Jesienny jabłecznik

Miała być Jesienna Pavlova, ale okoliczności wymusiły na mnie zmianę planów i powstał jesienny jabłecznik. Pyszniutki, kruchutki, smaczny i na zimno i na ciepło.
inspiracja tu
jesienny jablecznik (2a)

Składniki /forma 24×36 cm/

Ciasto

3 szklanki mąki /wskazane pół na pół tortowa i krupczatka/
kostka masła /200 g/
1 łyżka smalcu
2 jajka
1/2 szklanki cukru
cukier waniliowy
2 łyżeczki proszku do pieczenia

dodatkowo:

ok. 1/2 szklanki mleka
bułka tarta
jesienny jablecznik

Masa jabłkowa

2 kg jabłek /użyłam antonówkę/
2 łyżki masła
1 cytryna
1 łyżka kisielu cytrynowego
cukier do smaku
cynamon
jesienny jablecznik (3)

Wykonanie

Jabłka obrać i zetrzeć na grubych oczkach, skropić sokiem z cytryny.
W rondlu rozgrzać masło, przełożyć jabłka, dodać cukier i dusić /jabłka powinny zrobić się lekko miękkie, szkliste, ale nie mogą się rozpadać. Dodać cynamon, a na koniec kisiel w proszku /zamiennie mąkę ziemniaczaną/. Masę ostudzić.

Jajka utrzeć z cukrem na białą masę, dodać miękkie masło – utrzeć, na koniec dodać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia. Ciasto podzielić na dwie części.

Jedną część ciasta wyłożyć na dno blaszki – wyłożyłam łyżką, a następnie za pomocą dłoni rozprowadziłam na cały spód.
Posypać ciasto /spód/ garstką bułki tartej, po czym wyłożyć przygotowaną masę jabłkową.

Drugą część ciasta przełożyć do miski, porcjami dolewać mleko /temperatura pokojowa/ i miksować – ciasto ma mieć konsystencję gęściejszą niż na naleśniki. Rozłożyć je porcjami na jabłkach, a następnie łyżką rozprowadzić i wyrównać powierzchnię /całość ma być przykryta/.
Piec ok. 50-60 minut w temp. 160 st. C grzanie góra-dół, na II poziomie piekarnika.

Po wystudzeniu posypać cukrem pudrem. Dobrze smakuje na ciepło z lodami.

Nektarynka w serowym cieście

Ciasto ładnie wyrasta, jest smaczne i długo trzyma wilgoć, co jest zasługą dodatku sera. Szybkie do zrobienia, gdy przyjdzie nam nagle ochota na coś słodkiego, a owoce można dać w zasadzie każde, które akurat mamy.
nektarynka w serowym cieście2

/tortownica 24 cm/

Składniki

300 g mąki tortowej
3 jajka
250 g tłustego sera /zmielony biały tłusty twaróg*/ – dałam półtłusty mielony
200 g cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
50 ml oleju rzepakowego
skórka starta z cytryny /zamiennie aromat cytrynowy/
500 g nektarynek /mogą być też inne owoce/ – ja dorzuciłam śliwki
opcjonalnie – kruszonka na wierzch
nektarynka w serowym cieście (3a)

Wykonanie

Całe jajka ubić z cukrem na puszystą masę.
Dodać ser w 3 porcjach, cały czas dokładnie miksując. Nie przerywając miksowania wlewać cienką strużką olej, dodać skórkę i dokładnie zmiksować.
Przesiać mąkę z proszkiem nad ciastem i delikatnie wymieszać szpatułką, aby nie było grudek.

Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia lub wysmarować masłem i wysypać tartą bułką. Wyłożyć ciasto, na wierzchu ułożyć owoce, lekko je wciskając.

Piec ok. 50-60 minut w temp. 160 st. C grzanie góra-dół, na II poziomie piekarnika.
nektarynka w serowym cieście1

Ja na wierzch dałam kruszonkę – posypałam nią ciasto na 15 min. przed końcem pieczenia.

