Sałatka z rzodkiewki, jajek i sera żółtego

Coś innego do wędliny, a i do zjedzenia solo też odpowiednia.
A że lato pełne świeżutkich, chrupiących rzodkiewek warto, a nawet trzeba koniecznie ją zrobić.
 sałatka-z-rzodkiewki.
źródło makusia

Składniki

2 pęczki rzodkiewek
10 dag sera żółtego (twardego)
4 jajka
pęczek szczypiorku
majonez ( koniecznie łagodny i lekki)
pieprz  czosnkowy
sól

Wykonanie

Rzodkiewki umyć, oczyścić z ogonków i zetrzeć na grubych oczkach tarki, po czym odsączyć na sitku z nadmiaru soku.

Jajka ugotować na twardo i razem z serem również zetrzeć na grubych oczkach.
Szczypiorek drobno pokroić.
Połączyć wszystkie składniki, dodać majonez, doprawić do smaku pieprzem czosnkowym i solą.

Udka kurczaka z miodowej marynaty

W okresie letnim lubię przygotowywać lekkie dania z drobiu, najlepiej pieczone w piekarniku, a przy okazji lubię upiec też ziemniaki. Danie robi się wtedy prawie samo, wystarczy dorzucić jakąś suróweczkę /albo ogórka małosolnego/ i już jest żarełko.
A i moja dewiza – zrobić, ale się nie narobić – zostaje zachowana.
udka-z-miodowej-zalewy

Składniki

5 ćwiartek kurczaka /lub 10 pałek lub udek/

marynata:
7-8 łyżek ketchupu /ok. 1/2 szklanki/
3 łyżki miodu / preferowany gryczany, ale może być też inny/
1 cebula
3-5 łyżek sosu sojowego
1-2 łyżki oleju lub oliwy
vegeta, sól, pieprz

Wykonanie
udka z miodowej zalewy

Części kurczaka umyć i osuszyć papierowym ręcznikiem /całe ćwiartki podzielić/.

Cebulę drobniutko posiekać, dodać pozostałe składniki marynaty, wymieszać w głębokiej misce, po czym włożyć udka /części kurczaka/ i wymieszać je z marynatą tak, aby całe były nią pokryte.
Odstawić na noc do lodówki.

Następnego dnia  wyjąć udka z zalewy /zalewy nie będziemy używać/, ułożyć je na blasze lub w naczyniu do pieczenia wysmarowanym odrobiną masła klarowanego /oleju/ i wstawić do piekarnika nagrzanego do temp. 180-190 st.C.
Piec ok. 50-60 min. połowę czasu pod przykryciem, potem odkryć, a pod sam koniec pieczenia można nawet włączyć na 5 min. termoobieg, aby się ładnie zrumieniły.

Gołąbki w liściach z winogron – greckie dolmades

Gołąbki w liściach winogron zaintrygowały mnie dokładnie 10 lat temu, kiedy to na forum dyskusyjnym Wielkiego Żarcia po raz pierwszy o nich usłyszałam i zaczęłam dopytywać o proces ich tworzenia, skrzętnie zapisując wszystko czego się dowiedziałam. Zapiski mam, jakkolwiek nie bardzo już potrafię przypisać poszczególne wypowiedzi odpowiednim osobom /Boże, to już minęło 10 lat?! no tak, skoro działo się w l. 2004-2005/.
Jednego jestem pewna – najwięcej wiedzy w tym temacie przekazała mi pani o nicku dorka, podając chyba nawet gotowy przepis, ale też inka21 i dankarz oraz Uretan.
Aż 10 lat trzeba było, aby wrócić do tych notatek i odtworzyć przepis, a potem zrobić te gołąbki ponownie – kiedyś już je robiłam.
W tym miejscu chcę podziękować wszystkim moim ówczesnym „nauczycielom”, których nicki wymieniłam wyżej, jak też których nie odnotowałam może, za podzielenie się swoimi doświadczeniami w tym zakresie.

