Kurczak w cieście francuskim z pieczarkami

Pierwotny zamysł był taki, aby różne warianty nadzienia umieszczać w przepisie Kurczak w cieście francuskim. Z czasem widzę jednak, że nie był to dobry pomysł – przepis staje się mało czytelny i trudno znaleźć z farszem, który nas akurat interesuje.
Dlatego też będę prezentować oddzielnie każde danie, w zależności od zastosowanego farszu, tym bardziej, że pomysłów i możliwości jest mnóstwo.

Farsz z pieczarkami robiłam już kilkakrotnie i zawsze konsumenci są tym daniem zachwyceni. Wystarczy dorzucić jeden-dwa rodzaje sałatki i już mamy czym przyjąć  gości na kolacji.
piersi kurczaha z pieczarkami     z pieczarkami i żółtym serem

Składniki

3 filety z piersi kurczaka
sól, pieprz, przyprawa „złocisty kurczak”
ciasto francuskie – 2 opakowania gotowego ciasta
jajko

dodatkowo

50 dkg pieczarek
1 większa cebula
szczypiorek/natka pietruszki
opcjonalnie – papryka czerwona świeża

20-25 dkg sera żółtego w kawałku

Wykonanie

Umyte i oczyszczone piersi podzielić na pół /każdą pierś podzielić na 2 płaty – w sumie otrzymamy 6 porcji/. Przyprawić, włożyć do woreczka foliowego i odstawić na 1-2 godziny w chłodne miejsce – ja odstawiam do lodówki na całą noc.
Po upływie tego czasu płaty mięsne obsmażyć na średnim gazie z obu stron /najlepiej na oleju z dodatkiem masła klarowanego/ i ostudzić.

Pieczarki i cebulę pokroić w kostkę, przesmażyć, odparować płyn, doprawić do smaku solą, pieprzem, dodać szczypiorek lub natkę pietruszki, ostudzić.

Ser zetrzeć na grubych oczkach.

Ciasto rozłożyć, każdy płat pociąć na 3 kawałki /mniej więcej  w rozmiarach 16×25 cm/ – z 2 opakowań otrzymamy więc 6 kawałków.
Następnie każdy kawałek naciąć z obu węższych stron  w paski co 2 cm na głębokość 8 cm. Na każdym takim małym płacie układać kawałek fileta, na to porcję pieczarek i sera żółtego, a następnie zrobić plecionkę /patrz Kurczak w cieście francuskim/.
„Zawiniątka” schłodzić jeszcze przez 15 min. w lodówce, po czym posmarować rozmąconym jajkiem i piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 180-190 st.C przez 25-30 min. aż będą chrupkie i rumiane. Gdyby góra zbyt szybko się zarumieniła, przykryć folią.

Złociste placki z cukinii z żółtym serem

Obrodziła w tym roku cukinia, zwłaszcza żółto-pomarańczowa /nasza polska odmiana Atena Polka F 1/. Zrobiłam wobec tego placuszki złociste, z cukinii żółtej właśnie. Wyszły mniammniusie. Pulchniutkie, rozpływają się wprost w ustach. Podałam z kleksem jogurtu greckiego, potrzepane drobno pokrojonym szczypiorkiem.
Zachęcam też do spróbowania moich innych placków z cukinii – Placki z cukinii lub Placki z cukinii z szynką i papryką.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Składniki

2 młode żółte cukinia /po oczyszczeniu z nasion ok.1 kg/
20 dkg żółtego sera
3 jajka /rozkłócone/
6 pełnych łyżek mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 ząbki czosnku /przez praskę/
sól, pieprz, sól czosnkowa – do smaku
na czubek łyżeczki kurkumy
natka pietruszki

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wykonanie

Cukinię umyć /nie obierać ze skórki, dlatego powinna być młoda – skórkę łatwo można przeciąć paznokciem/, pozbawić gniazd nasiennych, zetrzeć na grubych oczkach, lekko posolić i pognieść, a następnie wyłożyć na sitko celem odsączenia soku /ok. 1 godz./.
Ser żółty również zetrzeć na tarce.
Do odsączonej cukinii dodać ser, jajka, mąkę wymieszaną z proszkiem, przyprawy – całość dokładnie wymieszać.