Ważne – wszystkie składniki mają być w temp. pokojowej, to warunek udanego ciasta – patrz uwagi przy ciastach jogurtowych.
*) z powodzeniem można dodać serek mascarpone lub ricottę

Gulasz wieprzowo-warzywny

Pyszny gulasz, wielobarwny, wielowarzywny, wieloskładnikowy… można by powiedzieć, że jest to gulasz na pożegnanie lata, bo ma w sobie wszystkie  dobrodziejstwa z letniego ogrodu.
Polecam też Gulasz wieprzowy i Gulasz wieprzowy na zimowe chłody.

 gulasz wieprzowo-warzywny 

Składniki

0,5 kg łopatki wieprzowej
1 średnia cebula biała
1 średnia cebula czerwona /mogą być wszystkie białe/
po 1/2 świeżej papryki /3 różne kolory/
1 marchewka
2 ząbki czosnku
1/2 młodej cukinii
2-3 ogórki kiszone – dodane pod koniec gotowania
2-3 pomidory
spora garść fasolki szparagowej
250 g pieczarek

1 liść laurowy
2 ziarenka ziela angielskiego
1 łyżeczka mielonego kminku
3 łyżeczki słodkiej papryki
1/2 łyżeczki ostrej papryki
1 łyżka majeranku
sól, pieprz, jarzynka/vegeta
natka z pietruszki

2 łyżki mąki pszennej – do zagęszczenia
olej/smalec – do smażenia
gulasz wieprzowo-warzywny (2a)

Wykonanie

Umyte i osuszone mięso pokroić w kostkę /kostka ok. 2,5-3 cm/ i obsmażyć na patelni na rozgrzanym tłuszczu na rumiano ze wszystkich stron /smażyć partiami, wtedy tłuszcz nie ma szans na szybkie ochłodzenie i mięso nie zdąży wypuścić soków/. Usmażone mięso odłożyć do rondla, podlać niewielką ilością gorącej wody, dodać przyprawy /liść laurowy, ziele angielskie, vegetę/ i dusić pod przykryciem na wolnym ogniu.

Na tym samym tłuszczu zeszklić teraz pokrojoną w kostkę cebulę razem z czosnkiem, po czym patelnię zdjąć ognia, dodać obie papryki w proszku i szybko wymieszać. Papryka ma się połączyć z gorącym /ale nie wrzącym/ tłuszczem, wówczas nabierze koloru, ale nie będzie gorzka. Cebulę dodać do rondla z mięsem.

Następnie na patelnię wlać troszkę tłuszczu, mocno rozgrzać, dać pokrojone pieczarki i przesmażyć krótko na rumiano /nie powinny puścić za dużo soku, ale gdy tak się stało doprowadzić do odparowania/. Dodać do rondla z mięsem i dusić dalej.

Fasolkę szparagową pociąć na mniejsze kawałki, marchewkę pokroić w półplasterki – dodać do mięsa i dusić.

Pomidory sparzyć, ściągnąć skórkę i pokroić w grubą kostkę. W grubszą kostkę pokroić też cukinię, zaś w troszkę mniejszą ogórki kiszone. Paprykę pokroić w paseczki. Dodać wszystko do mięsa i dusić chwilę /pilnować, aby cukinia była miękka, ale nie „rozciapała się”/. Równocześnie doprawić jeszcze do smaku solą, pieprzem, kminkiem i majerankiem.
Zagęścić mąką rozmieszaną w niewielkiej ilości zimnej wody, zagotować. Na koniec dodać posiekaną natkę pietruszki.

Podawać z ziemniakami, makaronem lub kluskami śląskimi oraz ulubioną sałatką o wyrazistym smaku.

Sałatkowy mix najprostszy z sosem winegret

Jest na blogu już kilka sałatkowych mix-ów czy też misz-masz-ów, ale jako że od przybytku głowa nie boli, będzie jeszcze jedna propozycja.
sałatkowy mix z sosem winegret

Składniki

1 sałata zielona lub rzymska
1 sałata krucha lub lodowa
1 sałata czerwona
garść rukoli
1 papryka /zalecane po pół czerwonej i żółtej/
1 większy pomidor lub spora garść koktajlowych

wybrany sos winegret /klik/ – u mnie VI z dodatkiem czosnku
1 płaska łyżka miodu
1 płaska łyżka musztardy
6 łyżek oliwy z oliwek lub oleju słonecznikowego /rzepakowego/
1,5 łyżki soku z cytryny lub białego octu winnego
sól i pieprz, czosnek granulowany

Wykonanie

Sałatę umyć, osuszyć, porwać /pokroić/ na mniejsze kawałki. Rukolę pozostawić w całości.
Pomidory umyć i pokroić na mniejsze cząstki. Paprykę również umyć, oczyścić z gniazd nasiennych i pokroić w cienkie paseczki.
Wszystkie składniki wymieszać.

