Karkówka zapiekana w sosie

Chciałam zrobić na obiad coś z karkówki… dawno jej nie serwowałam… padło na taką, która „robi się sama”, a skoro tak, to niech się sama robi, a ja tymczasem będę buszować w necie…
No i zrobiła się, a nawet powiem więcej – wyszła bardzo smaczna, a mięso… rozpływa się w ustach.
karkówka zapiekana w sosie
źródło

Składniki

1 kg karkówki
sól, pieprz + mąka do obtaczania mięsa

sos

0,6 litra wody
1 kostka rosołowa lub vegeta
3 łyżki koncentratu pomidorowego
1 kopiata łyżka śmietany kwaśnej /12 lub 18 %/
1 łyżka mąki pszennej
3 ząbki czosnku
1 łyżeczka cukru
ostra i słodka papryka /dałam 1/2 łyżeczki ostrej i 1 słodkiej/
pieprz cayenne lub czarny
ulubione zioła
ew. sól /nie jest raczej konieczna/

dodatkowo : 2 cebule do obłożenia mięsa
karkówka zapiekana w sosie

Wykonanie

Mięso pokroić na plastry, lekko rozbić tłuczkiem, posypać solą i pieprzem /to na chwilę odstawiłam/, obtoczyć w mące, obsmażyć na patelni.

Sos:
W wodzie wymieszać koncentrat, dodać śmietanę i mąkę, dobrze rozprowadzić, dodać cukier, przyprawy oraz pokrojony w cienkie plasterki czosnek, wrzucić kostkę rosołową, całość zagotować.

Cebule pokroić na plastry.

Mięso poukładać w naczyniu żaroodpornym, obłożyć plastrami cebuli, zalać sosem.
Piec około 60 minut w temperaturze 180 st. C bez przykrycia, co jakiś czas przemieszać mięsko widelcem /ja piekłam przykryte, dopiero pod sam koniec odkryłam/.

 

Surówka letnia z białej kapusty – dwie wersje

Jest już na blogu Surówka wiosenna z młodej kapusty – z pierwszej, młodej kapusty, tej wiosennej, zwanej „janówką”, z zieloną cebulką i koperkiem.
Ale z takiej kapusty letniej – może już „nie pierwszej młodości”, ale też jeszcze nie tej zimowej „kamiennej głowy” – z dodatkiem jabłuszka zerwanego we własnym ogrodzie, z dużą ilością natki pietruszki, którą uwielbiam, jest również pyszna.
Na ogół lubię surówki bardzo kolorowe, taki „kolorowy zawrót głowy”, ale czasem lubię też przygotować coś prostego, z małej ilości składników. Wtedy mam wrażenie, że taka surówka wygląda na stole skromniej, ale równocześnie elegancko i dostojnie w swej prostocie. Polecam dwie surówki – do koloru do wyboru!
Polecam też inną, równie smaczną surówkę – Surówka z białej kapusty /z wesela/.
surówka letnia z kapusty

Surówka I

Składniki

½ średniej główki białej kapusty /letniej/
2 cebulki razem z częścią zieloną lub 1 cebula czerwona
2 marchewki
2 papryki – zalecane w różnych kolorach
1-2 pomidory

3-4 łyżki oliwy
1 łyżeczka łagodnej musztardy
kilka łyżek syropu z brzoskwiń lub ½ łyżeczki cukru
sól, pieprz do smaku
surówa letnia z kapusty

Wykonanie

Kapustę drobno poszatkować, lekko posolić, wymieszać ręką.
Cebulę i papryki pokroić w kostkę.
Pomidory pokroić dowolnie np. w podłużne cząstki.
Marchew zetrzeć na grubych oczkach.
Zrobić sos – wymieszać oliwę, musztardę i przyprawy.
Wszystkie składniki połączyć, jeśli trzeba „dosmaczyć” jeszcze wg własnych upodobań.
surówka letnia z kapusty

Surówka II

Składniki

1 mała główka białej kapusty
3-4 jabłka
1 biała cebula
kilka łyżek kukurydzy /nie musi być/
4-6 łyżek oliwy z oliwek lub oleju
2 łyżki soku z cytryny /ewentualnie octu winnego/
2 łyżki musztardy stołowej
1-2 łyżeczki miodu /ewentualnie 1 łyżka cukru/
sól i pieprz
natka pietruszki

Wykonanie

Kapustę bardzo drobno poszatkować, zasypać 1 płaską łyżią soli, lekko pognieć ręką, wyłożyć na sito i odstawić na chwilę /kapusta zmięknie, a nadmiar soku od razu ścieknie/
Jabłka zetrzeć na dużych oczkach i skropić sokiem z cytryny, aby nie ściemniały.
Cebulę pokroić w cieniutkie piórka lub drobną kostkę.
Natkę pietruszki posiekać drobniutko.
Oliwę połączyć z musztardą i miodem – dokładnie wymieszać /ma powstać coś a’la majonez, o smaku słodkawo-kwaśnym/.
Teraz połączyć wszystkie składniki z kapustą, dodać grubo zmielony pieprz, wymieszać. Podawać po lekkim schłodzenie – składniki się zdążą „przegryźć”.

