Tort miętowy II

Tort miętowy po raz drugi, ale przygotowany w nieco inny sposób.
Okazja, to oczywiście urodziny mojej Jedynej…  A, nie będę zdradzać.
Ona wie, ale może nie chciałaby być wymienioną tu na blogu…
Jest wielbicielką mięty i czekolady.
No to wznosimy toast tortem czekoladowo-miętowym:

100 LAT w zdrowiu, szczęściu i miłości!

tort-mietowy-iia
Inspirację do przygotowania kremu znalazłam u Ani, ale dokonałam pewnych zmian stosownie do moich oczekiwań.
Polecam również inny Tort miętowy.
tort-mietowy-iib

Składniki /tortownica śr. 24 cm/

Biszkopt

6 jajek
1 szklanka mąki tortowej
1 szklanka cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 kopiate łyżki kakao
1 łyżka octu
3 łyżki oleju
szczypta soli

Krem budyniowo-miętowy

1 kostka masła /200g/
1 budyń śmietankowy /40g/
1,5 szklanki mleka 3,2%
150 g miętowych landrynek
1/4 szklanki wody

Krem śmietanowo-miętowy

1 torebka miętowej herbaty zaparzona w 3/4 szklanki wrzątku
1 galaretka agrestowa
330 ml śmietany 30%
1 śmietan-fix
5-7 pastylek miętowych w czekoladzie – grubo pokrojonych

Polewa czekolada

100 g gorzkiej czekolady
100 ml śmietanki kremowej 30%

Dodatkowo

do nasączenia – szklanka mocnej herbaty miętowej
do dekoracji – kilka sztuk czekoladowych pastylek miętowych, starta gorzka czekolada lub posypka czekoladowa
tort-mietowy-iic-3
tort-mietowy-iic
tort-mietowy-iia-2

Wykonanie

Biszkopt
Dzień wcześniej /najlepiej/ upiec biszkopt z podanych wyżej składników wg przepisu podstawowego /klik/.
Biszkopt przekroić potem na 3 blaty – 2 grubsze i 1 cienki na wierzch..

Krem budyniowo-miętowy
Landrynki przełożyć do rondla, zalać 1/4 szklanki wody, postawić na ogniu, mieszać do całkowitego rozpuszczenia.
Zaraz po przygotowaniu landrynek ugotować budyń, do gorącego dodać syrop miętowy i dokładnie wymieszać. Garnek przykryć folią i całkowicie wystudzić.
Masło o temperaturze pokojowej utrzeć na puch, dodawać partiami zimny budyń i ucierać do uzyskania gładkiego kremu.

Krem śmietanowo-miętowy
Zaparzoną wcześniej w 3/4 szklanki wrzątku herbatę miętową zagotować, wsypać galaretkę, wymieszać i odstawić do wystudzenia i lekkiego stężenia.
Ubić śmietanę ze śmietan-fixem, wlać tężejącą galaretkę i dokładnie wymieszać.
Dodać grubo pokrojone pastylki w czekoladzie.

Składanie tortu
– blat biszkoptu nasączony herbatą miętową
– masa budyniowo-miętowa /odłożyć ewentualnie kilka łyżek do dekoracji lub posmarowania boku/
– blat biszkoptu nasączony herbatą miętową
– krem śmietanowo-miętowy
– cienki blat biszkoptu nasączony delikatnie herbatą

Tort oblać polewą czekoladową /czekoladę rozpuścić ze śmietaną podgrzewając na małym ogniu – nie gotować/ i dowolnie udekorować.
Ja ozdobiłam rozetkami z odłożonego kremu i kawałkami pastylek czekoladowych.

 

Drożdżowe przytulaski

Mam na blogu trochę podobne wypieki drożdżowe, a to Drożdżowa róża z marmoladą oraz Zroślak… ale tylko podobne i to trochę.
Kiedy więc ujrzałam u megi65 te drożdżówki rodzinne /Megi jest moim guru jeśli chodzi o ciasta drożdżowe i nie tylko/, tak mnie zauroczyły, że natychmiast skorzystałam z przepisu, a nawet więcej – zapożyczyłam też ich nazwę /tak je autorka nazwała w opisie wykonania/.
Dodam tylko, że drożdżóweczka pierwszej klasy… puchata i ciągle świeżutka.
drozdzowe-przytulaski

tortownica śr. 27 cm

Ciasto

500 g mąki
30 g drożdży
200 ml mleka
80 g cukru
100 g tłuszczu /dałam margarynę tortową/
2 jajka
szczypta soli
szczypta kardamonu /zapomniałam dać/
2 łyżki oleju