Z moich spostrzeżeń wynika, że najważniejsze są liście winogronowe. Muszą to być liście młode, jasno zielone, zerwane najlepiej w okresie wiosennym bądź wczesnego lata, jednak odpowiedniej już wielkości.
Zerwane liście można przed użyciem:
moczyć w letniej wodzie ok. 20 min. po czym osuszyć lub
– sparzyć wrzątkiem i osuszyć, lub
– podgotować w wodzie z solą i sokiem z cytryny oraz szczyptą cukru, lub
– zamarynować w słoju przez 3-4 dni /szklanka octu winnego, 2 szklanki oleju, sok z 4 cytryn, solidna łyżka soli/ lub
– zakisić /proporcje wody i soli – jak dla ogórków, tylko bez kopru, za to duuużo czosnku i trochę nasion gorczycy/, można nawet kisić razem z ogórkami małosolnymi.

Ja na początek sparzę liście tak, jak robię to z kapustą do gołąbków – wrzątek z dodatkiem soli, oleju i odrobiny octu.

Farsz również można przygotować w wielu wariantach – ryż z mięsem albo wegetariański – tylko ryż z dodatkami, ale bez mięsa. Wówczas do farszu ryżowego można dodać np. pomidory drobno pokrojone /bez skórki/, a sam ryż też pierw podsmażyć, a dopiero potem dusić.”
gołąbki w liściach winogron

Liście i wykonanie gołąbków

25 dag liści winogron /jest to ok. 70-80 liści/

do rondla
– 1 szklanka oliwy
– 2 duże cytryny /dałam sok z 1 cytryny/

Świeże, zielone, młode liście sparzyć wrzątkiem, rozłożyć na papierowym ręczniku i dokładnie osuszyć.
gołąbki-w-liściach-winogron
Układać liście na desce błyszczącą stroną do deski, na każdy liść,  w zależności od wielkości, nałożyć  łyżkę lub nieco więcej farszu, po czym zawijać małe gołąbki.
gołąbki-w-liściach-winogron
gołąbki-w-liściach-winogron
Układać je ciasno w rondlu /dno dodatkowo wyłożyć jeszcze liśćmi/ – można ułożyć kilka warstw.
Zalać oliwą wymieszaną z sokiem wyciśniętym z cytryn i dodać tyle wody, żeby zalewa sięgała do połowy wysokości gołąbków /ja zamiast tak dużej ilości oliwy dałam wiórka masła na wierzch gołąbków i szklankę wody lekko osolonej i zakwaszonej/. Następnie przykryć naczynie i piec gołąbki 30-40 min w piekarniku nagrzanym do temp. 180-190 st. C.

Farsz ryżowo-mięsny

50 dag mięsa wołowo-wieprzowego mielonego
15 dag ryżu
2 posiekane i przesmażone na oliwie cebule
20 dag posiekanej świeżej cebuli /dymki/
2 łyżki drobno posiekanej natki pietruszki
sól, pieprz

Ryż ugotować na sypko i wymieszać z pozostałymi składnikami, przyprawić solą i pieprzem. Na każdy liść nakładać po 1 łyżce farszu i formować gołąbki.

Farsz bezmięsny

50 dkg ryżu
2 posiekane cebule
1 świeża cebula dymka posiekana
szczypiorek czosnkowy /kilka szczypiorów/
pęczek natki pietruszki lub pół na pół z koperkiem
1 łyżka świeżej mięty, posiekanej drobniutko
2-3 łyżki koncentratu pomidorowego /lub kilka świeżych pomidorów bez skórki/
sól, pieprz

Posiekaną cebulę i dymkę podsmażyć na oleju, dodać suchy ryż – podsmażyć razem mieszając, dodać pozostałe składniki, podlewać stopniowo wodą /wody ok. dwukrotnej objętości suchego  ryżu/ cały czas mieszając, aż cały płyn zostanie wchłonięty. W razie potrzeby doprawić do smaku i odstawić pod przykryciem do ostudzenia /ryż najlepiej przygotowywać na specjalnej płytce położonej na palniku i potem zostawić na niej do całkowitego ostudzenia/.
Ostudzony farsz nakładać na liście i formować gołąbki.

