Barszcz czerwony czysty na bazie buraków pieczonych

Od dawna mnie kusił barszcz z buraków uprzednio upieczonych w piekarniku. Ale kiedy, jeśli na Wigilię taki barszcz zrobić? i spróbować, delektując się jego smakiem w towarzystwie uszek z grzybami? A sam barszcz? w mojej ocenie super… intensywny kolor, odpowiedni smak i… prawdziwie wigilijny.

Składniki

3 l bulionu warzywnego /użyłam 3 większe marchewki, 2 pietruszki, 1mały seler, ok. 20 cm zielonej części pora, 1 cebulę opaloną jak do rosołu, 1 ząbek czosnku – warzywa wykorzystam potem do przygotowania sałatki jarzynowej/

2 kg średnich buraków
3 małe jabłka deserowe
3-4 ząbki czosnku
2 liście laurowe
po 4 ziarenka ziela ang. i czarnego pieprzu
2-3 łyżki soku z cytryny lub octu /u mnie malinowy/
sól, pieprz, cukier – do smaku
1 łyżka majeranku

Wykonanie

Piekarnik nagrzać do temperatury 190°C (grzanie góra-dół).
Nieobrane buraki umyć, osuszyć i ułożyć ciasno w naczyniu żaroodpornym z pokrywką  /wyłożyłam dodatkowo folią aluminiową/. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec na środkowym poziomie przez 60-90 minut /zależy to od wielkości buraków – moje były raczej mniejsze, ale piekłam 90 min./.
W przypadku braku odpowiedniego naczynia, każdy burak owinąć folią aluminiową, ułożyć na blasze i upiec.
Upieczone buraki lekko ostudzić, obrać i zetrzeć na tarce o dużych oczkach.

Bulion zagotować, do wrzącego dodać starte buraki, majeranek, liść laurowy, pieprz i ziele angielskie. Doprawić solą i zagotować, następnie gotować dalej na malutkim ogniu przez około 5 minut. Zdjąć z ognia, dodać sok z cytryny lub ocet oraz rozgnieciony  czosnek .
Jabłka umyć, pokroić na ćwiartki /bez obierania/, usunąć gniazda nasienne i dodać do barszczu. Przykryć i odstawić do drugiego dnia, żeby dobrze naciągnął.
Następnego dnia wyjąć jabłka, barszcz przecedzić przez sito. Przed podaniem podgrzać, dodać ewentualnie wywar z grzybów, doprawić solą, pieprzem i cukrem do smaku. Już nie gotować, bo straci kolor.

Starte buraki po odcedzeniu zalałam jeszcze wodą tak, by były przykryte i zagotowałam, po czym odstawiłam znowu do następnego dnia… jeszcze naciągnął i uzyskałam dodatkowo całkiem smaczny  barszczyk.

 

Barszcz czerwony kiszony – zakwas II

Dziś nastawiłam buraki na zakwas w nieco odmiennej formie. Dotychczas robiłam Barszcz czerwony kiszony – zakwas, gdzie oprócz buraków dawałam do kiszenia również inne warzywa. Ten zakwas robi się na bazie tylko buraków i to mi odpowiada, bowiem nie zawsze mam pod ręką inne dodatki, a poza tym, to taki zakwas buraczany w czystej postaci /w mojej ocenie/. Jeszcze atutem tego zakwasu jest to, że ani buraków, ani chrzanu, ani czosnku nie obieramy, jedynie porządnie szorujemy i kroimy w plastry. Czyż to nie cudowne? okazuje się, że w ten sposób jest i szybciej i wydajniej jeśli idzie o walory smakowo-odżywcze. No po prostu „czad” jak mawia młodzież.

