Tarta z truskawkami i kremem budyniowo-serkowym

Jak zapowiadałam tak zrobiłam… z zakupionych truskawek, przeznaczonych głównie do konsumpcji ze śmietanką, uszczknęłam nieco i upiekłam tartę. Ciasto kruche do tarty zrobiłam na bazie kruchego do mazurków /patrz Ciasto kruche – na mazurki – przepis III/, zaś krem zrobiłam budyniowy, dając jednak zamiast masła serek mascarpone. Powiem, że ten krem w mojej ocenie jest rewelacyjny i wykorzystam go jeszcze nie jeden raz także do innych ciast.

Składniki /forma śr. 24 cm/

Ciasto

200 g mąki krupczatki
50 g cukru
125 g masła /zimnego/
1 jajko /lub 2 żółtka/
2 łyżki mleka
na czubek łyżeczki proszku do pieczenia

Krem budyniowo-serowy

1 opakowanie budyniu waniliowego bez cukru /na pół litra mleka/
250 ml mleka
3 łyżki cukru
250 g serka mascarpone /schłodzony/

Truskawki na wierzch

250-300 g truskawek
8 łyżek wody
2 łyżki galaretki krystalicznej lub truskawkowej w proszku

Wykonanie

Mąkę z proszkiem do pieczenia, cukrem i masłem posiekać /ja robię to przy użyciu malaksera/. Dodać jajko, mleko i jak najszybciej zagnieść /połączyć w malakserze/. Włożyć do woreczka i schłodzić dobrze przez minimum 1 godzinę. Rozwałkować do grubości ok.0,5 cm, wyłożyć spód i boki formy na tartę, wysmarowanej masłem. Ciasto włożyć jeszcze na chwilę do lodówki, a w tym czasie nagrzać piekarnik do temp.
170 st.C. Przed pieczeniem ciasto ponakłuwać widelcem.
Piec przez ok. 20 min – do zrumienienia.

Budyń ugotować z 3 łyżkami cukru według przepisu na opakowaniu, wykorzystując jednak tylko 250 ml mleka, przykryć folią spożywczą tak, by dotykała bezpośrednio powierzchni budyniu. Wystudzić, schłodzić w lodówce.

W misie miksera umieścić i krótko ubić zimny serek mascarpone, po czym nie przerywając ubijania dodać w 3-4 rzutach zimny budyń. Ubijać do momentu powstania gładkiego kremu, który następnie wyłożyć na upieczony, ostudzony spód.

Truskawki pokroić na plasterki i ułożyć na kremie.
Galaretkę rozpuścić w gorącej wodzie, ostudzić, a gdy będzie już lekko gęstnieć wylać na truskawki. Galaretka ma jedynie zrobić powłokę na owocach i zabezpieczyć je przed wysychaniem i ewentualnym psuciem.
Odstawić w chłodne miejsce do zastygnięcia.

Szarlotka królewska z masą orzechową

Szarlotka iście królewska… kruchutkie ciasto, winne jabłka i słodka masa orzechowa, a całość zwieńczona gorzkawą polewą czekoladową. Jednym słowem – pełna ekstaza smaków.
Pierwszy raz smakowałam podobne cudo wiele lat temu, na imieninach u Zosi, tyle, że na cieście biszkoptowym…  też smakowite było, ale na kruchym… no jak szarlotka, to musi być ciasto kruche.

Ciasto kruche

3 szklanki mąki pszennej
1 kostka masła /200g/
1 łyżka smalcu
2 łyżeczki proszku do pieczenia
0,5 szklanki cukru pudru
3 żółtka
1-2 łyżki śmietany

Jabłka

1,5 – 2 kg jabłek
3 łyżki soku z cytryny
2-3 łyżki cukru /do smaku/
3 łyżki masła
galaretka cytrynowa

Masa orzechowa

200 g orzechów włoskich
200 g masła
100-150  g cukru pudru
1/2 szklanki mleka

Polewa /do wyboru/

I.150 ml słodkiej śmietanki /może być nawet 12 %/
60 g masła
3 pełne łyżki cukru
2 łyżki kakao
5 łyżek mleka w proszku /zwykłego/

lub inna /ta jest na zdjęciu/
II. 100 g margaryny /dałam masło/
100 -120 g cukru /dałam cukier puder/
2 łyżki mleka
2 łyżki kakao
1 łyżka mąki ziemniaczanej

Wykonanie

Mąkę wraz z proszkiem do pieczenia przesiać, następnie posiekać z masłem i smalcem. Dodać żółtka roztrzepane z cukrem i śmietaną, połączyć wszystko /zlepić delikatnie do kupy, bez zbytniego gniecenia/.
Ciasto podzielić na 2 części, schłodzić minimum 2 godziny w lodówce. Upiec 2 placki na jasny kolor w takiej samej wielkości blaszkach /24×36/ – 15 min. w temp. 150 st. C termoobieg.

