WESOŁEGO ALLELUJA!

ZDROWYCH, RADOSNYCH, CIEPŁYCH, SMACZNYCH I TROCHĘ MOKRYCH OD ŚMIGUSA-DYNGUSA ŚWIĄT ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO
wszystkim odwiedzającym mnie tutaj
życzy Almanka

ZDROWYCH, RADOSNYCH, CIEPŁYCH, SMACZNYCH I TROCHĘ MOKRYCH OD ŚMIGUSA-DYNGUSA ŚWIĄT ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO
wszystkim odwiedzającym mnie tutaj
życzy Almanka
No to skoro pogoda nie zachęca do wyjścia do ogrodu, ba, nawet nie ma warunków do robienia zakupów świątecznych, bo deszcz kapie za kołnierz, to może jeszcze jedne ciasteczka? może kokosowe? no to może kokosanki od Wkn.
Składniki
6-7 białek /zależy od wielkości jajek/
300 g wiórków kokosowych
280 g cukru
cukier waniliowy
kilka kropli aromatu migdałowego
cynamon do smaku

Wykonanie
Białka ubić na prawie sztywno, wsypać cukier i cukier waniliowy i dalej ubijać, aż kryształki cukru rozpuszczą się, a masa stanie się sztywna i lśniąca.
Ostrożnie domieszać wiórki kokosowe, dodać olejek i szczyptę cynamonu.
Przy pomocy dwóch łyżeczek nakładać na papier do pieczenia okrągłe porcje masy i delikatnie spłaszczać na grubość centymetra. Kokosanki nie powinny być grubsze, ponieważ mogą nie dopiec się w środku.
Ciasteczka pieczemy pół godziny w temperaturze 130-140 st.C.
Po upieczeniu delikatnie odklejamy je od papieru i zostawiamy do ostygnięcia.
Planowałam dziś wyjście na działkę, bo przecież prac wiosennych sporo i dzisiejszy dzień był jedynym w tym przedświątecznym tygodniu, kiedy jeszcze mogłam się wyrwać i „naładować akumulatory”. Niestety, pogoda pokrzyżowała mi plany.
Zachciało mi się ciasteczek… nie jeść, ale upiec na święta… może moje wnuczki chętnie zjedzą?
Zaczęłam szperać w necie i szukać czegoś … sama nie wiedziałam, czego szukam…
i znalazłam takie oto ciasteczka – kruchutkie, bardzo maślane i bardzo aromatyczne… cytrynowe. W sam raz na Wielkanoc… takie orzeźwiające, takie wiosenne…
a tu źródło

Składniki
250 g miękkiego masła
otarta skórka z 2 cytryn
łyżeczka soku z cytryny
100 g cukru pudru
1 jajko
1 łyżka zimnej wody
335 g mąki /2 i 1/4 szklanki/
Wykonanie
Wszystkie składniki zagnieść, schłodzić w lodówce przez około pół godziny. Po tym czasie ciasto rozwałkować /około 4 mm grubości/, podsypując mąką. Wycinać ciasteczka. Układać na blasze w niedużych odstępach.
Piec około 5-7 minut w temperaturze 190 st. C.
Poniżej ciastka z wypieku Koroo. Cudne, to mało powiedziane.

