Biszkopt z kwaśną śmietaną, malinami i borówkami

Miałam straszną ochotę na ciasto z wiśniami, ale… wróciłam z zakupów bez wiśni… zapomniałam… ale miałam do zagospodarowania trochę malin i ociupinkę borówki amerykańskiej, więc powstało takie oto ciasto. Szybkie do wykonania, smaczne, nie za słodkie, a jeszcze ta galaretka jagodowa…uzupełniła całość z bardzo dobrym efektem.

tortownica śr. 24 cm

Składniki

4 jaja /dałam 5 małych/
1 szklanka mąki tortowej
1 łyżka budyniu waniliowego /lub mąki ziemniaczanej/
3/4 szklanki cukru zwykłego
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli

500 ml gęstej, kwaśnej śmietany 18 %
1 cukier waniliowy
maliny, borówki –  do wyłożenia na ciasto
2 galaretki jagodowe + 800 ml wody

Wykonanie

Ubić mikserem białka z solą na sztywno,  stopniowo dodawać cukier i ubijać dalej, następnie dodawać po jednym żółtku i nadal ubijać mikserem.
Do ubitej piany z cukrem i żółtkami wsypać przesiane obie mąki i proszek do pieczenia i lekko, ale dokładnie wymieszać.
Przełożyć do tortownicy z odpinanym brzegiem, wysmarowanej masłem lub wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec w piekarniku rozgrzanym do 170 st.C. około 30 minut /czasem dłużej/.
Po upieczeniu wyjąć z piekarnika gorące ciasto. Odpiąć brzeg gorącej formy, ciasta nie wyjmować. Przekroić gorące ciasto na dwie części, zdjąć górę ciasta,  dół pozostawić na blasze, zapiąć brzeg formy z powrotem.
Na to gorące ciasto wyłożyć śmietanę prosto z kubka, wymieszaną jedynie z c. waniliowym /3 łyżki zostawić/, rozsmarować i nałożyć uprzednio odciętą górną warstwę ciasta, lekko docisnąć, posmarować wierzch odłożoną śmietaną /3 łyżki/ i pozostawić do ostygnięcia.
Na ostudzone ciasto wyłożyć maliny i borówki i zalać tężejącą galaretką.

 

Sałatka z ogórków i papryki

Kiedy mamy jakieś niewielkie ilości różnych warzyw, warto z nich zrobić sałatkę na zimę. Nie musimy oczywiście robić całej porcji, ale z takiej ilości składników, jakie akurat mamy. Proporcje należy jednak zachować /przynajmniej mniej więcej, wg własnego smaku/.

Składniki

4 kg ogórków
4-5 szt papryki czerwonej /ok. 1 kg/
0,4 kg marchwi
0,5 kg cebuli
3 łyżki soli

Zalewa

3/4 szklanki oleju
1 szklanki octu 10% /niepełna/
5 łyżek cukru /ok.1/2 szklanki/
kilka ziarenek ziela ang./1 łyżeczka/
4 duże ząbki czosnku
2 płaskie łyżeczki pieprzu mielonego
6 łyżek natki pietruszki
2 łyżeczki kurkumy /niekoniecznie/

Wykonanie

Ogórki obrać, pokroić w plastry, cebulę w piórka lub ćwierć plasterki, posolić i odstawić na 2 godziny, po czym zlać wytworzony sok /nie odciskać bardzo, jedynie delikatnie  zlać/.

W tym czasie pokroić paprykę w krótkie w paski, cebulę w kostkę lub piórka, czosnek w plasterki, marchew zetrzeć na tarce o grubych oczkach.
Wymieszać warzywa razem z odsączonymi ogórkami.

Składniki zalewy wymieszać.  Zalać nią pokrojone warzywa, wymieszać wszystko i odstawić w chłodne miejsce na kilka godzin /minimum 2-3 godziny, lepiej na dłużej/.
Nakładać do słoików i pasteryzować 7-10 min. od momentu zagotowania.

Można też zastosować pasteryzację „na sucho” /szczegóły nt. „pasteryzacji na sucho” podaję w poradach – klik/.
Wówczas składniki zalewy należy zagotować, na gotującą wrzucić wymieszane warzywa, chwilkę pogotować /warzywa powinny stracić surowość, ale być nadal jędrne – 7-10 min./, gorące nakładać do słoików, zakręcać, odwracać i pozostawić do ostudzenia.

