Gołąbki z ryżem, kaszą gryczaną i mięsem

Wszyscy chyba lubimy gołąbki, ja lubię i moja rodzina również. Bardzo dodatkowo lubię to, że kiedy je zrobię i upiekę, nie muszę już myśleć przez kilka nawet dni o obiedzie. Wystarczy bowiem raz je tylko odsmażyć na tłuszczu, innym razem podać do nich kwaśną, gęstą śmietanę, a jeszcze innym podać je w towarzystwie sosu pomidorowego lub pieczarkowego i już mamy inne danie.
Gołąbków u mnie na blogu w wielu wersjach /może nie gołąbków, a przepisów na nie/, ale dziś będą w jeszcze nieco innej, a mianowicie z ryżem, kaszą gryczaną i mięsem. Zapraszam do skorzystania z tej propozycji.

Składniki

1 główka białej kapusty
farsz:
300 g ryżu /3 saszetki/
200 g kaszy gryczanej /2 saszetki/
500 g mielonego mięsa wieprzowego np.karkówka lub łopatka
2 spore garście cebulki prażonej
1 łyżeczka czosnku granulowanego
sól, pieprz, maggi

1 szklanka bulionu

Wykonanie

Kapustę sparzyć w osolonej wodzie,  z dodatkiem 2 łyżek oleju i 2 łyżek octu /wyciąć głąb, wkładać główkę kapusty do gotującej wody, obgotować, usuwać stopniowo liście już elastyczne/, następnie usunąć zgrubienia.

Ryż i kaszę ugotować /osobno/ wg wskazówek na opakowaniu. Połączyć z mięsem oraz prażoną cebulką, czosnkiem  oraz solą, pieprzem i magii do smaku.
Farsz nakładać na liście kapusty, zawijać jak krokiety.

Dno rondla wyłożyć pozostałymi liśćmi kapusty, układać ciasno gołąbki, na wierzch wlać bulion, przykryć liściem oraz nałożyć pokrywkę. Zapiekać w piekarniku w temp. 150 st. C ok. godziny /dodatkowo włączyć termoobieg/, potem piekarnik wyłączyć, ale gołąbki zostawić /nawet na noc/.

Podawać jak i czym kto lubi. Mnie najlepiej smakują odsmażone na rumiano.

Gołąbki z młodej kapusty z mięsem, ryżem i warzywami

Gołąbki z młodej kapusty to jest to… do tego zrobiłam farsz z dodatkiem kolorowych warzyw, a wszystko zalane sosem pomidorowym i zapieczone w piekarniku. Wyborne.

Składniki

1 główka młodej kapusty

0,5 kg mięsa wieprzowego mielonego /u mnie z łopatki/
2 torebki ryżu /ok. 200-250 g
1 cebula
2 ząbki czosnku /zamiennie granulowany/
1/2 papryki czerwonej
1/2 papryki żółtej
1/2 młodej cukinii
5-6 pomidorów suszonych
przyprawy – sól, pieprz, przyprawa do mielonego

1 przecier pomidorowy ok. 200-250 g
3 łyżki śmietany do zup /18%/
sól, pieprz, bazylia, cukier


Wykonanie

Ryż ugotować nieco krócej niż jest to przewidziane przepisem /nie może być całkiem miękki/.
Kapustę sparzyć kilka minut /3-5 min./ w osolonym wrzątku z dodatkiem 1 łyżki octu i oleju /oczywiście uprzednio wyciąć głąb/. Usunąć nerwy i zgrubienia.

Cebulę i czosnek pokroić w drobną kostkę i zeszklić na 2-3 łyżkach oleju z suszonych pomidorów /tym razem dałam bez surową/..
Suszone pomidory pokroić w kostkę.
Cukinię i paprykę umyć  i zetrzeć na tarce o grubszych oczkach lub drobno pokroić.

Mięso doprawić solą i pieprzem oraz przyprawą do mięsa wieprzowego, wymieszać, dodać ryż, cebulę oraz warzywa, całość bardzo dokładnie wymieszać.

