Wrzesień to dla mnie już jesień… w pełnej krasie, bez względu na aurę. Nie będę udawać – nie przepadam za tą porą roku! Na pocieszenie pozostaje nadzieja i myśl, że kiedy minie nadejdzie zima, a potem… potem już wiosna. Zatem – byle do wiosny.
Żeby jakoś bardziej oswoić się z tą porą roku, „podkradam” wierszyk udostępniony w innym miejscu przez Nadię… piękny wiersz… i od razu jakoś cieplej na duszy.
Stubarwny wrzesień
Idzie jesień i już wkrótce
Wiatr na złotej zagra nutce;
Żółte liście strąci z drzewa;
Wszystko wokół porozwiewa.
Idzie jesień po kałużach,
Przez ulice, przez podwórza
I, choć smętna jest po trosze,
Kolorowe ma kalosze –
Pełne błysków i pasteli,
Że aż serce się weseli.
Kto je nosi – drodzy moi –
Słót wrześniowych się nie boi.
Przyodziany złotą szatą,
Zaplątany w babie lato
Wrzesień płaszczem nas okrywa,
Jak jesienna mgiełka siwa…
/Zygmunt Marek Miszczak /
A galerię obrazów z jesieni w moim ogrodzie otwiera zdjęcie kaliny… owoców kaliny, która jako samosiew zawitała w mym ogródku i rośnie sobie jakby nigdy nic, w dodatku rośnie wewnątrz krzewu o nazwie mahonia …takie 2 w 1… ale skoro sobie to miejsce wybrała i jest jej tu dobrze, nie będę walczyć z przyrodą przecież.
Wpadłam na chwilę do Ogrodnika i od razu wypatrzyłam te kotlety. Takie chyba na czasie, w związku z tym, co aktualnie dzieje się u sąsiadów. Choć w ten sposób to zaakcentuję. Gdyby nie były dobre, to akcent nie miałby sensu, ale są pyszne i efektowne, i takie inne, niezwykłe w stosunku do zwykłych.A jakie syte!
Składniki
4 grube plastry karkówki, raczej chudej
6-7 pieczarek
2 jajka ugotowane na twardo
1 cebula średniej wielkości
1 płaska łyżeczka mielonej gałki muszkatołowej
1 płaska łyżeczka czosnku granulowanego
sól, pieprz do smaku
1 łyżka startego sera żółtego o łagodnym smaku
2 jajka świeże, nie ugotowane do obtoczenia kotletów
2 szklanki bułki tartej
olej
Wykonanie
Plastry karkówki ubić jak najcieniej, oprószyć solą i pieprzem, odstawić na bok.
Pieczarki i cebulę drobno posiekać i podsmażyć do miękkości. Odstawić do wystygnięcia.
Ugotowane jajka rozgnieść widelcem, dodać do nich wystudzone pieczarki z cebulą oraz mieloną gałkę muszkatołową, tarty ser, czosnek, sól i pieprz do smaku . Wymieszać dokładnie.
Na każdy plaster karkówki nakładać łyżkę farszu, rozprowadzić i złożyć /zamknąć/ tak, jak
książkę. Docisnąć delikatnie dłońmi. Obtaczać w roztrzepanym jajku i bułce tartej, znowu w jajku i w bułce tartej, ponownie lekko docisnąć dłońmi. Odstawić na godzinę do lodówki, to sprawi, że kotlety nie będą się rozpadać.
Smażyć z obu stron na złoty kolor. Podawać na gorąco z dowolnymi dodatkami
Ciasto ucierane, co gwarantuje szybkie wykonanie go. Jedyne co nie czyni go ciastem ekspresowym to to, że masło trzeba pierw stopić i ostudzić. A potem już z górki….. i ciasto gotowe. Można go robić w zasadzie z każdymi owocami, także zamrożonymi, jednak pamiętać, żeby owoców nie rozmrażać, a wyłożyć je w stanie zamrożonym.
forma u mnie 24×24 cm, może być też tortownica śr, 24-25 cm
Składniki
2 szklanki mąki pszennej
1 szklanka cukru pudru
200 g masła lub margaryny /zamiennie olej/
4 jajka kl.L
2 łyżeczki proszku do pieczenia
aromat waniliowy
700 g śliwek /waga z pestkami/
cukier puder po posypania
Wykonanie
Masło lub margarynę rozpuścić i wystudzić /ma być letnie/.
