Surówka z kapusty – z węgierkami

Tak to jest, gdy człowiek coś wymyśli, a potem z jednej potrawy zostaje nie wykorzystany w całości surowiec i trzeba wymyślać jeszcze coś….
Tak było i tym razem. Robiłam kapuśniaki ze słodką kapustą /tzn. z białą, nie kiszoną/, ale głowa kapuściana była dwa razy taka wagową od potrzebnej i  musiałam coś kombinować. I wykombinowałam – surówkę z dodatkiem śliwek węgierek  /te też akurat miałam pod ręką, bo uwielbiam je i zajadam się nimi bez opamiętania czasem/.
A taką surówkę gdzieś chyba kiedyś spotkałam… może w gazecie? …nie mam pojęcia, ale pamiętam, że była kapusta i węgierki, reszta to już moja wyobraźnia.

Składniki

ok. 500 g kapusty białej /myślę, że włoska też byłaby dobra/
ok. 250 g śliwek węgierek
garść orzechów włoskich
4-5 łyżek oleju /u mnie rzepakowy/
1 łyżka octu /u mnie pigwowy/
1/2 pęczka natki pietruszki – posiekanej
sól, pieprz i cukier do smaku

Wykonanie

Kapustę drobniutko poszatkować.
Śliwki wypestkować i pokroić w cienkie paseczki.
Orzechy posiekać. Olej wymieszać z posiekaną natką pietruszki.
Teraz wszystkie składniki połączyć w jednym naczyniu, wymieszać, doprawić do smaku, chwilę schłodzić i gotowe.

Szarlotka słoneczna

Babie lato nastało, za oknem ostatnie promienie słońce, może w takiej szarlotce przechowa się je dłużej?
A szarlotka pychotka, ciasto kruchutkie bo z dodatkiem smalcu, jabłuszka też cudowne, choć jak dla mnie mogłyby być mniej słodkie /to chyba przez kisiel, który był z cukrem, a powinien być bez cukru/, ale aromatyczne i smaczniutkie… no co ja będę mówić, trzeba upiec i spróbować.

Składniki /forma 24×36 cm lub 20×32 cm/

Ciasto

3 szklanki mąki
4 żółtka
1 kostka masła lub dobrej margaryny
1 łyżka smalcu
szczypta soli
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki lodowatej wody

Masa jabłkowa
2 kg jabłek /u mnie szara reneta, dobre są też papierówki, antonówki, boskop, jonagored/
1 kisiel cytrynowy /bez cukru/
1 szklanka cukru
4 białka
szczypta soli
1 łyżeczka cynamonu

Wykonanie

Z podanych składników zrobić ciasto kruche /wg sposobu podanego tutaj/, podzielić na dwie równe części, zawinąć w folię i schłodzić przez ok.1 godzinę w lodówce.

W tym czasie przygotować nadzienie.
Jabłka obrać, zetrzeć na grubych oczkach, wyłożyć na sitko i odcisnąć nadmiar soku. Dodać kisiel w proszku i wymieszać.
Białka ubić z szczyptą soli oraz cukrem, na koniec dodać cynamon, dodać do jabłek i delikatnie wymieszać.

Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia lub wysmarować tłuszczem i posypać bułką tartą.
Na dno blaszki zetrzeć jedną część schłodzonego ciasta, delikatnie ugnieść ręką. Na ciasto wyłożyć masę jabłkową, a na wierzch zetrzeć drugą część ciasta.
Piec około 45-50 min. w temperaturze 180 st. C. na II poziomie grzanie góra-dół.

Cukinia duszona z suszonymi pomidorami i mozzarellą

Cukinia na razie mi się nie znudziła… jeszcze nie… i chyba nigdy mi się nie znudzi… oszalałam na jej punkcie, ciągle szukam nowych pomysłów na dania z jej udziałem, a kiedy znajdę coś nowego i ciekawego, od razu muszę zrobi i posmakować.
Tak było i tym razem. To danie urzekło mnie od razu. Moje nie wygląda tak pięknie, bo cukinię miałam dość „dorosłą” i musiałam obrać, a poza tym troszkę za długo jednak dusiłam. Od siebie dodałam łyżkę koncentratu pomidorowego oraz natkę pietruszki
/daję ją prawie wszędzie, bo… lubię/.

