Kapuśniak z młodej kapusty na rosole

Uwielbiam wiosnę, uwielbiam nowalijki, uwielbiam też młodą kapustę… w każdej postaci. Dziś proponuję zupę rosołową z młodą kapustą czyli taki delikatny kapuśniaczek na rosole… pychotka.

Składniki

porcja rosołowa z kurczaka
1 marchewka
1 pietruszka
kawałek selera
kawałek pora ( jasna i jasnozielona część )
1 mała lub pół dużej młodej kapusty
1 cebula
2-3 ząbki czosnku
2 liście laurowe i po kilka ziaren ziela angielskiego i pieprzu czarnego
majeranek, sól i pieprz ziołowy do smaku
2 łyżki mąki + 2 łyżki masła/oleju
2 łyżki koncentratu pomidorowego
lubczyk, koperek

Wykonanie

Porcję rosołową umyć i zalać zimną wodą jak przy gotowaniu rosołu. Gotować na wolnym ogniu ok. 1 godz.
Po tym czasie do rosołu dodać trochę soli, liść laurowy, pieprz i ziele angielskie oraz oczyszczone wszystkie warzywa i gotować razem ok. 30 min.
Po tym czasie wyjąć warzywa, przyprawy oraz porcję rosołową z zupy, a do wywaru dodać poszatkowaną kapustę i gotować około 10 minut /kapusta nie powinna się rozgotować/., czyli nie za długo, aby kapusta się nie rozgotowała.
Teraz do garnka dodać oddzielone od kości i rozdrobnione mięso oraz pokrojoną w krążki marchewkę.
Na patelni zasmażyć masło z mąką czyli zrobić zasmażkę, dodać do niej koncentrat pomidorowy, razem zasmażyć i dodać do zupy, wymieszać i zagotować.
Doprawić do smaku majerankiem, solą i pieprzem ziołowym oraz dodać posiekany koperek.

 

Gulasz wieprzowy z jarzynami – podkarpacki

To gulasz wg kuchni podkarpackiej, a przepis podpatrzyłam właśnie na podkarpackim blogu kulinarnym.  Jak podaje autorka bloga, przepis pochodzi od p.Beaty Szarowicz z miejscowości Dobrków, gmina Pilzno, powiat dębicki,  opublikowany w wydanej przez Dom Kultury w Pilźnie regionalnej książce kucharskiej pt. „Pilźnieńskie smaki. Przepisy kulinarne”
Gulasz jest bardzo delikatny w smaku, jako że nie ma w nim typowych przypraw, a jedynie jarzyny, które dodaje się w formie rozdrobnionej. Po ugotowaniu .tworzą zawiesisty sos.
Mięso też nie jest obsmażane jak to się robi tradycyjnie, dzięki czemu taki gulasz to danie niemal dietetyczne.
Ja pod koniec duszenia dałam od siebie kawałek młodej cukinii /ok. 10 cm/, bardziej dla efektu.

Składniki

500 g mięsa wieprzowego lub wołowego /u mnie biodrówka ok. 700 g/
100 g cebuli /dałam 1 średnią/
200 g kapusty słodkiej (białej)
100 g marchewki /dałam1 większą/
50 g pietruszki /dałam 1 średnią
2 łyżki koncentratu pomidorowego
2 łyżki tłuszczu (np. oleju)
1 łyżka mąki pszennej
sól, pieprz, lubczyk (maggi)
kawałek cukinii /ok. 10 cm/

Wykonanie

Mięso pokroić w kostkę i oprószyć solą.
Cebulę pokroić w kostkę, kapustę poszatkować, a marchewkę i pietruszkę zetrzeć na tarce o grubych oczkach.

W rondelku rozgrzać tłuszcz i włożyć pokrojoną cebulę, mięso i jarzyny. Wszystko oprószyć mąką pszenną i podsmażyć na dużym ogniu. Podsmażone mięso z jarzynami podlać gorącą wodą, przykryć i dusić na małym ogniu do miękkości mięsa. Podczas duszenia warzywa zmiękną i rozpadną się, tworząc zawiesisty sos. Teraz dodałam cukinię pokrojoną w półkrążki i chwilę razem dusiłam.
Na koniec dodać przecier pomidorowy, lubczyk i doprawić solą i pieprzem.

Zupa „Zimowy Gar” – resztkowa, sycąca

Była planowana do ugotowania zimą, ale plan jak to plan, nie wyszedł. Zima się kończy,  więc może jeszcze na jej pożegnanie zaserwuję zupę, tak na rozgrzewkę, bo jednak noce są bardzo chłodne. A zupa warta grzechu.