Śliwki przepołowić i usunąć pestki /ja przekroiłam je w poprzek/.
Foremkę wyłożyć papierem do pieczenia.
Białka ubić na sztywną pianę, po czym, nie przerywając ubijania, dodać cukier, a następnie sukcesywnie dodawać po jednym żółtku.
Do ubitej masy dodać teraz przesianą mąkę, proszek do pieczenia, roztopione masło lub margarynę oraz kilka aromat waniliowy – dodać w 3 rzutach i wszystko dokładnie mieszać szpatułką lub trzepaczką rózgową.
Ciasto wyłożyć do formy, wyrównać.
Na wierzchu ułożyć połówki śliwek /skórką do ciasta/, lekko wciskając.
Foremkę wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec 40-45 minut w temperaturze 160-170 st.C./II poziom grzanie góra-dół/.
Po wystudzeniu posypać cukrem.
Uwaga:
1/ Jeśli posiadamy robot planetarny, można pominąć oddzielne ubijanie białek i od razu ubijać całe jajka.
2/ Ciasta ucierane nie lubią pieczenia w zbyt wysokiej temperaturze, a jeszcze bardziej nie znoszą zbyt długiego przetrzymywania ich w piekarniku, bowiem wtedy tracą swą puszystość i wilgotność, a wychodzą „sucharki”. Lepiej wyjmować je wcześniej, sprawdzając uprzednio patyczkiem, czy nie osadza się na nim mokre ciasto. Gdy patyczek suchy – ciasto upieczone.
Pasta do smarowania pieczywa to fajna alternatywa przygotowania kanapek, pozwalająca na różnorodność smaków oraz efektów wizualnych, a przecież jemy w pierwszej kolejności oczami. Dziś proponuję pastę serową z dodatkiem suszonych pomidorów. Zaznaczę, że tym razem moje pomidory były jakieś bardzo małe i mało wybarwione, ale nie miałam innych na zapasie, stąd pasta nie wyszła zbyt kolorowo. Smak jednak pozostał odpowiedni.
Składniki
1 kostka sera białego /250 g/ 7-8 suszonych pomidorów w oleju 1 łyżka oliwy lub oleju od pomidorów 1 szalotka lub mała cebulka sól, pieprz, cukier – do smaku dodatki zielone np. szczypiorek, natka pietruszki
Wykonanie
Wszystkie składniki, oprócz dodatków zielonych, włożyć do miseczki i połączyć za pomocą blendera. Doprawić do smaku. Smarować kromki, na wierzch posiekana zielenina /można zrezygnować/ oraz inne ulubione dodatki, które przyjdą nam do głowy.
Sałatka ekspresowa, w razie potrzeby „na już”, w razie niespodziewanych gości, w razie…. zachcianki. Nadaje się do podania zawsze i dla każdego, a smakuje też wszystkim.
Składniki
1 średni por /biała i jasno zielona część/
1 puszka kukurydzy
1 puszka ananasa
4 jajka na twardo
szczypiorek
majonez /mój – klik/
Wykonanie
Pora przekroić wzdłuż na pół albo nawet na cztery części, po czym pokroić w cienkie plasterki, posypać delikatnie Vegetą i odstawić, aby zmiękł /zamiennie można sparzyć wrzątkiem wrzątkiem i po 3 min. odcedzić dokładnie – ja wolę zmiękczonego vegetą lub solą albo cukrem/.