Sernik z bezą kokosową

To sernik, który powstał w wyniku kombinacji z kilku innych przepisów /także niektórych znajdujących się już na blogu/, a wszystko dlatego, że chciałam upiec coś wyjątkowego dla wielkiej wielbicielki serników. Mimo moich niedomagań zdrowotnych przezwyciężyłam wszystko i jest sernik, jak przystało na powitanie „gościa z zagranicy”.
sernik z bezą kokosową

Składniki /na formę o wymiarach 24×36 cm/

Ciasto

1,5 szklanki mąki
½ kostki masła
1 jajko
2 łyżki kwaśnej śmietany
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Masa serowa

1,30 kg sera tłustego
1,5 szklanki cukru
3 całe jajka i 3 żółtka /pozostałe 3 białka zostawić do bezy/
½ szklanki oleju
1,5 szklanki mleka 3,2%
1 budyń waniliowy
sok z 1 cytryny + otarta skórka

Beza kokosowa

3 białka /pozostałe od masy serowej/
1/2-2/3 szklanki cukru /w zależności jak słodkie lubimy/
1,5 łyżeczki mąki ziemniaczanej
150 g wiórków kokosowych
sernik z bezą kkosową

Wykonanie

Wszystkie suche składniki ciasta i masło posiekać, dodać resztę składników i szybko zagnieść /ja wszystko robię w malakserze/.
Ciastem wylepić dno foremki wyłożonej uprzednio papierem do pieczenia i schłodzić w lodówce.

Ser zmielić w maszynce do mięsa /mielę 1 raz przy użyciu sitka do mielenia maku/.
Do miski wbić jajka i żółtka, dodać cukier i ubić na puch – cały cukier musi się rozpuścić. Następnie – cały czas ubijając – dodawać stopniowo ser. Gdy masa będzie już gładka, dodać olej i dalej ucierać mikserem, aż olej połączy się z serem. Teraz dodawać stopniowo mleko wymieszane z budyniem – cały mieszać. Na koniec dodać sok z cytryny.
sernik z bezą kokosową

Masę serową wylać na przygotowany spód. Całość wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 st. C /drugi poziom od dołu/ i piec przez 15 minut. Następnie zmniejszyć temperaturę do 120 st.C i piec jeszcze przez 60 minut.

Kiedy zbliża się koniec pieczenia ubić sztywną pianę z białek ze szczyptą soli, po czym cały czas ubijając dodawać stopniowo po łyżce cukru – po dodaniu ostatniej łyżki cukru nadal ubijać, aż masa będzie gładka i lśniąca. Teraz dodać mąkę ziemniaczaną, lekko wymieszać, a na koniec dodać wiórka kokosowe i wszystko razem delikatnie wymieszać.

Sernik delikatnie wysunąć z piekarnika, na wierzch wyłożyć bezę kokosową i wstawić ponownie do piekarnika jeszcze na 30 minut /temp. nadal 120 st.C/, po czym obniżyć temperaturę do 90-100 st.C i piec jeszcze 20-30 min.
Po upieczeniu uchylić minimalnie drzwiczki piekarnika wkładając np. drewnianą łyżkę i tak zostawić do ostudzenia, po czym wyjąć i odstawić na kratce do całkowitego już ostudzenia.
Całkowicie ostudzony wstawić do lodówki na kilka godzin, a jeszcze lepiej na całą noc /bez przykrycia/.

Pierogi ze śliwkami

Jesień zawsze kojarzy mi się z astrami i … ze śliwkami właśnie. Wg mnie to okres, kiedy powinniśmy nie tylko robić Powidła śliwkowe.
W tym czasie najlepiej smakują też wszelkie ciasta ze śliwkami, ale też dania obiadowe jak racuszki, knedle czy pierogi. No to lepimy pierogi ze śliwkami dopóki sezon trwa.
pierogi ze śliwkami

Składniki /na k. 40 szt/

2 szklanki mąki
2/3  szklanki płynu /pół na pół śmietana i gorąca woda/
1 łyżeczka masła /oleju/
szczypta soli

ok. 50 dkg śliwek węgierek /bez pestek/
2-3 łyżki cukru brązowego
2-3 łyżki stopionego masła
cynamon
pierogi ze śliwkami

Wykonanie

Przygotować ciasto zgodnie z przepisem podstawowym Ciasto na pierogi.

