Śledzie a’la tatar na kolorowo

śledź a'la tatar kolorowy
Zrobiłam wczoraj tatara ze śledzi, a raczej śledzie a’la tatar. Dziś chciałam zrobić powtórkę, ale wpadło mi w oko jajo ugotowane na twardo, pozostałe po serwowanym żurku, oraz napoczęty słoik papryki marynowanej. Pomyślałam zatem – może urozmaić mojego tatara?

Tak też zrobiłam i wyszło pyszniaste jedzonko. Z powodzeniem może stanowić samodzielne danie, jak też być przystawką czy „robić za sałatkę. Szybko, smacznie i kolorowo, podane na liściu sałaty i kromce chleba.
z czerwoną papryką   śledź a'la tatar kolorowy     

Składniki

4 płaty śledzia /użyłam marynowane w oleju/
3-4 ogórki ogórki konserwowe
2 małe cebule lub 1 większa
2 jajka na twardo
2-3 duże płaty papryki marynowanej /zamiennie 3-4 łyżki kukurydzy lub groszku/
1 łyżka oliwy smakowej
pieprz kolorowy
szczypiorek
śledź a'la tatar kolorowy

Wykonanie

Cebulę posiekać, pozostałe składniki pokroić w drobną kostkę, dodać pieprz i ewentualnie sól, schłodzić, a następnie napełniać jakieś małe miseczki lub filiżanki, lekko ugnieść i wyłożyć dnem do góry.
Dekoracja wg uznania. Podawać z chlebem.

tu z kukurydzą   śledź a'la tatar z kukurydzą

Śledzie a’la tatar

Szybka i smaczna przekąska. Miałam w planie zrobić je na święta BN, ale zostały „popełnione” w innej wersji, a ponieważ jestem wielką miłośniczką śledzi, zostały zrobione teraz i … pożarte przeze mnie. Zrobiłam jednak z połowy składników, stąd dałam radę. Wyszła maleńka miseczka z tej 1/2 porcji.
śledź a'la tatar
inspiracja stąd

Składniki

4 płaty śledziowe /użyłam marynowane w oleju/
3-4 ogórki konserwowe /mogą być też kiszone, wówczas 2 wystarczą/
2 cebule  /użyłam czerwona/
pieprz, sól opcjonalnie
1 łyżka majonezu /użyłam jogurt naturalny, na przyszłość nic nie dam /
1 łyżka oliwy /użyłam olej smakowy własny/
3 łyżki posiekanego szczypiorku

Wykonanie

śledź a'la tatar

Dobrze odsączone śledzie oraz cebulę i ogórki konserwowe pokroić w drobną kosteczkę. Doprawić pieprzem, dodać posiekany szczypiorek, oliwę i majonez i delikatnie wymieszać. W razie potrzeby doprawić solą.
Odstawić na pół godziny w chłodne miejsce.
Nałożyć do małych miseczek lub filiżanek, lekko ugniatając, a następnie wyłożyć dnem do góry. Dowolnie przybrać. Konsumować z chlebem.

Śledzie z czosnkiem i majerankiem

Śledzie wprost uwielbiam, w każdej postaci. Były z tymiankiem, to dlaczego nie mogą być z majerankiem? Mogą i są pyszne.
Tą wersję ich przygotowania podpatrzyłam u  majoliki.
śledzie w majeranku

Składniki

1/2 kg śledzi /ja używam marynowanych w oleju/
1-2 łyżeczki majeranku
2-3 ząbki czosnku
1 mała czerwona cebula
kilka ziarenek rozgniecionego jałowca
olej lniany/najlepiej/ lub rzepakowy
śledzie w majeranku

Wykonanie

Śledzie pokroić w romby, a następnie układać w słoiku warstwami, przesypując każdą warstwę majerankiem, rozgniecionymi ziarnami jałowca,  przeciśniętymi przez grubą praskę ząbkami czosnku oraz pokrojoną w cienkie piórka  cebulą.
Całość zalać olejem. Odstawić na kilka dni, żeby smaki się przegryzły /nawet tydzień/.
śledzie w majeranku

Uwaga:
Przyprawy można dodać w innych niż podane ilościach, zależy kto co lubi czyli wedle własnego smaku.