Smażyć placki na średnio rozgrzanym oleju na złoty kolor. Podawać z jogurtem/gęstym kefirem lub innymi dodatkami.

Placki ziemniaczane po włosku a’la Paolo

Placki są efektem mojej improwizacji, a wzorcem był konsumowany w Zamościu placek o tej właśnie nazwie /nie ja byłam konsumentem, wiem o nich jedynie z opowieści, stąd improwizacja faktycznie pełna/. Ocena – smaczne, do tego wzbogacone o witaminy i efektowne na talerzu.
Podałam do nich sałatę rzymską z pomidorem i zieloną cebulką, z dodatkiem oliwy z oliwek i oleju rzepakowego z chilli.
placek-ziemniaczany-po-włosku

Składniki /wyszły mi 4 duże placki na całą patelnię/

placek

1 kg ziemniaków /po obraniu 0,8 kg/
3 pełne łyżki mąki pszennej
1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej
1 duża cebula
2 jajka
sól, pieprz

warzywa – poszatkowane w cienkie paski

1 papryka czerwona
1 bardzo duży pomidor /bez miąższu/
1 cebula /wskazana czerwona/
szczypiorek – drobno posiekany
ser żółty starty – do posypania na wierzchu
placek-ziemniaczany-po-włosku

Wykonanie

Ziemniaki obrać i zetrzeć jak na normalne placki ziemniaczane razem z cebulą.
Dodać obie mąki, rozkłócone jajka, sól i pieprz do smaku. Wymieszać /gdyby ziemniaki puściły dużo wody dodać jeszcze odrobinę mąki/.
Na rozgrzany olej wyłożyć kilka łyżek masy ziemniaczanej, formując owalny, duży, dość gruby placek /grubszy niż zwykła placki ziemniaczane/, smażyć na średnim ogniu na rumiano, po czym odwrócić go, na usmażoną już stronę nałożyć warzywa, posypać startym serem, przykryć i smażyć do momentu, gdy placek usmaży się również z drugiej strony /od spodu/, natomiast na wierzchu warzywa zrobią się lekko miękkie, a ser rozpuści się.
Od razu podawać w towarzystwie ulubionej sałaty.

Cukinia – odchudza, odkwasza i chroni żołądek

Moje ulubione warzywo…mam własną uprawę – cukinia  zielona i żółta, ale też kabaczek. Zatem garść informacji na jej temat … sama nie wiedziałam, że ma aż tyle zalet.
cukinia-zielona-żółta-i-kabaczek

Cukinia to idealne warzywo dla odchudzających się. Jest niskokaloryczna i lekkostrawna, zawiera też sporo witamin i minerałów. Cukinia jest również pożądana w diecie antyrakowej oraz odkwaszającej. I co ważne, nie odkładają się w niej metale ciężkie. Ale to nie wszystko – poznajcie kolejne zalety cukinii.

Cukinia – pochodzenie, uprawa, wykorzystanie w kuchni

Cukinia, podobnie jak arbuz, ogórek czy dynia, należy do rodziny dyniowatych. Świadczy o tym nazwa warzywa – „cukinia” pochodzi od włoskiego „zucca”, co oznacza właśnie dynię. Ojczyzną cukinii jest Meksyk oraz tereny Ameryki Południowej. I choć dziś uprawia się ją głównie w krajach śródziemnomorskich, cukinia przystosowała się również do naszych warunków klimatycznych. Ba, doczekała się nawet polskich odmian – jedną z nich jest żółtopomarańczowa Atena Polka F1.