O tych gołąbkach słyszałam wiele, wiele lat temu, kiedy w sklepach nie było za wiele towaru i wszystko trzeba było „wystać” w długich kolejkach. I właśnie stojąc w takiej tasiemcowej kolejce dowiedziałam się od stojącej przede mną pani, która była zresztą bardzo gadatliwa i opowiadała o wszystkim…. więc dowiedziałam się jakie to pyszne gołąbki z tartych ziemniaków przyrządza jej teściowa…”pani, cudo, niebo w gębie, lepsze od każdych innych” mówiła. Nigdy o takich nie słyszałam i trochę się zdziwiłam, ba, nawet przemknęła mi myśl, że kobieta fantazjuje może. Ale po jakimś czasie rozmawiałam z koleżankami na ten temat i jedna też słyszała o takich…
Po latach zaczęłam szperać w temacie i okazuje się, że są takowe i to nawet w wielu wersjach. Miewają różne nazwy – ukraińskie, z Buczacza, z Podola, a nawet jako gołąbki z … Polańczyka.
Dziś padło na te z ziemniakami i kaszą, ale zrobię jeszcze z samych ziemniaków, bądź te z Polańczyka – z nadzieniem „pyzowym”.
Składniki
główka kapusty
ok 1,5-2 kg ziemniaków
1 szklanka kaszy jęczmiennej /dałam pęczak/
2 szklanki wody
2 łyżki oleju /do podsmażenia kaszy/
3 łyżki oleju /na dno rondla pod gołąbki/
2 łyżki kaszy manny
2 spore cebule
ok. 25-30 dkg boczku /ilość wg uznania/
1 łyżeczka soli
po 1/2 łyżeczki pieprzu czarnego i ziołowego
1 łyżeczka Kucharka, Vegety lub 1/2 kostki rosołowej
sól czosnkowa
Wykonanie
Kapustę sparzyć w osolonej wodzie, z dodatkiem 2 łyżek oleju i 2 łyżek octu /wyciąć głąb, wkładać główkę kapusty do gotującej wody, obgotować, usuwać stopniowo liście już elastyczne/, następnie usunąć zgrubienia.
Środek z kapusty po usunięciu liści pokroić w drobną kostkę i dodać w odpowiednim momencie do farszu.
Do małego garnka wlać 2 łyżki oleju, a gdy się zagrzeje, wsypać kaszę i mieszać, aby się dobrze ogrzała i wchłonęła olej. Następnie zalać wodą /2 szklanki/, przykryć i zagotować, po czym zostawić na małym ogniu na płytce do momentu, aż wchłonie całą wodę.
Cebulę drobno pokroić i lekko podsmażyć na rumiano razem z pokrojonym w kostkę boczkiem.
Ziemniaki obrać i zetrzeć na tarce na drobne wiórki /nie na papkę jak do placków/, odstawić na chwilę, po czym odlać nadmiar wody. Dodać pokrojoną w kostkę kapustę, cebulę z boczkiem, obie kasze, sól, pieprz, wymieszać, zawijać farsz w liście.
Na dno rondla do zapiekania wlać 3 łyżki oleju /zapobiega przypalaniu/, na to ułożyć kilka liści, a na liście gołąbki.
Posypać po wierzchu przyprawą, położyć w kilku miejscach po łyżeczce masła, przykryć liśćmi, podlać wodą i zapiekać w piekarniku w temperaturze 150 st.C /termoobieg/ przez 1 godz. po czym piekarnik wyłączyć, pozostawiając gołąbki, aby „doszły” /można zostawić nawet na całą noc/.
Dobre są odsmażane na następny dzień, a mnie szczególnie smakują w towarzystwie kleksa kwaśnej śmietany.
inspiracja tu
Ta surówka była już zamieszczona jako wariant przy przepisie Surówka z selera z marchewką i jabłkiem. Trudno jednak było ją tam szybko odszukać, stąd postanowiłam zamieścić ją jako odrębną pozycję /odrębnie będę też zamieszczać inne ewentualnie jej warianty/.

Składniki podstawowe
1 duży seler
sok z 1 cytryny
szczypta soli
cukier do smaku /lub miód/
ok. 1/2 szklanki słodkiej śmietany lub jogurtu
3-4 kiwi + ewentualnie 1 do dekoracji
mała garstka żurawiny /można pominąć/
Wykonanie
Obrać selera, zetrzeć na średnie wiórka, skropić sokiem z cytryny, dodać kiwi pokrojone w małą kostkę, żurawinę, cukier, śmietankę, szczyptę soli dla wydobycia głębszego smaku. Wymieszać. Udekorować półplasterkami kiwi.
Rzadko można spotkać teraz w sprzedaży prawdziwy cukier waniliowy, a jeśli już mamy to szczęście, to kosztuje znacznie więcej, niż ten sztucznie aromatyzowany i nazwany cukrem wanilinowym.
Można jednak przygotować go w prosty sposób w domowych warunkach.
Składniki
1 szklanka drobnego cukru /do wypieków/
1 laska wanilii
Wykonanie
Wsypać cukier do miseczki.
Laskę wanilii przeciąć na pół, wyskrobać ze środka ziarenka oraz miąższ. Dodać je do miseczki z cukrem i dokładnie wymieszać.
Puste strąki pociąć na kawałki 2-3 cm i również dodać do cukru, wymieszać i całość przełożyć do szczelnie zamykanego naczynia np. do słoiczka.
Potrząsamy od czasu do czasu i po ok. 10 dniach mamy już swój, domowy, aromatyczny i prawdziwie waniliowy cukier.
To mój zamiennik majonezu zamiast takiego „kupnego”. Mnie odpowiada, może komuś jeszcze się przyda, bo z pewnością jest zdrowszy dla wątroby. Używam go do sałatek oraz wszędzie tam, gdzie wymagany jest majonez. Dlatego zamieszczę ten przepis także w „przepisach podstawowych”.
Jedynie do pieczenia np. do posmarowania udek przed pieczeniem czy zrobienia babki majonezowej używam majonezu ze sklepu.