Składniki

4 średnie cukinie
1 duża cebula (u mnie czerwona)
1 kulka mozzarelli
8-10 suszonych pomidorów
2 łyżki olej od pomidorów
1 łyżka koncentratu pomidorowego
natka pietruszki
sól, pieprz, szczypta papryki ostrej

Wykonanie

Cukinie umyć i pokroić w średnią kostkę (małą i średnią cukinię ze skórką dużą lepiej jednak obrać i pozbawić dużych pestek). Cebulę pokroić w kostkę. Suszone pomidory pokroić w drobniejsze kawałki.

W garnku rozgrzać olej od suszonych pomidorów. Dodać cebulkę i podsmażyć na rumiano. Po chwili dodać cukinię i suszone pomidory.
Podsmażać, aż cukinia zmięknie. Dodać koncentrat pomidorowy, Na samym końcu dodać pokrojoną mozzarellę i wymieszać dokładnie. Gotowe danie posypać natką pietruszki i wymieszać.

Pierogi ukraińskie I

Za oknem pada, a co tam pada, leje, więc można „poudzielać się” w kuchni. Dziś będą pierogi, ruskie pierogi, ale… Wracam do dawnej tradycji, gdy przy okazji gotowania pierogów ruskich, zawsze robiłam też na próbę jakieś „nowe wynalazki”. Tak też będzie tym razem. U Ogrodnika spotkałam pierogi ukraińskie, a ponieważ mam w kolejce jeszcze nieco inne pierogi ukraińskie, te oznaczyłam jako „I” – bardziej proste, tak na rozgrzewkę.
Jak opisuje Autorka, przepis zdobyła od szefowej kuchni w czasie wojaży turystycznych po Ukrainie, czyli jest to autentyk, choć zapewne też z jakiegoś regionu Ukrainy. W innych regionach mogą być inne receptury tych specjałów. I są, bo jak wspomniałam, mam w kolejce chyba jeszcze dwa inne przepisy.
A same pierogi? ja wolę nasze „ruskie”.

Ciasto

0,5 kg mąki tortowej / 3 szklanki/
1 szklanka wrzącej wody /dobrze jest dodać śmietany, nawet pół na pół/
1 łyżka masła /oleju/
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki cukru

Farsz

4 gotowane ziemniaki , dość duże, ale nie ogromne
4 cebule, najlepiej wielkości ziemniaków (ma być pół  na pół)
400 g twarogu półtłustego
6 ząbków czosnku
3 łyżki miodu
1 łyżka, mielonego pieprzu (wbrew pozorom, to nie dużo)
ok. 300 g mocno wędzonej słoniny (można zastąpić boczkiem, ale podaję jak w oryginale)
sól do smaku

Wykonanie

Ciasto wykonać zgodnie ze wskazówkami podanymi przy pierogach ruskich.

Farsz
Ziemniaki ugotować, dokładnie pognieść lub przepuścić przez praskę.
Dodać zmielony ser.
Słoninę pokroić najdrobniej, jak się da – najlepiej schłodzić ją przez godzinę w zamrażarce, taka stwardniała łatwiej się kroi.
Wytapiać ją na patelni, dopóki nie puści tłuszczu. Wówczas dodać do niej posiekaną drobniutko cebulę i wyciśnięty praską czosnek. Smażyć na mocno złocisty kolor. Przestudzić i dodać do ziemniaków i twarogu. Doprawiać miodem, pieprzem – najlepiej świeżo mielonym i solą do smaku.

Ciasto rozwałkować, wycinać kółka, nakładać farsz i lepić pierogi. Gotować we wrzątku z dodatkiem soli 2 min. od wypłynięcia.
Podawać okraszone skwarkami lub odsmażane.

P.S. Jedną porcję pierogów zamroziłam i teraz po rozmrożeniu odsmażyłam i stwierdzam, że dopiero takie mają właściwy smak. Stąd wniosek – te pierogi są o wiele lepsze na następny dzień po odsmażeniu
.

Ziemniaki pieczone – łódeczki

Pyszne pieczone ziemniaczki, chrupiące, aromatyczne, a co najważniejsze – upieczone równocześnie z mięsem. Oszczędność energii i czasu, bo danie prawie samo się robi.