Uwaga:
Ogórki można pozostawić bez obieranie, takie ze skórką fajnie nawet w sałatce się prezentują, zwłaszcza, gdy marchewkę pokroimy również w plasterki. Sałatka jest wtedy bardziej kolorowa.
Z podanych składników wychodzi ok. 12 słoików 0,5-0,6 l.

 

 

Tort bezowy „Na jagody”

Przez przypadek rozmroziłam białka, które czekały sobie spokojnie w zamrażalniku na swoją kolej /gdy zostają mi białka z pieczenia ciasta, zawsze je zamrażam/. Trzeba je więc było zużyć. Powstał więc „spontan” jak mówi młodzież, czyli torcik bezowy. Białek było mało, nie chciało mi się rozmrażać jakiejś innej porcji, więc powstał torcik, a nie tort. Do tego przywiozłam z działki odrobinę borówek amerykańskich. I tak zastanawiając się co z tego ma powstać, przypomniała mi się napisana wierszem baśń Marii Konopnickiej – „Na jagody”. Doskonale pamiętam ową książeczkę i jej wygląd wówczas, w  czasach mego dzieciństwa…książeczka nieco większa od rozmiaru zeszytu i okładka , a na niej – mały chłopczyk w gąszczu jagodowych krzewinek, a na nich mnóstwo niebiesko-granatowych jagód… Popatrzyłam na moje borówki i od razu wiedziałam – tak nazwę mój torcik… akurat jest lato, jest sezon na jagody i są wakacje, a te zawsze wiązały się z leśną przygodą … A torcik wraz z zachętą do przeczytania baśni „Na jagody” dedykuję moim Wnuczkom. A może już znają treść tej baśni? kto wie…?

Składniki

Beza

120 g białek /miałam zamrożone, ilości nie znałam/
240 g cukru drobnego
1 łyżka płaski budyniu waniliowego /zamiennie mąki ziemniaczanej/
1 łyżeczka soku z cytryny/octu

Krem

250 ml śmietany 30%
250 g serka mascarpone
4 łyżki cukru pudru

dodatkowo
borówki amerykańskie/jagody

Wykonanie

Beza

Rozgrzać piekarnik do temperatury 110 st. C /dodatkowo włączyć termoobieg/.
Blachę z wyposażenia piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia i narysować 2 okręgi o  średnicy ok. 17-18 cm oraz trzeci mniejszy ok. 10 cm /robiłam to trochę na tzw. oko/.

Białka ubić na najniższych obrotach ze szczyptą soli do białości, a kiedy już zbieleją i zaczną sztywnieć, zwiększyć obroty na maksymalne i nie przerywając ubijania stopniowo dosypywać po 1 łyżce cukru  /każdą następną porcję dodawać, gdy poprzednio dodana już się rozpuści w białkach/ – cały czas ubijać do chwili, aż masa zacznie błyszczeć, a w pianie nie będą wyczuwalne nawet ślady po kryształkach cukru /sprawdzimy to, rozcierając odrobinę piany między palcami/. Piana powinna być gęsta i mieć sztywną konsystencję. Teraz do piany dodać ocet i mąkę ziemniaczaną  i delikatnie wymieszać.
Masę wyłożyć na blaszkę z odrysowanymi okręgami, wyrównać /krążki mają być podstawą do tortu, zatem nie potrzeba jakichś fantazyjnych zdobień na blatach/.

Blaszkę z bezami wstawić do piekarnika /nagrzany już do temp. 110 st. C – II poziom i piec 10 min. po czym obniżyć temperaturę do 80 st.C. i piec /suszyć/ jeszcze ok. 1-1,5 godz. Teraz piekarnik już wyłączyć i przez 10 min trzymać jeszcze zamknięty, a następnie lekko uchylić drzwiczki i niech beza powoli w piekarniku stygnie /dobrze jest upiec ją wieczorem i pozostawić tak w piekarniku do rana/.

Krem

Dobrze schłodzoną śmietanę kremówkę ubić na sztywno, dodając cukier puder. W osobnej miseczce rozmieszać serek, po czym połączyć go ze śmietaną /śmietanę dodajemy do serka/.
Na pierwszy blat bezowy wyłożyć połowę kremu, posypać obficie jagodami/borówkami, przykryć drugim blatem bezowym, znowu wyłożyć krem /większą część/ i jagody/borówki, na wierzchu ułożyć trzeci, malutki blacik bezowy, udekorować resztą kremu i borówek. Można delikatnie oprószyć okruszkami bezowymi.
Ozdobić dla kontrastu kilkoma malinami i listkami mięty.