Składniki

resztki kapusty białej lub pekińskiej (każda kapusta świeża się nada)
kapusta kiszona około 2-3 garści lub 1,5 szklanki wody po kiszonych ogórkach (można też dodać oba warianty razem jak lubisz kwaśniejszą wersję)
kiszone ogórki (jakieś dwa lub dużego jednego)
resztki kiełbas, szynki, boczku lub wędlin dowolnego gatunku – jakie masz pod ręką/ także skórkę boczku wędzonego
2 średniej wielkości cebule (czerwone czy białe)
seler, pietruszka, marchewka – cokolwiek z nich masz lub wszystkie razem
3-4 ziemniaki średniej wielkości
1 łyżka smalcu najlepiej gęsiego lub kaczego ale wieprzowy też może być
3 duże ząbki czosnku świeże lub z kiszonych ogórków
kawałek chrzanu (najlepiej kiszonego z ogórków ale świeży też może być )
liście laurowe ( 4-5 szt.)
ziele angielskie ( 6-7 kulek)
2 płaskie łyżeczki mielonego lub całego kminku
cukier, sól, pieprz czarny do smaku
optymalnie świeży majeranek do posypania (można zastąpić suszonym)
2,5 l wody lub bulionu (jeśli lubisz rzadszą to więcej)

Wykonanie

Wszystkie resztki kapusty posiekać drobniutko, kiszoną również, wsypać do garnka.
Cebulę i wszystkie resztki wędlin pokroić w kostkę i podsmażyć porządnie na smalcu. Przełożyć prosto z patelni do garnka z kapustą.
Dodać pokrojoną marchew, selera, pietruszkę (cokolwiek z nich mamy i w ilości jaką lubimy) oraz pokrojone lub starte na tarce kiszone ogórki, wyciśnięty praską czosnek, chrzan, liście laurowe, ziele, kminek, skórki wędzonego boczku. Wlać wodę po kiszonych ogórkach, wodę zwykłą lub bulion, dodać sól i cukier do smaku.
Nakryć pokrywką i gotować na małym ogniu około 60 minut.
Po tym czasie dodać pokrojone ziemniaki i podgotować jeszcze około 10 minut do ich miękkości.
Podawać na gorąco, doprawioną czarnym pieprzem i siekanym świeżym majerankiem.

źródło

Zupa grzybowo-cukiniowa na wywarze grzybowym z makaronem

Jak co roku, przy okazji gotowania grzybów na uszka, pozostał mi do wykorzystania wywar grzybowy. Czasem wykorzystuję go do gotowania kapusty np. do pierogów, albo do zrobienia zupy – Zupa grzybowa. W tym jednak miałam do wykorzystania jeszcze cukinię, z własnej działki, więc przecież nie mogła się zmarnować. Zupę cukiniową robię również w różnych wersjach zresztą. Ale, ale… czy nie można połączyć tych dwu wersji i zrobić taką wariację grzybowo-cukiniową? a czemu nie… połączyłam, ugotowałam, posmakowałam i zapisałam, coby nie poszła w zapomnienie na przyszłość.

Składniki

2 l bulionu lub wody
1 l wywary z grzybów /zamiennie garść grzybów i pół l wywaru/
2 spore garści mrożonej włoszczyzny
1 średnia cukinia
1/2 cebuli /u mnie czerwona/
liść laurowy
vegeta do smaku /ok. 1,5-2 łyżeczki/
sól, pieprz
lubczyk /u mnie mrożony/
koperek /mrożony/
1/3 szklanki śmietany /dałam słodką 18%/
1-2 łyżki mąki – opcjonalnie
drobny makaron

Wykonanie

Do garnka wlać bulion/wodę, dodać włoszczyznę, vegetę i liść laurowy, gotować ok. 30 min.
W tym czasie zeszklić na maśle cebulę, a następnie dodać cukinię też pokrojoną w kostkę i razem przesmażyć. Zawartość patelni przełożyć do garnka z zupą i chwilę gotować.
Gdy warzywa są już miękkie /nie rozgotowane/ wrzucić makaron /przyjmuję kopiatą łyżkę na 1 talerz zupy/, zamieszać, dodać lubczyk i gotować chwilkę /ok. 5-7 min. od zawrzenia/, po czym dodać wywar grzybowy /lub wywar razem z ugotowanymi w nim grzybami/, śmietanę rozrobioną z mąką i zahartowaną gorącą zupą, zamieszać i zagotować. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Już na talerzu dodać zielony koperek.