Zima? zima? zima? ach to ty!

zima-26.1.14

Nie jestem miłośniczką zimy, choć lepsza niż jesień, ale najbardziej lubię wiosnę.
I już miałam nadzieję, że w tym roku zima jakoś tak przejdzie bokiem, skoro nie zawitała ani w grudniu, ani w dwu pierwszych dekadach stycznia nie zawitała.
Ale przysłowie mówi – nadzieja matką głupich… no może nie aż tak, ale z pewnością matką naiwnych tak. Bo jakże można było liczyć, że w naszym klimacie nie będzie zimy?
zima-26.1.14    zima-26.1.14
Ale co ma wisieć – nie utonie!
Przyszła ni stąd, ni zowąd, ale jak nagle, jak z zaskoczenia… na początek zaatakowała północ kraju, mrożąc padający deszcz do tego stopnia, że stanęły pociągi, a ulice i place zamieniły się w olbrzymie lodowisko. Potem zaczęło sypać śniegiem i pod koniec miesiąca jest już biało, zimowo i bardzo mroźnie brrrrr.
zima-26.1.14   zima-26.1.14

I co w tej sytuacji mam zrobić? Pokochać zimę z jej wszystkimi konsekwencjami? mrozem, zimnym, przenikliwym wiatrem, szczypaniem w nos?
zima-26.1.14   zima-26.1.14
O nie, nigdy!
Wolę wiosnę, tęsknię za nią strasznie, więc pójdę na spacer do mojego „ogrodu” na tym blogu i już przeniosę się w moją krainę szczęśliwości, do mojego raju.
Och, jak tu pięknie, jak pachnąco, jak radośnie, wszystko budzi się do życia.

Wszystkich chętnych na wspólny spacer zapraszam także, wystarczy kliknąć tutaj.

Kremówka – bez pieczenia

kremówka bez pieczenia
Dziś na deser będzie ciasto pieczone … w lodówce.
Lubię kremówkę, inni też ją lubią, zatem zrobiłam. Niektórzy nazywają to ciasto napoleonką, ja nie, bo napoleonkę pamiętam bardzo dobrze ze szkolnych lat. Kiedy mieszkałam w Szczecinie często wracając ze szkoły wpadałyśmy z koleżanką do cukierni na napoleonkę. I było to ciastko wysokie bardzo i dość spore, a w środku żaden krem, lecz … ubita pianka.
W tym mieście było wówczas mnóstwo mniejszych i większych cukierenek, gdzie można było kupić ciasto „na wynos”, ale też przycupnąć na chwilkę przy fajnym, malutkim stoliczku i skonsumować na miejscu, przy czym w takich malutkich cukierenkach był czasem jeden albo dwa stoliki tylko… fajnie, tak domowo, bez gwaru, miało to swój klimat, który pamiętam do dziś.
  
kremówka bez pieczenia

Składniki

2 opakowania krakersów lub herbatników

4 żółtka
5 szklanek mleka
1 budyń waniliowy lub śmietankowy
1 szklanka mąki pszennej /kopiata/
1 szklanka cukru
1  kostka masła
cukier waniliowy
kremówka bez pieczenia

Wykonanie

Zagotować 4 szklanki mleka z cukrem, cukrem waniliowym i masłem.
Pozostałe mleko wymieszać za pomocą trzepaczki lub miksera z budyniem, mąką, żółtkami i wlać do gotującego się mleka. Mieszać, aż zrobi się gęsty budyń. Krem przestudzić /nie ma być zimny, ale także nie gorący/.
Dno formy /u mnie 24×28 cm/ wyłożyć papierem, a następnie krakersami/herbatnikami, na to wyłożyć krem, przykryć drugą warstwą herbatników/krakersów, dobrze schłodzić w lodówce, obsypując obficie cukrem pudrem /najlepsze na drugi dzień/.
kremówka bez pieczenia

