Gołąbki z młodej kapusty w panierce

Sezon na młodą kapustę w pełni, zatem najwyższa pora zrobić też gołąbki przy jej wykorzystaniu. Szukałam czegoś nowego, gołąbków jakich dotychczas nie serwowałam, wszak nie jest tajemnicą /przynajmniej dla mnie samej nie jest/, że w kuchni lubię nowości i to one dają mi motywację, by coś upichcić.
Udałam się więc na youtube do propozycji p.T.Strzelczyka i się nie zawiodłam /uwielbiam ten kanał/… znalazłam gołąbki jakich jeszcze nie robiłam, choć z młodej kapusty na blogu już kilka przepisów zamieściłam.

Składniki

1 średnia młoda kapusta
250 g mieszanych kasz * /dałam 300 g/
2 średnie cebule
400 g pieczarek /dałam 450 g/
2 ząbki czosnku
tymianek świeży
sól,pieprz
3 jajka
bułka tarta

*/ u mnie w składzie: kasza gryczana prażona, kasza jęczmienna pęczak, soczewica zielona i czarnuszka /czarnuszki nie lubię/

Wykonanie

Kaszę ugotować na pół miękko.
Kapustę sparzyć kilka minut /ok. 10 min./ w osolonym wrzątku z dodatkiem 1 łyżki octu i oleju /oczywiście uprzednio wyciąć głąb/. Z oderwanych, sparzonych liści usunąć nerwy i zgrubienia /rozbiłam tłuczkiem do mięsa/.

Cebulę i czosnek pokroić w drobną kostkę. Pieczarki zetrzeć na grubych oczkach.

Na patelni rozgrzać olej i pierw podsmażyć na rumiano pieczarki. Gdy płyn wyparuje dodać cebulę i tymianek, a potem czosnek, sól i pieprz /uwaga – pieczarek nie solić wcześniej/.
Usmażone pieczarki połączyć z gorącą kaszą, wymieszać. Dodać także pozostały po zdjęciu liści ugotowany środek kapusty drobno posiekany, doprawić do smaku, wymieszać i odstawić do ostygnięcia.

Na przygotowane wcześniej, jeszcze trochę ciepłe liście kapusty nakładać farsz i zawijać gołąbki.
Teraz obtaczać je w rozbełtanym jajku i panierować w bułce. Można lekko je spłaszczyć. Smażyć na rozgrzanym oleju /gaz zmniejszyć na średni/ z obu stron na rumiano.
Jeśli ktoś nie chce gołąbków smażyć, można je zapiec w piekarniku – 180 st.C  przez 15-20 min.

Moja uwaga – gołąbki niezbyt ładnie mi się usmażyły, panierka trochę odpadała, a poza tym po usmażeniu kapusta była – moim zdaniem – niezbyt miękka. Zapiekłam je dodatkowo w piekarniku. Stąd na przyszłość w mojej ocenie lepiej od razu wyłożyć na blaszkę i zapiec.

Gołąbki z młodej kapusty z kaszą gryczaną, boczkiem i suszonymi pomidorami

Zaplanowałam na obiad gołąbki z dodatkiem ryżu ….. Okazało się jednak, że jeden z domowników nie może jeść ryżu /czy ktoś słyszał, że ryż zakazany? a może takie fanaberie jeno?/… no trudno, trzeba zatem było wykombinować wersję bez ryżu czyli… może z kaszą gryczaną? Ta okazała się dopuszczalna i akuratna, zatem w drugim rondlu piekły się „gołębie” z kaszą gryczaną. Nie jadłam, podobno smaczne. Do nich również Sos cebulowo-śmietanowy

Składniki

1 główka młodej kapusty

200 g wędzonego boczku
2 torebki kaszy gryczanej /ok. 200 g/
1 duża cebula
2 ząbki czosnku /zamiennie granulowany/
7-8 suszonych pomidorów
1 jajko
sól, pieprz czarny
majeranek, papryka słodka i wędzona
zielony tymianek lub koperek
olej z zalewy suszonych pomidorów

0,5 l bulionu
1 liść laurowy
3-4 ziarenka ziela ang.

