Udka kurczaka pieczone z pieczarkami

Robię czasem udka w pieczarkach i przepis jest już na blogu – Udka kurczaka w pieczarkach. Jednak tamte są z dodatkiem śmietany, zaś te dziś prezentowane jej nie zawierają, a poza tym są nieco inaczej przyprawione.
Obie wersje są pyszne, bo czyż może być inaczej w duecie udko i pieczarka?

Składniki

1 kg udek /można użyć też podudzi/
300-400 g pieczarek
2 cebule
1 główka czosnku
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka pieprzu ziołowego
1 łyżeczka papryki słodkiej wędzonej
na czubek łyżeczki papryki ostrej
1 łyżka listków świeżego tymianku
5-6 łyżek oleju/oliwy

Wykonanie

Olej oraz przyprawy /sól, pieprz, obie papryki i tymianek/ wymieszać w miseczce.
Umyte i osuszone udka wysmarować dokładnie przygotowaną mieszanką i odstawić na ok. 1 godzinę w chłodne miejsce /u mnie całą noc w lodówce/.

Pieczarki oczyścić i pokroić w ćwiartki. Cebulę obrać i pokroić w piórka.
Główkę czosnku przekroić na pół /w poprzek/.

Naczynie do zapiekania wysmarować cienko olejem, na dnie ułożyć cebulę. Na cebuli rozłożyć zamarynowane udka.
Teraz między udka powkładać pieczarki /jeśli nie wszystkie da się upchać między kawałkami mięsa, resztę ułożyć na wierzchu/.
W dwu miejscach naczynia wetknąć także połówki z główki czosnku.
Wlać odrobinę wody /max.1/4 szklanki/ i wstawić naczynie do piekarnika nagrzanego do 180 st.C i piec ok. 50 min. pod przykryciem, po czym odkryć i zapiec jeszcze przez 10-15 min. do zrumienienia./można włączyć termoobieg/.

Babka „marmurkowa” ze śliwkami

Okres jesienny w pełni, ale sezon „węgierkowy” chyba dobiega końca, bo cena śliwek węgierek coraz wyższa. To tak na pożegnanie jeszcze ciasto z tymi owocami, a będzie to ciasto w formie babki, do tego dwukolorowej babki i jeszcze z dodatkiem śliwek. Zapowiada się smakowicie.

forma keksowa 10×27 cm

wszystkie składniki mają mieć temperaturę pokojową

Składniki

200 g masła
3/4 szklanki cukru
4 jajka “L”
1,5 szklanki mąki pszennej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1,5 łyżeczki kakao
ok. 300 g śliwek

Wykonanie

Foremkę dobrze wysmarować masłem i wysypać mąką lub kaszą manną albo wyłożyć papierem do pieczenia.
Włączyć piekarnik, ustawiając temperaturę na 170 stopni C.

Miękkie masło utrzeć z cukrem do białości przu użyciu miksera /obroty jak najwyższe/. Gdy masa stanie się już jasna i puszysta, nie przerywając ucierania dodawać po jednym jajku i miksować do połączenia składników.
Obroty miksera zmniejszyć teraz do minimum, a do masy wmieszać mąkę przesianą z proszkiem.
Z misy odebrać teraz ok. 2/3 ciasta i odłożyć do osobnej miski, zaś do pozostałej 1/3 ciasta dodać kakao i na bardzo wolnych obrotach zmiksować do połączenia.

Do blaszki wyłożonej już papierem do pieczenia przekładać na przemian warstwę jasnego i ciemnego ciasta. Na wierzchu powinna być jasna warstwa, w którą wcisnąć połówki śliwek.
Nakłuć widelcem lub patyczkiem do szaszłyków, aby utworzył się wzorek.

Piec w nagrzanym już do 170 st.C piekarniku /II poziom/ przez przez około 50-60 minut /sprawdzić patyczkiem/. Po upieczeniu pozostawić w formie na 10 minut, po czym wyjąć na kratkę kuchenną do całkowitego wystygnięcia.
Posypać cukrem pudrem.