Na przygotowane wcześniej, jeszcze trochę ciepłe liście kapusty, nakładać farsz i zawijać gołąbki. Układać je w naczyniu żaroodpornym.
Przecier zagotować, dodać śmietanę, doprawić pieprzem i bazylią, zagotować 2 minuty, zalać gołąbki.
Zapiekać w piekarniku nagrzanym do temp. ustawionej na 150-160 st. C i włączonym termoobiegu ok. 1 godz. Podawać z ulubionymi dodatkami.

Gołąbki w żurku wg Ewy Wachowicz

Planowałam, tradycyjnie już, zrobić gołąbki na W.Św. i wtedy wpadł mi w ręce przepis Ewy Wachowicz na gołąbki zapiekane w …żurku. Uwielbiam takie nowości, więc chętnie skorzystałam, robiąc jedną porcję gołąbków tradycyjnych, a jedną w żurku.
Wyszły pyszne, ale specjalnej różnicy nie widzę… może dlatego, że zawsze i tak  parzę kapustę w wodzie z dodatkiem octu? Ale warto spróbować, bo już nawet pieczenie w kremówce, to też dla mnie nowość, a jeszcze dodatkowo w żurku….


Składniki

1 główka kapusty włoskiej – u mnie specjalna biała na gołąbki
400 g wieprzowiny bez kości – u mnie 500 g mielonej łopatki
400 g ryżu – u mnie 500 g
2 cebule
2 ząbki czosnku
1 łyżka masła
1 łyżka oliwy – u mnie olej rzepakowy
1 szklanka śmietany 30%
1 szklanka żuru
sól
pieprz

Wykonanie

Kapustę, po uprzednim wycięciu głąba, parzyć w osolonym wrzątku, z dodatkiem 2 łyżek oleju i 2 łyżek octu , stopniowo usuwając liście. Po ostygnięciu wyciąć zgrubiałe części /tzw. nerwy liścia/ – to mój sposób.

Na patelnię wlać oliwę, wsypać ryż. Gdy się zeszkli, zalać wodą (3 szklanki), posolić i gotować na małym ogniu, aż wchłonie całą wodę i dostatecznie zmięknie.

Na dużej patelni stopić masło i wrzucić pokrojoną w drobną kostkę cebulę. Szybko usmażyć na złotobrązowy kolor – w gołąbkach cebula musi być dobrze zrumieniona, a nie jedynie uduszona, bo to ona nadaje im dobry smak. Do cebuli wrzucić drobno pokrojony czosnek, podsmażyć.

Do zmielonego mięsa dodać usmażoną cebulę z czosnkiem. Całość połączyć z ryżem, doprawić solą i pieprzem.

Na każdy liść nałożyć garść masy ryżowo-mięsnej i uformować średniej wielkości gołąbki . Dno gęsiarki wymościć czterema kapuścianymi liśćmi, następnie szczelnie ułożyć gołąbki, przykryć trzema liśćmi i zalać śmietaną połączoną z żurem.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180-200 st. C na około 1,5 godziny. Podawać z sosem powstałym w trakcie pieczenia. Ja piekłam wieczorem  w temp. 150 st.C + termoobieg, potem zostawiłam w zamkniętym piekarniku na całą noc.
Do gołąbków zrobiłam sos grzybowy.

Gołąbki z młodej kapusty w panierce

Sezon na młodą kapustę w pełni, zatem najwyższa pora zrobić też gołąbki przy jej wykorzystaniu. Szukałam czegoś nowego, gołąbków jakich dotychczas nie serwowałam, wszak nie jest tajemnicą /przynajmniej dla mnie samej nie jest/, że w kuchni lubię nowości i to one dają mi motywację, by coś upichcić.
Udałam się więc na youtube do propozycji p.T.Strzelczyka i się nie zawiodłam /uwielbiam ten kanał/… znalazłam gołąbki jakich jeszcze nie robiłam, choć z młodej kapusty na blogu już kilka przepisów zamieściłam.