Barszcz czerwony czysty na samych jarzynach

Barszcz ten, jakże pyszny i esencjonalny robiłam w przeszłości wiele razy i aż sama się dziwię, jak to się stało, że ostatnio o nim zapomniałam. Ale znowu wracam do tej recepturki i zamieszczam też przepis tutaj.
Przepis na ten barszcz mam od Glumandy, a ciekawostką dla mnie było to, że wśród jarzyn jest kapusta, no i por zamiast cebuli. Kiedy ugotowałam go po raz pierwszy przekonałam się jednak, że warto było spróbować, bo smak jego jest wyśmienity, nie mówiąc o pięknym, intensywnym kolorze.

Składniki

3-4 marchewki
2 pietruszki
pół selera korzeniowego /ok.500g/ – jest bardzo ważny i musi być go dużo!
1 por
ćwiartka kapusty włoskiej /ok.300g/
1 kg buraków

Przyprawy:
2 łyżki soli /może być Vegeta jeśli ktoś woli/
4-5 ząbków czosnku
3 liście laurowe
5-6 kulek ziela angielskiego
ocet /ok. 3 łyżki/
sok z cytryny – do smaku
pieprz w ziarnkach i mielony
cukier do smaku /1-2 łyżki/
majeranek /opcjonalnie/
3 litry wody

Wykonanie

Oczyszczone jarzyny zetrzeć na grubych oczkach /marchew, pietruszkę, seler/ lub pokroić w półkrążki /por/.

W większym garnku /ok. 5 l/ zagotować 2 litry wody z dodatkiem soli. Gdy zacznie wrzeć, dodać pokrojone jarzyny i przyprawy /oprócz mielonego pieprzu, czosnku i octu/. Całość gotować ok. 30 min.

W tym czasie oczyścić buraki i zetrzeć je na drobnych oczkach /wiórka/.
Do ugotowanego wywaru dodać surowe, starte buraki oraz obrany i rozgnieciony czosnek. Całość doprowadzić ponownie do wrzenia i gotować 3 minuty.
Barszcz przecedzić do drugiego garnka, zaś odcedzone warzywa zalać ponownie wodą /ok. 1 l – aby przykryła jarzyny/, znowu doprowadzić do wrzenia i gotować 3 minuty, po czym zlać przez sito do tego już uprzednio odcedzonego.

Teraz barszcz przyprawić dodając ok. 1-2 łyżki cukru, 3 łyżki octu oraz pieprz mielony wg smaku /pamiętać, że intensywność pieprzu wzmaga się wraz z kolejnym jego podgrzewaniem/.
Sprawdzamy smak barszczu nalewając łyżkę płynu do filiżanki. Jeśli trzeba doprawiamy cukrem, solą, czosnkiem, octem czy pieprzem, za każdym razem próbując w filiżance.
Gdy już jest odpowiednio doprawiony, należy doprowadzić go raz jeszcze do wrzenia i już zdjąć z gazu.

Pamiętać – nie można barszczu zagotować przy kolejnym podgrzewaniu bo straci kolor!
Można też w razie potrzeby zrobić barszcz w wersji ekspresowej – jako bazę wykorzystać rosół i dalej już – od momentu dodania startych, surowych buraków postępować zgodnie z przepisem.

Zupa jarzynowa – letnia

Skoro jest Zupa jarzynowa – jesienna, to letniej też nie może zabraknąć, a że lato w pełni, więc oto i ona. Z młodziutkich warzyw, najlepiej takich prosto z ogrodu, pełnych smaków i zapachów lata.

Składniki

2,5-3 l wody
2-3 skrzydełka lub 1 udko z kurczaka /zamiennie 2-3 łyżki masła/
1/2 kalafiora
1 szklanka zielonego groszku lub/i 2 garście fasolki szparagowej
2 marchewki
1 pietruszka
4 ziemniaki
kawałek pora /może być część zielona/
1 pęczek koperku lub natki pietruszki /lepszy koperek/
sól, pieprz, vegeta

Wykonanie

Marchew, pietruszkę i pora pokroić w talarki, fasolkę szparagową na małe kawałki, kalafior podzielić na różyczki, zaś ziemniaki pokroić w kostkę.
Ze skrzydełek /udka/ ugotować rosołek /gdy nie mamy tego „wsadu” to możemy zamiast tego dać 2 łyżki masła w czasie gotowania zupy/. Dodać jarzyny /młode gotują się szybko, więc można dać wszystkie od razu/ i gotować do miękkości, pod koniec dodając posiekany koperek. Doprawić do smaku solą, pieprzem i vegetą.

