Śledzie z ogórkiem kiszonym

Okres jesienno-zimowy to czas, gdy w moim menu często pojawiają się śledzie. Tak też będzie i w tym roku.
Śledzie uwielbiam w każdej postaci, prawdę mówiąc to nawet nir muszę ich jakoś przerabiać, bo takie śledzie „po wiejsku” wyjadam często bez jakichkolwiek dodatków /czasem co najwyżej „ciapnę” trochę jogurtu gęstego/.
Dziś proponuję śledzie z ogórkiem kiszonym. Nie wydam werdyktu, czy są dobre, bo…uwielbiam wszystkie i wszystkie bez wyjątku mi smakują.

Składniki

4 płaty śledziowe /u mnie „wiejskie w oleju”/
2 ogórki kiszone średnie
1 cebula biała lub czerwona
pół pęczka zielonego koperku
sól, pieprz /np. kolorowy/
olej lub oliwa

Wykonanie

Śledzie pokroić na małe kawałki /u mnie ok. 2 cm/.
Cebulę i ogórki pokroić dowolnie np. w krążki, w drobną kostkę lub zetrzeć na grubych oczkach. Koperek posiekać.

W słoiku układać warstwami:  cebula, ogórek, śledzie, koperek, cebula, ogórek, śledzie, koperek itd. do wyczerpania składników. Oprószyć pieprzem /ewentualnie też solą/. zalać całość olejem, potrząsnąć, aby wszędzie doszedł i wstawić do lodówki na jedną dobę.

Gołąbki z kapusty włoskiej z ryżem, cukinią i mięsem

Dobre gołąbki, to gołąbki z młodej kapusty, ale skoro ta już od dawna „nieobecna”, a jesień może dostarczyć tylko kapustę nieco późniejszą /nie powiem przecież „starą”/, to może czas „zaprzyjaźnić się” z kapustą włoską? Dziś proponuję zatem gołąbki z tej kapusty, jednak by zrekompensować brak kapusty młodej, letniej, do farszu dodałam … cukinii /znów ktoś zapyta, czy kompot też będzie z cukinii?/. I cóż na to moje kubki smakowe? Są zadowolone i to bardzo.

Składniki

1 główka kapusty włoskiej (średniej wielkości)
500 g mięsa mielonego
300 g ryżu /3 woreczki lub 1,5 szklanki/
po ½ średniej zielonej i żółtej cukinii
2 duże cebule
2-3 ząbki czosnku
1 pęczek natki pietruszki
sól i pieprz czarny
słodka i ostra papryka w proszku – do smaku
gałka muszkatołowa
bazylia
majeranek

woda z parzenia kapusty
2 liście laurowe
4 ziarna ziela angielskiego
10 ziaren czarnego pieprzu

Sos pomidorowy

3 łyżki masła
3 łyżki mąki pszennej
3 szklanki wody /może być ta, w której gotowała się kapusta/
200 g koncentratu pomidorowego
sok z cytryny
sól i pieprz czarny
cukier
bazylia
koperek świeży

Wykonanie

Ryż ugotować według przepisu na opakowaniu i ostudzić.

Cukinię zetrzeć na tarce o dużych oczkach, przełożyć do miski, posolić i odstawić na ok.30 minut, potem odcisnąć z soku. Jeśli mamy cukinię już nieco wyrośniętą, należy przed starciem obrać ją ze skórki i oczyścić z pestek, młodej nie obierać.

Cebulę pokroić w kostkę, a czosnek rozdrobnić.
Natkę zielonej pietruszki posiekać.

Teraz wszystkie składniki łącznie z mięsem przełożyć do dużej miski i dokładnie wymieszać. Następnie dodać do smaku wszystkie przyprawy i ponownie wymieszać.

