaka pieczone w jogurcie greckim

Co by tu zrobić na obiad… siedziałam i myślałam, ale jakoś wena twórcza nie chciała nadejść. Wreszcie pomyślałam, a gdyby tak zrobić udka i pierw zamarynować je w jogurcie bądź w kefirze, jak to czasem robię ze schabowymi? No i zrobiłam… Zapraszam.

Składniki

ok. 1 kg udek z kurczaka
1 szklanka jogurtu greckiego lub naturalnego gęstego
2 łyżki soku z cytryny
otarta skórka z jednej cytryny
2 duże ząbki czosnku
2 łyżki oleju
1 łyżeczka soli
1/2 łyżeczki pieprzu
1 łyżka świeżego rozmarynu /same igiełki/
pół pęczka natki pietruszki


Wykonanie

Cytrynę umyć, sparzyć, zetrzeć skórkę oraz wycisnąć 2 łyżki soku.
Czosnek przecisnąć przez praskę.
Natkę pietruszki posiekać. Rozmaryn trochę rozdrobnić.
Połączyć w miseczce jogurt z olejem, dodać wszystkie pozostałe składniki i przyprawy, wymieszać.

Mięso umyć, osuszyć i przełożyć do miski, po czym zalać mieszanką jogurtu i dokładnie wymieszać, wmasowując zalewę w mięso.
Przykryć szczelnie i odstawić na kilka godzin do lodówki /u mnie cała noc/.
Można to zrobić przy użyciu worka strunowego – nawet lepiej.

Zamarynowane udka przełożyć do naczynia żaroodpornego, na wierzch można dodatkowo położyć jeszcze gałązkę rozmarynu i piec w piekarniku nagrzanym do temp. 175-180 st.C /II poziom grzanie góra-dół/ przez ok. 50-55 min. pod przykryciem, po czym odkryć i zapiec jeszcze chwilkę, aby mięso się zarumieniło /5-7 min. z włączonym dodatkowo termoobiegiem/.

Podawać najlepiej z upieczonymi równocześnie ziemniaki oraz z ulubioną sałatką/surówką.

Sałatka z selera naciowego z żółtym serem oraz orzechami i żurawiną

Jeszcze jedna propozycja sałatki z selera naciowego. Tym razem będzie bardziej treściwa, bo z dodatkiem żółtego sera i orzechów, może zatem być samodzielnym daniem dla osób …lubiących takie co nieco zjeść. Ja lubię…

Składniki

5 łodyg selera naciowego
100 g sera żółtego
garść żurawiny suszonej
garść orzechów włoskich
2 łyżki majonezu
zielony posiekany koperek
sól i pieprz

Wykonanie

Seler pokroić w cienkie plasterki, ser zetrzeć na grubych oczkach /ewentualnie pokroić w drobniutką kosteczkę/, orzechy grubo pokroić.
Wszystkie składniki wymieszać w misce, dodając również majonez i posiekany koperek.
I już….

Ciasteczka z płatków owsianych z sezamem

Długie wieczory prowokują jednak do „podgryzania”. Nie będę ukrywać, że niby nie chce mi się już jeść, bo kolacja zaliczona, a jednak… chodzi człowiek i szuka nie wiadomo czego… mój Tata pytał w takich sytuacjach – a czego tak szukasz, wczorajszego dnie?
Postanowiłam zatem upiec coś takiego do chrupania, ale równocześnie dość lekkiego, nie tuczącego /może? no, akurat!/.
Jako dodatek zastosowałam tym razem sezam. Wprawdzie nie przepadam za sezamem /wyjątek stanowią „sezamki”/, jednak nic innego nie miałam akurat pod ręką, więc dodałam sezam. Ciasteczka są mega chrupiące, na „ciężkie” czasy, czyli na „zachciewajkę”, w sam raz.

24 szt. ciastek – na 2 blachy piekarnikowe czyli 2×12 szt.