Składniki

1 kg buraczków
1 główka czosnku
1 kawałek chrzanu (5 cm )
2 łyżeczki nasion kopru
2 l wody
2 łyżki soli kamiennej
6-8 kulek ziela angielskiego
4 liście laurowe
1 łyżka ziaren pieprzu czarnego

Wykonanie

Buraki wyszorować szczoteczką /nie obierać/, pokroić dowolnie w kawałki lub plastry.
Czosnek również pokroić w plastry, nie obierać i nie dzielić na ząbki, lecz całą główkę po prostu pokroić razem z łupą /łupiny dają więcej aromatu/.
Chrzan umyć szczoteczką, również nie obierać, bo skórka ma dużo wartościowych składników i aromatów, pokroić w plastry.
Wszystko układać ciasno w dużym słoju lub kilku mniejszych, zalać wodą z rozpuszczoną solą kamienną, słój zakręcić, ale nie do końca.
Odstawić do ciepłego pomieszczenia na 7 dni.
Warto ustawić na podstawce, bo lubi wyciekać.
Po tym czasie słoik dokręcić i wstawić do spiżarki /najlepiej w woreczkach, które ochronią półki przed wyciekiem/.
Taki zakwas może stać długo, a im stoi dłużej tym jest bardziej kwaśny i aromatyczny, a barszcz lepszy.
źródło tu

 

Barszcz czerwony czysty na samych jarzynach

Barszcz ten, jakże pyszny i esencjonalny robiłam w przeszłości wiele razy i aż sama się dziwię, jak to się stało, że ostatnio o nim zapomniałam. Ale znowu wracam do tej recepturki i zamieszczam też przepis tutaj.
Przepis na ten barszcz mam od Glumandy, a ciekawostką dla mnie było to, że wśród jarzyn jest kapusta, no i por zamiast cebuli. Kiedy ugotowałam go po raz pierwszy przekonałam się jednak, że warto było spróbować, bo smak jego jest wyśmienity, nie mówiąc o pięknym, intensywnym kolorze.

Składniki

3-4 marchewki
2 pietruszki
pół selera korzeniowego /ok.500g/ – jest bardzo ważny i musi być go dużo!
1 por
ćwiartka kapusty włoskiej /ok.300g/
1 kg buraków

Przyprawy:
2 łyżki soli /może być Vegeta jeśli ktoś woli/
4-5 ząbków czosnku
3 liście laurowe
5-6 kulek ziela angielskiego
ocet /ok. 3 łyżki/
sok z cytryny – do smaku
pieprz w ziarnkach i mielony
cukier do smaku /1-2 łyżki/
majeranek /opcjonalnie/
3 litry wody

Wykonanie

Oczyszczone jarzyny zetrzeć na grubych oczkach /marchew, pietruszkę, seler/ lub pokroić w półkrążki /por/.

W większym garnku /ok. 5 l/ zagotować 2 litry wody z dodatkiem soli. Gdy zacznie wrzeć, dodać pokrojone jarzyny i przyprawy /oprócz mielonego pieprzu, czosnku i octu/. Całość gotować ok. 30 min.

W tym czasie oczyścić buraki i zetrzeć je na drobnych oczkach /wiórka/.
Do ugotowanego wywaru dodać surowe, starte buraki oraz obrany i rozgnieciony czosnek. Całość doprowadzić ponownie do wrzenia i gotować 3 minuty.
Barszcz przecedzić do drugiego garnka, zaś odcedzone warzywa zalać ponownie wodą /ok. 1 l – aby przykryła jarzyny/, znowu doprowadzić do wrzenia i gotować 3 minuty, po czym zlać przez sito do tego już uprzednio odcedzonego.

Teraz barszcz przyprawić dodając ok. 1-2 łyżki cukru, 3 łyżki octu oraz pieprz mielony wg smaku /pamiętać, że intensywność pieprzu wzmaga się wraz z kolejnym jego podgrzewaniem/.
Sprawdzamy smak barszczu nalewając łyżkę płynu do filiżanki. Jeśli trzeba doprawiamy cukrem, solą, czosnkiem, octem czy pieprzem, za każdym razem próbując w filiżance.
Gdy już jest odpowiednio doprawiony, należy doprowadzić go raz jeszcze do wrzenia i już zdjąć z gazu.

Pamiętać – nie można barszczu zagotować przy kolejnym podgrzewaniu bo straci kolor!
Można też w razie potrzeby zrobić barszcz w wersji ekspresowej – jako bazę wykorzystać rosół i dalej już – od momentu dodania startych, surowych buraków postępować zgodnie z przepisem.

Kwas czyli barszcz czerwony czysty z kapustą kiszoną

To zupa-wspomnienie dzieciństwa, serwowana w okresie zimowym…
czysty, kwaśny, bardzo czerwony barszcz, w którym pływały leniwie różne odmiany grochów, a to: drobny biały, dwukolorowy, całkiem czerwony oraz bób, a także ziemniaki. Nie pamiętam natomiast w tej zupie kapusty jako takiej, może był dodawany tylko sam kwas z kapusty kiszonej, stąd nazwa tej zupy to był po prostu – kwas.

