Mazurek krówkowy

Wielkimi krokami zbliża się Wielkanoc, a co za tym idzie czas pomyśleć o mazurkach. W moim rodzinnym domu nie było zwyczaju pieczenia mazurków, owszem były ciasta kruche, czyli takie mazurko-podobne. Jeszcze podczas studiów, kiedy mieszkałam z koleżanką w wynajmowanym pokoju przy rodzinie, gospodyni już na długo przed świętami wyliczała mazurki, jakie zamierza zrobić. Była tego cała masa, może nawet tylko tego rodzaju ciasto królowało na stole, ale nigdy ich nie widziałam, bo na święta to wyjeżdżałyśmy, a po powrocie było już po mazurkach. Sama też długo ich nie piekłam, a to z prostej przyczyny – moje starsze koleżanki w pracy, które były wzorem do naśladowania,  również ich nie robiły. Ale od dobrych paru lat już je piekę obowiązkowo.
A ten „krówkowy” jest dla mnie numerem 1 – najpyszniejszy.

W tym roku do masy krówkowej dałam rodzynki, orzechy oraz owoce po nalewkach – wiśnie, czarną porzeczkę a nawet aronię.
mazurek krówkowy

Ciasto

30 dkg mąki /2 niepełne szklanki/ *)
10 dkg cukru pudru /niepełna szklanka/
10 dkg tłuszczu /8 dkg Palma i 2 dkg masła/
2 kopiate łyżki smalcu
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 żółtka
szczypta soli /ciasto będzie elastyczne/
na czubek noża amoniaku rozpuszczonego w 1 łyżce kwaśnej śmietany

*) możemy użyć mąki pszennej, bądź krupczatki, bądź też mieszanej
gdy użyjemy tylko mąki krupczatki, wówczas dać tylko 1 łyżkę smalcu i można pominąć amoniak, bo będzie zbyt kruche

Masa krówkowa

50 dkg kruchych krówek
10 dkg masła
4 łyżki śmietanki lub mleka
10 dkg sparzonych lub zalanych alkoholem i odsączonych rodzynek
10 dkg orzechów
lub wg uznania:
owoce z nalewek – preferowana czarna porzeczka i wiśnie
suszone owoce – żurawina, wiśnie, morele, śliwki
mazurek krowkowy

Wykonanie

Sypkie składniki połączyć, dodać zimne masło, margarynę i smalec – posiekać w malakserze.
Dodać żółtka, śmietanę z amoniakiem – połączyć /w malakserze/. Włożyć do woreczka i schłodzić dobrze przez minimum 1 godzinę. Rozwałkować do grubości ok.0,5 cm, z resztek ciasta zrobić rulonik i ułożyć wokół, smarując białkiem  aby się przykleił, palcem lub widelcem zrobić wgłębienia, albo zrobić wężyki, albo inne dekoracyjne wałeczki – powstanie ornament. Przed pieczeniem ponakłuwać widelcem.
Upiec w temp. 160-170 st. C przez ok. 20 min – do zrumienienia.
Można też zrobić ciasto z dużym wyprzedzeniem /na zapas/, włożyć do woreczka i zamrozić, a gdy będzie potrzebne wyjąć,  rozmrozić i upiec.

Krówki rozpuścić z masłem i śmietanką ,dodać pozostałe składniki, wymieszać, rozsmarować na spodzie i udekorować.

 

Pizza z patelni

Szybka do przygotowania na kolację, ale nie tylko. Może też być lekkim daniem obiadowym, kiedy nie mamy czasu stać przy kuchni i gotować. Można jeść też na zimno. Składniki można sobie dobierać wg własnych gustów i smaku.
A przepis dostałam kiedyś od mojej koleżanki Ireny.