Placek drożdżowy z porzeczkami i polewą śmietanową

Ciasto upiekłam w małej formie, takiej w sam raz dla nas, ale jeśli ktoś chce upiec w większej, składniki należy odpowiednio zwiększyć. Ja lubię ciasta drożdżowe na świeżo, stąd taka wielkość jest dla nas odpowiednia.

forma 24×24 cm lub tortownica śr. 24 cm

Składniki

1,5 szklanki mąki pszennej /250 g/
20 g drożdży świeżych
3 łyżki cukru
szczypta soli
1 jajko
100 ml mleka /trochę mniej niż pół szklanki/
30 g masła

dodatkowo
350-400 g czerwonej porzeczki /dałam część czarnej/

Polewa

0,5 szklanki /125 ml/ gęstej kwaśnej śmietany /18-22 %/
2 jajka
100 g cukru
szczypta soli
80 g masła
1 łyżka mąki ziemniaczanej

Wykonanie

Porzeczki opłukać na sicie, usunąć gałązki i dokładnie osączyć.

Mleko podgrzać razem z masłem /tylko do jego rozpuszczenia/. Do letniego dodać pokruszone drożdże, wymieszać, aby się rozpuściły. Wlać do misy miksera, dodać mąkę, cukier, sól i rozkłócone jajka. Używając końcówek „haki” wyrobić gładkie ciasto. Przykryć, odstawić na ok.30 min. w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

W tym czasie przygotować polewę.
Masło utrzeć z cukrem i solą. Nie przerywając ucierania dodawać po 1 jajku, a następnie po łyżce śmietany /wszystkie składniki w temperaturze pokojowej/. Na koniec dodać mąkę ziemniaczaną.

Wyrośnięte ciasto ponownie zagnieść, uformować placek, włożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia, boki lekko podnieść dociskając do brzegów palcami. Ciasto przykryć ściereczką i odstawić na 20-25 min. do wyrośnięcia.
Na podrośnięte ciasto wyłożyć porzeczki, za pomocą łyżki równomiernie wyłożyć polewę śmietanową. Piec 35-40 min. w piekarniku nagrzanym do 180 st.C /II poziom, grzanie góra-dół/. Po wystudzeniu posypać cukrem pudrem.

Keczup z cukinii

Już w ubiegłym roku słyszałam o tym keczupie od moich dzieci, że pyszny, że lepszy niż „sklepowy”, że trudno poznać, z czego zrobiony…Wtedy jakoś lato przeleciało, cukinie się na działce skończyły i keczupu nie zrobiłma.
W tym roku nadrabiam… przepis wzięłam od mojej Synowej /ona ma go od swojej babci/, troszkę zmodyfikowałam jego wykonanie, no i jest! i powiem, że z dnia na dzień coraz lepszy!


z tej porcji składników wychodzi ok. 2,5 l keczupu

Składniki

1,5 kg obranej cukinii
0,5 kg cebuli
0,4 kg cukru
200 ml octu 10%
1 łyżeczka pieprzu
1 łyżeczka papryki słodkiej
1 łyżeczka papryki ostrej /zamiennie 1 łyżeczka cayenne – będzie ostrzejszy/
3 koncentraty pomidorowe /zalecane firmy Madero z Biedronki –  3 x 190 g/
garść soli /ok.1,5 dużej stołowej łyżki/

Wykonanie

Cukinię obrać, wydrążyć gniazda nasienne i zetrzeć na grubych oczkach, cebulę drobno pokroić lub też zetrzeć na grubych oczkach /wszystko starłam przy użyciu malaksera/.
Całość zasypać garścią soli, wymieszać  i odstawić na 6 godzin .

Po tym czasie /nic nie odciskać/ gotować przez ok. 30 min. aż zrobi się papka, następnie dodać cukier i ocet – gotować jeszcze 20 minut.
Teraz całość zmiksować, dodać przecier pomidorowy, przyprawy – wymieszać i gotować znowu 10 minut /gdy konsystencja wyda nam się za rzadka, przedłużyć czas gotowania do 20 min.*/.
Nakładać do słoików i pasteryzować 10 min.**

*) zawartość wody w cukinii może być różna, stąd też czas ostatniego gotowania uzależnić od gęstości otrzymanej masy; moim zdaniem lepsze będą egzemplarze bardziej wyrośnięte /starsze/
**) ja lubię wszystko upraszczać i nie dodawać sobie pracy, stąd słoiki napełniałam gorącym keczupem, zakręcałam i odwracałam, pozostawiając do ostygnięcia; jest to mój sposób na tzw. „suchą pasteryzację” /szczegóły podaję w poradach – klik/.