Gołąbki podawać skropione sokiem z cytryny /potrzeba będzie wówczas dodatkowo 1 cytryna/, bądź też z sosem jogurtowym:

sos jogurtowy

1 duży jogurt naturalny /ok.400 g/
1-2 ząbki czosnku
sok z 1/2 cytryny
natka pietruszki posiekana
1/2 świeżego ogórka /obrany i starty na grubych oczkach – to opcjonalnie/

Wszystkie składniki sosu wymieszać, schłodzić.

Gołąbki z ryżem i mięsem z rosołu

Jeszcze jedna propozycja wykorzystania mięsa po ugotowanym rosole.
Na blogu są już z takim mięsem pierogi, krokiety, a nawet kotlety mielone. Dziś proponuję gołąbki. Najlepiej smakują z młodej kapusty, ale z późniejszej, białej, też będą dobre.
gołąbki-z-ryżem-i-mięsem-rosołowym

Składniki

1 główka kapusty /lepsza młoda/

mięso po ugotowanym rosole /u mnie wołowe i drobiowe/ – ok. 50 dkg
warzywa z rosołu:
1-2 marchewki
1 pietruszka
kawałek selera

1,5 szklanki ryżu /lub 3 woreczki/
1 duża lub 2 mniejsze cebule
25 dkg pieczarek
1 duża papryka świeża czerwona lub z dodatkiem żółtej
sól, pieprz, maggi – do smaku
natka pietruszki, szczypiorek

Wykonanie

Kapustę sparzyć w wodzie z dodatkiem 2 łyżek oleju i 2 łyżek octu, zdejmując kolejno liście, wyciąć zgrubienia.

Ryż ugotować w bulionie /może być z kostki/ nieco krócej niż jest to przewidziane /nie może być całkiem miękki/.
Mięso i warzywa zmielić.
Cebulę pokroić w kostkę, zeszklić na 2 łyżkach masła klarowanego /oleju/, dodać pokrojoną w kostkę paprykę, a następnie pieczarki – całość przesmażyć.
Połączyć teraz wszystkie składniki /ryż, mięso, warzywa/, doprawić do smaku maggi, pieprzem /sporo, i solą, dodać zielone dodatki, wymieszać.

Na przygotowane wcześniej, najlepiej jeszcze trochę ciepłe liście kapusty, nakładać farsz i zawijać gołąbki.
gołąbki-z-ryżem-i-mięsem-rosołowym

Dno rondla wyłożyć pozostałymi liśćmi kapusty, układać ciasno gołąbki, na wierzch dać w kilku miejscach po łyżeczce masła, kilka łyżek wody, przykryć wierzch liściem oraz nałożyć pokrywkę. Zapiekać w piekarniku w temp. 150 st. C ok. godziny /termoobieg/, potem piekarnik wyłączyć, ale gołąbki zostawić /nawet na noc/.
Podawać  tylko odsmażone  na patelni /takie są moim zdaniem najlepsze/, bądź też  odgrzane i polane np. sosem pomidorowym.

 

Mini gniazdka bezowe z kremem stracciatella i truskawkami

Były Mini torciki bezowe z kremem i truskawkami, to dla odmiany będą gniazdka.
Aby wyszły ładne gniazdeczka, trzeba trochę potrenować, moje na razie przypominają raczej … gniazda bocianie, ale wszystko przede mną, wszak nauka czyni mistrza.
gniazdka-bezowe

Składniki na 16 sztuk o średnicy  8 cm

4 białka
3 krople soku z cytryny
125 g cukru drobnego
100 g cukru pudru
10 g mąki ziemniaczanej

Krem stracciatella

2 szklanki śmietany 30 %
100 g czekolady mlecznej
2 łyżki cukru pudru
4 łyżeczki żelatyny

dodatkowo – truskawki

gniazdka-bezowe

Wykonanie

Na blaszkę położyć papier do pieczenia i wyrysować kółka – ja odrysowałam od szklanki  średnicy 8 cm.
Piekarnik nagrzać do temperatury 110-120 st.C /bez termoobiegu/.