Składniki
1/2 szklanki kwaśnej śmietany
1 ugotowane żółtko /białko wykorzystać np. do sałatki/
1 łyżka musztardy
sól, cukier, pieprz – do smaku
Wykonanie
Szybko, smacznie, kolorowo… czego chcieć więcej?

Składniki
6 udek lub 3 ćwiartki kurczaka
6 małych marchewek /może być więcej/
po 3-4 małe ziemniaki na osobę
inne ulubione warzywa np.
— opakowanie warzyw na patelnię /u mnie po włosku/ lub
— opakowanie mini marchewek z brokułem i kalafiorem
— opakowanie mieszanki marchewki, kukurydzy i groszku zielonego
— marchew, pietruszka, brokuł, pieczarki
1-2 cebule
6 ząbków czosnku
troszkę masła
sól, pieprz
inne ulubione przyprawy /u mnie złocisty kurczak/

Wykonanie
Udka umyć, gdy mamy ćwiartki kurczaka podzielić na części, posolić i natrzeć przyprawami. Odstawić w chłodne miejsce na min. godzinę /ja daję nawet na całą noc do lodówki/.

Ziemniaki obrać i pokroić na kawałki jednakowej wielkości /małe mogą zostać w całości/.
Tak samo postąpić z marchewką – kroję ją w grubsze plastry.
Cebule obrać, pokroić na ćwiartki, czosnek dodać w całych ząbkach lub pokroić.

Przygotować odpowiednio duże naczynie żaroodporne lub brytfankę.
Na dno ułożyć ziemniaki i marchewkę oraz warzywa na patelnię. Teraz na jarzynach ułożyć przyprawione udka, po bokach powciskać ćwiartki cebuli i ząbki czosnku. Dodać na wierzch kawałki masła /roztopione poprawi smak dania i zabezpieczy ziemniaki przed przyklejeniem się do dna/.
Jarzyn nie musimy solić, ponieważ w ten sposób pieczone w piekarniku uzyskają swój własny smak, przez sole mineralne, które w inny sposób gotowane wylewamy z woda….

Piekarnik nagrzać do 180°C. Brytfankę przykryć i włożyć całość do piekarnika.
Teraz włączyć termoobieg /temperatura ustawiona nadal na 180 st.C/ lub też podnieść temperaturę w piekarniku do 200°C i intensywnie podpiec potrawę.
Po 30 minutach zredukować grzanie do 150°C /termoobieg nadal włączony/ i piec następną godzinę.
Po 1,5 godzinie odkryć i zapiec jeszcze krótko bez przykrycia /aby zrumienić mięso/.
Miałam zrobić tort… urodzinowy… już miałam plan, już się przygotowywałam do jego wykonania, gdy nagle wpadł mi do głowy pomysł na zrobienie szachownicy. Zaczęłam szperać, czytać, wyobrażać sobie i ….
Oto i on.