Kapustę obrać z wierzchnich liści, wykroić głąb i sparzyć.
Z liści usunąć twardy nerw. Strona bardziej unerwiona powinna znaleźć się potem wewnątrz gołąbków.
Na każdy liść nałożyć porcję farszu i zwinąć gołąbki.
Gotowe układać w rondlu.
Gdy pierwsza warstwa będzie ułożona, wlać wodę od parzenia kapusty /powinna sięgać mniej więcej do 3/4 wysokości pierwszej warstwy gołąbków)/, a każdy gołąbek oprószyć niewielką ilością soli. Ułożyć drugą warstwę gołąbków i również je posolić. Dodać liście laurowe, ziele angielskie i pieprz w ziarnach. Przykryć pokrywką i włożyć do nagrzanego piekarnika.
Zapiekać przez około 1 godzinę w temp. 150 st.C plus termoobieg /170-180 st.C bez termoobiegu/. Po wyłączeniu piekarnika rondel z gołąbkami zostawić jeszcze w piekarniku na kilkanaście minut /lub nawet więcej/.

W rondelku rozpuścić masło, dodać mąkę, dokładnie wymieszać, po czym wlać wodę, cały czas mieszać, aby masa zgęstniała. Na koniec dodać koncentrat pomidorowy, dokładnie wymieszać i zagotować.
Zdjąć z gazu, dodać kilka kropli soku z cytryny, szczyptę bazylii, cukru, soli i czarnego pieprzu do smaku. Na koniec całość razem wymieszać.
Dodać posiekany koperek.

Podawać gołąbki polane pomidorowym sosem.

Sernik wiedeński Marty

Sernik powinien raczej nazywać się „Agnieszki”, bo przepis dostałam właśnie od bratanicy Agnieszki, ale już nie chcę zmieniać nazwy otrzymanej wraz z przepisem, a poza tym, sama już też go tak właśnie zapamiętałam.

Sernik wiedeński powinien być bez spodu, ja jednak dorzucę na dno herbatniki, bo jakoś tak wolę, ale można je pominąć. W przepisie ich nie ma.
Sam sposób pieczenia to oczywiście mój czyli taki, w jaki sposób i w jakiej temperaturze w moim piekarniku ja piekę.
Moje zmiany w składnikach zapisałam kursywą.

A sernik – pychota. Wysoki,, wilgotny, opadł minimalnie po upieczeniu. Jedynie co, to pękł mi przez środek, bo zapomniałam wstawić na spód piekarnika naczynia z gorącą wodą, a to m.in. zapobiega pękaniu. Ale z tym sobie poradziłam i ,,, sprytnie to zamaskowałam.
Agnieszko, dziękuję za przesłanie przepisu.

forma 24×36 cm /u mnie z wyjmowanym dnem/

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.

Składniki

1,5 kg sera /twaróg w kostce/
15 jaj
1 op. skórki pomarańczowej /dałam swoją/
2,5 szklanki cukru /wg mnie wystarczą 2 szklanki/
sok z 1 cytryny /dodaję też otartą skórkę/
1 margaryna /masło/
1 cukier waniliowy
2 łyżki mąki ziemniaczanej i 1 duży budyń śmietankowy – rozpuścić w
2 szklankach ciepłego mleka

Polewa

2 czekolady mleczne /dałam 1 mleczną i 1/2 deserowej/
4 łyżki śmietanki – rozpuścić /dałam słodką 18%/

lub taka /ciemną posmarować sernik, z białej zrobić esy-floresy/

1 tabliczka mlecznej czekolady /100 g/+ 100 ml śmietanki 30%
1 tabliczka białej czekolady /100 g/+ 75 ml śmietanki 30%


Wykonanie

Ser zmielić w maszynce, używając sitka z małymi oczkami do maku. Zgodnie z sugestią użyłam również sera półtłustego w kostkach 500 g z „Biedry” – sprawdził się znakomicie..

Piekarnik nagrzać, ustawiając temperaturę na 170-180 st. C /grzanie góra-dół/.

Żółtka utrzeć z cukrem do białości, nie przerywając ucierania dodawać miękką margarynę/masło, ser, mąkę z mlekiem i budyniem oraz sok z cytryny.
Na koniec dodać ubite białka, garść skórki pomarańczowej oraz startą skórkę z cytryny, wymieszać delikatnie już łyżką/szpatułką..
Masę serową przełożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia /u mnie dodatkowo herbatnikami maślanymi/.

