Tort Mojito

Kilka razy spotkałam się z tą nazwą w różnych programach kulinarnych w tv, ale nigdy dotąd nie pokusiłam się do zgłębienia jego receptury. Nigdy do dziś…
Zaczęłam od rozszyfrowania nazwy i okazało się, że „mojito” to słynny drink, zrobiony  na bazie białego rumu z dodatkiem brązowego cukru, limonki i mięty. Moje smaki – pomyślałam. Zatem zaczęłam w necie studiować różne propozycje przygotowania tego tortu i stworzyłam taką trochę moją wersję, czyli wersję odpowiadającą moim smakom.
Na moje… 17? urodziny będzie w sam raz… 17 mieć lat to nie grzech?!
/hihi, kiedy to było…/…  ale jakoś trzeba i swojemu podniebieniu czasem dogodzić.

Zachęcam też do skorzystania z przepisów na moje podobne torty miętowe :
Tort miętowy
Tort miętowy II

tortownica o śr. 24 cm

Biszkopt

5 jajek
szczypta soli
130 g cukru
100 g mąki pszennej typ 450
50 g mąki ziemniaczanej
szczypta proszku do pieczenia /nie musi być/

Nasączenie

1/2 szklanki mocnej herbaty miętowej /zamiennie woda + pogniecione liście  świeżej mięty/
sok z 1 limonki
2 łyżki cukru trzcinowego
2-3 łyżki rumu /wódki/

Krem

500 g serka mascarpone
500 ml śmietany kremówki 30-36%
3 gałązki mięty /liście i łodyga – moje miały ok. 25-30 cm/
ok. 1 łyżeczki suszonej mięty /kilka świeżych liści wysuszyłam i pokruszyłam/
4 łyżki cukru pudru
skórka otarta z 2 dużych limonek
świeżo wyciśnięty sok z 1 dużej limonki

opcjonalnie jakiś zielony dżem /agrest, cytryna, kiwi /

Do dekoracji

1 limonka
świeże liści mięty
1/2 białej czekolady


Wykonanie

Biszkopt wykonać i upiec wg przepisu podstawowego /tutaj klik/.
Ostudzony przekroić na 3 blaty.

Nasączenie – rozpuścić cukier w ciepłej herbacie/wodzie, ostudzić, dodać sok z limonki oraz rum.

Krem zacząć przygotowywać dzień wcześniej /np. kiedy pieczemy biszkopt/.
Do śmietany kremówki dodać gałązki mięty, dobrze podgrzać /nie zagotować/, po czym ostudzić i wstawić na całą noc do lodówki. Na drugi dzień miętę ze śmietany usunąć /musiałam troszkę podgrzać i po wyjęciu mięty ponownie schłodzić/.
Schłodzoną śmietanę i serek mascarpone przełożyć do misy miksera, dodać cukier, sok i skórkę z limonek i dobrze ubić. Odłożyć ok. 1/3 kremu na posmarowanie boków i wierzchu tortu. Do reszty czyli do 2/3 dodać suszoną miętę i wymieszać.

Składanie tortu:
– blat biszkoptu – nasączony
– 1/2 dżemu z kiwi
– 1/3 kremu /z dodatkiem suszonej mięty/
– blat biszkoptu – nasączony
– 1/2 dżemu z kiwi
– 1/3 kremu /z dodatkiem suszonej mięty/
– blat biszkoptu – nasączony

schłodzić 2-3 godziny w lodówce, po czym obsmarować pozostałą masą /odłożoną bez dodatku suszonej mięty/, udekorować startą białą czekoladą, pokrojoną limonką oraz listkami świeżej mięty.
tu troszkę inne ułożenie dekoracji

Tort najlepiej smakuje na 2, a nawet 3 dzień od zrobienia.

 

 

Surówka z młodej kapusty z marchewką i jabłkiem

Jeszcze jedna surówka z młodej kapusty. Podałam ją do gulaszu – patrz Gulasz wieprzowo-warzywny
Polecam też dwie inneSurówka z młodej kapusty z papryką i Surówka z młodej kapusty z rzodkiewką.