Składniki

1 średnia młoda kapusta
250 g mieszanych kasz * /dałam 300 g/
2 średnie cebule
400 g pieczarek /dałam 450 g/
2 ząbki czosnku
tymianek świeży
sól,pieprz
3 jajka
bułka tarta

*/ u mnie w składzie: kasza gryczana prażona, kasza jęczmienna pęczak, soczewica zielona i czarnuszka /czarnuszki nie lubię/

Wykonanie

Kaszę ugotować na pół miękko.
Kapustę sparzyć kilka minut /ok. 10 min./ w osolonym wrzątku z dodatkiem 1 łyżki octu i oleju /oczywiście uprzednio wyciąć głąb/. Z oderwanych, sparzonych liści usunąć nerwy i zgrubienia /rozbiłam tłuczkiem do mięsa/.

Cebulę i czosnek pokroić w drobną kostkę. Pieczarki zetrzeć na grubych oczkach.

Na patelni rozgrzać olej i pierw podsmażyć na rumiano pieczarki. Gdy płyn wyparuje dodać cebulę i tymianek, a potem czosnek, sól i pieprz /uwaga – pieczarek nie solić wcześniej/.
Usmażone pieczarki połączyć z gorącą kaszą, wymieszać. Dodać także pozostały po zdjęciu liści ugotowany środek kapusty drobno posiekany, doprawić do smaku, wymieszać i odstawić do ostygnięcia.

Na przygotowane wcześniej, jeszcze trochę ciepłe liście kapusty nakładać farsz i zawijać gołąbki.
Teraz obtaczać je w rozbełtanym jajku i panierować w bułce. Można lekko je spłaszczyć. Smażyć na rozgrzanym oleju /gaz zmniejszyć na średni/ z obu stron na rumiano.
Jeśli ktoś nie chce gołąbków smażyć, można je zapiec w piekarniku – 180 st.C  przez 15-20 min.

Moja uwaga – gołąbki niezbyt ładnie mi się usmażyły, panierka trochę odpadała, a poza tym po usmażeniu kapusta była – moim zdaniem – niezbyt miękka. Zapiekłam je dodatkowo w piekarniku. Stąd na przyszłość w mojej ocenie lepiej od razu wyłożyć na blaszkę i zapiec.

Gołąbki z młodej kapusty z kaszą gryczaną, boczkiem i suszonymi pomidorami

Zaplanowałam na obiad gołąbki z dodatkiem ryżu ….. Okazało się jednak, że jeden z domowników nie może jeść ryżu /czy ktoś słyszał, że ryż zakazany? a może takie fanaberie jeno?/… no trudno, trzeba zatem było wykombinować wersję bez ryżu czyli… może z kaszą gryczaną? Ta okazała się dopuszczalna i akuratna, zatem w drugim rondlu piekły się „gołębie” z kaszą gryczaną. Nie jadłam, podobno smaczne. Do nich również Sos cebulowo-śmietanowy

Składniki

1 główka młodej kapusty

200 g wędzonego boczku
2 torebki kaszy gryczanej /ok. 200 g/
1 duża cebula
2 ząbki czosnku /zamiennie granulowany/
7-8 suszonych pomidorów
1 jajko
sól, pieprz czarny
majeranek, papryka słodka i wędzona
zielony tymianek lub koperek
olej z zalewy suszonych pomidorów

0,5 l bulionu
1 liść laurowy
3-4 ziarenka ziela ang.

