Ciasto „Pawełek”

Osobiście nie przepadam za ciastami przekładanymi masą, ale muszę też uwzględniać preferencje innych. Od czasu do czasu nie zaszkodzi się poza tym trochę „zasłodzić” i uzupełnić ewentualnie utracone kalorie. Szczególnie jeśli są to święta. A co sobie żałować…
ciasto Pawelek3

Składniki /forma 24×36 cm/

Biszkopt

5 dużych jaj (lub 6 szt. mniejszych)
1 szklanka mąki pszennej
3/4 szklanki cukru
2 łyżki ciemnego gorzkiego kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
1 łyżka octu
1 łyżka oleju
szczypta soli

Krem

1/2 szklanki mleka
3-4 batoniki Pawełki o smaku toffi
1/2 gorzkiej czekolady
1/2 szklanki cukru
1 kostka masła lub margaryny tortowej /250 g/
2 łyżki spirytusu /wg uznania, ale konieczny moim zdaniem/
opcjonalnie – kwaśny dżem na ciasto pod masę

do nasączenia

4 łyżki kawy rozpuszczalnej
1/2 szklanki przegotowanej wody

dodatkowo na wierzch
1/4 tabliczki gorzkiej czekolady
kilka rurek waflowych bez kremu
ciasto Pawelek4

Wykonanie

Biszkopt najlepiej upiec dzień wcześniej.
Piekarnik nagrzać do temperatury 175-180 st. C.
Dno blaszki  wyłożyć papierem do pieczenia, boki pozostawić wolne. Blaszki niczym nie smarować.
Mąkę  wymieszać z proszkiem do pieczenia, sodą i kakao, przesiać przez sito z wysokości ok. 20 cm, żeby napowietrzyć.

Białka ubić na sztywną pianę z odrobiną soli. Stopniowo dodawać po łyżce cukru. Piana z cukrem musi być bardzo dobrze ubita.
Do piany dodawać po jednym żółtku i miksować na wysokich obrotach. Dodać ocet i olej – krótko zmiksować.
Wsypywać stopniowo mąkę z dodatkami delikatnie mieszając łyżką, zagarniając od brzegu miski do środka.
Masę przełożyć na blaszkę  i natychmiast wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec bez termoobiegu ok. 30 minut – do suchego patyczka.

Po upieczeniu biszkopt wyjąć z piekarnika i pozostawić do ostudzenia.
Lekko ciepły odciąć nożem od brzegów blaszki i  odwrócić. Zdjąć papier.

Składniki na krem, oprócz oczywiście masła i alkoholu, zagotować i ostudzić.
Masło utrzeć na puszystą masę, po czym nie przerywając ucierania dodać ostudzoną masę, krótko zmiksować, na koniec bardzo powoli wlać 2 łyżki alkoholu.

Ostudzony biszkopt /najlepiej na drugi dzień/ przekroić na 2 części, oba blaty nasączyć rozpuszczoną w wodzie kawą rozpuszczalną.
Na jeden placek wyłożyć ok. 3/4 masy, przykryć drugim, lekko docisnąć, posmarować resztą masy. Na wierzch zetrzeć czekoladę i pokruszyć rurki waflowe.

Jaja faszerowane wędzonym łososiem

Nowości jakieś są ze wszech miar wskazane, wszak nie może być ciągle podobne menu, każde święta, spotkanie rodzinne czy inna okazja, a na stole potrawy jakby skopione z poprzednich imprez. Żeby nikt mnie nie posądził o „kalkę”, będą jaja w nowej odsłonie – z łososiem. Ale będą też „stare” – Jaja faszerowane bardzo wiosenne.
jaja faszerowane lososiem

Składniki

6 jajek ugotowanych na twardo
100 g wędzonego łososia pokrojonego
2 łyżki twarogowego serka kremowego o smaku chrzanowym lub naturalnego + 1 łyżeczka chrzanu lub o smaku szczypiorkowym
1 łyżka kwaśnej śmietany
1 łyżeczka soku z cytryny
sól, świeżo mielony czarny pieprz /do smaku/
zielony koperek
jaja faszerowane łososiema

Wykonanie

Jajka ugotować na twardo w osolonej wodzie. Ostudzić, obrać i przekroić na połówki. Wyjąć żółtka, przełożyć je do miski, zaś białka ułożyć na talerzu.