Składniki

1/2 młodej białej kapusty /jeśli mała to dać całą główkę/
2 marchewki
2 jabłka np. papierówki
1 cebula biała lub czerwona
4-5 łyżek oleju /oliwy/
3-4  łyżki octu lub soku z cytryny
1-2 łyżki drobnego cukru
sól, pieprz – do smaku
pęczek koperku /zamiennie natka pietruszki, szczypiorek/

Wykonanie

Oczyszczoną kapustę umyć, osuszyć i drobno poszatkować /ja to robię przy pomocy malaksera/, troszkę posolić, wymieszać i odstawić na chwilkę.
Marchewkę obrać i zetrzeć na tarce na średnich oczkach.
Jabłka obrać i zetrzeć na dużych oczkach.
Cebulkę oczyścić i drobno posiekać.
Wszystko dodać do kapusty, wymieszać.
Wymieszać olej i ocet /sok z cytryny/ z cukrem, dodać do kapusty. Na koniec przyprawić solą i pieprzem oraz dodać posiekany koperek. Wymieszać, schłodzić dobrze i podawać.

Murzynek cukiniowy

W letnim sezonie robię różne różności z cukinii, w tym także używam jej do pieczenia ciast. Na blogu zamieściłam już kiedyś przepis na Wilgotny torcik czekoladowo-cukiniowy z bitą śmietaną, dziś dzielę się przepisem na ciasto z „rodziny” murzynków.
Bardzo proste i szybkie do wykonania, ale smak rewelacyjny. I nikomu nie przyjdzie nawet do głowy, że jest w nim cukinia… a to ona powoduje, że ciasto jest tak pysznie wilgotne.

przepis od Izabeli 

forma keksowa 10×27 cm

Składniki

2 szklanki cukinii startej
1 szklanka cukru kryształ /dobrze dać cukier trzcinowy/
1/2 szklanki oleju
2 szklanki mąki pszennej
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3 jajka
2 łyżki kakao
1/2 łyżeczki soli

cukier puder do posypania

Wykonanie

Cukinie wraz ze skórką zetrzeć na tarce o średnich oczkach /drobne wiórki/. Posolić i odstawić na 30 minut.
Po tym czasie odcisnąć z nadmiaru soku i odmierzyć 2 szklanki.

Jajka ubić z cukrem na puszystą mase. Dodać olej i nadal ubijać.
Do masy jajecznej wsypać powoli „suche” składniki i dokładnie wymieszać.
Dodać cukinię i już na najniższych obrotach miksować około 5 minut.

Ciasto przelać do wyłożonej papierem do pieczenia formy, wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 st. C /II poziom grzanie góra dół/i piec około 45-50 minut.

Po upieczeniu posypać cukrem pudrem lub oblać polewą czekoladową.

Do ciasta można też dodać bakalie.

Cukinia/kabaczek faszerowana kaszą jaglaną, mięsem mielonym i papryką

Danie typowo letnie, do zrobienia koniecznie, kiedy na grządce „wylegują się” dorodne cukinie i kabaczki, dojrzewa papryka, a jeśli nie mamy swojej, to z zakupem nie ma żadnego problemu, a i ceny są stosunkowo niskie. Małym kosztem można więc przygotować pyszne, sycące  danie, zwłaszcza gdy dodamy jeszcze do farszu kaszę jaglaną… będzie tanio, zdrowo i kolorowo.


Składniki

3 średnie cukinie/kabaczki
0,30 kg mięsa mielonego z szynki /może być też inne/
1 torebka kaszy jaglanej /100 g/
1 cebula
3 ząbki czosnku
1 papryka czerwona
przyprawa złocista do kurczaka
pieprz, sól czosnkowa
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka papryki słodkiej
1/2 łyżeczki papryki ostrej
szczypta majeranku
szczypiorek

ser żółty /starty/

Wykonanie

Cukinie/kabaczki obrać, przekroić wzdłuż na połowę, wydrążyć środek. Łódeczki z kabaczka włożyć na gotującą, osoloną lekko wodę na kilka minut /ok. 4-5 min./, szybciej się później zapieką. Ostudzić.

Kaszę ugotować na sypko /zgodnie z zaleceniem na opakowaniu/.

Cebulę i czosnek drobno posiekać, lekko posolić, zeszklić na niewielkiej ilości oleju. Wydrążone środki z cukinii /pestki odrzucić/ pokroić drobno, dodać do cebuli. Oczyszczoną paprykę również pokroić w kostkę i dodać na patelnię. Smażyć razem przez chwilę. Dodać mięso, przyprawy i smażyć do czasu, gdy mięso straci różowy kolor.