Jabłka obrać, zetrzeć na grubych oczkach, włożyć do rondla z grubym dnem lub postawić garnek na specjalnej płytce /żeby się nie przypaliło/, dodać pozostałe składniki z wyj. galaretki, podsmażyć chwilkę, żeby tylko jabłka nieco zmiękły. Teraz dodać galaretkę, wymieszać dobrze, odstawić.
Jeszcze ciepłe jabłka /ale już nie gorące/ wyłożyć na jeden placek, wyrównać i przykryć drugim plackiem kruchym.

Mleko zagotować. Orzechy zmielić. Zalać orzechy gorącym mlekiem i odstawić do całkowitego ostygnięcia – mają wchłonąć w tym czasie cały płyn.
Masło utrzeć z cukrem pudrem na puszystą masę, dodawać stopniowo orzechy, cały czas dokładnie ucierając. Wyłożyć masę na wierzch placka, rozsmarować równo i wstawić do lodówki.

Polewa I
Śmietanę, cukier i masło podgrzewać, aż składniki się rozpuszczą i połączą.
W osobnej misce wymieszać mleko w proszku i kakao, dodać do śmietany nie przerywając mieszania i podgrzewania, aż wszystko ładnie się połączy w gładką całość. Lekko ostudzić. Polać dobrze już ochłodzone w lodówce ciasto –  polewę rozsmarować na gładko, można potrzepać zmielonymi orzechami, albo też zrobić tylko esy-floresy.

Polewa II
Wszystkie składniki po prostu podgrzać aż do połączenia się, nie gotować / ja moment jednak zagotowałam, cały czas mieszając/.

Uwaga – można wykorzystać jabłka szarlotkowe w słoiku – są do nabycia w handlu, zagęszczając je galaretką /1 galaretka/słoik jabłek/

 

Ptasie mleczko kokosowe

Dla smakoszy kokosu – rarytasik! Więcej komentarza nie potrzeba… chyba…

 

Składniki /forma 20×32 cm/

Biszkopt

5 dużych jaj (lub 6 szt. mniejszych)
1 szklanka mąki pszennej
1 szklanka cukru /3/4 wystarczy, jeśli wolimy mniej słodkie/
2 łyżki ciemnego gorzkiego kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
1 łyżka octu
1 łyżka oleju
szczypta soli

Masa

2 galaretki cytrynowe
200 g wiórków kokosowych (wybierać drobne)
1 duży kefir (400 ml) – użyłam kefiru gęstego w butelce 400 g
1 duży kubek śmietany 30% (330 ml)
1/2-3/4 szklanki cukru pudru

opcjonalnie – dżem np. z czarnej porzeczki lub pigwy

Nasączenie

herbata z cytryną lub kawa z alkoholem

Wykonanie

Piekarnik nagrzać do temperatury 175-180 st. C.
Dno blaszki  wyłożyć papierem do pieczenia, boki pozostawić wolne. Blaszki niczym nie smarować.
Mąkę  wymieszać z proszkiem do pieczenia, sodą i kakao, przesiać przez sito z wysokości ok. 20 cm, żeby napowietrzyć.

Białka ubić na sztywną pianę z odrobiną soli. Stopniowo dodawać po łyżce cukru. Piana z cukrem musi być bardzo dobrze ubita.
Do piany dodawać po jednym żółtku i miksować na wysokich obrotach. Dodać ocet i olej – krótko zmiksować.
Wsypywać stopniowo mąkę z dodatkami delikatnie mieszając łyżką, zagarniając od brzegu miski do środka.
Masę przełożyć na blaszkę  i natychmiast wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec bez termoobiegu ok. 30 minut – do suchego patyczka.

Po upieczeniu biszkopt wyjąć z piekarnika i pozostawić do ostudzenia.
Lekko ciepły odciąć nożem od brzegów blaszki i  odwrócić. Zdjąć papier. Po całkowitym ostudzeniu /najlepiej na następny dzień/ przekroić go na połowę /na 2 blaty/.