Składniki

2 szklanki płatków osianych (u mnie górskie)
1/2 szklanki sezamu
1/4 łyżeczki soli
120 g margaryny lub masła (ok. 1/2 kostki)
1 całe jajko
1/3-1/2 szklanki cukru białego lub brązowego (u mnie 1/3 szklanki)
1/2 szklanki mąki pszennej lub orkiszowej – zwykłej lub pełnoziarnistej

szklanka = 200 ml


Wykonanie

Za pomocą blendera rozdrobnić płatki owsiane na taką grubszą mąkę, przesypać je do miseczki. Dodać do nich sól i sezam, wymieszać.

Margarynę roztopić w miseczce – ma być płynna, ale nie gorąca /robię to w mikrofali/.

Do miski blendera wbić jajko, dodać cukier – zmiksować /wymieszać/. Dodać mąkę, płynną margarynę – wymieszać. Teraz już dodać płatki owsiane i znowu krótko wymieszać.

Ciasto podzielić na 24 porcji. Robić kulki za pomocą mokrych dłoni, lekko spłaszczać, układać na 2 blachach wyłożonych papierem do pieczenia. po czym uciskając zmoczonym dnem szklanki spłaszczać każde ciastko, nadając mu cienki, okrągły kształt.

Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 170-175 st.C.  II poziom,  pierw przez 10 min.grzanie góra-dół, następnie 4-5 min. włączając termoobieg.

inspiracja tu

Ciasto KILIMANDŻARO

Ciasto to, tak powszechnie występuje w necie, że już nawet nie wiadomo, gdzie jego początek, czyli kto go wymyślił. Myślę, że to nic innego jak jabłecznik w ciemnym biszkopcie, tyle że wzbogacony jeszcze warstwą masy budyniowej.
Nazwa  nawet mi się podoba… KILIMANDŻARO*) – nazwa ciasta dość tajemnicza, ale budząca zarazem ciekawość nie byle jaką…
A samo ciasto?  trochę pracochłonne, ale efekt końcowy wart tego trudu.
Ciasto zrobiłam w dużej mierze wg własnego pomysłu, choć inspiracją były przepisy krążące w necie.

Skusiłam się na ciasto przekładane masą, żeby było tak bardziej uroczyście, wszak dziś 13 urodziny mojej Kochanej Wnuczki. Tort już zrobiła sobie sama, a ponieważ „koronka” nie pozwala się spotkać, to choć ciasto bardziej świąteczne babcia „popełniła”.  

forma 24×36 cm

Składniki

Biszkopt ciemny

5 dużych jaj (lub 6 szt. mniejszych)
1 szklanka mąki pszennej
1 szklanka cukru /3/4 wystarczy, jeśli wolimy mniej słodkie/
2 łyżki ciemnego gorzkiego kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
1 łyżka octu
1 łyżka oleju
szczypta soli

Masa jabłkowa

1,5 kg jabłek /waga już obranych i oczyszczonych/
2 galaretki cytrynowe
1 łyżeczka żelatyny /płaska/ – dałam trochę galaretki przezroczystej smak cytrynowy
1/4 kostki masła /50 g/
kilka łyżek wody + łyżka soku z cytryny

Masa budyniowa

500 ml mleka
2 żółtka
2 łyżki mąki ziemniaczanej /kopiate/
2 łyżki mąki pszennej /kopiate/
4 łyżki cukru zwykłego
200 g masła /kostka/ + 1 łyżka cukru pudru

Polewa czekoladowa

150 g czekolady /dałam 100 g mlecznej i 50 g deserowej/
50-70 g śmietanki kremówki 30 %

dodatkowo do dekoracji

płatki migdałowe do posypania lub
1/2 białej czekolady


Wykonanie

Biszkopt

Piekarnik nagrzać do temperatury 175-180 st. C.
Dno blaszki wyłożyć papierem do pieczenia, boki pozostawić wolne. Blaszki niczym nie smarować.

Ubić białka ze szczyptą soli, gdy zbieleją i zaczną sztywnieć, dodawać po łyżce cukru i ubijać, aż cukier się rozpuści.
Nie przerywając ubijania dodawać teraz po jednym żółtku i dalej ubijać, na końcu dodać ocet i olej..

Mikser odłożyć. Wymieszać mąkę, kakao, sodę i proszek, po czym przesiewać stopniowo do masy jajecznej i mieszać delikatnie szpatułką lub drewnianą łyżką.