Składniki sosu włożyć do słoika i potrząsając dokładnie wymieszać. Spróbować i ewentualnie doprawić jeszcze do smaku – sos powinien mieć wyrazisty, słodko-kwaśny smak, z odrobiną słonej nuty.
Polać sałatę tuż przed podaniem /nie mieszać/.

 

Sernik Bounty

Prezentowałam już jakiś czas temu sernik bardzo kokosowy, cały biały – Sernik Rafaello. Dziś będzie nieco podobny, bo też bardzo kokosowy, ale polany czekoladą, trochę jak batoniki Bounty, stąd też jego nazwa.
Przepis podpatrzony u Ani.

sernik bounty (3a)

Składniki /u mnie tortownica 24 cm/

Spód
1 op. czekoladowych Hitów /najlepiej wersja XL ok. 250 g/

Ser

1 kg mielonego twarogu /może być dobry z wiaderka/
1 szklanka cukru
5 jajek /M/
2 łyżki mąki pszennej /z lekkim czubkiem/
2 łyżki mąki ziemniaczanej /z lekkim czubkiem/
1 szklanka wiórek kokosowych
2/3 szklanki likieru kokosowego
sernik bounty

Wierzch

1 czekolada mleczna
60 ml śmietanki 30%
wiórka kokosowe do dekoracji
sernik bounty (4a)

Wykonanie

Wiórka kokosowe zalać likierem, wymieszać, odstawić na min. 30 minut, najlepiej na ok. 2 godziny (a można nawet na całą noc).
Ciastka dokładnie pokruszyć (dosłownie na piasek – ja robię to malakserem) i wysypać na spód tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Wyrównać i lekko ugnieść.

Ser zmiksować z cukrem, dodawać pojedynczo jajka, następnie mąkę i na końcu wiórka z likierem – cały czas miksując.
Całość wylać na spód z ciastek, piec ok. 60 min. w 180 st.C.na II poziomie /wskazane, aby na spodzie piekarnika położyć blachę wypełnioną do połowy wodą/.

sernik bounty(2)

Po upieczeniu sernik zostawić 10 min. w wyłączonym już piekarniku, po czym studzić także w piekarniku, przy lekko uchylonych drzwiczkach.

Przygotować polewę: śmietankę doprowadzić do wrzenia i gaz wyłączyć, wsypać połamaną na kawałeczki czekoladę, wymieszać, aż będzie całkiem gładka. Rozsmarować dokładnie na wierzchu jeszcze lekko ciepłego ciasta. Udekorować wiórkami kokosowymi. Wystudzić i odstawić do lodówki.

Moje zmiany
–  zamiast likieru kokosowego zamiennie użyłam mleka kokosowego – gęsta część
– tym razem użyłam sera o smaku waniliowym /Vitello – Biedronka/
– lubię ciasta wyższe, więc piekłam w tortownicy śr.24 cm, Ania sugeruje śr. 26-28 cm

Udka z kurczaka pieczone w marynacie miodowo-cytrynowej

Smakoszką udek jest moja wnuczka Julia i to odkąd przeszła z żywienia mlecznego na różnorodne. Nie zapomnę, jak na pytanie – co zjesz na obiad? odpowiadała natychmiast – mięso na kościach! Och, ile się z dziadkiem nagłowiliśmy… o co chodzi? dopiero tatuś malutkiej wyjaśnił nam, że chodzi o mięso z kurczaka, ale nie białe, tylko z udek…Dobrze dziecko kombinowało… A tak na marginesie – pewnie ma to po babci – ja również nie lubię białego mięsa, a tylko to „z kości”.
Skoro zatem gościłam ją na obiedzie, musiałam przygotować też udka /tak na wszelki wypadek, gdyby nie podeszły jej polędwiczki z kurkami/. Dla drugiej wnuczki musiałam wykombinować inne danie, bo ta z kolei lubi tylko białe mięso z kurczaka.
udka w marynacie miodowo-cytrynowej