Kukurydzę odsączyć. Ananasy odsączyć i pokroić w kostkę.
Jajka pokroić w kostkę.
Połączyć wszystkie składniki, dodać majonez, posiekany szczypiorek, ewentualnie doprawić jeszcze do smaku solą i pieprzem, wymieszać. Schłodzić przed podaniem.
Ciasto podpatrzone na blogu CO MI W DUSZY GRA, jednak u mnie będzie widniało jako jabłecznik, bowiem nazwę „szarlotka” rezerwuję dla ciast kruchych z jabłkami /lub z innymi owocami/. Tak więc przepis „odgapiony” z wyjątkiem nazwy. A do upieczenia ciasta zachęciła mnie masa, która jest na wierzchu… taka inna, taka mi nieznana, taka o smaku dotąd nie próbowanym.
1/2 galaretki brzoskwiniowej lub cytrynowej rozpuszczonej w 1 szklance gorącej wody – do nasączenia biszkoptu.
Jabłka
2 kg jabłek
2 galaretki brzoskwiniowe lub cytrynowe
cukier do smaku
Masa na wierzch
150 g masła
3 łyżki cukru pudru
10 g cukru waniliowego z prawdziwą wanilią
3/4 szklanki mleka
1/2 łyżeczki cynamonu
3 płaskie łyżeczki żelatyny
Wykonanie
Dno foremki wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do temperatury 180 stopni C.
Całe jaja o temperaturze pokojowej ubić z cukrem na bardzo puszystą masę, dodając pod koniec ocet. Mąki i proszek do pieczenia wymieszać i przesiać przez sito /przesiać na masę/. Delikatnie wymieszać masę jajeczną z mąką i wylać ciasto do blaszki. Piec ok. 30 minut – do suchego patyczka.
Obrane jabłka pokroić w cząstki, wlać 1/4 szklanki wody i rozgotować. Dosłodzić wg smaku. Zdjąć z palnika i wsypać suche galaretki. Dobrze wymieszać do rozpuszczenia galaretek. Masę ostudzić.
Biszkopt nasączyć rozpuszczoną, chłodną galaretką. Na wierzch wyłożyć lekko krzepnącą masę jabłeczną i wyrównać. Pozostawić w chłodnym miejscu do zastygnięcia.
Wlać mleko do rondelka, dodać masło, cynamon i cukier – zagotować. Zdjąć z palnika i dodać żelatynę – dobrze wymieszać. Masę ostudzić do lekkiego krzepnięcia i rozprowadzić na masie jabłkowej. Pozostawić do zastygnięcia.
Wyrosły mi niektóre ogórki na okazy, zbliżone prawie rozmiarowo do cukinii. Można z nich byłoby zrobić pikle i zapakować do słoików, ale czy warto zabierać się do tego, gdy ma się kilka sztuk? Chyba nie. Wtedy wpadł mi w oczy przepis na stronie Beszamel….. wprawdzie tu surówka była wykonana z cukinii, ale do moich ogórasów pasował jak ulał.
Zrobiłam i bardzo dobry efekt końcowy. Tak więc surowcem mogą być cukinie, ale też sprawdzą się zbyt wyrośnięte ogórki.
W dużej misce wymieszać ocet, czosnek, miód, oliwę, koperek i sól.
Za pomocą noża lub obieraczki do warzyw pokroić cukinię w cienkie jak wstążeczki plasterki.
Wrzucić cukinię do miski, wymieszać z marynatą i odstawić na 20 minut.
Ta zupa to taka letnia wersja ogórkowej. Przygotowuję ją zazwyczaj pod koniec lata, kiedy już wszyscy są nasycenie ogórkami małosolnymi i bez żadnego uszczerbku można część zakiszonych do bieżącego spożycia przeznaczyć na zupę. A warto, bo zupa ta jest jest pyszna, lekko kwaśna, ale ta kwasowość jest bardzo delikatna. Do tego jest taka orzeźwiająca, pachnąca latem, koperkiem i z ochotę się ją zjada, także w upalne dni. Polecam też inną letnią zupę ogórkową, a mianowicie Zupa ogórkowa ze świeżych ogórków gruntowych. A w okresie jesienno-zimowym dobrze będzie smakować ta Zupa ogórkowa.