Masę przełożyć na blaszkę i natychmiast wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec bez termoobiegu ok. 30 minut – do suchego patyczka.
Po upieczeniu biszkopt wyjąć z piekarnika i pozostawić do ostudzenia.
Lekko ciepły odciąć nożem od brzegów blaszki i odwrócić. Zdjąć papier
Po całkowitym ostudzeniu wyjąć z blaszki i przekroić na 2 blaty.

Masa jabłkowa

Jabłka obrać, zetrzeć na grubych oczkach.
Do rondla o grubym dnie wlać kilka łyżek wody z sokiem z cytryny, dodać masło, podgrzać, włożyć jabłka i dusić pod przykryciem ok. 10 min. mieszając od czasu do czasu. Na koniec wsypać obie galaretki i żelatynę, dokładnie mieszamy i już odstawiamy do wystygnięcia.

Masa budyniowa

Z 500 ml mleka odlać ok. 150 ml, dodać obie mąki i żółtka, dokładnie wymieszać.
W garnku zagotować pozostałe ok. 350 ml mleka z dodatkiem cukru.
Do gotującego się mleka wlać rozrobioną mąkę z żółtkami i ugotować budyń. Wierzch masy przykryć folią spożywczą tak, by dotykała masy i wystudzić całkowicie.

Miękkie masło utrzeć do białości, po czym ciągle ucierając dodawać po łyżce masy budyniowej i ucierać do uzyskania puszystego kremu.

Składanie ciasta

Biszkopt przekroić na dwa blaty.
Na dno formy wyłożonej papierem ułożyć:
– pierwszy blat biszkoptu
– zimną, tężejącą już masę jabłkową
– masę budyniową
– drugi blat biszkoptu.
Delikatnie docisnąć.

Wierzch ciasta polać polewą czekoladową /rozpuścić czekoladę i śmietankę w mikrofali lub kąpieli wodnej/ i dowolnie udekorować.
Ciasto schłodzić przez kilka godzin w lodówce.

Zamiast masy budyniowej można z powodzeniem zastosować krem z bitej śmietany 30-36% /500 ml/ + serek mascarpone /250 g/

*) Kilimandżaro – góra w Tanzanii, leżąca przy granicy z Kenią. Jest najwyższą górą Afryki i jednym z najwyższych samotnych masywów. W jego skład wchodzą trzy szczyty będące pozostałością po trzech wulkanach:
–  Uhuru na wulkanie Kibo (Kilimandżaro) – 5895 m n.p.m.
– Mawenzi – 5150 m n.p.m.
– Shira – 3940 m n.p.m.

/źródło – Wikipedia/

Szaszłyki z kiełbasy, ziemniaków i papryki

Przy sobocie…po robocie… coś by się też zjadło… coś smacznego, szybkiego, takiego coś z niczego…
Przeglądając zawartość bloga /muszę sama przyznać, że już trochę tych przepisów się nazbierało/ wpadłam na Szaszłyki z kiełbasy, cukinii i papryki. Cukinię zamieniłam na ziemniaki i wyszło fajne danko. Bardzo smaczne.

Składniki

500 g cienkiej kiełbasy
5 ziemniaków
1 cebula czerwona
po 1/2 papryki czerwonej, żółtej i zielonej
sól, pieprz, przyprawy ulubione
5-6 łyżek oleju

Wykonanie

Ziemniaki obrać i ugotować na pół miękko. Odcedzić i ostudzić.

Wszystkie składniki pokroić na mniej więcej podobnej wielkości części, w tym kiełbasę w plasterki też odpowiedniej grubości.

Pokrojone składniki włożyć do miski, skropić olejem, dodać przyprawy i delikatnie wymieszać, po czym nadziewać naprzemiennie na patyczki szaszłykowe.
Szaszłyki ułożyć na blasze lub w naczyniu żaroodpornym, blaszkę wstawić do piekarnika nagrzanego do temp. 170-175 st. C /II poziom grzanie góra-dół/ i piec przez ok. 30 min. W połowie pieczenia obrócić. Na koniec można na 5 min. włączyć termoobieg /w połowie opiekania na termo też obrócić/.
Szaszłyki można również przygotować na grillu.

