Sałatka ryżowa z tuńczykiem, ogórkiem konserwowym i żółtym serem

Kolejna sałatka ryżowa z tuńczykiem. Może być podana na kolację, jak też stanowić pożywne śniadanie m.in. do zabrania do pracy.
sałatka ryżowa z tuńczykiem  kukurydza serema

Składniki

1 woreczek ryżu
1 puszka tuńczyka w oleju
1/2 puszki kukurydzy
3 ogórki konserwowe
10 dkg żółtego sera
pieprz, sól – do smaku
pęczek szczypiorku lub natki
majonez domowy – ten

Wykonanie

Ryż ugotować w lekko osolonej wodzie. Kukurydzę osączyć, ogórki i ser pokroić w kosteczkę, dodatek zielony drobno posiekać.
Składniki majonezu wymieszać.
Połączyć wszystkie składniki, doprawić pieprzem i ewentualnie solą, wymieszać i schłodzić.

Gołąbki z pęczakiem i pieczarkami

Pyszne, jarskie gołąbki ze zdrową kaszą pęczak i pieczarkami… pieczarki może już mniej zdrowe, ale smaczne. Lubię tylko  odsmażone na maśle, bez żadnych dodatków.
gołąbki pęczak pieczarkib

Składniki

1 średnia główka białej kapusty
farsz
2 szklanki pęczaku /ok. 40dkg/
4 szklanki wody + 2 kostki grzybowe
50-70 dkg pieczarek
2 duże cebule
3-4 łyżki masła
sól, pieprz, ew. vegeta
gołąbki pęczak pieczarkia

Wykonanie

Kapustę, po uprzednim wycięciu głąba, parzyć w osolonym wrzątku , z dodatkiem 2 łyżek oleju i 2 łyżek octu , stopniowo usuwając liście. Po ostygnięciu wyciąć zgrubiałe części /tzw. nerwy liścia/.
Cebulę pokroić w kostkę, zeszklić na maśle z dodatkiem szczypty soli i cukru, po czym dodać pokrojone w grubą kostkę pieczarki i dusić razem do miękkości i uzyskania pięknego rumianego koloru /ok. 10 min./.
Wodę /4 szklanki/ połączyć z kostkami grzybowymi, dodać masło i zagotować. Na wrzącą dać kaszę i gotować na małym ogniu mieszając do czasu, aż kasza wchłonie cały płyn /ok. 10 min./. Teraz dodać usmażone pieczarki i cebulę, wymieszać, doprawić do smaku solą i pieprzem /można dodać troszkę Vegety/ i dusić jeszcze trochę razem – ja stawiam na małym gazie, podkładając pod garnek płytkę, żeby się nie przypaliło, ale można też wstawić do nagrzanego piekarnika /tak jak się robi ryż na sypko/.
Ostudzone porcje farszu zawijać w liście, układać w rondlu wyłożonym liściem z kapusty, na wierzch też położyć liścia /o ile nam został/, dać troszkę masła, kilka kropli maggi lub wywar z gotowania grzybów i zapiec w piekarniku w temp. 150 st. C /termoobieg/ przez ok. 1 godz.

Przekąska z oliwek w cieście francuskim a’la szaszłyki

Przekąska dla tych, którzy lubią oliwki… ja uwielbiam. Bardzo dobrze komponuje się z piwem.
Wprawdzie w pośpiechu zapomniałam nadziać moich „szaszłyków” na patyczki, ale  mimo to kształt i tak zachowały.
Użyłam też oliwek i zielonych i czarnych, bo akurat takie miałam otwarte i chciałam je zużyć.
oliwki w ciescie fr (4a)
źródło

Składniki

słoik oliwek zielonych nadziewanych masą paprykową
1 opakowanie ciasta francuskiego
1 jajko
drewniane patyczki do szaszłyków

Wykonanie

Ciasto francuskie podzielić wzdłuż na paski o szerokości oliwek.
Każdy pasek złożyć na pół i zaznaczyć środek. Na środku paska położyć oliwkę i owinąć ją ciastem, położyć drugą oliwkę i owinąć tak samo. W ten sam sposób owijamy resztę oliwek, aż do końca paska. Podobnie postąpić z pozostałymi paskami ciasta. /Ma to wyglądać tak, jakbyśmy zaplatali warkocz z dwóch pasków, wkładając pomiędzy splot po 1 oliwce/.
oliwki w ciescie froliwki w ciescie fr (2a)

Przygotowane sploty oliwek ułożyć na blasze na papierze do pieczenia i każdy nabić na patyk do szaszłyków /nadziać każdy szaszłyk na patyczek przez całą długość/.
oliwki w ciescie fr (3)

Piekarnik nagrzać do 180 st.C.
Szaszłyki posmarować jajkiem i piec ok.25-30 minut.