Do żółtek dodać większość łososia, pokrojonego w drobną kosteczkę – ok. 75-80 g /część odłożyć do dekoracji/, serek, sok z cytryny, posiekany koperek /kilka gałązek odłożyć do dekoracji/.
Wymieszać i doprawić do smaku. Masa powinna być gładka, jednak z widocznymi kawałkami łososia. Można też masę zmiksować aby była jednolita, zwłaszcza jeśli będziemy nadziewać jajka przy pomocy szprycy.
Przygotowaną masą napełnić białka, udekorować łososiem i koperkiem.

Mazurek cytrynowy

Lubię nowości, w zasadzie to lubię piec, a nawet gotować ciągle coś nowego, a już na jakieś okazjonalne menu, to obowiązkowo musi być coś nowego za każdym razem. W dziedzinie mazurków też musi być nowy wypiek, a ponieważ ostatnim moim odkryciem stał się Lemon Curd – cytrynowy krem, będzie zatem nowy mazurek cytrynowy, obok oczywiście drugiego, a dostąpi tego zaszczytu w tym roku ponownie  Mazurek kajmakowy/krówkowy.
mazurek cytrynowy (4)
Ciasto

30 dkg mąki /2 niepełne szklanki/ *)
10 dkg cukru pudru /niepełna szklanka/
10 dkg tłuszczu /8 dkg Palma i 2 dkg masła/
2 kopiate łyżki smalcu
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 żółtka
szczypta soli /ciasto będzie elastyczne/
na czubek noża amoniaku rozpuszczonego w 1 łyżce kwaśnej śmietany

*) możemy użyć mąki pszennej, bądź krupczatki, bądź też mieszanej
gdy użyjemy tylko mąki krupczatki, wówczas dać tylko 1 łyżkę smalcu i można pominąć amoniak, bo będzie zbyt kruche

Cytrynowy krem

2 duże cytryny
2 jajka
2 żółtka
160 g cukru
80 g masła
mazurek cytrynowy (3)

Wykonanie

Sypkie składniki połączyć, dodać zimne masło, margarynę i smalec – wysiekać w malakserze.
Dodać żółtka, śmietanę z amoniakiem – połączyć /w malakserze/. Włożyć do woreczka i schłodzić dobrze przez minimum 1 godzinę. Rozwałkować do grubości ok.0,5 cm, z resztek ciasta zrobić rulonik i ułożyć wokół, smarując białkiem  aby się przykleił, palcem lub widelcem zrobić wgłębienia, albo zrobić wężyki, albo inne dekoracyjne wałeczki – powstanie ornament. Przed pieczeniem ciasto ponakłuwać widelcem.
Upiec w temp. 160-170 st. C przez ok. 20 min – do zrumienienia.

Przygotować krem cytrynowy.
Z wyszorowanych i sparzonych cytryn zetrzeć skórkę /uważać, aby nie było białej części, tylko sama wierzchnia żółta/ i  wycisnąć sok.

Całe jajka i żółtka włożyć do rondelka, dodać cukier i roztrzepać trochę trzepaczką rózgową.  Dodać sok z cytryny wraz z otartą skórką oraz masło.
Teraz garnek postawić na płytce umieszczonej na małym gazie /płytka zabezpieczy całość przed przypaleniem/ i podgrzewać, cały czas mieszając trzepaczką, doprowadzając do zagotowania. Krem w tym czasie  powinien zgęstnieć i przybrać piękny aksamitny wygląd.

Schłodzony krem wyłożyć na upieczony i wystudzony spód, dowolnie udekorować np. białym lukrem, płatkami migdałowymi lub kandyzowanymi plasterkami cytryny, które można przygotować jak niżej.

Kandyzowane plasterki cytryny

1 cytryna z cienką skórką
75 g cukru
50 ml wody

W małym rondelku zagotować wodę z cukrem, na gotujący syrop dać plasterki cytryny i na małym gazie gotować do momentu, aż cytryna stanie się szklista, a jej skórka miękka. Trwa to ok. 15 min. Plasterki wyjąć, osączyć na papierowym ręczniku i użyć do dekoracji mazurka.

