Ciasto jogurtowe z porzeczkami i kruszonką

Ciasto pyszne, słodko-kwaśne, w dodatku bardzo kolorowe, czyli takie … prawdziwie letnie. Najlepiej użyć do jego pieczenia porzeczki czarnej i czerwonej, wówczas daje piękny efekt wizualny, ale i w połączeniu z białą będzie nieźle np. czerwono-biała lub czarno-biała, albo inne kombinacje, ale koniecznie z udziałem porzeczek.
ciasto jogurtowe z porzeczkami

Składniki

2 niepełne szklanki mąki tortowej /32 dkg/
400 ml jogurtu naturalnego*)
2/3 szklanki cukru
1 cukier waniliowy
2/3 szklanki oleju /troszkę nawet mniej/
2 jajka
2 pełne łyżeczki proszku do pieczenia

0,5 kg porzeczki czerwonej i czarnej

*) zamiast jogurtu można dać 250 ml kwaśnej śmietany

kruszonka
2 dkg masła
2 dkg cukru
3 dkg mąki
1/2 małego opakowania cukru waniliowego
ciasto jogurtowe z porzeczkamiz porzeczką czarną, czerwoną i białą

Wykonanie

Składniki kruszonki zagnieść i rozdrobnić palcami na kruszonkę.

Zmiksować jajka, cukier, cukier waniliowy, olej i jogurt, dodać przesianą i wymieszaną z proszkiem mąkę, dokładnie zmiksować.

Ciasto wylać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, wyrównać powierzchnię, dać owoce, na wierzch kruszonkę. Piec ok. 40-45 min. w temp. 150 st.C /w początkowej fazie można podwyższyć temp. do 160 st. lub włączyć termoobieg/.
ciasto jogurtowe z porzeczkami

Zupa nazywana „botwinką”

Nie mam pojęcia skąd ta nazwa się wzięła, bo z prawdziwą botwinką nie ma nic wspólnego. Ale to była najpyszniejsza zupa, serwowana w szkolnej stołówce, taka, której smak pamiętam do dziś. Była gęsta, treściwa, taki groch z kapustą, ale smaczna baaardzo. Była w niej kapusta i olbrzymia fasola „jaś”, marchew i pietruszka, a także buraki, ale w ilości nie dającej koloru czerwonego, za to całość miała lekko pomarańczowy odcień… to chyba dodatek przecieru pomidorowego, też w niewielkiej ilości.
Nawet pamiętam, że ta zupa była serwowana wczesną jesienią chyba, a z pewnością we środy /pamiętam, bo zawsze czekałam na środę wypatrując, czy w jadłospisie ona jest/.
zupa zw. botwinką

Składniki

porcja żeberek lub kość od schabu
/zamiennie 2 kostki rosołowe i 2 łyżki masła/
30 dkg fasoli „Jaś”
/zamiennie fasola w puszce/
ćwierć główki białej kapusty
4-5 ziemniaków
3 marchewki
1 pietruszka
2 buraki
1 nieduży seler
1 mały przecier pomidorowy /lub 3 pomidory bez skórki/
liść laurowy, ziele angielskie
sól, pieprz, vegeta, sok z cytryny – do smaku
śmietana, natka pietruszki
łyżka mąki

Wykonanie

Jeśli używam fasoli suchej, zalewam ją ciepłą wodą w niewielkiej ilości już poprzedniego dnia /najlepiej na noc/, a  następnego dnia gotuję osobno, nie razem z zupą. Jeśli używam fasoli w puszce, wystarczy ją dać w odpowiednim momencie do zupy razem z zalewą.

Z żeberek ugotować wywar, z dodatkiem liścia laurowego i ziela angielskiego, wywar odcedzić. Jeśli używamy kostek, ugotować rosołek.
Do wywaru dodać pokrojoną kapustę oraz jarzyny starte na grubych oczkach /buraki, marchew, pietruszkę i seler/, gotować 15-20 min. teraz dodać ziemniaki pokrojone w kostkę, ugotować wszystko do miękkości. Dodać fasolę /ugotowaną osobno lub z puszki/, mięso obrane z żeberek i pokrojone jeśli wywar był gotowany na żeberkach, a także przecier pomidorowy /bądź pomidory/ – gotować całość jeszcze 10-15 min. Dodać śmietanę z mąką, doprawić do smaku solą, pieprzem, sokiem z cytryny. Na koniec dodać do zupy natkę pietruszki.