Galaretki rozpuścić w 2 szklankach gorącej wody, ostudzić. Wiórki połączyć z kefirem i pozostawić na 30 min.
Śmietanę ubić z cukrem. Teraz połączyć ją z wiórkami, a następnie dodać galaretkę, wszystko dokładnie wymieszać.

Biszkopt nasączyć wybranym płynem i przełożyć masą. Zostawić kilka łyżek i posmarować wierzch ciasta. Posypać startą czekoladą lub zrobić esy-floresy z czekolady roztopionej. Opcjonalnie – można przed nałożeniem masy posmarować cieniutko dżemem /lekko maznąć/.

 

Placek miodowy z masą śmietanowo-budyniową

Skoro święta, w czasie których króluje miód, mak i wypieki z nimi, to u mnie tym razem placek miodowy też, z ciekawą masą na bazie budyniu i kwaśnej śmietany.

Składniki /forma 24×36 cm/

Ciasto:

10 dkg smalcu
12 dkg miodu sztucznego
1-2 łyżki miodu prawdziwego
80 dkg mąki
1 jajo
1 szklanka cukru pudru
1 łyżeczka proszku do pieczenia /lub amoniaku/
1,5 łyżeczki sody
3-4 łyżki śmietany

Masa śmietanowo-budyniowa

0,5 l mleka 3,2%
2 jajka
3 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
1/2 szklanki cukru
cukier waniliowy
duży kubek kwaśnej śmietany 18% /330 g/
1 kostka masła 82% tłuszczu /200 g/
kilka kropli ulubionego aromatu

kwaśny, jasny dżem lub konfitura np. z pigwowca

Wykonanie

Smalec, miód sztuczny i prawdziwy roztopić, ostudzić.
Wszystkie składniki połączyć i zagnieść ciasto. Podzielić na 4 części, upiec placki w temp. ok. 150-160 st.C – 15 min. /włączając dodatkowo termoobieg można piec po 2 placki jednocześnie i krócej, bo przez 8-10 min./.
Rada – placki dobrze piecze się na blaszce odwróconej do góry dnem, na to papier i ciasto – szybko się je potem wykłada /same zjeżdżają/ i nakłada się następny placek, ale można tradycyjnie.

Ugotować budyń – zagotować mleko z masłem i cukrem, w śmietanie rozmieszać pozostałe składniki, wlać na gotujące się mleko, cały czas mieszając zagotować.
Masę podzielić na 3 równe części, odkładając kilka łyżek do posmarowania góry ciasta.
Gorącą masą przekładać poszczególne blaty /smarując je uprzednio kwaśnym dżemem/  i składać. Wierzch posmarować  odłożoną masą /3-4 łyżki/.
Ciasto oblać polewą lub też ograniczyć się tylko do obsypania wiórkami kokosowymi, prażonymi płatkami migdałowymi lub wiórkami czekoladowymi.

 

 

Karpatka

Powoli zaczynam wracać do starych przepisów, spisywanych kiedyś skrzętnie w zeszytach. Dziś już kartki bardzo pożółkły, atrament bądź długopis wyblakł, tu i ówdzie „ciap” tłuszczu lub innego surowca używanego akurat do wypieku, ale ileż równocześnie wspomnień…Dziś moja podróż na wehikule czasu zatrzymała się w Karpatach… tzn. na karpatce.

2 blachy 20×32 cm lub 24×36 cm lub 1 duża blacha z wyposażenia piekarnika

Ciasto

1 szklanka wody
1/2 kostki margaryny np. Tortowa, Kasia lub Palma
1 szklanka mąki pszennej
5 jaj
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli

Krem

1/2 l mleka 3,2%
1/2-3/4 szklanki cukru kryształu
1 cukier waniliowy
2 kopiate łyżki mąki pszennej
2 kopiate łyżki mąki ziemniaczanej /lub budyń śmietankowy 40 g/

1 masło /200 g/ – może być roślinne /na mniej maślany krem dać 100 g masła/
2 łyżki spirytusu /adwokata, soku z cytryny/

lub na skróty –  gotowy krem karpatkowy

Wykonanie

Ciasto
Wodę z margaryną zagotować, odstawić na bok, wsypać do wrzątku 1 szklankę przesianej mąki,, wymieszać, postawić ponownie na mały gaz, podgrzewać mieszając, aż masa zrobi się szklista /ok. 1 min./. Wówczas odstawić i ostudzić.
Do zimnej masy dodać proszek do pieczenia oraz kolejno dodawać po jednym całym jajku i dobrze zmiksować do momentu dokładnego połączenia się składników /użyć końcówek do ubijania piany/.
Ciasto przełożyć na 2 jednakowe blachy wyłożone papierem do pieczenia.
Piekarnik nagrzać do 220 st.C.
Teraz jedną blachę wstawić do nagrzanego już piekarnika /220 st.C. II poziom, grzanie góra-dół/ i piec 10 min.  a następnie zmniejszyć temp. do 170 st.C i piec dalej 10-15 min.
Analogicznie postąpić z ciastem w drugiej blaszce /czekało  tam na swoją kolej/.

