Ciastka francuskie z serem i truskawkami

Zalegał mi w lodówce ser biały, ciasto francuskie też prawie zawsze mam na stanie, a ponieważ sezon truskawkowy ma się ku końcowi trzeba było i ten fakt zaakcentować.
Inspirację znalazłam u Danusi.

ciastka fr z serem i truskawkami (2)

Składniki

opakowanie ciasta francuskiego
/moje miało wymiar 42×21 cm pokroiłam na 8 kwadratów/

250 g sera półtłustego
2 kopiate łyżeczki mleka w proszku /zamiennie budyniu waniliowego bez cukru/
1 żółtko
2 łyżki cukru pudru
cukier waniliowy

jajko do smarowania
ok. 250 g truskawek + 1 łyżka kaszy manny

Wykonanie

Składniki nadzienia serowego wymieszać.
Truskawki pokroić na drobniej i wymieszać z kaszą manną.

Ciasto francuskie rozłożyć i pokroić na kwadraty o boku ok. 10 cm. Zostawić środek szer. 4 cm bez nacięć, natomiast oba boki ponacinać ukośnie.
Na środku ułożyć wzdłuż ser /ok. 2 łyżek/, wyrównać, ułożyć truskawki, po czym ponacinane paski zakładać na siebie /postępujemy podobnie jak przy zawijaniu kurczaka – klik/.
Posmarować rozbełtanym jajkiem i piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 180-190 st.C przez 25-30 min.

Chłodnik z botwinki

Chłodników dawniej nie znałam, może raczej nie smakowałam. Jakoś nie pamiętam, aby w moim domu rodzinnym coś takiego serwowano.
Pamiętam za to, kiedy to z moją koleżanką Hanką /dzielącą ze mną pokój/ uczyłyśmy się w letniej sesji do egzaminu… był gorący czerwiec i nagle ona „wypaliła” – och, jak bym zjadła chłodnik…
Co? – pytam zdziwiona. Chłodnik – odpowiada Hanka.
Od razu do głowy przyszły mi zimne kluchy z truskawkami, którymi zostałam kiedyś poczęstowana u innej koleżanki.
A może jednak to nie to?! – pomyślałam szybko i lekko zdziwiona pytam  – a co to takiego? Na to Hanka – nie znasz? niemożliwe… najlepsza zupa na lato… zimne kwaśne mleko, do tego pokrojone ogórki świeże i dużo zielonego, zwłaszcza koperku.
A idź z takim rarytasem, musi być paskudna taka zupa, już wolałabym zjeść po prostu mizerię – wykrzywiłam się z niesmakiem.
E, nie znasz się – rzuciła Hanka i zagłębiła się w książce. Ja również skupiłam się na nauce.
Jednak ta pogawędka utkwiła mi na tyle w mojej pamięci, że później ilekroć słyszałam „chłodnik” od razu na myśl przychodziła mi mizeria z kwaśnym mlekiem. Ale ostatnio znów spotkałam się w necie z „chłodnikiem”… poczytałam kilka przepisów, przemyślałam to i owo i wzięłam przysłowiowego byka za rogi…zrobiłam chłodnik, trochę inny niż ten zapamiętany od Hanki. I powiem, że bardzo mi smakuje.
zupa chlodnik z botwinki

Składniki

2 pęczki botwinki /młode buraczki razem z liśćmi/
2 ogórki gruntowe
1 pęczek rzodkiewki
3-4 łyżki posiekanego szczypiorku
2-3 łyżki posiekanego koperku
1 ząbek czosnku
2 szklanki wody
sok z cytryny /2-3 łyżki/
sól, pieprz, cukier – do smaku
0,5 l jogurtu naturalnego /zamiennie maślanki/
0,5 szklanki kwaśnej, gęstej śmietany

opcjonalnie – jajka na twardo

Wykonanie

Botwinkę oczyścić, umyć pod bieżącą wodą i wszystko drobniutko pokroić. Zalać w garnku 2 szklankami wody, dodać troszkę soli, cukru i sok z cytryny. Gotować do momentu, aż botwinka będzie miękka /ok.15 min./. Ostudzić.