Ci, którzy mają możliwość i chcą zebrać cukinię z własnego ogródka, powinni pamiętać, że warzywo to wymaga żyznej, próchniczej i zasobnej w wodę gleby. Jest to też roślina dość odporna na choroby i szkodniki, więc nie wymaga oprysków.

Cukinia to warzywo o bardzo szerokim zastosowaniu kulinarnym. Ze względu na delikatny orzechowy smak, można ją jadać na surowo (jest doskonała do surówek lub solo – podana z dipami) , ale również smażyć, piec w piekarniku lub na grillu, nadziewać (do tego najlepiej nadają się cukinie okrągłe), a nawet upiec cukiniowe ciasto (słodkie!). W kuchni wykorzystuje się nawet kwiaty cukinii – można je smażyć w cieście lub nadziewać i zapiekać w piekarniku. Subtelny smak cukinii doskonale komponuje się z wyrazistymi lub kwaśnymi dodatkami, jak np. pomidory, czosnek, sok z cytryny lub parmezan.

Wartości odżywcze i kaloryczność cukinii

Powodem, dla którego warto zajadać się cukinią jest nie tylko smak, ale też wartości odżywcze i korzystny wpływ na zdrowie. Mówi się, że cukinia ma więcej witamin i minerałów niż inne warzywa dyniowate. Z pewnością jest ona dobrym źródłem witaminy A (niezbędnej do prawidłowego widzenia i dobrej odporności) – w 100 g cukinii znajduje się ok. 210 µg tego związku (dzienne zapotrzebowanie na witaminę A u osoby dorosłej wynosi 700 – 900 µg). Cukinia zawiera również witaminy z grupy B, (potrzebne m.in. do prawidłowej pracy układu nerwowego, w tym mózgu i sprawnego trawienia) oraz witaminę C, która wspomaga przyswajanie żelaza, wzmacnia układ odpornościowy, jest potrzebna dla rozwoju i regeneracji tkanek oraz dobrej kondycji zębów i dziąseł. Wspomniane witaminy A, C i z grupy B wrażliwe są na działanie wysokiej temperatury, dlatego bardzo młode cukinie warto jadać na surowo, razem ze skórką.

Oprócz wymienionych witamin cukinia zawiera również składniki mineralne, wśród których znajdują się m.in. fosfor, wapń, żelazo, sód, potas i jod. Cukinia to także źródło węglowodanów (ok. 2,5 g w 100 g), białka (1 g w 100 g), błonnika (ma go niewiele, bo ok. 0,4 g w 100 g) i tłuszczu (na szczęście jest go znikoma ilość – w 100 g znajdziemy ok. 0,1 g tłuszczu). [dane o zawartości witamin i minerałów w cukinii: http://portalwiedzy.onet.pl]

Cukinia wspomaga odchudzanie, odkwasza organizm

Niewielka ilość tłuszczu i niska kaloryczność sprawiają, że cukinia to świetny produkt dla wszystkich, którzy się odchudzają (100 g surowej cukinii to zaledwie 15 kcal, ale taka sama ilość smażonej to już ponad 40 kcal). Cukinia jest też lekkostrawna, a potas w niej zawarty zapobiega zatrzymywaniu się wody w organizmie.

Warto pamiętać, że cukinia działa alkalizująco, zapobiegając zakwaszeniu organizmu. Odkwaszające działanie cukinii ma korzystny wpływ na procesy trawienne i usuwanie z organizmu zbędnych produktów przemiany materii.

Lecznicze właściwości cukinii

Cukinia nie tylko sprzyja odchudzaniu – jej wpływ na organizm jest o wiele większy. Obok m.in. czosnku, czarnej porzeczki czy pomidorów cukinia zalecana jest w diecie przeciwnowotworowej. Naukowcy są zadnia, że produkty te zmniejszają ryzyko raka narządów przewodu pokarmowego (w tym żołądka, trzustki, jelita grubego i jamy ustnej).