Ciasto można też wyłożyć od razu na jedną dużą blachę /z wyposażenia piekarnika/, a po upieczeniu i ostudzeniu przekroić go wzdłuż na 2 części i przełożyć kremem.

uwagi bardzo ważne!
Ciasto ciężko rozsmarowuje się na blasze – można sobie pomóc wypukłą stroną łyżki, zanurzanej w wodzie lub oleju /ja zanurzałam w wodzie/.
Piekarnik powinien być wcześniej bardzo dobrze nagrzany do wymaganej temperatury.
W trakcie pieczenia nie otwierać piekarnika, bo ciasto opadnie!
Po upieczeniu ciasta nie wyjmować go od razu z piekarnika, lecz pozostawić na ok. 5-10 min. uchylając lekko drzwiczki.
Ciasto wyjmować z blachy całkowicie ostudzone.

Krem
Z wymienionych składników /bez masła/ ugotować budyń, ostudzić. Utrzeć masło, cały czas ucierając dodawać po łyżce zimnego budyniu, na końcu dodać alkohol lub sok z cytryny.

Ostudzone ciasto przełożyć kremem. Dobrze schłodzić, odstawiając bez przykrycia w chłodne miejsce na 1 godzinę. Przed podaniem obficie posypać cukrem pudrem.

Biszkopt z kwaśną śmietaną, malinami i borówkami

Miałam straszną ochotę na ciasto z wiśniami, ale… wróciłam z zakupów bez wiśni… zapomniałam… ale miałam do zagospodarowania trochę malin i ociupinkę borówki amerykańskiej, więc powstało takie oto ciasto. Szybkie do wykonania, smaczne, nie za słodkie, a jeszcze ta galaretka jagodowa…uzupełniła całość z bardzo dobrym efektem.

tortownica śr. 24 cm

Składniki

4 jaja /dałam 5 małych/
1 szklanka mąki tortowej
1 łyżka budyniu waniliowego /lub mąki ziemniaczanej/
3/4 szklanki cukru zwykłego
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli

500 ml gęstej, kwaśnej śmietany 18 %
1 cukier waniliowy
maliny, borówki –  do wyłożenia na ciasto
2 galaretki jagodowe + 800 ml wody

Wykonanie

Ubić mikserem białka z solą na sztywno,  stopniowo dodawać cukier i ubijać dalej, następnie dodawać po jednym żółtku i nadal ubijać mikserem.
Do ubitej piany z cukrem i żółtkami wsypać przesiane obie mąki i proszek do pieczenia i lekko, ale dokładnie wymieszać.
Przełożyć do tortownicy z odpinanym brzegiem, wysmarowanej masłem lub wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec w piekarniku rozgrzanym do 170 st.C. około 30 minut /czasem dłużej/.
Po upieczeniu wyjąć z piekarnika gorące ciasto. Odpiąć brzeg gorącej formy, ciasta nie wyjmować. Przekroić gorące ciasto na dwie części, zdjąć górę ciasta,  dół pozostawić na blasze, zapiąć brzeg formy z powrotem.
Na to gorące ciasto wyłożyć śmietanę prosto z kubka, wymieszaną jedynie z c. waniliowym /3 łyżki zostawić/, rozsmarować i nałożyć uprzednio odciętą górną warstwę ciasta, lekko docisnąć, posmarować wierzch odłożoną śmietaną /3 łyżki/ i pozostawić do ostygnięcia.
Na ostudzone ciasto wyłożyć maliny i borówki i zalać tężejącą galaretką.