Składniki  /na 2 patelnie/

3 szklanki mąki
4 jaja
1,5 szklanki mleka
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
sól, pieprz
zioła prowansalskie
0,5 kg pieczarek
30 dkg kiełbasy
2 cebule
3 ogórki kiszone
ser żółty

inne dodatki /co kto lubi/ np.
jajko ugotowane, starte na grubych oczkach, groszek
pomidor, szynka, papryka

Wykonanie

Mąkę, mleko, jaja i proszek wymieszać mikserem.
Pieczarki, kiełbasę i cebule podsmażyć i dodać do ciasta, następnie dodać sól, pieprz i wymieszać. Smażyć na patelni na odrobinie oleju, jak odstaje od boków to odwrócić na druga stronę /można sobie pomóc talerzem/ i posypać serem,  przykryć i smażyć.
Placki powinny mieć grubość 2-2,5 cm, zaś smażyć należy ok. 20 min – ma się ładnie przyrumienić.

Kotlety z jaj

Uwielbiam te kotleciki, mogą być podane na obiad, kolację lub jako „przegryzka”, pyszne na ciepło, ale też i na gorąco, można je podawać z ziemniakami lub bez /ważne dla osób będących na ciągłej diecie/, z dodatkiem surówek, raczej ostrych. Do tego można je zrobić z samych jajek lub z dodatkiem ziemniaków, albo ryżu, albo sera żółtego. Z podanej porcji wychodzi ok. 15 kotletów /zależy jeszcze jak duże zrobimy/.

Składniki

5-7 jajek ugotowanych na twardo
1-2 surowe jajka
bułka namoczona w mleku i odciśnięta
troszkę masła /ok. 2 łyżki/
sól, pieprz, ew. inne przyprawy  /ja daję pieprz cayen lub chili/
zielenina /do wyboru pietruszka, szczypiorek lub koperek – sporo/
bułka tarta i tłuszcz do smażenia

opcjonalnie można dodać jeszcze
3 ziemniaki /ugotowane w mundurkach/ lub
1 woreczek ugotowanego ryżu lub
10 dkg sera żółtego /starty drobne oczka/ lub
30 dkg pieczarek + cebula /drobno posiekane i podsmażone/  lub
mała puszka zielonego groszku /lekko pognieciony widelcem/

Wykonanie

Jajka drobno posiekać, rozdrobnić widelcem lub wraz z namoczoną bułką przepuścić przez praskę lub maszynkę /ja przepuszczam przez maszynkę razem z ziemniakami/. Wymieszać z przyprawami, surowym jajkiem, masłem i zieleniną, gdyby było za rzadkie można dodać trochę tartej bułki /jednak nie powinno być zbyt gęste jak np. z mięsa/. Formować kotleciki, panierować w bułce tartej i smażyć na rumiano z obu stron. Podawać z ziemniakami i jakąś ostrzejszą surówką np. z pora, albo też bez ziemniaków.

Jeżeli zdecydujemy się na dodatek ryżu, wtedy nie dajemy już ziemniaków, a możemy też nie dodawać ani ryżu ani ziemniaków. Możemy też dodać cebulkę usmażoną na maśle, zwłaszcza jeśli robimy wersję z ziemniakami – ja z niej rezygnuję.

Kotlety z kaszy gryczanej – HRECZNIAKI

Lubię kaszę gryczaną. Jest pyszna no i zdrowa. Latem mogłabym jeść każdego dnia taką kaszę, polaną odrobiną /tylko na zapach i smak/ skwaruszkami z boczku, a do tego zimny kefir albo kwaśne mleko. A zimą… też można ją zjeść z kefirem, doskonałe są też pierogi – już o nich pisałam i zamieściłam przepis, ale też doskonałe są kotlety z tej kaszy.
hreczniaki

Składniki

20 dkg  kaszy gryczanej /2 torebkix100g/
25-30 dkg sera białego
20 dkg sera żółtego /lub 1 jajko dodatkowo/
1 cebula
1 ząbek czosnku
1 jajko /lub 2 – gdy bez sera żółtego/
bułka tarta
pieprz
sól lub vegeta
natka pietruszki
olej do smażenia

Wykonanie

Kaszę ugotować  w osolonej wodzie na sypko. Ser żółty zetrzeć na tarce.
Cebulę pokroić w kostkę i podsmażyć na złoty kolor. Czosnek przecisnąć przez praskę. Ser biały pokruszyć. Połączyć wszystkie składniki, dodać ewentualnie troszkę bułki, gdyby masa się rozpadała, przyprawić solą/vegetą i pieprzem, dodać natkę. Formować kotleciki, obtaczać w bułce tartej i smażyć na złoty kolor. Podawać z sosem grzybowym.
Można też ser i kaszę przepuścić przez maszynkę, jeśli chcemy, aby masa była bardziej jednolita.