Składniki

1 kg ziemniaków
3 ząbki czosnku
1 łyżeczka soli
1/2 łyżeczki pieprzu
2 łyżeczki wędzonej papryki
2 łyżki smażonej/suszonej cebuli
olej

Wykonanie

Ziemniaki obrać i pokroić w łódeczki. Następnie krótko je obgotować /6-7 min./, odcedzić, lekko ostudzić.

W miseczce wymieszać olej, przeciśnięty przez praskę czosnek, sól, pieprz, wędzoną paprykę i suszoną cebulę.

Ostudzone ziemniaki przełożyć do miski, polać mieszanką oleju i przypraw, delikatnie wymieszać.
Wyłożyć na blachę z wyposażenia piekarnika  wyłożoną papierem do pieczenia lub prostokątne naczynie żaroodporne i piec w temp. 200 st.C przez 30-35 min./II poziom grzanie góra dół/.  Przed podaniem posypać delikatnie świeżym rozmarynem /posiekane igiełki/.

Piersi kurczaka pieczone z cukinią i pomidorami

Pyszny, dietetyczny  obiad. I kolorowy, jak lato, które pożegnaliśmy.

Składniki

3 piersi z kurczaka
1 średnia cukinia
3 średnie pomidory
1 cebula czerwona lub biała
ulubione zioła /u mnie bazylia, tymianek i świeży rozmaryn/
olej rzepakowy
sól i pieprz




Wykonanie

Piersi kurczaka umyć, osuszyć, pokroić każdą wzdłuż na 2 kawałki, skropić olejem, potrzepać ziołami, pieprzem i solą, wymieszać i odstawić na 30 min.

W tym czasie nagrzać piekarnik do 200 st. C.
Blachę z wyposażenia piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia. Na blasze ułożyć zamarynowanego kurczaka, wstawić do nagrzanego już piekarnika i piec 15 minut.

Cukinię pokroić w grubsze półplasterki, pomidory w cząstki też mniej więcej zbliżone wielkością, zaś cebulę w piórka. Warzywa skropić olejem i posypać ziołami oraz lekko solą i pieprzem.
Po 15 min. zapiekania wyjąć blachę z piekarnika, mięso odwrócić na drugą stronę, dołożyć warzywa i ponownie włożyć blachę do piekarnika. Piec następne 15-20 minut, do momentu, aż wszystko będzie miękkie. Piec na środkowym poziomie grzanie góra-dół /na II poziomie upiec równocześnie ziemniaki/.
Od razu podawać z czym kto lubi lub bez dodatków.

Sernik na delicjach z kwaśną śmietaną

Powoli kończy się okres wypieków z sezonowymi owocami i nadchodzi czas na ciasta bardziej wymyślne, często skomplikowane w realizacji, ale jakże efektownie prezentujące się potem na stole. To wszystko prawda, ale ja mimo wszystko wolę piec i konsumować także serniki. Bo czy jest lepsze ciasto od sernika? Oczywiście od czasu do czasu z przyjemnością zje się w towarzystwie dobrej kawy jakieś cisto z kremem np. tortowe, ale to przy specjalnych okazjach. A sernik? sernik jest pyszny i odpowiedni tak z okazji, jak też bez okazji.
Tym razem „wyszperałam” u Orchideli przepis na sernik pieczony na delicjach… czyż to nie rarytas? nie dość, że sernik, to jeszcze na delicjach… delicja w całej krasie!
   

tortownica śr. 24 cm

Składniki

1 kg sera twarogowego (może być dobry ser wiaderkowy – u mnie Trzebownisko)
2 szklanki kwaśnej, gęstej śmietany 18% (ok. 600 g)
1 szklanka drobnego cukru (200 g)
cukier wanilinowy duży (32 g)
6 jajek
2 budynie waniliowe (2 x 40g)

dodatkowo

1 opakowanie delicji wiśniowych

Polewa do sernika

150 g mlecznej czekolady
50 g śmietanki 30%

Wykonanie

Wszystkie składniki na sernik wyjmujemy z lodówki co najmniej 1 godzinę przed pieczeniem.
Dno przygotowanej blaszki wykładamy papierem do pieczenia i układamy delicje.
Piekarnik nagrzewamy do 170 st.C, grzałka górna i dolna, bez termoobiegu.