Blachę wstawić na II poziom nagrzanego już piekarnika /170-180 st.C/ i piec łącznie przez 60 minut, przy czym gdy tylko wyrośnie zmniejszyć grzanie do 150 st. C /mniej więcej po 20-30 min./. Po upływie czasu /łącznie ok. 60 min./ wyłączyć piekarnik, pozostawiając jednak w nim sernik do całkowitego ostudzenia, pierw 30 min. przy zamkniętych, potem już przy lekko uchylonych drzwiczkach /włożyć drewnianą łyżkę między drzwiczki/.

Ostudzony sernik polać polewą, posypać resztą skórki, po czym włożyć na noc do lodówki /bez przykrycia/.

Bułeczki z koperkiem i czarnuszką od Anety

Bułeczki wykonane przez Anetę na podstawie przepisu z książki Stambuł do zjedzenia – autor Bartek Kieżun i tak mi posmakowały, że postanowiłam przepis umieścić również tutaj, aby mieć go pod ręką oraz by ktoś jeszcze upiekł i rozsmakował się tak jak ja.

Składniki na 8-10 bułeczek

400 g mąki tortowej
90 ml oliwy extra vergin
250 g jogurtu greckiego
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka cukru
pęczek koperku
1 łyżeczka soli

Dodatkowo
jajko małe „O”
czarnuszka do posypania

Wykonanie

Oliwę wymieszać z jogurtem.
W misce połączyć mąkę, proszek do pieczenia, sól i cukier. Dodać posiekany koperek.
Zagnieść ciasto łącząc składniki suche i mokre.

Z ciasta formować kulki, pod koniec rozciągając je nieco, aby przypominały
kształtem wrzeciono.

Jajko rozkłócić z odrobiną wody. Za pomocą pędzelka posmarować bułeczki i posypać czarnuszką.
Piec w temperaturze 185 st.C na złoty kolor.

Poniżej piękny wypiek Agaty

Piernik staropolski – ciasto dojrzewające na pierniki i pierniczki

Osobiście za piernikami nie przepadam, choć by tradycji stało się zadość przeważnie piekę na święta Bożego Narodzenia jakieś piernikowe ciasto, wybierając zawsze takie najmniej pracochłonne i najszybsze w wykonaniu, takie… upieczone nawet w ostatniej chwili, gdy zostanie coś wolnego czasu w tej przedświątecznej krzątaninie.

Przepis prezentowany niżej na piernik staropolski jest przepisem pochodzącym z książki Marii Lemnis i Henryka Vitry pod tytułem ” W staropolskiej kuchni i przy polskim stole” wydanie V pochodzi z 1989 r. Wydawnictwo Interpress. W internecie jest wiele identycznych przepisów, a i podawanych źródeł  też wiele. Poniższy przepis pochodzi ze strony, a osobą, która go zamieściła jest holly.
Przeczytałam mnóstwo komentarzy, pełnych zachwytów na temat tego ciasta, ale też wiele istotnych uwag co do jego wykonania.
Zdjęć efektu końcowego na razie nie zamieszczę, chcę bowiem już udostępnić przepis, aby ewentualni chętni na jego zrobienie mogli już rozpocząć przygotowania.
Przepis umieszczę w wersji podanej przez holly, zaś zebrane dodatkowe informacje znajdą się pod przepisem.
Przepis zamieszczam na prośbę i z dedykacją dla mojej wnuczki Julii.

Składniki

0,5 kg miodu – prawdziwego
2 niepełne szklanki cukru
kostka margaryny (250g) – lepiej masło
1 kg + 1 szklanka mąki tortowej
3 jajka – niezbyt duże
3 łyżeczki sody
1/2 szklanki mleka /zimne/
szczypta soli
2 lub 3 opakowania przypraw do piernika – 2×40 g powinna mieć w składzie imbir np. firmy Kotanyi lub Appetite

1 łyżka kakao – opcjonalnie do pierniczków
bakalie – opcjonalnie

Poniżej fotorelacja z poszczególnych etapów w wykonaniu Julii i Agaty… i Natalii

    
 
 