Białka ubić na sztywno z sokiem cytrynowym. Nie przerywając ubijania dodawać po łyżce cukru kryształu – ubijać, aż piana stanie się  lśniąca. Na ubitą pianę przesiać cukier puder wymieszany z mąką ziemniaczaną i delikatnie wmieszać drewnianą  lub plastikową łyżką /nie wolno użyć do tego malaksera/.

Gotową masę przełożyć do rękawa cukierniczego z ozdobną końcówką i wyciskać na  na wyrysowane kółka ciastka w kształcie gniazdek – płaska podstawa i wyższe brzegi
Bezy suszyć na drugim poziomie piekarnika /dodatkowa blacha na pierwszym poziomie/  ok. 3 godzin w temperaturze 110-120 stopni C. w zamkniętym piekarniku, po czym piekarnik wyłączyć, a drzwiczki od piekarnika otworzyć lekko, wkładając łyżkę drewnianą. Bezy pozostawić do wystudzenia w piekarniku.

Żelatynę rozpuścić w niewielkiej ilości gorącej wody i odstawić do ostudzenia.
Schłodzoną śmietanę ubić z cukrem pudrem, po czym dodać ostudzoną żelatynę i wymieszać.
Na koniec dodać do śmietany pokrojoną drobniutko lub startą czekoladę i delikatnie wymieszać.

Krem przełożyć do rękawa z ozdobną końcówką, wypełnić nim gniazdka bezowe i ozdobić truskawkami.
Można użyć też inne owoce, np. maliny, borówki czy wiśnie.

Drożdżówki z truskawkami i kruszonką

Chodziły za mną te drożdżówki od zimy. Wreszcie przyszedł sezon truskawkowy, a co za tym idzie i na drożdżówki z truskawkami.
drożdżówki-z-truskawkami-i-kruszonką
Ciasto oczywiście  wg megi65 – patrz Drożdżówki-ślimaczki z serem i rabarbarem.
Z podanych składników wyszło mi 12 szt. drożdżówek.

Ciasto

600 g mąki
75g masła (ew.margaryny)
100 g cukru
250 ml mleka
2 łyżki oleju
1 jajko
1 żółtko
30 g drożdży
szczypta soli ( spora )

bułka tarta do posypania
ok. 30 dkg truskawek
1 jajko + 1 łyżka mleka do smarowania

Kruszonka

1 łyżka kopiasta  masła
4 łyżki mąki
2 łyżki cukru

Wykonanie
drożdżówki-z-truskawkami-i-kruszonką
drożdżówki-z-truskawkami-i-kruszonką
drożdżówki-z-truskawkami-i-kruszonką

Składniki na kruszonkę zagnieść i schłodzić w lodówce.

Drożdże rozkruszyć w miseczce, dodać 2 łyżki mleka i 1 kopiastą łyżkę mąki. Odstawić zaczyn do wyrośnięcia.
Mleko i tłuszcz podgrzać, do rozpuszczenia. Jajko, żółtko i cukier ubić na puszystą masę .

Do przesianej mąki dodać zaczyn, ciepłe, ale nie gorące mleko z tłuszczem i masę jajeczną. Wyrobić, pod koniec dodając 2 łyżki oleju. Odstawić do wyrośnięcia, przykrywając ściereczką.