W misie miksera umieszczamy ser, śmietanę, cukier i cukier wanilinowy. Całość mieszamy mikserem na najniższych obrotach i tylko do wymieszania się składników (nie napowietrzamy niepotrzebnie masy serowej, aby sernik nie opadł).
Następnie dodajemy po jednym jajku, za każdym razem dokładnie miksując masę na niskich obrotach.
Na koniec dosypujemy jeszcze budynie i całość ponownie mieszamy.

Na tym etapie można skosztować masę serową i ewentualnie skorygować jej smak, dosypując nieco cukru, bądź dodając soku z cytryny.

Gdy masa jest gotowa wylewamy ją ostrożnie na ułożone delicje. Na początku najlepiej za pomocą dużej łyżki lub chochelki, aby delicje nie wypłynęły do góry.
Sernik wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez około 1 godzinę. (Najlepiej jest ustawić go w piekarniku poziom niżej niż zazwyczaj pieczemy ciasta, dzięki czemu sernik ładnie się upiecze, a jego wierzch pozostanie jasny.)
Po godzinie pieczenia wyłączamy piekarnik i zostawiamy sernik na 2-3 godziny (lub dłużej) w wyłączonym piekarniku, bez uchylania drzwi.
Potem można nieco uchylić drzwi piekarnika, aby sernik całkowicie wystygł.
Gdy już będzie zimny wstawiamy go na kilka godzin do lodówki, aby dobrze zastygł, a zimny polewamy przygotowaną polewą.

Polewa

Czekoladę łamiemy lub siekamy na drobne kawałki.
Następnie dodajemy śmietankę i całość podgrzewamy w mikrofalówce lub nad gorącą wodą.
Gdy czekolada się rozpuści i polewa stanie się jednolita, polewamy nią sernik.
Dodatkowo dekorujemy wg uznania (ciastka, bakalie).

Moje uwagi
1/ ciasto piekłam wstawiając dodatkowo naczynie z gorącą wodą na dno piekarnika
2/ polewę wystarczy w zupełności zrobić ze 100 g czekolady, ale gdy chcemy „na bogato”, zrobić jak w przepisie
3/ na przyszłość będę jednak piekła swoim sposobem tzn, jak dla przykładu Sernik cytrynowy a’la tort serowy

Naleśniki z serem i budyniem

Na ogół nie przepadamy za daniami obiadowymi na słodko, ale czasem człowieka najdzie ochota nagła i na takie danie /to w ranach akcji wiecznego odchudzenia hihihi/.
Mnie też naszło na naleśniki z serem, a przy okazji zrobię też kilka z jabłkami. Uwielbiam naleśniki z jabłkami… z taką „papierówką” rozprażoną właśnie, taką letnią, prosto z ogrodu, prosto z drzewa. Polecam również Naleśniki z jabłkowym musem.
Dziś połączyłam ser biały z … budyniem waniliowym… miałam wątpliwości, co z tego wyjdzie, a wyszły pyszne naleśniki, nie za słodkie, chrupiące po odsmażeniu… jednym słowem – warto je zrobić.

Składniki

2 szklanki mąki pszennej
1,5 szklanki mleka
1,5 szklanki wody mineralnej gazowanej
szczypta soli
szczypta proszku do pieczenia
2 łyżki oleju

Ser z budyniem

1 budyń waniliowy lub śmietankowy
0,5 l mleka
2 czubate łyżki cukru

250 g białego sera /twarogu/
1 cukier waniliowy
cukier do smaku

Wykonanie

Wszystkie składniki, z wyjątkiem oleju, włożyć do miski i dokładnie wymieszać za pomocą trzepaczki rózgowej lub miksera. Patelnię rozgrzać, posmarować cienko olejem np. za pomocą pędzelka, wlać porcję ciasta i usmażyć naleśnika.Teraz do ciasta dodać 2 łyżki oleju, wymieszać i smażyć następne naleśniki, już bez smarowania patelni.
Z tej porcji wychodzi 12 naleśników, cieniutkich i pulchnych jednocześnie.

Budyń ugotować zgodnie z przepisem na opakowaniu, lekko przestudzić. Zmiksować z twarogiem na jednolitą masę.
Smarować naleśniki, składać w chusteczkę, podsmażyć na maśle. Podawać w towarzystwie świeżych owoców i śmietany/jogurtu lub po prostu posypane cukrem pudrem.