Wykonanie

Miód +  cukier + margaryna – ogrzewamy w garnku do rozpuszczenia /nie zagotować/.. Zostawiamy do ostudzenia. Potem dodajemy mąkę wymieszaną z przyprawami, szczyptę soli, jajka, sodę wymieszaną w mleku. Wyrabiamy ciasto. Na końcu dodajemy bakalie.
Takie ciasto powinno stać 3 tygodnie (do 4) w chłodnym miejscu – w piwnicy, komórce itp., raczej nie w lodówce. (W szklanym, emaliowanym, lub kamionkowym naczyniu, przykryte folią i ściereczką)
Po 3 tygodniach – upiec – 40 – 45 minut w 160-180 C.

Upieczone ciasto powinno także poleżeć – 7-10 dni – aby zmiękło. (zawinąć w ściereczkę)

Można go przełożyć powidłami, masą orzechową, a na wierzch – lukier, lub polewa czekoladowa.

Zebrane spostrzeżenia i uwagi z licznych komentarzy

1/
piernik zacząć robić co najmniej 5 tygodni wcześniej, z czego co najmniej 3 tygodnie powinny być przeznaczone na „leżakowanie” ciasta, zaś 2 tygodnie na tzw. „starzenie się” ciasta już upieczonego /”leżakowanie może trwać 4 tygodnie, ale podobno i znacznie dłuższe mu również nie zaszkodzi/

2/
wyrobione ciasto przykryć folią, a następnie ściereczką i wynieść w chłodne miejsce np. piwnica, garaż, gdy nie ma mrozu może być balkon, taras, weranda, niektórzy wobec braku innych możliwości trzymają na dolnej półce lodówki, a nawet na parapecie, przy lekko uchylonym oknie; w trakcie „leżakowania” ciasto w zasadzie nie rośnie, zatem w naczyniu może go być prawie po brzegi

3/
surowe ciasto po odleżeniu 3-4 tygodni staje się bardzo gęste, raczej nie da się go już mieszać, należy odrywać je po kawałku, a jak będzie go już odpowiednia ilość /tego oderwanego od całości w naczyniu/, to dopiero wtedy wałkować, podsypując ewentualnie odrobiną mąki. 
Na blaty czy też do wykrawania pierniczków, ciasto wałkować jak się trochę ogrzeje, najlepiej przy pomocy folii.
Gdy ma być po prostu piernik, ciasto upychać palcami równomiernie w całej blaszce, wtedy upieczone jest równiutkie /bez wybrzuszeń/.

4/
Z ciasta można formować pierniki, blaty pod piernik przekładany /lepiej upiec oddzielne placki, niż potem kroić/, czy wykrawać ciasteczka-pierniczki. Pamiętać, że w trakcie pieczenia ciasto bardzo wyrasta.
piernik – najlepiej zrobić go w keksówkach – wyjdą 2-3 foremki ; ciasto w trakcie pieczenia rośnie dość sporo, dlatego nakładać go do formy na wysokość ok. 5 cm;
piec w temperaturze 150-160 st.C przez 45-60 min /II poziom grzanie góra dół, pamiętając, że każdy piekarnik piecze inaczej, dlatego sprawdzić to na swoim/
piernik przekładany – najlepiej z jednej porcji upiec 4 jednakowe blaty  dzieląc ciasto na 4 równe części /można skorzystać z wagi/ i wylepiając nim dno formy prostokątnej wyłożonej papierem do pieczenia /forma rozmiar ok. 21×37, 24×36 czy nawet 20×32 cm, bo zawsze można wykroić jeszcze klika pierniczków dodatkowo /;
grubość ciasta ok. 1,5-2 cm, piec w temperaturze 150-160 st.C, przy czym włączając dodatkowo termoobieg można piec po 2 placki jednocześnie przez ok. 7 min.            Przy braku termoobiegu piec placki pojedynczo przez ok. 10-12 min.
pierniczki /ciasteczka/ – wałkować ciasto na grubość  ok. 0,5 cm i wykrawać pierniczki. Pierniczki tuż przed włożeniem do piekarnika można posmarować jajkiem rozmąconym z mlekiem.Piec w temperaturze 150-160 st.C grzanie góra dół przez ok. 9-10 min.