 

Zupa cukiniowo-paprykowa z ogórkami kiszonymi po czarnomorsku

Bardzo lubię nowości kulinarne, stąd też skrzętnie zapisuję wszystkie nieznane moim kubkom smakowym połączenia, ale tylko takie, które już podczas czytania składników uruchamiają moją wyobraźnię, a ta podpowiada mi – to jest to!
Tak też chyba było z ową zupą „po czarnomorsku”… piszę „chyba”, bo zupełnie nie pamiętam jak było… wypadł mi niedawno z zeszytu strzęp papieru, kawałeczek karteluszki, wyrwanej niezdarnie i niechlujnie z czegoś… gazety? reklamy? broszury? ale nazwa zupy mnie zaintrygowała na tyle, że postanowiłam ją ugotować… bo czyż nie brzmi tajemniczo – zupa po czarnomorsku? Mnie smakuje…bardzo… a może ktoś jeszcze się skusi?
Polecam też podobne smaczne zupy:
Zupa cukiniowo-paprykowa z makaronem
Zupa cygańska paprykowo-pomidorowa

Składniki

2 l bulionu
1 cebula
1 cukinia – młoda, długości ok. 25 cm
1 czerwona papryka
1 puszka pomidorów /zamiennie mogą być świeże/
2-3 łyżki oleju
natka pietruszki lub koperek
papryka słodka /dobra będzie wędzona/
szczypta papryki ostrej
sól, pieprz
serek topiony do zagęszczenia np. ziołowy

Wykonanie

Cebulę drobno pokroić i zeszklić na oleju.
Dodać paprykę pokrojoną w paski, następnie cukinię w kostkę, na koniec ogórki pokrojone również w kostkę – wszystko chwilę dusić.
Dodać pomidory razem z zalewą /świeże po uprzednim usunięciu skórki/ i chwilę razem dusić, po czym wlać bulion i gotować kilkanaście minut. Dodać pod koniec kostkę serka topionego. Doprawić do smaku papryką, pieprzem, ewentualnie solą. Na talerzu posypać zieleniną.

Zupa jarzynowa – jesienna

Ta zupa to taki jarzynowy misz-masz, akurat gdy kończy się lato i zaczyna jesień, dysponujemy końcówkami różnych jarzyn z ogrodu, z którymi nie wiadomo co zrobić, ale do zupy… proszę bardzo… ta przyjmie wszystko. I wyszła pyszna zupa, barwna, zdrowa i pożywna.

Składniki 

2,5 l bulionu
0,5 kg pomidorów świeżych np. Lima lub z puszki /bez skórki/
1 marchew lub spora garść mrożonej włoszczyzny
spora garść fasolki szparagowej /u mnie zielona i żółta/
½ małego kalafiora
½ małego brokuła
3-4 średnie ziemniaki
1 papryka czerwona lub po pół czerwonej i żółtej
kawałek pora /może być zielona część/
2 ząbki czosnku
2 łyżki masła
1-2 łyżki koncentratu pomidorowego
1 łyżka mąki pszennej
sól, cukier, pieprz, papryka ostra – wg smaku
opcjonalnie – drobny makaron lub grubsza kasza jęczmienna
natka pietruszki

Wykonanie

Wszystkie jarzyny, które będziemy dodawać do zupy rozdrobnić /pokroić w kostkę lub podzielić na różyczki/.

W garnku, w którym będzie się gotować zupa rozgrzać 1 łyżkę masła, dodać przeciśnięty ząbek czosnku oraz pokrojony por i krótko przesmażyć. Następnie dodawać po kolei jarzyny – fasolkę szparagową, ziemniaki, marchew/włoszczyznę, paprykę oraz brokuła i kalafiora. Podsmażyć, mieszając co jakiś czas, po czym zalać wszystko gorącym bulionem i gotować do miękkości warzyw. Jeśli zdecydujemy się dodać grubą kaszę, należy to zrobić na początku – po zagotowaniu z bulionem; makaron dodać pod koniec gotowania.

W czasie, gdy zupa się gotuje, na patelni rozgrzać drugą łyżkę masła i podsmażyć na nim pokrojone pomidory /bez łupy/. Oprószyć mąką i jeszcze przesmażyć. Dodać je do zupy razem z koncentratem pomidorowym, gdy warzywa będą już miękkie, zagotować razem, doprawić do smaku. Już na talerzu posypać posiekaną natką pietruszki.