Zawartość patelni połączyć z kaszą, dodać posiekany szczypiorek, wszystko dokładnie wymieszać.
Napełnić farszem przygotowane wcześniej łódeczki cukinii/kabaczka.
Ułożyć je na dużej blasze wyłożonej papierem do pieczenia i zapiekać w temp. 150-160 st.C + termoobieg lub 170-180 st. C bez termoobiegu przez ok.30 min./drugi poziom piekarnika od dołu/, po czym wyjąć na chwilkę, posypać startym żółtym serem i jeszcze zapiec, aby ser się rozpuścił /ok.5-10 min./.
Podawać z dipem czosnkowym lub keczupem.

Zupa cukiniowo-paprykowa z makaronem

Zupa pyszna, o ciekawym smaku, bardzo kolorowa i … pełna zdrowych składników…można by rzec „samo zdrowie” albo „zdrowie na talerzu”.
 

Składniki

2 młode, średniej wielkości cukinie /żółta i zielona/
3 nieduże papryki /czerwona, zielona i żółta/ lub 1 duża czerwona
1 szklanka przetartych pomidorów /zamiennie 2 duże pomidory lub 2 łyżki  koncentratu pomidorowego/
1 duża cebula
3 ząbki czosnku
2-2,5 l bulionu warzywnego
sól, pieprz
natka pietruszki lub koperek

drobny makaron

Wykonanie

Cebulę i czosnek pokroić w kostkę i zeszklić na maśle, z dodatkiem odrobiny oleju.
Cukinię /razem z łupiną/ i paprykę pokroić w kostkę i dodać do cebuli – dusić ok. 10 minut.
Zawartość patelni przełożyć do bulionu, dodać przetarte pomidory lub pokrojone pomidory bez skórki /lub przecier pomidorowy/, gałązkę lubczyku i gotować ok. 10 min. Dodać drobny makaron – gotować do miękkości makaronu. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Na talerzu posypać posiekaną natką pietruszki lub koperkiem..

Sernik twarogowy na jogurcie z owocami

Udało mi się kupić ostatnie zapewne truskawki tego lata i co dziwne, kosztują mniej niż w sezonie truskawkowym. Część wykorzystałam więc do sernika. A sernik prawie bez kalorii… no może ciut, ciut ich zawiera, ale można go bezgrzesznie konsumować /to na pocieszenie łasuchom liczącym kalorie/.
 

tortownica śr. 24 cm

Składnik

500 g białego tłustego sera
2 duże jogurty naturalne /greckie/  – łącznie ok. 800 ml
1 op. „Śnieżki”
2 galaretki cytrynowe + 1/2 szklanki wody
1/2 szklanki cukru pudru

dodatkowo

biszkopty okrągłe – duża paczka
owoce miękkie /maliny, borówki amerykańskie, truskawki/
listki mięty do dekoracji
opcjonalnie – galaretka cytrynowa, gdy chcemy zalać owoce galaretką


Wykonanie

2 galaretki rozpuścić w gorącej wodzie /w 1/2 szklanki/, odstawić do ostygnięcia i lekkiego stężenia.
Jedną łyżkę galaretki odłożyć do kubka, dodać 4 łyżki gorącej wody, wymieszać i odstawić – będzie do posmarowania owoców na wierzchu sernika.
Jogurty i ser zmiksować, dodać śnieżkę – miksować przez 3 minuty.
Nie przerywając miksowania dodawać po łyżce galaretki i miksować nadal. Dodać cukier.
Tortownicę wyłożyć folią spożywczą, na dnie ułożyć biszkopty, na nie wyłożyć połowę masy serowej, na to owoce i resztę sera, wyrównać. Włożyć na chwilę do lodówki, aby masa stężała, po czym wyłożyć na wierzch owoce.
Ułożone owoce posmarować cieniutko odłożoną w kubku, gęstniejącą już galaretką za pomocą pędzelka i ponownie wstawić do lodówki na kilka godzin.
Tą czynność należy pominąć, gdy owoce będą zalane na wierzchu galaretką. Wówczas dodatkową galaretkę, wymienioną opcjonalnie, rozpuścić w 0,4 l wody i tężejącą zalać owoce.

Zapomniałam kupić borówki, stąd nie ma innych owoców na górze oprócz truskawek, a dodane dla kontrastu poprawiłyby znacznie efekt wizualny. Znacznie lepiej wyglądałyby też truskawki ułożone częścią nieprzekrojoną do góry, ale to zobaczyłam już po zalaniu galaretką.