Ogórki obrać i pokroić w drobną kosteczkę, również rzodkiewkę pokroić w drobniutką kosteczkę /można ewentualnie zetrzeć na dużych oczkach/.
Czosnek przecisnąć przez praskę, po czym rozetrzeć na desce z odrobiną soli.

Do ostudzonej już botwinki dodać jogurt i śmietanę oraz wszystkie pozostałe składniki, wymieszać i doprawić solą, pieprzem i cukrem do własnego smaku.
Zupę schłodzić dobrze w lodówce.
W czasie upałów podawać zimną prosto z lodówki, w innym przypadku po uprzednim wyjęciu z lodówki, ale też chłodną.
Można wzbogacić ją jajkiem ugotowanym na twardo.

Drożdżówki z serem i truskawkami

Ochłodziło się nieco, więc ja „myk” do kuchni, aby upiec drożdżówki z serem i trusawkami… oj, taką miałam na nie ochotę już od dawna.
Ciasto oczywiście  wg megi65 – patrz Drożdżówki-ślimaczki z serem i rabarbarem.
Z podanych składników wyszło mi 12 szt. drożdżówek.

drożdżówki z serem i truskawkami (3a)
Ciasto

600 g mąki pszennej
75 g masła (ew.margaryny)
100 g cukru
250 ml mleka
2 łyżki oleju
1 jajko
1 żółtko
30 g drożdży
szczypta soli ( spora )
drożdżówki z serem i truskawkami (2)

Ser

250 g sera półtłustego mielonego
2 kopiate łyżeczki mleka w proszku /zamiennie budyniu waniliowego bez cukru/
1 żółtko
2 łyżki cukru pudru
cukier waniliowy

dodatkowo
250 g truskawek
drożdżówki z serem i truskawkami (3)

Wykonanie

Składniki nadzienia serowego wymieszać.
Truskawki pokroić na drobniej.

Drożdże rozkruszyć w miseczce, dodać 2 łyżki mleka i 1 kopiatą łyżkę mąki. Odstawić zaczyn do wyrośnięcia.
Mleko i tłuszcz podgrzać, do rozpuszczenia. Jajko, żółtko i cukier ubić na puszystą masę .

Do przesianej mąki dodać zaczyn, ciepłe, ale nie gorące mleko z tłuszczem i masę jajeczną. Wyrobić, pod koniec dodając 2 łyżki oleju. Odstawić do wyrośnięcia, przykrywając ściereczką.

Wyrośnięte ciasto krótko zagnieść /odpowietrzyć/, uformować grubszy wałek i pokroić go na 12 równych części, każdą rozwałkować tak, aby powstał owal. Naciąć w poprzek w dwóch miejscach. Na środek nakładać po łyżce twarożku i kilka cząstek truskawek. Zawijać w ten sposób, że jeden brzeg przełożyć przez dziurkę z drugiej strony,  drugi brzeg tylko podwinąć pod spód /składać tak, aby obie dziury wypadły nad serem… w trakcie składania samo wychodzi w zasadzie/.
drożdżówki z serem i truskawkamia
Tak przygotowane drożdżówki ułożyć na blaszce z wyposażenia piekarnika wyłożonej papierem. Przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia. Wyrośnięte posmarować białkiem /tylko wolne miejsca ciasta/.
Piec w piekarniku nagrzanym do 170 st. C ok. 25-30 minut /blacha na drugim poziomie, grzanie góra-dół/.