Cukinię warto docenić również ze względu na obecność luteiny i zeaksantyny – barwników roślinnych które chronią siatkówkę oka, zmniejszając ryzyko wystąpienia AMD (zwyrodnienia plamki żółtej), choroby, która może doprowadzić nawet do ślepoty.

Warzywo to powinni pokochać też wszyscy, którzy cierpią na wrzody żołądka, zgagę lub nadkwaśność (cukinia jest lekkostrawna i działa alkalizująco) oraz osoby chore na cukrzycę lub nią zagrożone (cukinia ma niski indeks glikemiczny, a więc po jej spożyciu poziom cukru we krwi nie wzrośnie gwałtownie).

Przydatne okazują się też świeże pestki cukinii, które podobnie, jak pestki dyni zawierają kukurbitacynę – związek o działaniu przeciwrobacznym (prawdopodobnie również przeciwnowotworowym).

Jak kupować i przechowywać cukinię

Kupując cukinię, warto wybierać okazy nie dłuższe niż 30 cm o błyszczącej nieuszkodzonej i pozbawionej plam skórce. Warto zwrócić uwagę również na ciężar warzywa – im waga większa, tym lepiej.

Cukinię najlepiej przechowywać w suchym chłodnym (do 10 stopni Celsjusza) miejscu – w takich warunkach wytrzyma nawet kilka tygodni. Odradza się przechowywania jej w lodówce (traci smak), a także trzymania razem z owocami i warzywami wydzielającymi etylen (jak np. pomidory, jabłka i awokado) – takie sąsiedztwo może przyspieszyć psucie się cukinii.

źródło

 

Borówka amerykańska – strażnik wzroku, serca i nie tylko

borówka-amerykańska

Borówka amerykańska pochodzi, jak sama nazwa wskazuje, z Ameryki Północnej, ale z powodzeniem można ją uprawiać również w Polsce.

Borówka amerykańska, zwana też borówką wysoką, to kuzynka czarnej jagody leśnej. Jej ciemnoniebieskie owoce cenione są na całym świecie nie tylko za smak, ale też z powodu wyjątkowo korzystnego wpływu na organizm. Jakie wartości odżywcze mają borówki amerykańskie, jakim chorobom zapobiegają?
borówka-amerykańska.

Wartości odżywcze borówki amerykańskiej

Borówka amerykańska ma wysokie wartości odżywcze oraz potwierdzone przez liczne badania właściwości lecznicze. Jej owoce są bogatym źródłem witamin oraz makro- i mikroelementów. Zawierają witaminy A, B, C, E oraz PP, cynk, potas, selen, miedź, magnez, żelazo, wapń oraz bardzo dużą ilość antyoksydantów.

Ze względu na duże wartości odżywcze i niską kaloryczność, borówka amerykańska jest idealnym produktem dietetycznym. Jej owoce poprawiają wzrok, regulują trawienie, są pomocne w walce z miażdżycą oraz pasożytami jelitowymi u dzieci. Właściwości lecznicze borówki amerykańskiej trudno przecenić. Potwierdzono jej skuteczność w profilaktyce wielu schorzeń.

Borówka amerykańska chroni przed rakiem

Duża zawartość antyoksydantów i antocyjanów sprawia, że borówka amerykańska jest pomocna w profilaktyce nowotworowej. Kwas egalowy zawarty w borówce wysokiej hamuje zmniejsza ryzyko wystąpienia nowotworów wątroby, przewodu pokarmowego oraz płuc. Kwas foliowy przeciwdziała rozwojowi nowotworów macicy. Natomiast fitoestrogeny hamują rozwój nowotworów hormonozależnych (nowotwory piersi, tarczycy oraz również wątroby).

