Śledzie po sułtańsku /z rodzynkami/

Co te śledzie mają wspólnego z sułtanem? ja nie wiem /rodzynki?/, chyba tyle  samo co „Ryba po grecku” z Grecją, bądź „Pierogi ruskie” z … Rosją /ale może z dawną Rusią już tak/… a ponieważ śledzie uwielbiam w każdej postaci, to i rzucam się na każdą nowość napotkaną w necie, książce czy gazecie. Ten przepis też gdzieś wpadł mi w oko, ale został zapisany „skrótem myślowym” i nie wiadomo gdzie to było. Ale śledzie są bardzo smaczne i takie inne, dzięki dodatkowi powidła śliwkowego, bo z dodatkiem śliwek w occie czy też suszonych to już degustowałam … i przepisy zamieściłam już wcześniej.

Składniki

4-6 większych płatów śledzi /u mnie wiejskie/
1 duża cebula
1 garść rodzynek
2 łyżki powideł śliwkowych niskosłodzonych /dałam dość kopiate/
2 łyżki keczupu pikantnego /też dałam dość kopiate/
szczypta płatków chilli lub ostrej papryki
olej do smażenia

Wykonanie

Śledzie osączyć z zalewy i pokroić w  kostkę /ja kroję w większą, lubię widzieć, co jem/.
Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na oleju, dodać 1-2 łyżki wody, rodzynki, keczup, powidła oraz przyprawy. Wymieszać i zagotować. Ostudzić. Połączyć ze śledziami i odstawić na kilka godzin do lodówki. Dodatkowo na koniec dołożyłam jeszcze ze 2-3 łyżki cebuli marynowanej od śledzi, ale nie jest to konieczne. W mojej ocenie fajnie „podkręciło” to ich smak.

Śledzie z ogórkiem kiszonym

Okres jesienno-zimowy to czas, gdy w moim menu często pojawiają się śledzie. Tak też będzie i w tym roku.
Śledzie uwielbiam w każdej postaci, prawdę mówiąc to nawet nir muszę ich jakoś przerabiać, bo takie śledzie „po wiejsku” wyjadam często bez jakichkolwiek dodatków /czasem co najwyżej „ciapnę” trochę jogurtu gęstego/.
Dziś proponuję śledzie z ogórkiem kiszonym. Nie wydam werdyktu, czy są dobre, bo…uwielbiam wszystkie i wszystkie bez wyjątku mi smakują.

Składniki

4 płaty śledziowe /u mnie „wiejskie w oleju”/
2 ogórki kiszone średnie
1 cebula biała lub czerwona
pół pęczka zielonego koperku
sól, pieprz /np. kolorowy/
olej lub oliwa

Wykonanie

Śledzie pokroić na małe kawałki /u mnie ok. 2 cm/.
Cebulę i ogórki pokroić dowolnie np. w krążki, w drobną kostkę lub zetrzeć na grubych oczkach. Koperek posiekać.

W słoiku układać warstwami:  cebula, ogórek, śledzie, koperek, cebula, ogórek, śledzie, koperek itd. do wyczerpania składników. Oprószyć pieprzem /ewentualnie też solą/. zalać całość olejem, potrząsnąć, aby wszędzie doszedł i wstawić do lodówki na jedną dobę.

Śledzie z gruszką, orzechami i żurawiną

Dawno u mnie nie było śledzi, bo jeszcze na Wigilię, czyli już 3 tygodnie temu, co w moim przypadku i w okresie zimowym jest okresem dość długim. Ale już nadrabiam niedociągnięcia i serwuję śledzie z … gruszką… i z żurawiną… i z orzechami. Super sprawa, a przepis na śledzie podpatrzyłam u Dusi.


Składniki

śledzie a’la matiasy lub śledzie wiejskie
1 gruszka /u mnie Konferencja/
1 mała biała cebula
garść suszonej żurawiny
garść orzechów włoskich
szczypta soli
pieprz cytrynowy
szczypta ziół prowansalskich
kilka łyżek oliwy lub oleju
natka pietruszki

Wykonanie

Zawsze kupuję śledzie wiejskie, więc nie muszę już ich przed obróbką moczyć w mleku/wodzie.
Śledzie pokroić na mniejsze kawałki. Obraną gruszkę pokroić w kosteczkę, cebulę drobno posiekać i dodać do śledzi. Wsypać żurawinę i posiekane orzechy. Dodać przyprawy: sól, pieprz i zioła. Zalać olejem lub oliwą, włożyć do lodówki na kilka godzin. Przed podaniem wymieszać z natką pietruszki.