Zupę przygotuję preferowaną przeze mnie ostatnio metodą czyli podsmażając na maśle składniki zupy przed ich zalaniem bulionem i gotowaniem.
Składniki
6-7 młodych ziemniaków
2 młode marchewki
1 mała pietruszka
kawałek selera
kawałek pora lub mała cebula
1 nieduża papryka czerwona lub żółta /dla efektu/
6-7 ogórków kiszonych – małosolnych
2 łyżki masła
2-2,5 l bulionu
1 szklanka soku z ogórków kiszonych
4-5 łyżek słodkiej śmietany 18%
1 łyżka mąki pszennej
1 liść laurowy
3 ziarenka ziela angielskiego
sól, pieprz, cukier – do smaku
koperek, natka pietruszki
Wykonanie
Przygotować warzywa, każdy rodzaj dać do osobnej miseczki.
Ziemniaki pokroić w kostkę.
Warzywa czyli marchew, pietruszkę i selera zetrzeć na grubych oczkach bądź pokroić w drobniutką kosteczkę /ja tak wolę/.
Paprykę pokroić w kostkę.Ogórki /nie trzeba obierać/ zetrzeć na grubych oczkach badź pokroić w kostkę /u mnie kostka/.
Por/cebulę pokroić również w kostkę lub ćwierć plasterki.
W garnku, w którym będzie się gotować zupa, rozgrzać 1 łyżkę masła i przesmażyć na nim por/cebulę. Dodać pokrojone ziemniaki oraz pozostałe warzywa, a także paprykę, wymieszać i chwilę razem smażyć, po czym dodać bulion, liść laurowy, ziele angielskie i gotować całość do miękkości warzyw.
Teraz dodać ogórki oraz sok z ich kiszenia, zagotować, dodać śmietanę z mąką, doprawić do smaku, zagotować. Dodać natkę, koperek.
Ten tort to takie 3 w 1….. podwójne 3 w 1, trzy rocznice i trzy smaki. Trzy rocznice – tak się jakoś składa, że następują w tych dniach jedna po drugiej, bo 16, 23 i 24 sierpnia. Tort zatem musiał też być w trzech smakach – słodka beza, słony karmel i kwaśny dżem z czarnej porzeczki. Taki misz-masz, kogel-mogel…..w konsekwencji cała JA, bo i też mam ścisły związek z tymi wszystkimi rocznicami.
Beza
250 g białek /miałam zamrożone, ilości nie znałam/ 250 g cukru drobnego 250 g cukru pudru 2 łyżki soku z cytryny/octu różanego
Krem serkowo-waniliowy
2 serki mascarpone 250 g /podobno najlepiej ubijają się te z Lidla/ 50 g cukru pudru 1/2 łyżeczki ziarenek wanilii
Solony
karmel
100 g cukru ½ szklanki wody 100 ml śmietany 30% 50 g masła ½ łyżeczki soli
dodatkowo 1 słoik dżemu z czarnej porzeczki
Wykonanie
Rozgrzać piekarnik do temperatury 100 st. C /dodatkowo włączyć termoobieg, dzięki czemu upieczemy od razu 2 krążki bezy na dwóch poziomach piekarnika/. 2 blachy z wyposażenia piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia i na każdej narysować okrąg o średnicy ok. 20 cm /najlepiej odrysować od dna tortownicy, talerza lub pokrywki/.