Wykonanie

Kaszę ugotować na pół miękko.
Kapustę sparzyć kilka minut /3-5 min./ w osolonym wrzątku z dodatkiem 1 łyżki octu i oleju /oczywiście uprzednio wyciąć głąb/. Usunąć nerwy i zgrubienia.
Cebulę i czosnek pokroić w drobną kostkę i zeszklić na 2-3 łyżkach oleju z suszonych pomidorów. Dodać pokrojony w kostkę boczek, usmażyć na rumiano.
Suszone pomidory pokroić w kostkę.
Ugotowaną i ostudzoną kaszę połączyć z usmażoną cebulą z boczkiem, suszonymi pomidorami i jajkiem, przyprawić i wymieszać.
Na przygotowane wcześniej, jeszcze trochę ciepłe liście kapusty nakładać farsz i zawijać gołąbki.

Gołąbki ułożyć w naczyniu do zapiekania, wysmarowanym olejem, którego dno wyłożyć liśćmi kapusty /ewentualnie tymi uszkodzonymi/. Pod liście na dnie dać liść laurowy i ziele ang. Całość zalać bulionem.
Przykryć nie wykorzystanymi liśćmi.
Zapiekać w piekarniku nagrzanym do temp. ustawionej na 150-160 st. C i włączonym termoobiegu ok. 1 godz. /180 st.C bez termoobiegu/.

Podawać z kleksem kwaśnej śmietany lub sosem np. pieczarkowym lub grzybowym.

Gołąbki z młodej kapusty z mięsem, ryżem i suszonymi pomidorami

Młoda kapusta jest już na tyle dorodna, że najwyższy czas przygotować gołąbki. Gołąbki lubimy wszyscy, a już z młodej kapusty, to bez żadnych wyjątków. Niektórzy w tym czasie robią nawet zapasy liści z takiej kapusty na okres zimowy, poprzez mrożenie. Przyznam się, że też często o tym myślałam, ale jakoś nigdy tego nie zrealizowałam /chyba jedyny powód to… moje lenistwo?/.

Postanowiłam zrobić tym razem gołąbki z przewagą mięsa i jeszcze z dodatkiem … suszonych pomidorów… a co?!  Widziałam gdzieś kiedyś taką wersję farszu, a ponieważ lubię nowości i różne kombinacje, postanowiłam je też zrobić. Moje zdanie – wolę jednak gołąbki z większym udziałem ryżu czy kaszy, ale te są równie dobre.
Można je podać z dodatkiem ziemniaków, bo są bardziej mięsne niż jarskie… ale to już jak kto woli.

Składniki

1 główka młodej kapusty

0,5 kg mięsa wieprzowego mielonego /karkówka, łopatka/
2 torebki ryżu /ok. 200 g/
1 duża cebula
2 ząbki czosnku /zamiennie granulowany/
7-8 suszonych pomidorów
sól, pieprz czarny i ziołowy
majeranek, papryka słodka
zielony koperek / czosnek niedźwiedzi
olej z zalewy suszonych pomidorów

0,5 l bulionu
puszka krojonych pomidorów
1 liść laurowy
3-4 ziarenka ziela ang.

Wykonanie

Ryż ugotować nieco krócej niż jest to przewidziane przepisem /nie może być całkiem miękki/.
Kapustę sparzyć kilka minut /3-5 min./ w osolonym wrzątku z dodatkiem 1 łyżki octu i oleju /oczywiście uprzednio wyciąć głąb/. Usunąć nerwy i zgrubienia.
Cebulę i czosnek pokroić w drobną kostkę i zeszklić na 2-3 łyżkach oleju z suszonych pomidorów.
Suszone pomidory pokroić w kostkę.
Ugotowany i ostudzony ryż połączyć z mielonym mięsem, suszonymi pomidorami i podsmażoną cebulą, przyprawić i wymieszać.
Na przygotowane wcześniej, jeszcze trochę ciepłe liście kapusty nakładać farsz i zawijać gołąbki.