 

Babka wykwintna i świąteczna

W moim domu na Wielkanoc babka być musi… od zawsze… prawie od zawsze, bo nie pamiętam kiedy ten tradycyjny wypiek wprowadziłam po raz pierwszy do świątecznego menu, ale z pewnością termin ten sięga moich pierwszych poczynań kulinarnych. Nie wiem dlaczego, ale w moim domu rodzinnym /także chyba w moich rodzinnych stronach/ nie piekło się na te święta bab. A może po prostu mam dziurę w pamięci i nie pamiętam?
Ale u mnie babka jest zawsze, czasem nawet dwie różne. W tym roku postanowiłam upiec jakąś nową babeczkę, bo nie może być zawsze piaskowa czy cytrynowa, lub też marmurkowa.
Tą babkę wypatrzyłam u Danusi. Jest piękna i taka dostojna, taka faktycznie świąteczna. Jest bardzo wilgotna i posiada niepowtarzalny smak. Polewa jest mięciutka i nie kruszy się, a jednocześnie jest błyszcząca.
babka swiateczna1

Składniki /forma z kominkiem śr. 23 cm/

Ciasto

5 dużych jajek
25 dkg masła
25 dkg cukru kryształu
25 dkg mąki tortowej
3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
1,5 małego banana
3,5 łyżki soku cytrynowego
7,5 dkg wiórków kokosowych
2 łyżki spirytusu lub 3 łyżki winiaku lub koniaku
6 łyżek mleka
8 dkg gorzkiej czekolady
odrobina olejku migdałowego
2 szczypty cynamonu

Polewa /przepis z książki siostry Anastazji/

13 dkg masła
5 łyżek cukru pudru
3 łyżki kakao
2 łyżki wody do rozpuszczenia żelatyny
1 płaska łyżka żelatyny
5 łyżek gęstej kwaśnej śmietany
babka swiateczna2

Wykonanie

Włączyć piekarnik ustawiając temperaturę na 180 st. C. Foremkę do babki wysmarować tłuszczem i wysypać tartą bułką lub kaszką manną.
Masło o temperaturze pokojowej utrzeć z cukrem dodając po jednym żółtku. Wlać sok cytrynowy i miksować do momentu, aż nie będzie czuć cukru. Dodać wiórki kokosowe, spirytus, pokrojone banany i dalej miksować na pełnych obrotach. W dalszej kolejności dodać mleko i 2-3 krople olejku migdałowego i jeszcze chwilę miksować.
Mąkę przesiać razem z proszkiem do pieczenia i dodawać stopniowo /na 4 razy/ miksując dalej.

Czekoladę połamać i lekko roztopić wstawiając miseczkę mniejszą do większej z gorącą wodą.

Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Dodać na 4 razy do ciasta miksując na najniższych obrotach.
3/4 ciasta wyłożyć do foremki, a do 1/4 dołożyć stopioną czekoladę i 2 szczypty cynamonu i krótko zmiksować. Ciemne ciasto wyłożyć na jasne i przemieszać widelcem.

Wstawić ciasto do piekarnika nagrzanego już do 180 st.C i piec ok. 60 min. /II półka od dołu, grzanie góra-dół bez termoobiegu do tzw. suchego patyczka. Otworzyć piekarnik i po 5 minutach wyjąć ciasto. Po następnych 5 minutach odwrócić babkę z foremką na paterę i nakryć foremkę ściereczką zwilżoną w zimnej wodzie – babka pięknie sama wyjdzie. Zostawić tak z tą foremką na ok.10 minut, żeby para została w babce. Babka po upieczeniu od wewnątrz nie jest zarumieniona, ale taka ma być.

W wodzie rozpuścić żelatynę.
Cukier, kakao, masło i rozpuszczoną żelatynę podgrzać nie dopuszczając do zagotowania. Przestudzić, dodać śmietanę i dobrze wymieszać. Przestudzić polewę, żeby była lekko ciepła i polewać babkę. Wierzch ciasta posypać wiórkami kokosowymi i wynieść w chłodne miejsce.