Pulpety w sosie jarzynowym

Takie pulpety są daniem lekkostrawnym, szczególnie polecanym dla maluchów oraz osób na diecie. W przeszłości, kiedy dzieci były małe, bardzo często je robiłam i w ten sposób przemycałam im nie tylko mięsko /głównie cielęce/, ale też jarzynki. Aż dziwne, że dotąd nie mam tego przepisu na blogu. A może nie dziwne, wszak moje dzieci już wyrosły i przyszedł czas na inne dania? Ale dorośli też z chęcią takie lekkie danie skonsumują. Pulpeciki w tym wydaniu są pyszne.
pulpety w sosie jarzynowym b

Składniki

0,5 kg mięsa wieprzowego np. szynki, łopatki
1 bułka namoczona w mleku/wodzie /ew. 3 łyżki kaszy manny lub bułki tartej/
1 cebula
zielona cebulka /szczypiorek/
2 ząbki czosnku
1 jajko
sól, pieprz

mąka do obtoczenia pulpetów

pulpety w sosie jarzynowym a

Sos

1 marchewka
1 pietruszka
1/2 selera korzeń
/zamiennie odpowiednia ilość mrożonej włoszczyzny/
1 cebula

2 kostki bulionu warzywnego
1 l wody
sól, pieprz
1-2 łyżki mąki
2-3 łyżki śmietany/jogurtu

Wykonanie

pulpety w sosie jarzynowym b1

Cebulę pokroić w piórka, warzywa w słupki lub zetrzeć na tarce o dużych oczkach /mrożone są już gotowe, wcześniej ich nie rozmrażać/. Podsmażyć wszystko krótko na niewielkiej ilości masła/oleju.

Mięso zmielić razem z cebulą, czosnkiem i namoczoną bułką, dodać jajko oraz sól, pieprz i szczypiorek. Wyrobić masę, formować kulki wielkości dużego orzecha włoskiego, obtoczyć w mące.
Zagotować wodę z kostkami rosołowymi, na gotującą wrzucać pulpety, gotować ok. 20 min. po czym dodać podsmażone jarzyny i gotować jeszcze ok. 10 min. /aż jarzyny zmiękną/. Zagęścić mąką rozmieszaną ze śmietaną/jogurtem, doprawić do smaku solą i pieprzem. Zagotować. Można dorzucić jeszcze natkę pietruszki /ja daję/.

Pizza z cebulą i boczkiem

Ta pizza kojarzy mi się trochę z podpłomykami pieczonymi w domu rodzinnym, a ściślej mówiąc ta cebula na wierzchu, a ponieważ lubię cebulę na tego rodzaju wypiekach, postanowiłam ją upiec.
Przepis jest w całości autorstwa anay , łącznie z końcowymi uwagami.
pizza z cebula i boczkiem (2a)

Składniki /na blachę z wyposażenia piekarnika/

Ciasto

250 g mąki pszennej
13 g drożdży
mała szczypta cukru
175 ml wody pół na pół z mlekiem (letnia temperatura)
szczypta soli
1 łyżka oliwy z oliwek

sos

300 ml śmietany 18%
4 cebule (można dać różne rodzaje, a cebule średniej wielkości/)
kilka plastrów boczku (dałam ok. 20-25 dkg i pokroiłam w zapałkę)
ser typu pizzarella/mozzarella
sól
pieprz
pizza z cebula i boczkiem

Wykonanie

Drożdże pokruszyć do miseczki i posypać cukrem. Wymieszać z kilkoma łyżkami letniej wody i 3 łyżkami mąki. Gotowy rozczyn przykryć czystą ścierką i odstawić na 30 minut w ciepłe miejsce (np. piekarnik rozgrzany do 50 st C). Po 2 kwadransach przesiać do miski mąkę, zrobić dołek i wlać do niego rozczyn, sól oraz oliwę. Zagnieść ciasto, dodając resztę letniej wody (ile wejdzie, ciasto powinno być jędrne i ścisłe, jednak nie może być zbyt klejące, ani zbyt suche). Zagniatać ok. 15 minut (za mnie zrobił to robót w krótszym czasie), a kiedy będzie już elastyczne i jednolite i przybierze formę kuli przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce np. do ciepłego (maksimum 50 st.) piekarnika na 30-45 minut.

