Kotleciki drobiowe siekane z żółtym serem

Smaczna odmiana zwykłych kotletów z piersi kurczaka. Pozytywną stroną tych kotletów jest to, że można je dowolnie modyfikować, uzyskując za każdym razem inne danie, a wszystko dzięki tylko zmianie dodatków. Tu całkowita dowolność, zależnie od naszej inwencji twórczej, smaku i … stanu lodówki. 
Można je bowiem zrobić w podanej niżej wersji podstawowej, ale można też dorzucić to i owo, wykorzystując  różne pozostałości jak: pieczarki, cebulę /np. czerwoną/, kukurydzę, groszek, kolorową paprykę i co tam jeszcze komu wpadnie do głowy.
kotlety siekane z kurczaka

Składniki

3 pojedyncze piersi kurczaka
3 jajka
1-2 łyżki majonezu
3 łyżki mąki pszennej /lub ziemniaczanej/
25 dkg sera żółtego
sól, pieprz
przyprawa „złocisty kurczak”
kotlet siekany z kurczaka

Wykonanie

Piersi kurczaka oczyścić i bardzo drobno pokroić /posiekać/. Ser żółty zetrzeć na grubych oczkach.
Wszystkie składniki włożyć do miski i dokładnie wymieszać. Wstawić na noc do lodówki. Następnego dnia smażyć kotlety na złoty kolor.

Z tej porcji wyszło mi 11 kotletów

Zupa ziemniaczana z boczkiem

Miałam dziś ugotować krupnik, ale okazało się, że kasza „wyszła”. A ponieważ grzebałam akurat w „menu” z dalekiej przeszłości, na myśl przyszła mi ta zupa.
To była taka zimowa zupa ziemniaczana, bez udziwnień, bez jakichś specjalnych  dodatków, ot ziemniaki, marchew, pietruszka i trochę usmażonego boczku na okrasę.
Skąpa ta ilość składników w zupie, ale jakże była ona pyszna  w owej prostocie.
A Tata jadał ją zawsze z dodatkiem octu… tak, tak… 1-2 łyżki octu dodawał wprost do talerza. Ja zamiast tego dodałam chrzan ze słoiczka… w occie.

Taką zupę, oczywiście już bez boczku / i bez żadnego tłuszczu, ale z większą ilością czosnku/, Mama zawsze robiła jako postną w dni, kiedy ścisły post był obowiązkowy w moim domu. Dotyczyło to 2 dni w roku – Wigilii i Wielkiego Piątku … wówczas był to jedyny posiłek w ciągu całego dnia. Nie muszę chyba opisywać, jak potem smakowała wszystkim kolacja wigilijna. W Środę Popielcową też obowiązywał post, ale wówczas jadało się śledzie.
zupa ziemniaczana z boczkiem

Składniki

3 l wody
4-5 ziemniaków
2-3  marchewki
1-2 pietruszki
1 mały seler
1 liść laurowy, kilka ziaren ziela ang.
15 dkg boczku
2-3 łyżki chrzanu w occie /opcjonalnie/
2 duże ząbki czosnku
natka pietruszki
sól, pieprz ziołowy

Wykonanie

Boczek pokroić i usmażyć.
Jarzyny pokroić w zapałkę, ziemniaki w większą kostkę. Wodę zagotować z dodatkiem liścia laurowego i ziela ang. dodać ziemniaki i jarzyny, ugotować do miękkości /wskazane, aby część ziemniaków się rozpadła, jeśli nie, trochę pognieść widelcem/,  dodać boczek usmażony /dodać razem z  tłuszczem, ewentualnie bez tłuszczu/,  chrzan oraz czosnek roztarty z solą. Zagotować, doprawić do smaku solą i pieprzem ziołowym, a na końcu dodać natkę pietruszki.

 

Pierogi niby ruskie bez sera

Pierogi gotowane w moim domu rodzinnym na tzw. przednówku. Zapasy zimowe różnych wiktuałów kończyły się, krowy dawały bardzo mało mleka lub nie dawały w ogóle, kury prawie nie znosiły jaj, gar sera białego zasolonego na zimę ukazał dno…
zawsze jednak były ziemniaki i mąka i cebula… można więc było zrobić pierogi, trochę uboższe jeśli chodzi o farsz /bo bez sera/, ale i tak wówczas pyszne… zajadaliśmy je z bratem, aż nam się uszy trzęsły.
Po latach przypomniałam sobie smak tych pierogów, pachnących cebulką, skwaruszkami i jakże smakowitymi. Zapamiętałam głównie dużą ilość smażonej cebulki na pierogach.
Trochę je „unowocześniłam”, co zrozumiałe, no i przede wszystkim zmniejszyłam ilość cebulki na wierzchu /w rodzinie sporo „wątrobowców”/ … wyszły  pyszne.
perogi ruskie bez sera