Gołąbki ułożyć w naczyniu do zapiekania, wysmarowanym olejem, którego dno wyłożyć liśćmi kapusty /ewentualnie tymi uszkodzonymi/. Pod liście na dnie dać liść laurowy i ziele ang.
Na wierzch gołąbków wyłożyć krojone pomidory z puszki, całość zalać bulionem.
Przykryć nie wykorzystanymi liśćmi.
Zapiekać w piekarniku nagrzanym do temp. ustawionej na 150-160 st. C i włączonym termoobiegu ok. 1 godz. /180 st.C bez termoobiegu/.
Na koniec odkryć i zapiec jeszcze przez 10-15 min. Przykryć ponownie i zostawić tak w piekarniku już wyłączonym do ostygnięcia.
Podawać z czym kto lubi… u mnie Sos cebulowo-śmietanowy.

Gołąbki w boczku z sosem musztardowym Mariety Mareckiej

Lubię oglądać w wolnych chwilach telewizyjne programy kulinarne, w tym na antenie Kuchni+. Mam tam nawet swoich ulubionych prowadzących. Jedną z nich jest Marieta Marecka i jej program „365 obiadów Mariety Mareckiej”. To właśnie w tym programie zachwyciły mnie gołąbki przez nią przygotowywane w wersji dotąd mi nie znanej, zatem postanowiłam zrobić.
Przepis zamieszczam bez jakichkolwiek zmian. Moje zmiany w wykonaniu to 1 szklanka ryżu /użyłam specjalnego do gołąbków/ oraz kapusta zwykła na gołąbki
/płaska, specjalna na gołąbki/.

Składniki:

1-1,5 l wywaru warzywnego lub lekkiego drobiowego
1 kapusta włoska
500 g mielonego mięsa wieprzowo-wołowego
12-14 cienkich plastrów wędzonego boczku
1 cebula
¾ szklanki ryżu
1 łyżeczka majeranku
1 ząbek czosnku
1 łyżeczka musztardy
½ łyżeczki ostrej papryki
sól
pieprz
olej

Sos:

ok. 200 ml śmietany 18-22%
1 łyżka mąki
1 łyżeczka musztardy Dijon
1 łyżka musztardy francuskiej
1 łyżeczka miodu

Do podania:

puree ziemniaczane, koperek

Wykonanie

Ryż gotujemy ok. 12 minut, tak by nie był całkowicie dogotowany.

Z kapusty wycinamy głąb, jeśli to możliwe dzielimy ją na liście i osobno, liść po liściu sparzamy w posłodzonym i osolonym wrzątku. Liście nie powinny się zbyt mocno rozgotować, ale też nie powinny być za twarde, bo będą pękać przy zwijaniu.

Cebulkę kroimy w kostkę i przesmażamy na 1-2 łyżkach oleju, pod koniec dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i krótko razem smażymy.

Mięso przekładamy do miski, dodajemy cebulę, majeranek, musztardę, paprykę, sól, pieprz i ryż. Całość dokładnie wyrabiamy dłońmi i ew. próbujemy, czy farszu nie należy doprawić.

Z liści wycinamy twarde rdzenie, nakładamy po sporej łyżce farszu i zwijamy. Każdy z gołąbków owijamy dodatkowo boczkiem. Gołąbki podsmażamy na patelni z olejem na lekko złoty kolor. Następnie układamy na dnie naczynia do zapiekania kilka liści kapusty, na nich dość ciasno zawinięte gołąbki, polewamy bulionem, przykrywamy i wstawiamy do pieca nagrzanego do 170 stopni na ok. 40 minut.

Po tym czasie przygotowujemy sos. Mieszamy ze sobą śmietanę, mąkę, musztardy i miód. Gołąbki wyciągamy z brytfanki, zlewamy płyn spod gołąbków do rondelka i dolewamy do niego mieszankę ze śmietaną. Podgrzewamy ciągle mieszając. Gołąbki serwujemy z sosem, puree ziemniaczanym i koperkiem.