Umyte śliwki podzielić na połówki i usunąć pestki.
Ciasto rozwałkować, wyciąć szklanką kółka.
Krążki napełniać połówkami śliwek, lepić pierogi, a następnie gotować w lekko osolonym wrzątku przez kilka minut od wypłynięcia /aby śliwki się ugotowały/.
Podawać z masłem stopionym z dodatkiem cukru brązowego i cynamonu /masło stopić, gaz wyłączyć, do gorącego dodać cukier i cynamon/.

Pierogi z ziemniakami, serem i rukolą

Rukolę uwielbiam, ale żeby pierogi z nią robić? Ale gdzieś w necie obiła mi się o uszy kiedyś dyskusja w tym temacie, a skoro dziś robiłam ruskie, to zgodnie z tradycją jakieś inne by się też przydały. Będą zatem z dodatkiem rukoli… lubię eksperymentować.
Wyszły bardzo smaczne… wg mnie… ale ja rukolę uwielbiam, zresztą wcale aż tak w pierogach jej nie czuję.
pierogi z ziemniaami, serem i rukolą

Składniki /na ok. 40 st/

2 szklanki mąki
2/3  szklanki gorącej wody
1 łyżeczka masła /oleju/
szczypta soli

Farsz

0,5 kg ziemniaków
250 g sera białego lub 150 g sera feta
1 średnia cebula + 1 łyżka masła
2 spore garści rukoli
sól, pieprz czarny, pieprz czosnkowy
pierogi z ziemniakami, serem i rukolą

Wykonanie

Przygotować ciasto zgodnie z przepisem podstawowym Ciasto na pierogi.

Cebulę pokroić w drobną kostkę i podsmażyć na złoty kolor na maśle.
Rukolę umyć, osuszyć i drobno posiekać.
Ziemniaki pognieść lub przepuścić przez praskę, ser rozdrobnić.
Połączyć wszystkie składniki farszu, doprawić do smaku pieprzem i solą.

Ciasto rozwałkować, wycinać kółka, nakładać farsz i lepić pierogi. Gotować we wrzątku z dodatkiem soli. Podawać z wybraną omastą /masło lub przesmażony boczek/.

Knedle z ciasta serowego ze śliwkami /morelami/

Przeglądałam swój notes z zapiskami kulinarnymi /teraz już swoje zapiski mam w komputerze, ale kiedyś były zapisywane ręcznie w specjalnie do tego przeznaczonych notesach, zeszytach/ i napotkałam na przepis na knedle z ciasta serowego z morelami. Przy przepisie była informacja, że autorką jest bajaderka – cincin.
Nie pamiętam, czy kiedykolwiek te knedle robiłam, ale nawet jeśli, to przepis zaciekawił mnie ponownie. Nie ma teraz moreli, więc będą ze śliwkami. Ale apetytu nabrałam na nie… maszeruję zatem do kuchni…
I już zrobione i skonsumowane. Powiem krótko – pyszota, a jakie pulchne!
Zapraszam też do skorzystania z przepisu na tradycyjne
Knedle ziemniaczane ze śliwkami.
knedle serowe

Składniki

250g białego sera
1 jajko
szczypta soli
ok.3/4 szklanki maki
2 łyżki roztopionego masła

12 słodkich śliwek /moreli/
knedle serowe

Wykonanie

Ser zmielić lub po prostu dobrze rozgnieść widelcem /kupiłam w kostce mielony/. Dodać sól, jajko i stopniowo dodawać mąkę. Jeżeli ser jest wilgotny, dodać trochę więcej maki /ciasto powinno mieć konsystencję ciasta ziemniaczanego/. Dodać roztopione masło i dobrze wymieszać. Zawinąć w folię i schłodzić przez ok. 2 godziny /można je zostawić w lodowce na całą noc/. Nastawić lekko osoloną wodę do gotowania knedli w dużym, szerokim rondlu.

Śliwki /morele/ umyć, naciąć i usunąć pestki, a w ich miejsce włożyć kostkę cukru /nie miałam cukru w kostkach, dałam cukier brązowy – po ok. 1/2 łyżeczki do każdej śliwki/.
Ciasto podzielić na 12 części, z każdej uformować cienki placuszek i otoczyć nim śliwkę /morelę/, dobrze sklejając brzegi. Układać na lekko oprószonej mąką stolnicy.
Następnie delikatnie włożyć knedle do gotującej się wody i zagotować na dużym ogniu. Kiedy knedle wypłyną na powierzchnię, zmniejszyć ogień i gotować ok. 5-8 minut, aż morele/śliwki będą miękkie. Delikatnie wyjąć knedle łyżką cedzakową.