Wykonanie

Kaszę ugotować na pół miękko.
Kapustę sparzyć kilka minut /3-5 min./ w osolonym wrzątku z dodatkiem 1 łyżki octu i oleju /oczywiście uprzednio wyciąć głąb/. Usunąć nerwy i zgrubienia.
Cebulę i czosnek pokroić w drobną kostkę i zeszklić na 2-3 łyżkach oleju z suszonych pomidorów. Dodać pokrojony w kostkę boczek, usmażyć na rumiano.
Suszone pomidory pokroić w kostkę.
Ugotowaną i ostudzoną kaszę połączyć z usmażoną cebulą z boczkiem, suszonymi pomidorami i jajkiem, przyprawić i wymieszać.
Na przygotowane wcześniej, jeszcze trochę ciepłe liście kapusty nakładać farsz i zawijać gołąbki.

Gołąbki ułożyć w naczyniu do zapiekania, wysmarowanym olejem, którego dno wyłożyć liśćmi kapusty /ewentualnie tymi uszkodzonymi/. Pod liście na dnie dać liść laurowy i ziele ang. Całość zalać bulionem.
Przykryć nie wykorzystanymi liśćmi.
Zapiekać w piekarniku nagrzanym do temp. ustawionej na 150-160 st. C i włączonym termoobiegu ok. 1 godz. /180 st.C bez termoobiegu/.

Podawać z kleksem kwaśnej śmietany lub sosem np. pieczarkowym lub grzybowym.

Gołąbki z młodej kapusty z mięsem, ryżem i suszonymi pomidorami

Młoda kapusta jest już na tyle dorodna, że najwyższy czas przygotować gołąbki. Gołąbki lubimy wszyscy, a już z młodej kapusty, to bez żadnych wyjątków. Niektórzy w tym czasie robią nawet zapasy liści z takiej kapusty na okres zimowy, poprzez mrożenie. Przyznam się, że też często o tym myślałam, ale jakoś nigdy tego nie zrealizowałam /chyba jedyny powód to… moje lenistwo?/.

Postanowiłam zrobić tym razem gołąbki z przewagą mięsa i jeszcze z dodatkiem … suszonych pomidorów… a co?!  Widziałam gdzieś kiedyś taką wersję farszu, a ponieważ lubię nowości i różne kombinacje, postanowiłam je też zrobić. Moje zdanie – wolę jednak gołąbki z większym udziałem ryżu czy kaszy, ale te są równie dobre.
Można je podać z dodatkiem ziemniaków, bo są bardziej mięsne niż jarskie… ale to już jak kto woli.

Składniki

1 główka młodej kapusty

0,5 kg mięsa wieprzowego mielonego /karkówka, łopatka/
2 torebki ryżu /ok. 200 g/
1 duża cebula
2 ząbki czosnku /zamiennie granulowany/
7-8 suszonych pomidorów
sól, pieprz czarny i ziołowy
majeranek, papryka słodka
zielony koperek / czosnek niedźwiedzi
olej z zalewy suszonych pomidorów

0,5 l bulionu
puszka krojonych pomidorów
1 liść laurowy
3-4 ziarenka ziela ang.

Wykonanie

Ryż ugotować nieco krócej niż jest to przewidziane przepisem /nie może być całkiem miękki/.
Kapustę sparzyć kilka minut /3-5 min./ w osolonym wrzątku z dodatkiem 1 łyżki octu i oleju /oczywiście uprzednio wyciąć głąb/. Usunąć nerwy i zgrubienia.
Cebulę i czosnek pokroić w drobną kostkę i zeszklić na 2-3 łyżkach oleju z suszonych pomidorów.
Suszone pomidory pokroić w kostkę.
Ugotowany i ostudzony ryż połączyć z mielonym mięsem, suszonymi pomidorami i podsmażoną cebulą, przyprawić i wymieszać.
Na przygotowane wcześniej, jeszcze trochę ciepłe liście kapusty nakładać farsz i zawijać gołąbki.