Nadzienie

4 jabłka
łyżka cukru
łyżka masła
cynamon
100 g żurawiny
50 g rodzynek
rum do namoczenia (niekoniecznie – nie dałam)
dodatkowo dałam konfiturę z róży

Nadzienie możemy też zrobić inne, takie jakie lubimy: orzechowe, serowe lub z innymi sezonowymi owocami.
drozdzowe-przytulaski-2

Wykonanie

Mąkę przesiać, na środku mąki zrobić dołek i wkruszyć drożdże z łyżką cukru i dwiema łyżkami ciepłego mleka. Leciutko wymieszać z mąką i odstawić w ciepłe miejsce.
Całe jajka ubić z cukrem na puch.
Tłuszcz roztopić, mleko podgrzać.

Kiedy drożdże podrosną dodać do mąki szczyptę soli i kardamon, wlać ciepłe mleko i masę jajeczną – dokładnie połączyć ze sobą. Na koniec dodać roztopiony tłuszcz i olej. Ciasto dobrze wyrobić i odstawić do wyrośnięcia.

Jabłka obrać, pokroić w kosteczkę i podsmażyć na patelni razem z cukrem, masłem i cynamonem, ostudzić.
Rodzynki i żurawinę sparzyć i zalać ewentualnie rumem.

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na stolnicę /prawie nie wymaga podsypywania mąką/ i rozwałkować na prostokąt ok. 40×60 cm.
Nałożyć farsz – jabłka i bakalie – i zwinąć w rulon. Ja dodatkowo nałożyłam wzdłuż jednego dłuższego boku „pasek” konfitury z róży /po zwinięciu znalazł się w środku rulonu/.
Pociąć na ok. 15-16 części /kawałki po ok. 2 cm/, po czym ruloniki ułożyć w formie /jedne obok drugich/.
Odstawić do napuszenia, następnie posmarować rozmąconym jajkiem /zapomnaiłam/ i piec w piekarniku w temp. 170 st. C ok. 40 min.
Kiedy drożdżówki uzyskają złoty kolor będą upieczone.
Ostudzić i udekorować wg własnego uznania: lukier, cukier puder czy polewa śmietankowa .

Ser smażony w panierce

Osobiście nigdy takiego sera nie jadłam, ale połówek ponoć jadał…wiele lat temu… w dawnej Czechosłowacji… Więc rada w radę zrobiliśmy dziś taki ser jako danie obiadowe…sorry, to nie ja zrobiłam, lecz POŁÓWEK /musiałam napisać dużymi literami, bo to taka rzadkość/…
Smakował mi bardzo, z polskimi pyrami i surówką z polskiej marchwi, z dodatkiem  jabłka i chrzanu. Zachęcam również do zrobienia, bo warto.
ser-smazony-w-panierce-2

Składniki na 2 porcje

ok. 250 g sera żółtego*)
1 jajko
sól, pieprz, opcjonalnie oregano, maggi, ostra papryka
mąka, bułka tarta
olej do smażenia
ser-smazony-w-panierce

Wykonanie

Ser pokroić na plastry grubości ok. 1,5 cm i zmrozić przez 30-40 min. Każdy plaster sera oprószyć dokładnie mąką, a następnie cały zanurzać w rozbełtanym jajku z dodatkiem przypraw, potem w bułce tartej, znowu w jajku i bułce tartej /zrobić to dokładnie, a 2-krotne panierowanie ma zapobiec ew. wyciekaniu sera w czasie smażenia/.
Smażyć na rozgrzanym oleju, na średnim gazie z obu stron na rumiano.
Podawać od razu po zdjęciu z patelni. Wybornie smakuje z konfiturą żurawinową.

*) do smażenia nadają się żółte sery twarde, tłuste /o zawartości tłuszczu powyżej 55%/ ; ja użyłam sera gouda, ale też może być twardy tylżycki lub salami albo edamski, z dobrym skutkiem nada się też ser Camembert /1 szt na 1 porcję/

Tort ananasowy

Tort ananasowy dla Julii… Wprawdzie Ona nie jest „ananasem”, tylko grzeczną, dobrze ułożoną dziewczynką, ale ananasy lubi, stąd padło na tort ananasowy na Jej 9 urodziny. Ależ „starzeją się” nam wnuki.
A wspomnienia tamtego dnia można poczytać tutaj.