Jeśli mamy ochotę, jarzyny przed dodaniem do wywaru  dobrze jest podsmażyć na maśle – poprawi to znacząco smak zupy, zwłaszcza, gdy nie jest gotowana na wywarze z żeberek.

Kluski leniwe

Faktycznie to powinny nazywać się kluski dla leniwych, albo kluski leniwej gospodyni. Jeśli bowiem nie ma obiadu i nie ma ochoty na gotowanie, a trzeba szybko nakarmić głodomorków, to tylko kluseczki … Pamiętam je z opowiadań starszych koleżanek, które po pracy gnały do domu, żeby coś przysposobić do zjedzenia dzieciom i zawsze obmyślały, co to będzie… i zawsze padało właśnie na nie… bo to człowiek jedzenie zrobi, przy czym się nie narobi i czasu mało straci, a i koszt też niewielki, a i dzieci – zwłaszcza – zadowolone,  że ho ho…

Składniki

0,5 kg sera /homogenizowany lub mielony w kostkach z Biedronki/
2 jaja /lub 3 małe/
1/2 szklanki mąki pszennej /4 łyżki/
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej /4 łyżki/
1 łyżeczka masła
szczypta soli

Wykonanie

Ser przełożyć do miski, dodać masło, wbić jaja, mieszać drewnianą łyżką i dosypywać po trochu mąkę, stale mieszając.
W dużym garnku zagotować wodę, posolić i kłaść małe kluseczki  łyżką, maczając ją każdorazowo we wrzątku. Gdy wypłyną na powierzchnię,  pogotować jeszcze 1-2 min.  na bardzo małym ogniu, aby się nie rozpadły. Wyjmować ostrożnie łyżką cedzakową na cedzak. Gdy ociekną, od razu podawać, polane stopionym masłem i posypane przyrumienioną tartą bułką.

Inny sposób, bardziej pracochłonny, ale efekt znakomity.
Utrzeć masło z żółtkami, dodać twaróg i wszystko razem utrzeć. Do masy dodać ubitą pianę z białek , szczyptę soli i mąkę. Delikatnie wymieszać.
Kłaść łyżką tak jak wyżej,  albo też z ciasta uformować wałek i  pociąć go na ukośne kawałki.

Groszek szerokolistny

Miałam kiedyś od koleżanki, dostałam nasiona jako „groszek libijski”…wtedy dużo mężczyzn pracowało w Libii, pewnie ktoś przywiózł nasiona, stąd nazwa.
Rósł mi pięknie, zbierałam nasiona, rozdawałam, aż w końcu… zachciało mi się roślinę przesadzić… i było po niej. Potem wiele razy jeszcze próbowałam zdobyć nasiona i posadzić, ale nic nie wychodziło z tego. Aż wreszcie się udało.
W odróżnieniu od pachnącego, jest byliną z rodziny motylkowatych. Jego niedrewniejące pędy mogą osiągać ok.2m, wymaga podpór. Kwiaty bez zapachu, w kolorach: różowym, karminowym lub białym zebrane w grona ukazują się od czerwca do września. Obcinanie przekwitłych kwiatostanów przedłuża kwitnienie. Stanowisko słoneczne, ziemia przeciętna. Rozmnażanie przez siew na miejsce stałe ze względu na długi korzeń palowy. Nadaje się na kwiat cięty.
Nasiona rośliny są trujące!
groszek  szerokolistny   groszek

Cukinia faszerowana ryżem i pieczarkami

Jeśli nie mamy ochoty na cukinię faszerowaną mięsem, możemy przygotować farsz z pieczarkami. Też smakuje wspaniale, pod warunkiem, że farsz jest dobrze dosmaczony.
Ja sobie dziś zrobiłam przyjemność w formie tej cukinii… wg mnie smaczniejsza, niż ta z mięsem.
cukinia faszerowana ryżem i pieczarkami

Składniki

3 średnie młode cukinie

farsz
2 woreczki ryżu
2 cebule
2 ząbki czosnku
0,5 kg pieczarek
1 kostka serka topionego /100 g/
trochę świeżego lubczyku, natki z pietruszki i rozmarynu

ser żółty
farsz ryżowo-pieczarkowy

Wykonanie

Cukinie obrać, przekroić wzdłuż i wydrążyć środek, krótko obgotować i osuszyć.
Ryż ugotować.
Cebulę i pieczarki pokroić w plasterki i wrzucić na rozgrzany olej, dodać drobno pokrojony, wydrążony uprzednio środek cukinii, dusić razem do całkowitego odparowania płynu, dodając sól, pieprz i ziarenka smaku.
Teraz dodać rozdrobniony serek topiony, rozgnieciony czosnek oraz pokrojone drobno zielone dodatki, wymieszać i po chwili dodać ryż. Dokładnie wymieszać, ewentualnie doprawić jeszcze do smaku. Napełnić farszem łódeczki cukinii.
Naczynie żaroodporne wysmarować tłuszczem, ułożyć cukinie i zapiekać około 30 min. w temperaturze 170-180 st.C.
Po tym czasie na cukinię zetrzeć ser żółty i jeszcze chwilę zapiec.