Gołąbki ułożyć w naczyniu do zapiekania, wysmarowanym olejem, którego dno wyłożyć liśćmi kapusty /ewentualnie tymi uszkodzonymi/. Pod liście na dnie dać liść laurowy i ziele ang.
Na wierzch gołąbków wyłożyć krojone pomidory z puszki, całość zalać bulionem.
Przykryć nie wykorzystanymi liśćmi.
Zapiekać w piekarniku nagrzanym do temp. ustawionej na 150-160 st. C i włączonym termoobiegu ok. 1 godz. /180 st.C bez termoobiegu/.
Na koniec odkryć i zapiec jeszcze przez 10-15 min. Przykryć ponownie i zostawić tak w piekarniku już wyłączonym do ostygnięcia.
Podawać z czym kto lubi… u mnie Sos cebulowo-śmietanowy.

Gołąbki w boczku z sosem musztardowym Mariety Mareckiej

Lubię oglądać w wolnych chwilach telewizyjne programy kulinarne, w tym na antenie Kuchni+. Mam tam nawet swoich ulubionych prowadzących. Jedną z nich jest Marieta Marecka i jej program „365 obiadów Mariety Mareckiej”. To właśnie w tym programie zachwyciły mnie gołąbki przez nią przygotowywane w wersji dotąd mi nie znanej, zatem postanowiłam zrobić.
Przepis zamieszczam bez jakichkolwiek zmian. Moje zmiany w wykonaniu to 1 szklanka ryżu /użyłam specjalnego do gołąbków/ oraz kapusta zwykła na gołąbki
/płaska, specjalna na gołąbki/.

Składniki:

1-1,5 l wywaru warzywnego lub lekkiego drobiowego
1 kapusta włoska
500 g mielonego mięsa wieprzowo-wołowego
12-14 cienkich plastrów wędzonego boczku
1 cebula
¾ szklanki ryżu
1 łyżeczka majeranku
1 ząbek czosnku
1 łyżeczka musztardy
½ łyżeczki ostrej papryki
sól
pieprz
olej

Sos:

ok. 200 ml śmietany 18-22%
1 łyżka mąki
1 łyżeczka musztardy Dijon
1 łyżka musztardy francuskiej
1 łyżeczka miodu

Do podania:

puree ziemniaczane, koperek

Wykonanie

Ryż gotujemy ok. 12 minut, tak by nie był całkowicie dogotowany.

Z kapusty wycinamy głąb, jeśli to możliwe dzielimy ją na liście i osobno, liść po liściu sparzamy w posłodzonym i osolonym wrzątku. Liście nie powinny się zbyt mocno rozgotować, ale też nie powinny być za twarde, bo będą pękać przy zwijaniu.

Cebulkę kroimy w kostkę i przesmażamy na 1-2 łyżkach oleju, pod koniec dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i krótko razem smażymy.

Mięso przekładamy do miski, dodajemy cebulę, majeranek, musztardę, paprykę, sól, pieprz i ryż. Całość dokładnie wyrabiamy dłońmi i ew. próbujemy, czy farszu nie należy doprawić.

Z liści wycinamy twarde rdzenie, nakładamy po sporej łyżce farszu i zwijamy. Każdy z gołąbków owijamy dodatkowo boczkiem. Gołąbki podsmażamy na patelni z olejem na lekko złoty kolor. Następnie układamy na dnie naczynia do zapiekania kilka liści kapusty, na nich dość ciasno zawinięte gołąbki, polewamy bulionem, przykrywamy i wstawiamy do pieca nagrzanego do 170 stopni na ok. 40 minut.

Po tym czasie przygotowujemy sos. Mieszamy ze sobą śmietanę, mąkę, musztardy i miód. Gołąbki wyciągamy z brytfanki, zlewamy płyn spod gołąbków do rondelka i dolewamy do niego mieszankę ze śmietaną. Podgrzewamy ciągle mieszając. Gołąbki serwujemy z sosem, puree ziemniaczanym i koperkiem.