Podawać gorące, polane masłem ze zrumieniona bułeczką* i posypane cukrem /posypałam cukrem brązowym/. Można tez posypać je lekko cynamonem.
Zamiast moreli/śliwek można użyć dowolnych, ulubionych owoców.

*na patelnię wsypać bułkę tartą, postawić na małym ogniu, a gdy się lekko przyrumieni, dodać masło, wymieszać i zdjąć z gazu –  masła już nie smażyć, zachowa świeższy smak

Pizza na francuskim cieście

Miało być coś na szybko, zamarzyła mi się pizza, ale trochę pracy i czasu wymaga przygotowanie ciasta drożdżowego. A może zrobić ją na cieście francuskim? mam w lodówce gotowe ciasto, coś tam też znajdzie się do niej jeszcze… no to robimy…
Wyszło całkiem fajnie, a w towarzystwie czerwonego barszczyku… prawie poezja.
Zatem podaję moją recepturę, może jeszcze komuś się przyda?
pizza na francuskim cieście

Składniki

1 opakowanie ciasta francuskiego
keczup łagodny
szynka konserwowa lub salami
pomidorki koktajlowe lub suszone
cebula czerwona lub biała
oliwki zielone
ser pleśniowy lub żółty
bazylia świeża
przyprawy – papryka słodka i ostra, oregano, bazylia, pieprz
pizza na francuskim cieście

Wykonanie

Piekarnik nagrzać do temp. 180 st. C.
Gotowe ciasto francuskie rozwinąć, ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, posmarować keczupem, posypać startym serem, po czym ułożyć plasterki szynki /salami/, wiórka cebuli, cząstki pomidorów, krążki oliwek, listki bazylii, następnie oprószyć przyprawami, a na wierzch rzucić jeszcze troszkę sera startego. Piec ok. 20 min.

Uwagi
– ciasto podzieliłam na porcje za pomocą radełka jeszcze przed nałożeniem dodatków
– zarówno dodatki jak też przyprawy można dostosować do indywidualnych upodobań
– jeśli chcemy upiec 2 takie pizze równocześnie /na 2 blachach/, piec na termoobiegu, czyli piekarnik ustawić na termoobieg i temp. 150-160 st. C.

Babka pomarańczowa na jogurcie – wilgotna

Cudownie aromatyczna, wilgotna, smaczna, no po prostu niebo…
Spotkałam przepis pierw na blogu Helenki i już mnie zachwycił, ale kiedy ponownie ujrzałam ją u Danusi wiedziałam, że muszę natychmiast tą babkę upiec. I nie zawiodłam się, wręcz przeciwnie – jestem nią zachwycona.
babka pomarańczowa
foremka keksówka 11×35 cm

Składniki

5 średnich jaj
300 g jogurtu greckiego
3/4 szklanki oleju rzepakowego
1,5 szklanki cukru
2 szklanki mąki pszennej / u mnie tortowa/
2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1/3 łyżeczki soli
1/2 łyżki soku z cytryny
kilka kropli aromatu pomarańczowego /dodałam też cytrynowego/
skórka otarta z jednej wcześniej wyszorowanej i sparzonej pomarańczy
miąższ z powyższej obranej pomarańczy pokrojony w kostkę lub ok. 4 łyżek skórki pomarańczowej kandyzowanej

masło i kasza manna /mąka/ do foremki
babka pomarańczowa

Wykonanie

Foremkę dobrze wysmarować masłem i wysypać mąką lub kaszą manną. Włączyć piekarnik, ustawiając temperaturę na 170 stopni C.
Zetrzeć skórkę z pomarańczy, a miąższ pokroić w kostkę /jeśli bardzo soczysty, przed wyłożeniem na ciasto otrzepać mąką ziemniaczaną/.
Mąkę wymieszaną wcześniej z proszkiem do pieczenia przesiać przez sito.