Żeberka w miodowo-czosnkowej marynacie

Dziś na obiad będą żeberka, a to z racji tego, że „na wyjeździe” są osoby, które żeberek nie lubią. Jak można nie lubić żeberek?
Widać można… są różna gusta kulinarne i różne smaki mają konsumenci.
Tym razem padło na żeberka z miodem, a do tego już wczoraj zrobiona surówka z kapusty tzw. dwudniowa.
żeberka w miodzie

Składniki

0,8 kg chudych żeberek
3 ząbki czosnku
2-3 łyżki miodu
1 łyżka sosu sojowego
3 łyżki papryki słodkiej w proszku
1 łyżeczka papryki ostrej w proszku
1 liść laurowy
po kilka ziaren pieprzu i ziela angielskiego
mąka do obtoczenia
1 łyżka musztardy łagodnej
sól, pieprz do smaku

Wykonanie

Umyte żeberka pokroić na porcje, każdą natrzeć dokładnie czosnkiem przeciśniętym przez praskę. Miód wymieszać z sosem sojowym i nasmarować żeberka ze wszystkich stron. Teraz obsypać je papryką w proszku /obie papryki wymieszane razem/, ułożyć w naczyniu i odstawić do następnego dnia w chłodne miejsce np. lodówka.
Następnego dnia żeberka obtoczyć w mące i obsmażyć na oleju z obu stron na rumiano. Włożyć do rondla, dodać przyprawy, podlać odrobiną gorącej wody /opłukać wodą patelnię, na której były smażone/ i dusić do miękkości. W razie potrzeby dodać sól i pieprz, a sos dodatkowo zagęścić mąką rozprowadzoną w niewielkiej ilości zimnej, z dodatkiem musztardy.

Blanszowanie przed mrożeniem

Niektóre produkty przed zamrożeniem /to też pewien rodzaj przetwórstwa/ należy poddać blanszowaniu, wtedy dopiero zachowają pierwotne walory smakowe po rozmrożeniu.

A co to jest blanszowanie? /podaję za Wikipedią/

Blanszowanie (z fr. blanchir) – rodzaj obróbki cieplnej żywności polegający na zanurzeniu na kilkadziesiąt sekund we wrzątku i potem włożeniu do zimnej wody.

Blanszowanie wykonuje się na delikatnych owocach i warzywach (np. liściach szczawiu, brokułach). Nie obniża ono w nich zawartości witamin.

Blanszowanie przed zamrożeniem pozwala na zachowanie naturalnego koloru.

Poza inaktywacją enzymów, blanszowanie powoduje również:

  • mycie surowca i zmniejszenie zakażeń mikrobiologicznych;
  • usuwanie gazów z komórek oraz z przestrzeni międzykomórkowej i redukcję przez to wolnej przestrzeni po załadowaniu do opakowań, jak również zmniejszenie korozji puszek;
  • polepszenie struktury żywności, szczególnie odwadnianej później;
  • straty rozpuszczalnych w wodzie składników odżywczych.

Blanszowanie może być wykonane:

  • w parze wodnej;
  • przez ogrzewanie mikrofalowe;
  • metodą zanurzania (immersyjną) w gorącej wodzie, w roztworze soli lub cukru.

Oprócz w/w,  z moich obserwacji i nabytej wiedzy od innych wynika, że blanszowaniu /zanurzaniu we wrzątku na ok. 1 min. a potem szybkie ochłodzenie w zimnej wodzie/ należy poddawać: szpinak, szczaw, fasolkę szparagową, kalafiora, brokuła, no i przede wszystkim kurki /te inaczej będą gorzkie po rozmrożeniu/.