 

Danie jednogarnkowe z kapustą

Latem jeździmy czasem na działkę na cały dzień… no prawie cały… W naszym domku działkowym nie ma warunków do ugotowania całego obiadu, ale podgrzać gotowy w mikrofali to już tak. Zabieramy wówczas obiad ze sobą, a tam po podgrzaniu pałaszujemy na naszym „stole biesiadnym” ustawionym pod altaną /pergolą/ obrośniętą winoroślą.
To danie jest pomyślane głównie jako takie „wyjazdowe”… zawsze to mniej pojemników trzeba ze sobą zabierać.

Składniki

1/2 główki białej kapusty /zalecana młoda/
3 laski kiełbasy śląskiej
15 dag chudego boczku wędzonego /można pominąć/
1 większa cebula
1 papryka czerwona
po 1/2 papryki żółtej i zielonej
1-2 ząbki czosnku /można dać 1/2 łyżeczki suszonego/
4-5 większych ziemniaków
1 liść laurowy
3-4 ziarna ziela ang.
sól, pieprz
1 łyżka słodkiej papryki
1/2 łyżeczki papryki ostrej
1/2 łyżeczki kminku mielonego
1/2 łyżeczki majeranku
2-3 łyżki koncentratu pomidorowego
natka pietruszki lub koperek

Wykonanie

Kiełbasę i boczek podsmażyć, po chwili dodać cebulę – zeszklić. Dodać drobno posiekany czosnek, krótko razem podsmażyć.
Do garnka z podsmażoną kiełbasą dodać poszatkowaną kapustę, liść laurowy i ziele ang., zalać wszystko 3 szklankami wody i gotować do momentu, aż kapusta zmniejszy swą objętość. Teraz dodać ziemniaki i paprykę pokrojone w większą kostkę, a także sól, pieprz oaz pozostałe przyprawy. W razie potrzeby uzupełnić też wodę /do wysokości kapusty/. Całość gotować na wolnym ogniu, mieszając od czasu do czasu. Gdy kapusta będzie już odpowiednio miękka dodać koncentrat pomidorowy i chwilę pogotować. Na koniec dodać garść posiekanej natki pietruszki lub koperku.

Schab sztygarski /po mojemu/

Schab trochę po śląsku, trochę po mojemu. Fajnie wygląda, dobrze smakuje. Zaletą jest także to, że można podać go na obiad, a resztę jaka pozostanie serwować jako wędlinę. Ot, takie 2 w 1 można by rzec. Lubię takie potrawy.

Składniki

1-1,2 kg schabu
30-35 dkg kiełbasy*) /na długość schabu/
sól, pieprz, słodka papryka
1 duża cebula

marynata

2 łyżki oleju
2 ząbki czosnku /lub 1 łyżeczka czosnku granulowanego/
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka papryki słodkiej mielonej
1/2 łyżeczki papryki ostrej mielonej
1/2 łyżeczki pieprzu
1 łyżeczka mielonego kminku
1 łyżeczka majeranku

Wykonanie

Długim nożem zrobić otwór przez środek mięsa /na wylot/, natrzeć powstały „tunel” solą, pieprzem i słodką papryką. Kiełbasę lekko zamrozić i włożyć do „tunelu” w schabie /mrożenie nie jest konieczne, ale sztywniejszą kiełbasę łatwiej włożyć do środka mięsa/.
Z wymienionych składników na marynatę przygotować bejcę, dokładnie wetrzeć ją w schab, po czym obłożyć go plasterkami cebuli, owinąć w folię i włożyć do lodówki na całą noc /można na dłużej, nawet na 1-2 doby/.

Zamarynowany schab przełożyć do rękawa do pieczenia mięsa, podlać 1/2 szklanki wody lub lekkiego bulionu, rękaw zamknąć i przełożyć do naczynia żaroodpornego. Piec łącznie przez ok. 70 min. pierw przez 45 min. w temp.180 st.C, potem jeszcze 25 min. w temp. 150 st.C, przy czym na 10 min. przed końcem pieczenia można rękaw rozciąć, aby mięso mogło się przyrumienić /ja z tego zrezygnowałam, bo podawałam z sosem/.