Śledzie w sosie tatarskim

Sos tatarski na ogół podaję w towarzystwie jajek. Tym razem  wykorzystałam go do śledzi,  trochę go jednak modyfikując, głównie przez zmianę proporcji, wszak jajka i śledzie to jednak nie to samo.

Składniki

5-6 filetów za śledzia /marynowane w oleju, łagodne/

1 mały kubek /200 g/ gęstej, kwaśnej śmietany 18%
1 słoiczek pieczarek marynowanych /400 g/
3-4 ogórki kiszone
1 mała cebulka
pół puszki groszku konserwowego
2 łyżki musztardy miodowej
1 łyżeczka cukru
2 łyżeczki soku z cytryny
sól, pieprz – do smaku

Wykonanie

Śledzie odsączyć z oleju i osuszyć. Pokroić na 2-3 cm kawałki.

Ogórki i pieczarki drobno posiekać i włożyć na sitko w celu dokładnego odsączenia. Groszek również odsączyć.
Cebulę bardzo drobno pokroić i ewentualnie sparzyć wrzątkiem.
Wymieszać śmietanę z musztardą, dodać do smaku sok z cytryny, cukier oraz pieprz i troszkę soli /pamiętać, że ogórki i grzybki też trochę „oddadzą” swojego smaku/. Połączyć teraz wszystkie składniki, odstawić na pół godziny, po czym ostatecznie doprawić do smaku.
Sos wyłożyć na półmisek/talerz, na wierzchu ułożyć kawałki śledzi, udekorować cytryną i np. natką pietruszki.

 

Śledzie w ziołach prowansalskich

Takie śledzie to byłby może przysmak dla mojej przyjaciółki??? piszę „może”, bo nie znosi śledzi /zapachu wszelakich ryb również/, za to uwielbia zioła prowansalskie i dodaje je do czego się da, co wpadnie jej do głowy.
Ja za nimi aż tak nie przepadam, ale śledzie uwielbiam i ciągle szukam nowych pomysłów na ich przygotowanie. Będą zatem i z ziołami prowansalskimi. W mojej ocenie … jadłam lepsze, ale jak zastrzegłam, nie przepadam za tymi ziołami.
A czas rozmaitości śledziowych właśnie się zaczął, bo święta Bożego Narodzenia tuż, tuż.

Składniki

6-7 płatów śledziowych marynowanych w oleju /u mnie śledzie wiejskie/
1 duża lub 2 małe cebule
1 czubata łyżka ziół prowansalskich,
2 łyżki posiekanej natki pietruszki,
świeżo mielony pieprz,
olej rzepakowy do zalania

Wykonanie

Śledzie odsączyć, pokroić na kawałki i przełożyć do miski.
Cebulę posiekać i dodać do śledzi.
Dodać posiekaną natkę, zioła prowansalskie i pieprz, całość dokładnie wymieszać. Przełożyć do słoja, zalać olejem, słoik zamknąć i odstawić do lodówki na co najmniej 12-24 godzin.

 

Sałatka śledziowa z jajkiem, jabłkiem i kukurydzą

Śledzie uwielbiam i  w zasadzie mogę je jeść o każdej porze roku. Kiedy jednak zbliża się okres jesienno-zimowy, goszczą u mnie ze zdwojoną częstotliwością.
Kiedy jestem w sklepie na zakupach i przypadkowo natknę się na śledzie /wystarczy, że przechodzę obok półki, na której stoją słoiki ze śledziami/, to rzadko zdarza się, żebym po nie nie sięgnęła. Najbardziej odpowiadają mi śledzie wiejskie z „owada” – marynowane w oleju. Moim skromnym zdaniem te są zawsze smaczne i żadne inne im nie dorównują, nawet gdy mają podobną nazwę czy skład.
Ostatnio wracając z działki wstąpiłam do osiedlowego sklepu po drobne zakupy i …natknęłam się właśnie na śledzie w oleju. Pięknie się prezentowały w przeźroczystym opakowaniu, od razu dostałam ślinotoku, więc decyzja była natychmiastowa i wiadomo jaka. W domu natychmiast rzuciłam się do jedzenia jak wygłodniały wilk i… to nie to… były jakieś takie suche czy chude, nie wiem, ale wiem, że mi nie smakowały na tyle, że przerwałam konsumpcję. Ale jakoś przecież musiałam je zagospodarować… Udałam się więc w podróż po necie i wynalazłam taką oto prostą sałatkę … zrobiłam i wyszła bardzo dobra.