 

Gołąbki z pęczakiem Roberta Sowy

Na blogu są już moje:
Gołąbki z pęczakiem i grzybami
Gołąbki z pęczakiem i mięsem
Gołąbki z pęczakiem i pieczarkami
jednak kiedy ujrzałam w tv w programie „Mój przepis na…” jak pan Robert Sowa przygotowywał swoje, nie mogłam się powstrzymać, żeby przepisu nie odnotować, a następnie je zrobić, wszak w farszu zawarte są wszystkie moje smaki. I dziś nadszedł czas na wykonanie… postanowione, zrobione, skonsumowane i pochwalone.
 

Składniki

8 dużych liści kapusty /włoska/
6 pieczarek /dała 8/
1 cebula
2 ząbki czosnku
3 łyżki masła
1 łyżka oleju rzepakowego
1 pęczek natki pietruszki
2 szklanki ugotowanej kaszy pęczak /wzięłam 1 szklankę „suchej”/
3 jajka /dałam 2 jaja L/
200 g sera koziego
5 szt. pomidorów suszonych
1 l rosołu z kury Kucharek /dałam tylko 0,5 l/
papryka słodka mielona, tymianek, sól, pieprz czarny mielony – do smaku

1 jogurt naturalny gęsty

Wykonanie

Pieczarki pokroić w plastry i wrzucić na rozgrzaną patelnię bez tłuszczu. Przyprawić solą morską i pieprzem. Chwilę smażyć. Następnie do pieczarek wrzucić pokrojoną w kostkę cebulę, plasterki czosnku i wlać olej. Całość dokładnie wymieszać i dodać masło oraz dużą ilość posiekanej natki pietruszki. Wymieszać i jeszcze chwilę smażyć.

Podsmażone pieczarki przełożyć do ugotowanej kaszy. Dodać jajka, pokrojony w kostkę ser kozi, pokrojone w paski suszone pomidory oraz 2 łyżki oleju z suszonych pomidorów. Całość przyprawić tymiankiem, dużą ilością słodkiej papryki, solą morską oraz świeżo mielonym pieprzem.

Do naczynia żaroodpornego wlać ½ rosołu. Na sparzonych liściach kapusty układać farsz i zawijać gołąbki.
Gotowe gołąbki przekładać do naczynia żaroodpornego i układać ściśle jeden przy drugim. Gołąbki zalać resztą rosołu. Piec przez ok. 30 min. w temperaturze 160 st.C. /piekłam ok. 60 min./. Upieczone gołąbki podawać z jogurtem naturalnym.

Gołąbki… warstwowe

Uproszczona i szybka do wykonania wersja gołąbków, którą poznałam wiele lat temu,  dzięki koleżance z pracy. Owa koleżanka miała czwórkę dzieci w wieku szkolnym, do tego praca zawodowa i duży ogród. Obowiązków jej zatem nie brakowało i ciągle była w tzw. „niedoczasie”. Ona to właśnie robiła takie gołąbki, przy których nie trzeba było tracić czasu na zawijanie ich. Podzieliła się oczywiście tą wiedzą z młodszymi koleżankami.
Zapomniałam zupełnie o nich przez wiele lat.
Młoda kapusta, która jest dostępna w sprzedaży nada się do ich wykonania znakomicie. W innym przypadku można użyć kapusty włoskiej.

Składniki

1 główka młodej kapusty

1 szklanka ryżu /zamiennie 2 woreczki/
250 g sera żółtego

0,5 kg mielonej łopatki wieprzowej
2 łyżki oleju rzepakowego

1 marchewka**)
1/4 selera**)
1 cebula
2-3 ząbki czosnku
1 puszka pomidorów /bez skórki/**)
świeża bazylia /zamiennie suszona/
natka pietruszki
sól, pieprz, papryka słodka


Wykonanie

Kapustę sparzyć w osolonej wodzie, z dodatkiem 2 łyżek oleju i 2 łyżek octu /wyciąć głąb, wkładać główkę kapusty do gotującej wody, obgotować, usuwać stopniowo liście już elastyczne/, następnie usunąć zgrubienia.

