Skupienie…

Za oknem szaro, buro, beznadziejnie, beznamiętnie, żadnego bodźca do zrobienia czegokolwiek. Są  niekiedy dni, że nawet nie chce się otworzyć oczu, wstać z łóżka…
Ze wszystkich stron dochodzą same niedobre wieści… tu ktoś zachorował, tam wylądował w szpitalu, „franek” znowu oszalał… tu strajki, tam wojna… strach, niepokój o wszystko i wszystkich…
W którą stronę spojrzysz – ciemna dziura, jakbyś się nie odwrócił – d… ciągle z tyłu /nie ja wymyśliłam, ale bardzo trafnie obrazuje to wszystko, co się dzieje/.
I tylko ten wszechogarniający smutek, żal…
żal właściwie nie wiadomo czego??? tęsknota nie wiadomo za czym!!!
Trudno się pozbierać, trudno otrząsnąć z tego stanu, stanu odrętwienia,  letargu…
Gdyby to jeszcze była jesień, byłoby jakieś usprawiedliwienie… może…bo jesienią tak miewam… ba, mam zawsze…. ale to prawie przedwiośnie… a może właśnie dlatego?
A może to po prostu starość? tak ma wyglądać?? tak ma być już zawsze???

Nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale wiem, że im więcej myślę na ten temat, tym „moja” czarna dziura jest większa. Moje rozmyślania są jak powietrze, które nadyma ten balon beznadziei, są jakby pożywką dla niego, rośnie jak na drożdżach…
Co jest do …….? /chciałam powiedzieć brzydko i dosadnie, ale ugryzłam się w język/… co jest do licha?

Pamiętam myśl wypowiedzianą kiedyś przez Aidę – kogo wyglądasz, tego w drzwiach domu spotkasz…
A sio, a kysz… Chcę wyglądać kogoś dobrego, przyjemnego, niosącego dobre nowiny… tylko dobre, ale jak to zrobić, jak przestawić to moje myślenie na pozytywne?

Siedzę przy laptopie i czytam różne wiadomości, artykuły i …w oko wpada mi wywiad z Urszulą Dudziak. E tam…przechodzę dalej i klikam na jakiś następny tekst, ale po chwili wracam. Zaintrygował mnie bowiem tytuł, jakim opatrzony został wywiad – Ja się dopiero rozkręcam.
Dobre sobie – pomyślałam, babka skończyła już 71 lat i zaczyna się rozkręcać?
A czemuż ja taka zgnuśniała jestem, wszak mam parę wiosen mniej?
I zaczęłam czytać…hm, nie wszystko było u niej takie różowe, były różne stresy, niedostatki i choroby, a jednak…

I taką oto myśl wyczytałam w tymże wywiadzie, którą ona – jak mówi – tłumaczy sobie
/rozumiem, że powtarza/ jak nawiedzona papuga i sprawdza na sobie to, co powiedziała jej kiedyś córka :

what you pay attention to grows
czyli
Wzrasta w tobie to, do czego przykładasz wagę.

I dalej p. Urszula Dudziak rozwija myśl:

Na czym się skupimy, to rośnie. Jeśli na ciemnej stronie, na negatywach, one w nas rosną. Jeśli na pozytywach, kwitniemy.

No tak, dokładnie tak jest właśnie…to przecież koresponduje ze słowami Aidy – kogo wyglądasz….
A jeszcze dalej p. Dudziak powiedziała:
Jeśli się koncentrujesz na tym, że jesteś fajna, że jesteś atrakcyjna, że dostaniesz, co chcesz, tak właśnie się dzieje. Można się napędzać w różnych kierunkach. Ja się napędzam w tym dobrym.
I jeszcze jedno mądre zdanie – wg mnie:
Im jestem dojrzalsza (czyli starsza), tym bardziej jestem radosna.

No, wszystko prawda!!!
Odstawiam zatem na bok nadęty już czarny balon i zabieram się do dmuchania w … różowy. Tak, tak, w różowy, no chyba, że ktoś woli zielony, też piękny kolor, wiosenny i pełen nadziei.
I wszystkim rozkazuję zrobić to samo – skupiamy się na pozytywach i nakręcamy  tylko w dobrym kierunku.