Na patelni usmażyć skwarki z boczku, dodać cebulę pokrojoną w piórka i zeszklić, cały czas mieszając.
Zdjąć na talerzyk, a na tą samą patelnię wlać śmietanę, dodać sól i pieprz i smażyć, aż zgęstnieje.

Ciasto rozwałkować i wyłożyć na dużą piekarnikową blachę, posmarowaną olejem.  Posmarować sosem śmietanowym, posypać startym serem typu mozzarella (pizzarella).  Na wierzchu równomiernie wyłożyć cebulę z boczkiem. Ja rzuciłam na wierzh jeszcze resztkę sera.
Włożyć do nagrzanego do maksimum piekarnika /ja nagrzałam do temp. 200 st.C. II poziom piekarnika grzanie góra-dół/ i piec ok.10-12 minut, aż wszystko ładnie się przyrumieni.

Po wyjęciu z pieca, zsunąć pizzę na deskę i pozwolić jej chwilę odpocząć i odparować. Po pokrojeniu również możemy poczekać kolejne 2-3 minuty. Pizza nie wystygnie, ale ciasto nabierze odpowiedniej kruchości – będzie można je jeść w sposób najprzyjemniejszy, czyli rękami, bez obawy, że ciasto będzie się składać w rękach, a dodatki spadną.

Uwagi /podaję za autorką przepisu/:
– Nie przesadzać z ilością składników – żeby pizza nie była przeładowana i mdła.
– Jeśli sos śmietanowy wyda nam się zbyt gęsty do smarowania, można rozrzedzić go odrobiną śmietany – i tak zgęstnieje podczas pieczenia.
– Ciasta nie należy obkładać zbyt wcześnie, żeby ciasto nie nasiąkło.  Warto najpierw nagrzać piekarnik, a smarować i obkładać tuż przed włożeniem do piekarnika.

Bezy z kremem malinowym

Zima nie chce jakoś odejść dobrowolnie, pomyślałam więc, że na przekór „popełnię” jakiś deserek z owocami letnimi. Mam jeszcze zapas mrożonych malin, więc pora je wykorzystać. Bezy to ulubiony deser dzieciaków, więc to będzie dla moich wnuczek na „osłodę”, wszak to niestety już koniec ferii u nas… oj, pamiętam ten ból, kiedy trzeba było wracać do szkoły po przerwie.
bezy z kremem malinowym (2a)

Składniki

Bezy

3 białka
szczypta soli
225 g drobnego cukru do wypieków

Krem

250 g serka mascarpone
100 ml kremówki
2-3 łyżki cukru pudru
1 śmietan-fix /opcjonalnie/

1 szklanka malin /mogą być mrożone/
2 łyżki cukru
bezy z kremem malinowyma

Wykonanie

Białka ubić ze szczyptą soli do białości, po czym – cały czas ubijając – dodawać stopniowo cukier, aż uzyskana masa będzie sztywna i szklista.
Piekarnik nagrzać ustawiając temp. na 110 st. C i włączając termoobieg.
Blachę z wyposażenia piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia i za pomocą szprycy z końcówką w formie gwiazdki /u mnie tylka M1/ wyciskać bezy w dowolnej formie np. gniazdka, muszle.
Blachę wstawić do nagrzanego piekarnika, od razu obniżyć temperaturę do 100 st.C /termoobieg nadal włączony/ i piec/suszyć bezy ok. 50- 60 min. Studzić w piekarniku przy lekko uchylonych drzwiach.

Maliny włożyć do rondelka, dodać 2 łyżki wody i zagotować pod przykryciem, a kiedy owoce już puszczą sok i się rozpadną odkryć i gotować dalej na małym ogniu do czasu, aż spora ilość soku odparuje. Pod koniec dodać cukier i jeszcze chwilę pogotować. Gorące maliny przetrzeć przez sito, aby z otrzymanego musu pozbyć się pestek .