Domowe frytki z patelni

Oglądałam przypadkowo program Nigelli, nie wiem dokładnie kiedy to było /nie tak dawno/, ale robiła akurat frytki. Uderzyła mnie informacja, żeby pokrojone ziemniaki wrzucać na patelnię z zimnym olejem i smażyć, a wówczas ziemniaki wchłoną mniej tłuszczu. Spróbowałam i chyba rzeczywiście tak jest.
Teraz już tylko w ten sposób robię frytki.
Smażę je w głębokiej patelni, o grubym dnie, wlewając tak ok. 1 cm oleju, przy czym frytki robię dość cienkie, żeby krócej to trwało.
frytki z patelni

Składniki

dowolna ilość ziemniaków
olej do smażenia

Wykonanie

Ziemniaki obrać, pokroić na cienkie frytki. Na patelnię wlać olej, od razu włożyć frytki i smażyć na rumiano. Odsączyć, posolić i … zajadać.

Zapiekanka ziemniaczana z jajkami na twardo

Najprostrza chyba na świecie wersja zapiekanki ziemniaczanej. Zastosowany minimalizm składników daje jednak szerokie pole do popisu. Wystarczy tylko puścić wodze fantazji, a można wyczarować coraz to nowe danie. A możliwości jest wiele, zależy od naszych gustów, smaków, zasobu lodówki czy spiżarni.
Mnie taki właśnie minimalizm odpowiada.
zapiekanka ziemniaczana z jajiem na twardo

Składniki

ok.1 kg ziemniaków
1-2 czerwone cebule
15-20 dkg wędzonego boczku
30 dkg kiełbasy /użyłam podwawelskiej/
10-15 dkg sera żółtego
3 jajka ugotowane na twardo
sól, pieprz

olej do smażenia

Wykonanie

Ziemniaki obrać, pokroić w grube plastry /0,5 cm/,  podgotować w lekko osolonej /ok. 5 min. wystarczy/, odcedzić i ostudzić.
Na patelni rozgrzać troszkę oleju, dodać boczek pokrojony w grubą „zapałkę” zrumienić, dodać cebulę pokrojoną w ćwierćkrążki, zeszklić, dodać kiełbasę pokrojoną w półplasterki – całość przesmażyć i zdjąć z patelni.
Na patelnię włożyć teraz plastry ziemniaków, obsmażyć z obu stron /starać się aby plastry się nie rozpadły/.
Jajka ugotować na twardo i pokroić w plastry.

Naczynie żaroodporne wysmarować olejem /masłem/, wyłożyć połowę ziemniaków, a na to usmażoną wędlinę z cebulą.
Teraz ułożyć plastry jajek, lekko posolić i popieprzyć.
zapiekanka ziemniaczana

Na warstwę jajek wyłożyć drugą połowę ziemniaków, a na wierzch zetrzeć ser żółty /starłam na drobnych wiórkach/.
zapoiekanka ziemniaczana

Całość zapiec w piekarniku nagrzanym do 160 st.C /termoobieg/ przez 20 min.
zapiekanka ziemniaczana z jajiem na twardo

Podawać z ulubioną sałatką, a nawet tylko z keczupem.

Ciasto drożdżowe bez wyrabiania – nocne

Ilekroć zabieram się do przygotowania tej drożdżówki, zawsze na myśl przychodzi mi Wielkanoc, którą spędziłam ongiś w Szczecinie u kuzynki. Na te święta właśnie – jak zapamiętałam – przygotowywała dwa ciasta.
Jedna to była babka piaskowa, mozolnie ucierana przez jej męża w makutrze i co ważne, zawsze w jedną stronę! i pieczona w specjalnej formie, oczywiście z tzw. kominem.
Drugie to była drożdżówka, ale ta była pieczone w ogromnej blasze, wyrośnięta wysoko, posypana kruszonką i z rodzynkami w środku.
Co jeszcze było istotne? Otóż te ciasta zanosiło się do upieczenia do piekarni. Tak, tak… w mieszkaniach – jak pamiętam – były 2-palnikowe kuchenki gazowe przeznaczone do gotowania, natomiast nie było piekarników. Ciasta kupowało się zazwyczaj gotowe albo chodziło się „na ciastko” do cukierni /było ich całe mnóstwo/, ale na święta wybrane ciasta wszyscy robili sami, przekazując w uzgodnionym terminie do upieczenia piekarniom. Fajnie wyglądały takie pielgrzymki ludzi z przykrytymi formami ciast….jedni nieśli je do piekarni, drudzy już wracali z ciastem upieczonym.
drożdżówka nocna