Śledzie z grzybami marynowanymi

Zbliża się koniec karnawału, ostatki, śledziki… Zatem może śledź w takim wydaniu?
śledzie z grzybami marynowanymi

Składniki

6 płatów śledzi marynowanych w oleju /u mnie śledzie wiejskie/
1 słoiczek marynowanych grzybków /moje podgrzybki miały 180 g/
1 spora cebula
3 kopiate łyżeczki koncentratu pomidorowego
pieprz
śledzie z grzybami marynowanymi

Wykonanie

Cebulę pokroić w cienkie ćwierć plasterki, lekko posolić i zeszklić na oleju, po czym dodać koncentrat pomidorowy, gaz wyłączyć i szybko wymieszać, wystudzić.
Śledzie odsączyć, pokroić w paski, połączyć z ostudzoną cebulą.
Grzybki odsączyć z zalewy, pokroić w paski i dodać do śledzi, wymieszać, dodać do smaku pieprzu.

Pizza II

Jest już na blogu Pizza, ale ta jest nieco inna, bo przygotowana na wodzie gazowanej i bez jajek.
pizza

Składniki

2 kopiate szklanki mąki
3/4-1 szklanki ciepłej wody gazowanej
1,5 dkg drożdży
1 łyżeczka cukru trzcinowego /dałam biały/
1 łyżeczka soli
1/2 łyżeczki kurkumy
odrobina startej gałki muszkatołowej /zapomniałam i nie dałam/
3 łyżki oleju
1 łyżka miękkiego masła
pizza

dodatki- wg własnego wyboru
u mnie dziś – keczup, pieczarki, cebula czerwona, kiełbasa salami, papryka czerwona, ser żółty

Wykonanie

Mąkę przesiać do miski. Wkruszyć drożdże, dodać cukier i ciepłą wodę. Zostawić pod przykryciem na kilkanaście minut, aż drożdże zaczną „buzować”. Następnie dodać po kolei wszystkie składniki i wyrobić ręcznie lub robotem. Odstawić do wyrośnięcia do czasu, aż podwoi swoją objętość.

Po tym czasie wyłożyć na wysmarowaną masłem blachę z piekarnika, obsypaną kaszą manną albo mąką. Nakłuwać widelcem w wielu miejscach, by ciasto wyrosło równomiernie.
Teraz ciasto posmarować łagodnym keczupem, posypać odrobiną sera i rozłożyć wybrane przez nas dodatki.

Piec w temperaturze 170-180 st.C przez 20 minut.Po tym czasie posypać startym serem, zwiększając temperaturę do 180-190 st.C. Piec jeszcze 5-7 minut.
Gotową pizzę podzielić na porcje i podać z ulubionym sosem lub po prostu z keczupem.
pizza
źródło – goplana2

Sos pieczarkowo-warzywny

Taki sos będzie dobrym dodatkiem do dań ziemniaczanych, np.Kotlety ziemniaczane z sosem pieczarkowym albo Krokiety ziemniaczane albo Krokiety z ruskim nadzieniem.
Ja zaserwuję go do dania – Kotlety mielone z kapustą pekińską.
Na zdjęciu kotleta nie widać, cały przykryty sosem, ale on tam jest, daję słowo.
sos pieczarkowo-warzywny

Składniki     

25-30 dkg pieczarek
1 cebula
spora garść mrożonej włoszczyzny /ew. świeże/
kawałek papryki czerwonej
1 ząbek czosnku
sól, pieprz, vegeta
1/2 łyżeczki ostrej papryki w proszku
natka pietruszki
1-2 łyżki mąki do zagęszczenia
sos pieczarkowo-warzywny
Wykonanie

Pieczarki oczyścić i pokroić na ćwiartki /małe na połówki/ cebulę pokroić w kostkę, paprykę w paski. Jeśli używamy warzyw świeżych /głównie marchew, ale też trochę pietruszki i selera/ to należy je pokroić w słupki lub zetrzeć na grubych oczkach/.

Najpierw podsmażyć cebulę, następnie dodać do niej paprykę i warzywa, podsmażyć razem, po czym dodać pieczarki, przeciśnięty czosnek, przyprawy i natkę. Dusić ok. 10-15 min. Zagęścić mąką wymieszaną z zimną wodą wodą, zagotować.