 

Gołąbki z pęczakiem Roberta Sowy

Na blogu są już moje:
Gołąbki z pęczakiem i grzybami
Gołąbki z pęczakiem i mięsem
Gołąbki z pęczakiem i pieczarkami
jednak kiedy ujrzałam w tv w programie „Mój przepis na…” jak pan Robert Sowa przygotowywał swoje, nie mogłam się powstrzymać, żeby przepisu nie odnotować, a następnie je zrobić, wszak w farszu zawarte są wszystkie moje smaki. I dziś nadszedł czas na wykonanie… postanowione, zrobione, skonsumowane i pochwalone.
 

Składniki

8 dużych liści kapusty /włoska/
6 pieczarek /dała 8/
1 cebula
2 ząbki czosnku
3 łyżki masła
1 łyżka oleju rzepakowego
1 pęczek natki pietruszki
2 szklanki ugotowanej kaszy pęczak /wzięłam 1 szklankę „suchej”/
3 jajka /dałam 2 jaja L/
200 g sera koziego
5 szt. pomidorów suszonych
1 l rosołu z kury Kucharek /dałam tylko 0,5 l/
papryka słodka mielona, tymianek, sól, pieprz czarny mielony – do smaku

1 jogurt naturalny gęsty

Wykonanie

Pieczarki pokroić w plastry i wrzucić na rozgrzaną patelnię bez tłuszczu. Przyprawić solą morską i pieprzem. Chwilę smażyć. Następnie do pieczarek wrzucić pokrojoną w kostkę cebulę, plasterki czosnku i wlać olej. Całość dokładnie wymieszać i dodać masło oraz dużą ilość posiekanej natki pietruszki. Wymieszać i jeszcze chwilę smażyć.

Podsmażone pieczarki przełożyć do ugotowanej kaszy. Dodać jajka, pokrojony w kostkę ser kozi, pokrojone w paski suszone pomidory oraz 2 łyżki oleju z suszonych pomidorów. Całość przyprawić tymiankiem, dużą ilością słodkiej papryki, solą morską oraz świeżo mielonym pieprzem.

Do naczynia żaroodpornego wlać ½ rosołu. Na sparzonych liściach kapusty układać farsz i zawijać gołąbki.
Gotowe gołąbki przekładać do naczynia żaroodpornego i układać ściśle jeden przy drugim. Gołąbki zalać resztą rosołu. Piec przez ok. 30 min. w temperaturze 160 st.C. /piekłam ok. 60 min./. Upieczone gołąbki podawać z jogurtem naturalnym.

Gołąbki… warstwowe

Uproszczona i szybka do wykonania wersja gołąbków, którą poznałam wiele lat temu,  dzięki koleżance z pracy. Owa koleżanka miała czwórkę dzieci w wieku szkolnym, do tego praca zawodowa i duży ogród. Obowiązków jej zatem nie brakowało i ciągle była w tzw. „niedoczasie”. Ona to właśnie robiła takie gołąbki, przy których nie trzeba było tracić czasu na zawijanie ich. Podzieliła się oczywiście tą wiedzą z młodszymi koleżankami.
Zapomniałam zupełnie o nich przez wiele lat.
Młoda kapusta, która jest dostępna w sprzedaży nada się do ich wykonania znakomicie. W innym przypadku można użyć kapusty włoskiej.

Składniki

1 główka młodej kapusty

1 szklanka ryżu /zamiennie 2 woreczki/
250 g sera żółtego

0,5 kg mielonej łopatki wieprzowej
2 łyżki oleju rzepakowego

1 marchewka**)
1/4 selera**)
1 cebula
2-3 ząbki czosnku
1 puszka pomidorów /bez skórki/**)
świeża bazylia /zamiennie suszona/
natka pietruszki
sól, pieprz, papryka słodka


Wykonanie

Kapustę sparzyć w osolonej wodzie, z dodatkiem 2 łyżek oleju i 2 łyżek octu /wyciąć głąb, wkładać główkę kapusty do gotującej wody, obgotować, usuwać stopniowo liście już elastyczne/, następnie usunąć zgrubienia.