Wiosenne gniazdka bezowe z kremem mascarpone

Przy okazji robienia kremu Lemon Curd zostały mi 2 białka. Nie bardzo chciało mi się je zamrażać do wykorzystania w przyszłości i postanowiłam upiec mini torciki w formie gniazdek i przybrać je na żółto-zielono, ot w takich wiosennych barwach, może sprowokuję przyrodę i wiosna wreszcie pojawi się na stałe?
 wiosenne gniazdka bezowe

Składniki /10 szt gniazdek/

2 białka /miałam jajka L/
szczypta soli
125 g drobnego cukru do wypieków
1/2 łyżeczki octu

Krem

250 g serka mascarpone
100 ml kremówki
3 łyżki cukru pudru

dodatkowo

10 łyżeczek kremu Lemon Curd
owoce kiwi
wiosenne gniazdka bezowe2

Wykonanie

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, narysować 10 kółek – odrysowałam przy użyciu szklanki. Piekarnik nagrzać /miałam już nagrzany do 150 st.C, bo wcześniej piekłam coś innego/.

Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, następnie nie przerywając ubijania dodawać stopniowo po łyżce cukru, a gdy piana będzie już gęsta i lśniąca, dodać ocet.
Masę przełożyć do rękawa cukierniczego zakończonego końcówką zdobniczą i wyciskać na papier gniazdka – pierw zrobić spód, a potem dookoła „płotek”.
Zostało mi troszkę masy, więc między gniazdkami umieściłam jeszcze kilka małych bezików.
Blachę włożyć do piekarnika na II poziom, włączyć termoobieg i natychmiast obniżyć temperaturę do 100 st.C, a po 30 min. do 80 st.C i piec jeszcze następne 30 min.
Jeśli bezy są już wystarczająco suche wyłączyć grzanie, minimalnie uchylić drzwiczki piekarnika wkładając np. drewnianą łyżkę i tak pozostawić je do całkowitego ostudzenia /u mnie zostały na całą noc/.
wiosenne gniazdka bezowe3

Kremówkę ubić razem z cukrem pudrem na sztywno, delikatnie wmieszać serek mascarpone /dla pewności można dodawać śmietanę do sera/.
Teraz za pomocą szprycy wypełnić gniazdka kremem z mascarpone, ozdobić kremem cytrynowym i kiwi.

Tort wuzetkowy jak marzenie

Kiedy robię tort zawsze oznacza to, że jest jakaś specjalna okazja – urodziny, imieniny bądź też jakaś rocznica bądź inny jubileusz. Torty muszą mieć bowiem u mnie jakiś szczególny „powód” do podania i być szczególną oprawą świętowania. Znaczy to tylko tyle i aż tyle, że nie goszczą ot tak, bez konkretnej przyczyny, jako np. ciasto niedzielne czy nawet świąteczne.
Tak też jest i tym razem, bo jest okazja do świętowania.
Miał być zupełnie inny tort, ale na specjalne życzenie będzie na bazie ciasta wuzetkowego. No skoro taki ma być, to taki będzie, wszak prośba jubilata to prawie jak rozkaz.
100 lat Synu!
tort wuzetkowy1

Składniki /tortownica śr. 27 cm/

Biszkopt

8 jaj /białka + żółtka/
szczypta soli
150g mąki
150g cukru
1 opakowanie cukru waniliowego
1 budyń czekoladowy
2 łyżki kakao
1/2 proszku do pieczenia /2 płaskie łyżeczki/
tort wuzetkowy4

Bita śmietana

600-660 ml śmietany kremówki /min. 30%/
400-340 ml kwaśnej śmietany 18%
6 łyżek cukru pudru
2 płaskie łyżki żelatyny

Polewa czekoladowa /na wierzch tortu/

100 g mlecznej czekolady
100 g gorzkiej czekolady
1 galaretka agrestowa + szklanka wrzącej wody
lub zamiennie  200 ml śmietany 30%

Poncz

1/2 szklanki mocnej herbaty z cytryną lub
1/2 szklanki wody + sok z cytryny + 5 łyżek soku malinowego/wiśniowego/wiśniówki

dodatkowo – kwaśny dżem np. z czarnej porzeczki, agrestu, pigwy
tort wuzetkowy3

Wykonanie

Biszkopt
Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę, dodać cukier i cukier waniliowy, ubić, dodawać stopniowo żółtka /zmniejszyć obroty/, na końcu dodać przesianą mąkę, budyń, proszek do pieczenia, kakao i już tylko mieszać delikatnie łopatką/łyżką lub na najniższych obrotach miksera. Ciasto przełożyć do tortownicy  /tylko dno wyłożone papierem do pieczenia/. Piec w piekarniku nagrzanym do temp. 160 st.C z włączonym termoobiegiem /180 st.C bez termoobiegu/ przez ok. 30 min. /sprawdzić patyczkiem/. Biszkopt najlepiej upiec dzień wcześniej.
Po wystudzeniu, najlepiej na drugi dzień, przekroić biszkopt na 3 blaty.