Pulpety w sosie ogórkowym

Robiłam już pulpety w sosie ogórkowym /przepis tutaj/, ale bazą były ogórki świeże, te zaś są z ogórkami kiszonymi. Też smaczne, a poza tym można je dodatkowo „dosmaczyć” wodą z ogórków.
pulpety w sosie ogórkowym

Składniki

0,5 kg mięsa mielonego z szynki
3 łyżki kaszy manny lub bułki tartej/
1 cebula
1 ząbek czosnku
1 białko
sól i pieprz ziołowy
1 łyżka musztardy
papryka słodka, majeranek
zielona cebulka /szczypiorek/
mąka do obtoczenia pulpetów

Sos

1 kostka rosołowa
3 ogórki kiszone /zamiennie konserwowe/
2 łyżki masła
odrobina vegety
3 kopiate łyżki śmietany 18%
1 żółtko
zielony koperek

Wykonanie

Do mięsa dodać drobno pokrojoną cebulę i czosnek, białko oraz wszystkie pozostałe składniki. Wyrobić masę, formować kulki wielkości dużego orzecha włoskiego, obtoczyć w mące.
Zagotować wodę z kostką rosołową i masłem /ok. 1 l/, na gotującą wrzucać pulpety, gotować ok. 25-30 min. Ugotowane pulpety wyjąć na chwilę, do wody, w której się gotowały dać ogórki pokrojone w kosteczkę lub starte na dużych oczkach, gotować ok. 5-10 min. Śmietanę wymieszać z żółtkiem, zahartować kilkoma łyżkami gorącego sosu, połączyć z całym sosem i zagotować. Doprawić do smaku solą, pieprzem, włożyć pulpety i już tylko krótko zagotować. W razie potrzeby zagęścić dodatkowo /mąka + woda/. Dodać koperek.

Wakacyjny torcik bezowy Julii

W zasadzie ten przepis nie jest jakimś nadzwyczajnym odkryciem i nawet wahałam się, czy umieścić torcik na blogu, ale…
Torcik zrobiony został przy użyciu gotowych blatów, nabytych w moim osiedlowym sklepie. Planowałam, że zrobię coś bezowego z okazji zakończenia roku szkolnego moich wnuczek i wyśmienitych cenzurek, ale żar lejący się z nieba skutecznie zniechęcał mnie do włączenia piekarnika. I oto dziś natrafiłam na „gotowce” – 3 niewielkie blaty bezowe zapakowane ładnie aż prosiły się, żeby je nabyć i dokończyć już dzieła bez używania piekarnika.

Jednak nie to stanowi przyczynek do tego, że postanowiłam „uwiecznić” torcik na blogu. Babcia jedynie ubiła śmietanę.
Nakładanie śmietany, owoców, składanie oraz końcową dekorację wykonała moja 8,5-letnia wnuczka Julia. Pomyślałam, że może kiedyś, kiedy już dorośnie, będzie jej miło popatrzeć na swoje dzieło z dzieciństwa, bo nie mam wątpliwości, że tu będzie czasem zaglądać.
wakacyjny torcik bezowy Julii (6) wakacyjny torcik bezowy Julii (5) wakacyjny torcik bezowy Julii (4)

Składniki

blaty bezowe – 3 szt /nabyte gotowe/

250 ml śmietany 30% /dobrze schłodzona/
250 g mascarpone /dobrze schłodzony/
3 łyżki cukru pudru
2 łyżeczki żelatyny rozpuszczone w kilku łyżkach mleka
owoce /truskawki, borówki/

Wykonanie

Schłodzoną śmietanę ubić na sztywno z cukrem, dodać mascarpone oraz ostudzoną, ale płynną żelatynę, ubić moment na najniższych obrotach tylko do połączenia /uwaga – śmietanę ubijać na najniższych obrotach – prędkość 1-2/.

Ubitym kremem przełożyć blaty bezowe,  wykładając też na każdej warstwie kremowej owoce /ćwiartki truskawek i borówki. Wierzch tortu /górę/ również posmarować kremem i udekorować owocami wg własnego pomysłu.