Mulatek z jabłkami – szybki i tani

To ciasto piekłam wiele lat temu dość często, bo szybko się go robi, nie trzeba wielu składników, a te które są użyte, praktycznie zawsze są w domu. Potem na długi czas o nim zapomniałam, ale… pamięć ludzka jest jednak niezawodna, a i pożółkłe zeszyty z przepisami są też skarbem bez dwóch zdań /myślę nawet, że bardziej wartościowym, niż dzisiejsze zapisy komputerowe, bo miałam już taki epizod, że padł dysk i po „imprezie”/.

forma 20×32 cm lub 24×36 cm

Składniki

4 szklanki mąki
2 szklanki wody lub mleka /lub pół na pół/
1,5 szklanki cukru
2 jajka
2 łyżeczki sody /lub 1 sody i 1 proszku do pieczenia/
2 łyżki kakao
1/2 szklanki oleju

1 kg jabłek

Wykonanie

Wszystkie składniki wrzucić do misy i dokładnie wymieszać.
Na koniec dodać jabłka pokrojone w kostkę i wymieszać.

Ciasto przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
Piec ok. 60 min. w piekarniku nagrzanym do temp. 170-180 st. C /II poziom grzanie góra-dół/.
Ostudzone ciasto polukrować, polać polewą lub posypać cukrem pudrem.

Frittata /omlet/ z pieczarkami i warzywami

Miałam go nazwać „omlet myśliwego”, wszak można w nim zmieścić różne resztki pozostające w lodówce, czyli… co kto upoluje. Jednak chyba są już u mnie przepisy z „przydomkiem” myśliwego, to żeby nie było zmyły, ostatecznie nazwałam go tak po prostu.

Danie powstało dziś z potrzeby chwili… po prostu w czasie obiadowej pory „odkryłam”, że ja nie mam nic na obiad. Należy to dobrze zrozumieć – ja nie mam… a to dlatego, że nie chce mi się jeść obiadów mięsnych i ciągle kombinuję dla siebie coś innego, a ja grymaśna dość jestem, lubię ciągle coś nowego, coś nietypowego, coś, co mnie zaciekawi nowym smakiem. Należy jednak podkreślić, że taki omlet może z powodzeniem być również podany na kolację, czy nawet na śniadanie, Całkowita dowolność.

Podane składniki są na omlet dla 1 osoby, ale to zależy, jaki ma apetyt i możliwości. Mnie wystarczyła połowa tej porcji i byłam nasycona.

Składniki /na 1 porcję/

2 jajka
2 łyżki mleka
sól, pieprz, papryka słodka i ostra

6 szt, pieczarek
1 mała czerwona cebula
1/2 papryki czerwonej
1/2 małej cukinii /wielkości ogórka/
1 łyżka startego sera żółtego /opcjonalnie/
masło/olej do smażenia
szczypiorek/natka pietruszki


Wykonanie

Cebulę pokroić w drobną kostkę.
Pieczarki pokroić w plasterki.
Paprykę i cukinią również pokroić w kostkę.
Dodatki zielone posiekać.

Na patelni rozgrzać tłuszcz, zeszklić cebulę, po czym dodać pieczarki i usmażyć. Dodać cukinię i paprykę i razem udusić. Przełożyć na talerzyk.

W kubku roztrzepać jajka z dodatkiem mleka, doprawić solą, pieprzem i papryką. Do masy jajecznej dodać usmażone wcześniej pieczarki z warzywami oraz zieleninę i wlać tą masę ponownie na patelnię i smażyć pod przykryciem na wolnym ogniu przez kilka minut.
Pomagając sobie pokrywką/talerzem odwrócić omlet na drugą stronę i jeszcze chwilkę podsmażyć.
Pod koniec smażenia można posypać startym serem.
Posypać szczypiorkiem bądź natką pietruszki i zajadać… z czym kto chce.