5/
Upieczone ciasto zaraz po upieczeniu jest mięciutkie, ale kiedy wystygnie zamienia się w sucharek.
Dlatego też jeszcze lekko ciepłe:
pierniki /z keksówki/ zawinąć w ściereczkę bawełnianą, włożyć do worka foliowego i odstawić w chłodne miejsce na ok. 2 tygodnie
pierniki /blaty/ do przekładania – przełożyć podgrzanym, ciepłym powidłem śliwkowym /do powidła można dodać w trakcie podgrzewania gorzką czekoladę/, po czym również zawinąć w bawełnianą ściereczkę, włożyć do worka foliowego i odstawić w chłodne miejsce na 2 tygodnie
pierniczki /ciasteczka/ – jeszcze ciepłe włożyć do zamykanej, szczelnej puszki i odstawić na 2 tygodnie; pod koniec można dodać skórki jabłek – pierniczki szybciej zmiękną.

6/
Na 2-3 dni przed świętami ./lub przed podaniem/
pierniki oblać polewą czekoladową i udekorować
pierniki przekładane – przekroić wzdłuż na 2 części lub w poprzek na 3 części /otrzymamy pierniki wielkości jak z foremek keksowych/ i każdą oblać polewą czekoladową
pierniczki-ciasteczka – udekorować wg własnego pomysłu /polewa, lukier, drobne cukiereczki itp./

Surówka z pora – z jabłkiem i marchewką

Jesienią czy zimą niechętnie sięgam po sałaty zielone tzw. sklepowe. W tym okresie raczej bazuję na kapuście świeżej lub kiszonej, burakach, marchwi czy porach.
Dziś też podałam do obiadu surówkę z pora, z dodatkiem kwaśnych jabłek i marchwi. W całej tej mieszance trochę smak pora się zagubił /a ja bardzo lubię jego smak/, ale w sumie smak mi odpowiadał, a ileż witamin było na talerzu

Składniki

2 średnie pory
2 jabłka /u mnie kwaśna Antonówka/
1 marchewka
sól, pieprz
1 łyżka oleju rzepakowego
1 łyżka soku z cytryny/octu owocowego
1 łyżka soku pigwowego /zamiennie 1/2 łyżki miodu/
2 łyżki jogurtu naturalnego /u mnie grecki/

Wykonanie

Oczyszczony por przekroić wzdłuż na pół, a następnie pokroić w plasterki /w zasadzie będą to półplasterki/. Delikatnie posolić, wymieszać i odstawić, na 30 min.by zmiękł.
Marchewkę obrać i zetrzeć na grubych oczkach, dodać do pora.
Jabłka obrać i również zetrzeć na grubych oczkach, skropić cytryną, po czym dodać do pora. Dodać olej, całość wymieszać.
Do  miski z surówką dodać teraz jogurt i pozostałe składniki wg własnego smaku, wymieszać i gotowe.

Szarlotka z kruszonką i prażonymi jabłkami

Widok tej szarlotki, wypatrzonej u Kasi, tak mnie zauroczył, że… zakochałam się w niej od pierwszego spojrzenia. A skoro tak i skoro jesień w pełni i jabłek dostatek, to i szarlotka jest. A jaka jest? pyszna, mięciutka, kruchutka, z dużą ilością jabłek pełnych aromatu i kruszonki. Czego chcieć więcej?
W przepisie Kasi nie zmieniłam niczego i tak jest dobrze.

Składniki /forma 24×28 cm, u mnie 20×32 cm/

Ciasto kruche

200 g maki pszennej
50 g cukru
100 g masła
1 żółtko
1 łyżka śmietany 18 %

Masa jabłkowa

1,5 kg obranych jabłek /waga po obraniu/
sok i skórka z 2 cytryn
0,5 szklanki cukru
0,5 szklanki wody
1 łyżka masła
2 łyżki mąki ziemniaczanej,
3 łyżki kaszy manny

Kruszonka

140 g mąki pszennej
100 g cukru
100 g masła



Wykonanie

Należy zacząć od przygotowanie kruchego ciasta czyli zagnieść dokładnie wszystkie składniki na ciasto /ja robię to w malakserze/.
Kulkę ciasta owinąć folią spożywczą i włożyć do lodówki na 30 minut.