Jeśli mięso będzie podawane bez sosu, zostawić go w piekarniku do ostygnięcia.
Jeśli będzie podawane z sosem, po upieczeniu mięsa odczekać 10-15 min.i dopiero schab wyjąć na deskę i okryć go folią aluminiową, aby całkowicie nie ostygł. Sos z pieczenia zlać razem z cebulą do rondelka, zblendować, po czym zagęścić go 1 łyżką mąki ziemniaczanej rozpuszczonej w niewielkiej ilości zimnej wody i zagotować.

*)zaleca się użyć dobrej kiełbasy wędzonej – wówczas nie ściągać skórki, będzie fajna ciemna otoczka /moja kiełbasa nie była zbyt uwędzona, więc skórkę zdjęłam i nie ma tego efektu/
zamiennie można użyć kabanosów – 3-4 kawałki długości odpowiadającej długości schabu

Ciasto ucierane z morelami

Zajadam świeżutkie, prawie ciepłe… kwaśne morele w słodkim, puszystym cieście… pyszne i tyle…
Pierwowzorem było moje ciasto ucierane nr 1.

forma 20×32 cm

Składniki

250 g masła lub dobrej margaryny
1 szklanka cukru pudru
1 cukier waniliowy
4 jaja
2 szklanki mąki tortowej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 kopiate łyżki kwaśnej, gęstej śmietany

500-600 g moreli

Wykonanie

Masło i cukier utrzeć do białości, po czym nie przerywając ucierania dodawać po jednym całym jajku – utrzeć. Dodać mąkę z proszkiem oraz śmietanę – utrzeć krótko na mniejszych już obrotach.

Ciasto wyłożyć na blachę, na wierzchu ułożyć połówki owoców /układałam je bokiem, lekko wciskają w ciasto/.
Piec 40-45 min. Czas pieczenia zależy w dużej mierze od piekarnika – ja piekę w piekarniku elektrycznym w 150 st. C przy włączonych grzałkach góra-dół, na drugim poziomie od dołu..
Po upieczeniu posypać cukrem pudrem.

 

Ciasto porzeczkowe z oranżadą/wodą gazowaną

To ciasto powstało jako wypadkowa 2 innych przepisów – Ciasto ze śliwkami – z wodą gazowaną  oraz Zebra. Upiekłam je w małej formie, ot tak, do kawusi, z ostatnich porzeczek wiszących jeszcze na krzakach /resztki nie zjedzone przez szpaki, które bardzo sobie upodobały moje krzewy i nic nie jest w stanie ich odstraszyć/.
A ciasto…jest po prostu pyszne. U mnie tym razem z porzeczką czerwoną głównie, ale z małym dodatkiem białej, czarnej i agrestu.

tortownica śr. 21 cm

Składniki

2 szklanki mąki pszennej /u mnie tortowa/
2 duże jajka
3/4 szklanki cukru
1/2 szklanki oleju
1/2 szklanki oranżady/wody gazowanej
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

250-300 g porzeczek czerwonych, czarnych lub mieszanych
1 łyżka mąki do oprószenia owoców

Kruszonka

6 łyżek mąki pszennej
3 łyżki cukru pudru
3 łyżki masła

Wykonanie

Całe jajka ubić z cukrem do białości. Mąkę wymieszać z proszkiem i powoli wsypywać do ubitych jajek, cały czas dalej ubijając. Dodać olej i oranżadę, mieszać dalej.
Masę wylać do formy wyłożonej papierem do pieczenia.
Na wierzchu ułożyć oprószone mąką porzeczki.
Zrobić kruszonkę i wysypać na owoce.
Piec ok. 40-45 min. temp. 160 st.C.

Tort truskawkowo–bananowy z kremem śmietankowo-jogurtowym

Moja malutka dziewczynka skończyła już 2 lata…ależ ten czas biegnie… A wydaje się, jakoby to było kilka dni temu, gdy na świecie witaliśmy małą perełkę… Natalię…
Natali, chowaj się zdrowo, bądź radosna jak dotąd i dostarczaj nam nadal samych radosnych chwil.
No i oczywiście  tort… z truskawkami… jak lubisz.