A jeśli już mowa o kwasie, to przypomina mi się pewien wierszyk, deklamowany przez nas dzieci, kiedy to z braku innych zajęć w okresie zimowym /nie było wtedy tv, nie mówiąc już o innych wynalazkach, dostarczających dzieciom rozrywki/, bawiliśmy się w … ciuciubabkę. Zawiązywało się chustką oczy jednemu uczestnikowi zabawy, który potem „łapał” i taka narracja poprzedzała zabawę /wersja zapamiętana, nie wiem czy dokładnie/:

Babciu, na czym stoicie?
Na beczce.
A co w tej beczce?
Kapusta i kwas.
Babciu,  łapcie nas!

Dużo czasu mi zajęło, zanim odtworzyłam przepis. Szukałam w necie, książkach kucharskich, słuchałam w radio, pytałam znajomych… wreszcie stworzyłam „mój kwas”… na wzór i podobieństwo tego „Maminego”…tylko podobnego jednak.

Składniki

żeberko lub kość wieprzowa lub 3 łyżki masła
3 buraki /średnie/
2 marchewki
1 pietruszka
4 ziemniaki
2 suszone grzybki
200 g białej drobnej fasoli /dałam z puszki/
250 g kiszonej kapusty
liść laurowy
kilka ziaren ziela angielskiego
sól, pieprz czarny, pieprz ziołowy, majeranek

Wykonanie

Fasolę umyć, zalać ciepłą wodą i odstawić do namoczenia na całą noc.
Na drugi dzień ugotować w wodzie, w której się moczyła.

Kapustę kiszoną razem z kwasem włożyć do odrębnego garnka, dodać żeberka, pieprz ziołowy, podlać wodą /ok. 2 szklanek/ i gotować do miękkości.

Do drugiego dużego garnka wlać ok. 3 l wody, dodać masło, liść laurowy i ziele angielskie, pokrojone warzywa /marchew, pietruszkę i buraki w tzw. zapałką, zaś ziemniaki w kostkę/ oraz namoczone wcześniej grzyby /pokrojone w paseczki/. Gotować na wolnym ogniu ok. 30 min. /warzywa powinny być al dente, a nie rozgotowane/.
Teraz do wywaru warzywnego dodać – razem z wodą, w której się gotowały – kapustę kiszoną oraz fasolę i chwilkę razem zagotować, doprawiając równocześnie solą, pieprzem czarnym i ziołowym oraz majerankiem.
Mięso z żeberka zjeść oddzielnie lub też jeśli ktoś tak woli, dodać do zupy.

Barszcz czerwony czysty na bazie buraków gotowanych

Zdarza się niekiedy, że nagle przydałby się barszczyk czerwony czysty… i co wtedy? a robimy go szybko… jeden tylko warunek – musimy mieć ugotowane buraki /całe/… a o takie w dzisiejszych czasach nie jest trudno, bo można je kupić… tak, tak, ugotowane, obrane, zapakowane próżniowo, czekające na okazję, a może ktoś będzie miał „zachciewajkę” na ćwikłę, albo zasmażane, albo barszczyk właśnie. I ten przepis jest na taki barszczyk właśnie, na zawołanie…

Składniki

2 litry wywaru warzywnego lub rosołu
1 kg buraków /wcześniej ugotowanych lub kupionych gotowych/
4 ząbki czosnku
2 liście laurowe
5 ziaren czarnego pieprzu
4 ziarenka ziela angielskiego
2 łyżki octu lub 3 łyżki soku z cytryny
sól, pieprz, majeranek

Wykonanie

Ugotowane i obrane buraki zetrzeć na tarce o grubych oczkach.

Wywar warzywny zagotować. Do wrzącego dodać liść laurowy, majeranek, pieprz, ziele angielskie, ocet oraz starte buraki razem z sokiem, który puściły i gotować ok. 5 minut /maksymalnie/, doprawić solą i pieprzem.
Barszcz można od razu przecedzić przez sito, doprawić ewentualnie sokiem z cytryny i podawać.
Znacznie lepiej jednak pozostawić go jeszcze na kilka godzin razem z burakami /lepiej naciągnie/, a dopiero potem przecedzić, dobrze podgrzać /nie zagotować!/, dodać sok z cytryny.
Już na talerzu można jeszcze doprawić pieprzem /i majerankiem/.