Składniki – tortownica śr. 26 cm
biszkopt jasny z 5 jaj – wg przepisu tutaj
biszkopt ciemny z 5 jaj – wg przepisu tutaj
Krem
0,5 kg serka mascarpone
500-600 ml śmietany kremówki 30%
3 łyżki drobnego cukru
2 łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w małej ilości gorącego mleka
2-3 łyżki soku z cytryny
50 g czekolady deserowej lub gorzkiej
50 g czekolady białej
do nasączenia – mocna herbata z cytryną /dobrze jest dodać alkohol/

Wykonanie
Upiec 2 biszkopty – jasny i ciemny.
Ostudzone biszkopty położyć na desce.
Pierwszy biszkopt przekroić na pół /na 2 placki/, pozostawić tak obie części jedna na drugiej, po czym zaznaczyć na 2 okręgi, oddalone od siebie w jednakowej szerokości.
Najlepiej użyć tu odpowiedniej średnicy talerzyka lub dna tortownicy.
Szerokość odstępów między poszczególnymi okręgami wyliczyć, dzieląc średnicę całego krążka na 2, a następnie na 3 czyli w skrócie na 6 /np. ciasto o średnicy 24 cm będzie miało okręgi oddalone od siebie o 4 cm/.
W ten sposób powstaną trzy podwójne okręgi.

Tę samą czynność powtórzyć z drugim biszkoptem. Okręgi wycinać dokładnie w tej samej odległości, co przy pierwszym biszkopcie.
Obie czekolady rozpuścić /oddzielnie/ w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce.
Kremówkę ubić na sztywno z cukrem, na koniec dodać rozpuszczoną żelatynę.
Ser mascarpone wymieszać mikserem, a następnie połączyć z ubitą śmietaną /śmietanę dodawać do serka, a nie odwrotnie/.
Delikatnie rozłożyć „okręgi” biszkoptów, a następnie układać je w zapiętej obręczy tortownicy w następujący sposób /delikatnie nasączając biszkopt/:
Do największego jasnego okręgu delikatnie włożyć średni ciemny, a w środek jasny najmniejszy, przy czym ścianki każdego okręgu posmarować uprzednio cieniutko kremem /nie musi to być zrobione perfekcyjnie, chodzi jedynie o stworzenie „przyczepności” między okręgami/.
Teraz posmarować całą ułożoną powierzchnię kremem.
Układać następne warstwy tortu analogicznie jak pierwszą z tym, że zawsze nad jasnym okręgiem położyć okrąg ciemny, zaś nad ciemnym jasny. Każdą następną ułożoną warstwę smarować również kremem.
Ułożony tak tort trochę schłodzić w lodówce, po czym zdjąć obręcz i posmarować górę i boki masą.

Pozostały krem podzielić na 2 części, dodając do jednej rozpuszczoną wcześniej czekoladę gorzką, a do drugiej białą. Tą ciemną i jasną masą udekorować tort według uznania.
Biszkopt z dodatkiem oleju jest bardziej wilgotny, szczególnie polecany, gdy masa nie będzie „mokra” np. wszelkie masy z dodatkiem żelatyny czy galaretki, które szybko twardnieją.
Składniki na tortownicę o śr. 24-25 cm, do 3-krotnego przecięcia.

Składniki
6 jajek
1 szklanka mąki tortowej
1 szklanka cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 kopiate łyżki kakao
1 łyżka octu
3 łyżki oleju
szczypta soli
Wykonanie
Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, boków nie smarować. Piekarnik nagrzać do 180 st. C.
Ubić białka ze szczyptą soli. Dodawać stopniowo cukier, następnie po jednym żółtku, potem ocet oraz olej. Mąkę przesiać i wymieszać z proszkiem i kakao. Dodawać do ubitych białek i delikatnie mieszać końcówkami wyłączonego miksera lub szpatułką. Ciasto wylać do tortownicy, wyrównać, włożyć do nagrzanego już piekarnika.
Piec ok. 30-40 minut /termoobieg 150 st. 30 min./. Od razu po wyjęciu z piekarnika gorący biszkopt razem z blaszką odwrócić do góry dnem i upuścić /w blaszce/ na stół z wysokości ok. 40 cm /w taki sposób, aby upadł płasko na stół – pozwoli to usunąć ewentualne nierówności i biszkopt nie opadnie/. Pozostawić w tej pozycji do lekkiego wystygnięcia. Potem już zdjąć obręcz i usunąć papier.
Kroić po całkowitym ostudzeniu, najlepiej na drugi dzień.