Do miski wbić całe jajka, dodać jogurt, olej, cukier, sól, sok z cytryny, skórkę pomarańczową i aromaty – wszystko krótko zmiksować na średnich obrotach lub dobrze wymieszać trzepaczką. Wsypać mąkę i jeszcze chwilę zmiksować lub dobrze wymieszać trzepaczką na gładką masę.
Ciasto przelać do foremki, pokrojony miąższ pomarańczy wyłożyć na wierzch i trochę wcisnąć w ciasto. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 60- 70 minut, do tzw. suchego patyczka.
Babkę wyjąć z piekarnika i pozostawić w foremce do wystygnięcia, po czym wyłożyć na deseczkę.
Po wierzchu można polukrować lub potrzepać cukrem pudrem.
babka pomarańczowa

Surówka z marchewki w sosie jogurtowo-musztardowym

Marchewka jest teraz najlepsza do sporządzenia surówek, bo jest świeża, soczysta i nawet bez większego doprawiania smakuje wyśmienicie. O walorach zdrowotnych marchewki nie będę się rozpisywać, ale wspomnę jedynie, że i na cerę i koloryt skóry ma również czarodziejski wprost wpływ. Zatem właśnie teraz, na przełomie lata i jesieni należy jej spożywać sporo, w tym w postaci surówek właśnie.
surówka z marchewki w sosie jogurtowo-musztardowym

Składniki

5-6 większych marchewek
pęczek natki z pietruszki lub koperku

sos

2/3 szklanki jogurtu naturalnego lub śmietany 12% /dałam grecki/
3 łyżki oleju lub oliwy
2 płaskie łyżki musztardy /u mnie stołowa/
1 łyżka miodu
na czubek łyżeczki soli

Wykonanie

Oczyszczone marchewki zetrzeć na tarce o średnich oczkach /wiórka/, natkę /koperek/ posiekać. Wymieszać, delikatnie oprószając solą.
Wszystkie składniki sosu dokładnie wymieszać i połączyć z marchewką. Schłodzić.

Ciasto półkruche ze śliwkami i płatkami migdałowymi

Już jesień, a skoro jesień to początek roku szkolnego i znowu gwar w klasach i na korytarzach, znowu zbieranie żołędzi i kasztanów i tworzenie z nich różności.
Ale też rozpoczęcie nauki, stawianie czasem pierwszych liter, składanie pierwszych wyrazów, no i nauka pięknych wierszyków.
Pamiętam ten dzień, pierwszy dzień w szkole, rozpoczęcie roku szkolnego, na który tak czekałam z ogromną ciekawością, choć następne dni już nie były tak wyczekiwane…
za dużo było szumu, hałasu ze strony starszych dzieci… nieważne zresztą, bo po kilku dniach szkołę już polubiłam.
Zapamiętałam też z tego okresu taki wierszyk, a raczej piosenkę:

Jesienią, jesienią, sady się rumienią,
czerwone jabłuszka pomiędzy zielenią…

Ale nie tylko jabłuszka się rumienią. Mnie jesień kojarzy się przede wszystkim ze śliwkami…małe, duże, żółte, czerwone, fioletowe… I uważam, że właśnie jesienią należy piec różne ciasta ze śliwkami, bo jak nie teraz, to kiedy? Jabłka można przechować w chłodniach, gruszki też, ale śliwki już nie…
Zatem nie należy marnować czasu i tworzyć różne cuda ze śliwkami.
Dziś proponuję ciasto półkruche ze śliwkami węgierkami i płatkami migdałowymi.
półkruche ze śliwkami i płatkami migdałowymi
blaszka / 24×28 cm/

Składniki

3 szklanki mąki pszennej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
150 g margaryny tortowej
50 g smalcu/masła/
4 żółtka
3/4 szklanki cukru pudru
1 łyżka octu
1 łyżka śmietany kwaśnej

700-1000 g śliwek
3-4 łyżki bułki tartej
płatki migdałowe – ok. 50 g /pół torebki/
cukier brązowy /troszkę/
cukier puder do posypania po wierzchu
półkruche ze śliwkami

Wykonanie

Wrzucić do malaksera wszystkie sypkie składniki i moment zamieszać, dodać pozostałe składniki i znowu krótko zamieszać /posiekać/ – tylko do połączenia się składników.
Ciasto podzielić na 2 nierówne części np. 3/5 i 2/5.
Mniejszą część ciasta schłodzić.
Formę wyłożyć papierem do pieczenia, a następnie dno wylepić większą częścią ciasta i obsypać je bułką tartą.
Teraz ułożyć połówki śliwek – jedna przy drugiej, przecięciem ku górze, wgłębienia posypać minimalnie brązowym cukrem, a całość płatkami migdałowymi.
Na wierzch pokruszyć/poskubać resztę ciasta.
Piec ok. 40-45 minut w temp.170 st. C.
Cukrem pudrem posypać dopiero po lekkim przestygnięciu.
półkruche ze śliwami