Naleśniki ze szpinakiem, serem białym i fetą

Ciasto naleśnikowe

2 szklanki mąki pszennej
1 szklanki mleka
2 szklanki wody mineralnej gazowanej
szczypta soli
szczypta proszku do pieczenia /będą mięciutkie/
2 łyżki oleju

Farsz

kostka sera białego /25 dkg/
1 kostka fety
0,5 kg szpinaku świeżego lub 1 opakowanie mrożonego
opcjonalnie ok. 10 dkg   sera  żółtego lub topionego albo 1 łyżkę kaszy manny
2-3 ząbki czosnku /ewentualnie granulowany/
pieprz i sól / uwaga – feta jest słona!/

Wykonanie

Naleśniki wykonać zgodnie z przepisem podstawowym.

Do miski dać rozdrobniony ser biały i fetę /powinny grudki pozostać/, gdy dodajemy też ser żółty to go zetrzeć na tarce.
Surowy szpinak gotować kilka minut, wylać na sito,  a po odsączeniu i przestygnięciu posiekać niezbyt drobno. Szpinak mrożony rozmrozić i odcedzić.
Sery i szpinak  wymieszać, dodać pieprz i czosnek, do smaku sól – farsz powinien być dość mocno czosnkowy, a jednocześnie nie powinien być zbyt jednolity – mają być widoczne grudki.

Farsz zawijać w usmażone naleśniki i albo podawać z sosem np. czosnkowym, albo odsmażyć na maśle, albo też zapiec w piekarniku pod beszalem.

Pierogi ze szpinakiem i serem białym

Uwielbiam szpinak w każdej postaci, w pierogach również. Dodatek sera stwarza fajny i smaczny duet.
pierogi ze szpinakiem i serem białym

Ciasto

3 szklanki mąki
1 szklanka wrzącej wody /dobrze jest dodać mleka, nawet pół na pół/
1 łyżka masła
½ łyżeczki soli

Farsz

1/2 kg sera białego**)
paczka szpinaku mrożonego lub 30-40 dkg świeżego*)
1 duży lub 2 małe ząbki czosnku
sól, pieprz do smaku
1 kopiata łyżka kaszy manny

Wykonanie

pierogi ze szpinakiem i serem białym

Przygotować ciasto jak na pierogi ruskie.
Mrożony szpinak rozmrozić na sitku i od razu odsączyć. Świeży przebrać i wymyć, osuszyć i pokroić na drobno. Wrzucić na rozgrzane masło /1-2łyżki/ i podsmażyć,  dodając też przeciśnięty czosnek. Odparować nadmiar wody. Ser rozdrobnić /można nawet zmielić/, połączyć ze szpinakiem, dodać pieprz i sól. Dodać kaszę manną..
Ciasto rozwałkować, wycinać szklanką i napełniać farszem. Gotować w lekko osolonej wodzie. Podawać tak jak ruskie – z czym kto lubi.

*) najlepszy jest szpinak mrożony brykiet /1 paczka/
**) super smakuje też z dodatkiem sera feta /proporcje wg uznania/

 

Pijana śliwka z masą kawową

Ciasto I
5 jaj
1 szklanka. cukru
1,5 szklanki mąki
0,5 szklanki oleju
0,5 szklanki zimnej wody
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki kakao

Ciasto II

5 białek
3/4 szklanki cukru
20 dag kokosu
sok z 1 cytryny
1 łyżeczka mąki

Masa

5 żółtek
2 szklanki mleka 3,2%
3/4 szklanki cukru
1 budyń waniliowy
1 cukier waniliowy
10 łyżek kawy Cappuccino Classic

1,5 kostki masła

Dodatkowo
30 dag śliwek kalifornijskich
polewa z czekolady – 1 czekolada gorzka i 1 półsłodka

Wykonanie

I.Białka ubić z cukrem, dodawać po jednym żółtku i ubijać, dodać olej, wodę, mąkę, proszek, na końcu kakao. Wymieszać i upiec.
II.Białka ubić dodać resztę składników i upiec.
Ze składników ugotować budyń, ostudzić a następnie utrzeć z 1,5 kostki masła.
Śliwki  namoczyć w gorącej wodzie z dodatkiem alkoholu co najmniej na 2 godz. Osączyć, pokroić wzdłuż na mniejsze kawałki.
Czekolady rozpuścić z 4 łyżkami słodkiej śmietanki.