 

Barszcz ukraiński III – z papryką

Barszcz z nazwy jak każdy inny zwany barszczem ukraińskim, ale i tu diabeł tkwi w szczegółach. Tą recepturę wzięłam od Iwci bez jakichkolwiek zmian, a Ona od kolegi, a ten od rodowitego Ukraińca. Zamieszczony już na blogu Barszcz ukraiński i Barszcz ukraiński II – bez fasoli  też pochodzą od rodowitych Ukraińców, a jednak różnią się nieco… wniosek stąd wypływa taki, że na Ukrainie /podobnie jak i w Polsce/, potrawę o takiej samej nazwie wykonuje się niekiedy ciut inaczej w różnych częściach /regionach/ kraju.
Ale w czym problem? Przepisów na barszcz, a do tego jeszcze barszcz ukraiński, jestem w stanie gromadzić w niezliczonych ilościach… i nigdy ich dosyć… tak przepisów, jak też samej zupy w menu.

Z podanych składników otrzymamy ok. 5-7 l gęstej, treściwej zupy. Śmietanę i natkę tym razem dałam bezpośrednio do zupy, stąd na zdjęciu nie ma „kleksa”, ani nie widać natki.

Składniki

1,5 kg żeberek
1/2 główki małej kapusty białej (ok 1kg)
3 cebule
2 buraki
3 marchewki
1 seler
2 papryki czerwone
2 puszki fasoli białej
6 średnich ziemniaków
1 słoiczek koncentratu pomidorowego
sól, pieprz, natka pietruszki, śmietana
ziele ang. liście laurowe

Wykonanie

Żeberka podzielić na małe części i zalać wodą, dodając kilka ziarenek ziela i 2 liście laurowe. Gotować pod przykryciem.

Kapustę poszatkować. Marchew, buraki, seler zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Cebulę grubo pokroić, paprykę pokroić w grubą kostkę. Obrane ziemniaki też w grubą kostkę.

Gdy żeberka są już prawie miękkie, na patelni rozgrzać oliwę i podsmażyć buraki, po chwili dodać marchew. Do miękkich żeberek wrzucić buraki z marchwią. Zakryć i wolno gotować.
Na patelnię dać oliwę i podsmażać cebulę na rumiano. Do gara po 7-10 min. dać białą kapuchę i seler. Następnie po 5 min. ziemniaki i fasolę z zalewą. Do rumianej cebuli dodać paprykę i po 2 min. koncentrat rozrobiony w ok. 1 szklance wody, po następnych 2 min. patelnię odstawić.
Gdy wszystko w garnku jest już miękkie, dodać zawartość patelni. Chwilę zamieszać, doprawić i gotowe. Podawać z kleksem śmietany, posypany obficie siekaną natką.

Barszcz małorosyjski

Zupy lubię, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. Moją ulubioną zupą jest jednak barszcz czerwony i to bez względu na to, czy jest czysty, zabielany, polski czy ukraiński… powiem więcej – dla mnie nie ma złego zy niesmacznego barszczu… każdy jest pyszny i smakuje mi gdy może nie do końca jest wybitnym dziełem sztuki kulinarnej… jeśli barszcz, to każdy mi smakuje i już.
Barszcz zw. małorosyjskim spotkałam na blogu moje pasje .
Nie mogłam nie pochylić się nad przepisem, nie zanotować go i nie ugotować. Po prostu nie mogłam! Jako miłośniczka barszczu czerwonego przecież nie mogę i jego nie mieć w swoim zbiorze.
Jest trochę podobny do zamieszczonych już na moim blogu przepisów – Zupa nazywana „botwinką”Barszcz ukraiński, ale jednak trochę inny. Nie ma w nim kapusty, buraki gotuje się osobno i dopiera ściera na tarce, no i jest to barszcz ze sporą dość ilością mięsa, zatem może stanowić danie jednogarnkowe. Może, choć nie musi, wszak możemy trochę go „odchudzić” stosownie do swoich wymogów.
W przepisie niczego nie zmieniłam, a Autorce bardzo dziękuję za udostępnienie go. Gotując zupę ograniczyłam się jednak do sporządzenia wywaru tylko na żeberkach, dałam fasolę z puszki i przez zapomnienie marchew starłam zamiast pokroić w krążki.