Borówka amerykańska poprawia wzrok

Spożywanie borówki amerykańskiej zalecane jest kierowcom i pilotom oraz osobom, które wiele godzin spędzają przy komputerze ze względu na regeneracyjne działanie antocyjanów. Witamina A jest antyoksydantem, który zwalcza wolne rodniki uszkadzające wzrok. Dodatnio działa na fotoreceptory oka, poprawiając prawidłowe widzenie o zmierzchu. Ekstrakty z borówki polepszają mikrokrążenie w gałce ocznej, mają wpływ na ukrwienie w obrębie tęczówki, są też pomocne w leczeniu chorób siatkówki oka. Borówka amerykańska stosowana jest jako produkt wspomagający w leczeniu zaćmy i zwyrodnienia plamki żółtej (AMD).

Borówka amerykańska a choroby przewodu pokarmowego

Owoce borówki amerykańskiej zawierają związki, które działają przeciwbiegunkowo oraz związki niszczące oporne na leki szkodliwe szczepy E. Coli. Zawarte w nich garbniki uszczelniają błony śluzowe i spowalniają ruchy robaczkowe jelit. Błonnik zawarty w borówce amerykańskiej bierze udział w usuwaniu z organizmu toksyn i szkodliwych produktów przemiany materii.

Borówka amerykańska w walce z chorobami serca

Fitoestrogeny i błonnik zawarte w borówce, obniżają poziom złego cholesterolu (LDL) oraz zwiększają poziom dobrego cholesterolu (HDL). Substancje te spowalniają procesy miażdżycowy i zmniejszają ryzyko wystąpienie chorób serca.

Borówka amerykańska opóźnia procesy starzenia

Duża zawartość antocyjanów sprawia, że zmiatane są wolne rodniki, co ma bezpośredni wpływ na proces starzenia się organizmu. Osoby spożywające systematycznie owoce borówki amerykańskiej mają lepszą pamięć i kondycję fizyczną.

Przetwarzanie borówek amerykańskich

Największą wartość odżywczą i smakową mają oczywiście owoce spożywane na surowo. Borówka amerykańska jest odporna na niskie temperatury, można więc ją z powodzeniem mrozić. Odmrożone owoce zachowują swoje walory smakowe i większość składników odżywczych. Suszone owoce borówki amerykańskiej zachowują już tylko 80 proc. swojej wartości. Poddane działaniu wysokich temperatur, np. gotowaniu, tracą większość wartości odżywczych.

źródło

Mini beziki a’la Czerwony Kapturek

Ciąg dalszy bezowych wypieków… dopóki lato, dopóki są świeże owoce…
Dziś bezy będą wykonane bardziej tradycyjną metodą /w odróżnieniu od metody prezentowanej na Mini torciki bezowe  czy Mini gniazdka bezowe/.

mini-beziki

Składniki

4 białka
4 łyżki cukru kryształu
15 dag cukru pudru
1/2 łyżeczki soku z cytryny
1 łyżka cukru waniliowego

330 ml śmietany kremówki 30%
1 łyżka cukru pudru

100 ml soku malinowego /własny wyrób/
1/2 małej łyżeczki żelatyny

świeże maliny i borówka amerykańska
mini-beziki

Wykonanie

Na blaszkę położyć papier do pieczenia i wyrysować kółka np. od szklanki – u mnie  średnicy 8 cm.
Piekarnik nagrzać do temperatury 110-120 st.C /bez termoobiegu/.

Białka ubić na sztywno. W trakcie ubijania dodawać stopniowo cukier kryształ, na końcu dodać sok z cytryny. Kiedy białka osiągną konsystencję sztywnej, lśniącej masy,   na ubitą pianę przesiać cukier puder i delikatnie wmieszać drewnianą lub plastikową łyżką.

Masę przełożyć do rękawa cukierniczego i wyciskać na wyrysowane kółka wysokie bezy na kształt ptysiów lub też wyciskać bezy niższe, bardziej płaskie i dodatkowo mini beziki w takiej samej ilości /ja tak zrobiłam/.
Wstawić blaszki do piekarnika /dolny poziom/ i piec w temp. 110-120 st.C około 60 minut. Następnie piekarnik już wyłączyć, ale pozostawić bezy do dalszego suszenia na następną godzinę, po tym czasie lekko uchylić już drzwiczki piekarnika i pozostawić tak bezy do całkowitego wystygnięcia.