Julio. taki wierszyk-życzenia Ci zadedykuję /to mój zapamiętany z dzieciństwa/:

Idź śmiało przez życie
I miej dziarską minę
Łap szczęście za ogon
I duś jak cytrynę!

I jeszcze toast – 100 lat, 100 lat… i zawsze uśmiechniętej buzi!!!

tort-ananasowy5-julii

Składniki /tortownica śr. 24 cm/

Biszkopt

6 jajek
1 szklanka mąki tortowej + 2 kopiate łyżki
1 szklanka cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka octu
3 łyżki oleju
szczypta soli

Do nasączenia biszkoptu
syrop z ananasa /od kremu/ rozcieńczony 2-3 łyżkami soku z cytryny
tort-ananasowy-5a-julii

Krem

750 ml śmietanki kremówki 30%
3 op. śmietan-fixu lub 3 pełne łyżeczki żelatyny rozpuszczone w 1/3 szklanki mleka
4 łyżki soku z cytryny
4 łyżki cukru pudru
1 puszka ananasa w zalewie /syrop do nasączenia/

Masa ananasowa

1 puszka ananasów
sok z 2 cytryn
1 galaretka cytrynowa
370-400 ml płynu /syrop z puszki uzupełnić wodą do pojemności ok.400 ml/
4 łyżki cukru drobnego kryształu
tort-ananasowy4-julii

Wykonanie

Biszkopt
Dzień wcześniej upiec biszkopt wg przepisu podstawowego /klik/
Na drugi dzień przekroić ciasto na 3 blaty.

Krem
Ananasy dokładnie osączyć.
Syrop wykorzystać do nasączenia biszkoptu /dodając 2-3 łyżki soku z cytryny/.
Osączone ananasy pokroić w drobną kostkę /odłożyć 2-3 plastry do dekoracji/.

Schłodzoną śmietanę ubić z cukrem. Pod koniec ubijania dodać sok z cytryny oraz płynną, lekko jeszcze ciepłą żelatynę lub śmietan- fixy i krótko zmiksować – tylko do połączenia się składników. Odłożyć 1/3 śmietany do obsmarowania góry tortu i boków, zaś do 2/3 dodać pokrojone ananasy i delikatnie wymieszać  szpatułką.

Masa ananasowa
Ananasy odsączyć z syropu i zmiksować.
370-400 ml płynu zagotować z sokiem z cytryny i cukrem. Zestawić z ognia i rozpuścić w nim galaretkę cytrynową. Po dokładnym rozpuszczeniu galaretki dodać papkę ananasową. Odstawić do stężenia.

Składanie tortu
– blat biszkoptu – nasączyć
– 1/2 masy ananasowej
– 1/2 kremu z ananasem
– blat biszkoptu – nasączyć
– 1/2 masy ananasowej
– 1/2 kremu z ananasem
– blat biszkoptu – nasączony
– cały tort obsmarować odłożonym kremem /bez ananasa/
– dowolna dekoracja

 

Kotlety z udek kurczaka a’la schabowe

Moje odkryte niedawno mięso z udek kurczaka, do kupienia już bez kości, wykorzystałam do zrobienia kotletów. I muszę powiedzieć, że bardzo mi takie kotlety smakują. Zrobiłam je na iście polski sposób, czyli bez żadnych udziwnień i dosmaczania wynalazkami XXI w. czyli przyprawione tylko solą i pieprzem, a potem panierka z jajka i bułki tartej.
kotlety-z-udek-kurczaka-2a

Składniki

0,5 kg udek z kurczaka
sól, pieprz

jajko
bułka tarta, mąka
olej lub masło klarowane – do smażenia

Wykonanie

Mięso umyć, oczyścić, poszczególne kawałki rozbić jak kotlety /zabezpieczając folią/, po czym oprószyć solą i pieprzem i odstawić na ok. 30 min.
Po tym czasie panierować kotlety w mące, jajku i bułce tartej i smażyć na wolnym ogniu z obu stron na złoty kolor.