Składniki

1 kg średnich udek /u mnie 10 podudzi czyli pałek/

marynata
1/3 szklanki oleju
1 łyżka majonezu
sok ze średniej cytryny
3 łyżki miodu
1 płaska łyżeczka czosnku granulowanego
1 kopiata łyżeczka słodkiej papryki
1/2 płaskiej łyżeczki ostrej papryki
2 łyżeczki przyprawy „złoty kurczak”
szczypta pieprzu ziołowego
1 płaska łyżeczka soli
troszkę igiełek świeżego rozmarynu /ok.1/2 łyżeczki pociętych/

Wykonanie

Udka umyć, dobrze osuszyć papierowym ręcznikiem i przełożyć do miski.
W drugiej misce połączyć wszystkie składniki marynaty i przelać je do udek. Dokładnie wetrzeć marynatę w mięso kurczaka, po czym przełożyć je do zamykanego pojemnika  i odstawić do lodówki na kilka godzin /ja odstawiam na całą noc/.
Zamarynowane udka przełożyć do naczynia żaroodpornego,  wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st.C i piec ok. 1 godz. przykryte, na II poziomie, po czym mięso odkryć, włączyć termoobieg i przez 5 min. zrumienić.
Ja tym razem piekłam cały czas przykryte ok. 1,5 godz. – upiekły się fajnie, były rumiane bez włączania termoobiegu, mięso mięciutkie, nie wysuszone, bo cała zalewa została wchłonięta przez mięso.

Polędwiczki wieprzowe w sosie kurkowym

Miało być danie smaczne, niecodzienne, ale bez zbytniej ekstrawagancji, stosowne do okoliczności i …są polędwiczki w sosie kurkowym.
polędwiczki w sosie kurkowym

Składniki

2 polędwiczki wieprzowe /ok. 1 kg/
sól, pieprz
masło klarowane lub olej i 1 łyżka masła – do smażenia

Sos kurkowy

500 g kurek /można dać więcej gdy mamy własnoręcznie zebrane/
1 średnia cebula
4-5 łyżek masła klarowanego lub pół na pół oleju i masła zwykłego
250 ml śmietany kremówki 30 % /może być chudsza, ale słodka/
1 łyżka mąki
sól, pieprz
szczypta ostrej papryki
1 łyżeczka soku z cytryny
natka pietruszki /rozmaryn/tymianek – do dekoracji
polędwiczki w sosie kurkowym2a

Wykonanie

Polędwiczki umyć, osuszyć, pokroić w plastry o grubości ok. 1,5 – 2 cm, trochę rozbić dłonią, oprószyć z obu stron solą i pieprzem i krótko obsmażyć na maśle klarowanym /po ok. 2 minuty z każdej strony/. Mięso przełożyć do garnka, podlać troszkę wodą i dusić pod przykryciem do miękkości.

Kurki oczyścić /sposób czyszczenia tutaj – klik/, rozłożyć na papierowym ręczniku i dobrze osuszyć.
Cebulę drobno posiekać i zeszklić na maśle klarowanym, dodać osuszone kurki /małe w całości, większe pokroić/, smażyć na większym nieco ogniu nie dłużej niż 5 minut /inaczej staną się twarde/, a gdy puszczą dużo soku, szybko odparować na dużym ogniu. Oprószyć 1 łyżką mąki, wymieszać.
Teraz do kurek dodać śmietankę, sól, pieprz, szczyptę ostrej papryki oraz sok z cytryny. Gotować kilka minut na małym ogniu, aż sos zgęstnieje, cały czas mieszając.
Do sosu dodać wcześniej usmażone polędwiczki, wymieszać, zagotować i podawać.
Gdyby przed połączeniem z polędwiczkami sos zgęstniał za bardzo, można go rozcieńczyć odrobiną wody.