Składanie:
placek ciemny+ 1/2 masy+ placek kokosowy+ 1/2 masy+ śliwki + polewa

Pijana śliwka w masie krówkowej

Ciasto, do przygotowania którego z powodzeniem można wykorzystać śliwki, pozostałe po sporządzeniu nalewki śliwkowej, czyli potocznie mówiąc śliwowicy. Zamiast się zastanawiać co z nimi zrobić, bo to wyrzucić szkoda, a podjadać notorycznie to skazać się na „przewlekłe zawroty głowy”, więc nie pozostaje nic innego jak zrobić to ciasto. Ale jeśli nie mamy śliwek po śliwowicy nic się nie dzieje, zalewamy suszone alkoholem i robimy ciasto … póki jeszcze za oknami zima, bo latem to już będą ciasta ze świeżymi owocami.

Ciasto

5 żółtek
niepełna szklanka cukru
5 łyżek wrzątku
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
1 szklanka mąki

Masa

1 i 1/2 kostki masła
masa krówkowa w puszce
śliwki po śliwowicy
/gdy nie mamy śliwek z nalewki – paczka suszonych śliwek /ok.30 dkg/+ wódka /rum/

Dodatkowo

biszkopty podłużne /1 duża paczka/
polewa czekoladowa /gorzka/

Wykonanie

Żółtka ubić z cukrem, a następnie cały czas ubijając, dolewać wrzątek – powoli, maleńkim strumieniem. Ubijać wszystko do białości.
Teraz do masy dodać mąkę wymieszaną z proszkiem i całość wymieszać. Wylać na wyłożoną papierem do pieczenia blachę i upiec na złoty kolor. Piec w temp. 160-170st.C ok. 30-35 min.

Masło utrzeć, dodać masę krówkową i dobrze utrzeć – masa powinna być jednolita. Dodać pokrojone dowolnie śliwki /ja kroję w paseczki/ i wymieszać. Jeśli użyjemy śliwek suszonych, należy je wcześniej pokroić i namoczyć w alkoholu przez kilka godzin, potem odsączyć i dodać do masy.

Ostudzony biszkopt nasączyć herbatą z dodatkiem soku z cytryny lub śliwowicy lub alkoholu z moczenia śliwek, na to wyłożyć masę, na masie ułożyć biszkopty również lekko nasączone, a na wierzch polewa z gorzkiej czekolady.
Można również – tak zrobiłam na cieście prezentowanym na zdjęciu – odłożyć trochę masy /ok. 1/4/ i dać ją dopiero na biszkopty, a na wierzchu rozsmarować polewę, robiąc esy-floresy.

Biały sernik z brzoskwiniami

To przepis na ogromny sernik, taki świąteczny, podzielny, a przez to, że jest biały po upieczeniu kojarzy mi się z Wielkanocą … biała serwetka do święcenia, biały baranek, biały sernik….
Sernik piecze się w niskiej temperaturze, stąd też nie ma szans, aby nabrać rumieńców, a równocześnie jest to taki typowy sernik – ciężkawy, zwięzły,  a nie jakaś pianka, nie rośnie w piekarniku jak szalony, a potem w takim samym tempie nie opada, najlepszy na następny, a nawet trzeci dzień, jest wysoki, wilgotny, jasny i … elegancki.
W sam raz na Wielkanoc!
Blacha  25 x 40 cm
biały sernik z brzoskwiniami

Ciasto kruche

150 g zimnego masła
280 g mąki
50 g cukru pudru

Masa serowa

300 g masła
1800 g tłustego twarogu
400 g cukru
10 dużych jaj
4 łyżki mąki ziemniaczanej

1 puszka brzoskwiń w syropie – osączyć i pokroić w kostkę ok. 1 x 1 cm.
biały sernik z brzoskwiniami

Wykonanie

Składniki na ciasto posiekać, aż powstaną drobne okruszki. Ja robię to w malakserze. Wysypać na blachę i ugnieść równą warstwę. Piec 10 minut w temp. 160 stopni. Wyjąć z piekarnika, a piekarnik wyłączyć.
Czasem zamiast ciasta daję na spód herbatniki maślane.