Lody domowe – przepis bazowy

Kto nie lubi lodów? chyba nie ma nikogo takiego… no to może by tak zrobić w domu? W necie przepisów do wyboru, do koloru…
Pamiętam czasy z dzieciństwa, kiedy to w każdą niedzielę syn sąsiada kręcił sporą, metalową bańką, wypełnioną jakąś mleczną miksturą, umieszczoną w olbrzymim baniaku wypełnionym śniegiem, a potem… sprzedawał „wyprodukowane” w ten sposób lody…ach, cóż to był za rarytas…duża gałka lodów zapakowana w coś w rodzaju muszli waflowej… za całe 2 zł można było się rozkoszować lodami…
Jednak tylko wiosną… słoneczko już dobrze przygrzewało, ale w okolicznych kotlinkach /dolinkach raczej/ jeszcze śnieg zalegał. Gdy się już roztopił do reszty, kończyły się lodowe uczty, wszak zamrażarek, a nawet lodówek wówczas nie było jeszcze.

Pewnego razu narobiliśmy sobie z bratem apetytu na takie lody, ale w większej ilości, żeby się najeść do syta. Mama przystąpiła do sporządzenia tejże mlecznej mikstury, a my z bratem udaliśmy się na poszukiwanie resztek śniegu. Trochę czasu nam to zajęło, bo śniegu były już tylko ilości śladowe, ale w końcu coś tam przynieśliśmy. Wymieszaliśmy śnieg z solą /to był warunek, że zrobią się lody/, naczynie z miksturą włożyliśmy do środka i dalej kręcić. W końcu powstały oczekiwane lody. Każdy z domowników dostał porcję, my z bratem oczywiście też… Ileż było lizania, ileż mlaskania, och jakie pyszne… Część lodów zostawiliśmy w tej „śniegowej” zamrażarce na później. Jakież było nasze rozczarowanie, kiedy po niedługim czasie śnieg się rozpuścił, lody w naczyniu zaczęły tracić swoją konsystencję, a do tego naczynie się przechyliło i trochę słonej, śniegowej wody wlało się do środka. I na tym skończył się nasz sen o ogromnej ilości lodów i zaspokojeniu apetytu na długo.

Składniki

300 ml śmietany kremówki 30%
175 g mleka skondensowanego – słodzonego
2 łyżki spirytusu /zamiennie wódka/ *)

Wykonanie

Dobrze schłodzoną kremówkę ubić na sztywno i nie przerywając miksowania wlewać powoli mleko skondensowane. Na koniec dodać spirytus i wszystko wymieszać. Przelać do pojemnika i wstawić do zamrażalnika na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.

Jest to przepis bazowy na domowe, proste lody. Otrzymamy po prostu lody śmietankowe. Ze smakami można kombinować do woli… ja dziś dla przykładu dodałam pół torebki /porcji/ kawy cappuccino.

*) odrobina alkoholu zapobiega zamarzaniu lodów  „na kamień”, a ponadto niweluje powstawanie kryształków wody w soku owocowym przy lodach owocowych.

 

Pulpety w sosie pieczarkowo-jarmużowym

W tym roku znowu posadziłam na działce jarmuż, podobnie jak w ostatnich 2 latach… ba, nawet udało mi się kupić również nasiona czerwonego /liście ma w kolorze fioletowo-bordowym/. Dziwny jednak ten bieżący rok w ogrodzie, to i jarmuż dziwny… czerwony dorodny, urósł wysoki, zaś zielony malutki, taka mizerotka. Zerwałam trochę liści, miał być koktajl, ale plany się zmieniły. Zrobiłam pulpety w sosie z dodatkiem jarmużu. Ciekawe połączenie. I w mojej ocenie smaczne.

Składniki

0,5 kg mięsa wieprzowego np. łopatki
1 bułka namoczona w mleku/wodzie
1 cebula /jeśli jest część zielona to też… sporo/
2 ząbki czosnku
1 jajko
sól, pieprz, kminek mielony
mąka do obtoczenia pulpetów

Sos

1 l wody + kostka rosołowa
200 g jarmużu /u mnie większość „czerwonego”/
200 g pieczarek
1 cebula
2 ząbki czosnku
1/2 szklanki śmietany kremówki
sól, pieprz, papryka słodka i ostra, sól czosnkowa

Wykonanie

Z jarmużu usunąć nerwy liściowe i pokroić w paski.
Pieczarki pokroić w plasterki.
Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na oleju /lekko posolić, żeby się nie zrumieniła/, dodać posiekany czosnek – przesmażyć.
Dodać teraz pieczarki, a po chwili dorzucić jarmuż. Przykryć i chwilkę dusić.