Przygotować krem z bitej śmietany.
W kilku łyżkach gorącej wody rozpuścić żelatynę i wystudzić.
Śmietanę mocno schłodzić. Ubić na wysokich obrotach na sztywno, po czym dodać cukier puder i jeszcze ubić.
Teraz do ubitej śmietany dodać śmietanę kwaśną i ponownie ubić do połączenia.

Do rozpuszczonej i ostudzonej, ale wciąż płynnej żelatyny dać stopniowo po 1 łyżce ubitej śmietany i wymieszać – w sumie dać ok. 3 łyżek, ale po dodaniu każdej wymieszać. Gdy żelatyna zostanie już zahartowana dodać ją do całej porcji ubitej śmietany, krótko zmiksować i wstawić na kilkanaście minut do lodówki, aby stężała.

Dżem lekko podgrzać wkładając słoik do ciepłej wody.
tort wuzetkowy2

Składanie tortu.
Z ubitej śmietany odłożyć troszkę do dekoracji góry tortu i włożyć ponownie do lodówki. Pozostałą część podzielić na 2 części.
Na paterze ułożyć pierwszy blat biszkoptu, nasączyć przygotowanym ponczem, posmarować cieniutko dżemem i wyłożyć jedną część śmietany.
Przykryć drugim blatem ciasta, lekko docisnąć, nasączyć, posmarować cienko dżemem, wyłożyć drugą część śmietany.
Przykryć trzecim blatem, lekko docisnąć, nasączyć, resztkami śmietany wysmarować cieniutko sam wierzch i włożyć do lodówki na min. 30 min.

W tym czasie przygotować polewę.
Galaretkę rozpuścić w gorącej wodzie i wystudzić.
Czekoladę połamać na mniejsze kawałki i rozpuścić w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce. Ostudzoną, ale płynną galaretkę wlać do czekolady i dokładnie wymieszać, a kiedy zacznie już gęstnieć polać tort, przy czym zrobić to w dwu rzutach /w dwu warstwach/. W drugim nałożeniu dać na brzegach więcej polewy i pozwolić jej trochę spłynąć tak, by powstały zacieki.

Jeśli zdecydujmy się na polewę ze śmietaną /na zdjęciu ta właśnie wersja/, należy do niej dodać połamaną czekoladę i stopniowo podgrzewać na gazie, aż do całkowitego rozpuszczenia i połączenia składników /nie dopuszczając jednak do zagotowania/

Tort oblany polewą schłodzić znowu w lodówce, po czym udekorować odłożoną wcześniej śmietaną, robiąc dookoła rozetki. Całość dobrze schłodzić.

Zupa-krem z buraków

Lubię zupy-kremy. Wydaje mi się, że są takie… eleganckie? bardziej wytworne niż zwykła zupa? nadają się szczególnie na jakiś uroczysty obiad, np. świąteczny lub spotkanie rodzinne.
Dziś przyszedł mi do głowy krem z buraków… a dlaczego nie? Zaczęłam buszować w necie i spotkałam jeden taki przepis, który przypadł mi bardzo do gustu. Postanowiłam więc od razu zabrać się do roboty… tzn. do gotowania. Wprowadziłam minimalne zmiany w przepisie oryginalnym i oto jest krem z buraków, w mojej ocenie pyszotka.
źródło mojej inspiracji tutaj
zupa krem buraczkowy

Składniki na zupę

500 g buraków /dałam ok. 700 g/
2 marchewki
2 pietruszki
2 ziemniaki /dałam dodatkowo/
500 ml pomidorów w butelce lub puszce /przetarte pomidory/
2 cebule
2 duże jabłka
1 papryka czerwona /nie miałam świeżej, dałam paprykę smażoną bez skóry „Rolnik”/
4 litry wody /dałam 3,5 l/
2 łyżki oleju lub oliwy z oliwek /dałam olej rzepakowy/
3 listki laurowe
sól oraz pieprz do smaku