Chrzan II

Co jak co, ale Chrzan do wędliny musi być, taki prawdziwy, z jajkami na twardo.
I jakież było moje zdziwienie, kiedy to wiele, wiele lat temu, podczas wyjazdów służbowych odkryłam, że nie wszyscy taki chrzan znają i jadają. Jak można nie znać smaku tak pysznego chrzanu?
W naszym ośrodku, gdzie odbywały się wszelakie konferencje i inne spotkania służbowe, chrzan podawano po prostu wprost ze słoiczka. Stały sobie takie słoiczki na każdym stoliku obok musztardy, soli i pieprzu i każdy kto chciał coś ostrzejszego, „dziubał” sobie łyżeczkę i kładł na swoim talerzyku obok np. wędliny.
A jeszcze większe zdziwienie wywołało to, że kiedy oznajmiłam, że chrzan owszem, ale taki przyrządzony odpowiednio z jajkami, nikt /no może prawie nikt/ nie wiedział o czym ja mówię.
Co ty mówisz, jajka jeszcze? Znalazła się jedna koleżanka, która w swoim domu mieszała jedynie taki chrzan ze słoiczka ze śmietaną i tyle.
A to i ja spróbowałam tym razem zrobić taki sos bez jaj, zawsze to mniej cholesterolu…
chrzan-sos-na-zimno

Składniki

1 słoiczek chrzanu  „Polonaise”
2/3 szklanki śmietany 30%
sól, cukier – do smaku
sok z cytryny – dałam 2 łyżki
1 mały ząbek czosnku /dla zaostrzenia smaku – można pominąć, ja wolę bez/
opcjonalnie – można zabarwić np. sokiem /w sprzedaży są takie różowo-fioletowe/

Wykonanie

Śmietanę kremówkę lekko ubić, dodać chrzan, sól i cukier do smaku, sok z cytryny oraz ewentualnie przeciśnięty czosnek. Wymieszać i schłodzić.

Ciasto CYTRYNOWE JABŁUSZKO pod serową czapą

Trochę wody upłynęło zanim to ciasto doczekało się realizacji, ale w końcu jest. Zmusiła mnie w zasadzie nadchodząca zima i mróz, wobec czego antonówka zerwana na działce /nie mojej!/ przy udziale mojej przyjaciółki,  nie mogły już dłużej przebywać na balkonie. Jeszcze i tak mi pozostało trochę i muszę wykombinować niedługo jakieś nowe ciasto.
Inspiracją był przepis megi65… Ciasto wysokie, ładnie się prezentuje i smaczne…kwaśny smak jabłek przełamany galaretką, do tego krem śmietankowo-serowy i gorzka czekolada.
ciasto-cytrynowe-jabluszko-pod-serowa-czapa-3a ciasto-cytrynowe-jabluszko-pod-serowa-czapa-2a

/forma 24×36 cm/

Biszkopt

4 jaja
3/4 szklanki cukru
1 niepełna szklanka mąki tortowej
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka octu
4 łyżki oleju
szczypta soli

Masa Jabłkowa

2 kg jabłek /boskop, szara reneta, antonówka/
2 galaretki cytrynowe*)
1 kisiel cytrynowy*)
2 szklanki soku jabłkowego*)
3-5 łyżek cukru /w zależności od kwaśności jabłek/

Masa śmietanowo-serowa

500 g serka Delfico lub Mój ulubiony /naturalny lub waniliowy/**)
200-250 ml śmietanki kremówki 30%
3 łyżeczki żelatyny
1/4 szklanki mleka
3 łyżki cukru pudru /lub 3-4 łyżki kajmaku, jeśli mamy na stanie w lodówce/
1/2 czekolady deserowej
ciasto-cytrynowe-jabluszko-pod-serowa-czapaciasto-cytrynowe-jabluszko-pod-serowa-czapa-4a

Wykonanie

Biszkopt wykonać zgodnie z opisem w przepisie podstawowym na Biszkopt jasny – na blaty pod kremy, galaretki, owoce.
Oczywiście potrzebuję tylko jeden blat na spód ciasta, stąd wystarczą 4 jaja i odpowiednia ilość pozostałych składników.

Jabłka obrać, pokroić w ósemki, a następnie w poprzek w grubsze plasterki. Jeśli szybko ciemnieją, skropić je sokiem z cytryny.
Jabłka włożyć do garnka, dodać cukier i lekko poddusić, nie dopuszczając jednak, aby się rozpadły i powstał mus.
Do jabłek dodać teraz 1 szklankę soku, wsypać galaretki oraz wlać kisiel rozpuszczony w drugiej szklance soku. Delikatnie wymieszać i zagotować.
Masę wystudzić, ale może być jeszcze lekko ciepła, kiedy będziemy wykładać na biszkopt /jabłka szybko robią się gęste/.
Ostudzoną i ścinającą się masę jabłkową wyłożyć na zimny biszkopt, nasączony uprzednio odrobiną soku pomarańczowego lub jabłkowego. Całość schłodzić w lodówce.