Kurki – blanszowanie i mrożenie /wg beszamel.se.pl/
Blanszowanie polega na krótkim zanurzeniu grzybów w osolonym wrzątku, czyli ich sparzeniu. Na 1 kg kurek należy zagotować 3 l wody z 1 łyżeczką soli. Dzięki dodatkowi soli kurki pozostaną jędrne. Grzyby należy wrzucić do wrzątku i gotować 3 minuty, następnie odcedzić grzyby, przepłukać zimną wodą, aby przerwać gotowanie w ich wnętrzu i osuszyć. Wystudzone i suche kurki mrozi się w porcjach odpowiednich do przygotowania dania. Tak przygotowane kurki można po rozmrożeniu smażyć i dusić, aby wydobyć z nich całą głębię smaku.

Dobrym sposobem na sparzenie jest kurek jest ich gotowanie na parze. Kurki, tak jak i inne grzyby oraz warzywa, po podgotowaniu na parze są jędrne i zachowują cały swój smak. Po zagotowaniu wody, kurki należy umieścić w koszyku, przykryć pokrywką i parować przez 8-10 minut. Po tym czasie kurki należy ostudzić i osuszyć. Kurki ugotowane na parze i zamrożone świetnie sprawdzą się w roli dodatku do sosów, zup, czy zapiekanek.

Kurki można krótko smażyć na suchej patelni bez dodatku tłuszczu. Patelnia musi być pokryta nieprzywierającą powłoką. Należy rozgrzać patelnię, dodać grzyby i podgrzewać tak długo, aż kurki puszczą sok, a następnie ponownie go wchłoną. Zazwyczaj trwa to około 10 minut. Następnie trzeba kurki zdjąć z ognia i wystudzić. Tak przygotowane grzyby można zamrażać, a po rozmrożeniu wykorzystać do jajecznicy, zapiekanek lub jako dodatek do zup lub sosów.

Dobrym sposobem na przygotowanie kurek i ułatwienie sobie przygotowań jest smażenie kurek na tłuszczu. Wystarczy rozgrzać patelnię na średnim ogniu, dodać olej roślinny lub masło klarowane, wrzucić grzyby i smażyć je około 10 minut. W tym czasie kurki powinny puścić soki i ponownie je wchłonąć, a część również odparuje. Można dodać do nich także posiekaną w kostkę cebulę, czosnek lub przyprawy. Tak przygotowane grzyby należy schłodzić i dopiero zamrozić. Można w ten sposób otrzymać gotowy półprodukt, który po rozmrożeniu i ponownym zagotowaniu można użyć jako samodzielną potrawę lub dodać śmietanę i mamy gotowy sos.

Obgotowane lub obsmażone grzyby przez zamrożeniem należy dobrze wystudzić. Kurki najlepiej podzielić na porcje, jakie planujemy zużyć. Większe na farsze, mniejsze na przykład do sosu. Grzyby możemy zamrażać w woreczkach (torebkach) polietylenowych przeznaczonych do zamrażarki lub specjalnych pojemnikach. Muszą być szczelnie zamknięte, najlepiej bez powietrza, które wpływa na końcową jakość.

Kurki należy przechowywać w szczelnych opakowaniach. Po rozmrożeniu należy je niezwłocznie zużyć. Nie należy ponownie zamrażać już rozmrożonych grzybów. Kurki zawierają białka, które po rozmrożeniu i ponownym zamrożeniu stają się doskonałą pożywką dla bakterii.

Kurek nie należy przechowywać zbyt długo. Mrożone kurki przechowujemy do 6-8 miesięcy. Dłużej przechowywane zgorzknieją.

Naleśniki z jabłkowym musem

Dziś na obiad były naleśniki z nadzieniem do wyboru – nutella, ser i jabłka. Moje ulubione to oczywiście z jabłkami.
I od razu wróciły wspomnienia… Kiedy rozpoczęłam pracę w moim obecnym miejscu zamieszkania i jadałam czasem „na mieście”, odkryłam w pobliżu miejsca pracy bar, w którym serwowano m.in. pyszne naleśniki z jabłkami. Zaczęłyśmy więc od czasu do czasu wpadać tam, aby zrobić przyjemność naszym podniebieniom. I chodziłyśmy tam wiele razy, do czasu, aż odkryłyśmy, że dwa stoliki dalej siedzi zawsze ten sam gość i coś pisze… albo rysuje… i zawsze bacznie nas obserwuje kątem oka. Pewnego razu kiedy też przyszłyśmy i sytuacja się powtórzyła, koleżanka udała się w jego kierunku niby po coś tam i zajrzała mu przez ramię…
Wróciła z nowiną… gość rysuje… nas rysuje… w tym dniu akurat ja właśnie robiłam „za modela”. Poczułyśmy się trochę niefajnie, szybko skończyłyśmy konsumpcję

i więcej już tam nie poszłyśmy. A potem… bar został zlikwidowany. I ciekawe, czy Tosia i Krysia pamiętają jeszcze to zdarzenie?
naleśniki z jabłkami