Drożdżówka z kruszonką

Lubię czasem zjeść pajdę ciasta drożdżowego, posmarowaną cieniutko masłem, w porywach jeszcze dodatkowo powidłem śliwkowym, a do tego kubek gorącego mleka.  Takie świeżutkie ciasto drożdżowe to jest już „coś” samo w sobie, a kiedy jeszcze jest z dużą ilością posypki czyli kruszonki… to już tylko ślinotok zostaje. Ciasta drożdżowe kiedyś wypiekałam ze względu na dzieci, chętnie zjadały, ale kiedy „pisklęta” wyleciały już z gniazda, to niezbyt jest sens, bo potem co zrobić z taką blachą ciasta, a kiedy straci świeżość to już nie to. Ta drożdżówka tak mi jednak wpadła w oko, że postanowiłam się skusić i upiec. Może zrobię z połowy porcji, będzie w sam raz.

forma 20×32 cm /zrobiłam z polowy porcji – keksówka 11×30 cm na przyszłość zrobić w mniejszej; poza tym niepotrzebnie zrobiłam kruszonkę z całej porcji, zamiast też połowę – jest jej za dużo//

Składniki /na całą porcję/

600 g mąki pszennej /przesianej/
25 g świeżych drożdży /lub 12 g suchych/
100 g cukru
1 szklanka ciepłego mleka /250 ml/
2 jajka + 1 jajko do posmarowania ciasta
100 g roztopionego masła
1/2 łyżeczki soli

Kruszonka

25 g masła – miękkiego
5 płaskich łyżek mąki
3 łyżki cukru

Wykonanie

Na początku zrobić kruszonkę.
Wszystkie składniki wyrobić między palcami na kruszonkę /jeśli jest zbyt mokra dodać więcej mąki, jeśli sucha – masła/. Włożyć do lodówki celem schłodzenia.

W tym czasie przygotować ciasto.
Mąkę przesiać do dużej miski, zrobić w niej dołek i tam wkruszyć drożdże z łyżką cukru i 2 łyżkami ciepłego mleka. Przykryć ściereczką i zostawić, żeby drożdże zaczęły pracować. Dodać pozostałe składniki i wyrobić ciasto /za mnie wyrabia robot/. Wyrabiać tak długo, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Ciasto będzie lekko kleiste, ale powinno odrywać się od miski. Przełożyć do miski, przykryć ręczniczkiem lnianym, pozostawić do podwojenia objętości /około 60-90 minut/.
Po tym czasie ciasto lekko wyrobić /odgazować/, wyłożyć do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć, odstawić w ciepłe miejsce do napuszenia, na 30 – 40 minut. Przed włożeniem do piekarnika posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać kruszonką.

Piec w temp.180ºC przez około 35 minut /II poziom grzanie góra-dół/..

 

Pasztet z kabaczka o smaku kebab-gyros

Narosło, a w zasadzie przerosło, tego „dobra” na działce. Ja jednak nie narzekam, ale muszę wymyślać i kombinować, co też nowego, acz równie smacznego wyczarować z tych „dobroci”, dopóki jeszcze mróz nie zawładnął ogrodem.
Tym razem postanowiłam zrobić pasztet z kabaczka, taki najprostszy, ale z przyprawą kebab. Widziałam gdzieś taką kombinację. Zamiast kabaczka można oczywiście użyć cukinii, zaś zamiast przyprawy kebab innej swojej ulubionej, tyle, że powinna być wyrazista i dawać fajny akcent w pasztecie.

2 małe foremki z folii aluminiowej

Składniki

0,80 – 1 kg kabaczka /waga po obraniu/
1-2 marchewki
2 cebule
5-6 ząbków czosnku
1 łyżka przyprawy kebab gyros
1 łyżeczka pełna papryki słodkiej wędzonej
sól, pieprz do smaku
4 jaja
3/4 szklanki bułki tartej lub kaszy manny
1/4 szklanki oleju
sporo zieleniny – u mnie pęczek koperku, pęczek natki pietruszki, natka selera naciowego oraz lubczyk

olej do smażenia

Wykonanie

Obranego i oczyszczonego z ziaren kabaczka zetrzeć na grubych oczkach, lekko posolić, umieścić na cedzaku i odstawić na 20-30 min. aby nadmiar soku spłynął,

Marchew zetrzeć również na grubych oczkach, cebulę i czosnek drobno pokroić w kostką /można też zetrzeć na tarce/.
Na patelni rozgrzać olej i zeszklić cebulę z czosnkiem, po czym dodać marchew i razem chwilę smażyć.