W tym czasie obrać i wydrążyć jabłka oraz pokroić je w grubą kostkę.

Zetrzeć skórkę z cytryn i wycisnąć z nich sok.
2/3 soku z cytryny i skórkę cytrynową wlać do jabłek i wymieszać.
W dużym garnku połączyć wodę, cukier i resztę /1/3/ soku ze skórką cytrynową, wrzucić połowę jabłek i zagotować, po czym zmniejszyć ogień, dodać łyżkę masła i prażyć jabłka przez 20 min. następnie dodać pozostałe jabłka i prażyć jeszcze ok. 10 min. Po tym czasie wyłączyć gaz, a masę ostudzić.

Schłodzone ciasto wyjąć z lodówki, rozwałkować na spodzie blaszki i z powrotem włożyć do lodówki na ok 30 min.

W tym czasie przygotować kruszonkę, rozgniatając mąkę, cukier i masło między palcami, aż powstanie kruszonka.

Ciasto wyjąć z lodówki, posypać go kaszą manną.
Przestudzone jabłka wymieszać z mąką ziemniaczaną i wyłożyć na kaszę mannę, wygładzić, na wierzch wysypać kruszonkę.
Ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st. C /II poziom grzanie góra-dół/ i piec ok.50-60 min.
Ciasto musi porządnie wystygnąć zanim zaczniemy go kroić, a najlepiej jak postoi kilka godzin w lodówce,
Wierzch można jeszcze posypać cukrem pudrem lub polać lukrem .

Gyros wieprzowy /z dodatkami bądź nie/

Sposobów na zrobienie tego dania jest bardzo wiele.
Typowy gyros, podawany często w knajpach, nie zawiera żadnych dodatków warzywnych i jest podawany z frytkami oraz sosem czosnkowym.
Wiele osób robi go jednak, dodając różne warzywa np. paprykę, cukinię czy pieczarki.
Ja tym razem zrobiłam z dodatkiem papryki. Jednak chcę zwrócić uwagę, że kiedy już usmażymy całe mięso, możemy zrezygnować z papryki, pominąć etap jej smażenia, tylko przejść dalej w przygotowaniu dania. Można też na etapie smażenia cebuli włączyć pieczarki, a na etapie smażenia papryki dodać cukinię. Możliwości jest wiele, wszystko zależy od naszej pomysłowości i oczekiwanego efektu końcowego.
Moja koncepcja bardzo mi odpowiada, zarówno smakowo, jak też wizualnie, choć w końcowej fazie gdzież zatracił się kolor papryki żółtej i zielonej, a szkoda. Na przyszłość będę mieszać całość tuż przed wyłączeniem gazu.

Składniki

0,8-1,0 kg łopatki /zamiennie karkówka, szynka/
2 cebule /zalecana biała i czerwona/
2-4 ząbki czosnku
2 kopiate łyżki przyprawy gyros /kebab-gyros/
5 łyżek oleju
sól, pieprz
2-3 papryki /u mnie po 3/4 papryki czerwonej, zielonej i żółtej/


Wykonanie

Mięso pokroić w cienkie plastry, a następnie w paski.
Przyprawę gyros połączyć z olejem i przeciśniętym czosnkiem, zalać tą marynatą mięso, dokładnie wymieszać i odstawić na kilka godzin do lodówki /można nawet na całą noc/.

Na gorącym oleju podsmażyć cebulę pokrojoną w piórka, po czym przełożyć ją do rondla, a na patelnię wrzucać partiami mięso, podsmażać na dość dużym ogniu, zmniejszyć gaz i podsmażać jeszcze kilka minut. Usmażone kawałki przekładać do rondla z cebulą.

Uwagawskazane smażyć mięso partiami, by na rozgrzanym tłuszczu się smażyło na rumiano, a nie dusiło w płynie – własnym sosie.