Naleśniki z serem, truskawkami i miętą

Zdaje się, że sezon truskawkowy długo już nie potrwa, więc póki co trzeba korzystać z tych pysznych owoców. Dziś będzie do wyboru: ryż z truskawkami i śmietaną lub naleśniki z serem i z truskawkami. Ja powinnam zjeść ryż, ale… wolę naleśniki, zwłaszcza, że oprócz truskawek dałam też miętę, a tą też lubię.
naleśniki z serem truskawkami i miętą (3)

Ciasto naleśnikowe

2 szklanki mąki pszennej
1,5  szklanki mleka
1,5 szklanki wody mineralnej gazowanej
szczypta soli
szczypta proszku do pieczenia
2 łyżki oleju

Ser

250 g sera półtłustego twarogowego
250-300 g serka kremowego /homogenizowany/
kopiata  łyżka cukru pudru
1/2 torebki cukru waniliowego

250 g truskawek /można więcej/
szczypta cynamonu
kilka listków mięty
naleśniki z serem truskawkami i miętą (2)

Wykonanie

Naleśniki przygotować zgodnie z przepisem podstawowym.

Ser twarogowy rozdrobnić widelcem, dodać serek kremowy i cukier, dobrze wymieszać.
Truskawki pokroić na 4-6 części, dodać troszkę cynamonu i drobno posiekaną miętę.

Smarować naleśniki serem, składać w chusteczkę. Podawać wg upodobań np. polane śmietaną cukrem lub nawet jogurtem truskawkowym.

 

Sałatka z arbuza z fetą, czosnkiem i jogurtem

Podałam już na blogu przepis na sałatkę z arbuza pn. Sałatka z arbuza z fetą i oliwkami, ale ta będzie nieco inna, bo z czosnkowym posmakiem, a zamiast sosu z oliwy będzie jogurt grecki. Lekka, w sam raz na gorące dni, a smak…zaskakujący! trzeba koniecznie spróbować.
sałatka z arbuza z feta czosnkiem i jogurtem1

Składniki

1/4 arbuza /ok. 1 kg
100 ml jogurtu greckiego
50 ml kwaśnej śmietany 12-18%
2 duże ząbki czosnku
1/2 kostki sera feta
szczypiorek czosnkowy lub zwykły /zamiennie natka pietruszki/
sałatka z arbuza z feta czosnkiem i jogurtem2

Wykonanie

Arbuza – uprzednio dobrze schłodzonego – pokroić w kostkę, usuwając przy okazji wszystkie pestki, włożyć z powrotem do lodówki.
Do osobnej miseczki pokroić ser feta.
Jogurt wymieszać ze śmietaną, dodać przeciśnięty czosnek oraz posiekany szczypiorek, wymieszać, schłodzić.
Tuż przed podaniem połączyć wszystkie składniki i bardzo delikatnie wymieszać.

 

Makaron z cukinią, szynką i suszonymi pomidorami

Takie dania to „moje” dania na lato… mięso może nie istnieć, za to warzywa różniaste to i owszem, a cukinia to już królowa wszystkich innych. Tak na marginesie – wypatrzyłam już jedną malutką w moim mini warzywniku, za chwilę będę zbierać i zajadać się do woli, a póki co…kupiłam w sklepie i też smaczna.
Do tego dania można użyć w zasadzie każdego makaronu, u mnie penne.
makaron z cukinią szynką i pom susz.aJPG

Składniki

1/2 opakowania makaronu /ok. 250 g/
1 młoda cukinia /dł. 20-25 cm/
kilka suszonych pomidorów w zalewie z oleju
1 cebula
3-4 plasterki szynki
natka pietruszki, świeża bazylia
makaron z cukinią szynką i pom susz (2b)
makaron z cukinią szynką i pom susz (2a)

Wykonanie

Makaron ugotować.

Cukinię umyć, nie obierać, a jedynie odciąć końcówki, po czym pokroić w średniej grubości ćwierć- lub półplasterki.
Cebulę pokroić w piórka, pomidory i szynkę w kostkę.
Na patelni rozgrzać trochę oliwy z pomidorów i podsmażyć na nim cebulę, dodając po chwili szynkę i pomidory suszone.
Do usmażonych składników na patelni dodać ugotowany makaron, dorzucić pokrojone listki bazylii, doprawić do smaku.
Już na talerzu posypać drobno posiekaną natką pietruszki.