W lekko osolonej wodzie ugotować ryż /na 1 szklankę ryżu bierzemy 2 szklanki wody/.
Ser zetrzeć na tarce o grubych oczkach.

Cebulę drobno posiekać i zeszklić na oleju, dodać drobno posiekany czosnek, a kiedy już zacznie uwalniać się z niego aromat dodać mielone mięso, wymieszać i usmażyć.
Osobno podsmażyć startą marchewkę i selera, dodać pomidory i dusić aż się rozpadną i utworzą w miarę jednolity sos. Dodać bazylię.
Sos połączyć z mięsem, doprawić solą, pieprzem i papryką, dodać natkę pietruszki, wymieszać.

Dno naczynia do zapiekania wysmarować lekko olejem.
Układać warstwami – będą 3 warstwy:
– liście kapusty
– 1/3 ryżu
– 1/3 sera*)
– 1/3 mięsa
– liście kapusty
– 1/3 ryżu
– 1/3 sera
– 1/3 mięsa
– liście kapusty
– 1/3 ryżu
– 1/3 sera
– 1/3 mięsa
Na wierzch położyć resztę liści /cienka warstwa/. Można dodatkowo posypać jeszcze startym serem.
Zapiec w piekarniku nagrzanym do 170-180 st.C przez ok. 50-60 min. /II poziom grzanie góra-dół/. Po wyłączeniu grzania pozostawić jeszcze w piekarniku na kilkanaście minut.

*) warstwy sera można z powodzeniem zastąpić sosem beszamelowym lekko pomidorowym lub musztardowym, przygotowanym z:
0,5 l bulionu warzywnego
2 łyżek koncentratu pomidorowego lub musztardy /np. miodowej/
3 łyżek mąki
3 łyżek masła
1 łyżeczki cukru
sól i białego pieprzu – do smaku

**) warzywa można zastąpić usmażonymi pieczarkami /300-500 g/

***) można też iść na skróty i wymieszać od razu mięso z ryżem – efekt wizualny w przekroju będzie mniej efektowny, ale smakowy pozostanie bez zmian /ja tak tym razem zrobiłam/.

Danie można dowolnie modyfikować i zastosować różne kombinacje farszu, a potem układać warstwami, przekładając je liśćmi kapusty.
Podawać z dowolnym sosem np. pomidorowym czy musztardowym lub kwaśną śmietaną lub… jak kto woli.

Gołąbki babci Ali

A to dopiero… szkoda, że dziś nie 1 kwietnia czyli nie prima aprilis, bo cóż to znaczy „gołąbki babci Ali”??? to przecież moje gołąbki, a wyznacznik po to, żeby kiedyś, kiedyś /na razie nigdzie się nie wybieram!/ moje wnuczki mogły bez trudu znaleźć przepis na te moje gołąbki. Przepis jest taką reasumpcją całej mojej wiedzy o gołąbkach, zasłyszanej kiedyś od mojej Mamy, Ciotek i Babci w czasach, kiedy jeszcze gotowanie nie leżało w polu moich zainteresowań, ale od czasu do czasu jakaś informacja w tym temacie wpadała do ucha i jak się okazuje, niektóre z nich nawet przetrwały. Część tej zdobytej, a właściwie zasłyszanej wiedzy /bo wszak nie podsłuchanej/ już wykorzystałam przy innych gołąbkach, ale te, to będzie taki misz-masz, taki groch z kapustą, a farsz taki jaki robiła Babcia, z dodatkami jakie stosowała Ciocia, dosmaczany jak robiła to Mama /a może w innej kolejności?/… A może powinnam je nazwać gołąbki babci Pauliny, Frani i Ali? i jeszcze cioci Broni i Zosi?
E, za długa nazwa by z tego wyszła, więc będzie taki skrót myślowy… a cytując słowa piosenki Kazimierza Grześkowiaka – „… bo nieważne, czyje co je, ważne to je, co je moje”… czyli teraz są to moje gołąbki.