Na koniec na patelnię wrzucić pokrojoną w paski paprykę i chwilę dusić, mieszać przy tym, aby przy okazje zebrać z patelni wszystkie smaki po smażeniu cebuli i mięsa.
Paprykę wyłożyć na mięso w rondlu, nie mieszać, potrzepać odrobiną soli i pieprzu, przykryć i dusić na małym gazie przez ok. 30 min. aż mięso będzie miękkie. Teraz wymieszać całość i jeszcze chwilkę razem poddusić już odkryte.

Cukinia w panierce z kefirem

To już chyba ostatnie „wyczyny” z tym jakże ulubionym przeze mnie warzywem. Dużo tych dań różnorakich powstało minionego lata z udziałem cukinii i zbiory jej dobiegają już końca, ale przy sprzyjającej pogodzie może jeszcze coś urośnie…..
Rzutem na taśmę jeszcze cukinia w panierce na bazie kefiru. Przepis zapożyczony od Ogrodnika, z tym, że moja cukinia nie wygląda tak „ponętnie” jak u autorki przepisu… muszę jeszcze popracować nad wykonaniem, ale przepis już zamieszczam, by nie przepadł w moich zbiorach, bo byłoby szkoda.

Polecam również podobne dania z cukinii, które są już na blogu:
Cukinia w cieście piwnym
Cukinia a’la kanapki schabowe
Cukinia a’la schabowe

Składniki

1-2 cukinie wielkości ogórka szklarniowego
curry, granulowany czosnek, sól i chili do smaku

chrupiąca panierka:
2 szklanki gęstego kefiru /domowego lub kupnego, może być też maślanka/
3-4 szklanki mąki pszennej
2 łyżeczki granulowanego czosnku
2 łyżeczki curry
3 łyżeczki brązowego cukru
sól, chili do smaku
lub inne lubiane przez ciebie przyprawy


Wykonanie

Cukinie pokroić w niezbyt grube plastry o grubości około 0,5 cm. Doprawić mieszanką granulowanego czosnku, cukru, curry, soli i chili do smaku.

Mąkę zmieszać z przyprawami z listy panierka. To utrwali smak cukinii i nada jej jeszcze więcej aromatu.

Teraz każdy plaster cukinii zanurzyć w kefirze, a następnie wrzucić do mąki i delikatnie obtoczyć. Powtórzyć tą czynność dwukrotnie z każdym kawałkiem cukinii, aż panierka będzie ładnie pofałdowana i całkowicie przykryje warzywo.
Odłożyć na 20 minut na kratkę lub talerz posypany mąką, żeby panierka bardziej przyczepiła się do cukinii. Nie będzie wtedy odpadać podczas smażenia.
Smażyć na głębokim, mocno rozgrzanym oleju do czasu, aż panierka zrobi się złocista z obu stron. Odsączyć na papierowym ręczniku i serwować z dowolnymi dodatkami. Panierka pozostaje chrupiąca, nawet godzinę od usmażenia, dlatego tak przygotowana cukinia może być także świetną, zimną zakąską.

Sałatka z pomidora, ogórka i papryki z sosem jogurtowo-musztardowo-miodowym

Skoro za oknem buro i ponuro, to niech chociaż na talerzu będzie kolorowo… taka namiastka lata… do tego smaczne wspomnienie tej pory roku jeszcze.

Składniki

2 ogórki
2 pomidory
1 papryka /lub po 1/2 w różnych kolorach/
1 cebula czerwona lub biała
pęczek szczypiorku
pęczek koperku

sos:
200 ml jogurtu naturalnego
1 łyżka musztardy /u mnie miodowa/
1 łyżka niepełna miodu
sól, pieprz ziołowy i kolorowy, papryka słodka i ostra – do smaku

Wykonanie

Składniki sosu wymieszać, doprawić do własnego smaku.

Ogórki obrać i pokroić w plasterki. Pomidory, paprykę i cebulę również pokroić.
Szczypiorek i koperek posiekać.
Wszystko włożyć do miski i wymieszać. Tuż przed podaniem zalać sosem i wymieszać.