Masło rozpuścić, przelać do dużej miski, w której będzie ucierana masa i odstawić żeby przestygło.
Ser zemleć w maszynce (przy użyciu sitka do maku wystarczy 1 raz).
Do miski z masłem wsypać cukier i ucierać, aż zbieleje. Miksując dodawać po trochu twarogu i po 1 jajku. Na koniec dodać mąkę ziemniaczaną i zmiksować.
Na podpieczony spód wyłożyć 1/2 masy, ułożyć brzoskwinie, przykryć resztą masy, wyrównać powierzchnię.
W piekarniku powinno być teraz ok. 120 stopni /grzanie góra-dół/.
Wstawić sernik na dolną półkę piekarnika /najniższą/ i piec 80 minut /sernik nie powinien się rumienić, jeśli zacznie to można go przykryć folią aluminiową/.
Po tym czasie /po 80 min./ piekarnik wyłączyć i zostawić sernik w zamkniętym piekarniku na ok. 1 godzinę. Otworzyć drzwiczki i zostawić, aż sernik wystygnie. Dekoracja dowolna /biały lukier, cukier puder lub bez dekoracji/.
biały sernik z brzoskwiniami
inspiracja tu

Łabędzi puch

Kiedy po raz pierwszy natknęłam się na ten przepis, zdziwiłam się nieco – jak to, masa z bułek? i nie zainteresowałam się nim bliżej. Ale po jakimś czasie wróciłam, nie tyle do samego przepisu, co do jego nazwy – łabędzi puch…. fajna nazwa, może i ciasto też będzie… zrobiłam i się nie zawiodłam… pyszne, puchate, po prostu jak puch łabędzia!
łabędzi puch  zdj. wyk. przez Jagusię

Biszkopt

5 jaj
1 łyżka oleju
1 szklanka cukru
1 łyżka gorącej wody
1 szklanka mąki
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa

3 szklanki mleka
1/2 szklanki cukru
cukier waniliowy
1i1/2 kostki masła
10 dkg wiórków kokosowych
3 czerstwe bułki /jasne, pszenne, niezbyt spieczone/

dżem z czarnej porzeczki lub inny kwaśny

Posypka
100g wiórków kokosowych
80-100g masła
1 łyżeczka cukru

Wykonanie

Białka ubić z cukrem, dodawać po jednym żółtku i nadal ubijać , następnie dodawać stopniowo wymieszane obie mąki i proszek do pieczenia, wlać olej, wodę, wymieszać i wlać do formy. Piec około 30 minut w 160-170 stopni. Po upieczeniu przekroić na pół.
/wskazane – upiec biszkopt dzień wcześniej,kroić dopiero na drugi dzień/

Bułki zalać 2 szklankami zimnego mleka, żeby zmiękły, następnie rozdrobnić je np.widelcem /nie odciskać zbyt nadmiaru mleka/.
Pozostałą szklankę mleka zagotować z cukrem i cukrem waniliowym. Do gorącego mleka dodać wiórki kokosowe oraz namoczone bułki,  gotować 5-10 minut ciągle mieszając /ma powstać papka/.  Ostudzić. Masło utrzeć na puch i ucierając dodawać po 1 łyżce masy z bułek.

Na patelni rozpuścić masło. Dodać cukier i wiórki.
Uprażyć na złoty kolor. Przestudzić i posypać wierzch ciasta.

Przełożenie ciasta
Pierwszy placek posmarować cienko dżemem, wcześniej lekko podgrzanym.
Nałożyć na to ok. 3/4 masy.  Drugi placek też posmarować cienko dżemem i położyć na masę /stroną posmarowaną dżemem do masy/ . Wierzch placka znowu posmarować cienko dżemem i położyć resztę masy. Wierzch posypać „posypką”.
Można też masę podzielić na dwie części, wówczas obie jej warstwy będą jednakowe.