Składniki

2 szklanki mąki pszennej
1,5 szklanki mleka
1,5 szklanki wody mineralnej gazowanej
szczypta soli
szczypta proszku do pieczenia
2 łyżki oleju

Farsz

1 kg jabłek
cukier do smaku
cynamon

Wykonanie

Wszystkie składniki, z wyjątkiem oleju, włożyć do miski i dokładnie wymieszać za pomocą trzepaczki rózgowej lub miksera. Patelnię rozgrzać, posmarować cienko olejem np. za pomocą pędzelka, wlać porcję ciasta i usmażyć naleśnika.Teraz do ciasta dodać 2 łyżki oleju, wymieszać i smażyć następne naleśniki, już bez smarowania patelni.
Z tej porcji wychodzi 12 naleśników, cieniutkich i pulchnych jednocześnie.

Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne,  pokroić dowolnie, włożyć do rondla, dać 1-2 łyżki wody, przykryć i rozgotować /rozprażyć/. Dodać cukier do smaku i troszkę cynamonu.
Nadzienie nakładać na usmażone naleśniki i składać w chusteczkę.

 

Papryka marynowana

Po prostu pyszna…nie ma co strzępić języka i zachwalać, bo trzeba zrobić, spróbować, a potem zajadać… nawet położona na kromkę chleba z masłem smakuje wybornie…
Taką paprykę robię od dawna i wg mojej oceny jest najlepsza ze wszystkich, a eksperymentowałam wiele w tym zakresie.
papryka konserwowa

Składniki  

3 kg papryki /gruba, mięsista/

czosnek
ziele angielskie
pieprz czarny
liść laurowy
cebula
oliwa

zalewa:
1/2 l octu 6% lub 10%*)
5 szklanek wody
1 – 1 1/3 szklanki cukru*)
sól do smaku /jak do kiszenia ogórków/ – daję 2 płaskie łyżki

II proporcja zalewy /b.dobra/
1/2 l octu 10% /2 szklanki/
8 szklanek wody
2 szklanki cukru
2 łyżki soli, a przyprawy dodać do gotowania zalewy

*)
– jeśli papryka jest bardzo słodka, mięsista – wystarczy 1 szklanka cukru na 1/2 l octu 10%
– jeśli papryka jest mniej słodka – dać cukru więcej
– jeśli chcę paprykę bardzo łagodną daję wówczas 1/2 l octu 6% na 5 szklanek wody
– ocet 6% uzyskuję dodając do 1/2 l octu 10% – 0,33 l wody
papryka konserwowa

Wykonanie

Składniki zalewy zagotować i ostudzić.
Paprykę umyć, wydrążyć nasiona, podzielić na ćwiartki, ułożyć w słojach.

Do każdego słoika dodać:
ząbek czosnku
parę ziaren ziela ang.
parę ziaren pieprzu czarnego
liść laurowy
cząstkę cebuli
1 łyżkę oliwy

Zalać paprykę w słoikach zalewą /ostudzoną/. Do każdego słoika na wierzch dać 1 łyżkę oliwy. Pasteryzować 25 min. od momentu wrzenia /dot. dużych słoików/ lub 20 min./dot. słoików 0,5-07 l/ lub 15 min. /mniejszych ok.0,4 l/.

Z jednej porcji wychodzi 9 słoików 0,5 l.

Uwagi:

Można też zrobić paprykę marynowaną ekspresowo na potrzeby bieżące.
Wystarczy do wymienionych wyżej składników na zalewę dodać przyprawy czyli pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, szczyptę mielonej gorczycy i ew. czosnek, zagotować i chwilę pogotować /ok. 3 min./, po czym gaz już wyłączyć, włożyć paprykę i pozostawić ją tak do całkowitego ostygnięcia zalewy /jeśli nam się nie śpieszy, można zostawić nawet trochę dłużej/.

W podobny szybki sposób można też przygotować paprykę na zimę – warunek, że paprykę pokroimy w paski /ja osobiście wolę w większych kawałkach/. Wystarczy zagotować zalewę, wrzucić na gotującą pokrojoną w paski paprykę, pogotować ok. 3 min. maksymalnie, po czym wyjmować gorącą paprykę, układać w słoikach, zalać gorącą zalewą, słoiki zakręcać i odwracać, pozostawiając do wystygnięcia.