Beza
Białka ubić na najniższych obrotach ze szczyptą soli do białości, a kiedy już zbieleją i zaczną sztywnieć zwiększyć obroty i nie przerywając ubijania stopniowo dosypywać po 1 łyżce cukru zwykłego drobnego /każdą następną porcję dodawać, gdy poprzednio dodana już się rozpuści w białkach/ – cały czas ubijać do chwili, aż masa zacznie błyszczeć, a w pianie nie będą wyczuwalne nawet ślady po kryształkach cukru /sprawdzimy to, rozcierając odrobinę piany między palcami/. Piana powinna być gęsta i mieć sztywną konsystencję. Teraz do piany dodać sok z cytryny/ocet i delikatnie wymieszać. Zmniejszyć obroty miksera i powoli dodać cukier puder /można to również zrobić ręcznie/.
Masę wyłożyć na blaszki z odrysowanymi okręgami, wyrównać /krążki mają być podstawą do tortu, zatem nie potrzeba jakichś fantazyjnych zdobień na blatach/.
Blaszki z bezami wstawić do piekarnika /nagrzany już do temp. 100 st.C + termoobieg – II i III poziom i piec /suszyć/ ok. 1,5 – 2 godz. Po upieczeniu zostawić bezy w lekko uchylonym piekarniku do całkowitego wystygnięcia.
Krem waniliowy z serka mascarpone
Oba opakowania serka mascarpone ubić na najwyższych obrotach miksera do konsystencji kremu. Dodać cukier i wanilię, krótko zmiksować.
Solony karmel
Do rondelka wsypać 100 g cukru, zalać ½ szklanki wody, postawić na gazie i czekać, aż cukier się rozpuści. Karmelu nie mieszamy łyżką! /inaczej płynny karmel zamieni się w bryłę przypalonego cukru… karmel można jedynie mieszać, wykonując koliste ruchy rondelkiem/. W trakcie przygotowania karmel będzie się pienił, ale to normalne. Należy gotować go na średnim ogniu przez około 10-15 minut, do czasu, aż stanie się pierw żółty, a potem brązowy. Ciągle podgrzewając dodać masło, energicznie mieszać. Gdy cukier połączy się z masłem dodać stopniowo śmietankę, cały czas energicznie mieszając łyżką. Nie przerywając mieszania podgrzewać jeszcze kilkanaście sekund, aż całość się połączy. Na koniec do karmelu dodać sól i zdjąć go już z kuchenki. Ilość soli należy dostosować do własnych upodobań. Najlepiej dodać na początek 1/2 płaskiej łyżeczki i próbować, potem ewentualnie jeszcze dodać /nie więcej raczej niż 1 płaską łyżeczkę/.
Składanie tortu
Na paterę położyć jeden blat bezowy, wyłożyć na niego solony karmel /ok. 2/3 porcji/, na to krem waniliowy z mascarpone /też ok. 2/3 porcji/ i na wierzch dżem porzeczkowy /prawie cały słoik – uprzednio lekko podgrzać i ostudzić/. Na wierzch położyć drugi blat bezy, lekko docisnąć, posmarować resztą kremu i udekorować fantazyjnie resztą dżemu i karmelu.
Wspaniałe….. bardzo dobre jako baza do ciast z owocami czyli wszelakich szarlotek, choć nie tylko. Do zastosowania wszędzie tam, gdzie wskazane tradycyjne ciasto kruche.
Składniki
300 g mąki pszennej
100 g mąki ziemniaczanej
250 g zimnego masła
100 g cukru
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
3 żółtka
Wykonanie
Masło pokroić w kostkę i bardzo dobrze schłodzić. Wrzucić do malaksera lub do misy miksera, dodać pozostałe składniki i krótko zmiksować. Gdy składniki się połączą /powstanie jednolita kula/, ciasto włożyć do woreczka foliowego i dobrze schłodzić przez minimum 0,5 godz. lepiej dłużej – 2-3 godz.
Do ciasta – przed schłodzeniem – można dodać dodatki np. mak, kakao, płatki migdałowe. Można dodać tylko do jednej części ciasta, wówczas podzielić je na pół i dodać składnik do jednej części.