Kapusta pekińska duszona z pomidorami

Kiedy robię surówkę z kapusty pekińskiej, z reguły zużywać tylko górną jej część, bo drobniejsza, cieńsza, bez nadmiernego unerwienia. A część dolna, ta z grubymi już nerwami? czasem była do czegoś dodana, ale często nie było na nią pomysłu i po jakimś czasie lądowała w koszu. Ale nie musi tak być, bo można ją przyrządzić jak kapustę białą. Ma nieco inny smak, ale amatorzy pekinki z pewnością ją polubią. Pyszny dodatek do obiadu.
kapusta pekińska z pomidorami

Składniki

dolna część dużej kapusty pekińskiej /można użyć całą średnią/
1 duża cebula
1-2 pomidory świeże lub 1 puszka krojonych
1 łyżka masła + 1 łyżka oleju
sól, pieprz, vegeta, kminek mielony, majeranek
jeśli mało kwaśna – dodać łyżkę koncentratu pomidorowego lub szczyptę kwasu cytrynowego

Wykonanie

Cebulę pokroić w kostkę i zrumienić na rozgrzanym tłuszczu, dodać poszatkowaną kapustę, sparzone i obrane ze skórki  pomidory /ewentualnie z puszki/, doprawić do smaku /gdy pomidory są bardzo słodkie, dodać do smaku koncentrat pomidorowy lub kwasek cytrynowy/, podlewać odrobiną wody i dusić do miękkości /ok. 25-30 min./
Można posypać koperkiem.

 

Pierogi z ziemniakami i serkiem topionym

Są na blogu pierogi z różnymi serami, bo z białym serem Pierogi ruskie, ale też Pierogi z ziemniakami i żółtym serem, Pierogi z ziemniakami i bryndzą, Pierogi z ziemniakami i fetą oraz Pierogi z ziemniakami, fetą i boczkiem.
Lubię jednak nowości i dziś dla odmiany będą z dodatkiem sera topionego. Do tego z ciasta pięknie żółtego, co sprawił dodatek szczypty kurkumy.
A inspirację znalazłam tutaj.
pierogi z ziemniakami i serkiem topionym

Ciasto

0,5 kg mąki tortowej / 3 szklanki/
1 szklanka wrzącej wody /dobrze jest dodać śmietany, nawet pół na pół/
1 łyżka masła /oleju/
½ łyżeczki soli
szczypta kurkumy /na kolor/
pierogi z ziemniakami i serkiem topionym

Farsz

0,5 kg ziemniaków
25-30 dkg sera topionego /dałam ser topiony z szynką/
pęczek szczypiorku lub natki /dałam szczypior cebuli i czosnku mrożony/
1 duża cebula
1 łyżka masła klarowanego
sól, pieprz

Wykonanie
pierogi z ziemniakami i serkiem topionym

Ciasto wykonać zgodnie ze wskazówkami podanymi przy pierogach ruskich.

Ugotowane ziemniaki przecisnąć przez praskę lub dokładnie pognieść, dodać cebulkę usmażoną na złoty kolor, rozdrobniony serek topiony, zieleninę oraz przyprawy, wymieszać.
Ciasto rozwałkować, wycinać kółka małą szklaneczką, nakładać farsz i lepić pierogi. Gotować we wrzątku z dodatkiem soli.
pierogi z ziemniakami i serkiem topionym
Podawać polane usmażonym boczkiem i posypane drobniutko posiekaną zieleniną lub samym masłem.

 

Pierogi z mięsem rosołowym i pieczarkami

Na blogu są już przepisy na pierogi z mięsa pozostałego po gotowaniu rosołu, a to Pierogi z mięsem,  Pierogi z mięsa drobiowego z kaszą gryczaną czy Pierogi z mięsa drobiowego z kaszą kuskus.
Wymienione pierogi są pyszne, ale są z mięsa albo tylko drobiowego, albo drobiowo-wołowego, no i warzywa z rosołu też są dodane.
A co zrobić gdy mamy tylko mięso wołowe pozostałe po rosole?
Ja tak właśnie miałam…
Kiedy bowiem gotuję rosół to mięso albo wykorzystuję zaraz do farszu na pierogi lub krokiety, albo robię galaretkę /z drobiowego/, albo… gdy nie chcę na razie nic robić, wkładam do woreczka /pudełka/ z napisem „rosół” i do zamrażalnika. Kiedyś zostanie wykorzystane do farszu.
Tak też było tym razem. Wyciągam z poczekalni pakunek „rosół”, rozmrażam i … duży kawał mięsa tylko wołowego /widać drób poszedł na galaretkę/. Mięso wołowe wiadomo chude, po rosole wygotowane, więc suche… no i wpadłam na pomysł, żeby dodać pieczarek, nadadzą trochę wilgotności i smaku zarazem.
Pierogi wyszły smakowite. Dodatek koperku do ciasta sprawił też ich odmienność.
pierogi z mięsem i pieczarami