Składniki

1 główka białej kapusty /tym razem kapusta młoda/

Farsz:
400 g ryżu
100 g kaszy /jęczmienna lub gryczana biała/
500 g mięsa wieprzowego lub wieprzowo-wołowego
500 g kiełbasy np. podwawelskiej
250 g boczku
2 cebule
2 ząbki czosnku
smalec do usmażenia cebuli
sól, pieprz,
1-2 łyżeczki Vegety
maggi

Sos pomidorowy:
1 l soku pomidorowego /użyłam z kartonu/
1-2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
sól, pieprz, szczypta cukru
papryka mielona słodka, ostra lub wędzona /u mnie wędzona/
majeranek lub zioła prowansalskie
2 łyżki mąki + pół szklanki zimnej wody – do zagęszczenia sosu

siekany koperek

Wykonanie

Kapustę sparzyć w osolonej wodzie,  z dodatkiem 2 łyżek oleju i 2 łyżek octu /wyciąć głąb, wkładać główkę kapusty do gotującej wody, obgotować, usuwać stopniowo liście już elastyczne/, następnie usunąć zgrubienia.

Kaszę i ryż ugotować /osobno/ na sypko, zgodnie z przepisem na opakowaniu /pamiętając, że bierzemy zawsze podwójną ilość wody osolonej w stosunku do ryżu/kaszy/. Zamiast soli, do gotowania można użyć Vegety.  Ostudzony ryż i kaszę przełożyć do dużej miski.

Cebulę drobno posiekać i usmażyć na złoty kolor na smalcu, dodając pod koniec drobno pokrojony boczek oraz czosnek. /tak, tak, zawsze smalec był używany do smażenia, a do tego sporo tego smalcu… jak mawiała Babcia – groch i kapusta lubią dobrze nasiąknąć smalcem, żeby oddać potem swój smak/.
Zawartość patelni przełożyć do ryżu.

Mięso zmielić, kiełbasę pokroić w drobniutką kosteczkę  lub też zmielić /wg mojej babci dodatek kiełbasy znacząco poprawiał smak gołąbków, a ja też tak uważam/. Na tej samej patelni, na której smażona była cebula z boczkiem przesmażyć teraz krótko mielone mięso i kiełbasę. Przełożyć do miski z ryżem. /Babcia mięso drobno kroiła i smażyła-dusiła, Mama już dawała pierw zmielone/

Połączyć wszystkie składniki farszu, doprawić do smaku solą, pieprzem i maggi.
Farsz nakładać na liście kapusty, zawijać jak to robiła moja Babcia, czyli zwinąć w rulon jak naleśnik, następnie każdy bok – zamiast zawijać – wcisnąć za pomocą kciuka do środka gołąbka. Babcia twierdziła, że ten sposób gwarantuje, że „gołąbki się nie rozwalą, nawet gdyby nimi rzucać”…kto miałby nimi rzucać? i po co? nie wiem, Babcia nie mówiła…bo to była tylko „przenośnia”

Dno szerokiego rondla wyłożyć pozostałymi liśćmi kapusty.
Zawinięte gołąbki przed pieczeniem obsmażyć z obu stron na oleju /gdy mam „lenia” czynność tą pomijam/, po czym układać je ciasno w rondlu, na wierzch dać w kilku miejscach po łyżeczce masła, wlać 1/2 szklanki przygotowanego sosu – jeszcze nie zagęszczonego, przykryć wierzch liściem i nałożyć pokrywkę. Zapiekać w piekarniku w temp. 150 st. C + włączony termoobieg ok. godziny, potem piekarnik wyłączyć.
Podawać gołąbki z sosem lub zostawić jeszcze /nawet na noc/ i podawać np. odsmażone /takie lubię najbardziej/.

Sos – składniki sosu zagotować, doprawić do smaku, odlać 1/2 szklanki do podlania gołąbków w trakcie zapiekania, resztę sosu zagęścić, zagotować, polewać gołąbki na talerzu, posypując zielonym koperkiem.