Wyrośnięte ciasto krótko zagnieść /odpowietrzyć/, uformować grubszy wałek i pokroić go na 12 równych części. Z każdej odciętej części uformować bułeczki, robiąc coś na wzór sakiewki, po czym ułożyć na blaszce z wyposażenia piekarnika wyłożonej papierem złączeniem do dołu. Przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia.

W tym czasie przygotować nadzienie – oczyszczone truskawki pokroić na drobniej. Roztrzepać też jajko z mlekiem.

W wyrośniętych bułeczkach na środku robić dnem szklanki dołki /dociskać dobrze/, posypać każdy dołek ok. 1/2 łyżeczki bułki tartej, po czym włożyć we wgłębienia truskawki. Brzegi drożdżówek posmarować jajkiem, zaś całość posypać kruszonką.

Piec w piekarniku nagrzanym do 170 st. C  ok. 25-30 minut /blacha na drugim poziomie, grzanie góra-dół/.

CZEKOLADOWA PAVLOVA z truskawkami/malinami

Ten tort jest ze specjalną dedykacją – dla dzisiejszej solenizantki Antoniny.
Jest pysznie czekoladowy, słodki … i razem z zespołem Kombi nuci refren ich piosenki:

Słodkiego, miłego życia

Czekoladowa Pavlowa

Składniki

6 białek dobrze schłodzonych /raczej z większych jaj/
szczypta soli
300 g cukru /drobnego lub pudru/
3 łyżki przesianego kakao
1,5 łyżeczki octu różanego lub winnego /ostatecznie ocet zwykły lub sok z cytryny/
1/2 tabliczki /50 g/ czekolady deserowej lub gorzkiej

400-500 ml śmietany 30% /dobrze schłodzona/
3 łyżki cukru pudru
2 op. śmietan-fix lub /lepiej/ 1 śmietan-fix i 1 łyżeczka żelatyny rozpuszczona w niewielkiej ilości wody

0,5 kg truskawek /lub malin/
1/4 tabliczki /lub nawet mniej/ czekolady deserowej lub gorzkiej
Czekoladowa Pavlowa

Wykonanie

Bezę przygotować i upiec wg wskazówek podanych przy przepisie na Biała Pavlova, z tym, że w miejsce mąki ziemniaczanej dodać przesiane kakao i na koniec wmieszać delikatnie posiekaną czekoladę.
Również w ten sam sposób przygotować bitą śmietanę /ubić tuż przed użyciem/.
Śmietanę wyłożyć na bezę, na wierzch truskawki, na całość zetrzeć czekoladę.

Biszkopt przełożony masą rabarbarową

Bardzo dobre ciasto, takie wiosenno-letnie, orzeźwiające i jeszcze można go modyfikować na wiele sposobów.
Zaprezentuję jego wersję podstawową oraz wskażę możliwości innych rozwiązań.
biszkopt-z-masą-rabarbarową

Składniki na formę 24×36 cm

Biszkopt

5 dużych jaj /lub 6 mniejszych/
1 szklanka drobnego cukru /3/4 też wystarczy, jeśli wolimy mniej słodkie/
1 szklanka mąki tortowej
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka octu
5 łyżek oleju rzepakowego
szczypta soli

Masa z rabarbaru

1 kg rabarbaru
cukier do smaku /ok.1/2 szklanki/
3 galaretki agrestowe
biszkopt-z-masą-rabarbarową

Wykonanie

Biszkopt upiec zgodnie z przepisem podstawowym – Biszkopt jasny – na blaty pod kremy, galaretki, owoce.
Po ostudzeniu przekroić na 2 blaty.

Rabarbar oczyścić ze skórki i pokroić. Przełożyć do rondla, podlać odrobiną wody /ok. pół szklanki wystarczy/, dodać cukier i gotować, mieszając od czasu do czasu, aż zacznie się rozpadać. Wówczas rabarbar rozdrobnić na gładką masę przy użyciu blendera /ewentualnie jeszcze dosłodzić, pamiętając jednak, że będzie jeszcze dodana słodka galaretka/, ponownie zagotować, zdjąć już z gazu i dodać galaretkę, po czym dokładnie wymieszać, aby się rozpuściła. Ostudzić.