Składniki

1 opakowanie śledzi typu matias (250g lub 4 płaty) – dałam 4 płaty w oleju
2 jajka
2-3 mniejsze ogórki kiszone
1 jabłko
mała puszka kukurydzy lub ½ tradycyjnej
1 mała cebula
kilka łyżek majonezu
1 łyżeczka musztardy
trochę soku z cytryny
szczypiorek
czarny pieprz

Wykonanie

Jajka ugotować na twardo i pokroić w kostkę.
Cebulę pokroić w małą kostkę i przelać wrzątkiem.
Śledzie opłukać pod zimną wodą, osuszyć papierowym ręcznikiem i pokroić w paski o szerokości około 1,5 cm.
Jabłko obrać, wykroić gniazda nasienne i pokroić w kostkę. Skropić sokiem z cytryny, by nie ciemniało.
Kukurydzę osączyć z zalewy. Szczypiorek posiekać.
Wszystkie składniki sałatki włożyć do miski i wymieszać, dodać majonez i musztardę. Sałatki śledziowej nie solić, gdyż śledzie są wystarczająco słone. Posypać jedynie czarnym zmielonym pieprzem.
Ja dałam śledzie w oleju, więc nie musiałam płukać i na końcu posoliłam do smaku.

Przed podaniem sałatkę schłodzić w lodówce. Udekorować posiekanym szczypiorkiem.

Śledzie z ananasem i papryką w słodko-kwaśnym sosie

Chyba już czas zamknąć śledziowy sezon, bo za oknem maj, wiosna w pełnym rozkwicie i czas przejść na potrawy z nowalijkami, ale… śledzie mogę jeść cały rok, na okrągło, więc nigdy nie wiadomo, czy w środku lata, przechodząc obok regału ze śledziami, tak jakoś, trochę bezwiednie może, słoik śledzi wiejskich nie wyląduje w moim koszyku… tego nie mogę obiecać!

Przepis na te śledzie to kombinacja na bazie 3 innych przepisów, a to:
Śledzie w sosie słodko-kwaśnym /salsa/
Śledzie z rodzynkami w pomidorowym sosie
Śledzie z ananasem .
A śledzie wyszły… cud malina… warto je zrobić nawet w środku lata, tak pysznie smakują.

Składniki   

7-8 płatów śledziowych /używam śledzi marynowanych w oleju/
2 białe cebule
1 czerwona papryka
4 plastry ananasa
spora garść rodzynek/żurawiny
1/2 szklanki zalewy ananasowej
1/2 szklanki pikantnego ketchupu
2-3 łyżki koncentratu pomidorowego
sól, pieprz, cukier /miód/, papryka ostra, sok z cytryny – do smaku
2-3 łyżki oleju

Wykonanie

Na oleju zeszklić pokrojoną w piórka lub pół krążki cebulę, po czym dodać pokrojoną w zbliżoną wielkością kostkę paprykę i razem smażyć 3 min.
Dodać ananas pokrojony w kostkę, namoczone wcześniej rodzynki, zalewę ananasową, koncentrat, ketchup oraz oraz do smaku pieprz, sól i cukier. Wszystko razem dusić jeszcze chwilę, cały czas mieszając. Zdjąć z ognia i przestudzić.

Śledzie pokroić na kawałki, zalać przestudzonym sosem pomidorowym, delikatnie wymieszać. Odstawić do lodówki co najmniej do następnego dnia.

Śledzie w sosie musztardowym z ogórkiem konserwowym

Śledzie bardzo dobre, zwłaszcza dla amatorów i śledzi i smaku curry. Mnie smakowały bardzo i powiem jeszcze, że lepiej smakują niż … wyglądają.

Składniki

6 filetów śledzi marynowanych w oleju /u mnie wiejskie/
1/2 szklanki /125 ml/ kwaśnej śmietany 18% /ew. pół na pół z jogurtem/
1 cebula
4-6 ogórków konserwowych
2 łyżki musztardy stołowej
1 łyżka musztardy sarepskiej lub francuskiej
3 łyżki gorczycy /ziarenka/
2 łyżeczki curry
1 łyżeczka kurkumy
pieprz kolorowy /zmielony/
ew. sól i cukier do smaku

Wykonanie

Pierw zrobić sos musztardowy.
Cebulę i ogórki drobniutko posiekać.
Śmietanę z jogurtem wymieszać z musztardami oraz pozostałymi dodatkami /przyprawami/. Kiedy składniki są już dokładnie połączone dorzucić cebulę i ogórki.
Śledzie pokroić na mniejsze kawałki, połączyć z sosem, dodać świeżo zmielony pieprz kolorowy.
Odstawić do lodówki. Najlepsze są na drugi dzień po zrobieniu.
Podawać oprószone dodatkowo /po wierzchu/ kolorowym pieprzem /dla efektu wizualnego/.