Do osączonego kabaczka dodać kaszę manny, olej, przyprawy, posiekane dodatki zielone – wymieszać. Dodać usmażoną cebulę z marchewką /może być gorąca/ znowu wymieszać, spróbować teraz i ewentualnie doprawić do smaku. Na końcu dodać jajka i dokładnie wymieszać.

Foremki wysmarować delikatnie olejem i wysypać bułką tartą, wyłożyć masę. Piec w  piekarniku nagrzanym do 180 st.C przez ok. 1 godzinę grzanie góra-dół.

Pizza z patelni na cieście maślankowym

Uwielbiam takie dania – niby „wymyślne”, a jednak bardzo proste, takie wyszukane i zrobione bardzo spontanicznie, czasem z potrzeby chwili, czasem z chęci oszczędnego gospodarowania i nie wyrzucania resztek. Wszystko mi pasuje, wszystkie argumenty są trafne i trafione akurat w moje dzisiejsze potrzeby. Maślanka została i termin przydatności właśnie chciał minąć, resztki warzyw też się plątały i nie wiadomo co było z nimi zrobić. I wtedy spotkałam przepis, który stał się dla mnie inspiracją do stworzenia mojego dania… zjedzone ze smakiem, wielkim smakiem!

Składniki /na 2 porcje/

3-4 czubate łyżki mąki pszennej /zależy jak duże mamy łyżki/
1 duże jajko
1 szklanka maślanki
sól i pierz do smaku

Dodatki – w zasadzie dowolne np.
– wędlina
– pieczarki
– cebula
– cukinia
– papryka
– pomidor
– szczypiorek
– natka pietruszki, szczypiorek, świeża bazylia
– ulubione przyprawy
– ser żółty starty

Wykonanie

Wszystkie składniki ciasta wymieszać dokładnie w misce np. przy pomocy trzepaczki rózgowej.
Ciasto będzie dość gęste. Powinno być wyraziste w smaku.

Składniki, które będą użyte dodatkowe pokroić drobno i wymieszać w misce, dodając sól, pieprz i ulubione przyprawy /u mnie papryka i szczypta curry i kurkumy/.

Rozgrzać na patelni 1-2 łyżki oleju, wlać połowę ciasta, rozprowadzić i od razu na całej powierzchni rozłożyć połowę przygotowanej mieszanki dodatków. Patelnię przykryć i na średnim ogniu smażyć 3-4 minuty. Powierzchnia ciasta na górze powinna się lekko ściąć. Wtedy, za pomocą dużego talerza, odwrócić patelnię, po czym placek zsunąć ostrożnie z powrotem na patelnię i smażyć następne 3-4 minuty. Czynność powtórzyć, a odwrócony ponownie placek posypać startym serem. Przykryć i zapiec chwilkę – do rozpuszczenia sera.
Dodatek sera nie jest konieczny, a zatem i tą czynność końcową można pominąć.

Podobnie postąpić z drugą połową ciasta i dodatków, czyli w identyczny sposób usmażyć drugi placek/pizzę.

Można też usmażony placek posypać serem i złożyć na pół lub w chusteczkę i wtedy podsmażyć jeszcze na patelni, aby ser się rozpuścił. Można też zrobić to w mikrofalówce lub zapiec przez chwilę w piekarniku.