Leśny mech

Krążą różne przepisy na to ciasto w necie od dawna, ale jakoś nie miałam do niego przekonania. Nie z uwagi na szpinak, bo ten akurat lubię i mogę go jeść w każdej postaci, również w cieście. Problem w tym, że nie toleruję widoku ciast,  również masy w ciastach, o zdecydowanej kolorystyce, a już całkowicie omijam szerokim łukiem ciasta z masami niebieskimi, jaskrawo różowymi czy żółtymi, także zielony kolor jest… był dla mnie bleee…
Mimo, że nadal nie skusiłabym się za nic na kolor  ciemno zielony w masie, to w cieście szpinakowym zaakceptowałam go i nie żałuję, ba, namawiam nawet do spróbowania.
moje inspiracje to głównie – ciasto bogdzia, masa angel@
leśny mech (4a)

Składniki – tortownica kwadratowa 24×24 cm lub okrągła śr. 26 cm

Ciasto szpinakowe

400 g mrożonego szpinaku /brykiet/
3 duże jajka
1 1/3 szklanki cukru
1 szklanka oleju
1 szklanka mąki tortowej
1 szklanka mąki krupczatki
2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżki soku z cytryny
skórka otarta z 1 cytryny

 Masa

400 ml śmietany 30 %
2 małe jogurty greckie lub serki homogenizowane /po 150g każdy, mogą być z owocami/
1 galaretka cytrynowa + 1/3 szklanki wody
lub zamiennie zamiast galaretki:
– 2 łyżki cukru pudru
– 1 cukier waniliowy
– 2 łyżki żelatyny + 1/3 szklanki wody

1 galaretka zielona /agrestowa/ + 1 szklanka wody – do pokrojenia w kostkę

Dodatkowo
– do dekoracji – wg wyboru i własnego pomysłu
np. pokruszona beza, pestki granatu, czerwona porzeczka
– do nasączenia ciasta – pół szklanki herbaty dobrze słodkiej z sokiem z cytryny /soku sporo, ma być wyrazisty smak/
leśny mech (4c)

Wykonanie

Szpinak rozmrozić, odcisnąć dokładnie z nadmiaru wody, zmiksować blenderem z odrobiną oleju.
Jajka ubić z cukrem na puszystą, jasną masę na najwyższych obrotach miksera.
Do ubitej masy – cały czas miksując – cienką strużką wlewać olej, sok i skórkę z cytryny – zmiksować. Dodać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i delikatnie wymieszać na najniższych obrotach miksera, aby składniki połączyły się.
Na końcu dodać szpinak i wymieszać już łyżką lub na bardzo niskich obrotach miksera, bardzo delikatnie.
Ciasto przelać do tortownicy /tylko spód wykładamy papierem/. Piec w temperaturze 170-180 st.C przez około ok. 50 minut. Po tym czasie sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest upieczone, ewentualnie jeszcze chwilkę dopiec.
Upieczone ciasto wyjąć od razu z piekarnika i studzić w blaszce ustawionej na kratce /dopływ powietrza od spodu blachy/.

Z wystudzonego ciasta ściąć nożem wierzch i rozdrobnić go na talerzyku palcami – okruchy zachować do dekoracji.
Pozostałe ciasto przekroić na 2 blaty /nie muszą być jednakowej grubości/.
Przed nałożeniem masy oba blaty ciasta dobrze naponczować herbatą z cytryną.

Galaretkę zieloną rozpuścić w 1 szklance wody, odstawić do stężenia, pokroić w kostkę.
Galaretkę cytrynową osobno rozpuścić /gdy użyjemy zamiast galaretki żelatynę to również rozpuścić/.