Śmietanę dobrze schłodzoną ubić z cukrem pudrem na sztywno, po czym delikatnie wmieszać do niej serek mascarpone i trochę musu /zależy jak intensywny kolor kremu chcemy uzyskać/. Pozostały mus wmieszać też na koniec, ale już wymieszać niezbyt dokładnie /aby uzyskać a’la marmurek/, bądź włożyć go niedbale z jednej strony worka dekoracyjnego przed dodaniem kremu /efektem będzie smuga o intensywniejszej barwie/.
Krem schłodzić w lodówce przez ok. 20 min.
Po schłodzeniu wyciskać krem za pomocą szprycy na całkowicie ostudzone już bezy.
Całość ozdobić owocami malin i listkami mięty /jeśli akurat mamy/.

Na zdjęciach ciemniejsze smugi nie są widoczne – miałam małą „awarię” i krem wymieszał mi się z resztą musu.

 

Wieniec drożdżowy z serem, malinami i jeżynami

Miałam straszną ochotę na ciasto drożdżowe, a jednocześnie marzyło mi się coś innego niż dotąd piekłam, bo cóż to za atrakcja upiec rogale, bułeczki czy inne zawijasy. Szukałam tak długo, aż znalazłam. I oto jest – wieniec drożdżowy… brzmi prawie jak wieniec dożynkowy, ale gdzie mu tam do dożynek, toć zima w pełni, choć taka jakaś bezśniegowa w tym roku.
A przepis wytropiłam na blogu Mienty, którą nawiasem mówiąc poznałam wiele lat temu na stronie WŻ.
Odeszłam od przepisu jeśli chodzi o ilość malin – w przepisie są 4 łyżki, dałam wiele więcej i to był błąd… wieniec nie chciał „trzymać fasonu”, bo sok z owoców lekko rozgniecionych wypływał ze wszystkich stron. Ale ciasto i tak wyszło mięciutkie i pulchniutkie i warto je zrobić, oczywiście owoce dodać jak w przepisie.
drozdzowy wieniec (4a)

Składniki

260 g mąki tortowej
120 g mąki krupczatki
30 g świeżych drożdży
2 jajka
3 łyżki cukru
3/4 szklanki maślanki
1/2 pół szklanki oleju rzepakowego

4 łyżki chudego serka
1 łyżka cukru
1 żółtko

4 łyżki malin
4 łyżki jeżyn
1 łyżka wiórków kokosowych
drozdzowy wieniec (3)
drozdzowy wieniec (4)

Wykonanie

Drożdże zasypać cukrem i odstawić, aż się rozpuszczą.
Maślankę roztrzepać z jajkami oraz olejem.
Mąkę pszenną przesiać i wymieszać z krupczatką. Dodać do niej mokre składniki oraz rozpuszczone drożdże.
Wyrobić na gładkie ciasto i odstawić, aż podwoi objętość. Następnie je rozwałkować na spory prostokąt.

Twarożek utrzeć z cukrem i żółtkiem.
Maliny i jeżyny rozgnieść osobno widelcem.
Na cieście rozsmarować na środku pas twarożku, po bokach malin i jeżyn.
drozdzowy wieniec (2)

Ciasto zwinąć /od dłuższej strony/ w roladę, po czym rozciąć na pół.
Skręcić ze sobą obydwie części i skleić oba końce, formując wieniec.
Ostrożnie przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Posypać wiórkami kokosowymi.
Piec około 30 minut w 180 st.C.

Sałatka ryżowa z jajkami, kukurydzą i szynką

Lubię sałatki, które mogą być dodatkiem do wędliny, ale też mogą stanowić samodzielny posiłek np. na kolację lub do zabrania w pudełeczku do pracy.
Ta sałatka taka właśnie jest.
sałatka ryżowa z jajkami i kukurydząb

Składniki

1 woreczek ryżu
2 jajka
1/2 puszki kukurydzy
10-15 dkg szynki
majonez
szczypiorek
sól i pieprz do smaku
sałatka ryżowa z jajkami i kukurydząa

Wykonanie

Ryż ugotować w lekko osolonej wodzie al dente, przelać zimną wodą i odsączyć.
Kukurydzę odsączyć na sitku.
Szynkę oraz ugotowane na twardo jajka pokroić w drobną kostkę. Połączyć wszystkie składniki, wymieszać i doprawić do smaku solą i pieprzem.
Naczynie przykryć folią spożywczą i schłodzić przez kilka godz. w lodówce /min. 3 godz./, po czym wymieszać ponownie, jeśli trzeba doprawić.