Śledzie ogrodnika

Śledzie uwielbiam, to żadna tajemnica… właśnie śledzie, bo inne ryby to już trochę mniej… Stąd też, kiedy napotkam jakiś nowy, ciekawy przepis na ich przyrządzenia, to… „nie ma mocnych”… muszę je zrobić i spróbować jak smakują. Tak też było i teraz. Znalazłam przepis na blogu Ogrodnik w podróży i … dostałam wprost ślinotoku, co oznaczało tylko jedno – kupić śledzie i zrobić. Autorka nazwała je Śledzie gajowego, z żurawiną, ja umieszczam pod nazwą … śledzie ogrodnika…. bo śledzie gajowego robię, ale z grzybami. Zresztą nieważna nazwa, ważne, że są pyszne… jak każde śledzie zresztą.
Użyłam śledzi gotowych, marynowanych w oleju czyli wiejskich, stąd pominęłam cały proces wstępnego przygotowania ich, gdyby bazą były śledzie solone.

Składniki

1 słoik śledzi wiejskich /waga razem z zalewą 600 g/

sos

3 cebule
3 łyżki suszonej żurawiny
1 czerwona mięsista papryka
1 puszka krojonych pomidorów
2 łyżki słodkiej mielonej papryki
2 łyżki ostrej mielonej papryki /dałam 1 pełną łyżkę/
1 łyżka brązowego cukru
1 płaska łyżeczka czosnku granulowanego
2 łyżki ketchupu /dałam 3 kopiate łyżki łagodnego/
4 łyżki oleju
sól do smaku

Wykonanie

Cebulę i paprykę pokroić w kostkę i podsmażyć na oleju z dodatkiem cukru, aż zupełnie zmiękną.
Następnie dodać pomidory z puszki i sparzoną wrzątkiem żurawinę oraz czosnek, mieloną paprykę ostrą i łagodną, ketchup i sól do smaku. Smażyć na małym ogniu, co jakiś czas mieszając, aż sos się zagęści, a warzywa zaczną rozpadać.
Odstawić do ostygnięcia.
Zimny sos połączyć z kawałkami śledzi i odstawić na trzy dni do lodówki,żeby porządnie wszystko się przegryzło. Podawać schłodzone.

Śledzie z suszonymi pomidorami i orzechami

Robiłam już Śledzie z suszonymi pomidorami, ale dodatkiem są tu rodzynki. Z orzechami dotąd nie próbowałam, ale nie mogłam się na nie nie skusić, skoro moja bratanica Jagusia tak je zachwalała, a zazwyczaj wie co dobre. Akurat nabyłam słój śledzi po wiejsku marynowanych i w oleju /uwielbiam je, a te z „owada” są dla mnie najlepsze/, więc zrobiłam. Wyszły bardzo dobre, choć moja ocena nie jest dostatecznie obiektywna, bo… jestem „pies” na wszystkie śledzie, na suszone pomidory również.

Składniki:

5 filetów śledziowych w oleju (lub wymoczonych matiasów)
1 cebula
2 łyżki koncentratu pomidorowego
1 łyżka miodu
1 słoiczek suszonych pomidorów w oleju
2 łyżki octu winnego
1/2 szklanki orzechów włoskich

Wykonanie

Śledzie pokroić w kostkę lub w paski.
Cebulę pokroić w piórka, posypać odrobiną cukru /lub soli/, żeby zmiękła. Niektórzy zalecają sparzać cebulę wrzątkiem na sicie, ja jednak tej metody nie preferuję, bowiem wg mnie cebula /tudzież sparzany por/ traci swój smak.
Do lekko miękkiej już cebuli dodać koncentrat pomidorowy wymieszany uprzednio z miodem i wymieszać.

Suszone pomidory pokroić w kostkę.
Orzechy włoskie grubo posiekać /można je wcześniej uprażyć przez chwile na suchej patelni/.

Teraz do cebuli dodać pokrojone w kostkę suszone pomidory razem z olejem ze słoika, ocet, orzechy oraz śledzie, wymieszać. Schłodzić przez kilka godzin w lodówce i już… zajadać!

źródło