Mięso zmielić razem z cebulą i namoczoną bułką, dodać przeciśnięty czosnek, jajko oraz sól, pieprz i kminek. Wyrobić masę, formować kulki wielkości orzecha włoskiego,  obtoczyć w mące.
Zagotować wodę z kostką rosołową, na gotującą wrzucać pulpety, gotować ok. 20 min. po czym dodać podsmażony jarmuż z pieczarkami i gotować jeszcze ok. 10 min. /aż zmiękną/. Zagęścić sos śmietaną, doprawić do smaku solą, pieprzem i papryką. Zagotować. Można dorzucić jeszcze natkę pietruszki.

 

Sałatka z ogórków Iwci – z cebulą

Autorką przepisu na sałatkę – jak już sama nazwa wskazuje – jest IwciaG.
Sałatka ma bardzo delikatny, lekko kwaśny smak. Idealna dla tych, którzy nie lubią zbyt ostrych przetworów /ja lubię na ostro, a raczej ostro-kwaśno-słodko… i bądź tu mądry… no takie 3 w 1…/.

Trochę przypomina ogórki p.n. Mizeria na zimę – II , ale ta mizeria jest bez dodatku cukru, za to z dodatkiem czosnku.
Polecam też inną moją sałatkę – Sałatka z ogórków – z czosnkiem.

z tej porcji otrzymałam 10 słoików 0,45 l sałatki

Składniki

4 kg ogórków /mogą być spore/
1/2 kg cebuli
2 pęczki koperku zielonego

Zalewa:

1/2 szklanki wody przegotowanej
1 szklanka octu
1 szklanka oleju
1/2 szklanki cukru
3 łyżki soli
kilka ziaren ziela ang.
4 liście laurowe
pieprz

Wykonanie

Ogórki obrać i pokroić w plastry, cebulę pokroić w piórka lub plastry /najlepiej z pomocą robota/.
Koperek umyć i drobno posiekać, aż po same korzenie /tu nawet łodyżki dodadzą smaku/.

Składniki zalewy podgrzewać, by rozpuściły się sól i cukier. Solidnie doprawić świeżo mielonym pieprzem lub wrzucić kilka jego ziaren. Po schłodzeniu zalewy zalać przygotowane warzywa w misce, wymieszać, przykryć i tak zostawić na noc
/ogórki puszczą jeszcze swój sok i zalewy na pewno nie będzie za mało/.

Sałatkę przełożyć do słoików i pasteryzować 15-20 min. w zależności od wielkości słoików, gotując w garnku z wodą sięgającą do 3/4 wysokości słoików.
Tu moja zmiana – pasteryzowałam 7-10 min. licząc czas od momentu, gdy woda zaczęła się gotować.

Kruszonkowe ciasto z brzoskwiniami i śliwami

Lato w pełni to i wypieki z owocami w roli głównej, bo co tu dużo mówić – najlepiej smakują ciasta z owocami świeżymi. Dziś proponuję ciasto kruche z brzoskwiniami, z dodatkiem owoców śliwy, której nazwy nie znam… jest duża, pięknie rumiana, czerwona wręcz. Może być jednak sama brzoskwinia, albo nektarynka, albo śliwa, albo mieszanka ulubionych. Ciasto jest pyszne, kruchutkie, a dodatkowych walorów smakowych dodaje mieszanka brzoskwini i śliwy.

forma 20×32 cm

Składniki

3 szklanki mąki pszennej /dałam 2 szklanki tortowej i 1 krupczatki/
250 g masła /u mnie margaryna Kasia/
1 niezbyt pełna szklanka cukru pudru
1 jajko
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1 cukier waniliowy
szczypta soli

owoce ok. 500-800 g /u mnie to były duże – 3 brzoskwinie i 3 śliwy/


Wykonanie

Masło pokroić w kostkę. Wszystkie składniki włożyć od razu do miski, wymieszać, po czym rozcierając w palcach zrobić kruszonkę.
Formę do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia, wysypać ok. 2/3 kruszonki, wyrównać, na to wyłożyć owoce pokrojone dowolnie /można je oprószyć mąką/, na wierzch wysypać pozostałą 1/3 kruszonki.
Piec w piekarniku nagrzanym do 170 st. C przez ok. 40-45 min. Przed podaniem posypać cukrem pudrem.