W lekko osolonej wodzie ugotować ryż /na 1 szklankę ryżu bierzemy 2 szklanki wody/.
Ser zetrzeć na tarce o grubych oczkach.

Cebulę drobno posiekać i zeszklić na oleju, dodać drobno posiekany czosnek, a kiedy już zacznie uwalniać się z niego aromat dodać mielone mięso, wymieszać i usmażyć.
Osobno podsmażyć startą marchewkę i selera, dodać pomidory i dusić aż się rozpadną i utworzą w miarę jednolity sos. Dodać bazylię.
Sos połączyć z mięsem, doprawić solą, pieprzem i papryką, dodać natkę pietruszki, wymieszać.

Dno naczynia do zapiekania wysmarować lekko olejem.
Układać warstwami – będą 3 warstwy:
– liście kapusty
– 1/3 ryżu
– 1/3 sera*)
– 1/3 mięsa
– liście kapusty
– 1/3 ryżu
– 1/3 sera
– 1/3 mięsa
– liście kapusty
– 1/3 ryżu
– 1/3 sera
– 1/3 mięsa
Na wierzch położyć resztę liści /cienka warstwa/. Można dodatkowo posypać jeszcze startym serem.
Zapiec w piekarniku nagrzanym do 170-180 st.C przez ok. 50-60 min. /II poziom grzanie góra-dół/. Po wyłączeniu grzania pozostawić jeszcze w piekarniku na kilkanaście minut.

*) warstwy sera można z powodzeniem zastąpić sosem beszamelowym lekko pomidorowym lub musztardowym, przygotowanym z:
0,5 l bulionu warzywnego
2 łyżek koncentratu pomidorowego lub musztardy /np. miodowej/
3 łyżek mąki
3 łyżek masła
1 łyżeczki cukru
sól i białego pieprzu – do smaku

**) warzywa można zastąpić usmażonymi pieczarkami /300-500 g/

***) można też iść na skróty i wymieszać od razu mięso z ryżem – efekt wizualny w przekroju będzie mniej efektowny, ale smakowy pozostanie bez zmian /ja tak tym razem zrobiłam/.

Danie można dowolnie modyfikować i zastosować różne kombinacje farszu, a potem układać warstwami, przekładając je liśćmi kapusty.
Podawać z dowolnym sosem np. pomidorowym czy musztardowym lub kwaśną śmietaną lub… jak kto woli.

Gołąbki babci Ali

A to dopiero… szkoda, że dziś nie 1 kwietnia czyli nie prima aprilis, bo cóż to znaczy „gołąbki babci Ali”??? to przecież moje gołąbki, a wyznacznik po to, żeby kiedyś, kiedyś /na razie nigdzie się nie wybieram!/ moje wnuczki mogły bez trudu znaleźć przepis na te moje gołąbki. Przepis jest taką reasumpcją całej mojej wiedzy o gołąbkach, zasłyszanej kiedyś od mojej Mamy, Ciotek i Babci w czasach, kiedy jeszcze gotowanie nie leżało w polu moich zainteresowań, ale od czasu do czasu jakaś informacja w tym temacie wpadała do ucha i jak się okazuje, niektóre z nich nawet przetrwały. Część tej zdobytej, a właściwie zasłyszanej wiedzy /bo wszak nie podsłuchanej/ już wykorzystałam przy innych gołąbkach, ale te, to będzie taki misz-masz, taki groch z kapustą, a farsz taki jaki robiła Babcia, z dodatkami jakie stosowała Ciocia, dosmaczany jak robiła to Mama /a może w innej kolejności?/… A może powinnam je nazwać gołąbki babci Pauliny, Frani i Ali? i jeszcze cioci Broni i Zosi?
E, za długa nazwa by z tego wyszła, więc będzie taki skrót myślowy… a cytując słowa piosenki Kazimierza Grześkowiaka – „… bo nieważne, czyje co je, ważne to je, co je moje”… czyli teraz są to moje gołąbki.