Ciasto

3 szklanki mąki pszennej /dałam tortową/
1/2 szklanki gorącej wody
1/2 szklanki gorącego mleka
1 łyżka masła
1/2 łyżeczki soli

Farsz

1 kg ziemniaków /już obranych/
2-3 duże cebule /jeśli wątroba pozwala dać 4/
1 duży ząbek czosnku
olej+masło do smażenia /masła więcej/
cebula prażona – 2-3 łyżki
sól, pieprz czarny /sporo/
opcjonalnie – skwarki usmażonego boczku /posiekane powtórnie po usmażeniu/

Omasta

1 cebula
10-15 dkg boczku/słoniny/chudej kiełbasy np. szynkowej
pierogi ruskie bez sera

Wykonanie

Ciasto wykonać zgodnie ze wskazówkami podanymi przy pierogach ruskich.

Na patelnię dać masło i olej, a następnie wrzucić pokrojoną w kostkę cebulę, zeszklić, dorzucić posiekany czosnek, chwilkę przesmażyć.
Ziemniaki ugotować w osolonej wodzie, odcedzić, utłuc, dodać usmażoną cebulę z czosnkiem, dość sporo pieprzu, cebulę prażoną oraz sól do smaku /farsz powinien być pikantny/.

Na krążki ciasta nakładać farsz, lepić pierogi i gotować w osolonym wrzątku.
Podawać polane obficie omastą – boczek pokroić w kostkę, przesmażyć, dodać cebulę również pokrojoną w kostkę, usmażyć, dodając na koniec troszkę wędliny – nie jest to jednak konieczne.

Pierogi z mięsem

Dziś zamieniłam swą kuchnię w wytwórnię pierogów, z różnym farszem, w tym także z mięsem. Surowce do pierogów z mięsem uzyskuję jako produkt uboczny przy gotowaniu rosołu… jest zawsze kawałek wołowego, jakieś udka kurczaka, no i ugotowane jarzyny, które również wykorzystuję /o ile wcześniej nie przerobię ich na sałatkę jarzynową/.
pierogi z mięsem

Ciasto

3 szklanki mąki pszennej
1 szklanka gorącej wody
1 łyżka masła
1/2 łyżeczki soli
2-3 łyżki natki pietruszki suszonej
farsz

Farsz

ok. 0,8-0,9 kg ugotowanego mięsa  /po ugotowanym rosole/
jarzyny z rosołu – marchew, pietruszka, seler
1 cebula
1 ząbek czosnku
3-4 łyżki świeżej natki pietruszki
sól, pieprz ziołowy, przyprawa „złocisty kurczak”
pierogi z mięsem

Wykonanie

Ciasto przygotować w sposób podany przy pierogach ruskich.
Mięso, jarzyny, cebulę i czosnek zmielić w maszynce, dodać przyprawy, wyrobić masę. Konsystencja jest odpowiednia, ale gdyby było inaczej, można dodać troszkę bułki tartej.
Nakładać farsz na wycinane szklankę krążki, sklejać, można zrobić ozdobne brzegi, /u mnie za pomocą widelca/, wrzucać na osolony wrzątek, gotować do czasu wypłynięcia.
Podawać gorące – ja serwuję je polane masłem.

 

 

 

 

 

Dżem winogronowo-jabłkowy

Jeśli mamy sporo własnych winogron, tych najzwyklejszych, to po zrobieniu wina i likieru możemy pokusić się do zrobienia jeszcze dżemu. Dżem jest bardzo aromatyczny, przynajmniej mnie taki wychodzi, ale być może jest to efekt posiadania bardzo aromatycznych owoców. Ja takie mam.
Inspiracją był dżem mojej imienniczki, jednak sporo zmieniłam w składnikach, pomijając te, które mi nie odpowiadały, a wręcz przeszkadzały /orzechy, skórka pomarańczowa/ oraz dostosowując inne do moich oczekiwań.