Kotlety pożarskie

Kotlet pożarski, zwany też kotletem Pożarskiego, to danie pochodzące z kuchni rosyjskiej. Skąd taka nazwa? wiele legend krąży na ten temat, jednak wszystkie na  ogół sprowadzają się do kotleta przygotowanego przez karczmarza o nazwisku Pożarski dla cara Mikołaja I.
Ja co prawda carem nie jestem /i nie będę/, ale kotlet pożarski zjeść mogę, zwłaszcza, że jest pyszny.
kotlet pozarski (2a)

Składniki

0,5 kg piersi z kurczaka
1 duże jajko /żółtko i białko osobno/
1 kopiata łyżka masła /stopione i schłodzone/
1 malutka cebulka
1-2 ząbki czosnku
2 kopiate łyżki tartej bułki
pęczek szczypiorku /jeśli mamy to szczypior czosnkowy/
sól, pieprz, słodka papryka
kotlet pozarski (2c)

panierka

1 jajo
mąka
bułka tarta

do smażenia – zalecane masło klarowane
kotlet pozarski (2b)

Wykonanie

Piersi z kurczaka oczyścić i pokroić w kosteczkę lub zmielić w maszynce do mięsa na największych oczkach razem z cebulką /u mnie zmielone, lubię sobie upraszczać robotę/.
Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek oraz sól, pieprz i paprykę, dokładnie wymieszać.

Osobno utrzeć żółtko z masłem i też dodać do mięsa, wymieszać. Dodać posiekany szczypiorek, tartą bułkę, wyrobić.
Dodać ubite na sztywno białko i już delikatnie wymieszać np. drewnianą łyżką. Jeśli masa jest za rzadka dodać jeszcze troszkę tartej bułki.

Masę mięsną podzielić na porcje /u mnie wyszło 7 kotletów/, po czym zwilżyć dłonie i formować podłużne kotlety, obtaczać je pierw w mące, potem w rozkłóconym jajku i na końcu w tartej bułce.
Smażyć na małym gazie na złoty kolor z obu stron.

Gołąbki z pęczakiem i mięsem

Proponuję gołąbki, ale postanowiłam ryż zastąpić kaszą typu pęczak. Będą zatem gołąbki z pęczakiem i mięsem. Mnie smakują bardzo, a do tego kasza to samo zdrowie i taka „nasza” w przeciwieństwie do ryżu.
Do gołąbków przygotowałam sos pomidorowy na bazie pomidorów z puszki, choć osobiście wolę bez sosu… lepiej mi smakują.
gołąbki pęczak mięsoa

Składniki

1 średnia główka białej kapusty

farsz

2 szklanki pęczaku /ok. 40dkg/
4 szklanki wody + 2 kostki rosołowe
50 dkg wieprzowego mięsa mielonego
15-20 dkg wędzonego boczku
2 duże cebule
sól, pieprz, maggi, ew. vegeta i słodka papryka
1 szklanka soku pomidorowego
gołąbki pęczak mięsob

Wykonanie

Kapustę, po uprzednim wycięciu głąba, parzyć w osolonym wrzątku, z dodatkiem 2 łyżek oleju i 2 łyżek octu , stopniowo usuwając liście. Po ostygnięciu wyciąć zgrubiałe części /tzw. nerwy liścia/.

Zagotować wodę /4 szklanki/ z kostkami rosołowymi. Na wrzącą dać kaszę i gotować na małym ogniu mieszając do czasu, aż kasza wchłonie cały płyn /ok. 10 min./.
Boczek pokroić i podsmażyć. Dodać pokrojoną w kostkę cebulę, smażyć, aż się zeszkli. Ostudzić, wymieszać z surowym mięsem, dodać pęczak, doprawić solą, pieprzem, ew. vegetą i słodką papryką, wymieszać.

Porcje farszu zawijać w liście, układać w rondlu wyłożonym liściem z kapusty, na wierzch też położyć liścia /o ile nam został/, dać troszkę masła, zalać sokiem pomidorowym i zapiec w piekarniku w temp. 150 st. C /termoobieg/ przez ok. 1 godz. Zostawić gołąbki w piekarniku do całkowitego wystygnięcia /często zapiekam wieczorem i zostawiam w piekarniku do rana/.