Przekrojony biszkopt na 2 blaty, nasączyć wodą z cytryną, po czym przełożyć gęstniejącą już masą rabarbarową, lekko docisnąć. Wierzch ciasta potrzepać cukrem pudrem.

Ciasto można również przygotować na bazie podkładów z ciasta kruchego. Należy wówczas przygotować ciasto kruche z 0,5 kg mąki i upiec 2 placki, a następnie przełożyć je masą rabarbarową.

A proponowane inne modyfikacje ciasta, już z dodatkiem lekkiego kremu budyniowego:
– kremem posmarować oba blaty biszkoptu w miejscu styku z masą
– ułożyć ciasto następująco: biszkopt – rabarbar – gotowe biszkopty podłużne, a między nie w szczeliny dać krem budyniowy –  rabarbar – krem budyniowy – biszkopt – cienka warstwa kremu, a na wierzchu posypka z okruchów biszkoptów i sieczka czekoladowa

Łazanki z młodą kapustą

Naszło mnie dziś na łazanki. Ochota była tak wielka, że zamiast z makaronem typu „łazanki”, których akurat nie miałam w domu, zrobiłam je ze „świderkami”. Wyszło i tak pysznie.
łazanki z młodą kapustą

Składniki

1/2 paczki makaronu „łazanki” /ok. 250 g/
1 mała główka młodej kapusty
2 cebule
laska kiełbasy podwawelskiej
sól czosnkowa, pieprz, kminek mielony /szczypta/

Wykonanie

Makaron ugotować na pół miękko z dodatkiem kilku kropli oleju, odcedzić.

Kapustę poszatkować i ugotować w małej ilości lekko posolonej  wody.

Cebulę i kiełbasę pokroić w kostkę lub półplasterki i podsmażyć na rumiano na oleju, po czym dodać odciśniętą z wody kapustę, przyprawić do smaku solą czosnkową i pieprzem /pieprzu sporo, ma być pikantne/, przesmażyć jeszcze razem. Połączyć z makaronem.

Makaron z pesto i papryką

Żar leje się z nieba i nie ma warunków do gotowania potraw wymagających dużego wkładu pracy. W takiej sytuacji znacznie lepiej smakują dania lekkie, które można przygotować szybko, bez stania przy kuchni godzinami.

Takim daniem będą m.in. makarony, które można przyrządzić na wiele sposobów. Dziś jeden z nich, a wykorzystałam przyniesioną właśnie z działki świeżą „zieleninę”.
makaron-z-pesto-i-papryką

 Składniki

paczka ulubionego makaronu /dobrze wygląda spaghetti, ale inny też może być/

na pesto:
1 garść młodej natki pietruszki
1 garść młodej rukoli
kilka liści bazylii
2 ząbki czosnku
oliwa z oliwek /ok. 1/4-1/3 szklanki/
sól

dodatkowo:
1-2 łyżki oliwy
1-2 papryczki chilli
makaron-z-pesto-i-papryką

Wykonanie

Najpierw przygotować pesto.
W tym celu umytą natkę pietruszki, rukolę i bazylię wrzucić do wysokiego naczynia, dodać obrany czosnek, sól do smaku oraz oliwę z oliwek /oliwę dodawać stopniowo w trakcie – ilość zależna od uzyskiwanej konsystencji/.
Wszystko potraktować blenderem do momentu, aż wszystkie składniki będą takiej samej konsystencji i się dokładnie połączą.

Papryczkę chilli oczyścić z pestek, drobno pokroić i chwilkę podsmażać na oliwie z oliwek. Wystudzić, połączyć z pesto, dodając troszkę wody z gotowania makaronu, a następnie wymieszać z ugotowanym al dente makaronem.
Od razu podawać.