 

Sałatka jarzynowo-śledziowa

Sałatka ta ożywia moje wspomnienia, kiedy to zaczynałam swoją edukację w szkole średniej. Los rzucił mnie wówczas do Szczecina, na drugi koniec Polski licząc od mojego domu rodzinnego, więc Wielkanoc spędzałam u kuzynki /było za daleko i … za drogo, żeby na kilka dni wybierać się w taką podróż… pamiętam dokładnie, trwała ona 22 godz. pociągiem, nawet bez przesiadki/.
Zatem świętowałam z rodziną kuzynki. W drugi dzień świąt zostali oni zaproszeni do siostry męża kuzynki i nie zapomnę, jak przez cały czas „ostrzyli sobie zęby” na sałatkę śledziową – podobno była ona mistrzynią w jej przygotowaniu. Mnie również zabrali „w gości”, zatem miałam okazję i ja spróbować tego rarytasu… i doznałam strasznego rozczarowania… owszem, sałatka była dobra, ale aż na tyle ochów i achów nie zasługiwała, moim, dziewczęcym wówczas zdaniem.
Po latach wróciłam do niej i powiem, że bardzo mi smakuje. Może wówczas nie miałam dostatecznie wyrobionego smaku, może smak mi się zmienił, a może tamta była inaczej przyrządzona.

Składniki

ok. 250 g wiejskich śledzi w oleju /3-4 płaty/
3 ziemniaki
2 marchewki
1 puszka kukurydzy /200 g/
1 puszka groszku zielonego /200 g/
3 ogórki kiszone
2 jajka ugotowane na twardo
natka pietruszki
sól, pieprz
majonez /u mnie mój na śmietanie/

Wykonanie

Ziemniaki i marchew ugotować w mundurkach, oczyścić i pokroić w kostkę /jak do sałatki jarzynowej/.
Jajka i ogórki również pokroić w kostkę.
Kukurydzę i groszek odsączyć na sicie.
Śledzie dokładnie osuszyć papierowym ręcznikiem i również pokroić w kostkę.
Połączyć wszystkie składniki, dodać majonez, posiekaną natkę z pietruszki, wymieszać, doprawić solą i pieprzem i odstawić na 1-2 godz. w chłodne miejsce, aby smaki się połączyły.

Pulpety w sosie jarzynowym

Takie pulpety są daniem lekkostrawnym, szczególnie polecanym dla maluchów oraz osób na diecie. W przeszłości, kiedy dzieci były małe, bardzo często je robiłam i w ten sposób przemycałam im nie tylko mięsko /głównie cielęce/, ale też jarzynki. Aż dziwne, że dotąd nie mam tego przepisu na blogu. A może nie dziwne, wszak moje dzieci już wyrosły i przyszedł czas na inne dania? Ale dorośli też z chęcią takie lekkie danie skonsumują. Pulpeciki w tym wydaniu są pyszne.
pulpety w sosie jarzynowym b

Składniki

0,5 kg mięsa wieprzowego np. szynki, łopatki
1 bułka namoczona w mleku/wodzie /ew. 3 łyżki kaszy manny lub bułki tartej/
1 cebula
zielona cebulka /szczypiorek/
2 ząbki czosnku
1 jajko
sól, pieprz

mąka do obtoczenia pulpetów

pulpety w sosie jarzynowym a

Sos

1 marchewka
1 pietruszka
1/2 selera korzeń
/zamiennie odpowiednia ilość mrożonej włoszczyzny/
1 cebula

2 kostki bulionu warzywnego
1 l wody
sól, pieprz
1-2 łyżki mąki
2-3 łyżki śmietany/jogurtu

Wykonanie

pulpety w sosie jarzynowym b1

Cebulę pokroić w piórka, warzywa w słupki lub zetrzeć na tarce o dużych oczkach /mrożone są już gotowe, wcześniej ich nie rozmrażać/. Podsmażyć wszystko krótko na niewielkiej ilości masła/oleju.

Mięso zmielić razem z cebulą, czosnkiem i namoczoną bułką, dodać jajko oraz sól, pieprz i szczypiorek. Wyrobić masę, formować kulki wielkości dużego orzecha włoskiego, obtoczyć w mące.
Zagotować wodę z kostkami rosołowymi, na gotującą wrzucać pulpety, gotować ok. 20 min. po czym dodać podsmażone jarzyny i gotować jeszcze ok. 10 min. /aż jarzyny zmiękną/. Zagęścić mąką rozmieszaną ze śmietaną/jogurtem, doprawić do smaku solą i pieprzem. Zagotować. Można dorzucić jeszcze natkę pietruszki /ja daję/.