Gołąbki z ryżem, kaszą jęczmienną i pieczarkami – wigilijne

Te gołąbki to alternatywa na kolację wigilijną dla biesiadników, którzy nie są akurat wielbicielami gołąbków z kaszą gryczaną i grzybami /przepis tutaj/.
Są równie pyszne, a to za sprawą sporej ilości pieczarek dodanych do farszu. Oczywiście takie gołąbki można też przygotować z samym ryżem bądź też z samą kaszą, ale takie mieszane są – moim zdaniem – jednak ciekawszą  smakowo propozycją.

Składniki

1 średnia główka kapusty

farsz:
2 woreczki ryżu /200 g/
2 woreczki kaszy jęczmiennej /200 g/
1 kg pieczarek
2 duże cebule
pieprz, sól, papryka
maggi
olej do smażenia
1 łyżka masła do zapiekania

Wykonanie

Ryż i kaszę ugotować zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu.

Kapustę, po uprzednim wycięciu głąba, parzyć w osolonym wrzątku, z dodatkiem 2 łyżek oleju i 2 łyżek octu , stopniowo usuwając liście. Po ostygnięciu wyciąć zgrubiałe części /tzw. nerwy liścia/.

Cebulę pokroić drobno, zeszklić na maśle, dodać pieczarki pokrojone w paski lub w kostkę, lekko posolić i dusić razem do miękkości i uzyskania pięknego rumianego koloru.
Wymieszać ryż, kaszę i pieczarki z cebulą, dodać przyprawy /farsz powinien mieć wyrazisty smak/.. Zawijać gołąbki i układać ciasno w garnku /kładąc na spód kilka liści/.
Na wierzch dać dodatkowo kilka kropli maggi i 1 łyżkę masła i przykryć jeszcze liśćmi /jeżeli zostały/. Piec w piekarniku – pod przykryciem – nagrzanym do 150 st.C /plus termoobieg/ przez ok. 1 godz. Po tym czasie piekarnik wyłączyć, pozostawiając w nim gołąbki /ja przeważnie piekę wieczorem i zostawiam do rana.
Podawać z sosem grzybowym lub odsmażone na maśle z olejem /ja takie lubię/.

Gołąbki można zamrażać na etapie zawinięcia farszu w liście kapusty /moje na zdjęciu są właśnie przygotowane do zamrożenia/. Potem zapiec w piekarniku, bez konieczności uprzedniego całkowitego rozmrażania.
Dodam, że w tym roku odkryłam, ze fajnie zamraża się w pojemnikach do pakowania ciasta /do nabycia w sklepach gosp. dom. – nie są bardzo drogie i można je użyć kilka razy/, Porcje uszek, pierogów czy gołąbków można ułożyć, podpisać i odstawić do  krainy wiecznych lodów. a potem… wyciągać i już są.

Gołąbki z ryżem, kaszą jęczmienną, pieczarkami i mięsem

Moja Mama robiła czasem gołąbki z ryżem i kaszą… nie pamiętam ich smaku, ale pamiętam, że domownicy się nimi zachwycali. Pomyślałam więc, czemu nie wrócić do tego i nie spróbować coś takiego stworzyć, a ponieważ miałam jeszcze do zagospodarowania pieczarki, więc też je dodałam…Aby tego było mało, gołąbki wprawdzie zapiekałam w piekarniku, ale właściwie to było gotowanie w piekarniku, z dodatkiem także przecieru pomidorowego. Ot, taki misz-masz, trzy, cztery, a nawet pięć w jednym…ale smaczne wyszło. Zabrakło mi jedynie jakiejś zieleninki do posypania po wierzchu, ale akurat nic nie miałam pod ręką.

Składniki

1 średnia główka kapusty

farsz:
3 woreczki ryżu /300 g/
1 woreczek kaszy jęczmiennej /100 g/
300 g pieczarek
2 cebule
500 g mięsa mielonego wieprzowego
pieprz, sól, papryka
czosnek granulowany
maggi
smalec/masło do smażenia

kartonik przecieru pomidorowego /nie koncentratu!/ lub soku pomidorowego lub pomidorów w puszce
kostka bulionowa
1 łyżka masła
kilka łyżek śmietanki słodkiej
1 łyżka mąki ziemniaczanej /lub pszennej/

Wykonanie

Ryż i kaszę ugotować zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu.