Składniki

1 główka białej kapusty /tym razem kapusta młoda/

Farsz:
400 g ryżu
100 g kaszy /jęczmienna lub gryczana biała/
500 g mięsa wieprzowego lub wieprzowo-wołowego
500 g kiełbasy np. podwawelskiej
250 g boczku
2 cebule
2 ząbki czosnku
smalec do usmażenia cebuli
sól, pieprz,
1-2 łyżeczki Vegety
maggi

Sos pomidorowy:
1 l soku pomidorowego /użyłam z kartonu/
1-2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
sól, pieprz, szczypta cukru
papryka mielona słodka, ostra lub wędzona /u mnie wędzona/
majeranek lub zioła prowansalskie
2 łyżki mąki + pół szklanki zimnej wody – do zagęszczenia sosu

siekany koperek

Wykonanie

Kapustę sparzyć w osolonej wodzie,  z dodatkiem 2 łyżek oleju i 2 łyżek octu /wyciąć głąb, wkładać główkę kapusty do gotującej wody, obgotować, usuwać stopniowo liście już elastyczne/, następnie usunąć zgrubienia.

Kaszę i ryż ugotować /osobno/ na sypko, zgodnie z przepisem na opakowaniu /pamiętając, że bierzemy zawsze podwójną ilość wody osolonej w stosunku do ryżu/kaszy/. Zamiast soli, do gotowania można użyć Vegety.  Ostudzony ryż i kaszę przełożyć do dużej miski.

Cebulę drobno posiekać i usmażyć na złoty kolor na smalcu, dodając pod koniec drobno pokrojony boczek oraz czosnek. /tak, tak, zawsze smalec był używany do smażenia, a do tego sporo tego smalcu… jak mawiała Babcia – groch i kapusta lubią dobrze nasiąknąć smalcem, żeby oddać potem swój smak/.
Zawartość patelni przełożyć do ryżu.

Mięso zmielić, kiełbasę pokroić w drobniutką kosteczkę  lub też zmielić /wg mojej babci dodatek kiełbasy znacząco poprawiał smak gołąbków, a ja też tak uważam/. Na tej samej patelni, na której smażona była cebula z boczkiem przesmażyć teraz krótko mielone mięso i kiełbasę. Przełożyć do miski z ryżem. /Babcia mięso drobno kroiła i smażyła-dusiła, Mama już dawała pierw zmielone/

Połączyć wszystkie składniki farszu, doprawić do smaku solą, pieprzem i maggi.
Farsz nakładać na liście kapusty, zawijać jak to robiła moja Babcia, czyli zwinąć w rulon jak naleśnik, następnie każdy bok – zamiast zawijać – wcisnąć za pomocą kciuka do środka gołąbka. Babcia twierdziła, że ten sposób gwarantuje, że „gołąbki się nie rozwalą, nawet gdyby nimi rzucać”…kto miałby nimi rzucać? i po co? nie wiem, Babcia nie mówiła…bo to była tylko „przenośnia”

Dno szerokiego rondla wyłożyć pozostałymi liśćmi kapusty.
Zawinięte gołąbki przed pieczeniem obsmażyć z obu stron na oleju /gdy mam „lenia” czynność tą pomijam/, po czym układać je ciasno w rondlu, na wierzch dać w kilku miejscach po łyżeczce masła, wlać 1/2 szklanki przygotowanego sosu – jeszcze nie zagęszczonego, przykryć wierzch liściem i nałożyć pokrywkę. Zapiekać w piekarniku w temp. 150 st. C + włączony termoobieg ok. godziny, potem piekarnik wyłączyć.
Podawać gołąbki z sosem lub zostawić jeszcze /nawet na noc/ i podawać np. odsmażone /takie lubię najbardziej/.

Sos – składniki sosu zagotować, doprawić do smaku, odlać 1/2 szklanki do podlania gołąbków w trakcie zapiekania, resztę sosu zagęścić, zagotować, polewać gołąbki na talerzu, posypując zielonym koperkiem.