 

Ciasto z truskawkami zatopionymi w czekoladzie z pianką toffi

Ciasto „rarytasik” na sezon truskawkowy – eleganckie, smaczne, a połączenie smaku truskawek, czekolady i toffi…bajka wprost.
Długo się przymierzałam do jego wykonania, stanowczo za długo, ale wreszcie jest.
Ciasto można wykonać w normalnej blasze prostokątnej, ale z powodzeniem może też „robić” za tort.
Można użyć innych owoców, np. wiśni czy borówek, a nawet brzoskwiń.
Autorką przepisu jest Mar’La.


blacha 24×36 cm lub tortownica 26-27 cm na tort

Biszkopt

4 jaja
3/4 szklanki cukru
1 niepełna szklanka mąki tortowej
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka octu
4 łyżki oleju
szczypta soli

Dodatkowo

2 czekolady mleczne lub 1 deserowa i 1 mleczna – po 100 g każda
30 g masła
1 – 1,5 kg truskawek

Pianka toffi

0,5 l śmietany 30 %
1 puszka masy karmelowej /gdy chcemy mniej słodkie wystarczy 2/3 puszki/
1 kopiata łyżka żelatyny + 1/4 szklanki wrzącej wody
0,5 startej gorzkiej lub deserowej czekolady do posypania na wierzchu

Do nasączenia

2 łyżki soku z cytryny
1 łyżka cukru
1/3 szklanki wody
aromat rumowy /kilka kropli/ lub rum

Wykonanie

Biszkopt wykonać zgodnie z opisem w przepisie podstawowym na  Biszkopt jasny – na blaty pod kremy, galaretki, owoce.
Potrzebuję tylko jeden blat na spód ciasta, stąd wystarczą 4 jaja i odpowiednia ilość pozostałych składników.

Wymieszać wodę z cukrem, sokiem z cytryny i aromatem rumowym, nasączyć dobrze biszkopt.

Czekoladę rozpuścić na niewielkim ogniu, dodając masło i 4-6 łyżek mleka. Gdy się zacznie gotować wylać na biszkopt.
Truskawki umyć, osączyć i odszypułkować. Ułożyć ciasno jedna obok drugiej, lekko wciskając w ciepłą masę czekoladową, miejscami po szypułkach do dołu. Zostawić do wystygnięcia.

Żelatynę rozpuścić i ostudzić.
Śmietanę ubić. Pod koniec ubijania dodać cienkim strumieniem chłodną żelatynę.
Karmel dobrze wymieszać, aby stracił swą gęstość i twardość.
Teraz połączyć obie masy, dodając śmietanę do karmelu, delikatnie mieszając.
Piankę wyłożyć na truskawki, posypać startą czekoladą.
Całość dobrze schłodzić, wkładając do lodówki – najlepiej na całą noc.

Biszkopt z truskawkami na kremie budyniowym

Sezon truskawkowy w pełni, zatem czas na ciasta z tymi pysznymi owocami. Dziś klasycznie – biszkopt, krem budyniowy, truskawki i galaretka… truskawkowa oczywiście.

Forma 24×34 cm z odpinanym bokiem

Biszkopt

4 jaja
2/3 szklanki drobnego cukru
2/3 szklanki mąki tortowej
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1 niepełna łyżka octu
3 łyżki oleju rzepakowego
szczypta soli

Krem budyniowy

750 ml mleka 3,2 %
3 łyżki mąki pszennej
3 łyżki mąki ziemniaczanej
1/2 szklanki cukru
3 łyżki cukru waniliowego /z prawdziwą wanilią/
2 żółtka
1 kostka masła /200 g/
1/3 kostki dobrej margaryny
3-4 łyżki cukru pudru

Dodatkowo*)

700-800 g truskawek
2 galaretki truskawkowe / cytrynowe + 800 ml gorącej wody
*) można też na bogato dać 1 kg truskawek, 3 galaretki truskawkowe + 800 ml wody/

Wykonanie

Biszkopt wykonać i upiec zgodnie z przepisem podstawowym – Biszkopt jasny – na blaty pod kremy, galaretki, owoce.

0,5 l mleka zagotować z cukrami.
Osobno wymieszać /zmiksować/ pozostałe mleko z obu mąkami i żółtkami i ugotować budyń. Odstawić do ostygnięcia, przykrywając folią spożywczą, aby nie zrobił się na wierzchu kożuch.

Miękkie masło i margarynę utrzeć na puch, po czym – nie przerywając miksowania – dodawać stopniowo po łyżce ostudzony budyń oraz po trochę cukru pudru.
Krem wyłożyć na biszkopt.

Truskawki przekroić na pół, ułożyć na kremie /proponuję nie układać ich na płasko, ale pionowo lub na boku – w połączeniu z galaretką ciasto będzie wyglądać bardziej efektownie/.
Zalać tężejącą galaretką. Schłodzić.