Składniki /na dużą formę 25-30×40 cm; na tradycyjną 24×36 cm zrobić z 1/2 porcji/

2 szklanki cukru
10 dag drożdży
4 jajka
2 łyżki oleju
1 masło*)
2 szklanki letniego mleka
1 kg mąki tortowej
szczypta soli
*) można zamiennie dać 1 szklankę oleju

opcjonalnie owoce sezonowe – truskawki, jabłka, śliwki, wiśnie, czereśnie, rabarbar
drożdżówka nocna  z jabłkami i kruszonką

Wykonanie

Do miski wsypać cukier, na to rozkruszyć drożdże, wlać na to rozkłócone jajka, polać 2 łyżkami oleju, na to na tarce jarzynowej zetrzeć masło ,  zalać to wszystko letnim mlekiem i zostawić na noc.
Uwaga – kolejność dodawania składników ma być zachowana jak podano wyżej. Nie wolno niczego mieszać, a jedynie przykryć folią i zostawić do rana.

Rano wsypać /przesiać/ do miski mąkę, dodać szczyptę soli i dobrze wyrobić /można dokładnie wymieszać drewnianą łyżką/. Ciasto następnie wyłożyć na wysmarowaną masłem lub wyłożoną papierem blachę, poczekać aż trochę podrośnie /tym czasie można zrobić kruszonkę/, ułożyć obtoczone w mące ziemniaczanej owoce i posypać kruszonką. Włożyć do zimnego piekarnika i piec ok.35-45 min.termoobieg w temp.160 st.C, bez termoobiegu 180 st.C.

Kruszonka

100 g masła
100 g cukru pudru
200 g mąki

Roztopić masło i wmieszać resztę składników lub wymieszać mąkę i cukier puder z masłem nie roztopionym /miękkim/ – zrobić to dość niedbale, tak aby tylko składniki nieco się połączyły i powstała kruszonka.

Jeśli chcemy małą ilość kruszonki, możemy ją zrobić prościej i szybciej.
3 łyżki masła
3 łyżki cukru
3 łyżki mąki
Wszystko wyrobić w miseczce palcami i posypać ciasto.

Dzień Babci i Dziadka

Dzień Babci i Dziadka
Rok przeleciał jak z bicza strzelił… znowu styczeń i wiele, wiele imprez, ale jest jedna ważna bardzo – to święto wszystkich Babć i Dziadków.
Łza się w oku kręci, kiedy patrzymy na te nasze pociechy – wnuczęta …
Jakże urosły te nasze Wnuczki, jak wydoroślały, jak pięknie śpiewają i wierszyki deklamują, a i jak tańczą…
Są takie cudne, takie urocze i szkoda tylko, że i babcia też przez ten rok „wydoroślała” i „urosła”.
Ale co tam, najważniejsze dziś są Wnusie!!!

Pierw występy w przedszkolu, wierszyki, piosenki i na koniec głośno odśpiewane
100 lat!
Dzień Babci i Dziadka   Dzień Babci i Dziadka
No i spełni się, będą babcie i dziadkowie żyli do setki, bo jakże miałoby być inaczej.
Potem prezenty…
piękne kwiaty żywe
Dzień Babci i Dziadka

i własnoręcznie zrobione
Dzień Babci i Dziadka

czyż nie słodkie?

a laurki? urocze ! czyż nie ?
Dzień Babci i Dziadka
dzień B i D 2014  dzień B i D 2014
dzień B i D 2014  dzień B i D 2014

Dla takich chwil można się już nawet postarzeć, zmienić kolor włosów na srebrny, czy „pozyskać” kilka kilogramów.
A potem ściskać z całych sił obie Wnuczki razem i każdą z osobna… niech się chowają zdrowo i będą dumą swoich Rodziców, a przy okazji trochę dumy „skapnie” też babciom… i dziadkom także.
Dzień Babci i Dziadka