Gulasz wieprzowy z kabaczkiem

Gulasz z kabaczkiem… to była moja pierwsza kombinacja-wariacja mięsa wieprzowego z dodatkiem warzywa, jakim był kabaczek właśnie… Nawet specjalnie zamrażałam  kabaczek do tego celu, aby i w zimie móc to danie przygotować. A było to już chyba  … dzieści lat temu i jakoś tak zapomniałam o nim zupełnie, mimo, że od wielu lat w moim ogródku kabaczek zawsze jest. Teraz nadrobiłam ten stracony czas, bo gulasz z kabaczkiem jest bardzo smaczny. Tu muszę jednak uzupełnić, że gulasze w różnych wersjach mięsno-warzywnych w między czasie robiłam, a jakże, przepisy na blogu zamieszczałam, ale z samym kabaczkiem, ten mój pierwszy, jakoś mi umknął.

Składniki:

500 g mięsa na gulasz /u mnie szynka pokrojona w kostkę/
1 kabaczek
1 duża cebula
1-2 ząbki czosnku
1 mała papryka /nie musi być/
sól, pieprz
papryka ostra i słodka
kminek mielony
majeranek
listek laurowy
ziele angielskie

2 łyżki koncentratu pomidorowego
1 łyżka mąki pszennej
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
natka pietruszki
olej do smażenia

Wykonanie

Kabaczek obrać, przekroić wzdłuż na 4 części, a następnie pokroić w kawałki grubości ok. 1,5-2 cm.
Gdy zdecydujemy się na dodatek papryki /można ją pominąć, dodatek raczej dla efektu/, pokroić ją w grubsze paski.
Cebulę pokroić w kostkę, czosnek w plasterki.

Mięso pokroić w kostkę. Wrzucić na rozgrzany olej i podsmażyć ze wszystkich stron. Dodać cebulę oraz czosnek i razem smażyć do zeszklenia cebuli.
Dodać przyprawy, wymieszać i chwilę jeszcze podsmażyć.
Podlać teraz odrobiną wody i dusić pod przykryciem /w razie potrzeby uzupełniać wodę/.

Gdy mięso będzie już miękkie, dodać ewentualnie paprykę, a po chwili dodać kabaczek i koncentrat pomidorowy i chwilę dusić. Gdy kabaczek zmięknie, zagęścić sos mąką rozrobioną w małej ilości wody, doprawić jeszcze do smaku i zagotować.
Na koniec posypać posiekaną natką pietruszki.

Gulasz podawać z ziemniakami, kaszą lub makaronem, z dodatkiem surówki.
U mnie z ziemniakami i surówką z kapusty kiszonej – patrz Surówka z kapusty kiszonej i buraków.

Chleb z suszonymi pomidorami

Byłam bardzo ciekawa jego smaku, bo pomidory suszone wprost uwielbiam. I nie zawiodłam się, choć muszę przyznać, że zaraz po upieczeniu był bardziej mi smakował. Taki świeżutki, jeszcze lekko cieplutki, to … niebo wprost…

Składniki /forma 10×27 cm lub 25×12 cm/

500 g mąki pszennej chlebowej /u mnie typ 650/
300-350 g ciepłej wody
1 mała łyżeczka miodu
1 opakowanie drożdży suszonych /7 g/
2 łyżeczki soli
5-6 szt. suszonych pomidorów
garść płatków owsianych/otrębów
ziarna lnu/słonecznika

Wykonanie

Do miski miksera wlać ciepłą wodę /na początek dać 300 g/, dodać miód i suszone drożdże, wymieszać.
Dodać mąkę oraz wszystkie pozostałe składniki, w tym również pokrojone drobno pomidory i przy użyciu haków wyrobić ciasto /jeśli trzeba dodać resztę wody/.
Miskę przykryć lnianą ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na ok. 60 min..

Formę keksową wysmarować olejem, wysypać delikatnie bułką tartą lub płatkami owsianymi /albo jednym i drugim/ i wyłożyć do niej ciasto.
Wyrównać, posmarować delikatnie wodą, posypać np. płatkami owsianymi i odstawić ponownie do wyrośnięcia na ok. 30 min.

Piec 55 minut w temp 180 st.C /II poziom grzanie góra dół/.
Po tym czasie zostawić w wyłączonym już piekarniku przez 5 minut, następnie wyłożyć z formy na kratkę i pozostawić do wystygnięcia.