Schłodzoną śmietanę ubić z cukrem pudrem.

Sok malinowy połączyć z żelatyną i mieszając podgrzewać do czasu jej całkowitego rozpuszczenia /raczej unikać zagotowania soku, choć mnie się dziś zagotował, ale jest i tak ok/.

Ostudzone bezy napełniać owocami, dekorować kremem, na koniec przykryć każdą mini bezikiem /kapturkiem/. Przed podaniem polać „z góry” sosem malinowym.
Jeśli zrobimy bezy w kształcie wysokich ptysiów, należy je przeciąć /tak jak to robimy z ptysiami/ i dalej postępować już tak samo jak opisano wyżej.

P.S. na zdjęciu, obok kremu śmietanowego, widać też krem ciemny – został mi z innego wypieku i go tu dorzuciłam.
inspiracja

 

 

Bitki z piersi indyka w paprykowym sosie

Jakoś niezbyt chętnie robiłam dotąd cokolwiek z indyka, specyficzny jego smak mi po prostu nie odpowiadał.
Ale wczoraj wpadły mi w oko sznycle z piersi indyka, pięknie pokrojone, tylko coś z nich robić. Nabyłam 5 szt., które ważyły 0,5 kg i przygotowałam coś a’la bitki, dobrze przyprawione, kolorowe /dodałam czerwoną świeżą paprykę i zieloną natkę pietruszki/. Wyszło bardzo smaczne, aromatyczne, efektownie wyglądające danie, nie mówiąc już o smaku samego sosu. W takiej postaci chyba indyka polubię.
Bitki podałam z ziemniakami z koperkiem oraz mizerią z czerwoną cebulą.
bitki z indyka

Składniki

0,5 kg sznycli z indyka /kupiłam już pokrojone plastry – 5 szt/
1 cebula /większa/
1 duży ząbek czosnku
1/2 świeżej papryki czerwonej
sól, pieprz czarny, przyprawa do grilla Kamis
1/2 łyżeczki curry
1/2 łyżeczki majeranku
1 łyżeczka papryki słodkiej /płaska/
na czubek łyżeczki papryki ostrej
2 łyżki śmietany 18%
opcjonalnie – natka pietruszki

mąka do obtoczenia
olej do smażenia
bitki z indyka

Wykonanie

Gotowe sznycle lekko rozbić przy użyciu skruszacza do mięsa /lub leciutko tylko rozbić tłuczkiem/. Przyprawić solą i pieprzem oraz przyprawą do grilla.
Wetrzeć przyprawy w mięso i odstawić na kilka godzin /ja odstawiam na całą noc do lodówki/.
Po tym czasie plastry mięsa obtoczyć w mące i smażyć na rozgrzanym oleju z obu stron, lekko rumieniąc. Mięso zdjąć z patelni i przełożyć do garnka, zaś na tym samym tłuszczu zeszklić cebulę pokrojoną w kostkę,  dodając po chwili czosnek przeciśnięty przez praskę. Kiedy zapach czosnku będzie już wyraźnie czuć wyłączyć gaz, na patelnię dać obie papryki w proszku i wymieszać. Dodać zawartość patelni do garnka z bitkami, zaś patelnię przepłukać gorącą wodą w celu zebrania smaków i dodać również do mięsa /mięso powinno zostać przykryte/.
Teraz do garnka dodać pozostałe przyprawy – curry, majeranek. Dusić pod przykryciem ok. 30 min. po czym dodać paprykę świeżą pokrojoną w paski i dusić jeszcze 15-20 min. Na koniec zagęścić sos śmietaną. Opcjonalnie dorzucić pokrojoną natkę pietruszki.