Ciasto kokosowo-cytrynowe

Pyszne ciasto, z lekką, orzeźwiającą masą… i ten delikatny, śmietankowo-kokosowy smak. Po prostu niebo. Mój Syn, wielbiciel kokosu będzie zachwycony???

Składniki na formę 24×36 cm

Biszkopt

5 dużych jaj /lub 6 mniejszych/
1 szklanka drobnego cukru /3/4 też wystarczy, jeśli wolimy mniej słodkie/
1 szklanka mąki tortowej
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka octu
5 łyżek oleju rzepakowego
szczypta soli

Masa kokosowa

300 g wiórków kokosowych /lepsze są te grube/
0,4 l kefiru
0,5 l śmietany kremówki 30 %
2 galaretki cytrynowe + 0,5 l wody
7-9  łyżek cukru pudru

dodatkowo
100 g wiórków kokosowych do posypania wierzchu ciasta
woda lub herbata z sokiem z cytryny do nasączenia

Wykonanie

Upiec biszkopt wg przepisu podstawowego –  Biszkopt jasny – na blaty pod kremy, galaretki, owoce.
Po wystygnięciu przekroić na 2 blaty /ten na spodzie może być nieco grubszy, ale nie jest to obowiązkowe/.

Wiórka kokosowe wsypać do miski, zalać kefirem, wymieszać i odstawić na ok. 2 godz.

Galaretki rozpuścić w 0,5 l wrzącej wody, schłodzić. Do masy dodać gdy zaczną już tężeć.

Dobrze schłodzoną śmietanę kremówkę ubić z dodatkiem cukru pudru na sztywno. Połączyć z tężejącą galaretką, wszystko razem miksując, na koniec dodać wiórka i delikatnie wymieszać szpatułką lub mieszadłem miksera /ale już ręcznie/. Odstawić na chwilę do lekkiego stężenia – będzie lepiej smarować ciasto.

Blaty biszkoptu nasączyć. Na pierwszy blat /spód/ wyłożyć ok. 3/4 masy, przykryć drugim blatem, posmarować resztą masy i obficie posypać dodatkową porcją /100 g/ kokosu. Odstawić do lodówki do całkowitego stężenia.

Do masy można dodać ananasy pokrojone w kostkę.

 

Ciasto Bounty

Ktoś nie lubi kokosu ? mało takich osób chyba, a jeśli nawet, to w tym cieście na pewno będzie mu smakował. Jest już na blogu trochę podobne Ciasto kakaowe z masą kokosową, ale tylko trochę…
Ciasto Bounty smakuje jak batoniki o tej wdzięcznej nazwie, więc warto je zrobić.

Składniki /blaszka 24×36 cm/

Biszkopt ciemny 

6 jaj
1 szklanka mąki pszennej
3/4 szklanki cukru
2 łyżki ciemnego gorzkiego kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
1 łyżka octu
1 łyżka oleju
szczypta soli

Masa kokosowa

0,5 l mleka 3,2 % /może być też 2%/
250 g wiórków kokosowych
200 g masła /dobrego – 82%/
4-5 łyżek cukru
2 łyżeczki cukru waniliowego domowego
100 g białej czekolady

Polewa:
100 g czekolady mlecznej
50 g czekolady deserowej
3 łyżki mleka 3,2%
1 łyżka masła

Wykonanie

Upiec biszkopt wg przepisu Biszkopt ciemny. Po całkowitym ostudzeniu przekroić na 2 blaty.

Mleko zagotować z cukrami. Do gotującego wsypać kokos, gotować na małym ogniu cały czas mieszając /uwaga – pilnować, bo lubi się przypalić/, aż wchłonie całe mleko. Teraz dodać białą czekoladę połamaną na kosteczki, mieszać do całkowitego rozpuszczenia. Na koniec dodać masło i znowu energicznie mieszać, aż się rozpuści i połączy ładnie z resztą.
Masę ostudzić, a następnie włożyć do lodówki, aby stężała /na około 1 godz./, po czym przełożyć biszkopt /biszkopt można wcześniej troszkę nasączyć np. herbatą z cytryną – wg mnie jest to konieczne i zdecydowanie poprawia smak ciasta/.

Wszystkie składniki na polewę rozpuścić w kąpieli wodnej lub w mikrofali i polać ciasto.
Można zrobić fantazyjne esy-floresy lub udekorować kokosem.
Ciasto dobrze schłodzić, najlepiej przetrzymać w lodówce do  następnego dnia – wtedy dopiero cały smak ciasta się uwydatni.
Najlepiej smakuje na drugi dzień.