Tort biały z owocami

Tort biały, bo … jasny biszkopt i jasny krem…owoce dostępne teraz, pod koniec lata, ale mogą być też inne, ulubione…warunek – powinny być to owoce miękkie.
tort bialy z owocami (3a)

Składniki /tortownica śr. 27 cm/

Biszkopt

7 jaj /L/
1 szklanka cukru
1 szklanka mąki pszennej tortowej
1/3 szklanki mąki ziemniaczanej
1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka octu
szczypta soli

Krem

500 g serka mascarpone
250-300 ml śmietany kremówki /30% lub 36 %/
3 łyżki cukru pudru
150 g białej czekolady
1 śmietan-fix
tort biały z owocami3

Poncz – wymieszać:
1/2 szklanki ciepłej wody
3 łyżki cukru pudru
2 łyżki soku z cytryny /gdy bez alkoholu dać więcej soku/
1-2 łyżki alkoholu

Dodatkowo
250 g malin
250 g borówki amerykańskiej/jagód
ewentualnie inne owoce do dekoracji
inne dodatki do dekoracji np. płatki czekoladowe
½ galaretki cytrynowej rozpuszczonej w 200 ml wody
tort bialy z owocami (2) 

Wykonanie
Biszkopt przygotować wg przepisu Grzegorza /klik/ – u mnie proporcje dostosowane do wielkości tortownicy.
Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, boków nie smarować. Piekarnik nagrzać do 170 st. C.

Ubić pianę z białek ze szczyptą soli, dodać cukier i ubić. Masa białkowo-cukrowa powinna być lśniąca i sztywna.
Żółta, ocet i proszek do pieczenia wymieszać w innej miseczce /zamiast octu może być sok z 1/2 cytryny, ważny jest kwas, który zetnie białka/ i dodać do ubitej wcześniej piany – zmiksować.
Na koniec do masy dodać obie mąki /przesiać nad ubitymi jajkami/ i bardzo delikatnie wymieszać szpatułką. Przełożyć do przygotowanej tortownicy i wyrównać.
Piec ok 30 – 40 min. w piekarniku nagrzanym już do 170 stopni /przy zastosowaniu funkcji termoobiegu piekarnik ustawić na 150 st.C/ – II poziom.

Upieczony biszkopt wyjąć z piekarnika, spuścić na  blat z wysokości ok. 30 cm i lekko przestudzić.  Dopiero teraz okroić nożem dookoła tortownicy, wyjąć biszkopt z tortownicy i wyłożyć na kratkę.
Przeciąć  na 3 równe krążki /blaty/ po całkowitym ostygnięciu, a najlepiej na drugi dzień.

Krem

Do rondelka wlać 3-4 łyżki śmietany kremówki, podgrzać na malutkim gazie /lub w kąpieli wodnej/, dodać połamaną czekoladę, podgrzewać nie dopuszczając do zagotowania, aż całkowicie się rozpuści. Odstawić i ostudzić.

Mocno schłodzoną śmietanę ubić na sztywno, dodając pod koniec ubijania 2 łyżki cukru pudru wymieszane ze śmietan-fixem.

Ser mascarpone włożyć do miski, dodać przestudzoną już czekoladę i bardzo krótko zmiksować /tylko do połączenia się składników/. Do sera dodać ubitą śmietanę i delikatnie wymieszać łyżką.
Krem podzielić na 3 części, z każdej ubrać po 2 łyżki kremu i odłożyć do schłodzenia – będzie do dekoracji.

Przełożenie

Ułożyć pierwszy dolny krążek na paterze, nasączyć, wyłożyć jedną część kremu, na to rozsypać maliny, lekko wciskając je w masę /część zostawić do dekoracji/.
Na to położyć drugi krążek ciasta, nasączyć, wyłożyć drugą część kremu, na to rozsypać borówki, lekko wciskając je w masę /część zostawić do dekoracji/.
Przykryć ostatnim trzecim krążkiem, nasączyć go i również posmarować kremem, ale smarować tylko górę tortu, zostawiając trochę kremu na posmarowanie boków.
Przełożone ciasto dobrze schłodzić w lodówce /min. 30 min./. Wyjąć i posmarować boki tortu pozostawioną częścią kremu.