Dobrze schłodzoną śmietanę ubić na sztywno. Połączyć delikatnie z jogurtami /serkami/, dodać rozpuszczoną galaretkę /żelatynę/ – dobrze wymieszać.
Odłożyć trochę masy do posmarowania wierzchu ciasta /ok. 1/3 /, zaś do pozostałej części dodać pokrojoną w kostkę zieloną galaretkę. Masę wyłożyć na naponczowany blat ciasta, przykryć drugim krążkiem, lekko dociskając. Posmarować wierzch ciasta odłożonym kremem, posypać okruchami i znów lekko docisnąć. Udekorować i schłodzić dobrze w lodówce.
leśny mech (4b)

Uwagi dodatkowe:
– ciasto można wykonać jak tradycyjny biszkopt, czyli oddzielić białka od żółtek i ubijać pierw białka, a potem dodawać resztę
– można zrezygnować z dodania zielonych kostek galaretki do kremu
– zamiast szpinaku mrożonego można wykorzystać świeży /ok. 500 g – nieduże listki/, przy czym należy go dokładnie umyć, sparzyć sporą ilością wrzątku /ok. 1 l/, bardzo dobrze odcisnąć na gęstym sicie i dopiero zmiksować blenderem.

 

 

Roladki z udek kurczaka z pieczarkami i suszonymi pomidorami

Roladki, nie dość, że pyszne, to jeszcze ich przygotowanie można rozłożyć w czasie, zatem nie spowodują jakiegoś nadmiernego obciążenia „kucharza”, szczególnie gdy są do wykonania jeszcze inne prace kuchenne.
W mojej ocenie są idealne np. na niedzielny obiad rodzinny, bowiem ich przygotowanie można rozpocząć już w piątek, zasadnicze prace wykonać w sobotę, a w niedzielę już tylko podgrzać, a w między czasie bawić gości.
Danie jest jeszcze tym łatwiejsze do przygotowania, że w sprzedaży jest  już dostępne samo mięso z udek /skóra i kość są już usunięte/. Jedyną trudność sprawiało mi zwijanie roladek i ich „sznurowanie”.
A przepis wyszperany u Danusi.
roladki z udek kurczaka z pieczar pom susz (2b) 

Składniki /na 8 roladek/

8 udek kurczaka – już bez skóry i kości /ok. 1 kg/
10 plastrów boczku parzonego wędzonego
4 duże połówki pomidorów suszonych z zalewy
30-40 dkg pieczarek
2 średnie cebule
sól i pieprz
papryka w proszku
majonez
musztarda francuska /nie miałam, dałam sarepską/
3 ząbki czosnku
3 łyżki dobrej śmietany
roladki z udek kurczaka z pieczar pom susz (2a)

Wykonanie

Mięso udek umyć, osuszyć, rozłożyć. Każdy plaster posolić i popieprzyć. Posmarować majonezem i musztardą francuską /z ziarenkami/. Na każdy położyć 1/2 plastra pomidora suszonego i po 2 grubsze plasterki surowej pieczarki. Udka złożyć na pół formując roladki, każdą owinąć plasterkiem boczku. Spiąć wykałaczką lub /lepiej/ obwiązać nićmi.
Roladki posypać papryką i ułożyć w misce. Pomiędzy roladki powtykać kawałki ząbków czosnku, przykryć i wstawić do lodówki na 24 godziny.
Pozostałe pieczarki pokroić w plasterki, 2 plastry boczku w kosteczkę i też wstawić do lodówki.

Na drugi dzień naczynie żaroodporne wysmarować olejem i włożyć roladki razem z czosnkiem. Na roladki wyłożyć pokrojone pieczarki i boczek oraz 2 pokrojone w półplasterki cebule. Na wierzch położyć jeszcze kleksy śmietany.

Piekarnik nagrzać do 180 st. C. Wstawić kurczaka na pierwszą półkę od dołu i piec 10 minut włączając dodatkowo termoobieg. Po tym czasie termoobieg wyłączyć i piec 30 minut z włączoną grzałką góra-dół.
Po tych 30 minutach roladki wyciągnąć na wierzch, tak, żeby cebula i pieczarki były na dnie. Spróbować sos i ewentualnie dosolić.
Piec jeszcze ok.30 minut.
Roladki wyjąć z sosu, zdjąć delikatnie nici. Sos przelać do innego rondla i zagęścić /zagęściłam mąką ziemniaczaną/.. Roladki włożyć do sosu, można jeszcze podgrzać. Na drugi dzień odgrzewać na bardzo wolnym ogniu /odgrzewałam w piekarniku/.