Składniki

Ciasto

0,5 kg mąki tortowej / 3 szklanki/
1 szklanka wrzącej wody /dobrze jest dodać wody gazowanej, nawet pół na pół/
1 łyżka masła /oleju/
½ łyżeczki soli
2 łyżki posiekanego koperku /można dać suszony/
pierogi z mięsem i pieczarkami   pierogi z mięsem i pieczarkami

Farsz

ok. 0,5 kg wołowiny po rosole
ok. 0,5 kg pieczarek
1 cebula biała
1 cebula czerwona
2 łyżki masła/oleju do smażenia
sól, pieprz czarny, sól czosnkowa /lub czosnek/

Wykonanie
pierogi z mięsem i pieczarkami

Ciasto wykonać zgodnie ze wskazówkami podanymi przy pierogach ruskich.

Na rozgrzanym tłuszczu zeszklić cebulę, dodać pieczarki dowolnie pokrojone, chwilę przesmażyć /aby straciły swą surowość, a trochę płynu odparowało/. Ostudzić.
Zmielić mięso i ostudzone pieczarki z cebulą, dodać pozostałe składniki, wyrobić farsz.

Z ciasta wycinać krążki, nakładać farsz i kleić pierogi. Gotować w lekko osolonym wrzątku.
Podawać polane masłem.

Drożdżowa róża z marmoladą

Kiedyś  ją piekłam, kojarzyła mi się z piosenką „Mały Książę”… w malutkiej róży kochał się…la la la la…  Potem inne przepisy wyparły tą różyczkę, aż tu kiedyś moje dzieci o niej wspomniały… nie, nie że pamiętały mój wypiek, ale chyba gdzieś w jakimś programie kulinarnym widziały.
Postanowiłam więc odkurzyć stary zeszyt z przepisami /nie wiem skąd przepis został spisany/ i zrobić.
drożdżowa róża

Składniki   

50 dkg mąki
1/2 szklanki cukru
4 żółtka
10 dkg drożdży
3/4 szklanki mleka
20 dkg masła lub margaryny

marmolada z różą
drożdżowa róża

Wykonanie

Do ciepłego mleka dodać pokruszone drożdże, łyżkę cukru i łyżkę mąki, wymieszać trzepaczką rózgową i odstawić rozczyn do wyrośnięcia. Żółtka ubić z pozostałym cukrem, dodać wyrośnięty rozczyn, mąkę i miękkie masło, wyrobić ciasto i pozostawić do wyrośnięcia  na ok 1 godz.
Wyrośnięte ciasto rozwałkować na prostokąt /u mnie na całą stolnicę – 50×60 cm /, posmarować marmoladą i zwinąć w rulon jak np. makowiec, a następnie pokroić na kawałki odpowiadające mniej więcej wysokości tortownicy, ułożyć w tortownicy pionowo jeden obok drugiego i pozostawić na ok. 10 min. do wyrośnięcia /ja użyłam tortownicy śr. 26 cm, ułożyłam tam 12 kawałków ciasta – 9 na obwodzie i 3 w środku/.
Wyrośnięte posmarować białkiem zmieszanym z łyżką wody lub mlekiem i włożyć do nagrzanego piekarnika do 170-180 st. C. piec ok. 40-45 min.

Kotlety mielone z kapustą pekińską

Są już na blogu Kotlety mielone mięsno-warzywne, ale robiłam też kiedyś  mielone z dodatkiem kapusty białej, były bardzo smaczne, a co ważne i ekonomiczne i zdrowe /zawsze to trochę warzywa się przemyci/. Dziś zostało mi trochę kapusty pekińskiej, miałam też trochę mięsa mielonego, więc postanowiłam to wykorzystać.
mielone z kap.pek.