Murzynek z pomarańczową nutą

Nadszedł czas, by trochę odpocząć od wszelakich ciast z owocami. I tak jesienną porą naszła mnie ochota na ciasto…. murzynek… taki najzwyklejszy, najprostszy, a ponieważ wszystko co proste jest zawsze najlepsze, to i owy murzynek również. W pierwszej wersji miał być Murzynek cukiniowy, ale doszłam do wniosku, że od cukinii też trzeba wziąć krótki oddech, wszak dominuje niemal we wszystkim. Będzie więc prosty murzynek, ale o zapachu i smaku pomarańczy. Kolor pomarańczy współgra z barwami jesieni.

forma keksowa 10×27 cm lub tortownica śr. 21 cm

Składniki

2 szklanki mąki pszennej tortowej
1 jajko
1 szklanka cukru
1 cukier waniliowy
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 szklanka letniego mleka
1/2 kostki margaryny rozpuszczonej
3 łyżki kakao
aromat pomarańczowy

dodatkowo
słoik dżemu pomarańczowego
polewa czekoladowa
skórka pomarańczowa kandyzowana do dekoracji

Wykonanie

W misie miksera zmiksować na puch jajko oraz cukier i cukier waniliowy.
Nie przerywając miksowania, ale na mniejszych już obrotach, dodawać stopniowo po trochu mąki z sodą i proszkiem oraz letniego mleka.
Na koniec dodać roztopioną, lekko schłodzoną już margarynę, kakao oraz aromat pomarańczowy.
Ciasto przełożyć do formy wyłożonej papierem. Piec ok. 50-60 min. w temp. 150 st. C. /II poziom grzanie góra-dół/.

Po ostudzeniu ciasto przekroić i posmarować dżemem,  po wierzchu polać polewą czekoladową i ozdobić skórką pomarańczową..

Placuszki owsiane z jabłkami

Chciałam coś lekkiego, dietetycznego niemal… no to zrobiłam.

Składniki

8 łyżek płatków owsianych
4 łyżki mąki
2 jabłka
2 jajka
1 łyżeczka brązowego cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu

Wykonanie

Płatki wsypać do miseczki i zalać wrzątkiem tyle, by były przykryte. Odstawić na 30 min. Gdyby w trakcie nasiąkania okazało się, że płynu jest za mało, troszkę dodać.

Jabłka obrać, zetrzeć na grubych oczkach. Połączyć z płatkami, dodać pozostałe składniki, wymieszać.

Na patelnię wlać łyżkę oleju i smażyć placuszki.
Podawać z syropem klonowym albo z odrobiną miodu /u mnie odrobina miodu z mniszka/.

Karkówka zapiekana – cesarska uczta

„Królowa”  mięs, jak niektórzy określają karkówkę… Też uważam ten rodzaj mięsa za jeden z lepszych i smaczniejszych, nie mówiąc już o bardzo szerokim wachlarzu potraw, które można z niej wyczarować. Na blogu jest już sporo przepisów na dania z karkówki, ale to nie koniec, obiecuję ich jeszcze wiele i to ciekawych, smacznych i efektownie się prezentujących potem.
Ta karkówka stanowy danie 2 w 1 /są już ziemniaki/, a nawet może być 3 w 1, bo są też warzywa.

Składniki

700-800 g karkówki
15 plastrów wędzonego boczku
700-800 g ziemniaków
1 cukinia zielona /młoda/
2 papryki /czerwona i żółta/
1 duża lub 2 małe cebule
ostra papryka /płatki chilli/
słodka papryka /może być wędzona/
przyprawa do ziemniaków
100 ml śmietany 30%
1/2 szklanki białego półsłodkiego wina
1 łyżeczka musztardy /u mnie miodowa/
sól do smaku
 przed pieczeniem
  po zapiekaniu

Wykonanie

Karkówkę pokroić w plastry, lekko rozbić, posypać przyprawami /obie papryki/, odstawić na godzinę, po czym obsmażyć na minimalnej ilości tłuszczu. Po ostudzeniu plastry przekroić na pół /powinny być wielkości dłoni/.

Ziemniaki obrać, pokroić na szatkownicy w cienkie plastry, oprószyć przyprawą do ziemniaków.
Podobnie poszatkować cukinię oraz cebulę, zaś paprykę po oczyszczeniu również pokroić w plasterki.

Naczynie do zapiekania wysmarować lekko olejem, a następnie układać naprzemiennie „dachówkowo” : ziemniaki, mięso, cebula,boczek,papryka,cukinia, i znowu ziemniaki, itd.… I tak do wyczerpania składników. Po wierzchu posolić całość wg smaku.