Śmietana

200 ml gęstej śmietany /dałam 18% kwaśną/
2 łyżki chrzanu
1 łyżka soku z cytryny
koperek lub natka pietruszki

Wykonanie

Cebule obrać i pokroić w ćwiartki. Podsmażyć mocno na patelni z odrobiną oleju.
Buraki, ziemniaki, marchewkę i pietruszkę obrać i pokroić w kostkę.
Do garnka włożyć cebulę, buraki, ziemniaki, marchew, pietruszkę, przekrojone na ćwiartki jabłka pozbawione gniazd nasiennych oraz paprykę bez pestek. Dolać pulpę z pomidorów, wodę, doprawić do smaku solą, pieprzem i listkami laurowymi. Gotować pod przykryciem około 40-45 minut /aż składniki będą w miarę miękkie/.
Zupę zblendować na jednolitą masę – powinna być gęsta i dość jednolita.

Osobno w miseczce wymieszać śmietanę z chrzanem i sokiem z cytryny.

Zupę podać z kleksem śmietany i odrobiną natki lub koperku.

Lemon Curd – cytrynowy krem

Chodziłam już dość długo koło przepisu na ten krem. Czytałam tu, czytałam tam, porównywałam i wreszcie dziś zrobiłam. I co? i cudo!!!
Przepyszny kremik, gładziutki jak aksamit, słodko-kwaskowaty, jednym słowem smaczny wprost nieziemsko.,

Krem jest doskonałym dodatkiem do ciast i deserów i w tym celu go przygotowałam, choć jest tak pyszny, że nie mogę zagwarantować, że się nim „nie wyczęstuję” przed czasem użycia do właściwego celu.
źródło inspiracji – Moje Wypieki.
krem cytrynowy (3)

Z podanych składników otrzymałam ok. 375-380 ml kremu.

Składniki

2 duże cytryny /moje były bardzo duże/
2 całe jajka /dałam L/
2 żółtka
160 g cukru /dałam drobny do wypieków/
80 g masła
krem cytrynowy (4)

Wykonanie

Cytryny porządnie wyszorować, umyć i osuszyć, po czy otrzeć skórkę /tylko zewnętrzną żółtą część/. Z cytryn wycisnąć sok.
Masło pokroić w kostkę.
Całe jajka i żółtka włożyć do rondelka, dodać cukier i roztrzepać trochę trzepaczką rózgową.  Dodać sok z cytryny wraz z otartą skórką oraz masło. Teraz garnek postawić na płytce umieszczonej na małym gazie /płytka zabezpieczy całość przed przypaleniem/ i podgrzewać, cały czas mieszając trzepaczką, doprowadzając do zagotowania. Krem w tym czasie  powinien zgęstnieć i przybrać piękny aksamitny wygląd.
W razie gdyby pojawiły się jakieś grudki, należy krem przetrzeć przez sitko /ja nie musiałam przecierać, ale w trakcie podgrzewania mieszałam bez przerwy/.
Krem przełożyć do czystego /wyparzonego/ słoika, zamknąć. Przechowywać w lodówce nawet do 2 tyg.

 

 

Jaja faszerowane ogórkiem i oliwkami

A to druga propozycja farszu do jaj – moje ulubione zielone oliwki i ogórek kiszony.
jajka faszerowane ogórkiem oliwkami (2a)

Składniki

6 jajek ugotowanych na twardo
2 średnie ogórki kiszone
ok. 1/2 szklanki zielonych oliwek
1/2 białej cebuli
3 łyżki twarogowego serka kremowego
szczypiorek
sól, świeżo mielony czarny pieprz /do smaku/
jajka faszerowane ogórkiem oliwkami (2)

Wykonanie

Jajka ugotować na twardo w osolonej wodzie. Ostudzić, obrać i przekroić na połówki. Wyjąć żółtka, przełożyć je do miski, zaś białka ułożyć na talerzu.

Ogórki, oliwki i cebulę pokroić w bardzo drobną kostkę, dodać do rozdrobnionych żółtek i dokładnie wymieszać. Dodać serek i szczypiorek, doprawić do smaku i wymieszać. Masą napełniać połówki jajek, udekorować krążkami oliwek, ogórkiem oraz szczypiorkiem bądź koperkiem.