Schłodzoną śmietankę ubić na sztywno z cukrem pudrem /jeśli mamy kajmak, to cukier niepotrzebny/.
Żelatynę zalać zimnym mlekiem, odstawić do napęcznienia, po czym podgrzać do rozpuszczenia i wystudzić.
Połączyć ze sobą serek, ubitą śmietankę i ewentualnie kajmak, na koniec dodać schłodzoną, ale płynną żelatynę i dokładnie wymieszać. Wyłożyć na ściętą masę jabłkową.
Udekorować wiórkami czekolady.
Ciasto przechowywać w chłodnym miejscu.

*) można dać 3 galaretki cytrynowe i zrezygnować z kisielu – tak robię w innych ciastach z jabłkami i galaretką z pozytywnym rezultatem /może nawet lepszym/, a sok zastąpić wodą
**) użyłam wiaderkowego sera z Piątnicy 18% tłuszczu

Mikstura z miodu, cytryny i imbiru – na odporność

Jedni szczepią się przed zimą, inni zażywają różne specyfiki, aby się uodpornić. Ja jestem zwolenniczką stosowania domowych sposobów w walce z wirusami.
Ostatnio zakochałam się w imbirze i jego cudownych właściwościach. A jeżeli jeszcze dodamy do tego miód i cytrynę… o, to taki specyfik już naprawdę może uczynić cuda.
Można go zażywać gdy już wirusy nas zaatakują, ale można też profilaktycznie, by zapobiegać chorobie.

Imbir bogaty jest w substancje przeciwzapalne, odkażające i rozgrzewające.
Cytryna ma w sobie dużo witaminy C.
Miód ma właściwości bakteriobójcze.
Jeżeli więc dopada nas męczący kaszel lub boli gardło, dobrze zrobi taki syrop dodany do dobrze ciepłej wody lub herbaty /temp. ok. 40 st. C/.
Można go też nie rozcieńczać i zażywać podobnie, jak syrop apteczny.
Bardzo wskazany do zażywania w postaci rozcieńczonej /woda, herbata/ profilaktycznie, już na początku jesieni.

Z uwagi na miód, nie powinno się go podawać dzieciom poniżej 12 m-ca życia /niektóre źródła mówią nawet o 18 m-cach/, ponieważ zawiera on laseczki Clostridium botulinum, które są zdolne do produkcji botuliny /toksyny jadu kiełbasianego/.
mikstura-miod-cytryna-imbir-2a

Składniki

2 cytryny /zamiennie ok. 500 g pigwowca – waga przed oczyszczeniem z pestek/
250 g miodu /najlepiej lipowego bądź też spadziowego lub gryczanego/
4-5 cm korzenia imbiru
mikstura-miod-cytryna-imbir

Wykonanie

Cytryny dokładnie wymyć i sparzyć. Pokroić w plasterki razem ze skórką, usunąć pestki. /Owoce pigwowca wymyć, usunąć pestki i pokroić również w plasterki/.
Imbir obrać, zetrzeć na tarce o małych oczkach /wiórka/.
Odpowiedniej wielkości słoik porządnie wymyć, wyparzyć i osuszyć.
Na dno słoika wlać 2 łyżki miodu, na to 3-4 plasterki cytryny oraz troszkę startego imbiru i znowu 2-3 łyżki miodu, plasterki cytryny i imbir… i tak aż do wyczerpania składników. Ostatnią warstwą powinien być miód.
Słoik zakręcić i odstawić na 24 godz. do lodówki. Do czasu całkowitego zużycia /może stać nawet kilka tygodni/ miksturę również przechowywać w lodówce.
Miksturę dodawać do herbaty lub wody razem z plasterkiem cytryny i imbirem.
Gdy zdecydujemy się zażywać syrop w stanie nie rozcieńczonym, podobnie jak syrop apteczny, wówczas oczywiście użyjemy samego syropu, ale plasterki cytryny z imbirem należy też wykorzystać, dodając do wody czy herbaty.