Na patelnię po smażeniu mięsa wlać wino i śmietanę, dodać musztardę i całość zagotować. Polać tą mieszanką mięso z warzywami.
Naczynie przykryć folią lub drugą częścią naczynia żaroodpornego. Wstawić do piekarnika nagrzanego do temp. 180’C i piec ok. 1.5 godziny./II poziom grzanie góra-dół/. Na 5 min. przed końcem zapiekania odkryć jeszcze, aby wierzch się lekko przypiekł.

inspiracja tu

Kotlety z kaszy jęczmiennej z papryką i serem

Nic nie może się zmarnować, niczego staram się nie wyrzucać, zawsze można zrobić „coś” z niczego.
Zalegała mi papryka, w lodówce leżakowała kulka mozzarelli, na którą też nie miałam pomysłu, no to… kotlety z kaszy jęczmiennej. Jedne już są /klik/, ale te są trochę inne, bo też inne surowce były do zagospodarowania. Wyszło lekkie danie, w sam raz jako przeciwwaga do zjadanej ostatnio szarlotki w ilościach niemal hurtowych.

z tej porcji wyszło mi 8 kotletów

Składniki

1 woreczek kaszy jęczmiennej, ugotowanej zgodnie z przepisem na opakowaniu
1 cebula
1 papryka czerwona
1 kulka sera mozzarella
spora garść „zieleniny” – u mnie mieszanka szczypiorku i natki pietruszki
1 jajko
2-3 łyżki kaszy manna
sól, pieprz do smaku
szczypta ostrej papryki

bułka tarta, olej – do smażenia

Wykonanie

Ugotowaną kaszę przełożyć do miski.

Cebulę i paprykę pokroić w drobniutką kosteczkę, ser w kostkę nieco większą, zieleninę posiekać. Dodać do kaszy. Dodać również kaszę manny oraz przyprawić do smaku. Dokładnie wymieszać. Na końcu dodać jajko, wymieszać. Odstawić na chwilę.

Mokrymi rękami nabierać porcje masy, formować kotlety, panierować w bułce tartej i smażyć na rozgrzanym tłuszczu z obu stron na rumiano na niezbyt dużym ogniu.
Od razu podawać z ulubionymi dodatkami. Ja podałam z surówką z białej kapusty.

Zupa drobiowa z ryżem

Lekka zupa rosołkowa, taka w sam raz na rozpoczęcie jesieni, bo już lekko rozgrzewająca, ale jeszcze niezbyt treściwa, sycąca, jakie przewidziane są na większe chłody. Do ugotowania jej można wykorzystać rosół z dnia poprzedniego /zamiast tradycyjnej pomidorowej/, albo też ugotować ją na wywarze drobiowym np. ze skrzydełek czy korpusu kurczaka. Jest bardzo smaczna, pachnąca rosołem i zje ją ze smakiem każdy.

Składniki

4-5 skrzydełek drobiowych lub jeden korpus
150 gramów białego ryżu /z torebki – szybciej się gotuje/
350 gramów włoszczyzny krojonej w paski lub pęczek tradycyjnej włoszczyzny świeżej /jak do rosołu/
1 średnia opalona nad ogniem cebula
1,5 szklanki mleka
1-2 żółtka
sól, pieprz czarny mielony, vegeta
siekana zielenina do posypania

Wykonanie

Skrzydełka zalać wodą, dodać przyprawy i gotować do miękkości, po czym wyjąć je na talerzyk.
Wywar uzupełnić gorącą wodą (ok. 2 l), zagotować, dodać ryż i warzywa /przypieczoną cebulę można też  posiekać/, na małym ogniu doprowadzić do wrzenia często mieszając, by ryż nie przywarł do dna.

Jeśli mamy świeże warzywa, marchewkę, seler i pietruszkę ścieramy na tarce na dużych oczkach, a pora kroimy w cienkie pół plasterki  /ja pokroiłam wszystko w drobną kostkę/.

Gdy ryż i warzywa są już miękkie, wlać szklankę mleka i zagotować.
W pozostałym mleku zmiksować krótko żółtka, wlać do zupy, zagotować, doprawić, dodać tez mięsko obrane z kości.
Na talerzach posypać siekaną zieleniną.

źródło tu