Składniki

25 dkg mięsa mielonego /u mnie od szynki/
kawałek kapusty pekińskiej /u mnie było 3o dkg/
1 cebula
5 dkg płatków owsianych /ryżowych/
1 jajko
2 łyżki kaszy manny
1 łyżka musztardy stołowej
2 łyżki śmietany 18%
sól, pieprz, sól czosnkowa, kminek mielony

bułka tarta do panierowania

Wykonanie

Kapustę i cebulę drobniutko posiekać, wrzucić na rozgrzany olej, lekko posolić i zeszklić, potem ostudzić /można zamiennie przelać na sicie wrzątkiem, ale ja wolę zrobić to na patelni/.
Do mięsa dodać kapustę z cebulą, płatki owsiane /ryżowe/, jajko oraz pozostałe dodatki. Wyrobić masę, gdyby była za rzadka można dodać jeszcze troszkę bułki tartej. Robić kotlety jak każde inne mielone, obtaczać w bułce i smażyć na złoty kolor.

Z tej porcji wyszło mi 10 kotletów.

Naturalne antybiotyki

Zimy prawie nie było, mrozów większych też, zatem wszelakiej maści bakterie i wirusy szaleją bez umiaru… chciałoby się powiedzieć „hulaj dusza, piekła nie ma”.
Dopadają kogo tylko mogą, mnie też dopadły… Leczę się domowymi sposobami, czy to będzie ze skutkiem? dobrym skutkiem?

Dziś napotkałam na artykuł bardzo odpowiedni i na czasie, zawierający bardzo mądrą – wg mnie – myśl.

Zamiast faszerować się lekami, w pierwszej kolejności warto sięgnąć po produkty, które działają jak antybiotyki. Bo zdrowie drzemie w naturze.

Ja jestem wielką zwolenniczką stosowania różnych zamienników, zamiast aptecznych antybiotyków. Pomyślałam, że może warto umieścić tu, na blogu,  wiadomości na ten temat… może ktoś jeszcze skorzysta? a z pewnością będą miały swe miejsce i będą łatwo dostępne w każdej chwili.

cytuję – źródło tutaj

8 naturalnych antybiotyków

Czosnek

Jedzmy go jak najczęściej, bo to produkt, który nie ma sobie równych. Zawiera mnóstwo drogocennych związków – wystarczy jeden ząbek dziennie, aby zabezpieczyć się przed rozwojem infekcji. Zawiera olejki eteryczne, flawonoidy, fitosterole i bezwonną allinę. Ta po rozgryzieniu bądź zmiażdżeniu czosnku rozpada się na allicynę – bakteriobójczy związek. To za jego sprawą czosnek uważany jest za naturalny antybiotyk. Można nim leczyć ból gardła, zapalenie zatok czy przeziębienie. Z badań wynika, że przed spożyciem najlepiej rozgnieść go i zostawić na 10 minut. A jeśli przeszkadza nam intensywny aromat, można połączyć go np. z natką pietruszki.

Propolis

Propolis (kit pszczeli) jest balsamiczno-żywiczną substancją zbieraną przez robotnice pszczoły miodnej z wydzielin pączków topoli, brzozy oraz innych drzew liściastych i iglastych. Jego barwa jest zróżnicowana w zależności od surowca, z którego powstaje – od żółtozielonej do ciemnobrązowej, prawie czarnej. Wykazuje bardzo silne działanie przeciwwirusowe i bakteriobójcze. Znajduje się w nim ok. 300 cennych związków – m.in. kumaryny, aldehydy, sterole, a także szereg pierwiastków. Badania naukowe dowiodły, że obecne w nim flawonoidy wykazują silne działanie bakteriobójcze, przeciwzapalne i przeciwnowotworowe. Stosowanie propolisu skutecznie niszczy niekorzystne dla zdrowia bakterie. Pomaga też na stany zapalne skóry (przyspiesza gojenie ran) oraz na dolegliwości układu pokarmowego i oddechowego. Propolis można stosować w postaci maści, tabletek albo dodany do miodu. Robi się też z niego specjalny roztwór.

Cebula

To jedno z najpopularniejszych warzyw. A przy okazji jedno z najzdrowszych. Ma w składzie cenne witaminy i sole mineralne, a także związki lotne i nielotne (znajdujące się w miąższu), które działają bakteriobójczo. Cebula oddziałuje na organizm przeciwwirusowo i przeciwgrzybiczo, zwalcza pasożyty, wzmacnia serce. Obniża ciśnienie krwi, pomaga usunąć nadmiar wody z organizmu, pobudza łaknienie. Na przeziębienie pomoże sok z cebuli, który wykonamy, krojąc 2-3 sztuki w piórka, umieszczając je w słoju i przesypując cukrem albo smarując miodem. Można dodać sok z cytryny. Po paru godzinach powstanie bardzo zdrowy syrop, którym leczyły się całe pokolenia.