źródło – net

Krokiety a’la pizza

Zastanawiałam się co zrobić na obiad… bezmyślnie otwierałam i zamykałam lodówkę, przeglądając jej zawartość… wszystkiego troszeczkę… potem bez większego entuzjazmu „spacerowałam” w necie po ulubionych blogach… i wreszcie … krokiety pizza… zainteresowała mnie nazwa, patrzę… to dla mnie przepis… akurat wszystko mam… no prawie wszystko, dokupię jeszcze pieczarki i zrobię…
No i zrobiłam – wyszły pyszne i bardzo syte. A
inspirację na farsz znalazłam tu
krokiety-pizza-2
składniki na 14 krokietów

Ciasto

3 szklanki mąki
2 szklanki wody gazowanej
2 szklanki mleka
szczypta soli
szczypta proszku do pieczenia

Farsz

1/2 kg pieczarek
2 cebule
1 – 2 łyżki oleju
1 kiełbaska śląska
25 dag szynki
25 dag sera żółtego
2 – 3 ogórki konserwowe
3 płaty konserwowej papryki lub 1 świeża papryka
2 – 3 łyżeczki gęstego przecieru koncentratu pomidorowego
2 – 3 łyżeczki przyprawy do pizzy /dałam bazylię i oregano/
sól, pieprz
papryka ostra  /dodałam od siebie/

dodatkowo
jajko
bułka tarta
krokiety-pizza-1

Wykonanie

Naleśniki przygotować zgodnie z przepisem podstawowym. Smażyć naleśniki ciut ciut grubsze niż normalnie – tej porcji ciasta wyszło mi 14 szt.

Wszystkie składniki farszu pokroić w małą kosteczkę, ser zetrzeć na dużych oczkach  – każdy składnik na osobny talerzyk.
Rozgrzać olej i podsmażyć na nim cebulę wraz z szynką i kiełbasą, a gdy już się lekko zrumienią, dodać pieczarki i smażyć do całkowitego wyparowania wytworzonego płynu. Na koniec dodać paprykę i chwilkę dusić /aby tylko straciła swą surowość/.
Ostudzić, po czym dodać wszystkie pozostałe składniki, wymieszać, doprawić do smaku.

Naleśniki nadziewać farszem, zwijać w krokieta, panierować w jajku roztrzepanym z odrobiną wody lub mleka i bułce tartej, smażyć ze wszystkich stron na rumiano. Podawać z ulubioną surówką lub z keczupem…

Pikantne piersi kurczaka lub udka – pieczone

Jeszcze jedna propozycja przygotowania kurczaka w piekarniku. Tym razem zapakowałam wszystko do rękawa do pieczenia, razem z ziemniakami… do tego surówka i obiad prawie sam się zrobił.
inspirację znalazłam tu

pikantne-piersi-udka-pieczone-2a

Składniki

5 pojedynczych piersi z kurczaka /lub udek/
5 łyżek oleju
2 łyżki czerwonego wina lub octu winnego
2 łyżki sosu sojowego
2 łyżki keczupu
czubata łyżeczka musztardy
płaska łyżeczka ostrej papryki
płaska łyżeczka cukru
łyżeczka pokrojonego świeżego rozmarynu
1/2 łyżeczki ziół dalmatyńskich/
1 cebula
sól /dałam sól czosnkową/
pieprz cayenne lub ziołowy – szczypta
pikantne-piersi-udka-pieczone

Wykonanie

Z oleju, octu, sosu sojowego, musztardy, keczupu, ziół i soli zrobić marynatę. Cebulę drobno posiekać i wymieszać ze wszystkimi składnikami. Można dodać zgnieciony ząbek czosnku /ja dałam sól czosnkową/.
Umyte piersi udka/ dobrze osuszyć, włożyć do marynaty, dokładnie wymieszać i wstawić do lodówki na całą noc /jeśli nie mamy czasu, to choć na kilka godzin/.
Zamarynowane udka przełożyć do naczynia żaroodpornego /rękawa do pieczenia/, wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st.C i piec ok. 1,5 godz. przykryte, na II poziomie /można ewentualnie na 5 min. przed końcem odkryć i włączyć termoobieg – gdyby nie były rumiane/.

Ziemniaki piekłam razem z kurczakiem – obrane, pokrojone na mniejsze cząstki, skropione olejem, oprószone solą, papryką słodką, ziołami toskańskimi i solą czosnkową.