  

tortownica śr. 27 cm

Składniki

7 jajek
1 i 1/3 szklanki cukru
2 szklanki mąki pszennej
1/3 szklanki oleju
5 łyżek gorącej wody
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka soku z cytryny

Do nasączenia – wymieszać

1 szklanka ciepłej wody
3-4 łyżki cukru pudru
3-4 łyżki soku z cytryny /gdy bez alkoholu dać więcej soku/
1-2 łyżki alkoholu

Krem do przełożenia

300 g truskawek – umytych i obranych
4 banany
sok z 1/2 cytryny i otarta skórka z całej
500 g naturalnego jogurtu /dałam grecki/
4-5 łyżek cukru pudru /lub wg smaku/
1 opakowanie cukru waniliowego /16g/
500 g śmietanki kremówki 30-36%
1 śmietan-fix do śmietany
6 łyżeczek żelatyny /ok. 18g/
12 łyżek mleka /wody/

Krem do obłożenia boków i dekoracji

600-650 g śmietanki kremówki 30-36%
3-4 łyżki cukru pudru
2 śmietan-fix
2 łyżeczki żelatyny rozpuszczone w 5 łyżkach mleka /wody/

Dodatkowo do ozdoby 
truskawki, banany, listki mięty

Wykonanie

Biszkopt
Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, boków nie smarować. Piekarnik nagrzać do 100 st. C.

Białka ubić na sztywno, dodawać powoli cukier, a gdy już będzie dobrze ubite dodawać po 1 żółtku. Następnie dodać mąkę wymieszaną z proszkiem /przesiać nad ubitymi jajkami w 3 rzutach/, lekko wymieszać szpatułką,  na końcu wlać olej wymieszany z gorącą wodą i sokiem z cytryny. Delikatnie wymieszać i przełożyć do tortownicy.
Wstawić do nagrzanego piekarnika, podwyższyć temperaturę i piec około 40-45 min. w temp. 160-170 st.C. Po upieczeniu rzucić biszkopt razem z blaszką z wysokości ok. 40 cm. i przestudzić. Dopiero teraz okroić nożem dookoła tortownicy, wyjąć biszkopt z tortownicy i wyłożyć na kratkę.
Przekroić na 3 blaty po całkowitym ostudzeniu, a najlepiej dopiero na drugi dzień.
Przed smarowaniem kremem każdy blat dobrze nasączyć.

Krem do przełożenia
Żelatynę zalać 12 łyżkami mleka i odstawić, aby napęczniała.
Następnie podgrzać ją mieszając, aż żelatyna się rozpuści /nie gotować!!/. Zdjąć z ognia i odstawić do przestygnięcia.

Truskawki pokroić, 2-3 rozgnieść widelcem na „papkę”.
Banany obrać, pokroić w plasterki i polać sokiem z 1/2 cytryny.

Śmietankę kremówkę ubić z fixem, cukrem pudrem i cukrem waniliowym.
Do jogurtu dodać żelatynę, wymieszać /bezpieczniej jest dodać pierw kilka łyżek jogurtu do żelatyny, wymieszać i dopiero połączyć z całym jogurtem/.
Ubitą śmietanę dodać w 2-3 rzutach do jogurtu, delikatnie wymieszać.

Masę jogurtowo-śmietanową podzielić na dwie części. Do jednej dodać banany, a do drugiej pokrojone oraz rozgniecione truskawki.

Na pierwszy blat biszkoptu wyłożyć połowę masy bananowej i formę wstawić na 5 minut do zamrażalnika. Po wyjęciu z zamrażalnika wylać połowę masy truskawkowej, wyrównać, przykryć drugą częścią biszkoptu.
Powtórzyć czynność, czyli wyłożyć na biszkopt pozostały krem z bananami, schłodzić 5 minut w zamrażalniku, po czym na wierzchu rozprowadzić resztę kremu truskawkowego. Przykryć ostatnim blatem biszkoptu.
Wstawić przełożony tort do lodówki na kilka-kilkanaście godzin /nawet na całą noc/.

Krem do obłożenia boków i dekoracji
Przygotować żelatynę w analogiczny sposób jaki jest podany wyżej przy kremie do przełożenia tortu.
Śmietanę ubić na sztywno z fixem i cukrem pudrem. Połączyć z żelatyną.

Tort ostrożnie wyjąć z obręczy/tortownicy, ułożyć na paterze, posmarować boki oraz wierzch bitą śmietaną. Pozostałą bitą śmietanę przełożyć do szprycy lub woreczka z metalową końcówką i dowolnie ozdobić/.
Udekorować /tuż przed podaniem/ np. truskawkami i plasterkami banana polanymi sokiem z cytryny, aby nie ściemniały  oraz listkami mięty.
Tort podawać dobrze schłodzony.

Uwaga – jeśli tort nie będzie konsumowany natychmiast po ułożeniu dekoracji z owoców, proponuję posmarować je specjalnie przygotowanym żelem – sposób jak to zrobić podany przy przepisie na Tort biały z owocami.
Inspiracja przygotowania kremu truskawkowo-bananowego pochodzi stąd.