Składniki

3,0 – 3,5 kg ciemnych winogron
1,5 kg jabłek
2 szklanki cukru
kieliszek winiaku lub brandy (niekoniecznie) lub nalewki z pigwy
sok z cytryny lub sok z pigwy /ew. kwasek cytrynowy/

Wykonanie

Winogrona oberwać z gron, wypłukać, rozgnieść w naczyniu (najlepiej tłuczkiem do ziemniaków). Zagotować i jeszcze gorące przetrzeć przez sito.
Przecier z winogron przelać do szerokiego naczynia, dodać cukier i starte na dużych oczkami jabłka. Wytwarzającą się w czasie smażenia pianę zbierać i usuwać.
Gotować na wolnym ogniu często mieszając. Gdy dżem zgęstnieje, a starte jabłka staną się szkliste, dodać sok z cytryny i kieliszek alkoholu, następnie gorący dżem nakładać do słoików,  szczelnie zamknąć, słoiki odwrócić do góry dnem.


 

Likier z winogron

Przymrozki przyśpieszyły w tym roku zbiór winogron. Część „poszła” na wino, ale mam tylko jedną butlę i miejsce też tylko dla tej jednej, więc z resztą trzeba zrobić coś innego. Zrobię więc likier, a może i troszkę dżemiku.
Likier jest bardzo aromatyczny, przyjemnie się sączy w mroźne, zimowe wieczory, zwłaszcza pasuje na babskie pogaduchy, bo to taki trochę „babski trunek”, ale dobry na frasunek….
Przepis podpatrzyłam u Transylwanii, trochę go jednak zmodyfikowałam pod swój gust i smak. Likier można zrobić na samej wódce lub rumie. W mojej ocenie lepszy jednak z dodatkiem spirytusu.

Składniki

2,5 kg winogron /obranych/
2 szklani cukru
0,5 l wódki
0,25 l spirytusu

Wykonanie

Umyć winogrona, odsączyć, zalać 0,5 l wody, doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu 10 min. Gorące przetrzeć przez sito.
Teraz przecier przelać do garnka, dodać cukier i ponownie doprowadzić do wrzenia i znowu gotować na małym ogniu 10 min. Ostudzić.
Dodać alkohol, dokładnie wymieszać, przelać do butelek i już można degustować.

z tej porcji wychodzi 5-6 butelek pół litrowych likieru

Ciasto CYNAMONEK

Z uwagi na nawał prac, głównie działkowych, nie upiekłam na ten weekend żadnego ciasta. Miałam zrobić wafel, ale akurat w sklepie nie było, więc zostało na niczym.
A tu jak na złość córka dzwoni z pytaniem, czy mam jakieś ciacho bo wpadnie na kawę… nie miałam niestety… pewnie po raz pierwszy – sobota i nie ma ciasta. Dziś też przyjdą dzieci, na obiad, a ciasta nie ma.
Nie ma, ale zanim przyjdą już będzie, takie na szybko, z jabłkami, podobne do WIEWIÓRKI, ale trochę inne, bez orzechów, za to z cynamonem.
Zapraszam, częstujcie się.
cynamonowiec

Składniki

2,5 szklanki mąki
4 jaja
1 szklanka cukru
0,5 szklanki oleju
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
2 łyżeczki cynamonu
0,5 szklanki rodzynek /lub żurawiny/
6-7 jabłek /obrane, pokrojone na 12-16 plastrów/
cynamonowiec

Wykonanie

Jajka z cukrem ubić do białości, dodać olej – ubić, wsypać mąkę, proszek do pieczenia, sodę i cynamon i dokładnie wymieszać wszystkie składniki – robię to mikserem, ale już na wolniejszych obrotach.
Teraz do masy dodać rodzynki i wymieszać łyżką /najlepiej drewnianą/, następnie dodać jabłka pokrojone na plastry i ponownie wymieszać – masa powinna dokładnie oblepić cząstki jabłek.
Ciasto wyłożyć na blachę /u mnie 24×32 cm/, piec ok. 45 min.  w temp. 150-160 st.C.
Upieczone posypać cukrem pudrem, polukrować lub oblać polewą czekoladową i posypać np. płatkami migdałowymi.

Aster krzaczasty

Bylina. Kiedy kwitnie, nie ma już wątpliwości, że jesień.
Tworzy kwieciste dywany, kiedy już się rozrośnie. Jest niezbyt wysoki, 50-60 cm, stąd doskonały na obwódki, do zadarniania. Potocznie nazywane też marcinkami lub michałkami.
Na mojej działce rosną białe i fioletowe.
aster krzaczasty   aster krzaczasty aster krzaczasty