Zupa a’la minestrone

Zupa minestrone to włoska zupa z warzywami, coś a’la nasza jarzynowa. Nie ma na nią jednego/jednolitego przepisu. W zasadzie występuje w niej cała plejada warzyw, ale z tego co się zorientowałam z lektury różnych przepisów, zawsze jest w niej cukinia, marchew i fasola.  Moja wersja jest bardzo różnorodna, z całym bogactwem warzyw, a w związku z tym bardzo kolorowa, bo że zdrowa i smaczna nie muszę dodawać.

Składniki

2-2,5 l bulionu
1 młoda, mała cukinia zielona
1 młoda mała cukinia żółta
1 marchewka
kawałek selera lub 1 gałązka selera naciowego
2-4 ziemniaki
1 papryka czerwona
puszka pomidorów krojonych /lub 3 pomidory np. Lima/
1 średnia cebula
2-3 ząbki czosnku
mała puszka zielonego groszku /lub garść fasolki szparagowej albo mała puszka fasoli/
1/2 szklanki kaszy pęczak /lub drobnego makaronu/
1 łyżka przecieru pomidorowego
sól, pieprz do smaku
natka pietruszki, bazylia
oliwa z oliwek – do smażenia

Wykonanie

Oczyszczone warzywa pokroić w drobną kostkę – każdy rodzaj umieścić w osobnej miseczce, aby łatwiej było potem zachować kolejność dodawania do garnka.
Jeśli będziemy dodawać pomidory świeże, należy je sparzyć, zdjąć skórkę, usunąć pestki i pokroić.

W garnku, w którym będzie się gotować zupa rozgrzać oliwę, dodać cebulę i czosnek, smażyć do zeszklenia.

Następnie dodać marchewkę i selera i smażyć chwilę pod przykryciem, po czym dodać ziemniaki i paprykę i jeszcze chwilę podsmażyć /warzywa powinny zrumienić się/.

Do garnka wlać teraz bulion i gotować ok. 10 min. dodając również kaszę /makaron raczej ugotować osobno/.
Dodać do zupy pomidory, a po chwili pokrojoną fasolkę szparagową /gdy jest przewidziana/, a chwilę później pokrojoną cukinię. Gotować pamiętając, że warzywa powinny być miękkie, ale nie rozgotowane, czyli powinny być al dente
Do zupy dodać teraz ugotowany makaron /gdy wybierzemy wersję z makaronem/ oraz przecier pomidorowy, doprawić solą i pieprzem, zagotować.
Do ugotowanej zupy dodać posiekaną bazylię i natkę pietruszki. Już na talerzu posypać tartym parmezanem.

Frittata /omlet/ z cukinią

Frittata to nic innego jak omlet czyli placek z rozbełtanych jajek z różnymi dodatkami np. z szynką, różnymi warzywami czy też innymi ulubionymi składnikami. To trochę jak nasza jajecznica, z tym, że jajka z dodatkami są wymieszane w osobnym naczyniu i wylewane na patelnię, a tu smażone już bez mieszania, jako placek /omlet/.
Danie to znane szczególnie w e Włoszech i Hiszpanii. No to też zrobiłam i… warto spróbować, choć osobiście wolę jajecznicę.

Składniki /na 1 porcję/

2 jajka
kawałek cukinii /ok.10-15 cm/
1/4 małej cebuli
2-3 łyżki startego sera żółtego
sól, pieprz


Wykonanie

Młodą cukinię /ze skórką/ pokroić w drobną kostkę bądź zetrzeć na dużych oczkach i razem z pokrojoną cebulą podsmażyć na odrobinie oleju do miękkości. Ostudzić.

W miseczce rozkłócić jajka, dodać sól i pieprz do smaku, starty ser oraz cukinię – wymieszać.
Masę przelać na rozgrzaną patelnię z tłuszczem i smażyć do momentu, aż góra omletu się zetnie. Wtedy przewrócić placek na drugą stronę – podkładając np. talerz, odwrócić patelnię do góry dnem, a następnie zsunąć placek z powrotem na patelnię. Podobnie przekładać frittatę na talerz po jej usmażeniu.

Gotowa frittata może być podana jako danie główne lub przystawka.