Kapustę, po uprzednim wycięciu głąba, parzyć w osolonym wrzątku, z dodatkiem 2 łyżek oleju i 2 łyżek octu , stopniowo usuwając liście. Po ostygnięciu wyciąć zgrubiałe części /tzw. nerwy liścia/.

Cebulę pokroić drobno, zeszklić na maśle, dodać pieczarki pokrojone w paski lub w kostkę, lekko posolić i dusić razem do miękkości i uzyskania pięknego rumianego koloru.
Wymieszać mięso, ryż, kaszę i pieczarki z cebulą, dodać przyprawy. Zawijać gołąbki i układać ciasno w garnku /kładąc na spód kilka liści/.
Zalać wodą wymieszaną z przecierem pomidorowym i kostką bulionową tak, żeby gołąbki były przykryte, dodać 1 łyżkę masła i przykryć jeszcze liśćmi /jeżeli zostały/. Gotować do miękkości lub piec w piekarniku – pod przykryciem – ok. 1,5 godz. w temp. 150 st. C plus włączony termoobieg.
Z ugotowanych gołąbków odlać wytworzony sos do innego garnka.
Mąkę rozrobić z kilkoma łyżkami zimnej wody, wlać do sosu razem ze śmietanką, gotować 3 min. aż sos się zagęści.
Wlać do gołąbków bądź też polać gołąbki wyłożone uprzednio na półmisek /ja zawsze polewam sosem na talerzu lub półmisku, bo nie lubię gołąbków w garnku „skąpanych” w sosie, a poza tym nie każdy chce jeść z sosem/.

Gołąbki z ryżem i pieczarkami

Gołąbki z ryżem i pieczarkami to alternatywa dla osób, które nie przepadają za kaszą, zwłaszcza kaszą gryczaną. Można je podawać jako danie jarskie w każdym czasie, ja przygotowuję je często na kolację wigilijną, oprócz gołąbków z kaszą gryczaną i grzybami /klik/, które są dla mnie nr 1, ale nie wszyscy są zwolennikami kaszy gryczanej. Do gołąbków oprócz pieczarek można oczywiście dodać też grzyby prawdziwki, jednak ja do ryżu wolę tylko dodatek pieczarek.

Składniki

1 średnia główka kapusty

farsz:
3 woreczki ryżu /300 g/
500 g pieczarek
2 cebule
pieprz, sól, vegeta
czosnek granulowany
masło do smażenia

Wykonanie

Ryż ugotować zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu.

Kapustę, po uprzednim wycięciu głąba, parzyć w osolonym wrzątku , z dodatkiem 2 łyżek oleju i 2 łyżek octu , stopniowo usuwając liście. Po ostygnięciu wyciąć zgrubiałe części /tzw. nerwy liścia/.

Cebulę pokroić drobno, zeszklić na maśle, dodać pieczarki pokrojone w paski lub w kostkę, lekko posolić i dusić razem do miękkości i uzyskania pięknego rumianego koloru.
Wymieszać ryż z cebulą i pieczarkami, dodać przyprawy i podsmażyć jeszcze razem przez chwilę, ostudzić. Zawijać gołąbki i układać ciasno w garnku /kładąc na spód kilka liści/.
Zapiekać w piekarniku nagrzanym do 150 st.C /plus termoobieg/ przez ok. 1 godz. Po tym czasie piekarnik wyłączyć, pozostawiając w nim gołąbki /ja przeważnie piekę wieczorem i zostawiam do rana, ale można też upiec rano i pozostawić do obiadu – będą jeszcze ciepłe/.
Podawać z ulubionym sosem lub odsmażone na maśle /ja takie lubię/.

Gołąbki można zamrażać na etapie zawinięcia farszu w liście kapusty.