Imbir

Jego prozdrowotne właściwości znane są od stuleci. Spożywanie imbiru korzystnie wpływa na trawienie, krążenie krwi, przemianę materii. Zapobiega migrenom i uśmierza bóle różnego typu. Ale przede wszystkim pobudza układ odpornościowy do pracy. Niszczy bakterie, grzyby i wirusy, silnie odtruwa, działa wykrztuśnie, rozgrzewająco, przeciwobrzękowo i moczopędnie. Korzystnie wpływa na nerki. Pomoże w przeziębieniu, grypie, stanach zapalnych zatok. Jego działanie porównuje się do aspiryny. Dla zdrowia kawałek korzenia można wrzucić do herbaty. Wzmocni nas też lecznicza mikstura – kawałek imbiru trzeba zetrzeć na tarce, zalać wrzątkiem i odstawić na 10-15 minut. Po tym czasie dodajemy łyżeczkę miodu i sok z cytryny (do smaku).

Kurkuma

Ostryż długi, szafran indyjski albo ostryż indyjski to roślina, której zmielona i wysuszona bulwa nosi nazwę kurkuma i jest aromatyczną przyprawą stosowaną w kuchni indyjskiej. Najcenniejsza w niej jest kurkumina, która wykazuje działanie przeciwzapalne, antybakteryjne i przeciwwirusowe. Liczne badania naukowe wykazały ponadto, że ma ona działanie przeciwnowotworowe. Kurkuma wspomaga również leczenie reumatoidalnego zapalenia stawów i cukrzycy. Alkoholowe wyciągi z kłącza rośliny stosuje się w leczeniu dolegliwości ze strony układu pokarmowego takich jak wzdęcia, uczucie pełności i zaparcia, a także w zapaleniu pęcherzyka żółciowego i dróg żółciowych czy kamicy żółciowej. Kurkuma ma też właściwości przeciwutleniające.

Żurawina

Żurawina to skarb, który trzeba włączyć do diety. Przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych badania potwierdziły, że jest ona naturalnym antybiotykiem, ponieważ hamuje namnażanie się drobnoustrojów chorobotwórczych. Doskonale wpływa na drogi moczowe, chroniąc nas przed przykrymi dolegliwościami – z tego względu polecana jest zwłaszcza kobietom, które często skarżą się na infekcje pęcherza moczowego. W żurawinie jest mnóstwo witamin i biopierwiastków, które wzmacniają zdrowie i podnoszą odporność. Obniża poziom cholesterolu, dobrze wpływa na trawienie, korzystnie oddziałuje na stan uzębienia. Żurawinę najlepiej spożywać w postaci soku albo suszoną.

Aloes

Zaliczany jest do tzw. superżywności (superfoods). Aloes zawiera aminokwasy potrzebne naszemu organizmowi, witaminy, mikro- i makroelementy. Jest w nim też cenny mleczan magnezu (tej substancji nie ma w żadnej innej roślinie), który łagodzi ból oraz napięcia skóry po oparzeniach słonecznych. Kolejny bardzo korzystny dla zdrowia związek to lupeol – naturalny kwas salicylowy wykorzystywany do produkcji aspiryny. Badania naukowe pokazują, że zwalcza on komórki nowotworowe (rak prostaty). Ponadto ma właściwości antyoksydacyjne, przeciwmiażdżycowe i przeciwzapalne. Aloes można stosować zewnętrznie i wewnętrznie. Jeśli chodzi o ten drugi sposób, można go dostarczyć organizmowi w postaci soku, wina albo wrzucić go do sałatki

Tymianek

Nie każdy wie, że ta niepozorna przyprawa ma potężny wpływ na nasze zdrowie. Tymianek w medycynie naturalnej stosowany jest od dawna. Działa przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo i wzmacniająco. Pomoże w przypadku przeziębienia, dolegliwości ze strony górnych i dolnych dróg oddechowych oraz kaszlu. Spożywanie tymianku korzystnie wpływa na pracę układu oddechowego oraz pokarmowego. Łagodzi bóle reumatyczne, pomaga w przypadku problemów żołądkowych i dolegliwości ze strony wątroby. Najlepiej stosować świeżą roślinę. To doskonała przyprawa do drugich dań i zup. Uprawa tymianku nie jest trudna, dlatego najlepiej kupić sadzonkę i trzymać ją na parapecie w kuchni.