Letnia Pavlova z czekoladowym kremem

Czy może być coś lepszego niż słodka, chrupiąca beza, pokryta chmurką bitej śmietany z dodatkiem białej czekolady, a na niej „czapa” świeżutkich owoców prosto z ogrodu, np. lekko kwaśnej borówki amerykańskiej, upstrzonej dla kontrastu czerwoną maliną lub truskawką? Nie może, bo to po prostu niebo dla kubków smakowych.
letnia Pavlova

Składniki

6 białek dobrze schłodzonych /miałam zamrożone i ważyły 270 g/
szczypta soli
300 g cukru drobnego – dałam 350 g
2  łyżeczki mąki ziemniaczanej
1,5 łyżeczki octu różanego lub winnego /ostatecznie ocet zwykły lub sok z cytryny/
letnia Pavlova

Krem

330 ml śmietany kremówki 30%
70 gram białej czekolady /2/3 tabliczki/
1 śmietan-fix

do dekoracji

borówka amerykańska
maliny /truskawki/
letnia Pavlova

Wykonanie

Bezę przygotować i upiec wg wskazówek przy przepisie na  Biała Pavlova.

Czekoladę połamać i rozpuścić albo w mikrofalówce, albo też wkładając kubek z czekoladą do naczynia z gorącą wodą.
Ubić schłodzoną śmietanę, usztywnić śmietan-fixem, po czym zmiksować krótko z ostudzoną już, rozpuszczoną czekoladą /dosłownie kilka obrotów mieszadłami/.

Na godzinę przed podaniem wyłożyć krem na bezę, na krem dać owoce borówki amerykańskiej i maliny lub truskawki /borówka powinna dominować/.

P.S. tym razem krem położony w formie… ozdobnej, bo Pavlova „robiła” trochę za tort

Dżem z czarnej porzeczki z dodatkiem pektyny

Spotkałam w sklepie pektynę, zakupiłam i użyłam do zrobienia dżemu z czarnej porzeczki. Wyszedł fajny dżemik, coś pośredniego między dżemem tradycyjnym, a frużeliną.
dżem-z-czarnej-porzeczki-z-pektyną

Składniki

1 kg czarnej porzeczki
0,35-0,40 kg cukru
10 g pektyny
sok z 1/2 cytryny

Wykonanie

Oczyszczone, wymyte i osuszone  owoce włożyć do rondla z grubym dnem, podlać 1/4 szklanki wody i zagotować.
Z porcji cukru odsypać pół szklanki i wymieszać z pektyną, po czym dodać do gotujących się owoców, dokładnie wymieszać i gotować przez 3-5 min. po czym dodać resztę cukru i sok z cytryny, zagotować i od razu gorący dżem nakładać do słoików /do pełna/, zakręcać i odwracać, pozostawiając do ostygnięcia.

Pierogi z wiśniami

Dziś przy okazji gotowania pierogów ruskich, drugie jakieś z innym farszem, a że lato w pełni to padło na nadzienie owocowe, a ściślej mówiąc wiśniowe, bo akurat mamy na nie sezon. Dla mnie bomba…
pierogi z wiśniami

Składniki

2 szklanki mąki
2/3  szklanki płynu /pół na pół śmietana i gorąca woda/
1 łyżeczka masła /oleju/
szczypta soli

ok. 50 dkg wiśni /bez pestek/
kwaśna śmietana
cukier puder lub cukier brązowy
pierogi z wiśniami

Wykonanie

Przygotować ciasto zgodnie z przepisem podstawowym Ciasto na pierogi.
Rozwałkowane ciasto pokroić w kwadraty /u mnie ok. 6×6 cm/, na każdy kwadrat dawać po dwie wiśnie i składać /w prostokąty lub trójkąty/, a następnie gotować w lekko osolonym wrzątku.
Podawać polane śmietaną i posypane cukrem /ja posypałam cukrem brązowym/.