Ze schłodzonego dobrze kremu /odłożony po 2 łyżki z każdej porcji masy/ zrobić zdobienia. Całość ozdobić wg własnego pomysłu i fantazji.
Ułożone na torcie owoce świeże posmarować cieniutko rozpuszczoną, gęstniejącą już galaretką cytrynową, bądź też pierw posmarować, a potem już „osuszone” układać na torcie /ja tak robię/, co zapewni świeży wygląd owoców i zakonserwuje je w pewnym stopniu.

uwagi końcowe
– do składania tortu dobrze jest użyć specjalnej obręczy, która pozwoli na „utrzymanie pionu” przez tort; w razie braku takiej obręczy użyć we wstępnej fazie składania obręczy od tortownicy
– poza sezonem można użyć owoców mrożonych /nie rozmrażać ich wcześniej, użyć w stanie zamrożonym/
– biszkopt powinien być dobrze nasączony
– do zabezpieczenia owoców do dekoracji przed wysychaniem można zrobić galaretkę we własnym zakresie:
1,5 łyżeczki żelatyny
150 ml wody przegotowanej
1 łyżeczka cukru
sok z połowy cytryny

 

Roladki schabowe z fetą i suszonymi pomidorami zapiekane z ziemniakami

Danie prawie 2 w 1… jak ja lubię przygotowywać w ten sposób obiady. Wkładam wszystko do piekarnika, ja zasiada przed telewizorem lub laptopem, a obiad robi się sam. Prawie jak w tym powiedzeniu /nieprawdziwym zresztą/ – rolnik śpi, a zboże mu rośnie.
Tylko „machnąć” jakąś surówkę i już można zajadać.
inspiracja stąd
roladki schabowe z feta i pom susz

Składniki

3 kotlety schabowe
kilka suszonych pomidorów
1/2 pudełka sera feta
zielone dodatki np. szpinak, bazylia, natka pietruszki
pieprz świeżo mielony, odrobina soli
roladki schabowe z feta i susz pomidor

Wykonanie

Kotlety bardzo cienko rozbić, oprószyć solą i pieprzem, odstawić na chwilę.
Następnie na każdym kotlecie /z jednej strony/ ułożyć suszone pomidory, na to plasterki sera feta i listki zielonego dodatku. Zwinąć ciasno w roladkę, spiąć wykałaczką lub związać nicią.

Roladki ułożyć w naczyniu żaroodpornym, skropić obficie olejem z suszonych pomidorów.

Ziemniaki pokroić w łódeczki lub większą kostkę, podgotować w lekko osolonej wodzie przez 5-7 min. ostudzić, po czym skropić olejem z suszonych pomidorów, oprószyć solą, pieprzem i kurkumą, wymieszać i ułożyć obok roladek /gdy za mało miejsca, ziemniaki dać do innego naczynia/.

Piec w nagrzanym już piekarniku do 180 st.C przez ok. 40-45 min.

Niby leczo

Dlaczego niby? bo leczo zawsze kojarzy mi się jako danie z warzyw i kiełbasy, bądź boczku. Moje jest iście wegetariańskie, ani śladu, ani nawet zapachu kiełbaski w nim nie uświadczysz. Za to warzywa… cała plejada letniego ogrodu, do wyboru, do koloru…
niby leczo1

Składniki

2 cukinie /zielona i żółta/
2 cebule
3 papryki /czerwona, zielona i żółta/
5 pomidorów
5-6 pieczarek
spora garść fasolki szparagowej /zamiennie mała puszka kukurydzy/
1 szklanka przetartych pomidorów z czosnkiem
sól, pieprz, ziarenka smaku
papryka słodka i szczypta ostrej
listki bazylii i rozmarynu
ewentualnie /dla zaostrzenia smaku/ 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego
niby leczo

Wykonanie

Fasolkę szparagową ugotować osobno w lekko osolonej wodzie, przelać zimną wodą.

W rondlu rozgrzać olej i zeszklić na nim 1 cebulę pokrojoną w piórka, a następnie dodać pokrojoną w paski paprykę – chwilę poddusić.
Cukinię oczyścić, pokroić w kostkę. Pomidory sparzyć, obrać ze skórki i pokroić w grubą kostkę. Dodać cukinię i pomidory do cebuli z papryką, chwilę dusić /uważać, aby warzywa się nie rozpadły, były miękkie, ale jędrne/.

W osobnym naczyniu smażyć drugą cebulę i pokrojone w plasterki pieczarki, lekko posolone i posypane pieprzem – usmażyć na rumiano, płyn z pieczarek powinien wyparować. Dodać je do rondla z cukinią, wlać przetarte pomidory oraz ugotowaną fasolkę szparagową, przyprawić i zagotować. Teraz dodać ewentualnie przecier pomidorowy, dorzucić bazylię i rozmaryn – krótko zagotować.