Składniki

2 udka kurczaka
500 g żeberek
1 marchewka
1 pietruszka
1 cebula
300 g fasoli białej „Jaś”
1 duży burak lub 2 mniejsze
4 ziemniaki
1 przecier pomidorowy /dałam mały słoiczek/
1 łyżka koperku
1 łyżka natki pietruszki
śmietana
Wykonanie
Fasolę dokładnie wypłukać i moczyć przez 12 godzin, następnie ugotować w lekko osolonej wodzie.
Buraki ugotować w oddzielnym garnku. Odcedzić, wystudzić i obrać ze skóry.
Udka i żeberka ugotować do miękkości. Pod koniec gotowania dodać marchewkę pokrojoną w talarki, pietruszkę w słupki, ziemniaki w kostkę  i całą cebulą. Gdy warzywa się ugotują wyjąć cebulę oraz udka i żeberka. Cebulę wyrzucić, a mięso dokładnie obrać i pokroić na małe kawałki, następnie wrzucić do zupy.
Dodać ugotowaną fasolę oraz starte na tarce o dużych oczkach buraki. Chwilę pogotować.
Dodać przecier pomidorowy, koperek i pietruszkę. Na koniec zabielić śmietaną i zagotować.

 

 

 

Barszcz ukraiński II – bez fasoli

Dziś zrobiłam barszcz ukraiński /mówiłam, że to moja zupa nr 1?/, ale trochę w uproszczonej wersji – bez fasoli. Przeczytałam gdzieś kiedyś, że barszcz ukraiński nie musi być z fasolą, bo cechuje go przede wszystkim dodatek kapusty /obowiązkowo/, a fasola jest charakterystyczna dla barszczu po kijowsku. No to zrobiłam barszcz bez fasoli, taki mi odpowiada, bo fasoli to jakoś moje podroby nie za bardzo….

Przy gotowaniu barszczu zastosowałam też moją metodę przy sporządzaniu zup – wszystko od początku robię w garnku, w którym zupa będzie się dalej gotowała. Mam tu na myślę smażenie cebuli czy duszenie warzyw. Bardzo mi ten sposób odpowiada, bo wszystkie walory smakowe są zachowane i mniej brudnych naczyń do mycia jak w przypadku smażenia/duszenia ich np. na patelni i dopiero dodawanie do zupy.

Składniki

3 średnie czerwone buraki
1 duża marchew
1 duża cebula
2-3 duże ziemniaki
1/4 główki białej kapusty /ok. 250-300 g/
1 łyżeczka cukru
liść laurowy /1-2 szt/
po kilka ziaren ziela angielskiego i pieprzu
2 łyżki soku z cytryny lub octu winnego
sól, pieprz, czosnek granulowany
2/3 szklanki kwaśnej śmietany
koperek lub natka pietruszki

Wykonanie

Warzywa oczyścić i rozdrobnić do osobnych miseczek.
Buraki i marchew zetrzeć na grubych oczkach, cebulę drobno posiekać, ziemniaki pokroić w kostkę, zaś kapustę poszatkować.
W garnku, w którym będzie się gotować zupa rozgrzać 2 łyżki oleju lub masła, dodać cebulę i zeszklić, dodać cukier – zrumienić. Teraz do garnka dodać buraki i marchew – dusić kilka minut.
Następnie zalać warzywa przygotowanym bulionem /może być kupny/, dodać liść laurowy, ziele ang. i pieprz i gotować ok. 10 min.
Po tym czasie dodać ziemniaki i kapustę i gotować dalej ok. 30 min. Dodać sok z cytryny, czosnek, sól i pieprz do smaku, a także zahartowaną uprzednio śmietanę. Dodać też koperek/natkę pietruszki.