Tort mega czekoladowy

Miałam go na uwadze od dawna, a w oko wpadł mi dzięki dekoracji – boki wyłożone rurkami… fajnie to wyglądało.  Zrobiłam go wreszcie na urodziny mojej wnuczki.
Pominęłam jednak polewę, a całość pokryłam masą, oczywiście masa bez dodatku alkoholu, ale gdy nie będzie dla dziecka, jego dodatek jest – moim zdaniem – konieczny. Myślę też, że zamiast dodatku kawałków czekolady na masę z powodzeniem można wyłożyć wiśnie np. z nalewki.
tort mega czekladowy          

Biszkopt:

6 jaj
12 dkg mąki pszennej
12 dkg cukru kryształu
1 budyń czekoladowy
2 kopiate łyżki kakao
kopiata łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka soku z cytryny
tort mega czekladowy

Masa:

1/2 l mleka
2 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1/2 szklanki cukru kryształy
cukier waniliowy

2 łyżki kakao
kostka masła (dobrej jakości)
tabliczka gorzkiej /deserowej/ czekolady
tort mega czekladowy

Polewa czekoladowa:

4 łyżki cukru
2 łyżki kwaśnej śmietany
3 łyżki kakao
60 g masła
1 łyżeczka żelatyny

do dekoracji – rurki lub wg uznania
do nasączenia – mocna herbata z odrobiną soku z cytryny, a gdy tylko dla dorosłych – z dodatkiem alkoholu
tort mega czekladowy

Wykonanie

Oddzielić białka od żółtek. Do białek dodać szczyptę soli i ubić na sztywną pianę. Nadal ubijając dodawać cukier.
Żółtka lekko roztrzepać z sokiem z cytryny i proszkiem do pieczenia, dodać do piany z białek i delikatnie wymieszać drewnianą łyżką.
Mąkę, kakao i budyń przesiać, dodać do masy i delikatnie wymieszać
Dno tortownicy /o średnicy 26 cm/ posmarować margaryną i posypać mąką lub wyłożyć papierem /boki zostawić bez smarowania/. Ciasto przełożyć do tortownicy.
Piec ok. 45 minut w piekarniku nagrzanym do 180 st.C /w moim piekarniku piekłam 30 min. w temp. 170 st.C/.
Przed wyjęciem sprawdzić drewnianym patyczkiem czy biszkopt jest upieczony
Od razu po wyjęciu biszkoptu z piekarnika upuścić go na ziemię z około 30 cm wysokości tak, aby upadł płasko na podłogę. Biszkopt wtedy nie opadnie i bez problemów przekroimy go na 3 blaty.
Wskazane, aby biszkopt upiec dzień wcześniej niż będzie przekładany.

Z mleka, cukru, mąki pszennej i ziemniaczanej  ugotować budyń.
Utrzeć masło, dodawać po łyżce przestudzonego budyniu. Dodać kakao.
Krem podzielić na 3 części, w tym 1 mniejszą część pozostawić do posmarowania boków /gdy mają być rurki dookoła, bo muszą się czymś przykleić, w przeciwnym przypadku masę dzielić na 2 części, a boki posmarować też polewą/.
tort mega czekladowy

Żelatynę zalać niewielką ilością zimnej wody. Kiedy wchłonie płyn, postawić naczynie nad parą wodną. Mieszać, aż się rozpuści.
Resztę składników też rozpuścić, zdjąć z ognia, dodać żelatynę, mieszać, a kiedy polewa zacznie gęstnieć, wylać na tort.

Biszkopt przekroić na 3 blaty, nasączyć i przełożyć kremem czekoladowym, posypując każdą warstwę masy pokrojoną, gorzką /deserową/ czekoladą.
Wierzch polać polewą czekoladową i ozdobić wg własnego pomysłu. Boki zdobić rurkami dopiero w dniu podania, aby zbyt na namokły /rurki przykładać do masy, inaczej przyklejać/.
Przepis podpatrzyłam u Dorotaxx