Botwinka z ziemniakami

Zaczął się sezon na moją ulubioną zupę wiosenną czyli botwinkę. Zazwyczaj robię ją z jajkiem na twardo, ale ostatnio spotkałam się z botwinką z ziemniakami. Sposób przyrządzenia wydał mi się godny uwagi, bo to i inaczej przygotowana niż ja dotychczas serwowałam, i może trochę mniej cholesterolu, i może… zresztą nieważne, ważna jest pewna odmiana, no i to, że smakuje bardzo /młodzież powiedziałaby „zawaliście” smakuje/. I jest bardziej sycąca niż ta z jajkiem czyli Botwinka – barszcz czerwony z młodych buraków.
botwinka z ziemniakami (2a)

Składniki

2-2,5 l wywaru /może być z kostki, wtedy dodać łyżkę masła do gotowania buraków/
1 duży pęczek buraków razem z liśćmi /dałam 3 spore buraki z liśćmi i dorzuciłam jeszcze pęczek malutkich buraczków/
6-7 ziemniaków
pęczek koperku
sól, cukier, pieprz
sok z cytryny lub ocet – do smaku
3-4 kopiate łyżki dobrej śmietany /30%/
opcjonalnie – ser feta
botwinka z ziemniakami (2)

Wykonanie

Oczyszczone buraki pokroić – buraki w drobną kostkę, łodygi w 1 cm kawałeczki, zaś liście w paski. Zalać wodą, aby tylko przykryła buraki, troszkę posolić i ugotować do miękkości, pod koniec dodając troszkę octu.
Ziemniaki obrać, pokroić w kostkę i ugotować /osobno/ w wywarze również do miękkości.
Następnie połączyć buraki z ziemniakami, doprawić do smaku solą, cukrem i octem lub sokiem z cytryny oraz pieprzem. Dodać śmietanę, wymieszać /śmietanę 30% można dać od razu do zupy, natomiast gdy użyjemy o mniejszej zawartości tłuszczu, trzeba ją pierw zahartować/. Dodać posiekany koperek. Jeśli zdecydujemy się na dodatek sera feta, należy dodać go do zupy już na talerzu /pokruszony/.

Zupa-krem z buraków

Lubię zupy-kremy. Wydaje mi się, że są takie… eleganckie? bardziej wytworne niż zwykła zupa? nadają się szczególnie na jakiś uroczysty obiad, np. świąteczny lub spotkanie rodzinne.
Dziś przyszedł mi do głowy krem z buraków… a dlaczego nie? Zaczęłam buszować w necie i spotkałam jeden taki przepis, który przypadł mi bardzo do gustu. Postanowiłam więc od razu zabrać się do roboty… tzn. do gotowania. Wprowadziłam minimalne zmiany w przepisie oryginalnym i oto jest krem z buraków, w mojej ocenie pyszotka.
źródło mojej inspiracji tutaj
zupa krem buraczkowy

Składniki na zupę

500 g buraków /dałam ok. 700 g/
2 marchewki
2 pietruszki
2 ziemniaki /dałam dodatkowo/
500 ml pomidorów w butelce lub puszce /przetarte pomidory/
2 cebule
2 duże jabłka
1 papryka czerwona /nie miałam świeżej, dałam paprykę smażoną bez skóry „Rolnik”/
4 litry wody /dałam 3,5 l/
2 łyżki oleju lub oliwy z oliwek /dałam olej rzepakowy/
3 listki laurowe
sól oraz pieprz do smaku

Śmietana

200 ml gęstej śmietany /dałam 18% kwaśną/
2 łyżki chrzanu
1 łyżka soku z cytryny
koperek lub natka pietruszki

Wykonanie

Cebule obrać i pokroić w ćwiartki. Podsmażyć mocno na patelni z odrobiną oleju.
Buraki, ziemniaki, marchewkę i pietruszkę obrać i pokroić w kostkę.
Do garnka włożyć cebulę, buraki, ziemniaki, marchew, pietruszkę, przekrojone na ćwiartki jabłka pozbawione gniazd nasiennych oraz paprykę bez pestek. Dolać pulpę z pomidorów, wodę, doprawić do smaku solą, pieprzem i listkami laurowymi. Gotować pod przykryciem około 40-45 minut /aż składniki będą w miarę miękkie/.
Zupę zblendować na jednolitą masę – powinna być gęsta i dość jednolita.

Osobno w miseczce wymieszać śmietanę z chrzanem i sokiem z cytryny.

Zupę podać z kleksem śmietany i odrobiną natki lub koperku.